diabollo 12.10.09, 17:38 ... pewnie zainteresuje katolików. Kłaniam się nisko ********** wyborcza.pl/1,75478,7132889,Kiedy_wybije_godzina_kobiet_w_Kosciele_.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
diabollo Tak "przy okazji" i off topic, czy dzisiaj... 12.10.09, 17:43 ...tak wielkie damy potrafią pić wódkę "z gwinta"? Kłaniam się nisko. *********** Fragment "Masz, pij Prasa donosi: "6 marca Hala Ludowa dwa razy zapełniła się po brzegi. Bilety kupiło 10 tysięcy ludzi. Gwiazda występowała w ciemnej cielistej sukni, zdobionej pajetami, które - jak zapewniała dziennikarzy - sama przyszywała. Suknia była opięta do granic możliwości, z rozcięciem do połowy uda. Ci, którzy pamiętają ten koncert, wspominają, że figura gwiazdy zapierała dech w piersiach. Zaśpiewała wszystkie swoje przeboje, także ten, którym zdobyła serca milionów ludzi w latach wojny: "Lili Marleen". Marlena wiedziała, że publiczność ją kocha, dlatego długo się z nią żegnała, klękając na scenie, wyciągając ręce do ludzi, którzy podeszli pod estradę. Słuchacze z pierwszych rzędów zapamiętali coś jeszcze - zapach rozsiewanych przez artystkę perfum". Po koncercie Marlena zaprosiła cały zespół na kolację. Cybulski nie przychodził. Ino Saabe, Tunezyjczyk, którego Marlena zabrała ze sobą na tournée (pełnił funkcję sekretarza), upominał Marlenę, że czas się zbierać. - Nigdzie nie jadę, czekam na Zbyszka - odpowiedziała Dietrich. Przyszedł późno. - Stanął w drzwiach. Miał na sobie pomiętą białą koszulę. W kieszeni spodni flaszkę - mówi Marek Tomaszewski. - Podszedł do naszego stolika. Przywitał się i podając butelkę Marlenie, powiedział: "Masz, pij". I wypiła. Z gwinta. Pociągając kilka razy. Zaczęli tańczyć. To były czasy, kiedy w Polsce bestsellerem była powieść Saganki „Witaj, smutku”, a szlagierem „Bonjour, tristesse”, śpiewana przez Juliette Gréco. Cybulski śpiewał jej do ucha. Na małej kartce przechowywanej wśród rzeczy Marleny kilka słów po angielsku: „Kto śpiewał mi ciągle »Que tristesse «”? I odpowiedź: "Zybulski". Ktoś jej powie, że to w tym hotelowym barze Maciek Chełmicki z "Popiołu i diamentu" w reżyserii Andrzeja Wajdy podpala spirytus w kieliszkach. Jest zachwycona." https://wyborcza.pl/1,75480,7116418,Zybulski.html Odpowiedz Link Zgłoś
janek_hus Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 12.10.09, 18:53 Niedługo, myślę że jeszcze w tym wieku, co biorąc pod uwagę konserwatyzm Kościoła katolickiego, jest raczej szybko. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 12.10.09, 20:09 Diabollo, co to znaczy: WYBIJE GODZINA??? czy kobiety mają być zabijane? Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 12.10.09, 20:43 ee... Azerko, ja zrozumialam ten tytul zgodnie z intencja autora. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 12.10.09, 20:46 fajny artykul. z checia przeczytam kolejne, te zapowiadane. a co do pytania tytulowego: mysle, ze nastapi to za min. 200 lat. przeszkod biblijnych dla wyswiecania kobiet nie ma, jedyna przeszkoda to tradycja, ale ta sie zmienia, tyle ze powoli. Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 12.10.09, 21:10 Tak wiec mamy problem ze "kobiety same nie domagaja sie ich praw"... A moze po prostu nie chca byc kaplanami??? Panowie, zostawcie kobiety w spokoju, nie mowcie im co maja chciec i czego wymagac. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 12.10.09, 22:49 A moze po prostu nie chca byc kaplanami??? sa takie ktore chcialyby, ktore maja powolanie do kaplanstwa (tak twierdza). Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 13.10.09, 09:03 karafka_do_wina napisała: > sa takie ktore chcialyby, ktore maja powolanie do kaplanstwa (tak twierdza). A gdzie sa te co tak twierdza? Cytowany w artykule teolog mowi: "Watykan pozwolił już kobietom, by były ministrantkami, szafarkami Eucharystii, lektorkami. Jednak w polskich świątyniach ich role ograniczają się do sprzątania i gotowania." 1. Nieprawda, sama widzialam ministrantki w polskich kosciolach 2. Z tego cytatu, jak i z calej wypowiedzi teologa nie wynika zaden postulal udostepnienia kobietom dostepu do kaplanstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 13.10.09, 09:51 sa, czytalam o takich kobietach. zainteresuj sie tematem, poczytaj, a dowiesz sie. to, ze 'nie ma ich' w tym jednym artykule nie oznacza, ze nie istnieja. polecam 'tygodnik powszechny' oraz ksiegarnie. co do ministrantek w polskich kosciolach - sa, ale nie wszedzie, bo nie wszedzie biskup sie zgadza. Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 13.10.09, 09:59 Moze troche wiecej konkretow na temat tych kobiet palajacych powolaniem do kaplanstwa? To powinien byc temat dotyczacy wszystkich katoliczek, nie tylko polskich, a tak np. w Niemczech gdzie jest wiecej ministrantek niz ministrantow, wiecej lektorek niz lektorow , gdzie kobiety sa szafarkami Eucharystii i gdzie ich protestanckie siostry sa nawet biskupami, i gdzie wogole jest bardziej "postepowo", nie slychac zadnych postulatow katoliczek o dopuszczenie do kaplanstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 13.10.09, 10:07 maria421 napisała: > Moze troche wiecej konkretow na temat tych kobiet palajacych >powolaniem do kaplanstwa? nie znam takiej ani jednej... Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 13.10.09, 10:22 Bo ich nie ma, Azerko. Przynajmniej nie ma w ilosci takiej ktora moglaby wyrazac jakakolwiek tendencje. Jednakze jezeli kiedys Kosciol dopusci kaplanstwo kobiet ( a moze to zrobic z braku meskich kandydatow), to chetne z pewnoscia sie znajda. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 13.10.09, 20:21 maria421 napisała: > Moze troche wiecej konkretow na temat tych kobiet palajacych powolaniem do > kaplanstwa? zainteresuj sie tematem, poszukaj, poczytaj to zobaczysz jak temat wyglada. niestety nie mam czasu zeby przekopywac archiwum, lub przepisywac ksiazki :) no ale skoro u protestantow kobiety sa nawet biskupami to znaczy, ze jednak zdarza sie kobietom miec powolanie, czyz nie :) no chyba, ze u tych okropnych protestantow to bez powolania dostaje sie takie stanowisko ;) najlatwiej oczywiscie napisac, ze nie ma kobiet ktore chca cos wiecej robic w kosciele, a nawet byc kaplankami i temat zamkniety. ja jednak zgadzam sie z autorem zalinkowanego artykulu, ze powinny rozpoczac sie rozmowy na temat kaplanstwa kobiet w kosciele. wlasciwie juz sie rozpoczely, bo temat pojawia sie coraz czesciej. ale pociesze cie - jesli kosciol zacznie wyswiecac kobiety to nie nastapi to jakos bardzo szybka, raczej nie za naszego zycia. nie musisz sie wiec martwic, ze ktoregos dnia ujrzysz w kosciele kobiete sprawujaca eucharystie. jestem pewna, ze ten straszny widok zostanie ci oszczedzony. za to dla twoich praprawnukow pewnie juz bedzie calkiem normalny ;) Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 13.10.09, 20:27 karafka_do_wina napisała: > > zainteresuj sie tematem, poszukaj, poczytaj to zobaczysz jak temat wyglada. > niestety nie mam czasu zeby przekopywac archiwum, lub przepisywac ksiazki :) > Typowe: "czytalam na jakims katolickim portalu, ale nie pamietam, na ktorym, a poza tym nie mam czasu". > no ale skoro u protestantow kobiety sa nawet biskupami to znaczy, ze jednak > zdarza sie kobietom miec powolanie, czyz nie :) no chyba, ze u tych okropnych > protestantow to bez powolania dostaje sie takie stanowisko ;) No, coz. Wypowiadajac sie z pozycji znawcy, ktory o wiele wiecej od rozmowcy przeczytal, wypadaloby wiedziec, ze u protestantow kaplanstwo nie jest sakramentem, tylko, faktycznie, stanowiskiem. Ktore jak najbardziej mozna objac bez powolania - posiadajac po prostu okreslone kwalifikacje. jestem pewna, ze ten straszny widok zostanie ci oszczedzony. za to > dla twoich praprawnukow pewnie juz bedzie calkiem normalny ;) I tak oto Karafka uznala sie za autorytet dla katolicyzmu wiekszy od papieza, ktory sprawe definitywnie juz rozstrzygnal... Odpowiedz Link Zgłoś
kohei Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 10:28 Niemniej jednak niektórzy starokatolicy, w tym najszacowniejszy Kościół Utrechtu, wyświęcają kobiety na kapłanów. W rozumieniu katolickim. Sakramentalnie. Niebiosa widzą i nie grzmią. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 11:03 kobiety są również wyświęcane u Mariawitów.... co nie znaczy, że w Rzymskim kościele też tak ma być. Ja jestem kobietą i kategorycznie się sprzeciwiam pomysłom, aby kobiety były księżmi w moim kościele... Kohei - to, że z Ameryce Murzynów biją nie świadczy o tym, że u nas bicie jest usprawiedliwione. Każdy kościół sam sobie ustala WEWNĘTRZNE zasady... wiernym one nie przeszkadzają.... ale ateistom - tak!!! czyżby chcieli od wewnątrz rozbić kościół wmawiając katoliczkom, że są "gorsze"???? Odpowiedz Link Zgłoś
kohei Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 13:15 a000000 napisała: > kobiety są również wyświęcane u Mariawitów.... No, na nich nie chciałem się powoływać, bo to jednak dość specyficzny nurt chrześcijaństwa. > co nie znaczy, że w Rzymskim kościele też tak ma być. Nie znaczy. Ale zwróciłem na to uwagę po to, by wskazać, że wyświęcanie kobiet nie jest sprzeczne z teologią/nauką katolicką, a rzymską. > Ja jestem kobietą i kategorycznie się sprzeciwiam pomysłom, Jestem pewien, że Twoi pasterze zapoznali się z Twoją opinią, przejęli się i to właśnie dlatego tak uważają. > to, że z Ameryce Murzynów biją Myślisz, że starokatolickie kapłanki i ewangelickie pastorki to bardzo są tym pokrzywdzone? Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 16:07 kohei napisał: Ale zwróciłem na to uwagę po to, by wskazać, że wyświęcanie kobiet > nie jest sprzeczne z teologią/nauką katolicką, a rzymską. Kohei...to tylko świadczy o tym, jak daleko niektóre denominacje chrześcijańskie w swym nowatorstwie odeszły od pierwowzoru... >Jestem pewien, że Twoi pasterze zapoznali się z Twoją opinią, >przejęli się i to właśnie dlatego tak uważają. nie, to nie tak.... kościół rzymski jest kościołem hierarchicznym - nie lud decyduje o doktrynie, tylko GÓRA - mamy kongregację do spraw wiary i to oni ustalają kanon.... nasi uczeni w piśmie tekst ewangelii zinterpretowali w taki sposób, że tylko faceci... i ja się z taką interpretacją zgadzam. > Myślisz, że starokatolickie kapłanki i ewangelickie pastorki to >bardzo są tym pokrzywdzone? dlaczego pokrzywdzone? chcą - to należą do takiego zgromadzenia, gdzie to jest możliwe... Katoliczki zaś należą do takiego do jakiego chcą... Odpowiedz Link Zgłoś
kohei Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 15.10.09, 10:38 a000000 napisała: > to tylko świadczy o tym, jak daleko niektóre denominacje > chrześcijańskie w swym nowatorstwie odeszły od pierwowzoru... Hmm, we wszelakich "odejściach od pierwowzoru" to akurat Kościół rzymski będzie w czołówce, więc ostrożnie. Zresztą "argument z pierwszych chrześcijan" ma tu niewielkie zastosowanie. Hierarchiczne duchowieństwo jakie mamy w katolicyzmie, prawosławiu czy nawet anglikanizmie i luteranizmie to jednak wynalazek późniejszy; a to właśnie o dopuszczeniu kobiet do tak rozumianego stanu duchownego rozmawiamy. > nie, to nie tak.... kościół rzymski jest kościołem hierarchicznym - > nie lud decyduje o doktrynie, tylko GÓRA - mamy kongregację do > spraw wiary i to oni ustalają kanon.... nasi uczeni w piśmie tekst > ewangelii zinterpretowali w taki > sposób, że tylko faceci... i ja się z taką interpretacją zgadzam. No przecież wiem, to był sarkazm. Ale właśnie - stanowisko Kościoła jest doskonale ortogonalne do tego, co Ty na dany temat uważasz. Więc argument, że coś sobie życzysz, lub nie, jest niestety marny. > dlaczego pokrzywdzone? No właśnie nie wiem, to Ty zestawiłaś wyświęcanie kobiet z biciem Murzynów... Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 21:46 > > Ja jestem kobietą i kategorycznie się sprzeciwiam pomysłom, > Jestem pewien, że Twoi pasterze zapoznali się z Twoją opinią, przejęli się i to > właśnie dlatego tak uważają. a ja mysle, ze uwazaja tak niezaleznie od zdania Azerki. Azerka jest kobieta wiec jej zdanie niezbyt sie liczy dla pasterzy ;) Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 22:39 kohei napisał: > > co nie znaczy, że w Rzymskim kościele też tak ma być. > Nie znaczy. Ale zwróciłem na to uwagę po to, by wskazać, że wyświęcanie kobiet > nie jest sprzeczne z teologią/nauką katolicką, a rzymską. I o to właśnie się rozchodzi. Nikt nie potrafi podać konkretnej przyczyny dlaczego kobieta nie może być księdzem oprócz jednej, że Jezus wybrał na apostołów samych mężczyzn. Ale nie przypominam sobie, żeby dalej w Biblii specjalnie podkreślano fakt, że to byli faceci. Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 13.10.09, 21:04 Jezeli nie mozesz podac zrodel, Karafko, to tak jakbys ich nie miala. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 13.10.09, 21:30 jasne jasne :) masz oczywiscie racje, ze kobietom pasuje dotychczasowa rola kobiety w kk :) Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 13.10.09, 21:38 tak bardzo im nie pasuje, ze az zostaja biskupami. pewnie wbrew wlasnej woli :))) sama podalas przyklady na to, ze kobiety maja powolanie :))) przeczysz sama sobie :) Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 13.10.09, 21:52 Karafko, mylisz podstawowe pojęcia... u protestantów funkcja pastora jest obieralna i jest wykonywanym zawodem... wystarczy mieć wyuczone kwalifikacje do tego zawodu.... Natomiast u katolików ksiądz jest WYŚWIĘCONY - kapłaństwo jest sakramentem. Nie można więc porównywać tych dwóch stanów... jak chcesz porównać to katolików z prawosławnymi... w tych denominacjach charakter osoby duchownej jest podobny - występuje sukcesja apostolska.... u protestantów funkcja pastora nie sakramentem i nie ma sukcesji. Zasada wyłączenia kobiet z posługi apostolskiej jest tam, gdzie jest sukcesja. Apostołowie byli facetami. Kobieta zawód wykonywać może, ale nie może zostać wyświęcona. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 13.10.09, 22:17 a000000 napisała: > Zasada wyłączenia kobiet z posługi apostolskiej jest tam, gdzie jest >sukcesja. > Apostołowie byli facetami. To nie jest żaden argument, że akurat zdarzyło się wszystkim apostołom być facetami. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 13.10.09, 22:19 Równi dobrze można mówić, że skoro wszyscy dotychczasowi prezydenci USA byli biali to czarny nie może kandydować na to stanowisko. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 10:38 mówić można wszystko... ale mówienie o czarnej skórze prezydenta nie ma umocowania w Konstytucji USA... natomiast mowa o wyłączeniu kobiet z sakramentu kapłaństwa znajduje swoje umocowanie w kodeksie prawa kanonicznego... ciekawe, skąd się to bierze, że ateiści tak bardzo chcą ingerować w wewnętrzne spawy kościoła... Kościół Rzymsko-Katolicki ma swoje zasady, swoje wewnętrzne uregulowania i komu one nie odpowiadają - nie należy!!!! Takie to proste!!! Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 00:08 a000000 napisała: > Karafko, mylisz podstawowe pojęcia... > u protestantów funkcja pastora jest obieralna i jest wykonywanym zawodem... > wystarczy mieć wyuczone kwalifikacje do tego zawodu.... > Natomiast u katolików ksiądz jest WYŚWIĘCONY - kapłaństwo jest sakramentem. > Nie można więc porównywać tych dwóch stanów... jak chcesz porównać to katolików > z prawosławnymi... w tych denominacjach charakter osoby duchownej jest podobny > - > występuje sukcesja apostolska.... u protestantów funkcja pastora nie > sakramentem i nie ma sukcesji. alez to nie ma najmniejszego znaczenia :) znaczenie ma, ze istnieja kobiety ktore CHCA takie funkcje wykonywac, o tym rozmawiamy. niewazne czy bedzie wybrana czy wyswiecona. chyba prostestanci nie wybieraja kobiet sila i wbrew ich woli, prawda? one tego CHCA. > > Zasada wyłączenia kobiet z posługi apostolskiej jest tam, gdzie jest sukcesja. > Apostołowie byli facetami. > byli tez zydami i rasy bialej. w zalinkowanym artykule autor juz wyjasnil dlaczego nie ma to zadnego znaczenia. zreszta juz teolodzy dawno stwierdzili, ze przeszkod biblijnych dla kaplanstwa kobiet nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 09:32 karafka_do_wina napisała: > alez to nie ma najmniejszego znaczenia :) Oto znowu ateisci chca decydowac o tym co ma w kosciele znaczenie a co nie! znaczenie ma, ze istnieja kobiety > ktore CHCA takie funkcje wykonywac, Twierdzisz ze chca, ale zrodel oczywiscie podac nie potrafisz. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 09:44 maria421 napisała: > znaczenie ma, ze istnieja kobiety > > ktore CHCA takie funkcje wykonywac, > Twierdzisz ze chca, ale zrodel oczywiscie podac nie potrafisz. Nawet jeżeli żadna kobieta nie chce być księdzem, to nie wynika z tego, że nie może nim zostać. Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 10:01 Marcinie, jestem bardzo wzruszona troska ateistow o rownouprawnienie kobiet w Kosciele poprzez dopuszczenie ich do kaplanstwa:) Czekam na taka sama troske o dopuszczenie kobiet do fedrowania wegla na przodku. Z pewnoscia tez sa kobiety ktore chca wykonywac ten zawod. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 10:28 > Czekam na taka sama troske o dopuszczenie kobiet do fedrowania wegla na przodku o tak, bo w pracy ksiedza sa niebedne muskuly, wiec slabsze fizycznie kobiety absolutnie nie sa zdolne do wykonywania pracy 'intelektualno-duchowej' jaka jest kaplanstwo. brak muskulow uniemozliwia prace duchownego ;))) Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 10:33 Brak muskulow to nie jest argument przeciw dopuszczeniu kobiet do fedrowanie przodka, bo wymiar muskulow nie jest tez kryterium przyjecia dla meskich kandydatow do tej pracy. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 21:55 owszem, jest kryterium. kobiety maja zdecydowanie mniejsze muskuly od facetow :) dziwie sie, ze o tym nie wiesz, ale zawody w ktorych pracuja wylacznie, lub prawie sami mezczyzni to zawody wymagajace duzej sily fizycznej. dlatego gornicy czy budowlancy to sami (prawie) faceci. jednak to sie zmienia i obecnie sa juz kobiety ktore pracuja na budowie czy sa stolarzami, tynkuja domy. oczywiscie w mniejszosci, ale sa. gornicy to faceci z powodu ciezkiej, fizycznej pracy, ktora wykonuja. natomiast w zawodach polegajacych na pracy umyslowej zatrudnia sie obie plcie. praca ksiedza jest jak najbardziej umyslowa, nie fizyczna. dlatego nie ma przeszkod aby wykonywala ja kobieta. twoj argument polegajacy na porownaniu pracy gornika na przodku do pracy ksiedza w kosciele czy palacu biskupim jest zwyczajnie chybiony :) Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 23:04 karafka_do_wina napisała: > owszem, jest kryterium. kobiety maja zdecydowanie mniejsze muskuly od facetow : > ) Nieprawda. Wsrod mezczyzn jest wielu cherlakow , slabszych niz kobiety. Tak wiec Twoj dalszy wywod dowodzi tylko ze dalej chcesz dyskryminowac kobiety chetne do pracy na przodku. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 15.10.09, 11:19 bzdury piszesz. chetnie dowiem sie od ciebie dlaczego to mezczyzni pracuja na przodku, a nie kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 15.10.09, 16:04 karafka_do_wina napisała: > bzdury piszesz. chetnie dowiem sie od ciebie dlaczego to mezczyzni pracuja na > przodku, a nie kobiety. Bo takie sa przepisy. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 15.10.09, 16:17 > Bo takie sa przepisy. stworzono je bez zadnego powodu? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 15.10.09, 16:49 karafka_do_wina napisała: > stworzono je bez zadnego powodu? :)) Uwazaj, Karafka, bo sie zaplaczesz w stwierdzenie ze jezeli byl powod to z pewnoscia jest on sluszny. Takie zalozenie bedziesz musiala przyjac rowniez wobec kaplanstwa w Kosciele Katolickim. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 15.10.09, 20:23 tak, byl powod, ale ty nie wiesz jaki. wymyslasz argumenty na chybil trafil i nie umiesz wybrnac. wiec wyjasnie ci: praca gornika jest ciezka fizycznie i niebezpieczna. to jest wlasnie ten powod. jak sama widzisz twoje porownanie jest chybione o czym juz wczesniej pisalam. praca ksiedza nie jest ani ciezka fizycznie, ani niebezpieczna wiec nie mozna przeciw kaplanstwu kobiet uzyc tych samych argumentow jak przeciw pracy kobiet na przodku. nie udalo ci sie, przykro mi :) zreszta teolodzy rowniez twierdza, ze nie ma przeszkod dla kaplanstwa kobiet. i coz ty na to? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 15.10.09, 21:02 Karafka, masz przestarzale poglady. Dawniej nie brano kobiet do wojska i do policji bo uznawano ze to dla nich za ciezka i zbyn niebezpieczna praca. Powiedz mi tez jacy to teolodzy katoliccy twierdza ze nie ma przeszkod dla kaplanstwa kobiet w Kosciele Katolickim. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 16.10.09, 10:57 no tak, nie umiesz uzasadnic wlasnej argumentacji, to bylo do przewidzenia. na temat kaplanstwa kobiet tez jak widac wiesz niewiele. jeszcze pytasz jacy teolodzy :))) poczytaj sobie na temat kaplanstwa kobiet, i tak siedzisz caly dzien w necie. a jednego teologa masz juz w artykule od ktorego zaczela sie ta dyskusja :))) Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 16.10.09, 12:51 karafka_do_wina napisała: > no tak, nie umiesz uzasadnic wlasnej argumentacji, to bylo do przewidzenia. na > temat kaplanstwa kobiet tez jak widac wiesz niewiele. jeszcze pytasz jacy > teolodzy :))) poczytaj sobie na temat kaplanstwa kobiet, i tak siedzisz caly > dzien w necie. a jednego teologa masz juz w artykule od ktorego zaczela sie ta > dyskusja :))) Ten teolog cytowany w GW nie mowi o kaplanstwie kobiet w kosciele katolickim. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 16.10.09, 20:31 naprawde? to moze przeczytaj najpierw ten artylul: "Sądzi, że gdyby Chrystus dziś się urodził, to nie widziałby niczego złego w wyświęcaniu kobiet na księży. - W wizji Nowego Testamentu kapłanem mógł zostać ktoś, kto się do tego nadawał, a nie ktoś, kto spełniał kryteria płci, wymogi narodowe czy społeczne. Jako jedyne kryteria wymieniano: wiarę, nadzieję i miłość. W dzisiejszych czasach zakazu wyświęcania kobiet nie da się utrzymać, bo nie licuje nie tylko z zasadą równości kobiet, ale też z ich godnością i wrażliwością - mówi ks. prof. Skowronek. I apeluje, by w Kościele zaczęto o tym poważnie rozmawiać." dobrze, ze porzynajmniej ze zrozumialas, ze porownanie wyswiecania kobiet do pracy na przodku jest pozbawione sensu :) Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 16.10.09, 21:12 Karafka, ty mi jeszcze nie powiedzialas dlaczego kobiety w kopalniach sa dyskryminowane. Sila fizyczna nie ma tu znaczenia, co juz pokazaly kobiety pracujace w wielu innych typowo meskich zawodach. Co do ksiedza Skowronka natomiast, to bardzo chetnie przeczytam gdzie on, oprocz GW, apeluje aby w Kosciele zaczeto o tym rozmawiac co by Chrystus zrobil gdyby dzis sie urodzil. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 16.10.09, 22:13 maria421 napisała: > Karafka, ty mi jeszcze nie powiedzialas dlaczego kobiety w kopalniach sa > dyskryminowane. Sila fizyczna nie ma tu znaczenia, co juz pokazaly kobiety > pracujace w wielu innych typowo meskich zawodach. no wiec oswiec mnie dlaczego kobiety nie pracuja na przodku? chetnie sie dowiem czegos nowego. poza tym nie rozumiem dlaczego wg ciebie jedna dyskryminacja ma usprawiedliwiac druga. dysryminacja jest zjawiskiem negatywnym i nalezy ja zwalczac. > > Co do ksiedza Skowronka natomiast, to bardzo chetnie przeczytam gdzie on, oproc > z > GW, apeluje aby w Kosciele zaczeto o tym rozmawiac co by Chrystus zrobil gdyby > dzis sie urodzil. a to poczytaj sobie, ktoz ci broni? pytalas o teologa, bo nawet nie zauwazylasz czyje slowa zacytowalas w poczatkowych postach. potem stwierdzilas, ze ow teolog nie pisze o kaplanstwie kobiet - nawet nie raczylas przeczytac artykulu, ktory skrytykowalas. a teraz znow ci cos nie pasuje i domagasz sie wiecej tekstow tego profesora, bo jeden zacytowany to oczywiscie za malo aby dyskutowac. czyli jak zwykle - brak argumentow wiec trzeba znalezc temat zastepczy, typowe :) nie czytasz artykulow, ktore krytykujesz, uzywasz argumentow, ktorych nie potrafisz wyjasnic, coraz lepiej sie z toba rozmawia:) Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 17.10.09, 10:17 Karafka, ten artykul w GW to nawet nie jest wywiad , to jest streszczenie jakiejs wypowiedzi dokonane przez GW. Nie trzeba byc wielkim znawca Kosciola zeby wiedziec ze teolodzy , jezeli maja jakies pomysly, to nie ujawniaja je najpierw na lamach gazet, robia to zupelnie w innych gronach. W artykule poza tym jest blad o ktorym juz napisalam- nieprawda ze w Polsce nie ma ministrantek, bo sa. I profesor teologii tez pewno o tym wie. Jezeli natomiast w Polsce jest ciagle malo ministrantek, lektorek czy kobiet uprawnionych do udzielania Komunii sw. to moze wlasnie dlatego ze sie wcale do tego nie pala??? Ze nie sa tym zainteresowane? Ale oczywiscie ateisci bardzo przejeci losem dyskryminowanych kobiet w Kosciele maja kolejny temat... P.S. Kobiety na przodku nie pracuja, bo nie chca. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 17.10.09, 13:27 maria421 napisała: > Karafka, ten artykul w GW to nawet nie jest wywiad , to jest streszczenie > jakiejs wypowiedzi dokonane przez GW. i coz z tego? masz wypowiedzi teologa, ktorych sie domagalas. teraz bedziesz wmawiac, ze napewno GW zmanipulowala, bo nie pasuje ci wywiad do twojej teorii :)) > > Nie trzeba byc wielkim znawca Kosciola zeby wiedziec ze teolodzy , jezeli maja > jakies pomysly, to nie ujawniaja je najpierw na lamach gazet, robia to zupelnie > w innych gronach. > no wlasnie widac, ze nie jestes zadnym znawca koscola. zwykly przecietny czlowiek spotyka sie z wypowiedziami teologow na temat kaplanstwa kobiet w kk, bo dyskusja na ten temat trwa od dosc dawna. dziwne, ze nie wiesz o czym sie rozmawia w twoim wlasnym kosciele. > W artykule poza tym jest blad o ktorym juz napisalam- nieprawda ze w Polsce nie > ma ministrantek, bo sa. to nie jest blad, sa obszary, gdzie nie ma ministrantek, bo nie ma zgody biskupa. to ze widzialas ministrantki w jednym kosciele nie oznacza, ze sa wszedzie. > Jezeli natomiast w Polsce jest ciagle malo ministrantek, lektorek czy kobiet > uprawnionych do udzielania Komunii sw. to moze wlasnie dlatego ze sie wcale do > tego nie pala??? Ze nie sa tym zainteresowane? no skoro tam gdzie moga ta sa ministrantki to chyba jednak sa zainteresowane? > > Ale oczywiscie ateisci bardzo przejeci losem dyskryminowanych kobiet w Kosciele > maja kolejny temat... nie rozumiem zupelnie dlaczego piszesz do mnie o ateistach :-D > > > P.S. Kobiety na przodku nie pracuja, bo nie chca. nie chca, bo praca jest ciezka, fizyczna i niebezpieczna. juz ci pisalam, ze porownanie pracy na przodku do kaplanstwa jest chybione. Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 17.10.09, 15:22 karafka_do_wina napisała: > > i coz z tego? masz wypowiedzi teologa, ktorych sie domagalas. teraz bedziesz > wmawiac, ze napewno GW zmanipulowala, bo nie pasuje ci wywiad do twojej teorii > :)) Nie mam wypowiedzi teologa, mam wiadomosc GW na temat wypowiedzi teologa. > no wlasnie widac, ze nie jestes zadnym znawca koscola. zwykly przecietny > czlowiek spotyka sie z wypowiedziami teologow na temat kaplanstwa kobiet w kk, > bo dyskusja na ten temat trwa od dosc dawna. dziwne, ze nie wiesz o czym sie > rozmawia w twoim wlasnym kosciele. A Ty wiesz, ale oczywiscie zrodel podac nie potrafisz. > > to nie jest blad, sa obszary, gdzie nie ma ministrantek, bo nie ma zgody > biskupa. to ze widzialas ministrantki w jednym kosciele nie oznacza, ze sa wsze > dzie. W wiekszosc diecezji w Polsce sa ministrantki. wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80279,3100068.html > no skoro tam gdzie moga ta sa ministrantki to chyba jednak sa zainteresowane? Ale nie na tyle zeby same sie o to starac. > nie rozumiem zupelnie dlaczego piszesz do mnie o ateistach :-D A nie jestes ateistka? Czy to tez jest kwestia ktora chcesz utrzymac w tajemnicy? > nie chca, bo praca jest ciezka, fizyczna i niebezpieczna. > juz ci pisalam, ze porownanie pracy na przodku do kaplanstwa jest chybione. Uznanie niedopuszczenia kobiet do kaplanstwa za dyskryminacje tez jest chybione. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 17.10.09, 15:59 > Nie mam wypowiedzi teologa, mam wiadomosc GW na temat wypowiedzi teologa. typowa otwoja dpowiedz gdy brak ci argumentow :-D poza tym proponuje ci wreszcie otworzyc ten artykul i przeczytac zebys wiedziala o czym piszesz. > A Ty wiesz, ale oczywiscie zrodel podac nie potrafisz. czy naprawde jestes tak nieudolna ze nie potrafisz wpisac 'kaplanstwo kobiet' w wyszukiwarke, zwlaszcza w Tygodniku Powszechnym, o ktorym pisalam ci dwa razy?? zrobie to zpecjalnie dla ciebie: tygodnik.onet.pl/14,314,spor_o_kaplanstwo_kobiet,temat.html oraz tu: www.google.pl/#hl=pl&source=hp&q=kaplanstwo+kobiet&btnG=Szukaj+w+Google&lr=&aq=f&oq=kaplanstwo+kobiet&fp=b455615cb8b55824 jestem naprawde przerazona twoim brakiem orientacji na temat co sie dzieje w twoim wlasnym kosciele. rozumiem, ze 10 przykazan tez nie potrafisz sobie wyszukac? :) > W wiekszosc diecezji w Polsce sa ministrantki. i wiekszosc = wszedzie? gratuluje :) > > no skoro tam gdzie moga ta sa ministrantki to chyba jednak sa zainteresow > ane? > > Ale nie na tyle zeby same sie o to starac. maja zalozyc wlasna dzialalnosc gospodarcza? :-D co maja zrobic, skoro biskup sie nie zgadza? strajk glodowy pod kosciolem? > A nie jestes ateistka? Czy to tez jest kwestia ktora chcesz utrzymac w tajemnic > y? nigdy nie pisalam, ze jestem ateistka. wrecz przeciwnie, pisalam ze ateistka nie jestem. widac nie dosc dokladnie czytasz forum. popraw sie! > Uznanie niedopuszczenia kobiet do kaplanstwa za dyskryminacje tez jest chybione to wylacznie twoja osobista opinia :) Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 17.10.09, 17:00 Karafka, nie sztuka cytowac artykuly, trzeba jeszcze je czytac ze zrozumieniem. Co innego prowadzic dyskurs dotyczacy kaplanstwa, ktory do tej pory konczyl sie potwierdzeniem dopuszczenia tylko mezczyzn do tej funkcji, co innego spekulowac w kwestiach teologicznych i w kwestiach prawa kanonicznego a co innego domagac sie dopuszczenia kobiet do kaplanstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 18.10.09, 23:49 twierdzilas, ze nie ma zadnych dyskusji na temat kaplanstwa kabiet, a okazuje sie ze jednak sa. znow brak ci argumentow :) Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 19.10.09, 13:34 karafka_do_wina napisała: > jestem naprawde przerazona twoim brakiem orientacji na temat co sie >dzieje w twoim wlasnym kosciele. a mnie dziwi Twoja zaczepna postawa.... Maria jest rzymską katoliczką - i doskonale się orientuje, co w jej kościele się dzieje w sprawie kapłaństwa kobiet... Co się dzieje w kościołach protestanckich (link) - nie jest sprawą katolików. Kościoły mariawickie i starokatolickie są procentowo niezwykle maleńkie... wyznawcy liczeni w tysiącach dusz zaledwie... co wobec ponad miliarda katolików rzymskich jest wielkością nie upoważniającą do wyciągania wniosków w zakresie tendencji co do kapłaństwa kobiet w katolicyzmie właśnie... Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 17.10.09, 11:18 Teolog sobie cwierka, co mu sie w ptasim mozdzku ulegnie, ale powinien wiedziec, ze temat jest jalowy: Choć nauka o udzielaniu święceń kapłańskich wyłącznie mężczyznom jest zachowywana w niezmiennej i uniwersalnej Tradycji Kościoła i głoszona ze stanowczością przez Urząd Nauczycielski w najnowszych dokumentach, to jednak w naszych czasach w różnych środowiskach uważa się ją za podlegającą dyskusji, a także twierdzi się, że decyzja Kościoła, by nie dopuszczać kobiet do święceń kapłańskich ma walor jedynie dyscyplinarny. Aby zatem usunąć wszelką wątpliwość w sprawie tak wielkiej wagi, która dotyczy samego Boskiego ustanowienia Kościoła, mocą mojego urzędu utwierdzania braci (por. Łk 22,32) oświadczam, że Kościół nie ma żadnej władzy udzielania święceń kapłańskich kobietom oraz że orzeczenie to powinno być przez wszystkich wiernych Kościoła uznane za ostateczne. www.opoka.org.pl/biblioteka/W/WP/jan_pawel_ii/listy/ordinatio_sacerdotalis.html Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 17.10.09, 11:19 PS. Karafka, pisalas cos o teologach w liczbie mnogiej...? Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 17.10.09, 22:47 Racje te są następujące: poświadczony przez Pismo Święte przykład Chrystusa, który wybrał swoich Apostołów wyłącznie spośród mężczyzn; stała praktyka Kościoła, który naśladuje Chrystusa wybierając tylko mężczyzn; wreszcie żywe Magisterium Kościoła, konsekwentnie głoszące, że wykluczenie kobiet z kapłaństwa jest zgodne z zamysłem Boga wobec swego Kościoła Ale ten argument, że kobieta nie może być księdzem bo Jezus wybrał na apostołów samych mężczyzn już przerabialiśmy. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 10:24 > Oto znowu ateisci chca decydowac o tym co ma w kosciele znaczenie a co nie! > nie mam pojecia o czym chca decydowac ateisci :-D pisalam nie o tym co ma znaczenie w kosciele tylko o tym czy kobiety sa chetne do pelnienia funkcji zarezerwowanych dla mezczyzn. o tym jest ta rozmowa. juz zapomnialas? czytaj ze zrozumieniem :)))) > Twierdzisz ze chca, ale zrodel oczywiscie podac nie potrafisz. bo czytalam o tym dawno, nie znajde teraz. co nie oznacza, ze nie ma kobiet, ktore chcialyby wykonywac w kosciele te same funkcje co mezczyzni. przeciez sama napisalas o takich kobietach, wiec po co ci wiecej zrodel? masz przyklady we wlasnym otoczeniu. sama widzisz, ze nie masz racji twierdzac, ze kobiety nie sa tym zainteresowane. no wiec na jakiej podstawie twierdzisz, ze kobiety nie chca wykonywac w kosciele tych samych funkcji co mezczyzni, skoro tam gdzie moga - wykonuja je? Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 10:35 Karafka, kazdy sobie moze powiedziec ze wie, bo gdzies tam czytal. Ale jezeli nie potrafi tego udowodnic to takie oswiadczenie sie nie liczy. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 21:43 co do powolan wsrod kobiet to wyreczylas mnie w udowodnianiu, ze to prawda piszac o kobietach biskupach. za to zapomnialas odpowiedziec na moje pytanie: na jakiej podstawie twierdzisz, ze kobiety nie chca wykonywac w kosciele tych samych funkcji co mezczyzni, skoro tam gdzie moga - wykonuja je? czekam na odpowiedz. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 ja mysle tak: 14.10.09, 22:57 karafka_do_wina napisała: > > na jakiej podstawie twierdzisz, ze kobiety nie chca wykonywac w kosciele > tych samych funkcji co mezczyzni, skoro tam gdzie moga - wykonuja je? > > czekam na odpowiedz. > > Karafko droga, ze to nie ejst kwestia chcą, nie chcą ... W Kosciele obowiazuje posłuszeństwo wobec decyzji papieza np. Mozna by przeprowadzic ankiete wsród Polakow i wyszłoby zcarno na białym, przyjmujac owe 90 kilka proc. katolików u nas, ze katolicy CHCĄ stosowac antkoncepcje,taka czy inną, bo to robia, a nikt ich nie zmusza, wiec chcą. Tyle tylko, ze jesli przy tym chca być katolikami, to muszą sie liczyc, ze w zwiazku z tym maja grzech i to powazny na sumieniu, z którego muszą się spowiadac, a takze moga nie uzyskac rozgrzeszenia. Oczywiscie najbardziej dla nich komfortowo byłoby gdyby kosciół uznał antykoncepcje za dozwoloną, ale nie uznaje. Pozostaje im zatem miec nadzieje,ze zmieni zdanie, albo grzeszyc, ewentualnie zezygnowac z uznawania sie za katolikow, zeby się nie osmieszac. :) O ile jednak sprawa antykoncepcji jest znana od wieków, bo to zyciowa sprawa i wazna od zawsze:) o tyle od zawsze w KRK to mezczyzni byli kapłanami. Wynika to z tradycji, nie tylko owych zcasów, gdy w tamtym rejonie swiata kobiety nie bywały edrcami, zy władcami faktycznymi, a najwyzej zonami właców:), ale i z faktu,ze w judaizmie kobieta nie byla ostota tak doskonalą jak mezczyzna: kobiety sie nie uczyły, ich rola z grubsza sprowadzała sie do roli żony i matki, albo kochanki, czy niewolnicy. Kobiety uznawane były za istoty posiadajace niezbyt duzo rozumu mówiąc współcześnie, za to sklonne do złego i jego podszeptów oraz chwiejne i obdarzone nieopanowaną checia kuszenia mezczyzn, w celu m.in wywierania na nich wpływu:) Do dziś są jeszcze ortodoksyjne Żydówki, które gola sobie głowy do zera. Po co? Zeby w nocy, w sypialnie z mezem nie kusic go wlosami, które sa uwazane, za niezwle uwodzicielskie. Miedzy ludźmi za dnia noasza na tych łsych głowach peruki, zeby nie straszyc. Nieistotne jak w nich wygladają, peruka to czesc idziezy, nie ich własny atrybut, wiec w niej kusic nie moga, nawet jesliby wygladaly w niej ponetnie. Jezus zył w takim wlasnie miejscu i czasie, w którym kobiety postzegano jako takie jak opisalam. Samo to powoduje, ze nie mogly byc w gronie jego uczniów - apostołów. Byałby to po prostu REWOLUCJA :) przez nikogo nie do zaaceptowania. Kobiety też wcale nie dążyły do takiej roli, nie powstała im w glowach taka msl, bo były tak wychowane, ze znały swoje miejsce. Trudno wiec, by byla tradycja z czasów Chrystusa doyczace nauczania jego nauki przez kobiety, czy polegająca na znaezieniu sie niewiasty w gronie Jego bezposredniego otoczenia, czyli uczniów. Obecnie w Kosciele kobiety trż nie dąza chyba do takich ról, bo znaja swoje miejsce, wieza,ze to dla nich zaszczytu, czy posługa niedostepna. Tym badziej, ze nie ma na ten temat powaznych chyba otwartych dyskusji na najwyzszych szczeblach władzy koscielnej. Wg mojej oceny nie ma w nauce Chrystusa nic, co stanowiłoby przeszkode by kobiety były kapłanami, ale nie sadze by to miało jakiekolwiek znaczenie w tym temacie. Jesli chodzi o mnie - jest mi calkowicie obojetne, czy kobiety bedą mogły być katolickimi kaplankami, czy też nie, bo jest to dla mnie, jako osoby spoza kosciola zupełnie nieistotne. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: ja mysle tak: 15.10.09, 11:32 napisalas w zasadzie to samo o czym mowi teolog z artykulu. kobiety zawsze byly postrzegane jako gorsze i dlatego nie maialy tylu praw co mezczyzni. obecnie to sie zmienilo, ale nie w kosciele. napewno jest jak piszesz, ze wiele kobiet uwierzylo w to, ze nie nadaja sie na kaplanki, to samo mowi w/w teolog. podobnie jak wiele kobiet nie wierzy, ze moze zostac np. dyrektorem, dlatego na wysokich stanowiskach mamy glownie mezczyzn. mozna by wysnuc wniosek, ze kobiety nie sa zainteresowane kariera lub sobie z nia nie radza. ale jednak wciaz sa kobiety, ktore chca zdobyc kierownicze stanowisko i osiagaja to mimo, ze czasem jest im ciezko (dyskryminacja). jesli chodzi o kaplanstwo kobiet to sa kobiety, ktore maja powolanie, ale nie moga go zrealizowac, podobnie jak sa mezczyzni, ktorzy czuja powolanie do kaplanstwa i do zycia w rodzinie jednoczesnie. nie jest to nic dziwnego, ale kk nie zezwala na realizacje obu tych powolan. skoro wiec istnieja powolania, a to chyba bog powoluje, prawda? ;) to dlaczego biskupi udaja, ze ich nie ma? nie licza sie z wola boga? :) mnie generalnie tez nie obchodzi, kto pracuje w kosciele i jakiej plci. jednak interesuja mnie kwestie spoleczne i nie podoba mi sie podrzedne traktowanie kobiet. nawet nie tylko w kwestii kaplanstwa kobiet, ale ogolnie, w wiekszosci nauk kk. a tylko tym mozna wytlumaczyc brak kobiet kaplanek, bo innych przeszkod nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: ja mysle tak: 16.10.09, 08:14 karafka_do_wina napisała: . > > skoro wiec istnieja powolania, a to chyba bog powoluje, prawda? ;) to dlaczego > biskupi udaja, ze ich nie ma? nie licza sie z wola boga? :) a tego to ja nie wiem, nie jestem kompetentna do odpowiedzi kochana:) > > mnie generalnie tez nie obchodzi, kto pracuje w kosciele i jakiej plci. jednak > interesuja mnie kwestie spoleczne i nie podoba mi sie podrzedne traktowanie > kobiet. nawet nie tylko w kwestii kaplanstwa kobiet, ale ogolnie, w wiekszosci > nauk kk. a tylko tym mozna wytlumaczyc brak kobiet kaplanek, bo innych przeszko > d > nie ma. prawdopodobnie masz rację. tyle tylko, ze ja mam do tego stosunek jaki mam, bo skoro przynalznosc do danego kosciola jest dobrowolna to nie mogą c się w spełni realizowac w danym kosciele mzna wybrać inny, gdzie się realizowac bedzie mozna. w KRK wierni a nawet duchowni nizszego szczebla maja bardzo niewiele do powiedzenia ws. swojego koscioła. O wszystkim decyduje papiez i wysoko postawieni hierarchowie, a to sa najczesciej osoby stare, które nie są zainteresowane zmianami, Nie przypuszczam, by miała nastąpic w zwiazku z tym jakas "rewolucja" w Kosciele. Takze w tematach kapłaństwa kobiet i celibatu duchownych. Spolecznie owo kaplaństwo a raczej jego niemozliwosc w KRK dla kobiet widze nieco inaczej. Otóż mimo,ze ja osobiscie taka nie jestem biore pod uwagę, ze sa kobiety, które dobrze sie czują w z braku lepszego słowa napisze owej podrzednej roli w najrózniejszych dziedzinach życia. Nirktóre nazywaja to nawet komfortem: nie muszą podejmowac decyzji, nie muszą niczego same robić - realizują prace odtwórcza i pomysly innych.. Nie kazdej kobiecie takie coś odpowiada, ale sa takie, którym odpowiada. Przypuszcam,ze wiele kobiet naet nie mysli o tym, jak to byłoby, gdyby kobiety mogły byc kapłankami w KRK, a co za tym idzie nie zastanawia sie nad swoim ewentualnym miejscem w takiej sytuacji. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: ja mysle tak: 16.10.09, 11:16 > Nie kazdej kobiecie takie coś odpowiada, ale sa takie, którym > odpowiada. Przypuszcam,ze wiele kobiet naet nie mysli o tym, jak to > byłoby, gdyby kobiety mogły byc kapłankami w KRK, a co za tym idzie > nie zastanawia sie nad swoim ewentualnym miejscem w takiej sytuacji. pewnie, ze jest wiele kobiet, ktore czuja sie dobrze w swej podrzednej roli i na dodatek nie uwazaja jej za podrzedna, ale za niezwykle wazna i wlasciwa kobiecie (np. sprzatanie kosciola ;)) wierza tez w swoj 'geniusz kobiecy' (jakos nie istnieje 'geniusz mezczyny', wiec kobiety, ktore uwierzyly w swoj 'geniusz' wymyslony przez kk czuja sie dowartosciowane ;)) jest wiele kobiet, ktore uwazaja, ze ksiadz czy biskup wie wszytsko najlepiej. oraz ich maz :) napewno w tej chwili nie ma wielu kobiet myslacych o kaplantwie, bo wiedza ze to niemozliwe, tak jak kiedys nie bylo wielu (albo wcale) kobiet myslacych o pracy lekarza czy prawnika, bo kobiety nie mogly studiowac i mialy inne role do wykonywania. jednak istnieja kobiety, ktore maja powolanie wlasnie do kaplanstwa, istnieja tez takie, np. zakonnice wyksztalcone, z doktoratem, ktore nie sa dla proboszcza/biskupa partnerem do rozmowy tylko 'sluza' do skladania ornatu i ukladania kwiatow w kosciele. stosunek do kobiet jest najbardziej widoczny w naukach kk: wymagania i ograniczenia 100x wieksze niz dla mezczyn. to wszystko sie laczy. gdyby kosciol dopuscil kobiety do swiecen, znalazly by sie kandydatki, najpierw niewiele, z czasem coraz wiecej. tak jak kiedys niewiele kobiet konczylo studia i wyksztalcona kobieta byla uwazana za dziwna :) a teraz masa kobiet studiuje i nikt sie nie dziwi. masz racje w tym, ze zmiany w kosciele nie nadejda szybko. ale kiedys nadejda, nawet kosciol posuwa sie naprzod choc w slimaczym tempie. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: ja mysle tak: 16.10.09, 11:33 karafka_do_wina napisała: > pewnie, ze jest wiele kobiet, ktore czuja sie dobrze w swej podrzednej roli i n > a > dodatek nie uwazaja jej za podrzedna, ale za niezwykle wazna i wlasciwa kobieci > e > (np. sprzatanie kosciola ;)) wierza tez w swoj 'geniusz kobiecy' (jakos nie > istnieje 'geniusz mezczyny', wiec kobiety, ktore uwierzyly w swoj 'geniusz' > wymyslony przez kk czuja sie dowartosciowane ;)) nie znam tego pojecia:) - geniusz kobiecy, serio. Ale uwazam, ze ejsli ktoś jest zadowolony, ze moze sprzątać np. kosciół to miło,ze ma hobby. jest wiele kobiet, ktore > uwazaja, ze ksiadz czy biskup wie wszytsko najlepiej. oraz ich maz :) no nieweykluczone, ale dskoro im tak dobrze > > gdyby kosciol dopuscil kobiety do swiecen, znalazly by sie kandydatki, najpierw > niewiele, z czasem coraz wiecej. tak jak kiedys niewiele kobiet konczylo studia > i wyksztalcona kobieta byla uwazana za dziwna :) a teraz masa kobiet studiuje i > nikt sie nie dziwi. no z pewnoscią gdyby to było mozliwe znalazłyby sie osoby chetne ... Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: ja mysle tak: 16.10.09, 20:37 masz racje, ze najlepiej sobie takie glupie kobiety odpuscic. no ale jakos mi ich szkoda. do to 'geniuszu kobiecego' reklamowanego przez kk to jestem wstrzasnieta, ze o nim nie wiesz hihihi ;))))))) no w kazdym razie jak poczytasz katechezy, nauki kk to zobaczysz jak kobiety sa za 'geniusz kobiety' chwalone. (nie musze dodawac chyba, ze sa tez kobiety ktore odrzucaja swoj 'geniusz kobiecy' i zyja inaczej niz natura im nakazuje... nie musze chyba wiecej wyjasniac ;))) > no z pewnoscią gdyby to było mozliwe znalazłyby sie osoby chetne ... no wlasnie, tez tak uwazam. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: ja mysle tak: 16.10.09, 23:25 karafka_do_wina napisała: > masz racje, ze najlepiej sobie takie glupie kobiety odpuscic. no ale jakos mi > ich szkoda. Bo ja wiem , czy głupie? Ja muzułmanki, która wierzy, ze obraza Boga nie nosząc chusty czy czadoru nie uwazam z głupia. Ot - jest tak wychowana, przekonana, nauczona. Skoro mozna wierzyc, ze maska afrykańska moze miec demona w sobie to mozna o w inne rzeczy. A hobby miło jest miec, a kazdy ma takie jakie lubi :) > (nie musze dodawac chyba, ze sa tez kobiety ktore odrzucaja swoj 'geniusz > kobiecy' i zyja inaczej niz natura im nakazuje... nie musze chyba wiecej > wyjasniac ;))) :) ano nie musisz .. ciekawe z jednej strony przekonywanie,ze sama natura do wiadomych li tylko spraw baby stworzyla, a z drugiej ,ze to geniusz :) > > no wlasnie, tez tak uwazam. no, ale i tak sie dowiem ja na pewno,ze napisalam iz uwazam ze sa hordy chetnych i chce n aisle robic z geniuszy kobiecych hihi kaplanki :) Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: ja mysle tak: 17.10.09, 16:30 > Bo ja wiem , czy głupie? Ja muzułmanki, która wierzy, ze obraza Boga > nie nosząc chusty czy czadoru nie uwazam z głupia. Ot - jest tak > wychowana, przekonana, nauczona. Skoro mozna wierzyc, ze maska > afrykańska moze miec demona w sobie to mozna o w inne rzeczy. > A hobby miło jest miec, a kazdy ma takie jakie lubi :) muzulmanek nie uwazam za glupie. ale katoliczki, ktore uwazaja, ze nadaja sie jedynie do sprzatania kosciola nie sa hmmm... zbyt madre. > :) ano nie musisz .. ciekawe z jednej strony przekonywanie,ze sama > natura do wiadomych li tylko spraw baby stworzyla, a z drugiej ,ze > to geniusz :) no bo wiesz, natura (Bog) jest genialna i stad ten geniusz ;)) ciekawe tylko dlaczego takiego geniuszu brak mezczynom? swoja droga to przerazajace jak wiele kobiet, i to tych wyksztalconych wierzy w nauke kk o 'geniusze kobiety'. rzeczywiscie, odpowiednie pranie mozgu moze wiele zdzialac. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 z tym genouszem kobiety :) 19.10.09, 09:03 karafka_do_wina napisała: > > muzulmanek nie uwazam za glupie. ale katoliczki, ktore uwazaja, ze nadaja sie > jedynie do sprzatania kosciola nie sa hmmm... zbyt madre. no wiesz, kazdy wie w czym czuje sie najlepiej :) > > > no bo wiesz, natura (Bog) jest genialna i stad ten geniusz ;)) ciekawe tylko > dlaczego takiego geniuszu brak mezczynom? bo prototypy na ogół maja wady?:) > swoja droga to przerazajace jak wiele kobiet, i to tych wyksztalconych wierzy w > nauke kk o 'geniusze kobiety'. rzeczywiscie, odpowiednie pranie mozgu moze wiel > e > zdzialac. Aj :) a ja mam przekonanie, ze wcale nie chodzi o pranie mózgu:) to całkiem wygodna postawa zyciowa po prostu :) Korcia "droga ekspresowa do serca faceta nie wiedzie wcale przez żołądek...Jest hmmm nieco ponizej .. na mapie- oczywiście :)" Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: z tym genouszem kobiety :) 19.10.09, 10:52 > Aj :) a ja mam przekonanie, ze wcale nie chodzi o pranie mózgu:) to > całkiem wygodna postawa zyciowa po prostu :) fakt, mozna sie dowartowsciowac i poczuc lepsza od tych, ktore swoj "geniusz" odrzucily. ale o to chyba wlasnie chodzi kk - aby kobiety nie ganialy za realizacja swych marzen (jesli sa one inne od jedynie slusznych) tylko wpasowaly sie w swoja "naturalna role" i jeszcze sie czuly z tego dumne... (genialne?) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 "kurewskie podejscie" :) 21.10.09, 09:14 karafka_do_wina napisała: > > fakt, mozna sie dowartowsciowac i poczuc lepsza od tych, ktore swoj "geniusz" > odrzucily. ale o to chyba wlasnie chodzi kk - aby kobiety nie ganialy za > realizacja swych marzen (jesli sa one inne od jedynie slusznych) tylko wpasowal > y > sie w swoja "naturalna role" i jeszcze sie czuly z tego dumne... (genialne?) Wiesz Karafko - nie czuje się kompetentna do oceny czyich marzeń i ambicji. Jeśli ktos ma własnie takie marzenia, zeby się spełniac w roli wyłącznie żony i matki, to niechze sobie je ku swemu zadowoleniu realizuje. Znałam i znam pzynajmniej kilka takich kobiet i o dziwo, kobiety te WCALE nie usiłują przekonywac NIKOGO, ze sa w lepszej sytuacji, czy ez lepsze od kobiet, które pracuja zawodowo, kształcą się jeszcze i robią inne zreczy, niż one. Prawdopodobnie dzieje sie tak dlatego, ze same są przekonane o tym, ze droga którą one sobie obrały jest dla nich najlepsza i siebie i innych:) o tym przekonywac nie muszą. Trudno mówic o geniuszu w tym kontekscie. Za genialna uznać nalezałoby raczej kobiete, która GODZI obowiazki domowe i rodzinne z pracą zawodową i robi wszystko idealnie, a takich brak :) To,ze kobieta rodzi dziecko i do pewnego momentu je karmi to czesc natury. Obecnie wszelako nie ma juz ścislego podziału na meskie i zenskie obowiazki domowe. Jako nie ma też i sytuacji,ze to tylko mezczyzna moze zaraiac i pracować. Mysle,ze kazdy ma rawo sobie ukladać zycie rodzinne jak chce i jak zaakceptuje to wspłpartner. Jedyne co mnie rozwala to biadolenie niektórych babek, że bardzo chciałyby być z dziecmi w domu, ale maż tyle nie zarabia i nie maja jak. Pisałam już o tym na tamtym forum kiedyś i zskarbilam sobie miano osoby o "kurewskiej postawie". Mimo to podtrzymuje swe zdanie: w życiu bywa róznie, sa rózne przypadki loowe, życiowe itp. Ale jeśli kobieta na partnera zyciowego wybiera mezczyznę leniwego, niezaradnego, o postawie roszczeniowej, sknerę, czy zwyklego nieudacznika to MUSI się liczyć z konsekwencjami. A konskwencją tego jest, ze bedzie musiała pracowac i to nie dla przyjemnosci, a po to, zeby urzymac rodzine, byc moze z owym partnerem wlącznie. Nie eiem dlaczego stwierdzenie ego prostego faktu jest dla niektórych tak oburzającją "kurewska postawą". takie sa bowiem fakty. Mądra kobieta, która marzy o spełnianiu się w roli zony i matki wybiera arnera z kregu mezczyzn, którzy sa w stanie i chcą zapewnic kobiecie taką pozycję. Oczywiscie zdarzyć sie moze róznie: rozstanie, nieszczesliwy wypadek itp. wiec lepiej miec wykształcenie i akies doswiadczenie zawodowe nawet żyjąc tylko z tego, co zapewnia mezczyzna. jednym słowem, moje "kurewskie podejscie" logiczne, mówi mi, ze jesli ktos chce sie realizować w czyms, to powinien bodaj próbowac stworzyc sobie do tego warunki. A nie swiadomie wchodzi w związek, który to uniemozliwia i potem biadolic. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: "kurewskie podejscie" :) 21.10.09, 12:29 najkrocej mowiac, kazda kobieta (jak i facet) maja rozne marzenia odnosnie swojego zycia co jest naturalne. jednak kk wydaje sie zakladac, ze czesc tych marzen nie moze byc naturalna, ze wynika z propagandy feministycznej, itp. w zwiazku z tym tylko zycie zgodne z nauka kk jest przejawem 'geniuszu'... tak, masz racje w tym co piszesz. ale kosciol wie swoje i niektore, niespelnione kobiety moga sie pocieszac ;) Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: "kurewskie podejscie" :) 21.10.09, 13:24 karafka_do_wina napisała: >jednak kk wydaje sie zakladac, ze czesc tych > marzen nie moze byc naturalna, to nie tak... każda organizacja ma swoje zasady, normy statut, warunki... jeśli ktoś działa w tej organizacji, to się stosuje... A organizacja skonstruowana HIERARCHICZNIE - szczególnie... tam postulaty idące od dołu mogą być wysłuchane ale nie muszą... Tylko, że tak po prawdzie - nie spotkałam się nigdy z kobietą-katoliczką która by chciała być kapłanką... Więc nawet takich postulatów nie ma... Ale nie neguję sytuacji, gdy z braku męskich powołań - papież sam wpadnie na pomysł dopuszczenia kobiet do święceń.... być może, że wówczas jakieś się ujawnią... Ale to musi być inicjatywa papieża - tak już jest kościół rzymski skonstruowany... tam nie ma demokracji ... Karafko, kościół rzymski nie układał zasad wedle chcenia ludności... podstawą organizacji jest ewangelia i jej rozumienie przez kongregację do spraw... w TYM kościele mamy instytucję określającą zakres wierzeń koniecznych (doktryna), wierzeń niekoniecznych (kult świętych, cuda), także przynależność do kościoła jest dobrowolna.... komu nie pasuje - ma drzwi otwarte... No i kościół, jak na razie, ma strukturę patriarchalną... rozumiem, że feministkom to przeszkadza.... ale lepiej aby nie urządzały życia kobietom, które tego nie chcą... Uszczęśliwiać na siłę nie należy... Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 a jaka widzisz techniczna mozliwosc ? 21.10.09, 20:26 a000000 napisała: ale lepiej aby nie urządzały życia kobietom, > które tego nie chcą... Uszczęśliwiać na siłę nie należy... > owego uszczesliwiania przez feministki? załozmy przez chwile,ze Koscioł dopuszcza od jutra mozliwosc kapłaństwa u babek - jak sobie wyobrazasz zmuszenie kogos , kto takiej potrzeby nie odczywa do kapłaństwa? Toz dziś i facetów się nie zmusza, nawet jak słabowici i rycerza sie nie nadają:) a cóz dopiero kobitki? A co do uszczesliwiania na siłe, to raczej Koscioł i kobitki okołokoscielne typu sobecka chciałyby normalne kobiety "uszczesliwiac" próbując im narzucic z kim maja zyc, jak i gdzie pracowasc, ile i z kim miec dzieci, jak i z kim sie kochac itp:) Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: "kurewskie podejscie" :) 22.10.09, 19:53 > Ale nie neguję sytuacji, gdy z braku męskich powołań - papież sam wpadnie na > pomysł dopuszczenia kobiet do święceń.... być może, że wówczas jakieś się > ujawnią... twierdzisz (jak rozumiem), ze nie ma powolan wsrod kobiet, ale jesli kobiety zostana dopuszczone do swiecen kaplanskich to powolania moga sie ujawnic... powiedz jak moze sie ujawnic cos czego nie ma? albo inaczej: jesli powolania (nieujawnione) istnieja wsrod kobiet to dlaczego powinny byc przez kosciol lekcewazone - wszak to Bog powoluje, czy kosciol ma prawo ignorowac wole Boga? > No i kościół, jak na razie, ma strukturę patriarchalną... rozumiem, że > feministkom to przeszkadza.... ale lepiej aby nie urządzały życia kobietom, > które tego nie chcą... czy feministki zmuszaja jakies kobiety, ktore tego nie chca do bycia kaplankami?? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: "kurewskie podejscie" :) 21.10.09, 20:18 karafka_do_wina napisała: > najkrocej mowiac, kazda kobieta (jak i facet) maja rozne marzenia odnosnie > swojego zycia co jest naturalne. jednak kk wydaje sie zakladac, ze czesc tych > marzen nie moze byc naturalna, ze wynika z propagandy feministycznej, itp. w > zwiazku z tym tylko zycie zgodne z nauka kk jest przejawem 'geniuszu'... tak, > masz racje w tym co piszesz. ale kosciol wie swoje i niektore, niespelnione > kobiety moga sie pocieszac ;) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 oj sorry :) 21.10.09, 20:20 > karafka_do_wina napisała: > > > najkrocej mowiac, kazda kobieta (jak i facet) maja rozne marzenia > odnosnie > > swojego zycia co jest naturalne. No pewnie ... jednak kk wydaje sie zakladac, ze > czesc tych > > marzen nie moze byc naturalna, ze wynika z propagandy > feministycznej, itp. no jst to tym dzieniejsze, ze natutralne jest marzenie życia w celibacie, a naet za murami zakonnymi bez wychodzenia, którego realizacje zaczyna sie w wieku b. młodym:) > > masz racje w tym co piszesz. ale kosciol wie swoje i niektore, > niespelnione > > kobiety moga sie pocieszac ;) > a mnie tam nie przeszkadza w ogólnosci :) Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 23:07 Karafka, mowimy o "poslugach" wykonywanych przez kobiety w kosciele czy o ich kaplanstwie, bo to sa dwie rozne rzeczy. Na ten temat zreszta napisalam juz wczesniej w tym watku, nie bede sie powtarzac. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 15.10.09, 11:41 > Karafka, mowimy o "poslugach" wykonywanych przez kobiety w kosciele czy o ich > kaplanstwie, bo to sa dwie rozne rzeczy. > > Na ten temat zreszta napisalam juz wczesniej w tym watku, nie bede sie powtarza > c. no tak, do 'poslug' nie trzeba miec checi ani powolania. ani do bycia biskupem. ;)) wiedzialam, ze nie odpowiesz na moje pytanie, bo tym samym przyznalabys mi racje :)) wolisz sie wykrecic :))))) Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 15.10.09, 16:06 Teraz to Ty krecisz. Jezeli c hcesz sie dalej autorytatywnie wypowiedac na ten temat to powinnas najpierw przyjac do wiadomosci ze do bycia lektorka nie trzeba miec powolania, do bycia ksiedzem tak. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 15.10.09, 16:22 ojej, to funkcja biskupa u protestantow polega na byciu lektorka? i nie potrzeba powolania? :)))) pisalas ponadto o braku zainteresowania u kobiet kaplanstwem. skoro u protestantow sa jednak kobiety zainteresowane byciem biskupem, to dlaczego uwazasz, ze wsrod katoliczek takie sie nie rodza? skad twoja pewnosc, ze gdyby kk dopuscil kobiety do kaplanstwa to nie byloby chetnych? Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 15.10.09, 16:49 Nie krec, bo temat watku dotyczy kaplanstwa w Kosciele Katolickim. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 15.10.09, 20:27 to ty krecisz. twierdzisz, ze u protestantow kobiety zostaja biskupami, a w kk nie sa tym zainteresowane. kompletna sprzacznosc, mozesz mi ja wyjasnic? czym roznia sie kobiety protestantki od katoliczek, ze maja tak diametralnie rozne pragnienia wg ciebie? :) odpowiesz tym razem czy znow bedziesz sie wykrecac? Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 15.10.09, 21:05 Karafka, to jest bardzo proste jezeli sie zna roznice miedzy zasadami panujacymi miedzy katolicyzmem a protestantyzmem. Azerka o tym tu pisala, przeczytaj sobie. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 16.10.09, 11:02 maria421 napisała: > Karafka, to jest bardzo proste jezeli sie zna roznice miedzy zasadami panujacym > i > miedzy katolicyzmem a protestantyzmem. Azerka o tym tu pisala, przeczytaj sobie > . azerce juz dawno odpisalam, a ty wykrecasz sie od odpowiedzi. twierdzisz, ze w kosciele katolickim nie ma kobiet zainteresowanych kaplanstwem, a nie umiesz tego uzasadnic. bedziesz pisac o roznicach miedzy protestantami, a katolikami zamiast o CHECIACH i PRAGNIENIACH kobiet, a o TYM teraz romawiamy. no ale wiadomo, lepiej uciec i nie odpowiedziec, bo trzeba by przyznac racje karafce, hihih :))) Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 16.10.09, 12:52 Ty natomiast twierdzisz ze katoliczki pragna byc dopuszczone do kaplanstwa, ale zadnych dowodow na ten temat nie potrafisz przedstawic. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 16.10.09, 22:21 powody sa wszedzie wokol, inaczej nie byloby zadnej dyskusji o kaplanstwie kobiet w kk. natykam sie na ten temat co jakic czas od kilkunastu lat. artykul zalinkowany przez diabollo tez jest na to dowodem. ale ty wolisz uwazac, ze to tylko jakis smieszny teolog z GW cos tam sobie gada bez sensu :))) no to jak, odpowiesz na moje wczesniejsze pytanie, czy nadal bedziesz uciekac? przedstawisz mi powody dla ktorych katoliczki maja wg ciebie inne pragnienia niz protestantki czy znow uciekniesz? Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina specjalnie dla marii 17.10.09, 01:30 ciekawa lektura: "W liście z 8 września 1896 r. do swej siostry Marii od Najświętszego Serca zawarła takie świadectwo: „Czuję się powołana do kapłaństwa. O Jezu, z jaką miłością trzymałabym Cię w dłoniach!... Z jaką miłością dawałabym Ciebie wiernym!... Mimo mej małości chciałabym ludziom nieść światło, jak czynili to Prorocy i Doktorzy Kościoła. Czuję się powołana na apostoła. Chciałabym przemierzyć cały świat, by głosić Twoje imię”. Mimo że Celina próbowała ją wtedy pocieszać, powiedziała: „Moim powołaniem jest miłość!”. Cierpiała z powodu wykluczenia jej od kapłaństwa. Składa o tym świadectwo Celina: „W 1897 r., zanim ciężko zachorowała, Siostra Teresa powiedziała mi, że prawdopodobnie umrze jeszcze w tym roku. Tutaj tkwi powód, o którym zakomunikowała mi w czerwcu: Kiedy już była świadoma, że cierpi na gruźlicę płuc, powiedziała: »Widzicie, że Pan Bóg jest gotów zabrać mnie do siebie w wieku, kiedy jeszcze nie miałabym czasu, aby być kapłanem... Gdybym mogła zostać kapłanem, przyjęłabym w ten czerwiec święcenia. Co zatem uczynił Bóg? Abym nie była zawiedziona, pozwolił mi zachorować. W ten sposób nie mogłam być przy tym i umieram, zanim bym mogła ten urząd pełnić«. Ofiara, nie móc być kapłanem, była czymś, co ona stale głęboko przeżywała. Ból z tego powodu był zakodowany w rzeczywistej miłości Boga”." http://tygodnik.onet.pl/32,0,32804,1,artykul.html milej lektury i wciaz czekam na odpowiedz na moje wyzej zadane pytanie (ktory raz juz sie upominam...?) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 a woęc jednak są takie kobiety 17.10.09, 09:15 wbrew temu co uwazała Maria .. no cóż - potwierdza to tyko moja eze, ze fakt, iż ktoś nie ma jakis pragnień i nie przyszłoby mu do głowy ich miec bynajmniej nie oznacza, ze inni ich nie maja, a stwierdzenie ze nie mają na bank jest ryzykowne - co widac:) Ten cytat Karafko zwrócił mi uwage na jeszcze jena rzecz, która przyznaje trochę pominełam w naszych rozwazaniach. Otóż. nalezałoby sobe zadac pytanie: jaka ewentualnie kobieta marzyłaby o kapłaństwie. Czy taka, która ma meza, dzieci? No raczej nie. Taka, która czuje powolanie do słuzby Bogu? Niewykluczone, ale wszak poniewaz kapłaństwo kobiet w KRK nie istnieje gdzie? do kogo taka osoba miałaby artykułować swoje powołanie? Do seminarium nie wstąpi przecież :), a jesli taką mysl zapoda na rozmowie z przełozona jakiegos zakonu bedze musiała szybko stamtąd znikac. Takie powolanie moze czuć też osoba juz silnie zwiazana z posługą Bogu, np. zakonnica, ale czy taka moze oficjalnie wyrazac swe pragnienie? Pragnienie sprzeczne wszak z obowiazujacym schematem jedynie akceptowanym przez władze najwyzsze Kosciola? Z pewnoscią takie wystąienia jakiejs siostry mogłyby ją narazać na oskarzenia o herezje, postrzegane jako opetaną itp. Nie siedze głeboko w temacie, ale z tego co widziałam i czytalam w wywiadach z byłymi juz siostrami zakonnymi, nawet takie prozaiczne marzenia i prosby, jak skierowanie siostry do pracy zgodnej z jej kwalifikacjami, pozwalającej jej rozwijac talenty- dary boze wszak, bywa traktowane jako karygodny przejaw pychy i braku posłuszeństwa. W tej sytuacji raczej trudno byłoby oczekiwac,zeby zakonnica mająca powołanie do kapłaństwa zaczela o tym otwarcie mówic i nadal mogła funkcjonować w swoim zakonie. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: a woęc jednak są takie kobiety 17.10.09, 13:47 kora3 napisała: > wbrew temu co uwazała Maria .. no cóż - potwierdza to tyko moja eze, > ze fakt, iż ktoś nie ma jakis pragnień i nie przyszłoby mu do głowy > ich miec bynajmniej nie oznacza, ze inni ich nie maja, a > stwierdzenie ze nie mają na bank jest ryzykowne - co widac:) oczywiscie. ale jak widac nawet taki przyklad nie przekonuje Marii - wszak to przyklad tylko jednej kobiety, ktora zyla dawno temu wiec sie nie liczy ;) jesli fakty podwazaja przekonania Marii tym gorzej dla faktow :-D > W tej sytuacji raczej trudno byłoby oczekiwac,zeby zakonnica mająca > powołanie do kapłaństwa zaczela o tym otwarcie mówic i nadal mogła > funkcjonować w swoim zakonie. zgadzam sie, ze mowienie o swoim powolaniu do kaplanstwa moze byc trudne i nawet niebezpieczne. zreszta mysle, ze nie tylko w przypadku zakonnicy, pomysl, ze jakas swiecka kobieta mowilaby glosno o tym, ze che byc kaplanka, probowalaby wstapisc do seminarium... zostalaby uzanan za wariatke, walczaca feministke, przeciwniczke kosciola i co tam jeszcze.... nie ma szans po prostu. lepiej takie pragnienia trzymac w sobie i nie mowic o nich glosno. kiedys trafilam na ksiazke o kobietach majacych powolanie, ale to bylo cos w styly "Porzuconych Sutann" o bylych ksiezach. czyli taka wydana po cichu... po co sie zajmowac takimi tematami, skoro ludzie kosciola krzywo na to patrza, wszak ksiadz porzucajacy kaplanstwo jest be, tak samo jak kobieta majaca chore pomysly na temat swojego kaplanstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: a woęc jednak są takie kobiety 17.10.09, 13:54 No, skoro Kora twierdzi, ze ten, kto sie nie zgadza z nauka Kosciola (w sprawie kaplanstwa kobiet wyrazona w sposob DEFINITYWNY) nie jest katolikiem, to najwyrazniej nie sa to katoliczki. A ta ksiazka "w stylu". "wydana po cichu" to miala jakis tytul, autora, Karafka, czy to jakas straszliwa tajemnica nie do ujawnienia bez tortur jest? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: a woęc jednak są takie kobiety 17.10.09, 13:58 karafka_do_wina napisała: > kora3 napisała: > > > oczywiscie. ale jak widac nawet taki przyklad nie przekonuje Marii - wszak to > przyklad tylko jednej kobiety, ktora zyla dawno temu wiec sie nie liczy ;) jesl > i > fakty podwazaja przekonania Marii tym gorzej dla faktow :-D ano wiesz, ja akurat czesto stykam się z ludźmi, którzy maja taie podejscie do faktów, wiec mnie to nie zaskakuje... > > zgadzam sie, ze mowienie o swoim powolaniu do kaplanstwa moze byc trudne i > nawet niebezpieczne. zreszta mysle, ze nie tylko w przypadku zakonnicy, pomysl, > ze jakas swiecka kobieta mowilaby glosno o tym, ze che byc kaplanka, probowalab > y > wstapisc do seminarium... zostalaby uzanan za wariatke, walczaca feministke, > przeciwniczke kosciola i co tam jeszcze.... nie ma szans po prostu. No racja. Ne sązde, by obecnie jakas duchowna kobieta miała szanse bez narazania sie na kłopoty mówić o czymś takim, a i swiecka również. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: a woęc jednak są takie kobiety 17.10.09, 16:02 > ano wiesz, ja akurat czesto stykam się z ludźmi, którzy maja taie > podejscie do faktów, wiec mnie to nie zaskakuje... po dlugim pobycie na tym forum tez juz przestaje mnie to zaskakiwac :) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 nic dziwnego 21.10.09, 09:19 karafka_do_wina napisała: > > po dlugim pobycie na tym forum tez juz przestaje mnie to zaskakiwac :) ale forum to wiesz ... rozrywka w sumie. Gozrej jest, gdy z taka osobą stykasz sie w ralnym życiu ... Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: a woęc jednak są takie kobiety 17.10.09, 17:26 >zreszta mysle, ze nie tylko w przypadku zakonnicy, pomysl, > ze jakas swiecka kobieta mowilaby glosno o tym, ze che byc kaplanka, Hehe. Tylko ze w KK zakonnice sa osobami swieckimi... Doksztalc sie, Karafka, zanim zaczniesz wykladac o kaplanstwie kobiet ;-))). Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: specjalnie dla marii 17.10.09, 10:24 No tak... jezeli jedna kobieta 113 lat temu cierpiala z powodu niedopuszczenia do kaplanstwa, to jest to absolutny dowod na to, ze dzisiaj katoliczki chca byc kaplankami:) Co do artykulu to juz napisalam pare minut temu wyzej. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: specjalnie dla marii 17.10.09, 13:36 maria421 napisała: > No tak... jezeli jedna kobieta 113 lat temu cierpiala z powodu niedopuszczenia > do kaplanstwa, to jest to absolutny dowod na to, ze dzisiaj katoliczki chca byc > kaplankami:) > wiedzialam, ze odpiszesz cos w tym stylu. najpierw piszesz, ze nie ma kobiet ktore chca byc kaplankami, chociaz jak sama przyznalas w rozmowie z Kora, ze nie znasz mysli i pragnien wszytskich kobiet; a jak sie okazuje za jednak istnieja przyklady takich kobiet, to niewazne bo to tylko jedna taka kobieta i to dawno temu wiec sie nie liczy :))) swietny "argument", gratuluje :-D > Co do artykulu to juz napisalam pare minut temu wyzej. tak, zauwazylam. twoje nieudolne proby zdewaluowania wypowiedzi teologa i sw. Teresy pokazuja, ze zwyczajnie brak ci argumentow na obrone twojej tezy, ze napewno nie ma kobiet, ktore chcialyby byc kaplankami, gdyby bylo to mozliwe. jak napisala ci juz Kora - zmien plyte :) Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina a tak poza tym Mario 17.10.09, 16:22 to dlaczego lekcewazysz sw. Terese i jej powolanie? twierdzilas ze NIE MA kobiet z powolaniem do kaplanstwa, a teraz wyszlo ze jednak nie mialas racji. no i po co sie tak upieralas, skoro nie wiesz nic na temat? nawet nie znasz swietych wlasnego kosciola? nie wstyd ci? :) i co to za argument, ze to byla tylko jedna kobieta? jesli Bog ja powolal to czy nie powinnismy respektowac jego woli? dlaczego lekcewazaco piszesz o woli BOga, w ktorego wierzysz (chyba)?? jestem naprawde przerazona twoim brakiem wiedzy o wlasnym kosciele oraz lekcewazacym stosunkiem do Boga :-O maria421 napisała: > No tak... jezeli jedna kobieta 113 lat temu cierpiala z powodu niedopuszczenia > do kaplanstwa, to jest to absolutny dowod na to, ze dzisiaj katoliczki chca byc > kaplankami:) > Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: specjalnie dla marii 17.10.09, 11:57 O powszechnym kaplanstwie wiernych Karafka slyszala? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 mnie zastanawia cos innego ... 16.10.09, 08:44 bo dlaczego Maria uwaza,ze katoliczki nie pragna to sie domyslam - jej samej nie przyszłoby to do głowy, nie chciałaby tego dla siebie, wiec obligaroryjnie NIKT tego nie chce:) a jesli mu sie zdaje,ze chce to jest głupi ... Mnie zastanwia jak to w ogóle mozliwe, zeby w kosciele chrzescijańskim, opartym na Starym i Nowym testamencie kobieta mogła być kaplanem, a nawet biskupem:) Ano mozliwe to tak, że w tych ksiegach, które protestanci na ogół lepiej niż katolicy (mam na mysli przecietnych wiernych) znają nie ma ani słowa o tym, jakoby kobieta NIE MOGLA byc kapłanką, czy biskupem ...Skoro zakazyu nie ma, to jest mozliwosc - proste. Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: mnie zastanawia cos innego ... 16.10.09, 08:48 Kora, odpowiem pytaniem- dlaczego Ty uwazasz ze katoliczki pragna byc kaplanami? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 a gdzie ja napisałam Mario mila :) 16.10.09, 09:07 maria421 napisała: > Kora, odpowiem pytaniem- dlaczego Ty uwazasz ze katoliczki pragna byc kaplanami > ? ze JA TAK UWAZAM? :) Ja wrecz napisałam cos przeciwnego zgola - że MOIM zdaniem katoliczki chyba rzadko rozwazaja cosik takiego. :) Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 16.10.09, 11:19 no wiesz kora, maria nigdy nie spotkala katoliczki chcacej byc kaplanem wiec takich nie ma, nie? :)))) co wiecej, wszyscy wiemy, ze wbrew temu co piszesz ZAKAZ dla kaplanstwa kobiet ISTNIEJE i to w biblii - wszak apostolowie byli facetami ;)))) Odpowiedz Link Zgłoś
chickenshorts Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 16.10.09, 11:28 karafka_do_wina napisała: > ZAKAZ dla kaplanstwa kobiet ISTNIEJE i to w biblii - wszak apostolowie byli > facetami ;)))) Niby tak, ale i tak ulubienicą (a kto wie, czy i nie oblubienicą) JC była Maria Magdalena... Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 16.10.09, 11:35 fakt,ze byli facetami nie jest zadnym zakazem :) Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 16.10.09, 12:58 Kora, rozwaza sie cos, co juz jest mozliwe. Tak wiec gdyby katoliczki mogly byc dopuszczone do kaplanstwa, to niektore moglyby rozwazac czy chcialaby zostac kaplanka. Kiedy nie ma mozliwosci nie ma rozwazan, moga byc natomiast postulaty kobiet o dopuszczenie ich do kaplanstwa. Znasz takie? Ja nie. I dlatego uwazam ze problem dopuszczenia katoliczek do kaplanstwa nie jest problemem Kosciola, jest wydumanym problemem antyklerykalow ktorzy za wszelka cene chca udowodnic jak to Kosciol dyskryminuje kobiety. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 16.10.09, 13:13 maria421 napisała: > Kora, rozwaza sie cos, co juz jest mozliwe. Tak wiec gdyby katoliczki mogly byc > dopuszczone do kaplanstwa, to niektore moglyby rozwazac czy chcialaby zostac > kaplanka. :) bo ty tak uwazsz?:) nie moja droga :) rozwazac mozna takze to, co jest ( na razie) niewykonalne. Choćby na zasadzie "Czy gdyby była taka mozliwość chciałaby zamieszkac z facetem na próbę" - nieprawdaż? > Kiedy nie ma mozliwosci nie ma rozwazan, moga byc natomiast postulaty > kobiet o dopuszczenie ich do kaplanstwa. A takowe postuilaty to niby skad miałyby się wziąć, jesli nie z wczesniejszych ROZWAŻAŃ postulujących nad tym, że chciałyby być kapłankami i chcialyby takiej mozliwosci? tak budzi sie taka kobita rano i postuluje?:) > Znasz takie? Ja nie. nie. dlatego też pisałam,ze kobiety chyba rzadko o tym myslą :) I dlatego uwazam ze problem dopuszczenia katoliczek do > kaplanstwa nie jest problemem Kosciola, jest wydumanym problemem antyklerykalow > ktorzy za wszelka cene chca udowodnic jak to Kosciol dyskryminuje kobiety. A ja z kolei mam daleko gdzieś czy katoliczki beda mogły byc kapłankami w swoim kosciele oraz czy tego chcą czy też nie. Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 16.10.09, 15:00 Kora, nikt nie jest w stanie wiedziec co mysla kobiety jezeli one tego same , korzystajac z ich wolnosci slowa jaka panuje w katolickich panstwach ,nie wyartykuluja. W krajach katolickich panuje wolnosc slowa i katoliczki chcace byc kaplankami moga sie wypowiadac. Nie wypowiadaja sie, znaczy ze nie maja takiej potrzeby. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 16.10.09, 20:44 maria421 napisała: > Kora, nikt nie jest w stanie wiedziec co mysla kobiety jezeli one tego same , > korzystajac z ich wolnosci slowa jaka panuje w katolickich panstwach ,nie > wyartykuluja. nie ms katolickich państw poza Watykanem :) > > W krajach katolickich panuje wolnosc slowa i katoliczki chcace byc kaplankami > moga sie wypowiadac. Nie wypowiadaja sie, znaczy ze nie maja takiej potrzeby. niekoniecznie, uwazam takie załozenie za błedne.I daj spokój z "krajami katolickimi" - bo jesli masz na mysli Polskę to smiechu warte :) Polska to kraj z tradycjami katolickimi, tylko i wyłacznie. I te tradycje: swieta, obrzedy sa zachowane - tylko to. A twoje załzoenie jest błedne, bo to, ze ktos nieartykułeuje swoich marzeń nie oznacza,ze ich nie ma. Ksieza prze cale lata miewali długotrwałe romanse i dzieci i byli kapłanami - dopero teraz srodowisko kapłanów niesmiało artykułuje,ze moze by tak zniesc celibat :) Tak jak pisałam do Karafki - nie wiem na ile katoliczka w ogóle osmielilaby sie marzyc o kapłaństwie, nie wiem na ile kobiety mają takie potrzeby i nie sadze, by to była potrzeba pwszechna, jak z celibatem u ksiezy, przynajmniej teraz, ale teza,ze nie mówi się o tym, bo nikt zadna by tego nie chciala jest z gruntu niepradziwa. Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 16.10.09, 21:06 Kora, dla Ciebie, w zaleznosci od Twego nastroju Polska jest raz krajem katolickim a raz nim nie jest:) I zrozum ze jezeli ktos swych marzen nie artykuluje to nikt, ani Ty ani ja nie mozemy ich poznac. No chyba ze Ty potrafisz czytac w myslach innych i znasz czyjes marzenia nawet te nigdy nie wypowiedziane. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 16.10.09, 21:20 maria421 napisała: > Kora, dla Ciebie, w zaleznosci od Twego nastroju Polska jest raz krajem > katolickim a raz nim nie jest:) Azerka słusznie zauwazyla, ze pastwo, a kraj to jednak cos innego :) nasze państw katolickie nie jest, a kraj też nie, wiec nie ma o czym gadac. Mój nastrój nie ma tu nic do rzeczy, wystarczy się rozejrzec dookoła. Zdecydowana wiekszosc ludzi u nas zyje wg zasad, które KRK uznaje za niedopuszczalne. Nie mona zatem mówic u nas o spoleczeństwie katolickim, bo chyba o to ci chodziło. > > I zrozum ze jezeli ktos swych marzen nie artykuluje to nikt, ani Ty ani ja nie > mozemy ich poznac. No okładnie, ale to nie jest dowód na to, ze ich nie ma :) > No chyba ze Ty potrafisz czytac w myslach innych i znasz czyjes marzenia nawet > te nigdy nie wypowiedziane. Co do niektórych ludz, mam takie podejrzenie :) i nadzieję:) natomiast Ty nadal dzialsasz metodą zdartej :) płyty. Usiłujesz mi wmawiac, ze ja cos w temacie twierdze, podczas gdy napisałam wyraxnie,e moim zdaniem ten temat ne zajmuje katoliczek. Metoda zdartej :) płyty nie zawsze działa Mario, czas przeczytac nastepny rozdział :) Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 17.10.09, 12:24 kora3 napisała: > nasze państw katolickie nie jest, a kraj też nie, wiec nie ma o czym > gadac. Przypomnie Ci to w odpowiednim momencie. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 17.10.09, 13:10 maria421 napisała: > kora3 napisała: > > > nasze państw katolickie nie jest, a kraj też nie, wiec nie ma o czym > > gadac. > > > Przypomnie Ci to w odpowiednim momencie. zapewne już sobie to zrzuciałs na pulpit?:) Przypominaj , przypominaj :) to,ze u nas kolejnerządy liza tyłek Kosciołowi, to jeszcze nie oznacza, ze jesteśmy krajem katolickim, czy takim społeczeńśtwem... No chyba, ze przyjmujemy zasade o której piszę winnym watku w oparciu o dwa fakty: 1. każdy ochrzczony w KRK jest katolikiem 3. Przecietny Polak to osoba traktuaca kosciół obrzedowo, współzyjaca przed slubem, stosujaca antykoncepcję, dopuszczajaca rozwód itd. z tego jasno wynika, ze taki jest również przeciętny katolik. Jesli akie kryteria przyjac to masz racje,ze jesteśmy krajem katolickim :) Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 16.10.09, 22:48 maria421 napisała: I dlatego uwazam ze problem dopuszczenia katoliczek do > kaplanstwa nie jest problemem Kosciola, jest wydumanym problemem antyklerykalow > ktorzy za wszelka cene chca udowodnic jak to Kosciol dyskryminuje kobiety. Nie tyle dyskryminuje, co po prostu nie potrafi uzasadnić dlaczego kobieta nie może być księdzem. Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 17.10.09, 12:26 Oczywiscie ze potrafi wyjasnic dlaczego kobiety nie sa kaplanami, tyle ze antyklerykalowie tych wyjasnien nie przyjmuja. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 17.10.09, 14:00 maria421 napisała: > Oczywiscie ze potrafi wyjasnic dlaczego kobiety nie sa kaplanami, tyle ze > antyklerykalowie tych wyjasnien nie przyjmuja. dyskusja na temat kaplanstwa nie toczy sie miedzy kosciolem, a antylerykalami czy ateistami jak twierdzisz tylko wrod teologow. istnieja argumenty przeciw i za, i sa rozwazane, rozstrzasane na wsyztskie strony. przez TEOLOGOW. naprawde dziwi mnie bardzo, ze nic o tym nie wiesz. przeciez wystarczy uzyc wyszukiwarki i poczytac. juz nawet polecalam ci konkretny portal, ale sa tez inne. o kaplanstwie kobiet TEOLODZY pisza od WIELU lat. nie masz zadnej wiedzy w tym temacie jedynie swoje, nie poparte niczym przekonanie, ze nie ma kobiet, ktore chcialyby byc kaplankami. polecam ci doksztalcenie sie w tym temacie (mila odmiana po zaczytywaniu sie na temat tego okropnego islamu ;)) zanim zaczniecz znow bronic kosciol przed "atakami antyklerykalow". Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 17.10.09, 15:24 Jezeli dyskusja na temat kaplanstwa katoliczek toczy sie miedzy teologami, to ateistom nic do tego. Na zrodla ciagle czekam. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 17.10.09, 16:07 maria421 napisała: > Jezeli dyskusja na temat kaplanstwa katoliczek toczy sie miedzy teologami, to > ateistom nic do tego. powiedz to ateistom, a nie mnie. a poza tym, to dlaczego ateistom nic do tego? skoro katolicy wtykaja nos w zycie ateistow, oceniaja ich, krytykuja to im tez wolno :) > Na zrodla ciagle czekam. podalam ci wyzej. idz nadrabiac kilkuletnie zaleglosci :) (zaloze sie, ze znow napiszesz, ze te zrodla sa bez sensu i nic nie znacza :)) no i wicaz czekam na odpowiedz na moje pytanie o roznice w pragnieniach katoliczek i protestantek. odpowiesz wreszcie? Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 17.10.09, 17:30 Karafka, Ty pewno tez masz dar czytania w myslach skoro znasz pragnienia katoliczek w tym wzgledzie. Ja takiego daru nie mam, wiec moge sie wypowiadac tylko na temat pragnien wypowiedzianych. A takich narazie nie ma. Napisalam Ci tez ze nie sztuka wyszukac link, trzeba go jeszcze przeczytac ze zrozumieniem. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 18.10.09, 23:56 no wiec przeczytaj ze zrozumieniem link o sw. Teresie i jej powolaniu i przestan pisac ze jej nie bylo - bo twierdzisz, ze nie ma kobiet z powolaniem. czarno na bialym jest opisana taka kobieta, a ty swoje. jesli fakty przecza przekonaniom Marii to tym gorzej dla faktow :) widze, ze roznic w pragnieniach protestantek i katoliczek wciaz nie potrafisz uzasadnic. tak myslalam :) Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 19.10.09, 09:39 Karafka, krecisz i kombinujesz zupelnie w Jajcowym stylu. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 19.10.09, 10:45 potwierdzssz, ze brak ci argumentow. nic nowego :) Odpowiedz Link Zgłoś
maria421 Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 19.10.09, 10:52 Nie da sie argumentowac z kims kto na dowod ze katoliczki chca byc kaplankami podaje przyklad jednej kobiety ktora chciala tego ponad sto lat temu, a na dowod ze w KK istnieja dazenia do wprowadzenia kaplanstwa kobiet przytacza linki do dokumentow wyjasniajacych dlaczego kobiety kaplankami nie sa. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 19.10.09, 11:31 1. sw. Teresa jest dowodem na to, ze kobieta moze miec powolanie do kaplanstwa, ty twierdzilas, ze to niemozliwe, a wiec udowodnilam ci ze nie masz racji. co ma do rzeczy fakt, ze zyla ona ponad 100 lat temu? jej powolanie przeterminowalo sie? ;) 2. nie rozmawialysmy o "istnieniu dazen do wprowadzenia kaplanstwa kobiet" tylko, o tym, ze dyskutuje sie na temat kaplanstwa kobiet od dosc dawna - w co nie wierzylas, a ja ci to udowodnilam. wysil sie bardziej Mario ;) Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 19.10.09, 13:52 karafka_do_wina napisała: > 1. sw. Teresa jest dowodem na to, ze kobieta moze miec powolanie do kaplanstwa, to nie tak... oczywiście kobieta jako osoba ludzka może mieć powołanie do wszystkiego.... jest takim samym człowiekiem jak i mężczyzna... Tyle, że Św Teresa nie jest dowodem na powołanie.... gdy ktoś ma powołanie, to dąży do jego zrealizowania... a św Teresa jedynie marzyła : O Jezu, z jaką miłością dawałabym Ciebie wiernym – pisała św. Teresa z Lisieux. Marzyć o czymś (szkoda, że nie podali szerszego kontekstu - rozumiem że chodziło udzielanie komunii św).....a dążyć do realizacji zostania kapłanką to jednak dwie różne sprawy.... Ze słów św Teresy raczej nie wyciągnęłabym wniosku, że odczuwała powołanie do kapłaństwa... a już na pewno nie chciała burzyć tradycji kościoła. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 19.10.09, 20:31 gdy ktoś ma powołanie, to > dąży do jego zrealizowania... a św Teresa jedynie marzyła : wielu ludzi nie realizuje tego co jest dla niech wazne jesli realizacja jest zbyt ciezka lub niemozliwa. to nie jest argument na to, ze nie sw.T. nie mogla miec powolania. > Ze słów św Teresy raczej nie wyciągnęłabym wniosku, że odczuwała powołanie do > kapłaństwa... to jedynie twoja prywatna opinia. masz do niej prawo, ale nie przesadza ona o sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 21.10.09, 11:59 karafka_do_wina napisała: > to jedynie twoja prywatna opinia. masz do niej prawo, ale nie >przesadza ona o sprawie. MOJA opinia? oczywiście, że nie przesądza... więcej - jest nieistotna... Ale GDYBY to była prawda, że św Teresa WYARTYKUŁOWAŁA swoje powołanie do stanu kapłańskiego - to czy nie byłoby to przeszkodą w uczynieniu jej świętą? przecież jest to działanie wbrew doktrynie, prawie herezja... Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 21.10.09, 12:35 > Ale GDYBY to była prawda, że św Teresa WYARTYKUŁOWAŁA swoje powołanie do stanu > kapłańskiego - to czy nie byłoby to przeszkodą w uczynieniu jej świętą? przecie > ż > jest to działanie wbrew doktrynie, prawie herezja... coz, nikt nie jest nieomylny, nawet hierachowie kk. autor artykulu tez o tym pisze: "Prześliczne to świadectwo mówi samo za siebie i nie wymaga komentarza. Z dzisiejszego punktu widzenia spytać można by jedynie o jedno: jak to się działo, że tej nieposkromionej tęsknoty młodej kobiety za kapłaństwem nie zarejestrowano jako przeszkody ani w procesie beatyfikacyjnym, ani kanonizacyjnym? W przygotowaniu do takiego procesu bada się przecież wszystkie osobiste wypowiedzi i wyznania. Tego aktu pilnował tzw. advocatus diaboli, którego zadaniem jest wywlekanie wszelkich negatywnych danych dla zatrzymania procesu. Teresie najwidoczniej się upiekło. Poczciwy diabeł pewnie sobie przysnął." Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 21.10.09, 13:27 karafka_do_wina napisała: > Teresie najwidoczniej się upiekło. Poczciwy diabeł pewnie sobie przysnął." a może advocatus diaboli nie dopatrzył się chęci podważenia doktryny? Może interpretacja tych pism została poddana ateistycznej interpretacji osób, które nie bardzo wiedzą, na czym polega katolicyzm? a każde słowo rozumieją po swojemu? Często na opak, wbrew intencjom wypowiadającego? Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: a gdzie ja napisałam Mario mila :) 19.10.09, 20:33 a już na pewno nie chciała burzyć tradycji kościoła. no wlasnie, widzisz jaki trudny wybor: albo tradycja kosciola, albo powolanie przez Boga. zgodnie z tradycja kosciola kobiety nie moga miec powolania, ciekawe jak Bog sie na to zapatruje :) Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 10:58 karafka_do_wina napisała: > alez to nie ma najmniejszego znaczenia ma znaczenie, i to zasadnicze... Katoliczki ZGADZAJĄ się z zasadą wypływającą z Ostatniej Wieczerzy, w której to Jezus sprawując pierwszą mszę - do FACETÓW powiedział: to czyńcie na moją pamiątkę.. Dlaczego Karafko twierdzisz, że katoliczki chcą być kapłankami? Spotkałaś w swoim życiu taką? Bo ja nie.... Apostołowie byli OCHRZCZONYMI Żydami czyli chrześcijanami pochodzenia żydowskiego, a kolor skóry? o tym ewangelia nie wspomina - widocznie nie ma znaczenia w sprawie. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 22:33 a000000 napisała: > ma znaczenie, i to zasadnicze... Katoliczki ZGADZAJĄ się z zasadą wypływającą z > Ostatniej Wieczerzy, w której to Jezus sprawując pierwszą mszę - do FACETÓW > powiedział: to czyńcie na moją pamiątkę.. No bo akurat tylko mężczyźni byli na tej wieczerzy. Jezus też musiał się dostosować do czasów, w których żył. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 16.10.09, 22:32 > ma znaczenie, i to zasadnicze... Katoliczki ZGADZAJĄ się z zasadą wypływającą z no wlasnie sa takie, ktore sie nie zgadzaja, tak samo jak sa katolicy, ktorzy nie zgadzaja sie z zakazem antykoncepcji. > Ostatniej Wieczerzy, w której to Jezus sprawując pierwszą mszę - do FACETÓW > powiedział: to czyńcie na moją pamiątkę.. a moze po prostu do ludzi, a nie do facetow? kazdy z nasz jest najpierw czlowiekiem, a dopiero potem mezczyzna lub kobieta. o tym zreszta mowi teolog w zalinkowanym artykule. > Dlaczego Karafko twierdzisz, że katoliczki chcą być kapłankami? Spotkałaś w > swoim życiu taką? Bo ja nie.... czytalam ksiazke o takowych. tak samo jak czytalam ksiazke o ksiezach ktorzy porzucili kaplanstwo, i mimo ze zadnego takiego ksiedza nie spotkalam osobicie to nie twierdze ze ich nie ma. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 13.10.09, 21:55 To do mnie bylo, o tym powolaniu? No, jesli uznamy, ze mozna miec powolanie do bycia dyrektorem biblioteki albo prezesem kola filozoficznego, to rzeczywiscie, tak, i chrzescijanska kobieta miewa "powolanie"... Odpowiedz Link Zgłoś
janek_hus Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 13:23 Może też mieć inne powołanie, a Kościół katolicki zabrania jego realizacji. Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 13.10.09, 10:25 Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie czy jakoś tak. Odpowiedz Link Zgłoś
a000000 Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 13.10.09, 10:34 raczej "jakoś tak" List do Kolosan (10) a przyoblekli nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu /Boga/, według obrazu Tego, który go stworzył. (11) A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich /jest/ Chrystus. (12) Jako więc wybrańcy Boży - święci i umiłowani - obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, (List do Kolosan 3:10-12, Biblia Tysiąclecia) Odpowiedz Link Zgłoś
marcinlet Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 13.10.09, 10:54 "Nie ma już Żyda ani poganina, nie ma już niewolnika ani człowieka wolnego, nie ma już mężczyzny ani kobiety, wszyscy bowiem jesteście kimś jednym w Chrystusie Jezusie". (św. Paweł, List do Galatów, [w:] Duch Święty (red.), Pismo święte Starego i Nowego Testamentu, Poznań - Warszawa 1982, s. 1320) Odpowiedz Link Zgłoś
0golone_jajka Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 09:44 Nie ma biblijnego uzasadnienia dla zakazu kapłaństwa kobiet. Tak jak i dla celibatu na przykład. To wszystko pomysły "mędrców" Kościoła. Wymyślili sobie to kiedyś i teraz wszyscy się tego kurczowo i bezmyślnie trzymają. No ale czy wszyscy? Właśnie o to chodzi, że w Kościele są też ludzie myślący. Niewielu, ale jest. Część z nich z Kościoła odchodzi, bo wiedzą, że nie doczekają się reformy tej skostniałej instytucji za ich życia, ale nie wykluczają powrotu i starają się zmieniać oblicze Kościoła "zza płotu". Wiele kobiet, które czują powołanie, uważa zakaz kapłaństwa kobiet za b. krzywdzący i niesprawiedliwy. W końcu one "czują boga" bardziej niż inni i chciałyby podzielić się tym darem. Poza tym kobieta zazwyczaj ma wyższy poziom empatii, lepiej rozumie drugiego człowieka, a zwłaszcza inne kobiety, które przecież stanowią filar polskiego katolicyzmu. Niezrozumiałe zatem jest dla nich trwanie w bezmyślnym uporze Kościoła kat. Wiele przyjmuje to z pokorą - nauczone, żeby słuchać i się nie wychylać, ale wiele przechodzi do innych Kościołów, gdzie mogą w pełni realizować swoje powołanie, być szczęśliwymi, służyć bogu i ludziom jak umieją najlepiej. Kiedyś i Kościół kat. to zauważy, ale minie jeszcze kilka pokoleń zanim to się stanie. Ale stanie się to bez wątpienia. Skoro Ratzinger mógł zlikwidować Otchłań, JP2 zaakceptować Teorię Ewolucji, a jeszcze któryś wcześniejszy papież heliocentryczny model Wszechświata, to i kapłaństwo kobiet będzie możliwe. To tylko kwestia czasu. Odpowiedz Link Zgłoś
karafka_do_wina Re: Kiedy wybije godzina kobiet w Kościele? 14.10.09, 10:29 no prosze, trudno sie z jajakami nie zgodzic. Odpowiedz Link Zgłoś