Aktywizowanie języka

IP: *.neoplus.adsl.tpnet.pl 28.08.09, 22:09

Zwracam się do was z pytaniem o sposoby i patenty na zaktywizowanie
języka angielskiego. Znam go całkiem przyzwoicie, ale że mieszkam w
kraju i nie mam częstego kontaktu z obcokrajowcami to jest to
znajomość bierna - potrafię czytać i rozumiem słowo mówione, ale gdy
przyjdzie do samodzielnego wyrażania swoich myśli (czy to ustnie czy
pisemnie) to wtedy jest dużo gorzej. Pewnie wielu z was miało
podobny problem i znalazło rozwiązanie. Proszę zatem o wskazówki.

Pierwszą radą która się nasuwa niemal automatycznie to "dużo mówić".
Niby logiczne, no ale skąd mam wiedzieć czy wymawiam poprawnie, nie
mylę słówek i nie robię błędów gramatycznych, skoro nikt nie będzie
mnie słuchał i korygował? Na koniec dodam że jestem z charakteru
samoukiem i taki tryb pracy najbardziej mi odpowiada. Nie stać mnie
zresztą na osobistego lektora. No chyba że byłby to drugi uczący się.
    • Gość: dankazaba Re: Aktywizowanie języka IP: 78.146.192.* 29.08.09, 08:51
      na stronie bbc polska znajdziesz ciekawie "podane" tematy, rozmowy i
      wywiady. a opracowanych tematów jest naprawde duzo, dla każdego coś
      ciekawego: od biznesowego angielsiego i gramatyki po jezyk
      zwyczajnych ludzi.
      polecam
    • Gość: azkeel Re: Aktywizowanie języka IP: 91.107.180.* 29.08.09, 09:18
      A czy Ty myslisz, ze tutaj ktos kogos koryguje? To juz chyba
      czesciej sie zdazaja nadwrazliwi Polacy wytykajacy zdziwionym
      Anglikom zla gramatyke niz jakis anglik ktory zwroci uwage na jakies
      bledy w wymowie. Tak dlugo jak idea komunikacji i przekazu zostaje
      zachowana nikogo nie obchodzi ilosc bledow jezykowych czy
      gramatycznych (nie mowie tu o pracy gdzie plynny angielski jest
      wymagany do kontaktow z klientami bo to juz zupelnie inna historia)

      W Twoim przypadku chodzi o przelamanie bariery a na to nie ma
      sposobu. Jedni sie przelamuja po paru minutach a innym i rok za
      malo. Z eguly jest tak, ze im bardziej ktos sie przejmuje poziomem
      swojego angielskiego tym trudniej jest sie mu przelamac. Widzialem
      ludzi ktorzy znaja 16 slow a komunikuja sie w kazdej sytuacji lepiej
      od niejednego absolwenta anglistyki tylko dzieki duzemu entuzjazmowi
      i obfitej gestykulacji.

      Jedyna porade jaka moge Ci dac to osluchac sie z zywym angielskim.
      To z reguly najwiekszy szok dla tych co uczyli sie angielskiego w
      szkole i na amerykanskich filmach. Sprobuj dostac jakis angielski
      film (cokolwiek z Simon'em Pegg'iem na poczatek) i osluchaj sie z
      jezykiem.
    • Gość: Rotamistrz Re: Aktywizowanie języka IP: 86.46.240.* 31.08.09, 17:14
      Już myślałem, że to chodzi o jakąś opcję sprawdzania pisowni w MS-Office, czy coś.

      Dobrze Ci mówią - przede wszystkim gadaj, gadaj, gadaj. Gramatyką i słownictwem
      się nie przejmuj, tylko przekaż swoją myśl. Nasłuchuj języka interlokutora i
      stamtąd się dowiaduj o standardach wymowy, czy składni. Po twarzach rozmówców
      się zorietujesz szybko, czy dotarło. I tak samo w ich twarzach i chęci do
      dalszych rozmów wyczytasz własne postępy.
    • Gość: Ralph Re: Aktywizowanie języka IP: *.zone8.bethere.co.uk 31.08.09, 23:32
      Witam kolegę samouka, ja też samodzielnie się nauczyłem angielskiego na
      przyzwoitym poziomie, jak przyjechałem do UK nie miałem najmniejszego problemu z
      płynnym dogadaniem się na dowolny temat. Przede wszystkim polecam lekturę
      strony www.antimoon.com, to jest chyba najlepszy możliwy sposób nauki
      jakiegokolwiek języka. Przeczytaj tę stronę OD DESKI DO DESKI, zrozumiesz
      wtedy, że nie trzeba wcale rozmawiać z Brytyjczykami, żeby nauczyć się poprawnie
      mówić. Potwierdzam przy okazji spostrzeżenia z wcześniejszych postów - Anglicy
      nigdy nie poprawią cudzoziemca. Próbowałem to wymóc na kolegach z pracy, ale
      nic nie wskórałem. Szkoda...
      • Gość: roni Re: Aktywizowanie języka IP: 91.84.152.* 08.09.09, 17:36
        Ja siedze w UK od 3,5 roku. Pracuje w biurze projektowym jako
        inzynier. Rozumiem praktycznie wszystko na calkiem zaawansowanym
        poziomie i mam spory zasob slownictwa ale panicznie boje sie mowic.
        Sprowadza sie to do tego, ze ograniczam kontakty z kolegami i
        szefami w pracy do absolutnego minimum i w zasadzie nie odzywam sie
        nie pytany. A juz na sama mysl, ze mam rozmawiac przez telefon robi
        mi sie slabo. Nie potrafie sie przelamac :/
        • Gość: Ralph Re: Aktywizowanie języka IP: *.zone8.bethere.co.uk 08.09.09, 22:38
          To nie rozmawiaj przez telefon, to naturalne że jest to trudniejsze od rozmowy w
          cztery oczy. Rozmawiaj za to ile się da z kolegami, jeżeli wszystko rozumiesz,
          to znaczy że znasz angielski na sensownym poziomie i nie masz czego się obawiać!
Pełna wersja