Gość: Meksyk001
IP: 213.25.114.*
16.06.09, 13:35
Przeglądam tematy i zastanawiam się nad "ucieczką" z kraju jedni chwalą inni odradzają.
Ale zacznę od naświetlenia mojej osoby. 16 lat temu urodził mi się syn, okazało się że jest niepełnosprawny. W raz z żoną podjęliśmy decyzję że to ja zajmę się opieką nad synem (Mateusz mój synek wymagał całodobowej stałej opieki) dlaczego ja zostałem z dzieckiem a nie żona? Z racji zarobków, Zona miała stałą pracę i więcej zarabiała ja niestety nie. Przez te wszystkie lata odeszli ode mnie wszyscy znajomi byłem szykanowany, poniżany i odsunięty od społeczeństwa tylko dlatego że ja mężczyzna zajmuję się domem a moja kobieta pracuje nikt nigdy nie zapytał dlaczego. Dzięki bogu miałem oparcie w rodzinie.
Nasz kochany rząd przekazywał mi pieniążki na syna zasiłek stały, pielęgnacyjny i rodziny wchodziło tego około 800 zł do 16 roku życia mojego syna. W momencie gdy Mateusz ukończył 16 lat wszystkie świadczenia cofnięto i w wieku 18 lat będzie mógł ubiegać się o rentę nie będę rozpisywał się w szczegóły bo to jest chore. Nie dość że dostawałem marne 800 zł które nie starczały nawet na rehabilitację której można by powiedzieć że prawie wcale nie miał to teraz jestem całkowicie bez środków do życia. 16 lat które spędziłem w domu zrobiły ze mnie kalekę nigdzie nie mogę znaleźć pracy w ogóle nie mogę się odnaleźć. Syn oczywiście cudownie nie ozdrowiał niestety dalej jest niepełnosprawny chodzi do szkoły specjalnej wymaga opieki. Gdyby nie żona nie wiem co by było. Moja żona jest zastępca kierownika w wydziale ksiąg wieczystych i zarabia na dzień dzisiejszy około 1600 zł. Jak się domyślacie nie wystarcza to na życie.
Reasumując moje życie to chyba dno dna i nie widzę tu dla siebie i mojej rodziny przyszłości myślę nad wyjazdem do Wielkie Brytanii w celach zarobkowych chociaż skoro w Polsce nie mogę sobie poradzić to nie wiem czy w ogóle tam mam jakieś szanse:/
Czy są ludzie na tym świecie co mogą mi doradzić jak wystartować żeby nie popełnić kolejnego falstartu bo niestety na kolejną pomyłkę mnie nie stać.
Pozdrawiam