W UK chyba by nie opoznili odlotu...

IP: *.range217-42.btcentralplus.com 07.05.09, 14:12
Nie ma to jak w Polsce, jak trzeba to mozna sie dogadac i samolot poczeka:
miasta.gazeta.pl/wroclaw/1,35751,6561610,Halo__tu_mowi_posel__Pr%20%20osze_wstrzymac_ten_lot.html
    • Gość: A Re: W UK chyba by nie opoznili odlotu... IP: 217.33.252.* 07.05.09, 15:51
      Ciekawe czy moznaby go pozwac o odszkodowanie, gdyby ktos nie zdazyl na
      przesiadke lub poniosl strate z tytulu spoznienia ;)
    • Gość: devil Re: W UK chyba by nie opoznili odlotu... IP: *.aster.pl 07.05.09, 16:22
      nie, w UK nie trzeba nawet posła, wystarczy że troche popada...

      Chyba jednka wole jak posłowie zatrzymują samoloty niż wyciągają miliony z kieszeni podatników w ramach "second house allowance"
      • ghrom Re: W UK chyba by nie opoznili odlotu... 07.05.09, 17:06
        > Chyba jednka wole jak posłowie zatrzymują samoloty niż wyciągają
        miliony z kies
        > zeni podatników w ramach "second house allowance"

        Słuszna uwaga. Demokracja demoralizuje tak samo niezależnie od
        kraju, jeśli o to chodzi to w UK jest być może nawet większy syf niż
        w Polsce, bo mieli więcej czasu by doskonalić mechanizmy okradania
        populacji.
      • cdlxxvi Re: W UK chyba by nie opoznili odlotu... 08.05.09, 10:06
        Tyle, że tutaj różne głupoty rządzących są bardziej nagłaśniane, niż w Polsce. W
        Polsce pisze się o wierzchołku góry lodowej.
        • Gość: Jaro Re: W UK chyba by nie opoznili odlotu... IP: *.range217-42.btcentralplus.com 08.05.09, 10:29
          Poza tym w UK jest cala masa ludzi pracujacych dla sektora publicznego, ktorzy
          sa oddani dobru publicznemu. Znam to od swojej strony i wiem ze ludzie ci sa
          generalnie niekorumpowalni. Wielu z nich zarabia mniej na uczelni, choc mogliby
          takie same analizy robic na zamowienie przemyslu. Ale uwazaja swoja prace za
          misje wlasnie po to zeby kontrolowac zapedy przemyslu. I w ogole milo jest zyc w
          kraju, gdzie nie trzeba sie sprzedac zeby godnie zyc. W UK rozne numery sie
          zdarzaja, ale mysle ze bardziej na samej gorze, podaczs gdy na dole jest duzo
          civil servants z powolania, zwlaszcza w samorzadach. W PL samorzady to najgorsze
          bagno.
          • Gość: devil Re: W UK chyba by nie opoznili odlotu... IP: *.aster.pl 08.05.09, 13:45
            Nie mylisz przypadkiem powołania z potrzebą posiadania bezpieczeństwa zadrudnienia? I w przeciwieństwie do sektora prywatnego - także bezpiecznej emerytury?
            • Gość: Jaro Re: W UK chyba by nie opoznili odlotu... IP: *.range217-42.btcentralplus.com 08.05.09, 14:13
              Bezpieczenstwo zatrudnienia jest wieksze w sektorze prywatnym (chyba ze sie juz
              jest profesorem), a emertytury tez wieksze tudziez inne atrakcje. Praca na
              uczelni tez moze byc ciezka. Nie chodzi mi tu o urzednikow, tylko ludzi ktorzy
              pracuja w szeroko pojetym interesie ogolnym i staraja sie przy tym byc
              obiektywni, dbajac przy tym bardzo o swoja reputacje. To jest tez kwestia
              klasowa, bo ci ludzie sa zazwyczaj upper middle class, podczas gdy bogatsi od
              nich pracownicy przemyslu to najczesciej lower middle, middle middle, czy tez
              tzw "spiralists", ktorym dobro publiczne zwisa.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja