szarak_44
06.10.09, 13:18
Symptomatyczny przykład: Szczecin, szkoła niedaleko centrum. Uczeń,
pochodzący z mocno tradycyjnej rodziny katolickiej. Modlił się przed
posiłkami. Na głos. Na wniosek innych rodziców został z klasy
przeniesiony ("nieumiejętność przystosowania się").
Znane mi są także przypadki odwrotne, tj. usuwania z klas dzieci
ateistów. Kraj tolerancji.
---
Kiedy chwytamy za miecze, nazywają nas
Awarami. Gdy lepimy zbyt wprawnie garnki, przezywają nas Wandalami.
Jeśli tylko dosiadamy w bitwie koni, stajemy się dla nich Scytami...
Jesteśmy Słowianie !