xsenna
14.01.09, 16:59
Dziewczyny w kwietniu zwolnilam sie z pracy,pracowalam tam szesc lat ale z
przerwa ialam (P45.Po pol roku czasu wrocilam do firmy z powrotem.No i
zwolnilam sie poszlam sie zapisac po jobseeker benefit i gosciu mi mowi ze
zabraklo mi 2 tyg.Mialam tylko 37 tyg a powinno byc 39.No to chodze sie
podpisywac,i on mi powiedzial ze w tym roku powinnam dostac zzasilek.Bylam juz
dwa razy sie podpisac i dzis on znowu wyznaczyl mi date na 11.02.Pytam sie go
czy wogole dostane ten zasilek,a on ze tak ale musze sie podpisywac nadal.I
wlasnie nie powiedzial mi ile jeszcze bylo pelno ludzi wszystkich obsugiwal
bardzo szybko.Czy wiecie moze ile to trzeba czekac i czy mozna to jakos
przyspieszyc.Sytuacja zrobila sie fatalna nie moge znalezc pracy moj maz ma
malo godzin a nasz morgage to 1200 na miesiac,nie mamy z czego splacac,jestem
zalamana.Tylko sobie strzelic w leb.