Kto się boi "cudu w Sokółce"?

04.10.09, 16:57
Zawiadomienie o prawdopodobnym popełnieniu przestępstwa w
sprawie "cudu eucharystycznego w Sokółce" złożyło do prokuratury
Polskie Stowarzyszenia Racjonalistów. Chcą wiedzieć, co w tej
sprawie ma zamiar zrobić policja.

- Mało prawdopodobnym wydaje się, że wspomniane fragmenty mięśnia
sercowego należą do żydowskiego proroka ukrzyżowanego dwa tysiące
lat temu – cytuje oświadczenie "Racjonalistów" serwis Tvn24.pl.

Doniesienia o możliwym cudzie eucharystycznym w Sokółce tak
zaniepokoiły członków organizacji, że – nie czekając na oficjalne
stanowisko białostockiej kurii - postanowili dowiedzieć się, co w
tej sprawie zamierza zrobić prokuratura.

"Racjonaliści" oczekują, że śledczy odpowiedzą im m.in. na pytanie,
co zrobiono, by ustalić pochodzenie szczątków - "w końcu fragmenty
ludzkiego mięśnia sercowego z rzadka wydostają się z organizmu
człowieka za jego życia" - ironizują w oświadczeniu. Domagają się
też przesłuchania lekarzy badających hostię i księży, którzy analizy
te zlecili, sugerując że mogło dojść do zbezczeszczenia zwłok.

Czym kieruje się organizacja, składając swoje absurdalne
oświadczenia? Oczywiście "troską" o zdrowie mieszkańców
miejscowości. Ostrzegają, że fragmenty ciała, obojętnie - ludzkiego
czy zwierzęcego - obecne w „produkcie spożywczym” (hostia - sic!)
mogły spowodować rozprzestrzenienie się takich chorób jak BSE, czy
A/H1N1.

Serwis Tvn24.pl informuje jednak, że ani Prokuratura Rejonowa w
Sokółce, ani Okręgowa w Białymstoku, nie potwierdziły na razie czy
zawiadomienie faktycznie wpłynęło. - Nie mam informacji na ten
temat – powiedział dziennikarzom w piątek rzecznik prokuratury w
Białymstoku Adam Kozub.

www.fronda.pl/news/czytaj/kto_sie_boi_cudu_w_sokolce
Za bezpodstawne powiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa
jest jakaś kara, prawda? Ciekawe, czy racjonaliści zostaną
sprowadzeni na ziemię.
    • maitresse.d.un.francais Kto się boi racjonalistów? 04.10.09, 17:29
      Serwis Tvn24.pl informuje jednak, że ani Prokuratura Rejonowa w
      Sokółce, ani Okręgowa w Białymstoku, nie potwierdziły na razie czy
      zawiadomienie faktycznie wpłynęło.

      Z tego by wynikało, że "zawiadomienie" wymyśliła fronda, chcąc narobić wokół
      racjonalistów smrodu. Sprytne posunięcie. Cel uświęca środki wedle frondziarzy?
      • maitresse.d.un.francais a tak mi przyszło do głowy... 04.10.09, 18:22
        ... że kannuchna siedzi na frondzie i tam pod innym nickiem robi smród
        racjonalistom.
        • a000000 Re: a tak mi przyszło do głowy... 04.10.09, 19:29
          - Mało prawdopodobnym wydaje się, że wspomniane fragmenty mięśnia
          sercowego należą do żydowskiego proroka ukrzyżowanego dwa tysiące
          lat temu – cytuje oświadczenie "Racjonalistów" serwis Tvn24.pl.



          a KTO TAK TWIERDZIŁ? lekarze orzekli tylko, że są to fragmenty tkanki z mięśnia
          sercowego...

          coś nasi racjonalni milusińscy lubią przed orkiestrę wychodzić...
          • chickenshorts Re: a tak mi przyszło do głowy... 04.10.09, 20:38
            a000000 napisała:

            > - Mało prawdopodobnym wydaje się, że wspomniane fragmenty
            mięśnia
            > sercowego należą do żydowskiego proroka ukrzyżowanego dwa tysiące
            > lat temu – cytuje oświadczenie "Racjonalistów" serwis Tvn24.pl.

            >
            >
            > a KTO TAK TWIERDZIŁ?

            Jak to? To ta... erm... transubstancjacja to pic?

            > lekarze orzekli tylko, że są to fragmenty tkanki z mięśnia
            > sercowego...
            >
            > coś nasi racjonalni milusińscy lubią przed orkiestrę wychodzić...

            Chcesz powiedzieć, że nie spożywasz 'ciała Chrystusa' w niedzielę
            koło południa... Tak wszak twierdzi dogmat katolicki - ten o
            przeistoczeniu!
          • maitresse.d.un.francais Azerko, przeczytaj dokładnie 04.10.09, 22:50
            Na końcu cytowanego artykułu stoi jak byk, że policja ani prokuratura nie
            potwierdziły takiego zgłoszenia.

            Być może nie miało ono miejsca i jest JEDYNIE WYMYSŁEM FRONDY.
            • a000000 Re: Azerko, przeczytaj dokładnie 05.10.09, 00:15
              maitresse.d.un.francais napisała:

              > Być może nie miało ono miejsca i jest JEDYNIE WYMYSŁEM FRONDY.


              nie jest wymysłem Frondy:

              www.racjonalista.pl/kk.php/6832
              • omat_koboska Re: Azerko, przeczytaj dokładnie 05.10.09, 10:37
                Moim zdaniem sprawa jest nie do zbadania - o jak udowodnić, ze sprytny księżulo nie podrzucił do kielicha kawałka świńskiego serca? Gorzej, jak to będzie ludzkie serce. Wówczas, jak nic, powinien się ostro tłumaczyć w prokuraturze, która chyba nie powinna wierzyć w cuda. No bo potem taki Hannibal Lecter powie, że mu się lód w zamrażalniku cudownie w udo kobiece przemienił. I jego posadzą a księdza nie? Oj, ciekawe ciekawe.
              • maitresse.d.un.francais Re: Azerko, przeczytaj dokładnie 05.10.09, 15:09
                a000000 napisała:

                > maitresse.d.un.francais napisała:
                >
                > > Być może nie miało ono miejsca i jest JEDYNIE WYMYSŁEM FRONDY.
                >
                >
                > nie jest wymysłem Frondy:
                >
                > www.racjonalista.pl/kk.php/6832

                A to co innego. Cofam zarzut.
    • fnoll zbeszczszczenie zwłok jest przecież karalne 04.10.09, 22:37
      Art. 262. Kodeksu Karnego

      § 1. Kto znieważa zwłoki, prochy ludzkie lub miejsce spoczynku zmarłego, podlega
      grzywnie, karze ograniczenia wolności albo pozbawienia wolności do lat 2.

      § 2. Kto ograbia zwłoki, grób lub inne miejsce spoczynku zmarłego, podlega karze
      pozbawienia wolności od 6 miesięcy do lat 8.

      czyli jeśli fragmenty ludzkiego ciała - najpewniej pobrane ze zwłok, bo ludzie
      bez serc są z reguły martwi - pojawiły się w miejscu zupełnie do tego
      nieprzeznaczonym, to zachodzi podejrzenie, że ktoś znieważył zwłoki lub ograbił
      miejsce ich spoczynku, no nie?

      co jest sprawą dla prokuratury

      sytuacja przypomina wystawę „Bodies The Exhibition", z tą tylko różnicą, że
      pochodzenie fragmentu zwłok jest niewyjaśnione
      • chickenshorts Re: Kto się boi cudu w Sokółce? 06.10.09, 05:50
        kann2 napisał:

        > Za bezpodstawne powiadomienie o możliwości popełnienia
        przestępstwa
        > jest jakaś kara, prawda? Ciekawe, czy racjonaliści zostaną
        > sprowadzeni na ziemię.

        "Dzienik Gazeta Prawna": Cud w Sokółce ma zbadać prokuratura:

        tinyurl.com/yceemxh

        Ty kiedy zejdziesz na ziemię? Cudów nie ma!
    • mao111 Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 07.10.09, 11:36
      Wczoraj słuchałem jakiegoś prof religioznawcy, który zaznaczył, że jest
      agnostykiem. Stwierdził, że to zawiadomienie to straszna głupota, bo KK jest
      bardziej rygorystyczne względem cudów niż wszyscy Racjonaliści razem i bardziej
      przyłoży się do śledztwa niż nawet CBA...
      • 0golone_jajka Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 07.10.09, 11:41
        Moim zdaniem to nie głupota, gdyż KK może być wobec cudów sceptyczny, ale nawet jak przeprowadzi własne dochodzenie i wyjdzie, że to faktycznie ksiądz K. podrzucił kawałek serca parafianina J., to to nie być chyba materiał dowodowy dla sądu. A jeśli mamy do czynienia z fragmentem ludzkiego serca, to obowiązkiem jest wyjaśnić skąd się on wziął i pociągnąć do odpowiedzialności osoby stojące za tą sprawą. I prokuratura nie może wysługiwać się klerem w takiej sytuacji, jak sądzę.
        • a000000 Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 07.10.09, 11:58
          dochodzenie wewnątrzkościelne nie jest dowodem w sądzie... to musi być
          przeprowadzone przez prokuraturę.... ALE to nie racjonaliści są stroną - tylko
          kościół - gdy stwierdzi, że przy cudzie działała niewidzialna ręka...
          • 0golone_jajka Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 07.10.09, 11:59
            Każdy ma chyba prawo a może i obowiązek poinformować organa gdy ma uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa, nie?
      • a000000 Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 07.10.09, 11:52
        mao111 napisał:

        > Wczoraj słuchałem jakiegoś prof religioznawcy, który zaznaczył, że >jest
        agnostykiem. Stwierdził, że to zawiadomienie to straszna >głupota, bo KK jest
        bardziej rygorystyczne względem cudów niż >wszyscy Racjonaliści razem i bardziej
        przyłoży się do śledztwa niż >nawet CBA...

        DOKŁADNIE. A mieszanie prokuratury do spraw wewnętrznych kościoła to naruszenie
        konstytucji. Tego jeszcze brakowało, aby prokurator przeprowadzał śledztwo w
        sprawie domniemanego cudu!!!!

        art 25, pkt 2:

        Władze publiczne w Rzeczypospolitej Polskiej zachowują bezstronność w sprawach
        przekonań religijnych, światopoglądowych i filozoficznych, zapewniając swobodę
        ich wyrażania w życiu publicznym.


        CZYLI: prokuratury nie interesuje żaden cud... i dopóki strona kościelna nie
        stwierdzi BRAKU cudu - prokurator nie może ścigać tego, który EWENTUALNIE pobrał
        tkankę od zmarłego człowieka...

        Sądzę, że laboratoria są wstanie stwierdzić jakie są cechy genetyczne próbki....

        Skończy się tak, jak w sprawie oskarżenia Boga.... oddalenie z powodu braku
        możliwości ustalenia miejsca pobytu pozwanego...
        • 0golone_jajka Chyba żartujesz!!!??? 07.10.09, 12:02
          >i dopóki strona kościelna nie
          > stwierdzi BRAKU cudu - prokurator nie może ścigać tego, który EWENTUALNIE pobra
          > ł
          > tkankę od zmarłego człowieka...


          Chyba żartujesz!!! Ktoś złożył doniesienie do prokuratury, że prawdopodobnie do kielicha w kościele podrzucono fragment ludzkieo serca, a prokuratura ma czekać na zdanie Kościoła, czy ten fragment pojawił się tam cudownie czy też niecudownie i dopiero podjąć śledztwo????? Chyba coś Ci się pomyliło!
          • a000000 Re: Chyba żartujesz!!!??? 07.10.09, 12:29
            0golone_jajka napisał:

            >w kościele podrzucono fragment ludzkieo serca

            A KTO stwierdził, że tkanka jest ludzka?

            Złożyć donos może lekarz stwierdzający, ksiądz zamawiający ekspertyzę.... ale
            NIGDY ktoś, kto tylko o sprawie wie z doniesień medialnych, jak ci racjonaliści...
            Czytelnicy mediów nie są stroną w sprawie....
            Jeśli to JEST fragment ludzki - prokuratorzy pojawią się - bo na wypadek nie
            stwierdzenia cudu - ksiądz nie może kryć przestępstwa. Ale to już ksiądz sam wie
            - racjonaliści niech się zajmą własnymi sprawami, mniej cudownymi...

            Ciekawe co zrobią racjonaliści, gdy prokuratura ponad wszelką wątpliwość
            stwierdzi brak działań osób trzecich???? Uwierzą w cud?
            A może oskarżą prokuratora?
            • 0golone_jajka Re: Chyba żartujesz!!!??? 07.10.09, 12:43
              > A KTO stwierdził, że tkanka jest ludzka?

              prof. Stanisław Sulkowski, białostocki patomorfolog z 30-letnim stażem


              > Czytelnicy mediów nie są stroną w sprawie....

              Ktoś tak twierdzi? Ale mają prawo powiadomić prokuraturę, jeśli podejrzewają przestępstwo czy nie?

              > Ciekawe co zrobią racjonaliści, gdy prokuratura ponad wszelką wątpliwość
              > stwierdzi brak działań osób trzecich???? Uwierzą w cud?

              Nie da się stwierdzić braku działań. Da się stwierdzić co najwyżej, że nie ma dowodów na działania. A to jest różnica. Łapiesz?
              • fnoll Re: Chyba żartujesz!!!??? 08.10.09, 20:45
                0golone_jajka napisał:

                > > Ciekawe co zrobią racjonaliści, gdy prokuratura ponad wszelką wątpliwość
                > > stwierdzi brak działań osób trzecich???? Uwierzą w cud?
                >
                > Nie da się stwierdzić braku działań. Da się stwierdzić co najwyżej, że nie ma d
                > owodów na działania. A to jest różnica. Łapiesz?

                konkretnie to sprawa może zostać umorzona w związku z niewykryciem sprawców ;)

                gdyby ktoś dostał cudownie siekierą w plecy i nie odnaleziono sprawcy, to też
                nie skończyłoby się orzeczeniem "braku dowodów na działania" :D

                dowód mówi sam za siebie - ktoś kogoś zabił i pokroił, względnie pokroił
                nieboszczyka lub ukradł preparat z akademii medycznej
    • mao111 Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 07.10.09, 11:40
      Poza tym stwierdzono, że "fragment tkanki jest wzięte z serca, które jest w
      stanie agonalnym" cokolwiek to znaczy...
      • a000000 Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 07.10.09, 11:55
        mao111 napisał:

        > Poza tym stwierdzono, że "fragment tkanki jest wzięte z serca, >które jest w
        stanie agonalnym" cokolwiek to znaczy...

        kto i na jakiej podstawie tak stwierdził? W nawale medialnych kłamstw chciałabym
        skonkretyzować autora słów...

        JEST w stanie agonalnym w momencie badania, czy BYŁO w stanie agonalnym w
        momencie pobrania?
        • 0golone_jajka Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 07.10.09, 12:03
          i to jest właśnie zadanie dla prokuratury! To jest poważna sprawa - ludzkich serc nie znajduje się zazwyczaj na ulicy.
        • mao111 Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 07.10.09, 12:12
          Nie pamiętam nazwiska. Podam tylko miejsce. Wczoraj Tokfm, program
          Janiszewskiego koło 13:30. Pewnie na tokfm jest archiwum, ale nie chce mi się
          szukać.
          • zb.wo A czy ktoś się powinien bać? 07.10.09, 16:01
            Słyszałem to wystąpienie, choć nie w całości, tylko ten fragment
            kiedy jechałem samochodem.

            Zrozumiałem, że, według opinii tego faceta, należy zdać się na
            kościół, bo on to zrobi zgodnie ze swoimi standardami, a te są...
            hm... też tak zrozumiałem... dobre.

            Nie odrzucał on nadrzędności solidnych, zmotywowanych przez np.
            prokuraturę, badań naukowych (zgodnych z całą naszą naukową wiedzą),
            ale sugerował, że "właściwie" to jak kościół coś robi dobrze to robi
            dobrze i już, a więc może należałoby się od tej sprawy odczepić.

            Wygląda to pokrętnie, ale to nie ja tak mówię - przekazuję intencję
            tego speca. W końcu codzienne życie w katolandzie tak właśnie
            wygląda - kościół mocą swego autorytetu ;) "sugeruje", a my,
            choćbyśmy od strony racjonalnego myślenia i praw obowiązujących
            mieli nieco inne sygnały, z reguły się podporządkowujemy. Niektórzy
            to nazywają "przymykaniem oka". Świętej krowie więcej wolno. Bo jest
            święta. Samiśmy to wymyślili, uznali i choć spora część Polaków się
            na to wkurza, to niewiele możemy.
            • bartosz_kania Re: A czy ktoś się powinien bać? 07.10.09, 16:49
              I tym bardziej cenna jest inicjatywa racjonalistow. Ona pokazuje, że w Katolandzie są ludzie myślący trzeźwo i nie bojący się tego głośno powiedzieć.
            • mao111 Re: A czy ktoś się powinien bać? 07.10.09, 19:06
              Niestety, ale patrzysz na sprawę poprzez swoje fobie. Janiszewski nie zaprasza
              nigdy świętojebliwych. Koleś stwierdził, że KK zrobi to staranniej niż
              ktokolwiek inny i tyle. Uzasadnił to również.
              • grgkh Re: A czy ktoś się powinien bać? 09.10.09, 18:32
                mao111 napisał:

                > Niestety, ale patrzysz na sprawę poprzez swoje fobie.

                A czego to on niby ma się bać, bo nie widzę? ;) Możesz to otwartym tekstem nam
                tu wypisać?

                > Janiszewski nie zaprasza nigdy świętojebliwych. Koleś
                > stwierdził, że KK zrobi to staranniej niż
                > ktokolwiek inny i tyle. Uzasadnił to również.

                Nikt nie zrobi żadnych badań staranniej niż ludzie mający dostęp do najnowszej
                wiedzy i technologii. Kościół może co najwyżej zlecić odpowiednie badania. A tak
                samo mogą je zlecić racjonaliści.

                Nie widzę tu powodu rezerwacji wyłączności dla kościoła.
    • kann2 Cud w Sokółce; prokuratura odmawia śledztwa 26.10.09, 15:07
      Prokuratura Rejonowa w Sokółce (Podlaskie) odmówiła wszczęcia
      śledztwa dotyczącego wydarzeń w tamtejszym kościele św. Antoniego,
      które ma zbadać Stolica Apostolska.
      Według ustaleń komisji kościelnej, miały tam miejsce "zjawiska
      eucharystyczne": w komunikancie, upuszczonym na ziemię i
      umieszczonym w wodzie, pojawiły się elementy tkanki mięśnia
      sercowego.

      Prokuratura badała sprawę z zawiadomienia złożonego przez Polskie
      Stowarzyszenie Racjonalistów, która domagało się wyjaśnienia przez
      śledczych okoliczności wydarzeń w Sokółce. Zawiadomienie tej
      organizacji dotyczyło podejrzenia m.in. znieważenia zwłok ludzkich i
      zabójstwa nieustalonej osoby.

      "Wobec stwierdzenia braku dostatecznie uzasadniających podejrzenie
      jego popełnienia" - takie uzasadnienie odmowy wszczęcia śledztwa
      podano w komunikacie prokuratury. Postanowienie nie jest prawomocne,
      przysługuje od niego zażalenie.

      Szef Prokuratury Rejonowej w Sokółce Anatol Pawluczuk powiedział, że
      postępowanie sprawdzające polegało przede wszystkim na zapoznaniu
      się z dostępnymi prokuraturze informacjami związanymi ze sprawą,
      m.in. z materiałami zebranymi przez komisję kościelną, powołaną
      przez metropolitę białostockiego.

      "Przeprowadzone w niniejszej sprawie postępowanie sprawdzające nie
      dostarczyło dowodów, które by potwierdzały, iż mogło dojść do
      popełnienia któregokolwiek z przestępstw, o których zawiadomiło
      Polskie Stowarzyszenie Racjonalistów" - głosi komunikat.

      - Skoro nie ma dowodów wskazujących, że zostało popełnione
      przestępstwo, to bezcelowym jest drążenie tematu dalej - dodał
      prokurator.

      wiadomosci.onet.pl/2066734,11,cud_w_sokolce_prokuratura_odmawia_sledztwa,item.html
      • maria_ma_gdalena Re: Cud w Sokółce; prokuratura odmawia śledztwa 26.10.09, 20:04
        - Skoro nie ma dowodów wskazujących, że zostało popełnione
        przestępstwo, to bezcelowym jest drążenie tematu dalej - dodał
        prokurator.

        A to nie prokuratura właśnie ma szukać dowodów? Czy to, że nie znalazła ich jakaś tam komisja jest dla prokuratury wystarczające?? Jakiś absurd
    • grzespelc Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 26.10.09, 19:07
      > Za bezpodstawne powiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa
      > jest jakaś kara, prawda?

      Nieprawda. Kara jest za bezpodstawne oskarżenie kogoś o przestępstwo, a nie za
      zawiadomienie bez wskzywania sprawcy.
      Ale ja rozumiem, że dla czytelnika Frondy zrozumienie różnicy może być poważnym
      problemem.
      • chickenshorts Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 26.10.09, 19:51
        grzespelc napisał:

        > > Za bezpodstawne powiadomienie o możliwości popełnienia
        przestępstwa
        > > jest jakaś kara, prawda?
        >
        > Nieprawda. Kara jest za bezpodstawne oskarżenie kogoś o
        przestępstwo, a nie za
        > zawiadomienie bez wskzywania sprawcy.
        > Ale ja rozumiem, że dla czytelnika Frondy zrozumienie różnicy może
        być poważnym
        > problemem.

        :) :)
        (nie zapomnij o KAI, czyli katolickiej agencji informacyjnej)
      • kann2 Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 27.10.09, 15:50
        grzespelc napisał:


        > Nieprawda. Kara jest za bezpodstawne oskarżenie kogoś o
        przestępstwo, a nie za
        > zawiadomienie bez wskzywania sprawcy.

        Aha, bo ja myślałem, że jest tak, jak w art. 238 kk

        Art. 238. Kto zawiadamia o przestępstwie, lub o przestępstwie
        skarbowym organ powołany do ścigania wiedząc, że przestępstwa nie
        popełniono,podlega grzywnie, karze ograniczenia wolności albo
        pozbawienia wolności do lat 2.


        Ale ponieważ nie jestem AŻ TAK wykształcony, to teraz już będę
        wiedział, że jeśli nie wskażę konkretnej osoby, to mogę zawiadomić
        prokuraturę o niepopełnionym przestępstwie i pozostanie to bezkarne.

        Istotnie, tak nie myślałem. Zaraz idę zgłosić, że w nocy ukradziono
        mi Ferrari. Osób konkretnych nie oskarżę, oczywiście. Powiem, że
        taki mądry z forum KiR Reaktywacja mi powiedział, że tak można.


        > Ale ja rozumiem, że dla czytelnika Frondy zrozumienie różnicy może
        być poważnym
        > problemem.


        Właśnie. O, mądry. Dobrze, że jesteś.
        • isma Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 27.10.09, 18:17
          Yyyyy? Grzesiu, ja wprawdzie tez nie jestem AZ TAK wyksztalcona, a juz w
          szczegolnosci karnista ze mnie raczej zaden, ale jakos mam nieodparte wrazenie,
          ze falszywe oskarzenie konkretnej osoby to jest art. 234 kk, czyli odrebna bajka
          polegajaca na ochronie konkretnych osob.
          I rownie nieodparte mam wrazenie, ze slusznie starszy pan wskazuje art. 238,
          jako chroniacy organy sigania przez podejmowaniem zbednych czynnosci
          dochodzeniowych i wykrywczych (a moglyby sie w tym czasie zajmowac prawdziwymi
          przestepstwami, nie zas ir-racjonalnymi...).
          • grzespelc Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 28.10.09, 18:33
            Niech mu będzie. Ten drugi przepis jest b. rzadko stosowany, a na pewno nie da
            się go zatosować w podanym stanie faktycznym.

            (a moglyby sie w tym czasie zajmowac prawdziwymi
            > przestepstwami, nie zas ir-racjonalnymi...).

            Przypomnę Ci to przy kolejnej sprawie o obrazę chrześcijaństwa.
            • kann2 Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 28.10.09, 20:21
              grzespelc napisał:

              > Niech mu będzie. Ten drugi przepis jest b. rzadko stosowany, a na
              pewno nie da
              > się go zatosować w podanym stanie faktycznym.

              Jesteś tego AŻ TAK pewien?
              • grzespelc Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 30.10.09, 18:44
                Jak udowodnisz, że wiedzieli, że żadnego przestępstwa nie było?
            • kann2 Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 28.10.09, 20:29
              grzespelc napisał:

              > Niech mu będzie. Ten drugi przepis jest b. rzadko stosowany, a na
              pewno nie da
              > się go zatosować w podanym stanie faktycznym.
              >
              > (a moglyby sie w tym czasie zajmowac prawdziwymi
              > > przestepstwami, nie zas ir-racjonalnymi...).
              >
              > Przypomnę Ci to przy kolejnej sprawie o obrazę chrześcijaństwa.


              Taaaaa, w takim 2006 r. za przestępstwo z art. 238 kk skazano 220
              osób, podczas gdy za przestępstwa z art. 194-196 skazuje się po
              kilka, kilkanaście osób rocznie.
          • diabollo Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 28.10.09, 20:25
            isma napisała:

            > Yyyyy? Grzesiu, ja wprawdzie tez nie jestem AZ TAK wyksztalcona, a juz w
            > szczegolnosci karnista ze mnie raczej zaden,

            To wszyscy widzą, naprawdę nie musisz nas zapewniać o swojej ignorancji,
            czcigodna Ismo.

            Kłaniam się nisko.
            • isma Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 28.10.09, 20:37
              Chciales moze, bez zapewnien o swojej ingorancji, napisac cos jeszcze o prawie
              karnym w Chinach?
              A moze masz, autorytecie w sprawach wszelkich, jakies nowe wiesci masz o
              procesie pani Najfeld, od czasu kiedy to wykladales maluczkim frondystom (a przy
              okazji pelnomocnikowi pani Nowickiej ;-))) roznice miedzy prawem cywilnym a karnym?

              Ach, dzisiaj bylo tylko wklejanie Urbana...
              • diabollo Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 28.10.09, 20:50
                isma napisała:

                > Chciales moze, bez zapewnien o swojej ingorancji, napisac cos jeszcze o prawie
                > karnym w Chinach?

                Czcigodna Ismo, co do Chin, to najbardziej skompromitowałaś się Ty, stając po
                stronie idiotyzmów publikowanych na temat tego kraju przez Frondę.
                Co do prawa karnego, czy w ogóle polityki demograficznej chińskiego reżimu
                pokazałem Ci na podstawie Twoich własnych linków, że Twoja ignorancja opiera się
                na oklepanych mitach.
                Nie usłyszałem żadnego sprostowania z Twojej strony.


                > A moze masz, autorytecie w sprawach wszelkich, jakies nowe wiesci masz o
                > procesie pani Najfeld, od czasu kiedy to wykladales maluczkim frondystom (a prz
                > y
                > okazji pelnomocnikowi pani Nowickiej ;-))) roznice miedzy prawem cywilnym a kar
                > nym?

                To bardzo ważne różnice. A że jest paragraf w polskim prawie karnym (w
                niemieckim z resztą też, ale nie używany) na czyjekolwiek znieważenia czy
                pomówienia to paranoja i naprawdę to nie moja wina.

                > Ach, dzisiaj bylo tylko wklejanie Urbana...

                Bardzo celne teksty, polecam.

                Kłaniam się nisko.
                • isma Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 28.10.09, 21:02
                  Znajdz cytat, w ktorym pisze, ze wiadomosc, ktora podala Fronda, to prawda.

                  Wskaz "moje linki", w ktorych mowa jest o "oklepanych mitach" dotyczacych
                  chinskiego rezimu.

                  A co do roznicy miedzy prawem cywilnym i karnym, to, owszem, taka jest. Tylko ze
                  wyjatkowo niefortunnie pouczyles o jej istnieniu Fronde, ktora pechowo dla
                  Ciebie powtorzyla slowo w slowo to, z czym wystapil pelnomocnik pani Nowickiej -
                  Ty natomiast Ty byles, z wyzyn swojej niepodwazalnej kompetencji, zdania, ze
                  takowe przepisy karne nie istnieja ;-))) .

                  Natomiast bieglosci w rzucaniu kurwami Ci trudno odmowic, fakt. No ale w tej
                  konkurencji to sie nie zamierzam scigac.
                  • diabollo Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 28.10.09, 22:10
                    isma napisała:

                    > Znajdz cytat, w ktorym pisze, ze wiadomosc, ktora podala Fronda, to prawda.
                    >
                    > Wskaz "moje linki", w ktorych mowa jest o "oklepanych mitach" dotyczacych
                    > chinskiego rezimu.

                    Wiesz, gdzie szukać.
                    "O, tak. Na przyklad gdzie mianowicie "wszedzie" wladze lokalne wylapuja
                    ciezarne i woza ciupasem na aborcje do szpitali, zeby polityka demograficzna w
                    regionie byla prawidlowa (a amerykanscy kongresmeni i dyplomaci daja sie na te
                    miejskie legendy nabierac)?"

                    Nawet Twoje linki z Departamentu Stanu USA, (który jak wiadomo jest światowym
                    chapionem demokracji), jest wyraźnie napisane, że zanotowano taki PRYPADKI i
                    takie działania urzędnikow lokalnych są bezprawne i wynikają ze słabego nadzoru
                    władz wyższych. Co więcej te wyższe władze twierdzą, takie przypadki nadużyć
                    urzędników lokalnych surowo karają, choć nie przedstawiają na to dowodów.

                    > A co do roznicy miedzy prawem cywilnym i karnym, to, owszem, taka jest. Tylko z
                    > e
                    > wyjatkowo niefortunnie pouczyles o jej istnieniu Fronde, ktora pechowo dla
                    > Ciebie powtorzyla slowo w slowo to, z czym wystapil pelnomocnik pani Nowickiej
                    > -
                    > Ty natomiast Ty byles, z wyzyn swojej niepodwazalnej kompetencji, zdania, ze
                    > takowe przepisy karne nie istnieja ;-))) .

                    Tylko wtedy jasno i wyraźnie potwierdziłem, że się myliłem.
                    Ty, boska, jesteś nieomylna.

                    > Natomiast bieglosci w rzucaniu kurwami

                    Hehehe, masz snobistyczne ciągotki elitarne? Bądź sobą, nie płyń z prądem trendów.

                    > Ci trudno odmowic, fakt. No ale w tej konkurencji to sie nie zamierzam scigac.

                    Jasne, jesteś święta, bo do tej pory nie używałaś słowa "kurwa".
                    Taka prosta moralność polsko-katolicka, by nie powiedzieć prostacka.

                    Kłaniam się nisko.
                    • diabollo Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 28.10.09, 22:22
                      diabollo napisał:

                      Nawet Twoje linki z Departamentu Stanu USA, (który jak wiadomo jest światowym
                      chapionem demokracji), jest wyraźnie napisane, że zanotowano taki PRYPADKI
                      (zmuszenia kobiet do przerwania zaawansowanej ciąży) i takie działania
                      urzędnikow lokalnych są bezprawne i wynikają ze słabego nadzoru władz wyższych.
                      Co więcej te wyższe władze twierdzą, takie przypadki nadużyć urzędników
                      lokalnych surowo karają, choć nie przedstawiają na to dowodów.
                    • a000000 Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 28.10.09, 22:31
                      diabollo napisał:

                      > Taka prosta moralność polsko-katolicka, by nie powiedzieć prostacka.

                      znaczy się, kto NIE używa słów uważanych powszechnie za obelżywe ten prostak???

                      no popacz pan.... ilu inteligentów pod budką z piwem żywot wiedzie..
                      • diabollo Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 28.10.09, 22:38
                        a000000 napisała:

                        > diabollo napisał:
                        >
                        > > Taka prosta moralność polsko-katolicka, by nie powiedzieć prostacka.
                        >
                        > znaczy się, kto NIE używa słów uważanych powszechnie za obelżywe ten prostak???
                        >
                        > no popacz pan.... ilu inteligentów pod budką z piwem żywot wiedzie..
                        >

                        Nie, czcigodna A000000, przecież wyraźnie napisałem, że ta prosta "moralność"
                        polega na tym, że jeżeli nie używa się wulgaryzmów, to jest się świętym,
                        porzadnym, prawym...

                        Kłaniam się nisko.
                        • a000000 Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 29.10.09, 11:06
                          diabollo napisał:

                          > Nie, czcigodna A000000, przecież wyraźnie napisałem, że ta prosta >"moralność"
                          polega na tym, że jeżeli nie używa się wulgaryzmów,
                          >to jest się świętym, porzadnym, prawym...

                          U Urbana to wyczytałeś, czy u Środy????
                          • diabollo Re: Kto się boi "cudu w Sokółce"? 29.10.09, 18:37
                            a000000 napisała:

                            > diabollo napisał:
                            >
                            > > Nie, czcigodna A000000, przecież wyraźnie napisałem, że ta prosta >"m
                            > oralność"
                            > polega na tym, że jeżeli nie używa się wulgaryzmów,
                            > >to jest się świętym, porzadnym, prawym...
                            >
                            > U Urbana to wyczytałeś, czy u Środy????

                            Znowu pudło, czcigodna A000000, to moje oryginalne przemyślenia.

                            Ciągnąc wątek, ta prosta "moralność" polega na tym, że jeżeli na adwersarza
                            wylejemi "zupę ze szmaty" to jest pięknie i po katolicku.
                            Jeżeli będziemy używać wulgaryzmów (dodajmy jeszcze wulgaryzmu jako wzmocnienia
                            nie jako obelgi wobec kogokolwiek) to jest bardzo "niemoralnie".

                            Kłaniam się nisko.
    • bartosz_kania ja bym się odwołał 27.10.09, 09:56
      Znaleziono fragment ludzkiego serca, a prokuratura nie chce wszcząć śledztwa, bo ksiądz nie znalazł dowodów zbrodni?? To jakas paranoja!!!
      • a000000 Re: ja bym się odwołał 27.10.09, 10:08
        a SKĄD wiadomo, że fragment jest ludzkim sercem?

        Sądzę, że międzynarodowe laboratoria już się sprawą odpowiednio zajmą...
        Jeśli stwierdzą: ludzkie - wówczas prokuratura poszuka reszty... wedle kodu DNA.
        Watykan nie jest skory do pochopnego ogłaszania cudów.... dowiedzione musi być
        ponad wszelką wątpliwość....
        • bartosz_kania Re: ja bym się odwołał 27.10.09, 10:18
          > a SKĄD wiadomo, że fragment jest ludzkim sercem?

          Z opinii jakichś tam ekspertów. Ale chyba prokuratura powinna powołać własnych, a nie opierać się na tym co ktoś stwierdził, nie?
          • a000000 Re: ja bym się odwołał 27.10.09, 10:30
            prokuratura CUDEM się nie zajmuje - brak paragrafu w kodeksie karnym...

            a ci lokalni eksperci stwierdzający to i tamto - to raczej doniesienia
            medialne... żaden patolog nie powie: włókno z ludzkiego mięśnia sercowego w
            stanie agonalnym... zwłaszcza, że to coś jest ponoć tylko PODOBNE do włókna...

            Zbadanie tej próbki przerasta możliwości lokalnego medyka... to musi zrobić
            naukowe laboratorium... problemem jest kto za to badanie zapłaci. Jeśli
            prokuratura weźmie się za sprawę - wówczas będzie płaciła... a nie chce.... bo
            jak zaksięguje? badanie cudu? A kościół i tak musi dokładnie wybadać co i jak....

            Jeśli ktoś podrzucił kawałek mięśnia - to czas działa na korzyść cudu - gdy jest
            to lipa - próbka już powinna zacząć się rozkładać....
            • bartosz_kania Re: ja bym się odwołał 27.10.09, 10:50
              Nikt nie każe prokuraturze zajmować się cudem. Prokuratura powinna zbadać każdą sprawę, w której zachodzi podejrzenie, że ktoś znalazł fragment ludzkiego serca, nie sądzisz?
              • a000000 Re: ja bym się odwołał 27.10.09, 11:15
                pytam raz jeszcze - skąd wiadomo, że ludzkie? patolog tylko ponoć stwierdził, że
                tkanka przypomina tkankę sercową.... serce mają również i zwierzęta .... możesz
                w sklepie kupić tony...

                sądzę, że gdyby w orzeczeniu pisemnym po badaniu było stwierdzone, że tkanka
                jest ludzka... prokurator już by sprawie nadał bieg...
                • bartosz_kania Re: ja bym się odwołał 27.10.09, 12:31
                  Nie wiadomo, że ludzkie. Twierdzi tak grupa osób zwana komisją kościelną oraz prof. Stanisław Sulkowski, białostocki patomorfolog z 30-letnim stażem. Czy wobec tego nie powinno się tego zbadać? To nie jest wszak wymysł jednego wariata.
    • kora3 Takie powiadoienie nie jest bezpodstawne 29.10.09, 08:30
      od tego trzeba żacząc.
      I dziwie się,ze o tym nie wiesz...

      Jesli ktos twierdzi, że hostoa zawiera ludzkie szczczątki, to sorry
      Winnetou, ale pierwszą mysla jest mysl o DOMNIEMANYM przestepstwie.
      O zabójstwie, okaleczeniu, albo zniewazneniu ludzkich zwłok. Daj
      Boze, zeby to nie miała z ww. nic wspólnego, ale nie mozna tego
      zakladac a priori.
    • janek_hus "Cud" wyjaśniony - nie było żadnego cudu 29.10.09, 08:50
      - To nie cud, to czysta biologia - stwierdził dr Paweł Grzesiowski z Zakładu
      Profilaktyki Zakażeń i Zakażeń Szpitalnych Narodowego Instytutu Leków. Czy to
      koniec "cudu w Sokółce"?


      Przypomnijmy pokrótce wydarzenia: w Sokółce na Podlasiu podczas mszy hostia
      upadła na podłogę. Zgodnie z procedurami umieszczono ją w naczyniu z wodą, żeby
      się rozpuściła. Po kilku dniach odkryto, że w naczyniu pojawiła się czerwona
      substancja.



      Według ekspertyz profesor Marii Sobaniec - Łotowskiej z Białostockiego
      Uniwersytetu Medycznego był to fragment ludzkiego serca. Gdy napisał o tym
      "Fakt", na niedzielnych mszach w Sokółce zaczęły pojawiać się tłumy. Natomiast
      Stowarzyszenie Racjonalistów złożyło doniesienie do prokuratury.



      Tymczasem okazało się, że badania nie były rzetelne. Nie dawały żadnej pewności,
      że tkanka jest ludzkiego pochodzenia. - Aby wykluczyć wątpliwości należało
      przeprowadzić badanie genetyczno- molekularne - mówi prof. Lech Chyczewski
      Zakładu Patomorfologi BUM dla Faktu. - Pani profesor zobaczyła na hostii to, co
      chciała zobaczyć. To osoba bardzo emocjonalnie traktująca religię - dodaje.



      Dlaczego w takim razie hostia zabarwiła się na czerwono? Winna jest cudowna...
      bakteria.
      Dokładnie pałeczka krwawa zwana też cudowną. - Rośnie ona na podłożu
      węglowodanowym, czyli np. na pieczywie, stąd przypisywane jej te wszystkie
      niesamowite właściwości - tłumaczy na łamach "Faktu" dr Paweł Grzesiowski z
      Zakładu Zakażeń i Zakażeń Szpitalnych Narodowego Instytutu Leków.
      • kora3 no i tak to jest kiedy naukowiec 29.10.09, 08:53
        jest za bardzo zwiazany z religia, jakąkolwiek - wstyd i hańba, zeby
        takie osoby "badania" przeprowadzały. To ans po prostu osmiesza...
        • janek_hus Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 29.10.09, 09:02
          Ciekawe ile takich "cudów" uznał Watykan, nie wiedząc o istnieniu owej bakterii?
          I tu nasuwa się pytanie: czy można unieważnić cud?
          • maria421 Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 29.10.09, 11:09
            janek_hus napisał:

            > Ciekawe ile takich "cudów" uznał Watykan, nie wiedząc o istnieniu owej bakterii
            > ?
            > I tu nasuwa się pytanie: czy można unieważnić cud?

            Watykan jest bardzo ostrozny w uznawaniu cudow. Zauwaz ze do tej pory o "cudzie"
            w Sokolce mowila tylko prasa i to glownie brukowa, nie Kosciol.
            • karafka_do_wina Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 29.10.09, 14:51
              maria421 napisała:
              >
              > Watykan jest bardzo ostrozny w uznawaniu cudow. Zauwaz ze do tej pory o "cudzie
              > "
              > w Sokolce mowila tylko prasa i to glownie brukowa, nie Kosciol.


              jak to nie? wypowiadali sie ksieza i biskupi. czy portal wiara.pl to dla ciebie
              prasa brukowa?

              "Prof. Chyczewski zdradza, że proponował abp. Ozorowskiemu przeprowadzenie
              szczegółowych badań molekularnych materiału z kościoła w Sokółce. Badanie DNA
              precyzyjnie wskazałoby, czy tkanka, która została przebadana, jest ludzka czy
              zwierzęca i czy to materiał męski czy żeński. – Arcybiskup nie był
              zainteresowany przeprowadzeniem takich badań. Usłyszałem, że skoro zachodzi
              okoliczność cudownego pochodzenia tego materiału, to nie należy już tego męczyć
              - mówi prof. Chyczewski."

              http://info.wiara.pl/doc/354858.Co-sie-naprawde-stalo-w-Sokolce


              "kościelna komisja powołana przez arcybiskupa Edwarda Ozorowskiego, metropolitę
              białostockiego bada, czy zdarzenie z Sokółki ma charakter nadprzyrodzony.
              Komisja, to trzej profesorowie seminarium duchownego w Białymstoku."

              "Nie wiadomo, czy planowane są kolejne badania naukowe. "Mamy do czynienia z
              materią niezwykle subtelną. Jeśli wyznajemy, że jest to ciało Chrystusa, to nie
              można tak sobie ciąć na kawałki i poddawać badaniom. Trzeba zachować ostrożność
              i swoistą bojaźń" - powiedział białostockiemu oddziałowi TVP abp Ozorowski."

              ""To jest nowość" - powiedział PAP (wypowiedz dr Stanisława Szczepańca z Komisji
              Episkopatu ds. Kultu Bożego i Dyscypliny Sakramentów), pytany o Sokółkę i dodał,
              że cuda eucharystyczne to bardzo duża rzadkość. Pytany o kategorie, w jakich
              należałoby mówić o tej sprawie powiedział, że należy z tym zaczekać do czasu
              zakończenia wszelkich badań. "Na dzisiaj nie umiemy tego wytłumaczyć. Natomiast
              w świecie miały miejsce takie wydarzenia" - dodał."

              http://info.wiara.pl/doc/341686.Wkrotce-opinia-o-zdarzeniu-w-Sokolce


              mozna bylo od razu przeprowadzic wszytskie mozliwe badanie i wyjasnic sprawe,
              wtedy zadne brukowce nie malyby o czym pisac. no ale po co meczyc hostie ;)

              mozna nie miec wiedzy na temat biologii, ale nalezy byc rozsadnycm i i nie
              rezygnowac z mozliwych badan tylko po to aby deliberowac nad ewentualnym
              zjawiskiem nadprzyrodzonym i podniecac sie "cudem" ;)
              • maria421 Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 29.10.09, 15:12
                Karafka, ja nie pisalam ze Kosciol nie zabieral glosu na temat "Cudu w Sokolce",
                lecz ze nie mowil o "cudzie" w Sokolce.

                Fragmenty ktore cytujesz powierdzaja to co powiedzialam.
                • karafka_do_wina Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 29.10.09, 16:16
                  oczywiscie, ze kosciol nie oglosil cudu w Sokolce, to chyba moze zrobic tylko
                  Watykan, prawda? niemniej duchowni wierzyli w prawdopodobienstwo cudu do tego
                  stopnia, ze zrezygnowali z zaproponowanych badan. wiara w ewentualny cud
                  zdominowala wiare w nauke.
                  • maria421 Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 29.10.09, 17:27
                    To juz jest tylko Twoja interpretacja.
                    • karafka_do_wina Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 29.10.09, 18:50
                      to jest tylko twoja interpretacja, ze to tylko moja interpretacja :)
        • a000000 Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 29.10.09, 11:12
          Co ośmiesza? Kogo ośmiesza??? przecież nic nie zostało ogłoszone...
          mam nadzieję, że próbka jest już w porządnym laboratorium akademickim...
          które wyda opinię ostateczną...

          Przecież nawet lokalny biskup się w temacie CUDU nie wypowiedział, bo jeszcze
          nic nie jest wiadome...

          no... jedna pani związana emocjonalnie z tematem, tak bardzo chciała zobaczyć
          cud, że... zobaczyła w bakteriach tkankę mięśniową...

          a co z drugim badaczem?

          Jeśli się okaże, że te bakterie w odpowiednich warunkach potrafią budować tkankę
          mięśnia sercowego - to będzie to cud na skalę Nobla...
          • karafka_do_wina Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 29.10.09, 14:55
            a000000 napisała:

            > Co ośmiesza? Kogo ośmiesza??? przecież nic nie zostało ogłoszone...
            > mam nadzieję, że próbka jest już w porządnym laboratorium akademickim...
            > które wyda opinię ostateczną...

            mogla byc juz wczesniej, ale biskup nie chcial:

            Prof. Chyczewski zdradza, że proponował abp. Ozorowskiemu przeprowadzenie
            szczegółowych badań molekularnych materiału z kościoła w Sokółce. Badanie DNA
            precyzyjnie wskazałoby, czy tkanka, która została przebadana, jest ludzka czy
            zwierzęca i czy to materiał męski czy żeński. – Arcybiskup nie był
            zainteresowany przeprowadzeniem takich badań. Usłyszałem, że skoro zachodzi
            okoliczność cudownego pochodzenia tego materiału, to nie należy już tego męczyć
            - mówi prof. Chyczewski.

            Nie wiadomo, czy planowane są kolejne badania naukowe. "Mamy do czynienia z
            materią niezwykle subtelną. Jeśli wyznajemy, że jest to ciało Chrystusa, to nie
            można tak sobie ciąć na kawałki i poddawać badaniom. Trzeba zachować ostrożność
            i swoistą bojaźń" - powiedział białostockiemu oddziałowi TVP abp Ozorowski.

            (linki wkleilam wyzej)

            > Jeśli się okaże, że te bakterie w odpowiednich warunkach potrafią budować tkank
            > ę
            > mięśnia sercowego - to będzie to cud na skalę Nobla...

            eee.. chyba jednak nie:

            Pałeczka krwawa, pałeczka cudowna (Serratia marcescens)
            Dzięki wytwarzaniu czerwonego pigmentu (prodigiozyny) oraz zdolności wzrostu na
            chlebie (skrobi) była odpowiedzialna za licznie opisywane przypadki cudów,
            polegających na pojawieniu się krwi na hostii.

            pl.wikipedia.org/wiki/Pa%C5%82eczka_krwawa
            • a000000 Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 29.10.09, 16:04
              karafka_do_wina napisała:

              bp Ozorkowski nie ma racji... rzecz trzeba zbadać dokładnie. Sądzę, że teraz,
              gdy nauka głośno powiedziała o istnieniu takich bakterii, czyli praktycznie
              nauka zakwestionowała cud - kurii nie pozostaje nic innego jak poddać próbkę
              badaniom.

              Bakteria powoduje zabarwienie na czerwono, często mylone z krwią... no ale dwa
              laboratoria (jedno mało wiarygodne) podały, że mają do czynienia z czymś
              przypominającym tkankę mięśniową...

              Dlatego piszę o Noblu.... bo gdy się okaże, że jednak ta bakteria buduje tkankę
              mięśniową, to będzie przełom w leczeniu serca...
              • karafka_do_wina Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 29.10.09, 16:19
                slusznie, nie mial biskup racji wycofujac sie z badan.

                > Dlatego piszę o Noblu.... bo gdy się okaże, że jednak ta bakteria buduje tkankę
                > mięśniową, to będzie przełom w leczeniu serca...

                ale dla kogo ten Nobel? dla bakterii? ;) bo zdaje sie nie jest to jakies
                majnowsze odkrycie.
                • a000000 Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 29.10.09, 19:25
                  karafka_do_wina napisała:

                  > ale dla kogo ten Nobel? dla bakterii? ;) bo zdaje sie nie jest to >jakies
                  majnowsze odkrycie.

                  odkrycia jeszcze nie ma... to że bakteria zabarwia na czerwono jest już
                  dowiedzione... ale ponoć dwóch ekspertów znalazło... tkankę mięśniową!!! i to
                  jest nowość... kto opracuje i udowodni będzie miał Nobla..
          • kora3 Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 30.10.09, 06:35
            a000000 napisała:

            > Co ośmiesza? Kogo ośmiesza??? przecież nic nie zostało ogłoszone...
            > mam nadzieję, że próbka jest już w porządnym laboratorium
            akademickim...
            > które wyda opinię ostateczną...

            Osmiesza polską nauke - nie zosstało zgłoszone powiadasz? ale w
            swiat poszła info o rzekomym "cudzie" i pseudobadaniach
            pseudonaukowca.

            >
            > Przecież nawet lokalny biskup się w temacie CUDU nie wypowiedział,
            bo jeszcze
            > nic nie jest wiadome...

            czy Ty Azerko czytasz co ja piszę? Nic o jakims biskupie, tylko o
            naukowcu, który takie "badama" robi
            >
            > no... jedna pani związana emocjonalnie z tematem, tak bardzo
            chciała zobaczyć
            > cud, że... zobaczyła w bakteriach tkankę mięśniową...
            >
            > a co z drugim badaczem?
            >
            > Jeśli się okaże, że te bakterie w odpowiednich warunkach potrafią
            budować tkank
            > ę
            > mięśnia sercowego - to będzie to cud na skalę Nobla...
            >
            to bedzie odkrycie naukowe, a nie zaden cud Azerko
            • a000000 Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 30.10.09, 09:20
              kora3 napisała:

              > Osmiesza polską nauke - nie zosstało zgłoszone powiadasz? ale w
              > swiat poszła info o rzekomym "cudzie" i pseudobadaniach
              > pseudonaukowca.

              a czyja to robota? czyż nie mediów? dlaczego nie czekają na oficjalne stanowisko
              kościoła?
              • kora3 Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 30.10.09, 09:27
                a000000 napisała:

                > a czyja to robota? czyż nie mediów? dlaczego nie czekają na
                oficjalne stanowisk
                > o
                > kościoła?
                >
                Robota to tej pani profesor :)
                a media nie muszą czekac na oficjalne stanowisko kosciola Azerko. To
                nie kosciól badal ciecz i nie koscioł sie wypowoedział o zawartosci
                tylko naukowiec (od 7 boleści zreszta).
                Media nie podawały i ile apmeram oficjalnego stanowiska Kosciola bo
                go nie było - kompletnie nie rozumiem do kogo i o co masz
                pretensje :)
                • a000000 Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 30.10.09, 09:49
                  kora3 napisała:

                  kompletnie nie rozumiem do kogo i o co masz
                  > pretensje

                  JA mam pretensje???? przecież to TY napisałaś, że ta sprawa NAS ośmiesza, bo
                  wiadomość poszła w świat...
                  więc się zastanów, KTO taką wiadomość w świat puścił...

                  i nie nazywaj tej pani naukowcem.... naukowiec zawsze DOKŁADNIE bada.... a ta
                  pani jakoś dziwnym trafem nie wiedziała o istnieniu bakterii... a powinna próbkę
                  przebadać na istnienie bakterii, pleśni, grzybów....

                  Gdyby nie media - nawet sąsiednia parafia o sprawie by nie wiedziała... więc o
                  propagowanie bzdur i robienie wiochy miej pretensje do tych, którzy to robią...
                  • kora3 Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 30.10.09, 10:42
                    a000000 napisała:

                    > kora3 napisała:
                    >
                    > kompletnie nie rozumiem do kogo i o co masz
                    > > pretensje
                    >
                    > JA mam pretensje???? przecież to TY napisałaś, że ta sprawa NAS
                    ośmiesza, bo
                    > wiadomość poszła w świat...
                    > więc się zastanów, KTO taką wiadomość w świat puścił...

                    iwa pani profesor - jak kto?

                    >
                    > i nie nazywaj tej pani naukowcem.... naukowiec zawsze DOKŁADNIE
                    bada....

                    masz racje, ta pani jest pseudonaukowcem - ale ma tytuł PROFESORA i
                    jak sadze pracuje naukowo w dziedzinie w temacie której się
                    wypowiedziała tak pochopnie.


                    a ta
                    > pani jakoś dziwnym trafem nie wiedziała o istnieniu bakterii... a
                    powinna próbk
                    > ę
                    > przebadać na istnienie bakterii, pleśni, grzybów....

                    Azerko POWTARZAM - ta pani nie ejst posługaczką w kosciele, ani
                    gospodynią na plebanii, ani też kims podobnym - ta pani jest
                    PROFESOREM
                    >
                    > Gdyby nie media - nawet sąsiednia parafia o sprawie by nie
                    wiedziała... więc o
                    > propagowanie bzdur i robienie wiochy miej pretensje do tych,
                    którzy to robią...
                    >
                    czyli do pani profesor pseudonaukowca :)
                    • a000000 Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 30.10.09, 10:53
                      Koro, takich profesorów i naukowców mamy na pęczki...

                      Może, jako dziennikarz, przyjrzyj się JAKOŚCI i POZIOMOWI nauczania na
                      uczelniach wyższych....
                      • kora3 Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 30.10.09, 14:28
                        a000000 napisała:

                        > Koro, takich profesorów i naukowców mamy na pęczki...
                        no to raczej przerazające - nie uwazasz?

                        >
                        > Może, jako dziennikarz, przyjrzyj się JAKOŚCI i POZIOMOWI
                        nauczania na
                        > uczelniach wyższych....
                        >
                        Azerko miła - stwierdzam,ze w obecnej chwili poziom studiów wyższych
                        jest nieporównywalnie niższy:) niż za moich czaswó wstudenckich -
                        mówię o pastwowych i znanych uczelniach, bo takowe skończyłam to mam
                        porównanie. O roznych PWSZ i prywatnych uczelniach nie wspominam, bo
                        szkoda słow.

                        To w zasadzie zostało już powiedziane tysiace razy w mediach.
                        Rzecz kochana w tym, że profesorem nie zostaje sie tak z dnia na
                        dzień po studiach. :)
                        • a000000 Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 30.10.09, 14:47
                          kora3 napisała:

                          > Rzecz kochana w tym, że profesorem nie zostaje sie tak z dnia na
                          > dzień po studiach.

                          tyle, że jakie młodzieży nauczanie, takie rzeczypospolite... to jest kółko
                          zamknięte, którego nikt nie chce przerwać, a nawet wręcz przeciwnie... tworzy
                          się liberalny system nauczania w którym chęć wystarcza, ambitni nauczyciele
                          nauczają ambitnych studentów... a nikt nie patrzy na poziom nauczanych treści...
                          stopnie są nadawane nie za faktyczny dorobek naukowy, tylko za aktywność w
                          środowisku...

                          jedno powiem: przedwojenna matura dawała większą wiedzę niż współczesny uniwersytet.

                          dla mnie patolog który nie zrobi podstawowych badań biologicznych nie jest
                          naukowcem tylko partaczem.
                          • kora3 Re: no i tak to jest kiedy naukowiec 31.10.09, 09:26
                            a000000 napisała:

                            >
                            > tyle, że jakie młodzieży nauczanie, takie rzeczypospolite...

                            No wiesz, pani profesor to rzadko jest taka znów młodzieża :) ale
                            ok .. no to mamy dylemacik.
                            W doniesień wynka, ze klega po fachu p. profesor sugeruje, iz jest
                            ona osobą bardzo religijną. Czy to xle dla "młodzieży nauczania"?:)
                            No chyba nie - wszak bycie takowym to raczej wg Ciebie zapewne
                            zaleta, a nie wada.
                            No i co teraz? Wychodzi na to, ze pani profesor nie pokusila sę o
                            dalsze szczegółowe badania, ani nawet rozwazania, bo w swej
                            religijnosci CHCIAŁA cudu z palcm Bożym w tle.
                            Co teraz?
                            > .
                            > stopnie są nadawane nie za faktyczny dorobek naukowy, tylko za
                            aktywność w
                            > środowisku...

                            hmmm no chyba róznie z tym bywa, jak zawsze i wszedzie.
                            >
                            > jedno powiem: przedwojenna matura dawała większą wiedzę niż
                            współczesny uniwers
                            > ytet.

                            :) ach to przedwojnie :) Nie Azerko, tu wg mnie racji nie masz,
                            uprosczenie jest zbyt wielie.
                            Przedwojenna matura nie mogła takowej wiedzy dawac, bo wiedza
                            wówczas była znacznie weższa niż obecnie.
                            Przedwojenna maura dawała szeroka i solidną wiedze na poziomie
                            tamtych czasów, wiedzę ogólną.
                            natomiast studia to wiedza szczególna. Wiedza z zakresu danej
                            dziedziny. Wiedza ta z załzenie powinna byc wieksza u studiujących
                            te dziedzine i studia kończących niz u innych.

                            Obecnie nie stosuje się juz na swiecie nauczania na Leonarda da
                            Vici:), czyli magister = wiedza z kazdej dziedziny nauki.
                            Po prostu nauka za bardzo poszła do przodu i nie da się stworzyc
                            człowieka "do wszystkiego", bo jako facowiec od czegokolwiek -
                            bedzie do niczego.
                            Informatyk nie musi znac sie na medycynie, hodowli kur, prawie, ani
                            lotnictwie, chyba ,ze pracuje dla którejs z tych branż a i to
                            niekoniecznie.
                            cala sprawa rozbija się tu o to, o czym piszesz nizej - badania
                            robiła osoba z profesorskim tytułem z dziedziny, a nie hobbysta -
                            amator, siostra zakrystianka, uczeń liceum, czy nawet lekarz na
                            stazu.
                            >
                            > dla mnie patolog który nie zrobi podstawowych badań biologicznych
                            nie jest
                            > naukowcem tylko partaczem.


                            wiesz, przypomniało mi się coś OT, ale nie do końca. Otóż u mnie na
                            studiac, podczas robienia tzw. przejsciówki (przymiarka do tego jak
                            się robo prace magisterską na tego rodzaju uczelni, gdzies około 6
                            semestru chyba) kolega badał próbki zgladów metalicznych. Badał
                            okresloną stal. Żeby poddają ją badaniom róznym, w tym
                            rentgenograficznym, musiał próbki starannie wyczyscic i wygładzić -
                            normalne. No i tak sobie wygladzał ...Przyszło do badań i okazało
                            sie, ze w powierzchniowej warstewce tali tej znajduje sie znaczny
                            procent .... wegla. Jesli się na tym cokolwiek ktos wyznaje to jest
                            to technicznie niemozliwe, by stal miała tyle. Żeliwo ma znacznie
                            mniej, a stal to już w ogóle. Nie ma mozliwosci stworzenia takego
                            stopu o tych wlasciwociach, mozna nanieśc sztucznie wegiel, albo
                            krystalizowac kierunkowo, ale on tego nie robił.
                            Dwóch doktorantów i jeden doktor głowiło się nad tym, skad takie
                            coś. z tego samego wycinka wzieli stal, poczyscili - normalnie
                            wyszło, gosc zrobił kolejne próbki - jemu tak wychodzi. No kanał:)
                            Woesz ko wpadł na to, co było przyczyna cudu?:)
                            Technik na warsztacie:) Gośc mu sie zwierzył, ze tak mu wychodzi,
                            kiedy przylazł po materiał na kolejne próbki. "A czym pan to
                            czyscił?" pyta się chłopiny "No tym" chłopak wygrzebał z szafli i
                            pokazał pudełko. bez napisu:)
                            "A to wiele wie pan wyjaśnia, bo ...to jest pasta diamentowa"
                            ;D
Pełna wersja