A może by tak sprzedać Watykan, i pomóc głodnym?

14.10.09, 03:01
Co wy na to? Azerciu i Mario i kannie i Rysiu... etc...

scienceblogs.com/pharyngula/

a to nawet lepsze:

www.youtube.com/watch?v=FVmN4GL4o5M&feature=related
    • chickenshorts Re: A może by tak sprzedać Watykan, i pomóc głodn 14.10.09, 08:35
      Sarah Silverman radzi papieżowi:

      „Ile jest warty Watykan? Około 500 bilionów dolarów? To wspaniale!
      Sprzedaj Watykan, odbierz ‘swoją’ (lwią} część kasy, zbuduj
      atrakcyjny blok mieszkalny z mieszkaniami własnościowymi dla siebie
      i swoich przyjaciół… a za resztę nakarm cały f---ing świat.

      Nauczasz, żeby żyć skromnie i ja się całkowicie zgadzam. Może więc
      nadszedł czas, żeby się wyprowadzić z tego twojego domu, który jest
      całym miastem-państwem. Jedynie w rozmiarach ego staniesz się
      największym bohaterem w historii. A ludzie wybaczą wam nawet
      Holokaust…"
      • a000000 Re: A może by tak sprzedać Watykan, i pomóc głodn 14.10.09, 10:09
        A masz KUPCA na Watykan? Ile chce dać?

        ta kobieta to jakieś bezczelne babsko!!! Jaki holokaust ludzie mają wybaczyć
        Watykanowi?????
        • chickenshorts Re: A może by tak sprzedać Watykan, i pomóc głodn 14.10.09, 10:19
          a000000 napisała:

          > A masz KUPCA na Watykan? Ile chce dać?

          Azerko byłem pewien, że to Ty właśnie wjdziesz z tym pytaniem.
          (Chyba moja kobieca intuicja!)

          > ta kobieta to jakieś bezczelne babsko!!!

          Piękna i inteligentna i przedowcipna...

          > Jaki holokaust ludzie mają wybaczyć
          > Watykanowi?????

          ...no, ale pewnie Żydówka. Cóż, nie każda kobieta ma szczęście być
          Polką.

          • a000000 Re: A może by tak sprzedać Watykan, i pomóc głodn 14.10.09, 11:12
            chickenshorts napisał:


            > Azerko byłem pewien, że to Ty właśnie wjdziesz z tym pytaniem.


            W poście założycielskim zapytałeś co ja na to, więc odpowiadam... co w tym dziwnego?
            No więc jak - masz kupca? Bo, jak się pewnie orientujesz, w kapitalizmie
            nieruchomość jest tyle warta, ile kupiec za nią daje...

            > ...no, ale pewnie Żydówka.

            a co to ma do rzeczy, Żydówka czy Eskimoska... moje pytanie jest jasne - o jakim
            holokauście mowa i to pod kątem wybaczania Watykanowi....

            > Piękna i inteligentna i przedowcipna...

            i bezczelna...


            Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem
            pokona doświadczeniem.
    • sunday A może Ty... 14.10.09, 10:18
      ... sprzedasz swój dom/mieszkanie i pomożesz biednym? Zanim zaczniesz radzić,
      zacznij od siebie.
      • chickenshorts Re: A może Ty... 14.10.09, 10:23
        sunday napisał:

        > ... sprzedasz swój dom/mieszkanie i pomożesz biednym? Zanim
        zaczniesz radzić,
        > zacznij od siebie.

        Sarah Silverman to nie ja...
        Ja jestem bezdomny. I spotkałem pod dworcem kilku takich, co
        uwierzyli Jezusowi i oddali wszystko, co mieli (tam naprawdę nie
        tylko alkoholicy i narkomani mieszkają w tektórowych mieszkaniach)
        • sunday Re: A może Ty... 14.10.09, 11:19
          > Ja jestem bezdomny.

          Jasne.
          • a000000 Re: A może Ty... 14.10.09, 11:28
            sunday napisał:

            > > Ja jestem bezdomny.
            >
            > Jasne.

            i mieszka na dworcu wyposażonym w komputer z dostępem do netu....

            kiedyś takie powiedzonko krążyło: bujać to my - ale nie nas...
            • chickenshorts Re: A może Ty... 14.10.09, 11:34
              a000000 napisała:

              > sunday napisał:
              >
              > > > Ja jestem bezdomny.
              > >
              > > Jasne.
              >
              > i mieszka na dworcu wyposażonym w komputer z dostępem do netu....

              1/2 mnie mieszka na dworcu bez komputera a 2/2 w pokoju z
              komputerem i dostępem do Internetu

              > kiedyś takie powiedzonko krążyło: bujać to my - ale nie nas...

              Wierzysz przecież w większe absurdy!
              • a000000 Re: A może Ty... 14.10.09, 11:38
                chickenshorts napisał:

                > 1/2 mnie mieszka na dworcu bez komputera a 2/2 w pokoju z
                > komputerem i dostępem do Internetu

                tia.... to jest jeden z tych nielogicznych absurdów w które nie uwierzę...

                > Wierzysz przecież w większe absurdy!

                eeee... nie istnieją większe absurdy, niż przepołowienie człowieka w przestrzeni
                i umieszczenie każdej połowy w innym miejscu...
              • wkkr Re: A może Ty... 14.10.09, 23:02
                chickenshorts napisał:

                > 1/2 mnie mieszka na dworcu bez komputera a 2/2 w pokoju z
                > komputerem i dostępem do Internetu
                ======================
                To łącznie ciebie jest 3/2.
                Jak to mozliwe?
                • chickenshorts Re: A może Ty... 15.10.09, 12:33
                  wkkr napisał:

                  > To łącznie ciebie jest 3/2.
                  > Jak to mozliwe?

                  I Ty, które wierzysz w bardziej niemożliwe rzeczy, o to pytasz? Dla
                  chcącego nie ma nic trudnego...
              • sunday gdzie mieszka... 15.10.09, 10:05
                > 1/2 mnie mieszka na dworcu bez komputera a 2/2 w pokoju z
                > komputerem i dostępem do Internetu

                A 3/2 gdzie mieszka?
                • chickenshorts Re: gdzie mieszka... 15.10.09, 12:36
                  sunday napisał:

                  > > 1/2 mnie mieszka na dworcu bez komputera a 2/2 w pokoju z
                  > > komputerem i dostępem do Internetu
                  >
                  > A 3/2 gdzie mieszka?

                  Sugerujesz nadmuchane ego? Aktualnie w Polsce. A szanowny
                  apologetyk papiestwa gdzie?
                  • sunday nie... 15.10.09, 13:01
                    Nie, nie miałem zamiaru nic sugerować. Ale - uderz w stół, a nożyce się odezwą
                    (nie, nadal nic nie sugeruję). Pozdrawiam.
                    • chickenshorts Re: nie... 16.10.09, 05:47
                      sunday napisał:

                      > Nie, nie miałem zamiaru nic sugerować. Ale - uderz w stół, a
                      nożyce się odezwą
                      > (nie, nadal nic nie sugeruję). Pozdrawiam.

                      Ależ nie mam nic przeciwko! Jestem raczej dumny z tego, że
                      uwolniłem się od wiary w 'prawdy objawione', a przede wszystkim, od
                      obłędu wiary w 'moralne przewodnictwo KRK'. Nie czyni mnie to
                      koniecznie szczęśliwszym, ale co to za szczęście pozostawać
                      owieczką...
                      To niekoniecznie jest konfrontacja 'prawdy' z 'zabobonem' - może
                      konfrontacja jednej wartości z inną wartością.

                      Też pozdrawiam.
    • sunday Here's a reality check for Silverman: 14.10.09, 10:21
      ...the Catholic Church operates more hospitals and feeds more of the poor than
      any private institution in the world. It also saved more Jews during the
      Holocaust than any other institution in the world.
      /z tego samego linka/
      • chickenshorts No the reality check for is here: 14.10.09, 10:31
        sunday napisał:

        > ...the Catholic Church operates more hospitals and feeds more of
        the poor than
        > any private institution in the world. It also saved more Jews
        during the
        > Holocaust than any other institution in the world.
        > /z tego samego linka/

        Despite the religious label, these so-called religious hospitals
        are more public than public hospitals. Religious hospitals get 36%
        of all their revenue from Medicare; public hospitals get only 27%.
        In addition to that 36% of public funding they get 12% of their
        funding from Medicaid. Of the remaining 44% of funding, 31% comes
        from county appropriations, 30% comes from investments, and only 5%
        comes from charitable contributions (not necessarily religious). The
        percentage of Church funding for Church-run hospitals comes to a
        grand total of 0.0015 percent.

        Oh, and Catholics and the Holocaust? It was complicated. The Vatican
        dragged its feet for years; they could have done so much more.

        • sunday Re: No the reality check for is here: 14.10.09, 11:18
          Nie zauważyłeś różnicy między "in the world" a "in America".
          • chickenshorts Re: No the reality check for is here: 14.10.09, 11:25
            sunday napisał:

            > Nie zauważyłeś różnicy między "in the world" a "in America".

            Zdumiewasz mnie coraz bardziej!

            "in the world", czyli gdzie? w Polsce? We Włoszech?
            Czy wszędzie poza "in America"?
            • sunday Re: No the reality check for is here: 14.10.09, 11:59
              Twierdzenie: "Rosjan jest na świecie więcej niż Polaków."
              Odpowiedź Chickenshortsa: "Nieprawda bo w Polsce jest zameldowanych ok. 30 mln
              Polaków i tylko 500 tys. Rosjan."
    • marcinlet Re: A może by tak sprzedać Watykan, i pomóc głodn 14.10.09, 22:44
      A wie ktoś ile ten cały Watykan jest wart?
      • chickenshorts Re: A może by tak sprzedać Watykan, i pomóc głodn 15.10.09, 10:27
        marcinlet napisał:

        > A wie ktoś ile ten cały Watykan jest wart?

        Około 500 bilionów $, według tej pani:
        www.youtube.com/watch?v=3bObItmxAGc
    • wkkr A moze tak urzadzić ateistyczną zbiórkę 14.10.09, 22:59
      na rzecz głodnych?
      Każdy ateista przekaże pół majątku na rzecz głodujących...
      Co ty na to?
      • kamfora Re: A moze tak urzadzić ateistyczną zbiórkę 15.10.09, 07:55
        wkkr napisał:

        > Każdy ateista przekaże pół majątku na rzecz głodujących...

        Kiedyś czytałam wywiad, w którym ktoś prosił w imieniu
        głodujących ludzi w Afryce: zostawcie nas w spokoju. Nie musicie
        nam nic dawać, wystarczy, że nie będziecie przeszkadzać, manipulować,
        wykorzystywać do swoich brudnych interesów...
      • chickenshorts Re: A moze tak urzadzić ateistyczną zbiórkę 15.10.09, 10:32
        wkkr napisał:

        > na rzecz głodnych?
        > Każdy ateista przekaże pół majątku na rzecz głodujących...
        > Co ty na to?

        "Łatwiej jest wielbłądowi przejść przez ucho igielne, niż bogatemu
        wejść do królestwa Bożego." Ew. Marka 10;25

        Uważaj na siebie, bo papież to już na pewno nie ma szans - jeśli w
        to Pismo Św wierzysz, oczywiście...
      • marcinlet Re: A moze tak urzadzić ateistyczną zbiórkę 15.10.09, 22:42
        wkkr napisał:
        > na rzecz głodnych?
        > Każdy ateista przekaże pół majątku na rzecz głodujących...
        Jak się dorobimy swego Watykanu, to jak najbardziej.
        • wkkr Re: A moze tak urzadzić ateistyczną zbiórkę 16.10.09, 22:39
          marcinlet napisał:
          > Jak się dorobimy swego Watykanu, to jak najbardziej.
          ===========================================================
          To zacznijcie się dorabia a nie wyciągać łapę po cudze!
          Czy ateiści zawsze muszą być bolszewikami?
          Dlaczego nie istnieją przyzwoici ateiści?
          • gaika Re: A moze tak urzadzić ateistyczną zbiórkę 17.10.09, 01:14
            wkkr napisał:

            > To zacznijcie się dorabia a nie wyciągać łapę po cudze!

            Ach te owoce wielowiekowej działalności gospodarczej.

            > Dlaczego nie istnieją przyzwoici ateiści?

            Bo inaczej wszystko by się zlało w jedną breję... a tak: porządność
            katolicka jeszcze porządniejszą się zdaje; tak wyraźnie odcięta od
            ateistycznej nieprzyzwoitości...
            • wkkr Re: A moze tak urzadzić ateistyczną zbiórkę 17.10.09, 08:36
              gaika napisała:

              > wkkr napisał:
              >
              > > To zacznijcie się dorabia a nie wyciągać łapę po cudze!
              >
              > Ach te owoce wielowiekowej działalności gospodarczej.
              ============
              Jaki masz stosunek do prawa własności?
              W Europie wraz z przyległościami własność to rzecz święta.
              Natomiast bolszewicy wypisywali na sztandarach hasło "grab
              zagrabione!" Z tym że to oni arbitralnie okreslali co jest
              zagrabione....
              ============
              > > Dlaczego nie istnieją przyzwoici ateiści?
              >
              > Bo inaczej wszystko by się zlało w jedną breję... a tak:
              porządność
              > katolicka jeszcze porządniejszą się zdaje; tak wyraźnie odcięta od
              > ateistycznej nieprzyzwoitości...
              ============
              Sądzę że ateizm sam w sobie wyklucza przyzwoitość.
              Ateizm w naturalny sposób przechodzi w bolszewizm.
              Bez Boga ludzie potwornieją.
              • gaika Re: A moze tak urzadzić ateistyczną zbiórkę 18.10.09, 11:56
                wkkr napisał:


                > Jaki masz stosunek do prawa własności?
                > W Europie wraz z przyległościami własność to rzecz święta.
                > Natomiast bolszewicy wypisywali na sztandarach hasło "grab
                > zagrabione!" Z tym że to oni arbitralnie okreslali co jest
                > zagrabione....
                > Sądzę że ateizm sam w sobie wyklucza przyzwoitość.
                > Ateizm w naturalny sposób przechodzi w bolszewizm.
                > Bez Boga ludzie potwornieją.

                Tu to jest dopiero wylęgarnia bolszewizmu(!) i nie wiadomo, czy lada
                moment nie zaczniemy być podsłuchiwani(podczytywani raczej) w celu
                zapobieżenia.

                To dość oczywiste, że tylko ludzie religijni szanują prywatną
                własność, bo to idzie w pakiecie: 2 w jednym.

                Jak Cię w Stanach ktoś za trespassing postrzeli, możesz się
                rozluźnić i z zadowoleniem odczołgać w kierunku najbliższego
                szpitala-z całą pewnością był głęboko wierzący. Prawdziwie wątpliwe,
                żeby trafiła Cię jakaś potworna, ateistyczna menda.
          • marcinlet Re: A moze tak urzadzić ateistyczną zbiórkę 17.10.09, 08:11
            wkkr napisał:
            > To zacznijcie się dorabia a nie wyciągać łapę po cudze!
            Na razie Kościół wyciąga łapę po cudze wyłudzając grunty.
            • wkkr Re: A moze tak urzadzić ateistyczną zbiórkę 17.10.09, 08:37
              marcinlet napisał:

              > wkkr napisał:
              > > To zacznijcie się dorabia a nie wyciągać łapę po cudze!
              > Na razie Kościół wyciąga łapę po cudze wyłudzając grunty.
              =======================
              Jesli masz do wody, to idź do prokuratora zamiast zrzędzić na forum.
              • marcinlet Re: A moze tak urzadzić ateistyczną zbiórkę 17.10.09, 08:41
                wkkr napisał:
                > Jesli masz do wody, to idź do prokuratora zamiast zrzędzić na forum.
                Do wody mam blisko, parę kroków do łazienki.
                • wkkr Re: A moze tak urzadzić ateistyczną zbiórkę 17.10.09, 09:16
                  marcinlet napisał:

                  > wkkr napisał:
                  > > Jesli masz do wody, to idź do prokuratora zamiast zrzędzić na
                  forum.
                  > Do wody mam blisko, parę kroków do łazienki.
                  ==================================================
                  Brawo! Wykazałeś się inteligencją!
    • kora3 a mnie nie pytasz? 15.10.09, 08:47
      ale skoro o forum - ja na to, że pierwsze słysze o moliwosci
      sprzedazy państwa, no, ale róznie jeszcze moze być, skoro osoba
      fizyczna i gmina moga ogłosic upadłosc. :)

      Natomiast uwazam, ze sprawy majatkowe Koscioła interesują jego
      wernych, chyba ze mamy do czynienia z jakmis przekretem w skali
      państwa, wówczas innych też. :)
      • chickenshorts Re: a mnie nie pytasz? 15.10.09, 12:07
        kora3 napisała:
        > a mnie nie pytasz?

        Jeśli to do mnie i wzwiązku z pierwszym postem, to muszę przyznać,
        nie przyszło mi do głowy umieszczać Cię w tym towarzystwie, bo, o
        ile pamiętam, z Marią i Azerką toczyłaś długie i 'zażarte' debaty i
        rzadko dochodziłyście do takich samych wniosków, z kannem to raczej
        nigdy się nie zgadzałaś, a Lynxa..., sama wiesz.
        Ale jeśli to pominięcie sprawiło ból - przepraszam.
        Oczywiście - pytanie mogło dotyczyć czegoś innego i jeśli tak -
        zignoruj powyższe.


        > ale skoro o forum - ja na to, że pierwsze słysze o moliwosci
        > sprzedazy państwa, no, ale róznie jeszcze moze być, skoro osoba
        > fizyczna i gmina moga ogłosic upadłosc. :)

        Takie tam państwo... miasto raczej...

        > Natomiast uwazam, ze sprawy majatkowe Koscioła interesują jego
        > wernych, chyba ze mamy do czynienia z jakmis przekretem w skali
        > państwa, wówczas innych też. :)

        Ach, sprawy majątkowe kościoła - gdyby Watykan pozbył się choćby
        Szwajcarów, śmiesznego anachronizmu, już by zaoszczędzii parę
        millionów. A papież tymczasem unosi się nad ziemią w bucikach Gucci
        i naucza swoje owieczki, żeby żyć skromnie... Co za farsa!
        • chickenshorts Gwardia przyboczna papieża 15.10.09, 12:18

          fotoforum.gazeta.pl/zdjecie/444152,1,0,864,Watykan.html

        • kora3 Re: a mnie nie pytasz? 16.10.09, 07:45
          chickenshorts napisał:

          > Ale jeśli to pominięcie sprawiło ból - przepraszam.
          > Oczywiście - pytanie mogło dotyczyć czegoś innego i jeśli tak -
          > zignoruj powyższe.

          alez nie sprawiło bólu, zdziwiłam sie tylko, ze nie
          pytasz "kochanej" kobiety :)
          >
          > Takie tam państwo... miasto raczej...

          watykan jest administracyjnie państwem - o ile sie nie myle, tyle,ze
          małym :)
          >
          >
          > Ach, sprawy majątkowe kościoła - gdyby Watykan pozbył się choćby
          > Szwajcarów, śmiesznego anachronizmu, już by zaoszczędzii parę
          > millionów. A papież tymczasem unosi się nad ziemią w bucikach
          Gucci
          > i naucza swoje owieczki, żeby żyć skromnie... Co za farsa!

          no wiesz - nadalmnie nie przekonujesz. Głownie dlatego,ze owieczki,
          czy barany jak wolisz Z WŁASNEJ WOLI dają kase na Watykan oraz
          AKCEPTUJĄ stan obecny.
          • chickenshorts Re: a mnie nie pytasz? 16.10.09, 10:44
            kora3 napisała:

            > alez nie sprawiło bólu, zdziwiłam sie tylko, ze nie
            > pytasz "kochanej" kobiety :)

            Dlaczego ‘’kochanej”?!? KOCHANEJ! I mam nadzieję, że przekonałem
            wystarczająco moim wyjaśnieniem ‘dlaczego?’

            > watykan jest administracyjnie państwem - o ile sie nie myle,
            tyle,ze
            > małym :)

            No właśnie! Komediantka S. Silverman mówi wyjątkowo poważnie gdy
            mówi, że ‘domem papieża jest państwo, które powinien sprzedać, kupić
            sobie duży dom z basenem i w nim z przyjaciółmi zamieszkać, a resztę
            kasy (z 500 bilionów $), przeznaczyć na przykład na głodujących!

            Jest w końcu rep. Chrystusa. I niewątpliwie taaaki gest
            uczyniłby go naaajwiększym bohaterem w historii’.

            > no wiesz - nadalmnie nie przekonujesz.

            Ba! Ciebie przekonać… Czy ktoś to potrafi?

            > Głownie dlatego,ze owieczki,
            > czy barany jak wolisz Z WŁASNEJ WOLI dają kase na Watykan oraz
            > AKCEPTUJĄ stan obecny.

            Może porównanie nie jest najlepsze, ale i słoń i foka w cyrku, też
            się wygłupiają ‘Z WŁASNEJ WOLI’ i też pewnie AKCEPTUJĄ swój
            los, ale nie liczą - w przeciwieństwie do ‘owieczek’ – na życie
            wieczne za te swoje wygłupy ku uciesze innych?

            Czyżbyś dawała na Watykan? I dlatego tak się upierasz przy tej
            Wolnej Woli? No, no… nie przypuszczałem…

            Tam jest niewiele W.W., za to mnóstwo indoktrynacji, i, w sumie,
            mnóstwo braku - że się tak dowcipnie wyrażę - wyobraźni ,
            jeśli liczy się na życie wieczne u boku Jezusa (Słodkiego!) za
            utrzymywanie Watykanu…
            (Wystarczy poznać tegoż historię, żeby się trochę zastanowić!)
            • kora3 Re: a mnie nie pytasz? 16.10.09, 11:50
              chickenshorts napisał:
              >
              > Dlaczego ‘’kochanej”?!? KOCHANEJ! I mam nadzieję, że przek
              > onałem
              > wystarczająco moim wyjaśnieniem ‘dlaczego?’

              hehe

              >
              > Jest w końcu rep. Chrystusa. I niewątpliwie taaaki gest
              > uczyniłby go naaajwiększym bohaterem w historii’.

              zapewne :)
              >
              > Ba! Ciebie przekonać… Czy ktoś to potrafi?


              Oczywiscie:)

              >
              > Może porównanie nie jest najlepsze, ale i słoń i foka w cyrku,
              też
              > się wygłupiają ‘Z WŁASNEJ WOLI’ i też pewnie AKCEPTUJĄ swój
              > los, ale nie liczą - w przeciwieństwie do ‘owieczek’ – na ż
              > ycie
              > wieczne za te swoje wygłupy ku uciesze innych?

              wiesz por ownanie takie sobie - słoń i foka rzadko mają wybór ..

              >
              > Czyżbyś dawała na Watykan? I dlatego tak się upierasz przy tej
              > Wolnej Woli? No, no… nie przypuszczałem…

              nie:) nie licząc inwestycji w polsce współfinanowanych z moich,
              czyli podatnika pieniedzy ...
              upierac się przy tym, natomiast ze wolny człowiek moze robić i
              głupoty, które mu szkodzą, o ile nie są sprzeczne z prawem i nie
              krzywdzą innych - bede, bo na wolnosci opierają się wszystkie
              wartosci, które są mi bliskie:)

              >
              > Tam jest niewiele W.W., za to mnóstwo indoktrynacji, i, w sumie,
              > mnóstwo braku - że się tak dowcipnie wyrażę - wyobraźni ,
              > jeśli liczy się na życie wieczne u boku Jezusa (Słodkiego!) za
              > utrzymywanie Watykanu…

              Ale człowiek ma prawo dać się indoktrynować:)
      • isma znawstwo upadkow... 17.10.09, 11:27
        kora3 napisała:

        > ale róznie jeszcze moze być, skoro osoba
        > fizyczna i gmina moga ogłosic upadłosc. :)

        No, no. Rzeczywiscie gmina moze oglosic upadlosc... ;-)))?

        Polskie ustawodawstwo nie przewiduje ogłoszenia upadłości przez jednostki
        samorządu terytorialnego. Znajduje to potwierdzenie w regulacji ustawy z 28
        lutego 2003 r. Prawo upadłościowe i naprawcze (DzU nr 60, poz. 535 z późn. zm.),
        gdzie wśród podmiotów, co do których nie można ogłosić upadłości, ustawodawca
        wymienił jednostki samorządu terytorialnego.
        www.komunalny.pl/index.php?name=archive&op=show&id=3548
        Zdolności upadłościowej nie posiadają więc następujące podmioty zaliczane do
        sektora finansów publicznych:
        - organy władzy publicznej, organy administracji rządowej, organy kontroli
        państwowej i ochrony prawa, sądy i trybunały,
        - jednostki budżetowe, zakłady budżetowe i gospodarstwa pomocnicze jednostek
        budżetowych;
        - fundusze celowe;
        - jednostki badawczo-rozwojowe;
        - państwowe lub samorządowe instytucje kultury;
        - Zakład Ubezpieczeń Społecznych, Kasę Rolniczego Ubezpieczenia Społecznego i
        zarządzane przez nie fundusze;
        - Narodowy Fundusz Zdrowia;
        - Polska Akademia Nauk i tworzone przez nią jednostki organizacyjne;
        - państwowe lub samorządowe osoby prawne utworzone na podstawie odrębnych ustaw
        w celu wykonywania zadań publicznych
        www.grzybkowski-guzek.pl/tekst/id/1864
        • chickenshorts Wolny Wybór 17.10.09, 18:07
          kora3 napisała:

          > wiesz porownanie takie sobie - słoń i foka rzadko mają wybór ..

          W przeciwieństwie do chrzczonych niemowląt i indoktrynowanych
          dzieci! Jasne!
          • kora3 Re: Wolny Wybór 17.10.09, 19:26
            chickenshorts napisał:

            > kora3 napisała:
            >
            > > wiesz porownanie takie sobie - słoń i foka rzadko mają wybór ..
            >
            > W przeciwieństwie do chrzczonych niemowląt i indoktrynowanych
            > dzieci! Jasne!

            Qrczaku - na temat momentu chrztu wyrazilam zdanie w innym watku i
            nie chce się powtarzac. Ogólnie uwazam,ze człowiek powinien
            swiadomie dokonywac takich w,azacych wyborów.
            Natomiast - co do indoktrynacji. Byłabym na Twoim miejscu spokojna.
            Pzrecietny, statystyczny katolik posyła dziecko na religie, zeby nie
            odstawało, ale bardzo wątpliwe zeby je indoktrynował, o czym
            swiadczy chocby fakt, ze zdecydowana wiekszosc formalnych katolików,
            czyli ochrcczonych w KRK nie trzyma sie katolickich zasad zycia.
            Natomiast zawsze znajda sie rodzice indoktrynujacy w jakiejs
            ideologii. Człowiek wszelako kiedys zaczyna samodzielnie podejmowac
            decyzje, myslec po prostu jeden wczesniej drugi póxniej , wiecc
            jesli u nie odpowiada zaszczepiony swiatopoglad jakikolwiek ma
            szanse zmienic :)
Pełna wersja