może do irlandii ?!?

16.01.09, 20:01
na poczatek WITAM wszystkich bo to moj pierwszy watek. Pomysl
wyjazdu przewijal sie czasami... ale bardziej w formie zartu.
Dzisiaj zaczelismy z żoną rozmawiać o tym na poważnie. Mieszkamy,
zyjemy w polsce... układa nam sie myśle ze całkiem dobrze... jednak
brakuje perspektyw. Mimo, że prowadze wlasna dzialanosc ktora
prosperuje calkiem dobrze ciezko nam odkladac pieniadze, myslec o
wakacjach itp. Sa to uslugi internetowe i bez problemu moglbym
przeniesc sie z tym interesem za granice... a dodatkowo albo
przedewszystkim isc do pracy. Mamy rodzine w Cork ktora napewno
pomogla by nam na starcie i pokazala co i jak.... jednak nie maja
dzieci i w tych kwestiach nie podpowiedza. Synek skończył 03.01 3
latka. Mysle ze wyjazd bylby za 1.5 roku jak żona skonczy szkołe...
i syn bedzie miał już 4.5roku. Wydaje mi sie ze nie bedzie mu łatwo
sie tam odnalesc :-/ Jakie macie w tym doswiadczenia, co procz
cwiczenia angielskiego mozna robic ?
Za wszelkie informacje z gory dziekuje i pozdrawiam
    • ka12 Re: może do irlandii ?!? 16.01.09, 23:18
      Hej, bardzo dużo zależy od charakteru dziecka. Jeśli jest to maluch przebojowy, otwarty,
      towarzyski to adaptacja do nowych warunków będzie przebiegała szybciej niż u dziecka cichego i
      nieśmiałego.
      Jak można pomóc:
      1) Staraj się rozbudzać w dziecku zainteresowanie nowych krajem,
      opowiadaj mu ciekawostki o Zielonej Wyspie (np. że popularny sportem jest golf i hurling, jak to wygląda), pokazuj na internecie zdjęcia z fajnych miejsc w Irladnii itp.
      2) Dopilnuj, by syn osłuchiwał się z językiem angielskim i pozwól mu od czasu
      do czasu oglądać bajki w tym języku na kanałach typu CBeebies.Nie wiem jak
      chłopcy, ale dziewczyki w tym wieku lubią "Tweenies", "Mr. Maker", "Big cook little
      cook".
      3) Cwicz praktycznie język angielski przez zabawę i odgrywanie scenek. Nawet jak
      wychodzisz rano do pracy to powiedz do syna "cześć", a zaraz potem "bye". Podobnie z witaniem się
      , mówieniem dobranoc ( czyli najpierw po polsku , potem po angielsku). Na początku syn będzie
      się trochę dziwił, ale nie obejrzysz się jak na pytanie "How are you?" odpowie Ci
      gładko po angielsku.
      4) W ćwiczeniu podstawowego słownictwa dobrze sprawdza się gra Memory np. z
      przedmiotami użytku codziennego lub przyborami szkolnym (możecie sami ją zrobić)
      Podczas gry obowiązuje zasada: przy każdym obróceniu karty obrazkiem do góry, trzeba powiedzieć po
      angielsku, co ta karta przedstawia. Na początku syn będzie słuchał i powtarzał
      po tobie, potem już zapamięta występujące w grze słowa.
      5) Będąc już w Irlandii nie zamykajcie się w 4 ścianach, tylko śmiało śmigajcie na plac zabaw z dzieckiem lub gdy dzieci sąsiadów grają w piłkę. To ułatwi chłopcu integrację.
      To tyle pomysłów ode mnie, dodam, że wszystkie praktykowałam na własnym dziecku :)
      W Irlandii dzieci rozpoczynają naukę w szkole w wieku 4,5 lub 6 lat. Zwykle do szkoły rodzice wysyłają maluchy,
      które mają skończone 4 lata. W szkole syn uzyska napewno pomoc w postaci lekcji
      z tzw. Language Support Teacher, które pomogą mu szybciej opanować język.
      Myślę, że po 2-3 miesiącach od rozpoczęcia nauki w szkole przez syna, nie będziesz
      już pamiętał, że się martwiłeś, jak się odnajdzie w nowych warunkach :)
      Pzdr
      • sunnychris Re: może do irlandii ?!? 17.01.09, 08:22
        dziekuje bardzo za wskazówki... Teraz pozostała nam kwestia
        mieszkania - jesli zdecydujemy sie na wyjazd to raczej na stałe... i
        przydalby sie wlasny kąt. Moze nie w pierwszym tygodniu ani miesiacu
        ale czy pomijajac panujacy obecnie kryzys ciezko uzyskac jest
        polakowi tam kredyt hipoteczny ?
        • apas13 Re: może do irlandii ?!? 17.01.09, 09:31
          W tej chwili banki nie sa zbyt skore do pozyczania pieniedzy z
          wiadomych przyczyn. Poza tym dolek cenowy nieruchomosci dopiero
          przed nami i rozsadnie bedzie jeszcze chwile poczekac z hipoteka.
          Czy ciezko Polakowi dostac kredyt? To zalezy od dochodow i historii
          kredytowej. Zabezpieczeniem kredytu jest dom, wiec ryzyko dla banku
          nie takie znow wielkie. A jak bedzie wygladac rzeczywistosc? Mam
          nadzieje przekonac sie o tym niedlugo :)
        • ka12 Re: może do irlandii ?!? 17.01.09, 12:21
          Zakładam, że zdecydowałeś się już na zamieszkanie w Cork. Zastanów się jaką pracę będziesz szukał i jaką mogłaby podjąć żona. Potem zorientuj się jak tam wygląda sytuacja w wybranych przez Was zawodach. Przez 1,5 roku może się jeszcze dużo wydarzyć na rynku pracy. Na razie nie jest niestety różowo. Sama ostatnio myślałam o przekwalifikowaniu się, a tu wczoraj dudnią z radia, że w wybranym przeze mnie sektorze planowane są ostre zwolnienia do końca marca. Wierz mi, tutaj wszyscy pilnie śledzą, co przyniosą nadchodzące miesiące. Wiekszość ludzi jednak woli niepewną sytuację w Irlandii niż powrót do nieprzewidywalnej Polski.
          Skoro masz rodzinę w Cork, weź sobie urlop i odwiedź ich. Wtedy sam sprawdzisz, co w trawie piszczy. Życzę powodzenia w podejmowaniu decyzji.
        • morela7 Re: może do irlandii ?!? 17.01.09, 18:00
          Mieszkam poza Polska ponad dekade i powiem szczerze, ze nawet po tak
          dlugim czasie nie mowie, ze wyjechalam 'na stale'. Moim zdaniem, do
          wszystkiego trzeba podchodzic elastycznie i zostawiac sobie otwarte
          furtki i nie spalone mosty :) Uwazam, ze kupno nieruchomosci to
          koszmarne uwiazywanie sie, tak naprawde. W razie jesli by cos sie
          Wam nie poukladalo (szok kulturowy przechodzi kazdy i wiele osob go
          nie wytrzymuje, tylko wraca po roku-dwoch), posiadanie nieruchomosci
          w danym kraju znakomicie utrudni Wam dostosowanie sie do
          rzeczywistosci - chocby zmiany adresu w obrebie miasta... W Irlandii
          sa b. wysokie koszty transakcyjne przy zakupie/sprzedazy
          nieruchomosci (stamp duty, oplaty za prawnika, posrednika, wszelkich
          inzynierow), przecietnie rzedu 10% wartosci nieruchomosci. Moim
          zdaniem, nie warto od razu po przyjezdzie kupowac niczego, tylko
          najpierw zorientowac sie, co i jak - co najmniej przez rok. To
          rowniez daloby Wam jakas historie kredytowa i stalych dochodow w
          Irlandii. Bez niej - zapomnij o kredycie.

          No i mowisz, ze syn mialby 4.5 roku w momencie przeprowadzki. Czyli
          bylby w wieku szkolnym. Moja rada jest taka, byscie rozwazyli
          przeprowadzke pare miesiecy przed tym, zanim dziecko bedzie musialo
          pojsc do szkoly, i od razu poslali go na zajecia przedszkolne. To
          znakomicie ulatwiloby mu start...

          Powodzenia!
          • sunnychris Re: może do irlandii ?!? 17.01.09, 22:17
            Z tym "na stałe" to jest raczej umowne. Chodzilo mi bardziej o to ze
            nie jedziemy sie "dorabiac" mieszkania czy samochodu... bo to juz
            mamy. Jestesmy 4 lata po slubie i mamy za soba 8 przeprowadzek :-).
            W kwietniu planujemy mala wycieczke do irlandii wlasnie po to zeby
            zdecydowac czy napewno chcemy sprobowac. Z powodu szkoly małżonki
            wczesniej nie jest możliwy wyjazd....
Pełna wersja