a000000 Re: Pobiegnij razem ze mną... 10.10.09, 21:41 nie pobiegnę... nie podoba mi się.... Odpowiedz Link Zgłoś
wkkr Re: Pobiegnij razem ze mną... 10.10.09, 21:46 a000000 napisała: > nie pobiegnę... nie podoba mi się.... =========================================== Moim zdaniem jest to mocne. Taka forma przemawia do młodych ludzi. Styl lansowany przez seminaria na nikim nie robi już wrażenia. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Pobiegnij razem ze mną... 10.10.09, 21:54 może i ten styl przemawia... - do mnie przemawia co innego... www.youtube.com/watch?v=LYwmn6NVJ6U Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Pobiegnij razem ze mną... 12.10.09, 11:01 Do mnie przemawia to: www.youtube.com/watch?v=Bfq8s_sDSgc&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Pobiegnij razem ze mną... 12.10.09, 12:27 Wielka Msza c-moll.... a było to tak: Mozart poznał pannę Weber Konstancję... postanowił się z nią ożenić... ale przeszkoda jak na czasy ówczesne była ogromna... jej starsza siostra była stanu wolnego... a zgodnie z uświęconą tradycją - córki wychodziły za mąż zgodnie z kolejnością wieku... wtedy Mozart ślubował Bogu, że jeśli uda mu się zdobyć Konstancję wbrew tradycji - napisze dziękczynną mszę.... UDAŁO SIĘ!!! ślub się odbył.. no i kobyłka u płotu stanęła... trzeba było zabrać się do dzieła... niestety, jak u każdego geniusza - nic na zawołanie... pisał, kombinował, różne części powstawały - całości nie było.... a więc Mozart zebrał to co mszą miało być, dodał kilka fragmentów z innych dzieł.... i powstało to, co dziś nazywamy Wielką Mszą.... fragmenty wokalne były pisane pod możliwości wykonawcze Konstancji - która potrafiła to zaśpiewać!!!!! Mozart - człowiek bałaganiarski, nieuporządkowany, lekkoduch.... zamieszał zamieszał... i powstało wiekopomne dzieło. On miał lat 26, ona 20.... małżeństwo trwało lat 10 (Mozart zmarł w wieku lat 36 - domniemane dwie przyczyny - wieloletnie przewlekłe zapalenie czegoś tam w nerkach - lub włośnica.... otrucie przez zawistnika nieprawdopodobne) mieli sześcioro dzieci, z czego ojca przeżyło jedynie dwóch synów... jeden był aptekarzem we Lwowie, drugi też z muzyką nie miał nic wspólnego... obydwaj zmarli bezpotomnie. Konstancja przeżyła Mozarta o 51 lat, powtórnie wyszła za mąż... dzięki jej zapobiegliwości (niektórzy mówią że chytrości) przetrwała większość dzieł Mozarta... MOIM zdaniem - poprzez muzykę Mozarta przemawia do nas Bóg.... Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Pobiegnij razem ze mną... 12.10.09, 12:53 a000000 napisała: > MOIM zdaniem - poprzez muzykę Mozarta przemawia do nas Bóg.... Salieri w "Amadeusie" mowi to samo. A ja sie z tym absolutnie zgadzam. Przed niektorymi fragmentami muzyki Mozarta mam ochote za kazdym razem pasc na kolana. Jak np. przed tym: www.youtube.com/watch?v=mFLlhH4gtPU Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Pobiegnij razem ze mną... 12.10.09, 14:24 albo to.... www.youtube.com/watch?v=df-eLzao63I&feature=related niewiele środków wyrazu a jaki efekt!!! Geniusz przez którego Bóg przemawia... Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Pobiegnij razem ze mną... 12.10.09, 16:40 To jest kolejny utwor ktory mnie rzuca na kolana. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Pobiegnij razem ze mną... 12.10.09, 16:52 www.youtube.com/watch?v=M_YSEbAWA0Y www.youtube.com/watch?v=swkT07TP-mo&feature=related i właściwie, to nie potrafię powiedzieć, który utwór Mozarta jest od strony muzycznej mniej doskonały... Muzyka Mozarta jest DOWODEM na istnienie Boga... piękno absolutne. Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Pobiegnij razem ze mną... 20.10.09, 12:48 Z Requiem bardziej od Dies Irae podoba mi sie Benedictus. www.youtube.com/watch?v=lDDbQK1dpH8 Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Dla forumowej mlodziezy 20.10.09, 13:05 XVIII wieczna pop music www.youtube.com/watch?v=9Kkdrhd1fWE&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Pobiegnij razem ze mną... 20.10.09, 13:48 www.youtube.com/watch?v=akvnGqQ7pZg&feature=related Odpowiedz Link Zgłoś
kohei Re: Pobiegnij razem ze mną... 20.10.09, 16:47 O tempora, o mores! Żeby prawowierne katoliczki zachwycały się twórczością jakiegoś masona!? Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Pobiegnij razem ze mną... 20.10.09, 17:02 Tworczoscia Polanskiego tez sie zachwycam;) Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Pobiegnij razem ze mną... 20.10.09, 22:03 maria421 napisała: > Tworczoscia Polanskiego tez sie zachwycam mnie Polański nie pasi.... za dużo wampirów i innych dziwadeł... Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Pobiegnij razem ze mną... 20.10.09, 22:18 a000000 napisała: > mnie Polański nie pasi.... za dużo wampirów i innych dziwadeł... > Ale "Pianista" jest doskonalym filmem. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Pobiegnij razem ze mną... 20.10.09, 22:02 kohei napisał: > O tempora, o mores! > Żeby prawowierne katoliczki zachwycały się twórczością jakiegoś > masona!? Prawda??? albo jakiegoś protestanta Bacha czy homoseksualisty Czajkowskiego.... toż to koniec świata... Odpowiedz Link Zgłoś
wkkr Re: Pobiegnij razem ze mną... 20.10.09, 22:18 A taki Wyspiański umarł na syfa... Witkacy popełnił samobójstwo... Broniewski zapił się na śmierć... Konopnicka podobno wolała dziewczyny... Riedel się zaćpał Odpowiedz Link Zgłoś
wkkr Pewien Papież 20.10.09, 22:14 Nie miał nic przeciwko temu by pewną kaplicę ozdobił malowidłami pewnie bardzo uzdolniony wyuzdaniec..... Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: Pobiegnij razem ze mną... 12.10.09, 13:27 Co to ma być? Myślałem, że jakiś fajny kawałek Armii poleci a tu jakiś kolo gada i jęczy. Odpowiedz Link Zgłoś