Dodaj do ulubionych

Unieważnienie małżeństwa

19.10.09, 15:18
Mam pytanie prawno-kanoniczne.

Czy dzieci z unieważnionego małżeństwa stają się dziećmi nieślubnymi?

1. załóżmy, że para miała tylko ślub kościelny i konkordatu nie ma

2.Załóżmy, że miała cywilny i kościelny - czy dzieci te zostają uznane za
"dzieci wyłącznie ze związku cywilnego"?

Bo rozwód stwierdza, że małżeństwo trwało, ale ustało, niemniej dzieci zostały
poczęte w czasie jego TRWANIA.

A unieważnienie - że NIE TRWAŁO w ogóle.
Obserwuj wątek
    • isma Re: Unieważnienie małżeństwa 19.10.09, 17:39
      Kan. 1061 § 3. Nieważne małżeństwo nazywa się mniemanym, jeśli zostało zawarte w
      dobrej wierze przez jedną przynajmniej ze stron, dopóki obydwie strony nie
      upewnią się o jego nieważności.

      Kan. 1137 - Za dzieci prawego pochodzenia uważa się poczęte lub urodzone z
      małżeństwa ważnego lub mniemanego.
      • maitresse.d.un.francais Re: Unieważnienie małżeństwa 19.10.09, 21:27
        isma napisała:

        > Kan. 1061 § 3. Nieważne małżeństwo nazywa się mniemanym, jeśli zostało zawarte
        > w
        > dobrej wierze przez jedną przynajmniej ze stron, dopóki obydwie strony nie
        > upewnią się o jego nieważności.

        Zaraz. Chodzi mi o sytuację, kiedy już obie strony upewniły się o nieważności.
        • kamfora Re: Unieważnienie małżeństwa 19.10.09, 21:56
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > Zaraz. Chodzi mi o sytuację, kiedy już obie strony upewniły
          > się o nieważności.

          Znaczy: o dzieci poczęte w sytuacji, gdy już obie strony się upewniły o
          nieważności?
              • maitresse.d.un.francais Re: Unieważnienie małżeństwa 21.10.09, 14:54
                anty_klerykal napisał:

                > Liczy się urodzenie czy poczęcie? Przecież dziecko istniało przed urodzeniem, a
                > więc w czasie trwania małżeństwa.

                Nie wchodzę na razie w takie szczegóły, załóżmy dla wygody, że urodzenie.

                Dzieci urodzone, powiedzmy, w 2003, małżeństwo unieważnione np. w 2006. Zawarte
                w 2001.

                • a000000 Re: Unieważnienie małżeństwa 21.10.09, 16:37
                  Z paragrafu kodeksu kanonicznego który Isma przywołała wynika jasno, że dzieci
                  narodzone w czasie trwania małżeństwa mniemanego (czyli później orzeczonego jako
                  nieważne) są dziećmi legalnymi... czyli jak to kiedyś mawiano, z prawego łoża...
                  traktowane są tak, jak dzieci małżeńskie...

                  choć do czego to komu potrzebne dziś to nie wiem... dziecko to dziecko... jakie
                  ma znaczenie status rodziców????? Przecież i tak dziecko genetyczne lub
                  przysposobione dziedziczy....
                  • snajper55 Re: Unieważnienie małżeństwa 07.06.21, 02:24
                    a000000 napisała:

                    > Z paragrafu kodeksu kanonicznego który Isma przywołała wynika jasno, że dzieci
                    > narodzone w czasie trwania małżeństwa mniemanego (czyli później orzeczonego jako
                    > nieważne) są dziećmi legalnymi... czyli jak to kiedyś mawiano, z prawego łoża...
                    > traktowane są tak, jak dzieci małżeńskie...

                    A jak są traktowane takie dzieci? Czym się różni traktowanie dzieci małżeńskich od niemałżeńskich? Jeśli są traktowane tak samo to po co to całe roztrząsanie?

                    S.
                      • snajper55 Re: Unieważnienie małżeństwa 08.06.21, 14:26
                        feelek napisał:

                        > snajpe: ... po co to całe rozstrząsanie?
                        > ..
                        > właśnie: dzieci to dzieci, wszystkie mają takie same prawa: czy ślubne, czy nie
                        > ....

                        Pisząc dokładniej, to teraz mają te same prawa, gdy rewolucja francuska zrobiła już swoje. Kiedyś bękart nie miał takich praw jak dziecko z prawego łoża.

                        S.
                        • feelek Re: Unieważnienie małżeństwa 08.06.21, 19:34
                          Snajper: (...)
                          W moim domu rewolucja francuska nie miała nic do roboty.
                          W ogóle o niej nie słyszano.
                          Jeśli u kogoś dopiero rewolucja nadała dzieciom prawa, które te dzieci mają gdzie indziej od pokoleń, od zawsze ( nawet zwierzęta chronią swe dzieci, potrafią za nie oddać życie, a tu u ludzi tego nie ma?!?) to zostaje tylko współczuć.
                          • snajper55 Re: Unieważnienie małżeństwa 08.06.21, 20:01
                            feelek napisał:

                            > Snajper: (...)
                            > W moim domu rewolucja francuska nie miała nic do roboty.
                            > W ogóle o niej nie słyszano.

                            A słyszałeś coś o tych ludziach, którzy wymyślili cyfry arabskie? A jednak z nich korzystasz, tak jak ze zdobyczy rewolucji francuskiej.

                            > Jeśli u kogoś dopiero rewolucja nadała dzieciom prawa, które te dzieci mają gdz
                            > ie indziej od pokoleń, od zawsze ( nawet zwierzęta chronią swe dzieci, potrafią
                            > za nie oddać życie, a tu u ludzi tego nie ma?!?) to zostaje tylko współczuć.

                            Dzięki rewolucji francuskiej dzieci małżeńskie mają takie same prawa jak dzieci nienależnie. Co według niektórych było sprzeczne z boskim porządkiem.

                            S.
                            • kociak40 Re: Unieważnienie małżeństwa 08.06.21, 22:05
                              "Dzięki rewolucji francuskiej" - snajper55

                              Dzięki Wielkiej Rewolucji Francuskiej skończył się system społeczny
                              ustalony przez samego Boga - feudalizm (tak głosił Kościół).

                              Tak krótka deklaracja WRF to spowodowala :

                              "Każdy człowiek rodzi się wolny, jest równy wobec prawa i ma prawo do szczęścia"
                              • snajper55 Re: Unieważnienie małżeństwa 08.06.21, 22:15
                                kociak40 napisał:

                                > "Dzięki rewolucji francuskiej" - snajper55
                                >
                                > Dzięki Wielkiej Rewolucji Francuskiej skończył się system społeczny
                                > ustalony przez samego Boga - feudalizm (tak głosił Kościół).

                                Przedtem głosił, że niewolnictwo to system ustalony przez samego Boga a każdy uciekający niewolnik podnosi rękę na boży porządek. Święta księga mówi:

                                "Niewolnicy, ze czcią i bojaźnią w prostocie serca bądźcie posłuszni waszym doczesnym panom, jak Chrystusowi, nie służąc tylko dla oka, by ludziom się podobać, lecz jako niewolnicy Chrystusa, który z duszy pełnią wolę Bożą" Ef 6, 5-6.

                                S.
                                • feelek Re: Unieważnienie małżeństwa 09.06.21, 09:52
                                  ... A mnie się wydaje, że jednymi z kilku co myśleli o wolności, godności człowieka byli 2500 - 2000 l. wcześniej niż ta rewolucja: Sokrates, Budda, Konfucjusz i last but not least - Jezus.
                                  ..
                                  To tylko się tak niektórym wydaje, że piewcami wolności byli Wolter, Kartezjusz .... Danton i Robespierre.... No, ci ostatni 2 to takimi piewcami z poderżniętym gardłem, więc : NEIN, danke za taką rewolucję...
                                  • snajper55 Re: Unieważnienie małżeństwa 09.06.21, 22:00
                                    feelek napisał:

                                    > ... A mnie się wydaje, że jednymi z kilku co myśleli o wolności, godności człow
                                    > ieka byli 2500 - 2000 l. wcześniej niż ta rewolucja: Sokrates, Budda, Konfucjus
                                    > z i last but not least - Jezus.

                                    Wielu wcześniej myślało o wolności. Szczególnie ci, którzy tkwili w kajdanach. Jednak mimo ich myślenia nic się nie zmieniało. Dopiero rewolucjoniści francuscy dali radę przełamać ten marazm i chwytliwe hasło "Wolność, równość, braterstwo" zaczęło krążyć po świecie i uwalniać ludzi z łańcuchów.

                                    S.
                                    • feelek Re: Unieważnienie małżeństwa 11.06.21, 17:30
                                      snajper55 napisał:
                                      . Dopiero rewolucjoniści francusc
                                      > y dali radę przełamać ten marazm i chwytliwe hasło "Wolność, równość, braterstw
                                      > o" zaczęło krążyć po świecie i uwalniać ludzi z łańcuchów.
                                      >
                                      > S.
                                      ..
                                      Czy nie z pomocą gilotyny?
                                      • kociak40 Re: Unieważnienie małżeństwa 11.06.21, 17:45

                                        "Czy nie z pomocą gilotyny?" - feelek

                                        W każdej Rewolucji tego typy, są ofiary. Są jej zwolennicy i przeciwnicy,
                                        jedni i drudzy stosują terror, bo wróg jest wszędzie. Trzeba oceniać,
                                        jej skutki dla potomnych. Wielka Rewolucja Francuska zlikwidowała
                                        boski system feudalny i dala wolność ludziom. Nawet my z tego korzystamy.
                                      • snajper55 Re: Unieważnienie małżeństwa 12.06.21, 02:32
                                        feelek napisał:

                                        > snajper55 napisał:
                                        > . Dopiero rewolucjoniści francusc
                                        > > y dali radę przełamać ten marazm i chwytliwe hasło "Wolność, równość, bra
                                        > terstw
                                        > > o" zaczęło krążyć po świecie i uwalniać ludzi z łańcuchów.
                                        > >
                                        > > S.
                                        > ..
                                        > Czy nie z pomocą gilotyny?

                                        Nie. Hasło "Wolność, równość, braterstwo" nie potrzebowało gilotyny. Ani inkwizycji. Ani stosów. To się okazało bardzo chwytliwe hasło.

                                        S.
                                        • feelek Re: Unieważnienie małżeństwa 12.06.21, 12:32
                                          snajper:
                                          "... W czasie Rewolucji Francuskiej hasło: " ...wolność, równość, braterstwo...." nie potrzebowało gilotyny, a tysiące ludzi, w tym i twórcy rewolucji nie zostali ścięci za sprzeciw wobec sposobu wprowadzania tych haseł w życie, a za ....
                                          ...sam jestem ciekaw jak też nasze BUF (Biuro do spraw Ustalania Faktów), nam to wyjaśni.
                                          • snajper55 Re: Unieważnienie małżeństwa 13.06.21, 04:28
                                            feelek napisał:

                                            > snajper:
                                            > "... W czasie Rewolucji Francuskiej hasło: " ...wolność, równość, braterstwo...
                                            > ." nie potrzebowało gilotyny

                                            Tak, hasło "wolność, równość, braterstwo" nie potrzebowało gilotyny w odróżnieniu od religii chrześcijańskiej, której niezbędne były stosy, inkwizycja, mordy, gwałty, rabunki, przekupstwa i wszystkie inne niegodziwości, jakie człowiek jest w stanie wymyślić, aby gnębić bliźniego swego.

                                            > a tysiące ludzi, w tym i twórcy rewolucji nie zos
                                            > tali ścięci za sprzeciw wobec sposobu wprowadzania tych haseł w życie, a za ..

                                            Kolejna brednia. Nie za to byli ścinani. Ty wiesz co to wstyd? Chyba nie, takie brednie wypisując.

                                            S.
    • feelek Re: Unieważnienie małżeństwa 06.06.21, 22:31
      Mam odpowiedź moralno- logiczną:
      ..
      NIE MOŻE BYĆ UNIEWAŻNIENIA MAŁUŻEŃSTWA
      ..
      Może, owszem, być rozwiązanie małużeństwa poprzez akt rozwodu.
      ..
      Dzieci z unieważnionego małużeństwa są unieważnione- przestają istnieć.
    • ta Re: Unieważnienie małżeństwa 05.12.21, 16:50
      Nie występuje „ unieważnienie” małżeństwa sakramentalnego.
      Na wniosek strony lub stron stwierdza się w wyniku procesu przed sądem kościelnym, że małżeństwo było nnieważnie zawarte, więc go wcale nie było. Na okres trwania tej bliskiej relacji osób ukuto określenie
      „ małżeństwo mniemane” - taki fikołek otumaniający na użytek prania sumienia katolika.

      Jeśli ktoś „ mniemał”, że żyje w małżeństwie sakramentalnym, to dzieci poczynał w swoim mniemaniu solidnie po katolicku, więc te dzieci „ mniema się”, że są z łoża prawego.
      Uprzedzając ew. uwagi: moje zdanie - wszystkie dzieci są prawe!

      I tak przy użyciu ludzkich wykrętasów można uznać sakrament małżeństwa, a więc wg KK wzajemną przysięgę małżonków składaną sobie w obecności Boga za niebyłą/ unieważnioną.
      „ Mniemana” przysięga brzmi lepiej, jest milszym plasterkiem dla sumienia i lepiej omamia maluczkich.
      ——-
      A jak z pogrzebem? Która z żon, sakramentalna/nie mniemana, czy cywilna ma być pierwsza przy krzyżu i za trumną?
      Wg wieku, wzrostu?
      Która jest prawa, a która nie, na ceremonii pogrzebu w obrządku KK?

      Ludzie kulturalni sobie w takiej sytuacji oczywiście poradzą, interesuje mnie, czy ksiądz nie ma wówczas dylematów, a jeśli, to jakie?
      • n4rmoorr Re: Unieważnienie małżeństwa 05.12.21, 17:11
        Nie ma jak wykopać stary wątek ,zamiast założyć swój.Nie bój się nie będę Cię hejtował .Gdy zmarł mój teściu to
        teściowa w pierwszej ławce .Ona ze świadków Jehowy.Nigdy nie chodziła do kościoła ,nawet na moim ślubie.Proboszcz bo to on prowadził tę uroczystość ,pod koniec zaczął marudzić ,że niektórzy nie wierzą w Boga i nie są warci drugiej osoby . Ledwo mnie moja była powstrzymała .Po ceromonii ,gdy się przebierał na cmentarz ,wpadłem i mówię niepotrzebnie proboszcz gadał .A on , ona nie jest głębokiej wiary .Wyszedłem ,ale do końca pogrzebu na cmentarzu nie mogłem na niego patrzeć .Teściu nie żyje ,teściowa tak.Ale potrzebuje stałej opieki .
      • feelek Re: Unieważnienie małżeństwa 05.12.21, 17:36
        ta: ...
        ..
        "mniemane" czy niemane?
        ... to małżeństwo?
        ..
        jak się unieważnia 30 lat życia?
        jak się wypada wobec Świata?
        jak się unieważnia wszystkie: wywiadówki, kłótnie z sąsiadem o zbite przez syna szyby?
        " - Ale przecież ci świadkowie nie żyją.
        - Nie zaprzeczy pan chyba, że wydobycie od nich zeznań było rzeczą ... kosztowną"
        [ T. Dołęga Mostowicz: Kariera Nikodema Dyzmy]
        • ta Re: Unieważnienie małżeństwa 05.12.21, 18:25
          Mniemanie, że się miało jest maniem mniemanym :)

          Iluż to mniema, że ma, a nie ma. Słyszałam, że kościelny sąd w tej sprawie może sądzić i wydawać wyrok nie powiadamiając drugiej strony o toczącej się sprawie i wyniku.

          Bardzo łatwo jest ludziom unieważnić nawet 30 lat życia. Gdy jest samozaparcie i swoista motywacja, to jest to tylko sprawa kosztów.
          W rozumieniu tego sakramentu jestem bardziej ortodoksyjna, niż niejeden deklarowany katolik.
          Uznałabym wyłącznie takie przesłanki do uznania małżeństwa sakramentalnego za nieważne zawarte jak niezdolność rozumienia znaczenia ceremonii ( m.inn.ograniczenie poczytalności w czasie jej trwania, choroba psychiczna, upośledzenie umysłowe) lub składanie przysięgi pod przymusem ( groźba, szantaż).

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka