Czy PO po cichu chce ułatwić aborcję?

18.10.09, 10:30
Czy Ewa Kopacz po cichu chce wprowadzić zapis ułatwiający aborcję?

Wyjaśnienia przepisów wykonawczych do ustawy o prawach pacjenta żąda
senator PiS Kazimierz Jaworski. Zgodnie z nimi decyzję o aborcji
wydawać będzie jedynie komisja lekarska.

Wszystko wskazuje na to, że przygotowane przez resort rozporządzenia
są wielkim zagrożeniem dla nienarodzonych dzieci. Choć dopiero
powstają, nieoficjalnie wiadomo, że dają one kobiecie w ciąży prawo
do tego by dokonała aborcji tylko na podstawie opinii specjalnej
komisji lekarskiej.

Zdaniem senatora i jego współpracowników, to bardzo niepokojące, że
taka komisja jest pierwszą i ostatnią instancją w tej sprawie. Stąd
żądanie od Ewy Kopacz natychmiastowego wyjaśnienia tej sprawy.
Według senatora, to próba wprowadzenia bardzo niebezpiecznego zapisu
tylnymi drzwiami po to, by nie odbyła się o tym żadna debata
publiczna.

www.fronda.pl/news/czytaj/czy_ewa_kopacz_po_cichu_chce_wprowadzic_zapis_ulatwiajacy_aborcj
    • diabollo Re: Czy PO po cichu chce ułatwić aborcję? 18.10.09, 11:14
      kann2 napisał:

      > Czy Ewa Kopacz po cichu chce wprowadzić zapis ułatwiający aborcję?
      >
      > Wyjaśnienia przepisów wykonawczych do ustawy o prawach pacjenta żąda
      > senator PiS Kazimierz Jaworski. Zgodnie z nimi decyzję o aborcji
      > wydawać będzie jedynie komisja lekarska.
      >
      > Wszystko wskazuje na to, że przygotowane przez resort rozporządzenia
      > są wielkim zagrożeniem dla nienarodzonych dzieci. Choć dopiero
      > powstają, nieoficjalnie wiadomo, że dają one kobiecie w ciąży prawo
      > do tego by dokonała aborcji tylko na podstawie opinii specjalnej
      > komisji lekarskiej.
      >
      > Zdaniem senatora i jego współpracowników, to bardzo niepokojące, że
      > taka komisja jest pierwszą i ostatnią instancją w tej sprawie. Stąd
      > żądanie od Ewy Kopacz natychmiastowego wyjaśnienia tej sprawy.
      > Według senatora, to próba wprowadzenia bardzo niebezpiecznego zapisu
      > tylnymi drzwiami po to, by nie odbyła się o tym żadna debata
      > publiczna.
      >
      > www.fronda.pl/news/czytaj/czy_ewa_kopacz_po_cichu_chce_wprowadzic_zapis_ulatwiajacy_aborcj


      Słynny "kompromis" się katolickim fanatykom nie podoba?
      (Właściwie w tym przypadku to "kompromis" nie podoba się cynicznym agnostycznym
      politykom, wierzącym jednak w zabobon, że katolicka ekstrema Siłą Przewodnią
      Narodu, więc trzeba się jej podlizywać).

      Jak widać, nie ma co wchodzić z fanatykami w żadne kompromisy - kiedy dostaną
      palec, będą chcieli pożreć całą rękę.

      Restrykcyjna ustawa dotycząca przerywania ciąży powinna zostać zliberalizowana,
      a decyzję o ewentualnym przerywaniu ciąży czy nie do 12 tygdonia powinno się
      pozostawić samej zainteresowanej.

      To będzie prawdziwy kompromis.

      Wtedy niech sobie fanatycy katoliccy przekonują katoliczki, aby tego nie robiły,
      ich prawo; katoliczek (ani nie-katoliczek) absolutnie nikt do przerywania ciąż
      zmuszał nie będzie.

      Kłaniam się nisko.
    • kora3 cóz tu ulatwiać, skoro to łatwe? 18.10.09, 11:14
      przecież wiesz - bardzo latwe i raczej tanie, bez zapisów.

      ale nie do konca pojmuje na czym polega w ogóle owo
      niebezpieczeństwo?

      Chyba nie chodzi o wprowadzenie zapisu sprzecznego z obowiazujacą
      ustawa?
      To znaczy: ustawa mówi o szczególnych przypadkach mozliwosci
      przerywania ciazy, a zapis bedzie dawal taka mozliwosc kazdej
      kobiecie na zyczenie jesli kmisja sie zgodzi? Raczej nie wydaje mi
      się to realne, chocby ze strony prawnej, no, ale prawnikiem nie
      jestem:)

      zrozumiałam,ze chodzi o to, iz w przypakach medycznego uzasadnienia
      (bo moze być jeszcze prawne : ciaza jest skutkiem przestepstwa)
      mozliwosci aborcji zgodnie z ustawą o tej zgodnosci z ustawa i
      mozliwosci bedzie orzekać komisja lekarska. Czy tak?

      Jesli tak to jakie widzisz niebezpieczeństwo wieksze niz teraz
      wiidzisz ?:) Oczywiscie mówie o legalnym poletku, bo nielegalnego
      woisz nie widziec, Twoje prawo
      • kann2 Re: cóz tu ulatwiać, skoro to łatwe? 18.10.09, 11:51
        Widocznie pan senator widzi w tym projekcie zagrożenie liberalizacją
        dotychczas obowiązującego postępowania przy legalnej aborcji
        (wymagana zgoda kobiety, obowiązek konsultacji...).

        Co do zarzutu jakobym nie dostrzegał nielegalnych aborcji, to jest
        to nieprawda. Dostrzegam. Tak samo jak dostrzegam wiele innych
        przestępstw i nieprawości, które dzieją się wokół.
        • gaika Re: cóz tu ulatwiać, skoro to łatwe? 18.10.09, 12:12
          kann2 napisał:

          > Widocznie pan senator widzi w tym projekcie zagrożenie
          liberalizacją
          > dotychczas obowiązującego postępowania przy legalnej aborcji
          > (wymagana zgoda kobiety, obowiązek konsultacji...).

          Na jakiej zatem podstawie komisja miałaby decydować? Bez zgody
          kobiety?!, bez orzeczeń lekarskich?! Na czym miałaby tu
          liberalizacja polegać?
        • kora3 Re: cóz tu ulatwiać, skoro to łatwe? 18.10.09, 12:17
          kann2 napisał:

          > Widocznie pan senator widzi w tym projekcie zagrożenie
          liberalizacją
          > dotychczas obowiązującego postępowania przy legalnej aborcji
          > (wymagana zgoda kobiety, obowiązek konsultacji...).

          Projekt zaklada wykonanie aborcji na wniosek komisji BEZ ZGODY
          kobiety? Przyznam sie,ze nie wierze ...

          >
          > Co do zarzutu jakobym nie dostrzegał nielegalnych aborcji, to jest
          > to nieprawda. Dostrzegam. Tak samo jak dostrzegam wiele innych
          > przestępstw i nieprawości, które dzieją się wokół.

          Kannie, mam wrazenie,ze sie wykrecasz ...mowisz,ze widzisz wiele
          innych nieprawosci - przepraszam wskaz COKOLWIEK inego, co jest dla
          katolików takie wazne i powazzne , jako grzech i zabijanie, jak
          aborcja, a tak sie pleni jak nielegalne aborcje.
          Jestem przekonana,ze nie bedziesz w stanie wskazac, bo NIE MA takich
          zjawisk dot. innych przestepstw, zeby skala była taka.

          Nie przeszkadza mi ogólnie dyskusja w temacie legalnych aborcji,
          przeszkadza mi natmiast nagonka w tym temace, takze dkartego, ze to
          takie wg mnie uspokajanie swego sumienia i mozliwosc wykazania sie
          przed elektoratem parawdziwie katolickim,jako obrońcy wielkie
          nienarodzonych. Czemu sie taki polityk jeden z drugim nie weźmie za
          te nielegale aborcje - setki, moze tysiace DZIENNIE Kannie.

          Idiotyzm tej sytuavji polega na tym, ze wyglada to tak analogicznie,
          jakby się polityk angazował w dyskujsje o przypadku np. przejechania
          jedego goscia przez kierowce jadacego za szybko i toczylaby sie
          wokół tego cala debata publiczna, a tymczasem WSZYSCY wiedzieliby ,
          ze mamy w kraju nielegalne komory gazowe, a najemnicy załozmy
          przyjmują zlecenia na nielubiane osoby i mozna sobie do takowej
          komorytanio i szybko wyslac nielubianego osobonika, a zjawisko ma
          charakter masowy.
          • kann2 Re: cóz tu ulatwiać, skoro to łatwe? 18.10.09, 12:34
            kora3 napisała:

            >
            > Kannie, mam wrazenie,ze sie wykrecasz ...

            Jeśli "wykręcaniem" nazwiesz brak długaśnej odpowiedzi na każdy z
            twoich postów (a tym bardziej teraz, odkąd moje zdanie
            nazwałaś "gówniarskim") to tak, wykręcam się. I będę sie wykręcał
            nadal.
            • kora3 nie masz wyboru :) 18.10.09, 12:43
              kann2 napisał:
              >
              > Jeśli "wykręcaniem" nazwiesz brak długaśnej odpowiedzi na każdy z
              > twoich postów (a tym bardziej teraz, odkąd moje zdanie
              > nazwałaś "gówniarskim") to tak, wykręcam się. I będę sie wykręcał
              > nadal.

              nie oczekuje dlugasnej tylko KONKRETNEJ odp. :) a zachowanie takie
              jak opisales uwazam za gówniarskie i niekulturalne - podtrzymuje.
              Nie wiem wszelako co ono ma tu do rzeczy :)

              a ze bedziesz sie wykrecał to było jasne - nie masz wyboru, bo NIE
              masz co napsiac innego, niz to co napisaleś już w temacie
              nielegalnych aborcji i "zajmowania sie" nia przez "obrońców życia"
    • gaika Re: Czy PO po cichu chce ułatwić aborcję? 18.10.09, 11:45
      Z tego co tu napisane, nie wynika nic poza jątrzeniem.
      Jaka jest różnica miedzy „dają one kobiecie w ciąży prawo do tego by
      dokonała aborcji tylko na podstawie opinii specjalnej
      komisji lekarskiej.” a obecnym rozwiązaniem, które Frondy nie
      porusza wcale(decyzja na podstawie opinii lekarskiej-pierwsza i
      ostatnia instancja).

      No i dobrze pamiętać o orzeczeniu Trybunału w Strasburgu
      (zagwarantowanie praw pacjenta).
      • kora3 Gaiko 18.10.09, 12:52
        mysleze wiem o co w tym pokretnym tekscie chodzi. Wg mnie o to, ze
        jesli decyzje podejmował ez mozliwosci odwolania 1 lekarz to zawsze
        moglo pasc na takiego:) , który jest obrońcą zycia. w komisji
        członkowie moga miec RÓZNE zdania,a zasiadac osoby o róznym
        podejsciu do sprawy. a dwa, ze komisja to nie pojedyncza osoba,
        ktora bardziej sie moze bac ataków za podjecie innej niż jedynie
        słuszna decyzji. Komisja to onstytucja.

        Chyba o to chodzi, nie wierze w to, ze komisja moze zmusic wg
        projektu do aborcji kobiete, która aborcji nie chcem wiec nie wymaga
        jej zgody.
        W ogóle jakiej zgody na co? To lekarz , czy zespół lekarski
        potrzebuje zgody pacjenta na omawianie jego przypadku z innymi
        medykami?

        Kolejna sparwa to taka, ze sytuacja jednoosobowego orzeczenia bez
        mozliwosci odwolania sie jest niezgodna z wselką ligika a takze z
        zasadami prawa w demokracji, wiec COs trzeba zrobić, bo bedziemy
        placic.
        • gaika Re: Gaiko 19.10.09, 00:33
          kora3 napisała:

          > mysleze wiem o co w tym pokretnym tekscie chodzi.

          W tym przypadku, chodzi mi o kolejną bezgraniczność frondziarskego
          bzdurzenia.

          :)
          • kora3 Re: Gaiko 19.10.09, 08:24
            gaika napisała:
            >
            > W tym przypadku, chodzi mi o kolejną bezgraniczność frondziarskego
            > bzdurzenia.
            >
            > :)

            no za to im płacą :)
    • kann2 Re: Czy PO po cichu chce ułatwić aborcję? 18.10.09, 11:53
      Ustawa o prawach pacjenta i Rzeczniku Praw Pacjenta obowiązuje od
      kilku miesięcy. Obecnie Ministerstwo Zdrowia tworzy akty wykonawcze
      do tej regulacji. Nieoczekiwanie w tych dniach okazało się, że
      całkowicie niespodziewanym efektem wejścia w życie tej ustawy ma być
      umożliwienie doprowadzania do zabijania dzieci nienarodzonych w
      przypadkach określonych w ustawie o planowaniu rodziny jedynie na
      podstawie niepodważalnej decyzji lekarskiej.

      Zaistniała sytuacja budzi sprzeciw z dwóch powodów:


      1/ Sprawa ochrony życia dzieci nienarodzonych jest szczególnie
      wrażliwym obszarem debaty publicznej. Wszelkie zagadnienia z tym
      związane wywołują szereg dyskusji i sporów. Wprowadzenie w tej
      sytuacji regulacji bardzo poważnie zmieniających stan rzeczy w tym
      względzie nijako tylnymi drzwiami, bez jasnego powiedzenia Polakom,
      jakie są zamierzenia władzy - jest karygodnym nadużyciem i
      manipulacją. Na żadnym etapie prac legislacyjnych nad ustawą kwestia
      ta nie była jasno postawiona. Także obecnie, w uzasadnieniu
      rozporządzenia proponowanego przez Ministra Zdrowia nie mówi się
      jasno, że jednym ze skutków jakie mają być osiągnięte jest zmiana
      prawa w tym zakresie.

      2/ Proponowane regulacje budzą przede wszystkim zastrzeżenia
      merytoryczne. W ciągu ostatnich lat co raz szersze obszary życia
      obejmowane są unormowaniami prawnymi, gdzie każda decyzja władcza
      objęta jest gwarancją kontroli - najczęściej przez niezawisły sąd.
      Procedury takie niekiedy aż do absurdu dotyczą spraw zupełnie
      drobnych. Powstał jednak pewien standard, w myśl którego brak
      możliwości kontroli takich decyzji jest uważane za naruszenie praw
      konstytucyjnych - co np. podnoszono w ostatnich dniach przy sprawie
      zmniejszenia gwarancji kontrolnych odnośnie mandatów wymierzanych
      kierowcom. Tym czasem konsekwencją uchwalonej niedawno ustawy jak i
      proponowanego obecnie rozporządzenia ma się stać wprowadzenie
      procedury, gdzie bez najmniejszej takiej gwarancji niepodważalną
      decyzją komisji lekarskiej będzie można zabijać dzieci nienarodzone.
      Bardzo przypomina to wywołujące niekorzystne zmiany cywilizacyjne
      procedury eutanazyjne stosowane w niektórych krajach. Tam również
      decyzja lekarska pozwala zabić człowieka a po kilku latach
      obowiązywania tego rodzaju przepisów ludzie po prostu obawiają się
      znalezienia się w szpitalu. Należy wyrazić obawę, że zaproponowane
      rozwiązanie ma być wstępem dla zaimportowania również takich
      rozwiązań do naszego kraju.

      W tej sytuacji do Ministra Zdrowia skierowane zostało senatorskie
      pismo z zapytaniem:

      1/ Czy faktycznie wprowadzane pod pozorem zabezpieczania praw
      pacjentów rozwiązania mają mieć taki skutek /w telefonicznej
      rozmowie w dniu wczorajszym zostało to potwierdzone przez
      pracowników ministerstwa/.

      2/ Czy od czasu wejścia w życie ustawy o prawach pacjenta służyła
      już ona do procedowania w opisany wyżej sposób.

      Niezależnie od dalszych losów tej sprawy koniecznym będzie w tej
      sytuacji złożenia stosownych propozycji służących temu, by zapisy
      ustawy o planowaniu rodziny nie były dalej wypaczane i rozciągane w
      sposób w istocie sprzeczny z pierwotnym zapisem. Na gruncie prawa
      naturalnego i trwania przy przekonaniu o godności każdego człowieka
      żaden przypadek zabijania dziecka nienarodzonego nie powinien być
      dopuszczalny. Maksimum tego, na co można się zgodzić, to
      niekaralność w niektórych przypadkach. Taki był pierwotny sens
      wyjątków o których mowa w ustawie o planowaniu rodziny. Bardzo wiele
      mówiącym jest fakt, że do całkowitego wypaczenia i radykalnej
      zmiany sensu tych regulacji dąży siła polityczna, której politycy
      bardzo często posługują się argumentem "nieburzenia kompromisu".
      Wygląda na to, że głosiciele "kompromisu" traktują go jedynie
      instrumentalnie, a ich celem jest rozmiękczenie istniejących
      regulacji tak, by również w Polsce, kraju Jana Pawła II, zapanowało
      permisywne ustawodawstwo niszczące społeczeństwa Europy.

      www.kazimierzjaworski.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=179&Itemid=1
      • gaika Re: Czy PO po cichu chce ułatwić aborcję? 18.10.09, 12:16
        kann2 napisał:

        > jedynie na
        > podstawie niepodważalnej decyzji lekarskiej.
        >

        Tak jak do te pory zatem: bez możliwości odwołania. Polska została
        zobowiązana do zmiany tej sytuacji.
        • kann2 Re: Czy PO po cichu chce ułatwić aborcję? 18.10.09, 13:54
          No właśnie. Czy dlatego pan senator protestuje?
          • kora3 no własnie NIE wiadomo dlaczego 18.10.09, 17:05
            ten człowiek protestuje:)
            wyglada na to, ze po prostu lubi ten temat, bo ak konkretnie NIE
            wiadomo, o co mu chofzi i jakie to reale "zagrozenie" ma wprowadzic
            zmiana
            • diabollo Re: no własnie NIE wiadomo dlaczego 18.10.09, 17:11
              kora3 napisała:

              > ten człowiek protestuje:)
              > wyglada na to, ze po prostu lubi ten temat, bo ak konkretnie NIE
              > wiadomo, o co mu chofzi i jakie to reale "zagrozenie" ma wprowadzic
              > zmiana

              Ależ wiadomo dlaczego protestuje.
              Z wiary w zabobon, że podlizywanie się Kościołowi i odgrywanie tzw. "obrońcy
              życia" przyniesie mu profity polityczne.

              Kłaniam się nisko.
              • kora3 Re: no własnie NIE wiadomo dlaczego 18.10.09, 17:20
                diabollo napisał:

                >
                > Ależ wiadomo dlaczego protestuje.
                > Z wiary w zabobon, że podlizywanie się Kościołowi i odgrywanie
                tzw. "obrońcy
                > życia" przyniesie mu profity polityczne.

                a to tak o przeprzystojny :) ja miałam na mysli nie motywy, a
                argumenty - nie sposób sie zorientowcv o co chodzi konkretnie temu
                senstorowo poza nadzieją ,ze te wystepy :) zapewnią mu kolejna
                kadencję:)
                >
                > Kłaniam się nisko.
                • diabollo Re: no własnie NIE wiadomo dlaczego 18.10.09, 17:43
                  kora3 napisała:

                  > diabollo napisał:
                  >
                  > >
                  > > Ależ wiadomo dlaczego protestuje.
                  > > Z wiary w zabobon, że podlizywanie się Kościołowi i odgrywanie
                  > tzw. "obrońcy
                  > > życia" przyniesie mu profity polityczne.
                  >
                  > a to tak o przeprzystojny :) ja miałam na mysli nie motywy, a
                  > argumenty - nie sposób sie zorientowcv o co chodzi konkretnie temu
                  > senstorowo poza nadzieją ,ze te wystepy :) zapewnią mu kolejna
                  > kadencję:)
                  > >
                  > > Kłaniam się nisko.

                  Przepiękna Koro, wiesz jak to jest w komunikacji międzyludzkiej - tylko mniej
                  niż 10% przekazu to werbalna, merytoryczna treść. 90% przekazu jaki odbieramy to
                  sposób w jaki się mówi, pokazywane emocje, pozy, etc.

                  Dlatego naprawdę nie jest takie ważne co ten polityk mówi (i czy to ma jakiś
                  merytoryczny sens). Ważne, że sprzedaje on pewną postawę, przebija się w mediach
                  - daje tzw. "sygnał polityczny do wyborców" (pewnie byśmy nigdy o tym senatorze
                  z PISS nie słyszeli) i liczy na pozytywny skutek w przyszłości jako weteran
                  walki o "życie dzieci nienarodzonych".

                  Dlatego nie doszukasz się merytorycznego sensu jego wypowiedzi - bo go nie ma,
                  nie ono było medialnym "mesidżem" do adresatów.

                  Kłaniam się nisko.
                  • kora3 Re: no własnie NIE wiadomo dlaczego 18.10.09, 18:45
                    :) no, ale mógł chociaż nadac temu jakiś posmak logiki:)
                    • diabollo Re: no własnie NIE wiadomo dlaczego 18.10.09, 19:18
                      kora3 napisała:

                      > :) no, ale mógł chociaż nadac temu jakiś posmak logiki:)

                      U senatora z PISS, przepiękna Koro?

                      Kłaniam się nisko.
                      • kora3 Re: no własnie NIE wiadomo dlaczego 18.10.09, 19:51
                        diabollo napisał:

                        > kora3 napisała:
                        >
                        > > :) no, ale mógł chociaż nadac temu jakiś posmak logiki:)
                        >
                        > U senatora z PISS, przepiękna Koro?
                        >
                        ja znam jednego sensownego POS-uara :)
                        • karafka_do_wina Re: no własnie NIE wiadomo dlaczego 19.10.09, 00:06
                          no i wyszlo, ze aborcja nie bedzie latwiejsza tylko senator sobie elektorat
                          napedza :) a Kann dal sie nabrac ;)

                          • kann2 Re: no własnie NIE wiadomo dlaczego 19.10.09, 13:23
                            Nie dałem się nabrać. Po prostu pan senator dostrzega
                            niebezpieczeństwo dokonywania ważnych rozstrzygnięć, istotnych dla
                            społeczeństwa, bez debaty parlamentarnej i społecznej, w drodze
                            rozporządzenia ministerialnego.
                            • kora3 Re: no własnie NIE wiadomo dlaczego 21.10.09, 07:57
                              kann2 napisał:

                              > Nie dałem się nabrać. Po prostu pan senator dostrzega
                              > niebezpieczeństwo dokonywania ważnych rozstrzygnięć, istotnych dla
                              > społeczeństwa, bez debaty parlamentarnej i społecznej, w drodze
                              > rozporządzenia ministerialnego.

                              pan senator NIE UMIE WSKZAkAC gdzie i jakie niebezpoieczeństwo
                              dostrzega tak konkretnie:)
          • gaika Re: Czy PO po cichu chce ułatwić aborcję? 19.10.09, 00:29
            kann2 napisał:

            > No właśnie. Czy dlatego pan senator protestuje?

            Z podanych przez Ciebie źródeł to nie wynika. Zarzut w obydwu
            dotyczy „jednoinstancyjości”, a wiec sytuacji sprzecznej z
            zaleceniem Trybunału.

            Można domniemywać(z prawdopodobieństwem graniczącym z pewnością), że
            senatorowi chodzi o coś innego niż artykułują źródła.
    • diabollo Akurat w temacie do poczytania... 18.10.09, 17:10
      wyborcza.pl/1,75248,7125691,Czarny_rynek_aborcyjny.html
      • kora3 hmmmm 18.10.09, 17:18
        przede wszystkim , na pewno obejrze film ...
        temat jest mi znany i jesli chodzi o mozliwosc i koszta wykkonania
        aborcji, czy zdobycia pasttlek wczesniporoonych, ewentualnie
        wywołujących poronienie, jako skutek z załozenia uboczny - mam
        takie same informacje zaczerpniete od lekarzy i zainteresowanych.
      • karafka_do_wina Re: Akurat w temacie do poczytania... 19.10.09, 00:09
        "Usuwanie ciąży jest w Polsce równie częste jak w innych krajach, tyle że ukryte
        - organizacje pozarządowe szacują, że nielegalnych zabiegów co roku odbywa się w
        Polsce od 80 do 200 tys. Legalnych aborcji jest w Polsce kilkaset."

        i co tu jeszcze mozna ulatwic???
        • kora3 Re: Akurat w temacie do poczytania... 19.10.09, 08:26
          no np. spowodowsc obniezenie cen mozna. Nikt jeszcze nie wpadł na
          pomysł na razie,zeby sms-ami przychodziły "oferty" - tak w razie
          potrzeby - wiecej nic chyba
          • karafka_do_wina Re: Akurat w temacie do poczytania... 19.10.09, 11:00
            dziwi mnie, ze Fronda ani inne brukowce katolickie nie dra szat nad ogromnym
            pozdziemiem aborcyjnym (chyba, ze przeoczylam to prosze o korekte). jakos wola
            tego pozdziemia nie widziec, a podniecaja sie jedna wypowiedzia Kopacz... dziwne
            jak dla mnie.
            • diabollo Re: Akurat w temacie do poczytania... 19.10.09, 20:51
              karafka_do_wina napisała:

              > dziwi mnie, ze Fronda ani inne brukowce katolickie nie dra szat nad ogromnym
              > pozdziemiem aborcyjnym (chyba, ze przeoczylam to prosze o korekte). jakos wola
              > tego pozdziemia nie widziec, a podniecaja sie jedna wypowiedzia Kopacz... dziwn
              > e
              > jak dla mnie.

              Odpowiedź na ten pozorny paradoks jest już w tekście.
              Z "morderczynie dzieci nienarodzonych" bardzo łatwo potępiać o ile są to
              postacie abstrakcyjne. Kiedy chodzi o naszą własną matkę, ciotkę, babkę,
              siostrę, to już te "morderczynie" przestają być takie oczywiste.

              Jeżeli Kościół uwziąłby i robił presję na polityków aby bezwzględnie się ścigać
              podziemie aborcyjne; policja hurtem do suk zaczęłaby pakować lekarzy i
              pelęgniarki, masowo przesłuchiwać "morderczynie dzieci nienarodzonych" to
              wywołałoby to oburzenie społeczne i mogłoby doprowadzić do liberalizacji
              restrykcyjnego prawa.

              To jest dowód, że "życie nienarodzone" szefostwo Kościóła (tak jak leaderzy
              prawactwa) mają głęboko w... poważaniu.
              A już najmniej interesuje ich minimalizacja tego przecież negatywnego zjawiska
              przez edukację seksualną, promocję antykoncepcji i dostępu do niej, pomoc
              społeczną, pomoc mieszkaniową, itd.

              Musimy pamiętać jakie są priorytety Kościoła w tej grze: chodzi o swoją własną
              uprzywiliowaną pozycję społeczną, stawianie się w roli wyroczni moralnej i
              najwyższego autorytetu. Bo to daje wymierne profity od prestiżowych do
              materialnych.

              A jak pan Bartoś wyjaśnił naprostrzą metodą na bycie "sumieniem narodu" jest
              puste moralizatorstwo, święte oburzenie, wpływanie na deklaracje polityczne i
              prawne rządzących polityków.

              Kłaniam się nisko.
Pełna wersja