"Choinka zakładowa"

03.12.08, 22:07
Hey Dziewczyny :)
Pamiętacie z dzieciństwa tzw. Choinkę, czyli imprezę dla dzieci w
załadach pracy rodziców? Z tańcami, choinką, orenżadą no i
oczywiście z Gwiazdorem rozdającym paczki ze słodyczami. (Mikołaj
jest zbyt amerykański)??
Nie wiem czy coś takiego jeszcze w Polsce funkcjonuje :/
A jak jest u Was w irlandzkich firmach? Jest coś takiego
jak "zakładowy fundusz socjalny"? Wasi pracodawcy organizują jakieś
imprezy dla dzieci? Jeśli nie na Boże Narodzenie, to może z jakiejś
innej okazji?

U mnie jest tylko "christmast drink" i voucher 50e na zakupy. Istne
szaleństwo ;)
    • olliesmum Re: "Choinka zakładowa" 04.12.08, 11:21
      Voucherem bym nie pogardzila :).
      Niestety u nas - jako ze to nie firma prywatna (a i dzieki Bogu!) - nic nie
      dostajemy a za Xmas party placimy tez sami...
      Dla dzieci w tym roku koledzy podobno cos organizuja, jakies Treasure hunt, z
      czego sie bardzo ciesze, bo do tej pory nic nie bylo.
      Coz, co kraj to obyczaj... Za to maja inne mile tradycje :).
      • maja92 Re: "Choinka zakładowa" 04.12.08, 11:47
        U mojego meza w pracy (hamerykanski mulinational) co roku jest
        Gwiazdka dla dzieci z Gwiazdorem, prezentami, tancami i orenzada ;-)
        Oni tez zawsze maja dla doroslych takie full wypas Christmas Party -
        z partnerem i co roku w fajnym hotelu z zarezerwowanymi pokojami
        na "nabranie sil" po imprezie ;-)
        Idzemy jutro do Druids Glen w Co. Wicklow. Mam nadzieje, ze bedzie
        super!

        Ja to zawsze trafie do firmy, ze dla dzieci nic nie maja, a dla
        pracownikow to jest impreza tylko dla nich bez partnerow...
        Teraz we firmie ktorej jestem (tez hamerykanski multinational, ale
        nie taki chojny jak Pana Meza), to pracownicy sami organizuja
        impreze gwiazdkowa wiec jest w pelni odplatna i znowu bez
        partnerow...

        Oh! well...nie bede ogladac szefa jak sie upije ;-)
        • olliesmum Re: "Choinka zakładowa" 04.12.08, 12:19
          U nas od tego roku mozna tez zabrac ze soba partnera/rke, ale przyznam sie ze
          nam obojgu taka wizja w ogole nie odpowiada, bo dla nas praca to praca a dom to
          dom ;). Ja bym sie glupio czula i malzonek zapewne tez.
          Ale to pewnie kwestia przyzwyczajenia, kto wie.
          • maja92 Re: "Choinka zakładowa" 04.12.08, 13:31
            Ja lubie isc do Macieja na impreze Gwiazdkowa. Znam 3 Jego kolegow
            z pracy i ich zony - utrzymujemy kolezenskie kontakty przez caly
            rok (porzucanie na wzajem dzieci, bbq, grzebanie wzajemne w
            samochodach, radiach, zakupy, itp), wiec i na tej imprezie jest
            powod by wspolnie poszalec.
            Sama kiedys pracowalam dla tej firmy przez prawie 10 lat - 6 w
            Polsce i 4 w Eire, wiec mam paru znajomych ktorzy jeszcze tam
            pracuja i przynajmniej raz do roku mozemy sobie zdac relacje, co "u
            nas"
            A tematy pracy nigdy nie sa poruszane na imprezie...taki zwyczaj i
            juz ;-)

            To moze wszystko zalezy od "ekipy" ;-) Mojego Pana Meza jest bardzo
            zgrana i znamy sie wszyscy od 10 lat - zawsze rozrywkowo jest ;-)
            • monika_irl Re: "Choinka zakładowa" 04.12.08, 13:41
              My idziemy w niedziele 7.12 na Kids Christmas Party z firmy mojego
              meza a mojej starej. Beda slodycze i napoje dla dzieci i rodziców,
              bedzie Mikolaj z prezentami dla dzieciaków, zabawa i pewnie
              jakas ‘rozrywka dla dzieci’ (w zeszlym roku byl klawn)
              natomiast party dla doroslych w tym roku po raz pierwszy jest bez
              partnerów ze wzgledów oszczednosciowych, chociaz to jest bardzo duza
              firma.
              • maja92 Re: "Choinka zakładowa" 18.12.08, 12:28
                No to po imprezie ;-)

                Bylo fajnie!! Dziewczyny od Macieja z pracy przebakiwaly, ze to
                prawdopodobnie ostatnia taka impreza ;-)
                Dal mnie najwieksza atrakcja byl pokoj z kingsize bed i sniadaniem
                do lozka!! ...no i bez dzieci ;-)

                W ubiegla niedziele u Macieja mieli tez Gwiazdke dla dzieci - Jono
                poszedl z tata i pierwszy raz sie nie bal usiasc na kolanach u
                Gwiazdora ;-) Remi wybral kino z kolegami ;-) i nie poszedl...

                Wiec jak do roku nie mamy zdjecia z Gwiazdowem i z obu
                chlopakami...wczesniej Jono gdzies zwiewal, jak najdalej od tego
                faceta w czerwonym plaszczu, w tym roku Remi wyrosl i imprezy ;-)

                Bywa!
Pełna wersja