kann2
03.10.09, 11:14
„Byłoby dobrze, gdyby inne instytucje i władze, gdzie zgłoszono dużo
większą liczbę nadużyć seksualnych, uczyniły podobnie jak Kościół
katolicki, który zajął się oczyszczeniem własnego domu, a następnie
poinformowały media.”
Czytamy w oświadczeniu Stolicy Apostolskiej z 22 września.
Wyjaśnienie przedstawiono w Genewie na 12. sesji zwyczajnej Rady
Praw Człowieka ONZ.
Watykańska deklaracja jest odpowiedzią na oskarżenia jednej z
wolnomyślicielskich organizacji, promującej światopogląd
bezreligijny, która oskarżyła Kościół o ukrywanie nadużyć
seksualnych. Chodzi o Międzynarodową Unię Humanistyczną i Etyczną,
która wezwała na forum ONZ do pociągnięcia Watykanu do
odpowiedzialności na arenie międzynarodowej i do otworzenia jego
archiwów dotyczących afer seksualnych.
Zdecydowana większość przypadków nadużyć względem nieletnich dotyczy
tzw. efebofilii, a nie pedofilii – czytamy w oświadczeniu wydanym
przez przedstawicielstwo Stolicy Apostolskiej w Genewie. –
Przeważająca część inkryminowanych duchownych, 80-90 proc., było
orientacji homoseksualnej i dopuściło się nadużyć z nastolatkami
(efebofilia) w wieku od 11 do 17 lat, a nie z dziećmi. Badania z
ostatnich 50 lat dowodzą, że jedynie 1,5 do 5 proc. duchownych
katolickich popełniło przestępstwa seksualne. Efebofilia to
skłonność dorosłych do kontaktów seksualnych z osobami w późnym
wieku dojrzewania, natomiast w przypadku pedofilii chodzi o dzieci
przed okresem dojrzewania.
W oświadczeniu przytacza się niedawny raport z 2002 r. Christian
Science Monitor o nadużyciach tego typu. Znajduje się tam konkluzja,
że na czołówki gazet trafiły tylko przypadki księży katolickich, a
przecież podobne zarzuty dotyczą większości amerykańskich Kościołów
protestanckich. Liczba nadużyć we wspólnotach żydowskich dorównuje
przypadkom duchownych protestanckich. Sprawy tych grup wyznaniowych
są jednak przemilczane przez media.
Oświadczenie Stolicy Apostolskiej przypomina, że do 85 proc.
przypadków pedofilii dochodzi w środowisku rodzinnym. Sprawcami są
członkowie rodziny, opiekunowie dzieci, sąsiedzi, przyjaciele bądź
krewni. Szacuje się, że jedno na sześcioro dzieci ma takie
doświadczenia. Raport amerykańskiego ministerstwa edukacji z 2004 r.
na temat szkolnych nadużyć seksualnych podkreśla, że problem
duchownych oskarżanych o przestępstwa tego typu jest zdecydowanie
przesadzony. Liczba fizycznych nadużyć seksualnych w amerykańskich
szkołach jest ponad stukrotnie większa, niż nagłośnione przypadki z
udziałem duchownych. Prawie 10 proc. amerykańskich uczniów pada
ofiarą przestępstw tego typu ze strony personelu szkolnego.
W watykańskim oświadczeniu przypomina się jednocześnie, że w
przypadku duchownego, który dopuści się udowodnionych nadużyć
seksualnych, wyciągnięte zostaną konsekwencje, łącznie z usunięciem
go ze stanu duchownego. Normy amerykańskiego episkopatu przewidują
także zdecydowane kroki przy samym podejrzeniu o nadużycia względem
nieletnich. Przygotowywany jest także raport na temat tego zjawiska
w skali całego Kościoła. W najbliższym czasie zostanie on
upubliczniony.
ekai.pl/wydarzenia/temat_dnia/x22698/watykan-o-naduzyciach-wobec-nieletnich/