"Zakonnik" z wyrokiem za antysemityzm

09.10.09, 09:48
Za poniżanie narodu żydowskiego sąd okręgowy skazał prawomocnie na
pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata Tadeusza W. - brata ze
świeckiego zakonu franciszkanów

Do incydentu doszło na Jasnej Górze w trakcie uroczystości maryjnych
26 sierpnia 2007 r. Tadeusz W. przyjechał z Warszawy ze sporym
zapasem antysemickich pism i ulotek. Jedna z nich była wykazem osób
publicznie znanych - rzekomo żydowskiego pochodzenia. Wydawnictwo
było opatrzone zdjęciem prezydentów RP: Lecha Kaczyńskiego (w białej
piusce na głowie) i jego poprzednika - Aleksandra Kwaśniewskiego (w
jarmułce).

Ulotki pojawiły się w wielu miejscach klasztoru m.in. w Sali
Papieskiej, Sali Rycerskiej. Były rozdawane na placu przed szczytem
i przy bramie Lubomirskich.


Zareagowała straż jasnogórska, domagając się od Tadeusza W.
zaniechania uprawiania antysemickiej propagandy na terenie klasztoru
i zabrania ulotek. Brat franciszkanin, znany strażnikom z
wcześniejszych wizyt na Jasnej Górze, ani myślał słuchać strażników,
twierdząc, "że nikt nie zabroni mu głosić prawdy". Doszło do
szarpaniny. W pewnym momencie mężczyzna upadł, twierdząc, że
strażnicy jasnogórscy go pobili i uszkodzili kręgosłup. Wezwano
karetkę i policję.

Kilka miesięcy później Sąd Grodzki w Częstochowie uznał Tadeusza W.
winnym "publicznego znieważenia ludności pochodzenia żydowskiego" i
skazał na pół roku więzienia w zawieszeniu na dwa lata. Skazany
odwołał się. Utrzymywał m.in., że nie znał treści rozdawanych przez
siebie pism.

W środę częstochowski sąd okręgowy podtrzymał orzeczenie, uznając
apelację Tadeusza W. za "oczywiście bezzasadną".


miasta.gazeta.pl/czestochowa/1,35271,7121587,Zakonnik_z_wyrokiem_za_antysemityzm.html


Oczywiście żaden zakonnik, ale dla GW to wszystko jedno. Warto
zwrócić uwagę na to, że Kościół (Jasnogórski) walczy z
antysemityzmem.

I małe pytanie: czy pan, które swego czasu zakłócał pielgrzymkę
Radia Maryja tez zostanie skazany?
Pełna wersja