Kto się boi ksiązek, filmów?

12.10.09, 22:42
Nie horrorów tylko takich, które mogą - spotkałam się z takim
okresleniem :"otwierać drzwi szatanowi", albo powodować zwatpienie w
wierze np.
Przy okazji ukazania sie na rynku "Kod Leonarda" była burzliwa
dyskusja na ten temat, we wszystkich chyba mediach. Ktos ze znanych
duchownych - nie pamietam kto, powiedział, z to bardzo dobrze, ze
taka ksiazka powoduje zachwianie sie w kims wiary, bo bardzo
słabiutka musi byc wiara zalezna od powiesci i wymaga gruntownej
pracy nad nią.
Osobiscie zetknełam sie z opiniami, ze czytanie przygód poczciwego i
jakze uczciwego :) Harrego Pottera moze spowodowac opetanie
(potwierdzam co do zainteresowania ksiazką :)), stosowanie parktyk
okultystcznych z powodzeniem oraz poznanie diabelskich tajników
czarnej magii (jestem chyba tepa, bo znam te ksiazke dobrze, ale
nawet nie bralam sie za kamień filozoficzny, ani eliksiry, z
zakleciami radze soie od dawna jest Harrego i jego przygód :)).

Komus z Was zdarzyło się odczuwac strach przed ksiązka, filmem, z
powodu tresci? Mam na mysli strach przed działaniem doabla, strach
przed zwatpieniem, przed magia? Całkiem serio pytam.
Rozumiem, ze niektórzy z Was nie kupuja , czy ie ida do kina na cos
zeby nie wspierac nie popieranego przez siebie dzieła, czy
wydawnictwa. Ale czy ktos czuł , ze jakas ksiazka czy film moze mu
zaszkodzic.
Mnie sie przyznam w głowie nie miesci zeby bać się ksiazki -
jakiejkolwiek, czy filmu. Moze mnie nie interesowac tematyka, ale
zeby sie bac? Jesli przeczytam to mam zdanie na temat i tyle, co mi
zrbi tresc?:)
No, ale czekam na Wasze zdanie
    • wkkr Jedyny film, którego się bałem 12.10.09, 22:51
      to był Koszmar z ulicy Wiązów.
      Ale to było dawno temu.....
      • karafka_do_wina Re: Jedyny film, którego się bałem 12.10.09, 22:59
        u mnie podobnie, balam sie na: "the ring" :) oczywiscie nie z powodu strachu
        przed szatanem i opetaniem.

        straszenie harrym potterem to juz kompletna glupota, chyba ktos zazdrosci
        autorce sukcesu i pieniedzy. nie da sie ukryc, ze jest czego zazdroscic
        (zarobila zawrotna sume).
        • kora3 Straszący to jedno, a bojący się - drugie 13.10.09, 07:35
          karafka_do_wina napisała:
          >
          > straszenie harrym potterem to juz kompletna glupota, chyba ktos
          zazdrosci
          > autorce sukcesu i pieniedzy. nie da sie ukryc, ze jest czego
          zazdroscic
          > (zarobila zawrotna sume).

          Zarobiła i jest za co - swietny pomysł, doskonale napisane.
          Wiadomo,ze to u niektórych budzi zawisc. Ale nie o straszacych
          chodzi, a o bojących się.
          Nie mówie o kims czujących niechec do danej publikacji, nie majacym
          choty na jej czytana, ale o irracjonalnym acz autentyczny strach.
          z całym szacunkiem, ale wg mnie orosla osoba, która boi się, ze
          ksiązka i to nie jakiś szczególny, załozmy tajemniczy, czy
          starozytny :) egzemplarz, ale normalna taka samą swą obecnoscią w
          jegodomu sprowadzi nań szatana musi nie miec wszystkich klepek.

          Nie mówiac już o tym, ze zastanawiajacy jedt dla mnie poziom
          zaufania Bogu i w ogóle wiary w Boga takiej osoby, juz nie mówie o
          czysto racjonalnym swiecie.
          Jakże ksiązka, w dodatku fabularna, w zasadzie o popularnych w
          swiecie bajek sprawach moze zmusic człowieka by uprawiał magię?:)

          Zwłaszcza takiego, co się brzydzi takimi praktykami :) To brzmi,jak
          pomysł na kolejny odcinek z serii "Po tamtej stronie":) - wiesz ktos
          czyta ksiązkę i ona nim zaczyna władać hihi. Ograny pomysł w
          sumie :)
          • karafka_do_wina Re: Straszący to jedno, a bojący się - drugie 13.10.09, 09:59
            jasne :)
            uwazam, ze ludzie, ktorzy boja sie ksiazek czy filmow w sensie, ze zniszcza ich
            wiare czy zacheca do okultyzmu to ludzie slabi, pozbawieni rozsadku.
            kiedys potepiano i zabraniano ogladac film 'ksiadz' o ksiedzu homo ;))
            • kora3 Re: Straszący to jedno, a bojący się - drugie 13.10.09, 10:21
              widziałam ten film, nie spowodował zebym została homo, np. słaby :)
              i nic szczególnego, ani nowego poza samym tym, ze ktos miał odwage
              go zrobic. Z filem w konie to wszelako jednak jest jeszcze aspekt no
              finansowy, idac nań - wpierasz go kasa za bilet, nawet jesli go nie
              popierasz, wiec ...

              Ja nie mówie o olewaniu czegos, o protestowaniu przeciw tresciom, z
              którymi sienie zgadza ktoś, ja mówiie o leku przezd przedmotem
      • kora3 też się tego bałam ::) 13.10.09, 07:27
        no, ale wszal konkretnie napisałam o jakiego rodzaju strach ptram -
        nie ten przed horrorami.
    • fnoll Re: Kto się boi ksiązek, filmów? 13.10.09, 00:09
      kora3 napisała:

      > Komus z Was zdarzyło się odczuwac strach przed ksiązka, filmem, z
      > powodu tresci?


      owszem, poniekąd

      w czasach, gdy byłem chrześcijaninem, słuchanie płyty "sympathy for the devil"
      formacji Laibach wydawało mi się bardzo nie teges

      i sprawdziło się!

      chrześcijaninem już nie jestem, a płytę nadal od czasu do czasu zapuszczę

      bójta się chrześcijany:

      www.youtube.com/watch?v=4_zA7nukoZA
      ciężko chrześcijaninem być, gdy tyle ponętnego pogaństwa wokół
      • kora3 Ale "nie teges" czy się bałeś? 13.10.09, 07:38
        fnoll napisał:
        >
        >
        > owszem, poniekąd
        >
        > w czasach, gdy byłem chrześcijaninem, słuchanie płyty "sympathy
        for the devil"
        > formacji Laibach wydawało mi się bardzo nie teges

        "Nie teges" rozumiem w tym miejscu Fnollku, jako - nie w porzadku.
        Ale nie odczytuje Twojej deklaracji jako autentycznego strachu,
        gdybys sie naprawde bał tej płyty zniszczyłbyś ją, nie pozyczał od
        nikogo i unikał.

        >
        > i sprawdziło się!
        >
        > chrześcijaninem już nie jestem, a płytę nadal od czasu do czasu
        zapuszczę
        >
        Fnollku, to prowok jawny:)
        Sądzisz, ze ktokolwiek przy zdrowych zmyslach, znajacy Cie forumowo
        tak długo jak ja uwierzyłby, ze przestałeś być chrzescijaninem "za
        namową" płyty?:)
        • maria421 Re: Ale "nie teges" czy się bałeś? 13.10.09, 10:01
          Muzulmanie boja sie Biblii, dlatego w paru krajach za jej posiadanie mozna byc
          skroconym o glowe.
          • kora3 Re: Ale "nie teges" czy się bałeś? 13.10.09, 10:11
            maria421 napisała:

            > Muzulmanie boja sie Biblii, dlatego w paru krajach za jej
            posiadanie mozna byc
            > skroconym o glowe.
            • kora3 Re: Ale "nie teges" czy się bałeś? 13.10.09, 10:16
              kora3 napisała:

              > maria421 napisała:
              >
              > > Muzulmanie boja sie Biblii, dlatego w paru krajach za jej
              > posiadanie mozna byc
              > > skroconym o glowe.

              No to też nie maja piątej klepki:) Ale co? wszyscy muzułmanie?
              pytam, bo miałam okazje spędzać w Trcji BN i na stole lezała Biblia,
              a mielismy paru gosci Turków i nie uciekali, ani nie próbowali o nic
              nikogo skrócic - to akt odwago, czy dobre wychowanie, jak myslisz?:)

              Całkiem serio zapytam: BOJA się, ci o których piszesz, czy tez darzą
              nienawiscią? Bo wg mnie to istotna róznica w temacie który
              poruszam ...
              Polacy w sierpniu nie bali się rowerów z rajdu im. Bandery, ani nie
              bali się,ze sam Bandera się pojawi i zacznie rezac Lachów, ani tez,
              ze rajdowców zaczna to robic. Proyestowali nie z powodu strachu, a z
              innego.
              >
              pr
              • maria421 Re: Ale "nie teges" czy się bałeś? 13.10.09, 10:28
                Kora, nie masz lepszych pytan niz "czy wszyscy muzulmanie sie boja"? Uwazasz ze
                ktokolwiek przepytal wszyskich co do jednego i moze Ci na to pytanie odpowiedziec?
                Wystarczy ze np. Arabia Saudyjska oficjalnie zabrania przywozenia Biblii, ze w
                Jemenie ostatnio zabito za posiadanie Bliblii paru niemieckich chrzescian ,
                wolontariuszy pracujacych w szpitalu, ze pracownicy Shelter Now w Afganistanie
                ledwo unikneli kary smierci za posiadanie Biblii, a w Turcji ktora Ty tak
                doskonale znasz bo przeciez tam bylas, zamordowano kilku chrzescijan zajmujacych
                sie tlumaczeniem Biblii.
                • kora3 Re: Ale "nie teges" czy się bałeś? 13.10.09, 12:13
                  maria421 napisała:

                  > Kora, nie masz lepszych pytan niz "czy wszyscy muzulmanie sie
                  boja"? Uwazasz ze
                  > ktokolwiek przepytal wszyskich co do jednego i moze Ci na to
                  pytanie odpowiedzi
                  > ec?

                  uwazam , z nie - piszesz "muzułmanie się boją" - ja widziałam, ze
                  nie bali się, wiec pytam :)

                  > Wystarczy ze np. Arabia Saudyjska oficjalnie zabrania przywozenia
                  Biblii,

                  Ale czy ze strachu przed nią ? bo tego tyczy sie temat wątku:)

                  ze w
                  > Jemenie ostatnio zabito za posiadanie Bliblii paru niemieckich
                  chrzescian ,
                  > wolontariuszy pracujacych w szpitalu, ze pracownicy Shelter Now w
                  Afganistanie
                  > ledwo unikneli kary smierci za posiadanie Biblii, a w Turcji ktora
                  Ty tak
                  > doskonale znasz bo przeciez tam bylas,

                  ja tam mieszkalam 6 miesiecy :)

                  zamordowano kilku chrzescijan zajmujacyc
                  > h
                  > sie tlumaczeniem Biblii.


                  ze strachu??
                  • maria421 Re: Ale "nie teges" czy się bałeś? 13.10.09, 15:02
                    Najlepiej zapytaj muzulmanow czy ze strachu zakazuja Biblii i morduja za jej
                    posiadanie.
                    • kora3 Re: Ale "nie teges" czy się bałeś? 13.10.09, 15:13
                      maria421 napisała:

                      > Najlepiej zapytaj muzulmanow czy ze strachu zakazuja Biblii i
                      morduja za jej
                      > posiadanie.

                      to ty postawiłas teze, ze ze strachu, wiec to ty masz ją jakos
                      udowodnic
                      • maria421 Re: Ale "nie teges" czy się bałeś? 13.10.09, 15:29
                        Moja teza pozostanie teza. Nie mam zamiaru pisac do krola Arabii Saudyjskiej z
                        zapytaniem dlaczego nie zezwala na wwozenie Biblii do jego kraju.
                        • kora3 Re: Ale "nie teges" czy się bałeś? 14.10.09, 08:22
                          maria421 napisała:

                          > Moja teza pozostanie teza. Nie mam zamiaru pisac do krola Arabii
                          Saudyjskiej z
                          > zapytaniem dlaczego nie zezwala na wwozenie Biblii do jego kraju.


                          Wobec tego nie bardzo rozumem dlaczego w watku o strachu przed
                          lteraturą stawiasz teze, ze muzułmanie czynia tak własnie z tego
                          strachu, a potem sama przyznajesz, ze nie masz pewnosci, ani nawet
                          ogólnej wiedzy, by tak było.
                          • maria421 Re: Ale "nie teges" czy się bałeś? 14.10.09, 09:15
                            Kora, gdybym napisala "katolicy boja sie Kodu da Vinci" to bys mi tego nie
                            kazala udowadniac bo to by pasowalo do Twojej tezy:)




                            • kora3 Ło matko Marysiu :) 14.10.09, 15:30

                              maria421 napisała:

                              > Kora, gdybym napisala "katolicy boja sie Kodu da Vinci" to bys mi
                              tego nie
                              > kazala udowadniac bo to by pasowalo do Twojej tezy:)

                              niechze Marysia pojmie, że w temacie strachu, czy też bojaźni przed
                              wpływem "Kodu" na siłę i stabilnosc wiary wypowiadali się sami
                              katolicy, nie tylko takie pospólstwo:),ale i kapłani - co zonacza,
                              ze nie ejst to domysł, a fakt, iz istnieje grupa ludzi, która sie
                              boi czy bała tej książki.
                              Marysia natomiast stawia teze, ze muzułmanie niszczą biblię, czy też
                              karzą smiercią za jej posiadanie ze strachu przed biblią, bez jak
                              sie okazuje podstaw.


                              tylko mi nie wmawiaj teraz, ze pocwalam muzułmanów,ze tak robią -
                              chodzi o to, ze nie podajesz zadnych argumentów, jakoby to co czynia
                              jakoś sie miało do tematu wątku - czyli strachu przed okreslonymi
                              pozycjami z literatury i konematografii.
                              >
                              >
                              >
                              >
                              • maria421 Re: Ło matko Marysiu :) 14.10.09, 19:17
                                Niechze sie Korcia sama zastanowi o co jej chodzi z tym strachem przed ksiazkami
                                bo cos podejrzewam ze Korci znow chodzi tylko o tych zacofanych katolikow co sie
                                ksiazek boja. Niech sie Korcia tez zastanowi dlaczego ludzie tak boja sie "Mein
                                Kampf" ze go w ksiegarniach nie ma.
                                Potrafi Korcia szerzej spojrzec na sprawe, czy antykatolickie klapki zaslaniaja
                                perspektywe?
                                • kora3 Re: Ło matko Marysiu :) 14.10.09, 20:33
                                  maria421 napisała:

                                  > Niechze sie Korcia sama zastanowi o co jej chodzi z tym strachem
                                  przed ksiazkam
                                  > i
                                  > bo cos podejrzewam ze Korci znow chodzi tylko o tych zacofanych
                                  katolikow co si
                                  > e
                                  > ksiazek boja.

                                  alez ja wiem o co mi chodzo, bo na ten temat wypowiadali sie pwoazni
                                  ludzie ze swiata Kosciola :)


                                  Niech sie Korcia tez zastanowi dlaczego ludzie tak boja sie "Mein
                                  > Kampf" ze go w ksiegarniach nie ma.

                                  I to ma byc adkwatny przykład? smeichu warte - uwazsz,ze takie
                                  tresci sa zakazane ZE STRACHU?:)

                                  > Potrafi Korcia szerzej spojrzec na sprawe, czy antykatolickie
                                  klapki zaslaniaja
                                  > perspektywe?

                                  To jest forum Kosciół i religia, wiec poruszam temat takiej foboo, a
                                  nie myzo, agora, czy arachofobii, chyba to oczywiste?:)
                                  • maria421 Re: Ło matko Marysiu :) 14.10.09, 20:39
                                    A Ty , Kora, jak uwazasz, dlaczego zakazany jest "Mein Kampf"?
                                    • kora3 Re: Ło matko Marysiu :) 14.10.09, 21:01
                                      maria421 napisała:

                                      > A Ty , Kora, jak uwazasz, dlaczego zakazany jest "Mein Kampf"?

                                      daletego,ze jej autorem jest ludibójca a tresci przekazywane w
                                      tym "dziele" są sprzeczne z logika, przyzwoitoscią oraz każdym
                                      normalnym systemem państwowym.

                                      Ale przyczyną dla której nie wydaje sie legalie tej ksiązki nie
                                      ejst strach przed nia, a zwyczajnie odraza.
                                      • maria421 Re: Ło matko Marysiu :) 14.10.09, 21:10
                                        Kora, pomysl troche na czym polega strach przed ksiazka.

                                        Na tym, jakie ona moze wywolac efekty!

                                        To z obawy przed efektami jakie moze wywolac "Mein Kampf" jest on zabroniony.

                                        • kora3 Re: Ło matko Marysiu :) 14.10.09, 22:01
                                          maria421 napisała:

                                          > Kora, pomysl troche na czym polega strach przed ksiazka.
                                          >
                                          > Na tym, jakie ona moze wywolac efekty!
                                          >
                                          > To z obawy przed efektami jakie moze wywolac "Mein Kampf" jest on
                                          zabroniony.
                                          >
                                          Nie jestem przekonana Mario, gdyby tak było, w zadnym filmie nie
                                          pokazano by SPOSOBU w jaki dzialali nazisci, bo wszak ktos moze
                                          podpatrzec i uznac,ze to swietny plan takie cos. Nie publkowano by
                                          tez nigdy zadnych wspomnień ani nazistów z okresu ich "pracy" w KL
                                          np., ani wspomnień zadnych wiexniów mówiacych o sposobie ich
                                          traktiwania przez tychze. Nie pokazywano by tez Oswiecimia,ani
                                          innych obozów, bo to wszak podpowiedź, jak sobie zrobić takie cos,
                                          nie?

                                          na tej samej zasadzie nigdy by nie wydano np. lektory
                                          szkolej "Medialoony" Nałkowskiej - bo tam bardzo drastycznie
                                          pokazano metody jakimi posługiwali sie nazisci i upodlenie do
                                          jakiego doprowadzali ludzi, z jedzeniem miesa z trupów włacznie.

                                          Pomijam już fakt, ze o ile mnie wiadomo MK NAWOŁUJE do eksterminacji
                                          innych, dzieli ludzi na lepszych i gorszych z powodu etnicznego
                                          pochodzenia itp. a szerzenie takich tresci jest zakazane, jako po
                                          prostu sprzeczne z prawem i wszelka przyzwoitoscią.

                                          Zastanów się czemu nie wydaje sie poradników typu: jak zabic
                                          upierdliwa sasiadkę i nie wpasc w rece policji...:) np.
                                          Bo to byłby instruktaż, czyli pomoc w eentualnym morderstwie. ale
                                          wydaje sie mnóstwo kryminałów, z bardzo nierzako ciekawymi i
                                          oryginalnymi wątkami, takze traktujacymi o zbroni doskonale\j, albo
                                          kradziezy takowej.
                                          Istnieją tez opisy PRAWDZIWYCH przestepstw, literatura faktu z tej
                                          dzuedziny.

                                          Jest dla mnie calkowicie zrozumiale, ze ktos NIE POPIERA
                                          publikacji, czy filmu, który przedstawia cos, co jest niezgodne z
                                          jego pogladami. Aczkolwiek poniekąd wydaje mis ie irracjonalne
                                          probowac rozmawiac powaznie o jakimś dziele i nie znac go.
                                          Ale zjawisko o jakim teraz piszę, w tym wątku, a takze o jakim
                                          powaznie dyskutowano pzry okazji premiery "Kodu" w Polsce nie polega
                                          na braku poparcia tylko na strachu, ze samo zapoznanie sie z trescią
                                          czegoś spowoduje istotne zmiany w swiatopogladzie WLASNYM
                                          oraz "przyciągnie" jakies złe moce.
                                          Obejrzałam ten film, przegadany moim zdaniem i srednio wartka
                                          akcja:), anipzrez moment nie myslałam po nim,ze Magdalenia byla żona
                                          Jezusa - o wiele ciekawsze na ten temat programy widziałam wczesniej
                                          juz i póxniej w jednym z kanałów TV:)
                                          ciekawsze, bo pokazywane były badania, rózne aspekty, a ten film to
                                          tylko fikcja. Chociaz o dziecka uwielbiam "wladce
                                          pierscieni"tolkiena to z zalem :) przyznaje,ze nie wierze w to, że
                                          kiedyś istniało srodziemie i elfy, a wsród nich moja miłosc -
                                          Legolas z Mrocznej Puszczy. ale wiezre w mamuty, na przyklad i to
                                          nie z powodu filmu "epoka lodowcowa" :)
                                          Jesli obejrzałabys film o Jezusie, który przychodzi teraz na ziemie
                                          i idzie cos załatwic w urzedzie i odsylaja go od KAjfasza do Annasza
                                          to rozumialabys to przesłanie doslownie i pedziłabyś do tego urzedu,
                                          czy jednak nie?:)
                                          • maria421 Re: Ło matko Marysiu :) 14.10.09, 23:12
                                            Kora, a tak wlasciwie to co chcialas tym kolejnym tasiemcowym elaboratem
                                            powiedziec?
                                            Przeciez kazdy gimnazjalista wie dlaczego "Mein Kampf" jest zabronione i potrafi
                                            to powiedziec w jednym zdaniu.
                                            • kora3 Re: Ło matko Marysiu :) 14.10.09, 23:25
                                              maria421 napisała:

                                              > Kora, a tak wlasciwie to co chcialas tym kolejnym tasiemcowym
                                              elaboratem
                                              > powiedziec?
                                              > Przeciez kazdy gimnazjalista wie dlaczego "Mein Kampf" jest
                                              zabronione i potraf
                                              > i
                                              > to powiedziec w jednym zdaniu.

                                              no pewnie tak:)
                                              zwłaszcza jesli nie wolno mu mieć zadnych walsnych przemysleń, tylko
                                              ma wiedziec który akapit ze skryptu wykuc:)

                                              oj Mario, Mario... coraz gorzej z Twoimi probami :) ale próbuj,
                                              próbuj ...

                                              A ty lowelku, jedź sobie, jedź:)
                                              • maria421 Re: Ło matko Marysiu :) 14.10.09, 23:27
                                                Acha, a Ty masz jakies inne, oryginalne przemyslenia dlaczego "Main Kampf" jest
                                                zabroniony?
                                                To wreszcie je wyloz, ale w jednym zdaniu, jesli laska.
                                                • kora3 Re: Ło matko Marysiu :) 14.10.09, 23:46
                                                  maria421 napisała:

                                                  > Acha, a Ty masz jakies inne, oryginalne przemyslenia
                                                  dlaczego "Main Kampf" jest
                                                  > zabroniony?
                                                  > To wreszcie je wyloz, ale w jednym zdaniu, jesli laska.
                                                  • kora3 Re: Ło matko Marysiu :) 14.10.09, 23:47
                                                    napisalam ci krótko - xle, włozylam jak krowie na granicy - źle..
                                                    czepiasz się i tyle :)
                                                  • maria421 Re: Ło matko Marysiu :) 15.10.09, 10:00
                                                    OK, widze ze nie masz wiec zadnych oryginalnych przemyslen na ten temat.
                                                  • karafka_do_wina Re: Ło matko Marysiu :) 15.10.09, 11:57
                                                    maria421 napisała:

                                                    > OK, widze ze nie masz wiec zadnych oryginalnych przemyslen na ten temat.

                                                    :-D
                                                    jestes bardzo zabawna :)))) kora napisala ci o swoich przemysleniach, a ty
                                                    piszesz, ze ich nie ma :))

                                                    moze kup sobie okulary? :-D
                                                  • maria421 Re: Ło matko Marysiu :) 15.10.09, 16:03
                                                    Owszem, w slowotoku Kory jest tez zdanie o "Mein Kampf", ale oryginalne to ono
                                                    nie jest:)
                                                    Pomijajac ze jest tez dosyc nieprecyzyjne.
                                                  • karafka_do_wina Re: Ło matko Marysiu :) 15.10.09, 16:23
                                                    polecam jednak wizyte u okulisty :)))
                                                  • maria421 Re: Ło matko Marysiu :) 15.10.09, 16:51
                                                    karafka_do_wina napisała:

                                                    > polecam jednak wizyte u okulisty :)))

                                                    Narazie niepotrzebna. Polec raczej Korze kurs zwiezlego wyrazania mysli.
                                                  • karafka_do_wina Re: Ło matko Marysiu :) 15.10.09, 20:17
                                                    Polec raczej Korze kurs zwiezlego wyrazania mysli.

                                                    ale po co? ja nie mam problemow ze zrozumieniem tego co pisze :))
                                                  • maria421 Re: Ło matko Marysiu :) 15.10.09, 21:08
                                                    karafka_do_wina napisała:

                                                    > ale po co? ja nie mam problemow ze zrozumieniem tego co pisze :))

                                                    Wiem wiem, napewno masz jeszcze czas i cierpliwosc do pilnego czytania jej
                                                    tasiemcowych postow.
                                                  • karafka_do_wina Re: Ło matko Marysiu :) 16.10.09, 11:26
                                                    > Wiem wiem, napewno masz jeszcze czas i cierpliwosc do pilnego czytania jej
                                                    > tasiemcowych postow.


                                                    czytanie nie sprawia mi problemow i szybko mi idzie. wspolczuje, ze ty masz z
                                                    tym problem ;)

                                                    co do czasu, to nie narzekaj, akurat ty masz go wiele :)))
                                                  • maria421 Re: Ło matko Marysiu :) 16.10.09, 13:07
                                                    karafka_do_wina napisała:

                                                    > czytanie nie sprawia mi problemow i szybko mi idzie. wspolczuje, ze ty masz z
                                                    > tym problem ;)

                                                    Przypuszczam ze to wlasnie dlatego ze tak szybko i duzo czytasz nigdy nie wiesz
                                                    gdzie co czytalas:)

                                                    > co do czasu, to nie narzekaj, akurat ty masz go wiele :)))

                                                    Ale nie na czytanie tasiemcowych postow w ktorych jest duzo slow a malo sensu.
                                                  • kora3 :) 16.10.09, 07:06
                                                    karafka_do_wina napisała:

                                                    > Polec raczej Korze kurs zwiezlego wyrazania mysli.
                                                    >
                                                    > ale po co? ja nie mam problemow ze zrozumieniem tego co pisze :))

                                                    to dlatego, ze korzystasz z magii:)
                                                  • kora3 Re: Ło matko Marysiu :) 16.10.09, 07:03
                                                    maria421 napisała:

                                                    > OK, widze ze nie masz wiec zadnych oryginalnych przemyslen na ten
                                                    temat.

                                                    Mam, ale ani krótko,ani długo napisanych nie rozumiesz :)
                                                  • maria421 Re: Ło matko Marysiu :) 16.10.09, 08:56
                                                    Kora, jakiekolwiek przymyslenia masz, postaraj je sie wykladac w sposob krotki i
                                                    zwiezly. Nie wymagaj od rozmowcy zeby w kazdej rozmowie czytal Twoje tasiemcowe
                                                    elaboraty i wylapywal jakis sens z powodzi niepotrzebnych slow.
                                                  • kora3 Re: Ło matko Marysiu :) 16.10.09, 09:04
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Kora, jakiekolwiek przymyslenia masz, postaraj je sie wykladac w
                                                    sposob krotki
                                                    > i
                                                    > zwiezly. Nie wymagaj od rozmowcy zeby w kazdej rozmowie czytal
                                                    Twoje tasiemcowe
                                                    > elaboraty i wylapywal jakis sens z powodzi niepotrzebnych slow.

                                                    Doskonale rozumem,ze ktos moze miec problem z czytaniem czegos co
                                                    ma wiecej niz 20 znaków :)

                                                    Ale ty "na króciaka" też udawałaś,ze nie wiesz o co chodzi -
                                                    czepiasz się z braku argumentów, czyli - ja zwykle:)
                                                  • maria421 Re: Ło matko Marysiu :) 16.10.09, 13:11
                                                    Kora, na tym forum mam problemy tylko z czytaniem Twoich tasiemcow i z czytaniem
                                                    postow Grghk.
                                                    Z czytaniem postow, nawet dlugich, innych forumowiczow nie mam problemow.

                                                    Co do tematu, natomiast, to po prostu go nie przemyslalas. Bo gdybys zastanowila
                                                    sie przez chwile nad tematem czy sie ktos "boi" ksiazek to moze sama bys wpadla
                                                    na przyklad "Mein Kampf".
                                                    Alew najwyrazniej nie pomyslalas, i dlatego zareagowalas jak oparzona:)

                                                  • kora3 Re: Ło matko Marysiu :) 16.10.09, 13:20
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Kora, na tym forum mam problemy tylko z czytaniem Twoich tasiemcow
                                                    i z czytanie
                                                    > m
                                                    > postow Grghk.
                                                    > Z czytaniem postow, nawet dlugich, innych forumowiczow nie mam
                                                    problemow.

                                                    Bo ja robię literówki - fakt:) a poza tym - co wazniejsze - pisze
                                                    nie to co ty chcesz, nie?:)

                                                    Już kilkakrotnie ci wszelako mówilam, ze czytanie czyichkolwiek
                                                    postów na ty forum nie ejst przymusowe, jesli wiec masz problemy -
                                                    nie czytaj ...


                                                    > Co do tematu, natomiast, to po prostu go nie przemyslalas.

                                                    Taaa bo to ty dedcydujesz kto co przemyslał, a czego nie :)

                                                    Bo gdybys zastanowil
                                                    > a
                                                    > sie przez chwile nad tematem czy sie ktos "boi" ksiazek to moze
                                                    sama bys wpadla
                                                    > na przyklad "Mein Kampf".

                                                    No wiesz, to wzak literatuira twej nowej ojczyzny, ja nie jestem aż
                                                    tak swiatowa :)

                                                    > Alew najwyrazniej nie pomyslalas, i dlatego zareagowalas jak
                                                    oparzona:)
                                                    >
                                                    Że co? gdzie? sama jesteś oparzona - aż dziw, bo juz trochę mineło
                                                    od lata :)
                                                  • maria421 Re: Ło matko Marysiu :) 16.10.09, 13:35
                                                    Korcia, jako dziennikarka powinnas wiedziec, ze rowniez w Niemczech "Mein Kampf"
                                                    jest zakazany.

                                                  • kora3 Re: Ło matko Marysiu :) 16.10.09, 13:41
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Korcia, jako dziennikarka powinnas wiedziec, ze rowniez w
                                                    Niemczech "Mein Kampf
                                                    > "
                                                    > jest zakazany.
                                                    >
                                                    a ty jako podająca sie za istote rozumną powinnas wiedzieć, że
                                                    wiem :)
                                                  • maria421 Re: Ło matko Marysiu :) 16.10.09, 14:55
                                                    Jezeli wiesz, to tym bardziej dziwne ze Ci to do glowy nie przyszlo w tym watku.

                                                  • kora3 albo udajesz, albo serio nie rozumiesz ... 16.10.09, 19:53
                                                    zmaria421 napisała:

                                                    > Jezeli wiesz, to tym bardziej dziwne ze Ci to do glowy nie
                                                    przyszlo w tym watku
                                                    > .
                                                    skoro sie tak dziwisz...
                                                    Ja nie mówię o strachu przed tym, ze ktos moze z jakies tresci
                                                    czerpac wzorce, bo to nie jest jesli juz o tym mowa strach
                                                    irracjonalny.

                                                    ja mówię o tym,ze człowiek :
                                                    1: boi sie sam siebie - boi sie,ze przeczyta cos i zmieni się mimo,
                                                    iz uwaza ze ma dobre i ugruntowasne poglady - to irracjonalne i
                                                    przeczy jedno drugiemu

                                                    2. boi się,ze poprzez czytana tresc "ortowrzy drzwi demonom" -
                                                    przyznasz,ze to wariactwo?

                                                    3. Boi sie,ze sam taki przedmiot -ksiezak , film sa
                                                    jakies "doemonogenne", sama och obecnosc w domu no. moze sprowqzdac
                                                    demony - czyz to nie jest warciackie?

                                                    Test: uwaasz, ze gdybys przeczytała MK stalaby się nazistka? Bałabyś
                                                    sie czytać?
                                                  • maria421 Re: albo udajesz, albo serio nie rozumiesz ... 16.10.09, 20:03
                                                    Wlasnie potwierdzilas ze ustawilas watek tendencyjnie, tylko pod adresem
                                                    ciemnych katoli ktorzy boja sie magii Harry Pottera:)
                                                  • kora3 Re: albo udajesz, albo serio nie rozumiesz ... 16.10.09, 22:13
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Wlasnie potwierdzilas ze ustawilas watek tendencyjnie, tylko pod
                                                    adresem
                                                    > ciemnych katoli ktorzy boja sie magii Harry Pottera:)

                                                    dla ciebie gdybym napisala "bleblebel" tez bym to powierziła, bo
                                                    TWOJA tendncyjnisc przekracza granice nawet zwyczajnie dobrego
                                                    smaku :)

                                                    ale tak, napisałam to pod adresem zjawiska jakie opisałam, ja sie z
                                                    nim zetknelam u katolków, ale przypuszczam,ze wystepuje też w innych
                                                    społecznosciach.
                                                    Nie tylko ksiazek to dotyczyło, ale i jogi, aikido,
                                                    bioenergioterapii, a takze tchnik relaksacyjnych.
                                                    Spotkalam sie tez z realnym lekiem przed przedmiotami typu oko
                                                    proroka, afrykański amulet, buddyski posązek i temu podobne
                                                    bibeloty, które czasem ludzie kupuja w podrózy na pamiątke:)

                                                    Jrdli ktos twierdzi, ze "czuje diabla" w masce afrykańskiej i
                                                    realnie boi sie tego przedmiotu, to cos jest nie tak, nie?
                                                    Jesli ktos uwaza, ze aikido moze prowadzic do opetamia to chyba też?

                                                    A o tym, ze aikido prowadzi :) rozpisał sie niejaki Tekiela, w Din
                                                    Bosko - pisemku dla młodziezy wywadwanym przez salezjanów. Ponoc sam
                                                    kiedys trenował, musiał byc kiepski na rozumie też :) skoro
                                                    podchodził do cwizceń w sposob ieologiczny :)

                                                    O tym przesympatycznym HP cale tysiące znaków napisano, jak to
                                                    niebezpieczny :)

                                                    Nie wspomne już o straszenou wrózbami i horoskopami:) traszeniu, a
                                                    nie informowaniu, ze korzystanie z nich jest sprzeczne z nauka KRK.
                                                    Jest sprzeczne, z oczywistych powodow, ale to straszenie demonami
                                                    jest smieszne po prostu. Horoskopy i wrozby MOGA sprowadzic realne
                                                    niebezpeczeństwo w postaci uzalenienia sie od takich informacji i
                                                    traktiwania ich powaznie, ale to wszystko.


                                                    Teraz roi się od "swiadectw" młodych ludzi, których opetało wskutek
                                                    czytania horoskopów i wrózenia :) Niektórzy maja nawet glebokie
                                                    watpliwosci, przebywanie w lokalu na tej samej imprezie z lidźmi ,
                                                    którzy bawili sie w andrzejkowe wrozby jest już dla nich
                                                    niebezpieczne:) Toż to psychoza.

                                                    Jakos dawniej nikogo nie opetywało nic, a wszyscy sobie wrozyli, w
                                                    kazdym razie dziewczynki w dziecińśtwie na pewno. Tearz to jest
                                                    PROBLEM hehe rozwazany przez katolickie pisma, potale, ksiezy :)

                                                    To jest klasyczny przyklad kagańca strachu - dziwne ze "opetauje"
                                                    tylko takic, którzy s,a straszeni tym i uwierza w cos takiego :)

                                                  • kora3 Oto próbka takich zachowań i wierzeń 16.10.09, 22:24
                                                    www.katolik.pl/forum/read.php?f=1&i=224260&t=224260&v=f
                                                    www.egzorcyzmy.katolik.pl/index.php/wasze-swiadectwa-swiadectwa-66

                                                    www.radiomaryja.pl/artykuly.php?id=9308
                                                    no tu widac wewidntnei,ze aitortegoz belkotu nie czytał sagi o
                                                    Potterze, w kazdym razie niedikladnie, ewentualnie klamie na temat
                                                    mocy Harego w starciach Z V specjalnie. Zródlem mocy Harrgo co od
                                                    poczatku było jano napisane byla milosc jego matki która oddala za
                                                    niego zycie, a nie pióri w rózdzce :)
              • a000000 pytanie źle postawione 13.10.09, 10:29
                nikt normalny nie boi się książki!!! ani filmu!!! to jakaś paranoja!!!

                natomiast bać się należy SKUTKÓW jakie dana pozycja literacka może spowodować,
                jakiego spustoszenia w mentalności uczynić... szczególnie w głowach jeszcze
                nieuporządkowanych...

                bo że TREŚĆ książki WPŁYWA na światopogląd czytelnika chyba nikt w wątpliwość
                nie poda.... na tym przecież polega wykształcenie i wychowanie, że wszelkimi
                dostępnymi metodami PODAJE się treści do przemyślenia i uwierzenia. A potem
                omawia przykłady celem ugruntowania... przykłady pozytywne, negatywne ...
                JEDNOCZEŚNIE a'priori wartościując, które mają być postrzegane jako pozytywy a
                które jako negatywy... Tak np szkoła uczy określonych postaw.

                dlatego wszyscy "postępowcy" pchają się ze swoimi treściami do młodych.... bo u
                starych już nic nie zdziałają - matryca zapisana.
                • kora3 Re: pytanie źle postawione 13.10.09, 12:32
                  a000000 napisała:

                  > nikt normalny nie boi się książki!!! ani filmu!!! to jakaś
                  paranoja!!!
                  >
                  > natomiast bać się należy SKUTKÓW jakie dana pozycja literacka może
                  spowodować,
                  > jakiego spustoszenia w mentalności uczynić... szczególnie w
                  głowach jeszcze
                  > nieuporządkowanych...

                  no wiesz ... jeśli dorosła osoba uwaza swoją głowe za az tak
                  nieuporządkowana to chyba z tą głową za dobrze nie ma , nie?

                  >
                  > bo że TREŚĆ książki WPŁYWA na światopogląd czytelnika chyba nikt w
                  wątpliwość
                  > nie poda.... na tym przecież polega wykształcenie i wychowanie, że
                  wszelkimi
                  > dostępnymi metodami PODAJE się treści do przemyślenia i uwierzenia.

                  o włąsnie - do przemyslenia:) sadzisz,ze ktoś normalnie myslący
                  pomysli i wymysli po lekturze hp,zeby ciać na ul. pokątną w londynie
                  po różdzkę?
                  • a000000 Re: pytanie źle postawione 13.10.09, 13:06
                    kora3 napisała:

                    >. jeśli dorosła osoba uwaza swoją głowe

                    Harry Potter NIE JEST książką dla dorosłych.
                    • kora3 Re: pytanie źle postawione 13.10.09, 15:19
                      a000000 napisała:

                      > kora3 napisała:
                      >
                      > >. jeśli dorosła osoba uwaza swoją głowe
                      >
                      > Harry Potter NIE JEST książką dla dorosłych.

                      Azerko Harry Potter nie podlega żadnej dyskusji w ogóle w omawianym
                      kontekscie :)
                      nie ma bowiem mozliwosci, żeby nawet najbardziej tepe dziecko w
                      wieku, w którym jest w stanie te ksiązkę przeczytac , mogło nawet
                      teoretycznie uwazac, ze podane w niej watki mają cokolwiek wspólnego
                      z rzeczywistoscią, poza oczywiscie uniwersalnym wątkiem walki dobra
                      ze złem, który jest w tej powiesci akura modelowo ujety :)


    • karafka_do_wina "zycie po zyciu" 14.10.09, 00:19
      kiedys ksieza zabraniali czytac ta ksiazke. ja przeczyalam, szatan mnie nie
      opetal ;)
      • kora3 Re: "zycie po zyciu" 14.10.09, 08:23
        karafka_do_wina napisała:

        > kiedys ksieza zabraniali czytac ta ksiazke. ja przeczyalam, szatan
        mnie nie
        > opetal ;)

        tez ja czytalam :) a takze "życie posmierci" i "zycie przed
        życiem " :)
Pełna wersja