Jakimi argumentami przekonac wierzacego ze bog nie

24.09.09, 14:59
1.gdyby bog istnial to by dawno zlikwidowal wszystkie doktryny(religie) o nim
samym gdyz sluza one nie rozprzestrzenianiu wolnosci,milosci braterstwa tylko
wrogosci,totalitaryzmu i zniewoleniu czlowieka przez religie.
2.kazdy czlowiek mialby rowne szanse w zyciu.to gdzie sie urodziles w jakiej
czesci swiata ,w jakiej rodzinie(bogata czy biedna) ma wplyw na cale twoje
zycie ,albo zdychasz z glodu w afryce albo jezdzisz rollsem.tylko nasze geny
decyduja o nas a nie bog.
3.gdy cos sie stanie,np.wysadzenie samolotu z 200 pasazerami stawiamy sobie
pytanie:gdie byl bog?odpowiedz:zamachowiec mial jak kazdy wolna wole,mogl jak
kazdy robic co chcial.W normalnych realiach to prawda,w powiazaniu z bogiem
powiedzialbam tak:Po to zeby jeden morderca mogl miec wolna wole(dar
bozy)musialo zginac 200 niewinnych,Tylko po to !!!
Dwie rzeczy sa nieskonczone:wrzechswiat i ludzka glupota,tylko ze
wrzechswiatem nie jest to pewne
    • vankot Re: Jakimi argumentami przekonac wierzacego ze bo 25.09.09, 23:10
      1.gdyby bog istnial to by dawno zlikwidowal wszystkie doktryny
      (religie) o nim
      samym gdyz sluza one nie rozprzestrzenianiu wolnosci,milosci
      braterstwa tylko
      wrogosci,totalitaryzmu i zniewoleniu czlowieka przez religie.
      ---
      A niby co zrobił Jezus ?
      No ale żeby zaistnieć w jego królestwie, trzeba
      go choć trochę posłuchać.



      2.kazdy czlowiek mialby rowne szanse w zyciu.to gdzie sie urodziles
      w jakiej
      czesci swiata ,w jakiej rodzinie(bogata czy biedna) ma wplyw na cale
      twoje
      zycie ,albo zdychasz z glodu w afryce albo jezdzisz rollsem.tylko
      nasze geny
      decyduja o nas a nie bog.
      ----
      Może nie może nawet o tym decydować.
      Za to o tym, co masz w sercu może jak najbardziej,
      Jezus Chrystus najlepszym dowodem.


      3.gdy cos sie stanie,np.wysadzenie samolotu z 200 pasazerami
      stawiamy sobie
      pytanie:gdie byl bog?odpowiedz:zamachowiec mial jak kazdy wolna
      wole,mogl jak
      kazdy robic co chcial.W normalnych realiach to prawda,w powiazaniu z
      bogiem
      powiedzialbam tak:Po to zeby jeden morderca mogl miec wolna wole(dar
      bozy)musialo zginac 200 niewinnych,Tylko po to !!!
      ---
      Twoim zdaniem taka była wola Boga ?
      Jeśli mówimy o dobrym Bogu i na dodatek Ojcu tych
      nieszczęśników, to chyba raczej niemozliwe, tak ?

      Może warto poszukać innego wyjaśnienia ?

      zdar
      =^..^==,
      vankot
      • pocoo Re: Jakimi argumentami przekonac wierzacego ze bo 26.09.09, 09:21
        vankot napisał:
        > A niby co zrobił Jezus ?
        > No ale żeby zaistnieć w jego królestwie, trzeba
        > go choć trochę posłuchać.
        >
        >Ja już wyrosłam z obiecanek.
        >
        > ----
        > Może nie może nawet o tym decydować.

        Nie masz pojęcia jakie są Boskie plany.

        > Za to o tym, co masz w sercu może jak najbardziej,

        Komory , zastawki , krew...


        > Jezus Chrystus najlepszym dowodem.

        Czy znasz definicję dowodu?
        >
        > Jeśli mówimy o dobrym Bogu i na dodatek Ojcu tych
        > nieszczęśników, to chyba raczej niemozliwe, tak ?
        >
        > Może warto poszukać innego wyjaśnienia ?
        >
        Tak , ten samolot to Sodoma i Gomora.Won z tym diabelskim nasieniem .Ty najlepiej o tym wiesz.Duch Święty Ci to przekazał.
        • vankot Re: Jakimi argumentami przekonac wierzacego ze bo 26.09.09, 09:26
          > vankot napisał:
          > > A niby co zrobił Jezus ?
          > > No ale żeby zaistnieć w jego królestwie, trzeba
          > > go choć trochę posłuchać.
          > >
          > >Ja już wyrosłam z obiecanek.
          ----
          To źle, że wyrosłaś ze snów i marzeń,
          bo nic lepszego nie mamy na tym pieprzonym świecie.





          > >
          > > ----
          > > Może nie może nawet o tym decydować.
          > > Nie masz pojęcia jakie są Boskie plany.
          ---
          Trochę chyba mam, tak mi się zdaje,
          ale oczywiście mogę się mylić...



          > > Za to o tym, co masz w sercu może jak najbardziej,
          >
          > Komory , zastawki , krew...
          -----
          Jesteś chora...
          Hmm...
          I masz pretensje do Boga ? :o/




          > > Jezus Chrystus najlepszym dowodem.
          > Czy znasz definicję dowodu?
          ---
          Chyba tak.


          > > Jeśli mówimy o dobrym Bogu i na dodatek Ojcu tych
          > > nieszczęśników, to chyba raczej niemozliwe, tak ?
          > >
          > > Może warto poszukać innego wyjaśnienia ?
          > >
          > Tak , ten samolot to Sodoma i Gomora.Won z tym diabelskim
          nasieniem .Ty najlep
          > iej o tym wiesz.Duch Święty Ci to przekazał.
          ----
          Czy ja tak powiedziałem ?
          Chyba niedokładnie czytasz...
          Bo ja napisałem, że to niemożliwe, by taka
          była wola Ojca i to dobrego.

          zdar
          vankot



          • szarak_44 Dowody Kanta, Nietchego, itd. ;) 26.09.09, 20:41
            Czy aż tak lubicie trawić czas na szukanie dowodów
            istnienia/nieistnienia Boga ? Nie nudzi Was coś, co z definicji nie
            może się udać ?

            ---
            Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas
            Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami.
            Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami...
            Jesteśmy Słowianie !


            • vankot Re: Dowody Kanta, Nietchego, itd. ;) 26.09.09, 20:47
              Skąd ta pewność ?

              zdar
              vankot
      • strikemaster Re: Jakimi argumentami przekonac wierzacego ze bo 28.09.09, 23:42
        > A niby co zrobił Jezus ?
        > No ale żeby zaistnieć w jego królestwie, trzeba
        > go choć trochę posłuchać.

        Stworzył nową religię o sobie samym?

        > Może nie może nawet o tym decydować.
        > Za to o tym, co masz w sercu może jak najbardziej,
        > Jezus Chrystus najlepszym dowodem.

        Jak każdy wszechmogący byt. Pewnie jeszcze jako wszechwiedzący i ponadczasowy o tym nie wiedział (nie wie)?

        > Twoim zdaniem taka była wola Boga ?
        > Jeśli mówimy o dobrym Bogu i na dodatek Ojcu tych
        > nieszczęśników, to chyba raczej niemozliwe, tak ?
        >
        > Może warto poszukać innego wyjaśnienia ?

        Tak ich pokochał, że postanowił sprawić im piękną śmierć w płomieniach? Heretyków pewnie też bardzo kochał, bo ich los był podobny?
        Wybacz, nie ma wyjaśnienia dla sadyzmu rzekomo dobrego Boga.
    • ada1305 Re: Jakimi argumentami przekonac wierzacego ze bo 28.09.09, 20:46
      po co w ogole przekonywac wierzacego, ze Boga nie ma?
      to indywidualna sprawa, czy wierzymy, czy nie.
      wierzący nie przekona słowami, ze Bóg istnieje, tak samo niewierzący nie
      przekona słowami, że Boga nie ma. potrzeba czegoś więcej.
      • bahram Re: Jakimi argumentami przekonac wierzacego ze bo 28.09.09, 20:56
        Miał Ojciec dwóch synów, jednego wierzącego
        i drugiego, który nie wierzył.
        Obu kochał tak samo...


        pozdrawiam
        bahram
        • ada1305 Re: Jakimi argumentami przekonac wierzacego ze bo 28.09.09, 21:02
          oby tak było.
          ostatnio słyszałam, że jednak ci, którzy odrzucają Boga są jednak potępieni.
          • karbat Re: Jakimi argumentami przekonac wierzacego ze bo 28.09.09, 21:08
            ada1305 napisała:

            >oby tak było.
            >ostatnio słyszałam, że jednak ci, którzy odrzucają Boga są jednak
            >potępieni.

            a ja slyszalem ,ze modlitwami mozna spowodowac opady deszczu .
            No , jak polski posel , z polskim ksiedzem , w Sejmie tak robia ,
            tak musi byc ! .

            gdyby glupota miala skrzydla ,potrafila by latac .
          • nehsa Re: Jakimi argumentami przekonac wierzacego ze bo 28.09.09, 21:18
            ada1305 m.in. napisała:
            "ostatnio słyszałam, że jednak ci, którzy odrzucają Boga są jednak
            potępieni."

            i "3grosze" nehsy:
            1./ Odrzucenie Boga, nie leży w granicach możliwości ludzkich.

            2./ Zapłata w postaci zmartwychwstania w zbliżającym się
            nieubłagnie Dniu Osatecznym naszej cywilizacji, nie jest
            uzależniona
            , ani od znajomości Nauki Wszechmogącego Ojca, ani od
            religijności człowieka, a jedynie od dodatniego salda
            sprawiedliwego postępowania
            na koniec naszego życia doczesnego.
            • pocoo Re: Jakimi argumentami przekonac wierzacego ze bo 28.09.09, 22:08
              nehsa napisał:


              > Odrzucenie Boga, nie leży w granicach możliwości ludzkich.

              Masz rację.Nie można odrzucić kogoś kogo nie ma.
          • bahram Re: Jakimi argumentami przekonac wierzacego ze bo 28.09.09, 21:33
            A co nas to obchidzi,
            jakieś gadanie na mieście ?

            pozdrawiam
            bahram
Inne wątki na temat:
Pełna wersja