Gość: mighty bush fan IP: *.plus.com 07.05.09, 16:41 Jak w temacie. Rozwazam przenosiny i znalazlem kilka sensownych ofert pracy. Z gory dziekuje za wszelkie informacje odnosnie pracy,zycia tamze. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
Gość: deos Re: Praca na Gibraltarze. IP: 80.48.71.* 08.05.09, 00:33 Temat juz chyba byl poruszany, ale dawno. Z praca to tak do konca nie jest tak latwo, bo Gibraltar nie jest pelnym czlonkiem EU wiec Polacy nie maja tam prawa pracy... W teorii musisz dostac pozwolenie z ichniego urzedu pracy, o ktore aplikuje pracodawca. W praktyce pracodawcy nie wiedza nawet o tym i mozesz tam pracowac, choc niekoniecznie legalnie. Druga sprawa to podatki, nie pamietam juz teraz dokladnych danych w procentach, ale podatki dochodowe od zarobkow sa tam olbrzymie, typu 40% od kwoty 20,000 funtow rocznie. Nie ma kwoty wolnej od podatku. Zarabiajac tyle samo brutto co w UK, w GB zarobisz na reke znacznie mniej. Bardzo wielu pracownikow mieszka w Hiszpanii i dochodzi / dojezdza do pracy w Gibraltarze, polecam wynajac mieszkanie w La Linea za 300- 400 euro miesiecznie i dochodzic lub gdzies dalej w ladniejszej lokalizacji jesli masz samochod. Gibraltar jest bardzo drogi jesli chodzi o wynajem (ceny a'la Londyn) a o kupnie zapomnij, bo musisz byc najpierw rezydentem kilka lat (dla nierezydentow sa dostepne tylko super drogie apartamenty za 500K+ funtow). Kiedys w Gib bylo cicho i milo, teraz jest tlok i halas, robi sie powoli mniej przyjemnie. Ale fajki, alkohol i paliwo nadal tanie, bo nie ma vatu ani akcyzy. Jak ja tam mieszkalem to potrzebowali ludzi zawsze do online bookies i kasyn typu 888.com lub Victor Chandler, szczegolnie w obsludze klienta. Podstawowy Hiszpanski jest w Gibraltarze niezbedny w sumie na dluzsza mete. Zadaj jakies konkretne pytania, to postaram ci sie odpowiedziec, nie chce pisac o wszystkim i o niczym. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mighty bush fan Re: Praca na Gibraltarze. IP: *.plus.com 08.05.09, 10:03 Hej,dzieki za dopowiedz bardzo wyczerpujaca. Wiem o mieszkaniu w La Linea i dojezdzaniu-dochodzeniu:) do pracy na Gibraltarze. Po Hiszpansku mowie na poziomie srednozaawansowanym. Jest masa ofert pracy dla ludzi z jezykami typu chorwacki, polski,czeski,wloski,hebrajski a nawet japonski w online gaming company. Co to jest? Dzieki z gory. Aha, oferuja ok 17,000tyx na rok, ile to po podatku wypada? W sumie to mi dobrze w Anglii,ale ta pogoda...nie moge juz dluzej zniesc braku slonca. Odpowiedz Link Zgłoś
xiv Re: Praca na Gibraltarze. 08.05.09, 13:26 > nie moge juz dluzej > zniesc braku slonca. przeciez wlasnie swieci i bylo go bardzo duzo przez ostatni miesiac? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mighty bush fan Re: Praca na Gibraltarze. IP: *.plus.com 08.05.09, 14:00 Ano swieci tak troche w kratke. Do tego ziab nieludzki,no bo 15-17 stopni to kpina. Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: Praca na Gibraltarze. 08.05.09, 14:05 Wtrace swoje 3 grosze - La Linea to jest miejsce tak ochydne, ze doslownie dech zapiera. I pisze to osoba, ktora wiekszosc zycia przemieszkala w UK, ktore jak wielu z Was pisze na tym forum, jest brzydkim krajem :-) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: might bush fan Re: Praca na Gibraltarze. IP: *.plus.com 08.05.09, 14:16 Tak mowisz? A sa jakies inne niedaleko granicy? Mi sie UK podoba,sa jak wszedzie lepsze i gorsze miejsca. Minus to pogoda. ot i tyle. Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: Praca na Gibraltarze. 08.05.09, 14:38 Gość portalu: might bush fan napisał(a): > Tak mowisz? A sa jakies inne niedaleko granicy? > Mi sie UK podoba,sa jak wszedzie lepsze i gorsze miejsca. > Minus to pogoda. ot i tyle. Hmm, jesli chodzi o urode miejsca, to bym radzila raczej probowac w glab ladu, bo w tej czesci Hiszpanii wybrzeze jest w ogole brzydkie. Problem w tym, ze w bliskiej okolicy, oddalajac sie od morza, sa raczej tylko wioski typu pueblos blancos, polozone w sporej odleglosci od siebie, bo teren jest pagorkowaty, i raczej odludny. Ale moze niech sie ktos wypowie, kto tam mieszkal, bo ja tylko z doskoku znam te okolice :-) Odpowiedz Link Zgłoś
xiv Re: Praca na Gibraltarze. 08.05.09, 15:02 > I pisze to osoba, ktora wiekszosc zycia > przemieszkala w UK, ktore jak wielu z Was pisze na tym forum, jest > brzydkim krajem :-) jak na mój gust pod względem urody, UK jest calkiem, calkiem... szczególnie w porównianiu z Portugalią czy Hiszpanią, gdzie lasy potrafią być zasypane śmieciami, a i wioski czystością potrafią niemile zaskoczyć [tylko, że nie piszę tu o dużych miastach, które nie są ładne moim skromnym zdaniem] Odpowiedz Link Zgłoś
jaleo Re: Praca na Gibraltarze. 08.05.09, 15:25 xiv napisał: > > > > jak na mój gust pod względem urody, UK jest calkiem, calkiem... Na moj gust tez. Mialam na mysli, ze nawet jesli sie zalozy, ze w UK jest brzydko, to La Linea jest poza skala :-) > szczególnie w porównianiu z Portugalią czy Hiszpanią, gdzie lasy > potrafią być zasypane śmieciami, a i wioski czystością potrafią > niemile zaskoczyć Portugalii nie znam, Hiszpanie bardzo lubie, ale ja sie trzymam raczej z daleka od wybrzeza, ktore jest tak brzydkie, ze slow brakuje. No moze z wyjatkiem poln-zachodu, czyli tych mniej- turystycznych rejonow. No i fakt, jest brudno i czasami sie czlowiek zastanawia, czy jest w Maroku, czy jeszcze w Hiszpanii. Wyzej wspomniana La Linea wlasnie mi przypomina marokanskie przedmiescia (np Casablanca), te odrapane budynki, te wszechobecne koszmarne anteny satelitarne, te gory smieci. Odpowiedz Link Zgłoś
xiv Re: Praca na Gibraltarze. 08.05.09, 18:48 podobne odczucia, choc akurat ja lubie wioski w Sierra Nevada, gdzie potrafi byc czysto i ladnie (choc pewnie czesc rzeczy jest zrobiona pod turystów, ale mi to nie przeszkadza tak bardzo) Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sun dlatego spedzam czas w Polsce................ IP: *.centertel.pl 08.05.09, 23:14 od maja do wrzesnia co roku jestem w Polsce i mam slonca jak w Kaliforni. Jednak Polska poza zima jest nie do zastapienia. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: dlatego spedzam czas w Polsce................ 21.03.10, 21:36 Sorry ale w Kalifornii nie ma pogody takiej jak Latem w Polsce. Tam jest klimat SUCHY. W Polsce latem sa burze i taka wilgotnosc ze sie dychac nie da. Brakuje tez powiewu rzeskiego wiatru od Pacyfiku. Porownanie nader nietrafne. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deos Re: Praca na Gibraltarze. IP: *.router.finemedia.pl 09.05.09, 00:00 Te oferty pracy w online gambling to obsluga klientow roznojezycznych firmach takich jakich pisalem: www.888.com, victor chandler (wpisz w google i zobacz czym one sie zajmuja) i tak dalej, wiele z nich ma siedziby w Gibraltarze. Latwo jest ta prace dostac (bylo kiedys znaczy sie, teraz nie wiem), praca polega na... obsudze klientow np. w Polsce :) Odpisujesz na emaile, online chat, odbierasz telefony etc. 17K w Gibraltarze to podejrzewam, ze na reke ci wyjdzie tak z 700- 800 funtow miesiecznie. Zaskoczony? Kiedys to bylo tam moze OK, jak funt byl po 1.50 euro i ceny nizsze, teraz to bida nawet w La Linei i na zycie starczy jesli kradniesz pomidory na obiad z plantacji nocami a na kolacje zrywasz pomarancze z drzew :) La Linea nie jest az tak zla jak ludzie pisza, zalezy jaki kto lubi klimat, polecam zamieszkac na poczatku wlasnie tam, bo najtaniej i najblizej do Gibraltaru, 10-15 minut na nogach przez przejscie i lotnisko i juz jestes w centrum Gibraltaru. A w La Linei masz wszystko, bary, supermarkety, sklepy, plaze, restauracje etc. Po jakims czasie, jak sie obeznasz po wioskach i dalszych miasteczkach, zawsze mozesz zmienic miejsce zamieszkania. Na poczatek zanim wynajmiesz mieszkanie zatrzymaj sie jakims pensjonacie w La Linea - ceny sa typu 10-15 euro za dobe i maszgdzie masz wlasny pokoj z lazienka, podczas gdy w jedynym istniejacym hostelu w Gibraltarze w obskornym dormie w ktorym mieszka po 8 osob doba kosztuje 17 funtow. Jesli jestes z rodzina lub chcesz zatrzymac sie na poczatek w hotelu, to zdecydowanie najlepszy hotel w okolicy to NH La Linea - natomiast Mediterraneo i wszystkie Gibraltarskie (oprocz Elliotta b. drogiego) to syfiaste miejca (mieszkalem we wszystkich wlasciwie przynajmniej kilka nocy). W La Linei, szczegolnie wieczorami, zauwazysz multum bezrobotnych nastolatkow wozacych sie bardzo drogimi brykami, zgadnij czym sie tam polowa populacji zajmuje hehe :) To tyle na temat La Linii. O prace najlepiej w Gibraltarze aplikowac metoda z zeszlej dekady, czyli bierzesz Yellow Pages z Gibraltaru dostepne w wielu miejscach tam, na przyklad na poczcie (hard copy oczywiscie), spisujesz adresy wszystkich biznesow, ktore cie interesuja (np. online gambling) i telefony i wysylasz poczta cv i list, potem dzwonisz i sie pytasz co sadza. Do pelnego wykorzystania internetu i emaila tam jeszcze im kilka lat brakuje - ale czego mozesz oczekiwac po pol-Afryce, pol- Europie. Jak 700 funtow ci malo, i jesli cie to nie zraza, to w najgorszym wypadku zawsze mozesz dorobic przerzucajac haszysz lub marokanczykow z maroka do hiszpanii, hehe :) Jesli cie to interesuje, idz do baru w porcie Atunara, kup piwo, tapas i zapytaj o pana o przezwisku el Checo ;P Lub dorob pomagajac rybakowi nocami lowic ryby w Puerto Atunara w La Linei (zapytaj o pana o imieniu Los Gomez), placa bodajze odpowiednio 300 euro za kurs (nocny) za hasz (twoje zadanie to wrzucic torbe z haszem do morza jak policja podplynie), i 50 euro za nocke za ryby. Sa takze inne zajecia, jest np. jeszcze szmogiel mogiel fajek z Gibraltaru, gdzie karton (10 paczek) Marlboro kosztuje 10 funtow przez przejscie graniczne za ktorym zaraz siedza na murku dziaki i skupuja po 20 euro za karton :D W okolicy masz mnostwo ladnych miejsc i atrakcji na wypady tanim autokarem lokalnym, Sevilla (nudna), Granada (super! ale przesiadka w Maladze lub Sevilli), Marbella (posh), Cadiz (dodgy) etc. W Gibraltarze nie ma sjesty tak jak w Hiszpanii, wiec jestes wolny wczesnie po pracy, podczas gdy w La Linii wszystko jest otwarte do pozna, a obiady ludzie jedza po polnocy. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Praca na Gibraltarze. 18.03.10, 23:42 Te oferty pracy w online gambling to obsluga klientow roznojezycznych firmach takich jakich pisalem: www.888.com, victor chandler (wpisz w google i zobacz czym one sie zajmuja) i tak dalej, Sorry ale sobie pomoralizuje troszke. Owszem jak szukalam pracy to jtez jakies offshore banki i online gambling firmy do mnie wydzwanialy z zaproszeniami na interview. Jakiego gatunku osoba wytrzyma dlugo pracujac w hazardzie nawet jesli jest on online? Nie mozna z zyciem zrobic czegos sensowniejszego , czegos co innym nie szkodzi i nie pasozytuje na ludzkich slabosciach i checi zysku. Sorry. Ulizylam sobie lekko moralizujac.;) Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Praca na Gibraltarze. 18.03.10, 23:38 > W sumie to mi dobrze w Anglii,ale ta pogoda...nie moge juz dluzej > zniesc braku slonca. Ja nie wiem o co chodzi ludziom z ta zla pogoda w Anglii. Od tygodnia mamy wygladajace slonce w ciagu dnia tu na pd wschodzie. No rozumiem ze gdzies na polnocy moze pada wiecej. Ale w okolicach Londynu z pewnoscia jest o wiele cieplej zima niz w Polsce. Bynajmniej nie pada wiecej niz w Polsce.Tutaj stanowczo sie nie zgodze. Jak rowniez wiosna jest szybciej i dluzej jest cieplo jesienia. Latem owszem, upaly powyzej 27 stopni to rzadkosc. W Polsce latem czasem nie da sie wytrzymac latem i nie ma czym dychac. Poza tym w Hiszpanii od konca pazdziernika chodzi sie tak samo w kurtce. Zapewniam ze w tej chwili w Hiszpanii czy nawet na Sycylii nie ma zadnego lata i tez jest wczesna wiosna.Za to latem chol*ery mozna dostac od upalow. Nawet w srodkowej Kalifornii gdzie mieszkalam 5 lat listopad grudzien styczen i luty byl swetrowy a nawet czasem kurtkowy. te opowiesci o tragicznym klimacie w UK stworzyli chyba sami Anglicy na podstawie powrotow z letnich wizyt w cieplych krajach ( wydaje im sie ze w Hiszpanii zawsze jest cieplo- lol!). Dla mnie to sa totalne bzdury. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deos Re: Praca na Gibraltarze. IP: 80.47.93.* 29.03.10, 19:34 W Anglii nie jest problemem to, ze jest tu zimno czy nawet to, ze pada czesto (czym bardziej na polnoc i zachod tym wiecej pada) ale to, ze pogoda jest caly czas "overcast" i ze jest wilgotno oraz wietrznie. Nie ma wielu dni w roku aby bylo czyste niebieskie niebo. Przez 300 dni w roku sa na niebie szare chmury, jest wietrznie, czasami siapi deszczyk, czasami nie ale brak jest slonca i zawsze ta wilgoc. W zime az sie "leje" z okien, czasami scian nawet, woda sie skrapla, grzyby i plesn wychodza. Do tego te okropne silne wiatry, szczegolnie w rejonach nadmorskich (czyli wiekszosc kraju). A jak juz slonce wyjdzie w lato na te pare dni, to robi sie taki zaduch, ze bez wentylatora nie mozna spac. Ja lubie cieply klimat, ale suchy, sloneczny. Wole miec w zime -15 stopni ale pelne slonce i niebieskie niebo niz 0 stopni i deszcz + zachmurzenie + cieknaca woda z szyb wewnatrz mieszkan. Kumpel wlasnie wrocil z Kalifornii i Hawajow i mowil ze jest tam bardzo przyjemnie, szczegolnie w Honolulu. Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Praca na Gibraltarze. 07.04.10, 20:56 deos napisał: Nie ma wielu dni w roku aby bylo czyste niebieskie niebo. Przez 300 > dni w roku sa na niebie szare chmury, jest wietrznie, czasami siapi > deszczyk, czasami nie ale brak jest slonca i zawsze ta wilgoc taaa w Polsce zas nie pada i przez wiekszosc roku jest sucho a niebo jest zawsze blekitne... lol Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: sylwia Re: Praca na Gibraltarze. IP: *.pool85-57-35.dynamic.orange.es 18.02.10, 23:43 hej, mysle o szukaniu pracy na Giblartarze, w sumie jest duzo ofert angielsko jezycznych, czy wiesz czy prawo sie zmienilo od twojego ostatniego postu, czy wciaz jest potrzebne pozwolenie o prace dla Polakow> ? Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deos Re: Praca na Gibraltarze. IP: 80.47.177.* 21.02.10, 00:42 A gdzie chcesz pracowac? Na wiosne jest najlepszy okres do szukania pracy w barach, restauracjach etc. Mlodzi hiszpanie nie chca tak pracowac za grosze z okolicznej La Lineii bo wola hasz przezucac z Maroka a turystow i wakacjynych zarobkowiczow jeszcze nie ma na miejscu. Zrob sobie bardzo dobre CV, chodz od baru do baru, pros o rozmowe z managerem w sprawie pracy i zostawiaj CV wszedzie. Placa cash in hand bez podaktku wiec przez cale lato sobie niezne zarobisz i przy okazji sie dobrze pobawisz. Z ta legalnoscia Polakow to nawet tam prawnicy nie wiedza, niby trzeba miec pozwolenie (czyli, ze firma nie moze lokalnie z Gibraltaru ani z Hiszpanii znalezc odpowiedniego pracownika), ale w praktyce nikt sie tym nie przejmuje i zatrudniaja. A poza tym zawsze mozesz isc i za £200 zarejestrowac firme na Gibraltarze i swiadczyc uslugi w charakterze pracy np. jako kelner, ale samozatrudniony. Na budowach tez szukaja ludzi czesto, tam sie mnostwo buduje. Mozesz jachty czyscic, wynajac jakies male biuro i otworzyc tam niedrogi i anonimowy serwis P.O. Box (na skrytki pocztowe na Gibraltarze jest kolejka dluga i sa bardzo drogie - a jest tam jedna poczta tylko), fryzjerow tam szukali tez, no i jakas kawiarenka internetowa by sie przydala mala na Main Street. Mozesz tez wesela organizowac, lub, jesli chcesz popracowac jako wolontariusz, zawsze szukaja ochotnikow w ogrodach botanicznych Alameda do pielegnacji roslin - dadza tam jakies kieszonkowe. To tylko kilka pomyslow na poczekaniu, na pewno sobie dasz rade. Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: warszawiak Re: Praca na Gibraltarze. IP: *.122.216.172.dyn.user.ono.com 18.03.10, 18:00 Tak cytam to forum i mysle sobie ze ja chyba na innej La Linei mieszkam i na innym Gibonie pracuje.A jestem tu od 3 lat.Prawie wszystko co tu przeczytalem toplotki,legendy i odczucia ludzi bedacych tu przejazdem(badz zyjacych w inym wyimaginowanym swiecie) Powiem tylko tyle ze klamstwem jest zarownoteks o prawie pracy Gibraltaru jak rowniesz syf na La Linea(bylo tak przez kilknascie dni--STRAJK)ale stolica Francjii tesz tak miala.....Ogulnie KON BY SIE USMIAL......pozdrawiam Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: deos Re: Praca na Gibraltarze. IP: 80.47.93.* 29.03.10, 19:37 "Ogulnie" to napisz jakie jest to prawo pracy, skoro wiesz, bo nic sie nie dowiedzielismy od ciebie konkretnego Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: Anty wsiur Re: Praca na Gibraltarze. IP: *.warszawa.vectranet.pl 11.04.10, 21:58 Z ciebie taki warszawiak jak z koziej dupy trąba! Byłem na Gibraltarze i La Linea - wszystko co tu napisano się zgadza. Zwłaszcza poraża ta masa gównażerii śmigająca w drogich brykach z dudnieniem na full. Kojarzy mi się to z polskimi karkami lat 90.tych - też ich było pełno i mniej więcej tym samym się zajmowali. Mała errata co do fajek - jak byłem, Hiszpanie obsesyjnie trzepali na granicy pod tym kątem i dowalali spore kary za każdy odkryty szmugiel. I jeszcze... ja po paru dniach miałem tam klaustrofobię. GB jest przepotwornie mały, naćkany, do tego ten pas startowy który rozwala lokalne życie przy każdym starcie/lądowaniu. Ohydna do bólu Linea po hiszpańskiej stronie, a dalej brzydkie wybrzeże rabunkowo zabudowane - to zdecydowanie nie miejsce dla mnie! Odpowiedz Link Zgłoś
princesswhitewolf Re: Praca na Gibraltarze. 12.04.10, 11:03 GB jest przepotwornie mały, naćkany, do tego ten pas startowy który rozwala lokalne życie przy każdym starcie/lądowaniu. Tak to prawda, przed naszym odlotem zamkneli jezdnie aby moglo dzialac lotnisko bo pare samolotow po poludniu mialo przyleciec a pare odleciec. Klaustrofobii sie nie nabawilam bo bylam tam jedynie 24godziny, i malpki w wiekszosci ogladalam. W powietrzu pachnialo cwanactwem... Odpowiedz Link Zgłoś
Gość: mario Re: Praca na Gibraltarze. IP: *.range86-129.btcentralplus.com 26.06.10, 15:46 Warszawiak czy mógł byśjakieś swoje namiary zostawić prosze, bo ja w niedługim czasie mam zamiar z dziweczynąprzeprowadzić sie na giblatar i miał bym pare pytań. Dzięki Odpowiedz Link Zgłoś