Jechać jako inz. do UK?

IP: *.static.maxnet.net.pl 12.08.09, 18:04
Mam pytanie :
Czy jest sens jechać teraz do UK jako inżynier (3 lata stazu w elektronice).
Na jaki poziom życia mogę liczyć?
Jakie mogą pulapki w kontraktach, umowach o pracę itp.?
Pracy chcę szukać przez internet i dopiero wtedy wyjechać. Czy lepiej szukacz
byle czego w Polsce i przeczekać kryzys?
    • Gość: Ralph Re: Jechać jako inz. do UK? IP: *.zone8.bethere.co.uk 13.08.09, 00:42
      Według mnie masz marne szanse znalezienia pracy startując z Polski. Nikt teraz
      nie będzie sobie zawracał głowy ściągania kogoś z daleka, skoro na miejscu jest
      masa kandydatów do wyboru. Gdybyś był jeszcze jakimś wybitnym specjalistą, to
      może, ale z 3 latami doświadczenia będą Cię traktowali jakbyś tego doświadczenia
      praktycznie nie miał.
      Ciężko jest się załapać na kontrakt nie mając brytyjskiego doświadczenia (a
      szkoda, bo stawki kontraktowe są baaardzo interesujące), więc raczej będziesz
      musiał zadowolić się etatem. Pułapek żadnych nie powinno być, będziesz miał
      raczej do czynienia z poważnymi ludźmi, a nie wyzyskiwaczami.
      Poziom życia może być różny, zależy od Twojej specjalizacji. Jeden inżynier
      elektronik zarobi 24k, inny 60k, na początek jednak nie oczekuj za wiele.
      Jeżeli masz odłożone 1200 funtów, to przygotuj perfekcyjne CV, list motywacyjny
      i przyjeżdżaj tutaj w ciemno - dużo łatwiej znaleźć pracę jak się jest na
      miejscu i agenci wiedzą, że możesz w każdej chwili stawić się na rozmowę
      kwalifikacyjną. Z tego co sam się zdążyłem zorientować (sam jestem
      elektronikiem-informatykiem), to najlepszym miejscem do szukania pracy w Twojej
      dziedzinie jest www.gisajob.co.uk.
      Na doskonalenie CV poświęć co najmniej kilkadziesiąt godzin, zwróć uwagę, że
      brytyjskie CV są trochę inne od Polskich, w internecie znajdziesz tysiące porad.
      Pamiętaj żeby w CV uwypuklić swoje SPECJALISTYCZNE doświadczenie, wysyłaj
      zawsze CV pod konkretną ofertę z doświadczeniem zawierającym WYŁĄCZNIE
      poszukiwaną specjalizację. Tutaj nie lubią "dobrych we wszytkim", tu jest
      ścisła specjalizacja, trzeba im udowodnić, że jest się wysokiej klasy
      profesjonalistą w swojej wąskiej dziedzinie.
      Powodzenia!
      • elachobham Re: Jechać jako inz. do UK? 13.08.09, 11:42
        zgadzam sie. pracuje w specjalsitycznej agencji rekrutacyjnej i moge potwierdzic
        ze jesli ktos fizycznie znajduje sie poza UK, to raczej dajemy sobie spokoj.
        jest wystarczajaca duzo kandydatow szukajacych pracy ktorzy sa obecni w Uk wiec
        to oni maja wieksze szanse, glownie z tego powodu ze sa w stanie stawic sie na
        interview z dnia na dzien.

        oczywiscie wszystko zalezy od stanowiska, czy jest bardzo pilne czy nie, i od
        tego jakie umiejetnosci ma kandydat, itp.

        osobiscie znam 1 osobe ktora szukala pracy jeszcze siedzac w PL (zazekl sie ze w
        ciemno nie pojedzie). zainteresowal sie nim ktos, zaprosili na rozmowe, wsiadl w
        auto i przyjechal. prace dostal i zostal.

        kwestia indywidualnych przypadkow, jednemu sie uda, innemu nie.

        moge jeszcze potwierdzic ze od CV bardzo duzo zalezy. jesli jest byle jakie i
        niema tzw 'attention to details' to idzie do kosza. im wiecej
        stosownych do stanowiska informacji tym lepiej.

        bron cie panie boze od uzywania tych patetycznych wzorow EU CV. sa beznadziejne,
        tabelki niepotrzebne a pozaladowaniu ich na portal typu Jobsite, w 99% sie
        rozjezdzaja tak ze sie ich nie da sensownie przeczytac.

        ghrom.com/lang-en/cv-wskazowki
    • Gość: elblazanin Re: Jechać jako inz. do UK? IP: *.internetdsl.tpnet.pl 13.08.09, 17:44
      Dzięki za porady, mam jeszcze jedno pytanie, może będzie naiwne, ale trudno :
      Czy można dostać prace w tym zawodzie (elektronice) bez rozmowy kwalifikacyjne
      twarzą w twarz w UK, jest ktoś, kto zadowoli się rozmową telefoniczną ?
      • Gość: Ralph Re: Jechać jako inz. do UK? IP: *.zone8.bethere.co.uk 13.08.09, 23:49
        Bardzo mało prawdopodobne. Jeżeli już uda Ci się w ogóle zainteresować kogoś
        będąc jeszcze w Polsce, to pewnie wstępne testy i rozmowy będą
        internetowo-telefoniczne, ale potem na pewno będzie rozmowa na miejscu.
        Podam przykład procesu mojej rekrutacji w firmie w której teraz pracuję -
        najpierw do rozwiązania internetowe testy z języków programowania. Okazało się,
        że wyniki były dobre, więc przyszła kolej na długą rozmowę telefoniczną. Potem
        zostałem zaproszony na rozmowę kwalifikacyjną, gdzie było kilka dodatkowych
        testów i generalne zapoznanie się. Jak przeszedłem ten etap, zostałem
        zaproszony na cały dzień różnych testów i solidnych praktycznych problemów do
        rozwiązania. Dopiero po pomyślnym ich zaliczeniu następnego dnia telefon z
        propozycją pracy i szczegółowe negocjacje warunków. Tak wygląda rekrutacja
        inżynierów, to nie jest 5 minut rozmowy i od razu zatrudnienie.
    • Gość: niedoszly_inz :( Re: Jechać jako inz. do UK? \up IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 17.09.09, 14:12
      witam,


      chcialbym podbic watek.

      jestem absolwentem kierunku Automatyka i Robotyka na wydziale
      elektrycznym. moje doswiadczenie to jedynie marne praktyki
      (zwiedzalem elektrownie i oczywiscie niczego nie wolno bylo dotknac,
      robilem w SCADZIE cos malego, inna praktyka to prowadzenie zajec z
      MATLABA / Simulinka).

      czy mam jakakolwiek szanse dostania sie na staz / trainee w UK ?
      moj zawod nazywa sie po angielsku:

      Control Engineer lub Automation Engineer lub Mechatronic Engineer
      no ale narazie jestem wypierdkiem (trainee)

      moje znajomosci jezykow obcych:
      angielski - FCE (B2)
      niemiecki - ZD (B1)
      hiszpanski - TELC (A2)

      dodam, ze siedze na miejscu w PL (nie chce jechac w ciemno, bo nie
      mam nikogo, kto by mogl mnie przenocowac, zanim cokolwiek sensownego
      znajde) wyslalem juz ok 30 CV w tym 20 do niemiec (bo tam tez
      rozwazalem start kariery), 3-4 do UK, ale jak narazie spotykam sie z
      odmownymi odpowiedziamimi/ew. prosze czekac "sprawdzamy dokumenty"
      + "good luck" po niemiecku. przynajmniej dobre wychowanie, bo w PL
      nie odpowiadaja zazwyczaj na CV. czy mam siedziec dalej w PL i
      czekac na cuda czy wyjechac ? i oczywiscie jak szukac ofert
      (slowko "trainee" obowiazkowo ?)

      jestem zalamany i zdesperowany. w polsce nie ma jak zaczac, gdy sie
      nie ma doswiadczenia i/lub znajomosci, a zachod jest pod tym
      wzgledem lepszy. tak mi sie do tej pory wydawalo. moje niemieckie CV
      pomogla mi nawet podrasowac pewne dziewczyna (mgr inz), ktora w roku
      2006 - zaledwie po obronie wyslala kilka CV do niemiec i przyjeli ja
      z pocalowaniem raczki (nie miala doswiadczenia prawie zadnego a
      jedynie niemiecki zaawansowany + wtedy nie bylo kryzysu jeszcze).


      czy dobrym pomyslem jest wysylanie w dokumentach aplikacyjnych
      wszystkich dyplomow, certyfikatow i inncyh papierkow ? bo w
      niemczech to lubia, wiec tak a w GB nie wiem...
      • rys.kolargol Re: Jechać jako inz. do UK? \up 28.09.09, 13:44
        > czy dobrym pomyslem jest wysylanie w dokumentach aplikacyjnych
        > wszystkich dyplomow, certyfikatow i inncyh papierkow ? bo w
        > niemczech to lubia, wiec tak a w GB nie wiem...

        W UK na poczatku nikogo to nie interesuje wiec sobie daruj. Tzn.
        jesli masz, to po prostu o tym napisz na koncu CV - references,
        copies of diplomas and certificates available on request. I tyle.
        Zadnych skanow ani tym bardziej papierow nie wysylaj. Strata czasu.
        Jak beda chcieli zobaczyc to cie o to pozniej poprosza.
Pełna wersja