anty_klerykal 15.10.09, 22:47 Mnie rodzice zmuszają w większe święta. Kilka razy doroku idę. Ale to tylko mnie upewnia że jak zamieszkam sam, to nie będę wogóle chodzić. Nie lubię tego i tych tłumów - a ktoś twierdził że kościoły są puste. Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kora3 ile masz lat?:) 16.10.09, 07:50 jesli to nie jest tajemnica oczywiscie w odp. na twe pytanie: przy okazji slubów, chrztów itp. w odzinie i u znajomych oraz zawodowo - kilka razy w roku sie to zdarza Odpowiedz Link Zgłoś
wkkr Re: ło matko :) nt. 18.10.09, 02:07 anty_klerykal napisał: > podziel przez 10 ====================== 4.5??????????????? Odpowiedz Link Zgłoś
anty_klerykal Re: ło matko :) nt. 21.10.09, 09:32 > > podziel przez 10 > ====================== > 4.5??????????????? Kombinuj dalej. Wynik wyjdzie sensowny jak trochę pogłówkujesz :) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Rozumiem, ze pytanie do mnie? :) 16.10.09, 22:50 wkkr napisał: > dokonałaś aktu apostazji? nie. po prostu nie mam sily na lazenie za ym, dosc łazenia mnie kosztowała ta farsa w postaci stwierdzania niewaznosci, a jeszcze hehe trwa:) wiem, zaraz mi powiesz mądez ze powinnnam, ale zwyczajnie nie chce mi się.Nie psiocze na to,ze jestem gdzieś tam w statystykach ujmowana jako katoliczka, kazdty kto ma rozum i jakies rozeznanie wie, co to za sensowne statystyki, wiec mnie to nie martwi. Poza tym fakt, ze jestem zapisana nie ma na moje zycie zadnego wplywu - co mi tam :) Do innego kosciola oficjalnie przystepowac nie bede, wiec mi to zbedne. Jestem praktykiem w takich sprawach i patrze do czego mój wysilek w nich mi sie przda, acz czasem dokonuje dla kogos tak altruistycznych czynow, jak uczestnictwo w procesie srwierdzania niewaznosci :) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 chciałbys zeby to było takie proste :) 16.10.09, 23:11 wkkr napisał: > jesteś niewierząca ale zapisana. Nie wierzaca w wiele rzeczy jestem, ale akurat w Boga wierze :) - skoro tak cię to zanjmuje. Natomiast nie utozsamiam sie z żadnym kosciolem, zwiazkiem wyznaniowym - moja wiara w Boga jest czescia mnie, a nie zaraz jakiejs "wspólnoty". Trudno byłoby mi to wytłumaczyc nieznajomej w sumie osobie, ie ze wzgledu na to, ze to tabu, ale na to, ze mnie po prostu nie znasz, a ja Ciebie. Jesli chcez jeszcze o cos zapytac, prosze bardzo :) zapisana jestem, bo jestem, jak mówilam, niespecjalnie mi na tym zalezy, a nauczna doswiadczeniem wariactwa w postaci stw. niewaznosci na którym też mi nie zalezy :) już nie chcialabym sie wiklac w procedury KRK tego typu. Tym bardziej, ze niczego by to w moim zyciu nie zmieniło. Podkresalm raz jeszcze - nie jestem zła o to, ze mimo iz nie uczestnicze w zyciu kosciola i nie ywaza sie za katoliczke jestem zapisana. taka procedura - trudno. saam dokonuje wybotu, ze nie chce łazic za załatwianiem sprawy, a gdybympolaziła i tak jak czytam bylabym zapisana, wiec co to za interes?:) Odpowiedz Link Zgłoś
chickenshorts Re: chciałbys zeby to było takie proste :) 17.10.09, 20:42 kora3 napisała: > Nie wierzaca w wiele rzeczy jestem, ale akurat w Boga wierze :) - > skoro tak cię to zanjmuje. Jego najwyraźniej już nie, ale mnie owszem... A jakbyś zdefiniowała tego Boga, w którego wierzysz? Ja rozumiem wybieg w stylu 'moja wiara jest częścią mnie', ale to nic nie mówiące bla bla... to samo może powiedzieć kann czy lynx... Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: chciałbys zeby to było takie proste :) 18.10.09, 10:09 to nie wybieg Qrczaku:) To wniosek :) W penym momencie zdałam sobie sprawe, ze mnie osobiscie nie ejst potrzebny zaden kosciół w mojej wierze w BOga Odpowiedz Link Zgłoś
chickenshorts Re: chciałbys zeby to było takie proste :) 18.10.09, 10:30 kora3 napisała: > to nie wybieg Qrczaku:) > To wniosek :) W penym momencie zdałam sobie sprawe, ze mnie > osobiscie nie ejst potrzebny zaden kosciół w mojej wierze w BOga Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Twoja odpowiedź powyżej to kolejny 'wybieg'... Pomijając drobny fakt, że tak właściwie to pytałem raczej o definicję Tego Boga, w którego wierzysz (jakie ma atrybuty? czy jest wszechmocny? czy jest mega-miłością?), to nigdy nie miałem watpliwości, że nie jest potrzebny żaden kościół w sensie instytucji, żeby wierzyć... ...ale niekoniecznie jak Ty, w to, że Bóg uzdrawia. Bo jednym z Jego atrybutów (pamiętam chyba poprawnie?) jest moc uzdrawiania, prawda? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: chciałbys zeby to było takie proste :) 18.10.09, 12:06 chickenshorts napisał: > > Nie mogę oprzeć się wrażeniu, że Twoja odpowiedź powyżej to > kolejny 'wybieg'... rozumiem, ze oczekiwałeś szczegłów ?:) > ...ale niekoniecznie jak Ty, w to, że Bóg uzdrawia. Bo jednym z Jego > atrybutów (pamiętam chyba poprawnie?) jest moc uzdrawiania, prawda? jesli przyjmujesz ze Bóg jest wszechmogacy to ma atrynuty wszelkie. :) I w takiego Boga ja wierze:) Tak, uwazam,ze Bóg jest miłoscią, dobrocią, zrozumieniem, cieplem i mADROSCIA, a Chrystus umarł zna krzyzu,zeby zbawic człowieka. Ale moje pojmowanie Boga jako Stwórcy jest na pewno inne niż w KRK, trudno to ując w kilku słowach. Odpowiedz Link Zgłoś
chickenshorts Re: chciałbys zeby to było takie proste :) 18.10.09, 12:46 kora3 napisała: > trudno to ując w kilku słowach Przeciwnie, można to ująć w 3 (jesteś jak prof. L. Kołakowski (ten 'późny) przynajmniej w definicji o. Kłoczkowskiego) "katolickie chrześcijaństwo bezwyznaniowe". "Czy można określić jego poglądy z ostatniego etapu jako chrześcijaństwo bezwyznaniowe? - Ja bym to określił jako "katolickie chrześcijaństwo bezwyznaniowe". Bo chyba jednak katolicyzm był mu najbliższy." http://tinyurl.com/yl3dx5d Odpowiedz Link Zgłoś
chickenshorts Re: chciałbys zeby to było takie proste :) 18.10.09, 12:56 Może teraz: wyborcza.pl/1,76842,6926133,Jesli_Boga_nie_ma.html?as=1&ias=2&startsz=x tinyurl.com/yl3dx5d Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: chciałbys zeby to było takie proste :) 18.10.09, 12:56 nie podoba mi się dodanie przymiotnika katolicki :) mozesz doprecyzowac na jaiej podstawie tak mnie kasyfikujesz praktycznie mnie nie znając? Odpowiedz Link Zgłoś
chickenshorts Re: chciałbys zeby to było takie proste :) 18.10.09, 19:55 kora3 napisała: > nie podoba mi się dodanie przymiotnika katolicki :) mozesz > doprecyzowac na jaiej podstawie tak mnie kasyfikujesz praktycznie > mnie nie znając? Do diabła! Nawet nie zauważyłem tej odpowiedzi (może dlatego, że pojawiła się jednocześnie z moim wpisem), a później mnie nie było... Zrelaksuj się, KOCHANA, to raptem była moja próba pokazania - żartobliwie - na co naraża się Tańczący Z Wilkami(w Owczej Ceracie) … Przecież 'katolickie chrześcijaństwo bezwyznaniowe' to kompletny idiotyzm, oksymoron, na który pewnie profesor, stary bo stary, byłby zaprotestował, gdyby żył. Rzecz w tym, że jak się tak pływa po tych 'wodach żywych' chrześcijaństwa, nawet pod własną banderą - i tak zawłaszczą, przywłaszczą i uznają za swoje… Wracając do Twoich definicji – OK., zatem w dwóch słowach – ‘chrześcijaństwo bezwyznaniowe’ – pasuje? Ale bądź ostrożna! A jesteś pewna, że jest Was Tylko Jedna Osoba, czyli Ty? Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Re: chciałbys zeby to było takie proste :) 18.10.09, 20:03 chickenshorts napisał: > > Do diabła! Nawet nie zauważyłem tej odpowiedzi (może dlatego, że > pojawiła się jednocześnie z moim wpisem), a później mnie nie było... spokojnie, też mnie nie było ... > Zrelaksuj się, KOCHANA, szczerze to teraz jest mi trudno się zrelaksowac. Niedawno wróciłam od babki z zespolem Cushinga. Sporo już widziałam ludzkiego cierpienia, ale zwykle mnie to rusza...teraz też. na który pewnie profesor, stary bo stary, byłby > zaprotestował, gdyby żył. nic dziwnego. > > Rzecz w tym, że jak się tak pływa po tych 'wodach żywych' > chrześcijaństwa, nawet pod własną banderą - i tak zawłaszczą, > przywłaszczą i uznają za swoje… wiesz, moja mozna sobie tak przywłaszczać jak i liczyć mnie za katoliczkę - wirtualnie, a mi to tito :) > > Wracając do Twoich definicji – OK., zatem w dwóch słowach – > ‘chrześcijaństwo bezwyznaniowe’ – pasuje? Ale bądź ostrożna! Niekoniecznie pasuje :) a musisz to nazywać, nie wystarczy Ci,zem ładna i mila ?:) hihi > > A jesteś pewna, że jest Was Tylko Jedna Osoba, czyli Ty? Fizycznie na pewno- mój facet lata :) Odpowiedz Link Zgłoś
bartosz_kania Re: Jak często chodzicie do kościoła? 16.10.09, 20:30 Na rytualnym spotkaniu katolików nie byłem od nastu lat. W kościele byłem w zeszłym roku w celach krajoznawczo-turystycznych. Odpowiedz Link Zgłoś
wkkr Co tydzień 16.10.09, 22:34 A czasem częściej. Dzisiaj byłem. W katedrze warszawskiej odbył się koncert z okazji kolejnej rocznicy wybory JPII. Śpiewał fantastyczny chór. Odpowiedz Link Zgłoś
chickenshorts Re: Co tydzień 17.10.09, 20:44 maria421 napisała: > Tez co tydzien, w kazda niedziele. Co za niespodzianka! (tylko raz na tydzień?) Odpowiedz Link Zgłoś
bartosz_kania Re: Co tydzień 17.10.09, 20:58 a co? sądziłeś, że Maria to moher??? :D Odpowiedz Link Zgłoś
janek_hus Re: Jak często chodzicie do kościoła? 17.10.09, 22:19 od święta z rodziną i na śluby i pogrzeby będzie z 10 razy w roku Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc O, fajny temat 18.10.09, 11:15 Taka opowiastka w temacie: ostatnio byłem na ślubie kolegi. W kościele. Ponieważ poprzednim razem byłem w kościele 5 lat temu, a może 6, (niezbyt dobrze to pamiętam), i też na ślubie, to po pierwsze, myślałem, żę bedzie tylko ślub, a tu cała msza, a po drugie, już nie pamiętałem, jak sie zachować, a jakoś tak dziwnie wyszło, że siedziałem w pierwszej ławce, nie licząc ławek przy ołtarzu zajętych przez rodziny, niezbyt zreszta liczne. No i czułem się w tym kościele jak eskimos na pustyni: w ogóle nie wiedziałem kiedy wstawać, kiedy siadać, i po co przyszedł ten facet z koszykiem... Odpowiedz Link Zgłoś
chickenshorts Re: O, fajny temat 18.10.09, 11:27 grzespelc napisał: > No i czułem się w tym kościele jak eskimos na pustyni: w ogóle nie wiedziałem > kiedy wstawać, kiedy siadać, i po co przyszedł ten facet z koszykiem... Znam to uczucie! I co, wziąłeś se co z tego koszyka? Odpowiedz Link Zgłoś
grzespelc Re: O, fajny temat 18.10.09, 11:33 ): Nie, zanim się zorientowałem, to poszedł dalej. Odpowiedz Link Zgłoś
gaika Re: O, fajny temat 18.10.09, 12:41 grzespelc napisał: > ): > > Nie, zanim się zorientowałem, to poszedł dalej. Ćwicz refleks! Odpowiedz Link Zgłoś
gaika Re: O, fajny temat 18.10.09, 12:40 chickenshorts napisał: > grzespelc napisał: > > > No i czułem się w tym kościele jak eskimos na pustyni: w ogóle nie > wiedziałem > > kiedy wstawać, kiedy siadać, i po co przyszedł ten facet z > koszykiem... > > Znam to uczucie! I co, wziąłeś se co z tego koszyka? :)) Odpowiedz Link Zgłoś
chickenshorts Re: O, fajny temat 18.10.09, 13:00 gaika napisała: > :)) Thank you, dear! (Bardzo lubię Twoje posty! very incisive!) Odpowiedz Link Zgłoś
gaika Re: O, fajny temat 19.10.09, 00:37 chickenshorts napisał: > > Thank you, dear! > > (Bardzo lubię Twoje posty! very incisive!) Dzięki też. Odpowiedz Link Zgłoś