Dodaj do ulubionych

"Zupa" z nienarodzonego dziecka

19.10.09, 16:41
W ziołowych „zupach” przygotowanych z ciał zabitych w wyniku aborcji
dzieci specjalizuje się restauracja w chińskim mieście Canton w
prowincji Guangdong. Lokal zachęca klientów do konsumpcji,
twierdząc, że "potrawa" poprawia ogólny stan zdrowia, a zwłaszcza
zwiększa popęd seksualny.

Zanim ta szokująca wiadomość pojawiła się w prasie, przetoczyła się
przez internet. Południowokoreański dziennik „Seoul Times”
potwierdził te rewelacje wyjątkowo drastycznymi zdjęciami martwego
dziecka przygotowywanego do posiłku.

Ciało dziecka odkaża się alkoholem i przyprawia ziołami. Przybliżona
cena takiej „zupy” to 4 tysiące dolarów. Zjedzenie dzieci zabitych w
późnej ciąży jest przy tym droższe od tych ze środkowego okresu
życia płodowego.

Powód bestialstwa? Taka „zupa” ma poprawiać ogólny stan zdrowia a w
szczególności wydajność seksualną. 62-letni konsument "potrawy"
przyznał w rozmowie z koreańską gazetą, że jest stałym klientem
restauracji, która ją serwuje. Potwierdził, że ziołowa „zupka”
posiada właściwości, o których się mówi. Wskazując na swoją 19-
letnią żonę oświadczył z dumą, że codziennie uprawia z nią seks.

Ten sam sześćdziesięciolatek zaprowadził reportera „Seoul Timesa” do
restauracji, gdzie można zjeść taką „zupę”. Tym razem była
przygotowana z dziewczynki zabitej w piątym miesiącu ciąży. Jej
rodzice, mający już dwie dziewczynki, zdecydowali pozbyć się
trzeciej.

W ubiegłym roku przeprowadzono w Chinach 13 milionów aborcji. Od lat
70-tych XX wieku Chiny konsekwentnie prowadzą tzw. politykę jednego
dziecka, zakazującą posiadania więcej niż jednego potomka.


www.fronda.pl/news/czytaj/zupa_z_nienarodzonego_dziecka_luksusowy_produkt_na_potencje

Barbarzyństwo? Ale czy można znaleźć jakieś argumenty przeciwko?
Skoro to "nie cżłowiek"?
Obserwuj wątek
    • grgkh "Religia" oparta na zaplanowanym mordzie 19.10.09, 17:13
      I masz problem, biedny czytelniku tabloidów.

      > Barbarzyństwo? Ale czy można znaleźć jakieś argumenty przeciwko?
      > Skoro to "nie cżłowiek"?

      No wiesz... wasz bóg zaprojektował barbarzyńską śmierć swego syna (bo to nie
      człowiek), gdyż mu się wydało, że jak popłynie krew, to przekona to takich jak
      Ty do swojej, chorej idei. I odtąd niczemu już nie należy się dziwić. :)
    • diabollo Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 19.10.09, 20:35
      kann2 napisał:


      > Barbarzyństwo? Ale czy można znaleźć jakieś argumenty przeciwko?
      > Skoro to "nie cżłowiek"?

      Nie, czcigodny Kannie, to nie "barbarzyństwo", tylko kaczka dziennikarstwa, o
      ile "doniesienia" Frondy mają cokolwiek wspólnego z dziennikarstwem.

      Kłaniam sie nisko.
      • wkkr Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 19.10.09, 20:41
        diabollo napisał:

        > kann2 napisał:
        >
        >
        > > Barbarzyństwo? Ale czy można znaleźć jakieś argumenty przeciwko?
        > > Skoro to "nie cżłowiek"?
        >
        > Nie, czcigodny Kannie, to nie "barbarzyństwo", tylko kaczka
        dziennikarstwa, o
        > ile "doniesienia" Frondy mają cokolwiek wspólnego z
        dziennikarstwem.
        =====================
        Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
        • chickenshorts Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 19.10.09, 20:59
          wkkr napisał:

          > diabollo napisał:
          >
          > > kann2 napisał:
          > >
          > >
          > > > Barbarzyństwo? Ale czy można znaleźć jakieś argumenty
          przeciwko?
          > > > Skoro to "nie cżłowiek"?
          > >
          > > Nie, czcigodny Kannie, to nie "barbarzyństwo", tylko kaczka
          > dziennikarstwa, o
          > > ile "doniesienia" Frondy mają cokolwiek wspólnego z
          > dziennikarstwem.
          > =====================
          > Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

          Tu mnie naprawdę zdumiałeś! I Twój analityczny umysł (też mnie
          zdumiał)!
          Może wrzuć na początek 'Guangdong, soup, scandal, abortion' w
          Google'a (możesz inne wyrazy i w innej kolejności) i sprawdź.
          Albo próbuj inaczej...
          Ah, czekaj - to Fronda podała źródło? Nie wiem, bo jej nie
          czytam...
          • wkkr Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 19.10.09, 21:03
            chickenshorts napisał:

            > > =====================
            > > Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
            >
            > Tu mnie naprawdę zdumiałeś! I Twój analityczny umysł (też mnie
            > zdumiał)!
            > Może wrzuć na początek 'Guangdong, soup, scandal, abortion' w
            > Google'a (możesz inne wyrazy i w innej kolejności) i sprawdź.
            > Albo próbuj inaczej...
            > Ah, czekaj - to Fronda podała źródło? Nie wiem, bo jej nie
            > czytam...
            ==================================================================
            Twoim zdanie stawianie prostych pytań nie uchodzi....
            Otóż w drodze wyjaśnienia i edukacji:
            - diabollo powinien sam podać źródła
            - nie mam obowiązku czynić tego za niego
            - źródło podał kann - on jest przynajmniej dobrze wychowany.
            • chickenshorts Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 19.10.09, 21:13
              wkkr napisał:

              > Twoim zdanie stawianie prostych pytań nie uchodzi....

              Jak najbardziej uchodzi!

              > Otóż w drodze wyjaśnienia i edukacji:
              > - diabollo powinien sam podać źródła

              Eh? Źródło do czego? Do poważnej prasy informującej świat, że
              Fronda wyssała z palca krwawy nonsens?
              Poważna prasa i świat nie biorą pod uwagę możliwości, że ktoś poza
              kannem czyta Frondę... Nie ma więc źródeł do podania...

              > - nie mam obowiązku czynić tego za niego

              Tu nie ma czego czynić! Ani za siebie ani tym bardziej za innych...

              > - źródło podał kann - on jest przynajmniej dobrze wychowany.

              Cóż, musisz go znać duuużo lepiej!
          • bartosz_kania Bzdura, a kann się podnieca 19.10.09, 21:07
            jedni jedzą zupki z nienarodzonych dzieci na podniesienie potencji, a inni podnoszą potencję wierząc w takie bzdury.
            --
            Problem z niektórymi wierzącymi nie polega na tym, iż mają fałszywe zdanie, lecz że nie mają go wcale
          • marcinlet Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 11:08
            chickenshorts napisał:

            > Tu mnie naprawdę zdumiałeś! I Twój analityczny umysł (też mnie
            > zdumiał)!
            > Może wrzuć na początek 'Guangdong, soup, scandal, abortion' w
            > Google'a (możesz inne wyrazy i w innej kolejności) i sprawdź.
            > Albo próbuj inaczej...
            > Ah, czekaj - to Fronda podała źródło? Nie wiem, bo jej nie
            > czytam...
            Do Wkkr trafiają tylko linki obrazkowe.
          • a000000 Re: a moze po prostu obejrzeec zapodane zdjecia.. 22.10.09, 11:54
            marcinlet napisał:

            > Obejrzyj sobie też sobie zdjęcia latajacych talerzy i duchów.

            nie zawsze to czego nie widzimy - nie istnieje...

            co do duchów: miałam osobiste doświadczenie. Wieczorem, nikogo w pokoju, a do
            drzwi ktoś trzy razy głuchym dźwiękiem załomotał.... rano przyszła wiadomość o
            śmierci dziadka...
            a drugi - to moja mama i bratowa... SŁYSZAŁY jak kluczami ktoś otworzył drzwi
            wejściowe i słyszały kroki do pokoju.... sądziły, że to mój tato... mama
            pobiegła zobaczyć, czy nie chory, bo nigdy się tak nie zachowywał... a tam nie
            było nikogo!!!
            Znam opowieść dalszych krewnych i znajomych - ale nie mogę zapewnić o ich
            prawdomówności... co do matki mam tą pewność...

            Co do latających talerzy - uczucia mam ambiwalentne... bo z jednej strony dobrze
            by było nie być samotnym we wszechświecie... ale z drugiej strony - tacy mogą
            być agresywni... Więc nie wiem, czy chcę...

            --
            Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem
            pokona doświadczeniem.
      • maria421 Re: i do jakich wniosków mamy dojść? 19.10.09, 22:37
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > bo posty kanna są jak artykuły w prasie - niby obiektywnie opisują i zostawiają
        > czytelnikowi pole do myślenia, ale w ten sposób, że czytelnik ma dojść do
        > założonych przez daną gazetę wniosków.

        Uwazasz ze taka wiadomosc daje mozliwosci roznych wnioskow? Wiecej niz jednego?
        >
        • grgkh Komunia w postaci zupy? 20.10.09, 00:17
          maria421 napisała:

          > Uwazasz ze taka wiadomosc daje mozliwosci roznych wnioskow?
          > Wiecej niz jednego?

          Mam propozycję: Amatorami zupki z trupka są nawiedzeni fanatycy
          religii, która im za to obiecuje sakramentale zbawienie. Czyż to nie
          przypomina pewnego, znanego nam rytuału?
    • maria421 Przerazajacy kanibalizm 19.10.09, 22:36
      Diabollo, popatrz na zdjecia, tak wyglada ta "zygota" o ktorej zawsze piszesz
      wysmiewajac przeciwnikow aborcji jako zacofancow.

      A Kochanica tym razem lepiej by zrobila gdyby przejrzala linki zanim je oceni.
        • wkkr Re: Mowy nie ma! 20.10.09, 21:32
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > Do żadnego linka nie zaglądam, kann napisał, że zdjęcia
          przerażające, a ja mam
          > słabsze nerwy niż ogół populacji. Oraz i bez tego dość nerwic.
          ==================================================================
          Niedawno oglądałem autentyczne zdjęcia z pożarów na youtube.
          Najgorsza rzecz jaką tam widzialem to gość który nie wytrzymał ognia
          i wyskoczył z 5-6 pietra mimo że strażacy już rozkładali drabinę...
          To było jakieś 2tygodnie temu a wciąż nie daje mi to spokoju.....
      • diabollo Re: Przerazajacy kanibalizm 20.10.09, 08:04
        maria421 napisała:

        > Diabollo, popatrz na zdjecia, tak wyglada ta "zygota" o ktorej zawsze piszesz
        > wysmiewajac przeciwnikow aborcji jako zacofancow.
        >
        > A Kochanica tym razem lepiej by zrobila gdyby przejrzala linki zanim je oceni.


        Na zdjęciach, czcigodna Mario, mamy pięciomiesięczny płód, a nie fazę zarodkową,
        w której w naszej części świata najczęściej dokonuje się przerywań ciąży.

        Nie znam się na prawie chińskim, ale wydaje mi się, że przerywanie tak
        zaawansowanej ciąży też tam jest nielegalne.
        Choć oczywiście, jeżeli ciąża zagraża życiu matki, to w każdym momencie, nawet
        porodu, ratuje się matkę a nie płód, stąd mogą pochodzić zdjęcia takich szczątków.

        Dlaczego w kwestii przerywania ciąży musicie zawsze kłamać? (pytanie nie tylko
        do czcigodnej Marii, ale do wszystkich fanatyków katolickich).

        Poza tym kaczka dziennikarska polega na tym, że w Chinach serwuje się płody z
        dzieci (jak widać bzdury o serwowaniu mózgu ciąlge żywej małpy, która siedzi pod
        stołem i ma otwartą czaskę już w tabloidach się przejadły).
        Akurat Chiny trochę znam i wiem, że żyja tam zwykli ludzie tacy jak my, a nie
        kanibale.

        Patologie zdarzają się wszędzie.
        Coś mi jednak mówi, że uznalibyście za kaczkę dziennikarską doniesienia
        koreańskiego brukowca o tym, że w Polsce marynuje się w beczkach nie płody, ale
        dzieci jak najbardziej urodzone, dokładnie po kilka na beczkę.

        Kłaniam się nisko.
        • maria421 Re: Przerazajacy kanibalizm 20.10.09, 09:36
          Diabollo, ciesze sie ze wreszcie dostrzegles plod.
          Zauwaz jeszcze ze usuwania ciazy nie dokonuje sie w fazie zarodkowej, ktora trwa
          zaledwie do 8 tygodnia, podczas gdy aborcje dokonuje sie zazwyczaj do 12 tygodnia.

        • a000000 Re: Przerazajacy kanibalizm 20.10.09, 12:20
          diabollo napisał:

          jak widać bzdury o serwowaniu mózgu ciąlge żywej małpy, która siedzi pod
          > stołem i ma otwartą czaskę

          nie ciągle żywej, bo po odcięciu czubka głowy małpa najwyraźniej umiera...
          koleżanka była w Singapurze i twierdzi, że to widziała... nie ma tendencji do
          zmyślania... opowiadała, że wnieśli w klatce taką małpeczkę a kacyk w turbanie
          własnoręcznie maczetą uciął jej czubek głowy i zeżarł mózg.... okropieństwo!!!

          Być może - kiedyś stosowano takie metody do naprawy potencji... dziś jest sposób
          łatwy i tani - wiagra... więc po co aż tyle płacić za coś, co jest moralnie
          wieloznaczne... trudno mi uwierzyć w tą zupę z człowieka... no ale Chiny to kraj
          zaskakujący - tam się je żywe robaki...

          Diabolciu, zaprawdę, powiadam Ci.... nie znasz Chin... znasz tylko miejsca
          ucywilizowane...gdzie wolno białasom z Europy przebywać...


          --
          Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem
          pokona doświadczeniem.
          • diabollo Re: Przerazajacy kanibalizm 20.10.09, 17:31
            a000000 napisała:

            > diabollo napisał:
            >
            > jak widać bzdury o serwowaniu mózgu ciąlge żywej małpy, która siedzi pod
            > > stołem i ma otwartą czaskę
            >
            > nie ciągle żywej, bo po odcięciu czubka głowy małpa najwyraźniej umiera...
            > koleżanka była w Singapurze i twierdzi, że to widziała... nie ma tendencji do
            > zmyślania... opowiadała, że wnieśli w klatce taką małpeczkę a kacyk w turbanie
            > własnoręcznie maczetą uciął jej czubek głowy i zeżarł mózg.... okropieństwo!!!
            >
            > Być może - kiedyś stosowano takie metody do naprawy potencji... dziś jest sposó
            > b
            > łatwy i tani - wiagra... więc po co aż tyle płacić za coś, co jest moralnie
            > wieloznaczne... trudno mi uwierzyć w tą zupę z człowieka... no ale Chiny to kra
            > j
            > zaskakujący - tam się je żywe robaki...
            >
            > Diabolciu, zaprawdę, powiadam Ci.... nie znasz Chin... znasz tylko miejsca
            > ucywilizowane...gdzie wolno białasom z Europy przebywać...

            Czcigodna A000000,

            najprawdopodobniej Twoja przyjaciółka naoglądała się któreś częśći "Poszukiwaczy
            Zaginionej Arki".
            W ciągu ostatniej dekady byłem w Singapurze z pięć czy sześć razy, i zaprawdę
            powiadam Ci, to dużo bogatsze i nowocześniejsze miasto niż dajmy na to Warszawa,
            i w restauracjach nie serwują tam żywych małp.

            A nawet gdyby znalazł się amator, to i tak od dawna w całej Południowej Azji
            wyżeranie mógzgów małpom jest surowo zabronione ze względów epidemiologicznych,
            a przede wszystkim ze wzgledu na BSE.

            Kłaniam się nisko.
        • isma Chinczyki trzymaja sie mocno... 20.10.09, 23:02
          diabollo napisał:

          >
          > Nie znam się na prawie chińskim, ale wydaje mi się, że przerywanie tak
          > zaawansowanej ciąży też tam jest nielegalne.


          Jak to Ty masz zwyczaj pisac? Dlaczego w kwestii [rzerywania ciazy musicie
          zawsze klamac?

          Nie znasz sie, fakt. Nie tylko na prawie chinskim zreszta.

          Pierwsza z brzegu informacja o tym, ze prawo chinskie nie ustala granicy wieku
          dla aborcji (Associated Press to chyba wiarygodne zrodlo, nie musze linkowac
          chinskich ustaw w oryginalnej wersji jezykowej, prawda? Bo Ty oczywiscie biegle
          mowisz po chinsku?)

          www.msnbc.msn.com/id/30155400/

          Aborcje sa wykonywane w Chinach, rowniez wbrew woli kobiet, w szostym, siodmym
          czy osmym miesiacu.
          Zrodlo - raport Departamentu Stanu USA, dla ulatwienia po polsku, str. 11:

          www.hfhrpol.waw.pl/Tybet/pdf/Dep_Chiny.pdf
          No i Tybetanskie Centrum Praw Czlowieka i Demokracji tez klamie o tych poznych
          aborcjach.

          www.webfabrika.com.pl/tybet/steryl.htm
          >
          > Poza tym kaczka dziennikarska polega na tym, że w Chinach serwuje się płody z
          > dzieci (jak widać bzdury o serwowaniu mózgu ciąlge żywej małpy, która siedzi po
          > d
          > stołem i ma otwartą czaskę już w tabloidach się przejadły).

          No, coz. Zapewne uchodzcy z Chin, autorzy paru nagradzanych ksiazek, wiedza o
          tym mniej niz Ty, i musza sie dopiero, prostaczkowie, "uwiarygodniac"...

          > Akurat Chiny trochę znam i wiem, że żyja tam zwykli ludzie tacy jak my, a nie
          > kanibale.
          >

          O, tak, tak. Zwykli ludzie, najzwyklejsi. Usmiechnieci tacy.
          Polecam strone organizacji monitorujacej laogai, a takze inne przypadki
          bestialstwa w Chinach:

          database.laogai.org/news/index.php
          > Patologie zdarzają się wszędzie.

          O, tak. Na przyklad gdzie mianowicie "wszedzie" wladze lokalne wylapuja ciezarne
          i woza ciupasem na aborcje do szpitali, zeby polityka demograficzna w regionie
          byla prawidlowa (a amerykanscy kongresmeni i dyplomaci daja sie na te miejskie
          legendy nabierac)?

          www.rfa.org/english/news/uyghur/release-11182008110804.html

          > Coś mi jednak mówi, że uznalibyście za kaczkę dziennikarską doniesienia
          > koreańskiego brukowca o tym, że w Polsce marynuje się w beczkach nie płody, ale
          > dzieci jak najbardziej urodzone, dokładnie po kilka na beczkę.
          >

          Nie mam problemu ani z ocena moralna ani prawna przypadku "marynowania dzieci w
          beczce", jak to luzacko okresliles - jest to ohydna zbrodnia, ktorej sprawcy
          powinni byc ukarani.

          A co Ty wobec tego powiesz o konsumpcji plodow, jesli łaska?


          --
          Is.
          • diabollo Re: Chinczyki trzymaja sie mocno... 21.10.09, 01:02
            Czcigodna Ismo,

            Napisałem wyraźnie, że nie znam się na chińskim prawodastwie w kwestii do
            jakiego czasu można przerywać ciąże.
            Spekulowałem, że przerywanie zaawansowanych ciąż jest nie legalne.
            Myliłem się.

            Na podstawie linku z MSNBS za AP można przeczytać:
            "Many countries ban abortion after 12 or sometimes 24 weeks of pregnancy unless
            the mother's life is at risk. China's laws do not expressly prohibit or even
            define late-term termination."

            Nie wiem co to znaczy "China's laws do not EXPRESSLY prohibit", ale z pewnością
            się myliłem, choć to prawo najwyraźniej jednak coś zakazuje.

            Oczywiście nieprawdą jest co piszesz, cytuję:
            "O, tak. Na przyklad gdzie mianowicie "wszedzie" wladze lokalne wylapuja
            ciezarne i woza ciupasem na aborcje do szpitali, zeby polityka demograficzna w
            regionie byla prawidlowa (a amerykanscy kongresmeni i dyplomaci daja sie na te
            miejskie legendy nabierac)?"

            Wstrętni są ci Chińcycy, ale nawet w linkowanym przez Ciebie raporcie
            Departamentu Stanu USA jest wyraźnie napisane, że rząd nie upoważnia urzędników
            do stosowania przemocy w celu aborcji lub sterylizacji, zdarzają się jednak na
            prowincji takie PRYPADKI.

            Nigdy nie broniłem autorytarnego reżimu w Chinach i jego środków w prowadzonej
            polityce demograficznej (której co do celów chyba nawet Ty nie masz wątpliwości?)
            Według likowanego raportu przepisy chińskie wyraźnie też zakazują aborcji ze
            względu na płeć, a nawet ze względu na preferowanie chłopców zakazuje się badań
            USG.

            Łatwo też sądzić postawy tych ludzi żyjących na wsi w epoce żelaza, którzy muszą
            przeżyć, kiedy się siedzi w ciepłym mieszkaniu w Europie i z pełną lodówką. W
            dodatku tam kulturowo dzieci utrzymują starych rodziców, więc inwestycja w syna
            jest lepszym zabezpieczeniem na stare lata, niż córka, która wyjdzie za męża,
            który będzie się martwił o swoich rodziców. Na ich miejscu kombinowałabyś tak samo.

            Chiny to dużo większy kraj niż cała Europa razem wzięta. Każda prowincja jest
            większa niż nie jeden spory kraj Europejski.
            Z 65% całej populacji (mieszkajacej na wsi) w ogóle nie jest włączona w obieg
            ekonomiczny ani cywilizacyjny.

            To nie są takie proste sprawy do ocen, jak to się wydaje rumianym i przejedzonym
            Europejczykom czy Amerykanom.

            Ale w tym wątku rozmawialiśmy o kaczce dziennikarskiej, która mówi, że Chińczycy
            to kanibale i u nich w restauracjach zachwalane są i serwowane zupy z płodów
            ludzkich, co jest zwyczajnie idiotyzmem.

            Tematem nie było wnikanie w to, czy reżim chiński jest zbrodniczo zły czy tylko
            trochę zły, i czy w ogóle jakikolwiek inny reżim takiego kraju z takimi
            problemami mógłby być lepszy.
            Jak już jesteśmy przy ocenach, to moim zdaniem każdy reżim to kurwa,
            chiński-autorytarny to może jeszcze gorsza kurwa niż inne (choc jak to
            prównywać?), ale napewno nie jest to w cale taki głupi reżim.

            Drugą kwestią wynikającą z tego wątku, była oczywista paralela tych zup z płodów
            do naszego ustawodastwa i praktyki przerywania ciąży w Polsce. Co jest już nawet
            nie idiotyzmem, lecz zwykłą próbą kłamstwa.

            Kłaniam się nisko.
    • kann2 Szkoda... 19.10.09, 22:48
      ...że nikt z osób, które na tym forum potrafią znaleźć tyle
      argumentów na usprawiedliwienie aborcji, nie pokusił się do
      udzielenia odpowiedzi na moje pytania. Może postawię ich jeszcze
      kilka - a nuż kogoś skłonią do refleksji, i wyciągnięcia wniosków
      (pamiętając, że wnioskowanie to czynność umysłowa stanowiąca domenę
      ludzi myslących).

      Czy taki "posiłek" jest etycznie dopuszczalny? Także dla
      niekatolików? Czy naprawdę można go nazwać kanibalizmem?
    • gaika Ta sama historia 20.10.09, 00:31
      (i jej podobna) krąży od 1995 roku. Źródła tabloidzkie oraz blogi
      proliferskie cytują się nawzajem, natomiast tekstu źródłowego się
      nie uświadczy.
      Od kilkunastu lat nie udało się nikomu tych wieści zweryfikować. I
      dopóki się nie uda, oburzenie warto zwrócić raczej ku politycznym
      cwaniakom, którzy przed niczym się nie cofną...

      urbanlegends.about.com/gi/dynamic/offsite.htm?
      site=http://www.jesus21.com/poppydixon/sex/chinese%5Feating%
      5Ffetuses.html

      www.snopes.com/horrors/cannibal/fetus.asp
        • stephen_s Re: Ta sama historia 20.10.09, 10:51
          > A Twoje linki, Gaiko, sa tak samo wiarygodne jak te zamieszczone przez Kanna.

          No, akurat Snopes to bardzo porządna strona zajmująca się weryfikowaniem
          wszelkich "urban legends". I, w przeciwieństwie do Frondy, nie zaangażowana
          ideologicznie - co czyni ją w tym wypadku bardziej wiarygodną.

          --
          Bazgroły na poddaszu - mój blog
          (aktualnie w zawieszeniu)
              • a000000 Re: Ta sama historia 20.10.09, 12:24
                stephen_s napisał:

                > Wiesz, zdjęcia też nie są dowodem. Parę lat temu po sieci krązyły zdjęcia
                "kotów bonsai"...


                Albo wampir Rydzyk (bo bez cienia) obok własnego maybacha....

                Czy szereg zakonnic trzymających karabiny tak, jak się trzyma skrzypce i smyczki...

                W czasach obecnych nie zdziwi mnie żadna fotografia....

                --
                Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem
                pokona doświadczeniem.
            • gaika Re: Ta sama historia 20.10.09, 19:43
              maria421 napisała:

              > Kann podal dwa linki, jeden z drastycznymi zdjeciami.

              A w linku mamy to:

              „An Email report received by The Seoul Times”

              Autor-zero, możliwość weryfikacji-zero.
        • stephen_s Re: Ta sama historia 20.10.09, 10:56
          > A Twoje linki, Gaiko, sa tak samo wiarygodne jak te zamieszczone przez Kanna.

          No, różnica jest taka, że Fronda od dawna jest silnie zaangażowana ideologicznie
          - natomiast Snopes to strona zajmująca się analizowaniem "urban legends". W tej
          sprawie więc, myślę, są jednak bardziej obiektywni.

          --
          Bazgroły na poddaszu - mój blog
          (aktualnie w zawieszeniu)
          • kann2 Re: Ta sama historia 20.10.09, 13:00
            Tyle że Fronda podała uczciwie, iż wiadomość podaje za gazetą "The
            Seoul Times", a ja podałem link do tego artykułu. Czy Koreańczycy
            także są silnie ideologicznie zaangażowani?
            • gaika Re: Ta sama historia 20.10.09, 19:40
              kann2 napisał:

              > Tyle że Fronda podała uczciwie, iż wiadomość podaje za gazetą "The
              > Seoul Times", a ja podałem link do tego artykułu. Czy Koreańczycy
              > także są silnie ideologicznie zaangażowani?

              Jedni traktują takie artykuły jako metodę na przetrwanie marnej
              gazety(konkurencja nie śpi), inni wykorzystują dla politycznych
              celów.
              W 1995 Gilley, pismak tabloidzki(dziś autor książek i profesor,
              który nabrał wody w usta w sprawie swojej piśmienniczej przeszłości)
              przepisał z tabloidu tę historię do jakiejś anglojęzycznej wersji
              kolejnego tabloidu i sprawa zaczęła żyć swoim życiem- wraca co jakiś
              czas podtrzymywana płomiennym ogniem fanatyzmu(względnie sensacji).

              Póki nie uda się zweryfikować pozytywnie tych historii, uznaję za
              prawdziwie chore sięganie do takich metod w walce ideologicznej.

              Rozmowa z pisarzem nie weryfikuje tej historii.
        • gaika Re: Ta sama historia 20.10.09, 19:49
          maria421 napisała:

          > A Twoje linki, Gaiko, sa tak samo wiarygodne jak te zamieszczone
          przez Kanna.

          Jeśli tak samo wiarygodne, to dlaczego ekscytujesz się takim
          picem na wodę?

          Nie ma oryginalnego źródła, nie ma potwierdzenia pierwotnych
          autorów, ani niczyjej pozytywnej weryfikacji tych wieści. Nie ma
          miejsc, ani osób. Te same zdjęcia oraz lekko skorygowana treść
          brykają po internecie od 15 lat w formie broni ideologicznej(He
          pointed to his second wife next to him. She is 19 years old. The 62-
          year-old man testified that they have sex everyday -ten fragment z
          linku Kanna pojawia się lata wstecz- a para wciąż młoda -pewnie
          dzięki zupie).

          Jeżeli, Twoim zdaniem, treści nie są sfabrykowane, to powinnaś z
          łatwością móc je zweryfikować.
      • chickenshorts Jerry z Berlina 20.10.09, 08:38
        jurek_z_berlina napisał:

        > ...przeprosic Kanna za posadzanie go o rozpowszechnianie bzdur?
        >
        > No, diabollo, moze zrobisz poczatek? Po kurczychmajtkach i innych
        reinkarnacjac
        > h
        > lysych jajek i jego gorylach z tego innego forum o Kosciele takich
        przeprosin
        > sie raczej nie ma co spodziewac...
        >
        > Pozdrawiam

        A za co niby mam kanna przepraszać?

        Jedyne co mogę dodać do tego, co napisałem to to, że kann pewnie
        jest współtwórcą Frondy i podrzuca nam tu jej czeresieńki w ramach
        auto-promocji. Kann to taki skrót od kannalia...

        • omat_koboska Re: Jerry z Berlina 20.10.09, 09:02
          >Kann to taki skrót od kannalia...

          i kannibal

          --
          Jestem bezbożnym szczurem i psem - wg Pieronka.....Po kolejnym rzuconym oszczerstwie Azero przyznała: jestem chamska i grzeszna...Wg Marii nie da się molestować nastolatki w samolocie. A księdzu się udało! Cud czy wstawiennictwo ducha św.? I takie proste pytanko: czy można siłą, groźbą bądź szantażem przymuszać dziecko do praktyk religijnych własnej religii, gdy dziecko: a) ma <14 lat b) ma >14 lat ale nie jest bierzmowane c) jest po bierzmowaniu
      • maria421 Re: to jest ściema 20.10.09, 10:07
        janek_hus napisał:

        > podobnych doniesień i dementi jest sporo w sieci
        > nie wierzcie we wszsytko co jest w sieci, bo to bez sensu
        > trochę krytycznego podejścia!

        A moze po prostu to jest tak straszne ze az niewiarygodne?
        • janek_hus Re: to jest ściema 20.10.09, 10:22
          niewiarygodne jest to, że ludzie się dają nabierać na takie ściemy
          www.snopes.com/horrors/cannibal/fetus.asp
          powyższy link nie dotyczy tej sprawy ale identycznych przypadków z przeszłości
          • lynx.rufus Re: to jest ściema 20.10.09, 10:26
            janek_hus napisał:

            > niewiarygodne jest to, że ludzie się dają nabierać na takie ściemy
            > www.snopes.com/horrors/cannibal/fetus.asp
            > powyższy link nie dotyczy tej sprawy ale identycznych przypadków z przeszłości

            Metodologicznie robisz dokładnie to, co krytykujesz: opierasz się na
            internetowych źródłach w celu dowiedzenia pewnej tezy...

            gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
            • stephen_s Re: to jest ściema 20.10.09, 10:53
              Tak, ale różnica jest taka, że Snopes to niezaangażowana ideologicznie strona od
              lat badająca wiarygodność "urban legends". Z tego, co wiem, są rzetelni.

              --
              Bazgroły na poddaszu - mój blog
              (aktualnie w zawieszeniu)
              • lynx.rufus Re: to jest ściema 20.10.09, 11:03
                stephen_s napisał:

                > Tak, ale różnica jest taka, że Snopes to niezaangażowana ideologicznie strona o
                > d
                > lat badająca wiarygodność "urban legends". Z tego, co wiem, są rzetelni.

                Przypominam, sam myślę, że ta informacja nie jest prawdziwa, ale wiarogodnego
                _dowodu_ nikt tu nie przedstawił, więc nikt nie może powiedzieć, że _wie_ jaka
                jest prawda. A już tym bardziej, zarzucać łatwowierność, szczególnie że dość
                często spotykam się tu z powoływaniem się na GW czy inne postępowe autorytety
                bez jednoczesnego zastrzeżenia, że "oczywiście oni są zaangażowani, więc biorę
                to wszystko w nawias".

                I na koniec pozostaje pytanie Kanna: na jakiej niby zasadzie należałoby odrzucić
                z oburzeniem takie wydarzenie, skoro aborjca to nie zabójstwo, a płód to nie
                człowiek?

                gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
              • kann2 Re: to jest ściema 20.10.09, 15:15
                Niezzangażowany ideologicznie "Dziennik. Gazeta Prawna":

                Horror! W Chinach robią zupę z płodów

                Skandal! Szok! Dramat! Jeśli to prawda, to brakuje określeń na to,
                co robi jedna z chińskich restauracji w Kantonie. Według
                koreańskiego dziennika "Seoul Times" przygotowuje się tam zupę z
                poaborcyjnych płodów. Restauracja cieszy się wielkim powodzeniem,
                zwłaszcza wśród starszych klientów.

                Dlaczego? Zdaniem "Seoul Times" panowie wierzą, że zupa z dzieci
                jest dobra dla zdrowia i wzmaga potencję. Klientów podobno nie
                brakuje mimo, że ten szokujący "przysmak" może kosztować nawet 4
                tysiące dolarów.

                Jak podaje koreański dziennik, Kanton to nie jedyne miejsce, w
                którym w tak makabryczny sposób wykorzystuje się martwe płody.

                Według gazety można je także nabyć na Tajwanie za 70 dolarów i tam
                są one uznawane za "delikates" na grilla.

                www.dziennik.pl/swiat/article461303/Horror_W_Chinach_robia_zupe_z_plodow.html
    • lynx.rufus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 10:17
      No, trudno powiedzieć, czy to prawda. Ja bym się skłaniał do wersji, że nie.
      Bawi natomiast (no cóż, świat chce się bawić, więc go zabawiajmy) reakcja
      forumowych ateistów. Od dzikiego ataku na Kanna po plucie na wiarę. Wyczuwam
      nieczyste sumienie, które odzywa się na zasadzie nożyc na stole. Oj ateiści,
      ateiści, kiedy zrozumiecie, że czego byście tu nie napisali, i tak najwięcej
      napiszecie o sobie...

      gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
        • maria421 Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 10:31
          janek_hus napisał:

          > zauważmy jednak kto głównie wierzy w tą zupę z dzieci
          > Kann i Maria
          > osoby w wieku podeszłym mają tendencję do bycia łatwowiernym

          Janku, a moge zapytac skad Ty znasz moj wiek?
          Nie mielismy przeciez przyjemnosci wczesnej ze soba rozmawiac.
        • lynx.rufus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 10:32
          janek_hus napisał:

          > zauważmy jednak kto głównie wierzy w tą zupę z dzieci
          > Kann i Maria
          > osoby w wieku podeszłym mają tendencję do bycia łatwowiernym

          ??? Pomijając grubiaństwo uwagi na temat Marii i Kanna, to przypisywanie braku
          naiwności łatwowierności osobom młodym zakrawa na zupełny brak rozeznania. Sam
          zresztą powołujesz się tu na różne strony, które nie mogą się chyba pochwalić
          żadnym certyfikatem wiarogodności, i wierzysz im bez zastrzeżeń.

          gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
          • janek_hus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 11:20
            Masz rację, ludzie młodzi też bywają naiwni.
            Może to ja jestem naiwny nie wierząc, że ktoś gotuje zupy z 5miesięcznych płodów?
            Ale to taki sam kaliber, że hostia zmieniła się w serce w stanie agonalnym.
            Nie wierzę w takie "zdarzenia".
            • lynx.rufus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 12:33
              janek_hus napisał:

              > Masz rację, ludzie młodzi też bywają naiwni.
              > Może to ja jestem naiwny nie wierząc, że ktoś gotuje zupy z 5miesięcznych płodó
              > w?
              > Ale to taki sam kaliber, że hostia zmieniła się w serce w stanie agonalnym.
              > Nie wierzę w takie "zdarzenia".

              Ależ skąd, to zupełnie inny kaliber. O Auschwitz słyszałeś?

              gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                • lynx.rufus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 12:56
                  janek_hus napisał:

                  > Dla mnie to ten sam, jeśli chodzi o wiarygodność.
                  >
                  > Auschwitz to dobry przykład. Ale ja i tak nie wierzę w zupki aborcyjne. Zresztą
                  > sam piszesz, że w to nie wierzysz.

                  Dobry przykład na co? Historię niewiarygodną, która nie miała miejsca?

                  To raz, a dwa - ile razy to na forum różni ateiści podsuwali jakieś niewiadomego
                  pochodzenia zdjęcia mające dowodzić związków Kościoła z nazizmem? Ile razy
                  zarzucali papieżowi Piusowi XII współpracę z Hitlerem? Czytałem nie raz jakieś
                  bzdurne rzekome cytaty czy to dotyczące kobiet, czy - jak pamiętam - np.
                  przebiegu soboru w Nicei w 325 roku. I tak dalej, i tym podobne. I Wy to
                  wszystko łykacie.

                  gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                    • lynx.rufus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 12:34
                      janek_hus napisał:

                      > > Dobry przykład na co? Historię niewiarygodną, która nie miała miejsca?
                      >
                      > która miała.
                      >
                      > A to co przy okazji wywiadu z Życińskim znalazłem to też bzdury? O to chodzi:
                      >
                      > www.ceneo.pl/162633s

                      Pewnie nie, nie takie rzeczy się działy. Jak dla mnie, to przetrwanie Kościoła
                      mimo takich skandali powinno dawać do myślenia, ale już tam ateiści niech sobie
                      myślą o czym chcą.

                      Nie zmienia to faktu, że nie wiem, po co o tym tu piszesz? Żeby pokazać, że nie
                      jesteś łatwowierny? Że jesteś? Obawiam się, że trochę się pogubiłem w Twoim
                      pogubieniu.

                      gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
      • chickenshorts Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 11:08
        lynx.rufus napisał:

        > No, trudno powiedzieć, czy to prawda. Ja bym się skłaniał do
        wersji, że nie.
        > Bawi natomiast (no cóż, świat chce się bawić, więc go zabawiajmy)
        reakcja
        > forumowych ateistów. Od dzikiego ataku na Kanna po plucie na
        wiarę. Wyczuwam
        > nieczyste sumienie, które odzywa się na zasadzie nożyc na stole.
        Oj ateiści,
        > ateiści, kiedy zrozumiecie, że czego byście tu nie napisali, i tak
        najwięcej
        > napiszecie o sobie...
        >
        > gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus

        A na temat kannowych metod wyłudzania emocjonalnych wzejściówek nie
        masz nic penetrującego do rzeknięcia?
        Jeśli nie, to czemu nie?
        Jako teiści, jesteście tą lepszą częścią ludzkości... Czy tego typu
        metody (i cała motywacja za nimi stojąca) nie powinna - jak już
        wspomniała gaika - przyciągać oburzenia?
    • kann2 Drugie źródło 20.10.09, 14:43
      Od wielce życzliwej mi osoby otrzymałem wsparcie w postaci linka:

      www.wprost.pl/ar/135520/Laser/
      Pekiński Matrix
      Rozmowa z MA JIANEM, chińskim dysydentem, pisarzem, autorem
      powieści „Czerwony pył”.

      „Wprost": – „Czerwony pył" szokuje niektórymi zachowaniami
      Chińczyków, np. opisem przyrządzania pierożków z nadzieniem z
      ludzkiej pępowiny. Czym to tłumaczyć?

      – Nie da się ukryć, że kultura chińska jest do pewnego stopnia
      nacechowana agresją. Na przykład w regionie autonomicznym Kuangsi
      przez wieki dochodziło do aktów kanibalizmu. Ludożerstwo zdarzało
      się podczas Wielkiego Skoku – na niespotykaną skalę: w ciągu pół
      roku zostało zjedzonych prawie 4 tys. osób. Chińczycy mocno wierzą w
      leczniczą moc spożywania – konsumują np. świeżo wyklute pisklęta,
      uważając, że to wzmocni ich siły witalne. W różnych okresach
      historycznych w tym samym celu jadano zupę z ludzkiego płodu. To, że
      nastąpił powrót do tych praktyk, wiąże się już z działaniami
      komunistów, m.in. polityką jednego dziecka. Jak wiadomo, szczególnie
      źle widziane są dziewczynki. Kiedy więc podczas badania USG okazuje
      się, że kobieta urodzi dziewczynkę, dokonuje się aborcji.
      Pozostające po tym martwe płody zaczęto wykorzystywać w celach
      kulinarnych. Powstał wręcz rynek płodów – niedawno zatrzymano
      samochód, w którym w czarnych workach znaleziono 26 płodów
      dziewczynek. Wieziono je na handel, tak jak się wiezie kurczaki.

      To już mamy dwa niezależne źródła.

      To jak będzie z tymi przeprosinami?

      Może zatem ponowię postawione wyżej pytania: Czy takie zachowanie
      jest naganne, a jeśli tak, to dlaczego? Czy spożywanie ludzkich
      płodów można nazwac kanibalizmem? Jeśli tak, to dlaczego? Jaka winna
      być etyczna ocena takich praktyk?
          • wkkr Re: Nie doczekasz się przeprosin 20.10.09, 16:39
            kann2 napisał:

            > Też sobie nie robię na nie większych nadziei. Ale może choć ktoś
            > pokusi się odpowiedzieć na pytania.
            =========================================
            Jeśli pytania o źródło wywpłują oburzenie, to czego ty oczekujesz?
            • chickenshorts I am sorry... 20.10.09, 17:09
              ...że w ogóle się wdałem w ten wątek.

              kann2 napisał:

              > Od wielce życzliwej mi osoby otrzymałem wsparcie w postaci linka:

              istotnie, osoba musi być Ci wielce życzliwa!

              > To już mamy dwa niezależne źródła.

              Ty to mówisz poważnie? naprawdę?... Jak się ma wywiad z dysydentem
              do skandalu z zupkami z gazety z dzisiejszą datą?


              > To jak będzie z tymi przeprosinami?

              Bez zmian! Dawno Ci radziłem - lecz się! I ponawiam radę! Do
              psychiatry, kann...
            • diabollo Ludzie wierzą w co chcą wierzyć... 20.10.09, 17:51
              ale paranoja zaczyna się wtedy, kiedy jeszcze oczekują przeprosin.

              Jakie mamy źródła tej kaczki dziennikarskiej?
              Koreański portal internetowy serwujący te okropieństwa, za którym w kółko
              wszyscy powtarzają?

              No i "Wprost"?

              Z całym szacunkiem dla pana dysydenta i z pełną odrazą dla niedemokratycznego
              reżimu, skąd pan dysydent wie to co mówi?
              Skąd wie o "czarnym worku z 26 płodami dziewczynek" przewożonym w celach
              kulinarnych? Widział go? Przeczytał raporty policyjne?
              Czy po prostu słyszał takie plotki?

              U nas za "komuny" też jeździła "czarna wołga", która porywała dzieci, wszyscy o
              niej słyszeli, choć nikt nie widział.

              A pan dysydent im bardziej makabryczną historię sprzeda zachodnim dziennikarzom
              tym bardziej się uwiarygodni jako dysydent. I odpowiedzialność za ciemnotę i
              zabobon zrzuci na reżim.

              Jeżeli nawet zdarzają się takie patologie z ciemnoty i zabobonu (o Polsce,
              przypominam któregoś dnia koreański portal może napisać, że u nas marynuje się
              noworodki w beczkach na kapustę, za którą odpowiedzialna jest katolicka
              semi-teokracja), to co mają wspólnego pięciomiesięczne płody w dyskusji o
              dopuszczalnej prawnie w fantastycznej większości krajów demokratycznych
              możliwości przerywania ciąży w wyniku decyzji samej kobiety z powodów
              "społecznych" czy po prostu bytowych?

              I tutaj mamy największe łgarstwo małych łgarzy Frondy.

              Kłaniam się nisko.
      • gaika Re: Drugie źródło 20.10.09, 19:30
        Czy mówimy o tym co się zdarza(patologie) jak świat długi i szeroki
        (nawet w naszej „lepszej„ kulturze), czy o niemal powszechnej,
        niemal usankcjonowanej konsumpcji ludzkich płodów generowanych przez
        państwowe szpitale, które zaopatrują miejscowe restauracje?

        Ten pisarz opisuje Tybet jako miejsce istnego koszmaru,
        przerażającego odczłowieczenia. Rżną się, katują, konsumują i
        kazirodczą. Tybetańczycy są potworami w ludzkiej skórze zatem?
        Degeneratami?

        Nie jest tajemnicą, że w Chinach i Indiach usuwane są nagminnie
        płody żeńskie. Ten znaleziony samochód (nie przez pisarza) jest
        dowodem na grillowanie płodów w restauracjach?

        Jeszcze raz powtarzam, że załączony przez Ciebie link to krążąca od
        wielu lat ta sama historia. Jakim sposobem przez tak długi czas nikt
        nie zrobił reporterskiego dochodzenia, nie zainteresowały się żadne
        władze, poważna prasa, ani organizacje pozarządowe (włączając w to
        chrześcijańskie)? Dlaczego nie można zidentyfikować autorów, a Ci ,
        którzy się posiłkowali tajemnymi źródłami, nie chcą w ogóle na ten
        temat mówić?

        Nie mówimy, Kannie, o jakimś wioskowym szamanie zarabiającym na
        ludzkiej wierze i głupocie, ale o restauracyjnym menu zawierającym
        zupę z płodów. I grillu.
    • gaika Od życzliwej mi osoby;) 20.10.09, 20:01
      Tu więcej na temat wiarygodności Mindy Belz, która uprzejmie
      poinformowała lepszy fragment świata(1995 rok) o
      barbarzyństwie „onych”, tytułując swój artykuł następująco:
      Unspeakable Delicacy,Cannibalism Makes the Chinese Communist Crime
      List”

      www.scottchurchdirect.com/docs/us-funding-for-unfpa.pdf
      World Magazine is no stranger to controversy regarding the quality
      of their reporting. Since their advent,
      dubious journalism on their part has resulted in a number of
      incidents. For instance in March of 1998, in an
      incident that bears striking resemblance to the current controversy
      regarding UNFPA, they published a story
      alleging that World Relief (the relief agency of the National
      Association of Evangelicals) had been
      cooperating with the government of Honduras in coerced abortion
      programs (World, March 28, 1998).
      Further investigation however revealed that the story had been based
      only on a small handful of very
      indirect links between World Relief and a few Honduran agencies that
      support contraception, but had never
      been independently shown to be involved with coercion. Defending
      World’s research of the story in another
      forum, World Cultural Editor Mindy Belz cited an anecdotal statement
      from a “World Relief health
      officer” (who of course, is never named) allegedly supporting “all
      forms of family planning” (First Things,
      1999) – a claim that was then interpreted by World’s editorial staff
      in the broadest and most incriminating
      terms and of course, never independently verified. In fact, there
      was never any truth to the allegations and
      no further proof was ever provided by World or anyone else. Despite
      widespread criticism of their scurrilous
      reporting and numerous demands for retraction, World has never made
      any attempt to correct the error or
      apologize to World Relief. For more information, see the
      correspondence between Ms. Belz and Wheaton
      Professor Alan Jacobs (whose wife works with World Relief) on this
      controversy in the Christian journal First
      Things (First Things, 1999).
      Likewise, in March 1995, World published another story by Mindy Belz
      titled “Unspeakable Delicacy,
      Cannibalism Makes the Chinese Communist Crime List”. In this story
      it was alleged that there was a large
      underground black market in China that supplied aborted fetuses to
      restaurants as “health food” (World May
      20/27, 1995). The story created quite a furor in pro-life circles
      after it was published. It was even picked up
      and widely circulated by Human Life International (HLI, 1996) –
      PRI’s parent organization and largest
      benefactor! But despite the furor, independent verification of the
      claims never materialized. A photograph
      alleging to show a man eating a fetus was later proved to have been
      faked (Taipei Times, March 23, 2001),
      and repeated inquiries among official and non-official sources
      within China produced nothing. Further
      investigation revealed that Ms. Belz’s only source was a Hong Kong
      based English language tabloid called
      the Eastern Express (Eastern Express, April 12, 1995), which went
      defunct shortly after the original story
      was published. Today it is widely regarded as an urban legend and is
      even written up at the San Fernando
      Valley Folklore Society’s Urban Legend Home Page (www.snopes.com)
      under their “Horrors” section (the
      article can be directly linked without the HTML Frames at
      www.snopes2.com/horrors/cannibal/fetus.htm). In
      fact, the Snopes write-up even includes the infamous photo of the
      man allegedly eating a fetus. A close
      examination of the image reveals that the “fetus” is most likely a
      doll head attached to a roasted duck.
      As before, neither World nor Ms. Belz has ever offered a retraction
      or an apology for their reporting of the
      issue. Questionable and even slanderous journalism of this sort has
      been a common occurrence in World’s
      Located at:
      www.scottchurchdirect.com >>
      www.scottchurchdirect.com/sustainability.aspx/unfpa
      pages, which no doubt is one reason why their circulation has not
      grown much outside of the communities
      that already share their belief system.

      • chickenshorts Re: Od życzliwej mi osoby;) 20.10.09, 21:46

        > As before, neither World nor Ms. Belz has ever offered a
        retraction
        > or an apology for their reporting of the
        > issue. Questionable and even slanderous journalism of this sort
        has
        > been a common occurrence in World’s

        Może kann, w przeciwieństwie do World i Ms. Belz, zdobędzie się na
        chrześcijański gest i przeprosi za wciskanie horror-kitu?
        • gaika Re: Od życzliwej mi osoby;) 23.10.09, 00:09
          chickenshorts napisał:

          > Może kann, w przeciwieństwie do World i Ms. Belz, zdobędzie się
          na
          > chrześcijański gest i przeprosi za wciskanie horror-kitu?

          Wystarczyłoby mniej frondzenia.
      • maria421 Re: Od życzliwej mi osoby;) 20.10.09, 23:21
        Znalazlam w internecie mase roznych zrodel podajacych wiadomosc o konsumpcji
        plodow w Chinach. Znalazlam tez wiadomosc, ze w Chinach kanibalizm byl
        praktykowany, byl czescia kultury. Ostatnie masowe przypadki mialy miejsce
        podczas Rewolucji Kulturalnej i zostaly opisane w ksiazce autorstwa Zheng Yi.
        Nie byly to tylko przypadki kanibalizmu spowodowanego glodem, kanibalizm byl
        forma upokorzenia przeciwnika.

        Znalazlam tez taki fragment w niemieckiej Wikipedii:
        Hinweise auf Kannibalismus in der Literatur sowie auf Grund von archäologischen
        Funden werden von einigen Autoren scharf kritisiert oder als falsch angesehen,
        da der Vorwurf des Kannibalismus bis in die jüngste Vergangenheit in Europa als
        Vorwand für die Diskriminierung von Naturvölkern und anderen Ethnien, früher oft
        als „Wilde“ oder „Barbaren“ bezeichnet, benutzt worden sei

        Dowody wskazujace na kanibalizm tak w literaturze jak i w archeologii byly przez
        niektorych autorow ostro krytykowane jako ze zarzut kanibalizmu byl w Europie
        przyczyna dyskryminacji ludow prymitywnych i innych etni wczesniej czesto
        nazywanych "dzikimi" czy "barbarzyncami".

        Gaika piszac :

        >Tu więcej na temat wiarygodności Mindy Belz, która uprzejmie
        > poinformowała lepszy fragment świata(1995 rok) o
        > barbarzyństwie „onych”,

        reprezentuje wlasnie tych ktorzy z przyczyn ideologicznych nie akceptuja faktow.

        Jezeli ta powielana setki razy wiadomosc nie jest prawdziwa, to dlaczego nie ma
        oficjalnego dementi?
        • gaika Re: Od życzliwej mi osoby;) 21.10.09, 23:04
          maria421 napisała:

          > reprezentuje wlasnie tych ktorzy z przyczyn ideologicznych nie
          akceptuja faktow

          Jakich faktów? Trzymaj azymut.

          > Jezeli ta powielana setki razy wiadomosc nie jest prawdziwa, to
          dlaczego nie ma
          > oficjalnego dementi?

          Nie wiem, musiałabyś zapytać tych, którzy Twoim zdaniem powinni
          zdementować to, co krąży w sieci.

          Historię o tajwańskiej restauracji serwującej ludzkie płody tabloid
          Pandora musiał odszczekać. Ale i tak ich tekst żyje pełnią życia w
          necie i po 8 latach, po raz kolejny, pojawia się w źródle Frondy
          jako news. Jakie w tej sytuacji znaczenie ma czyjekolwiek dementi?
          • a000000 Re: Od życzliwej mi osoby;) 21.10.09, 23:25
            gaika napisała:

            >Ale i tak ich tekst żyje pełnią życia w
            > necie i po 8 latach, po raz kolejny, pojawia się

            i dlatego właśnie tak ważne jest przykazanie: nie mów fałszywego świadectwa...
            raz rzucone kłamstwo żyje dalej własnym życiem...

            https://i57.photobucket.com/albums/g204/sirpmc22/ptaki/zieba20.jpg

            Usiadła zięba na dębie: "Na pewno dziś się przeziębię!
            Dostanę chrypki, być może, Głos jeszcze stracę, broń Boże,
            A koncert mam zamówiony W najbliższą środę u wrony."
            Jęknęły smutnie żołędzie: "Co będzie, ziębo, co będzie?

            Leć do dzięcioła, do buka, Niech dzięcioł ciebie opuka!"
            Podniosła lament sikora: "Podobno zięba jest chora!"
            Gil z tym poleciał do szpaka. "Jest sprawa taka a taka:
            Mówiła właśnie sikora, Że zięba jest ciężko chora."

            Poleciał szpak do słowika: "Ze słów sikory wynika,
            Że zięba już od miesiąca Po prostu jest konająca."
            Słowik wróblowi polecił, By trumnę dla zięby sklecił.
            Rzekł wróbel do drozda: "Droździe, Do trumny przynieś mi gwoździe."
            Stąd dowiedziała się wrona, Że zięba na pewno kona.

            A zięba nic nie wiedziała, Na dębie sobie siedziała,
            Aż jej doniosły żołędzie, Że koncert się nie odbędzie,
            Gdyż zięba właśnie umarła. Na ciężką chorobę gardła.


            --
            Nigdy nie dyskutuj z idiotą. Najpierw sprowadzi Cię do swego poziomu a potem
            pokona doświadczeniem.
          • maria421 Re: Od życzliwej mi osoby;) 21.10.09, 23:27
            gaika napisała:

            > maria421 napisała:
            >
            > > reprezentuje wlasnie tych ktorzy z przyczyn ideologicznych nie
            > akceptuja faktow
            >
            > Jakich faktów? Trzymaj azymut.

            Mowie o faktach dotyczacych kannibalizmu.
            Twoje argumenty ze jest to "obrzucanie blotem Chinczykow" sa czysto ideologiczne.
            • gaika Re: Od życzliwej mi osoby;) 21.10.09, 23:37
              maria421 napisała:

              > Mowie o faktach dotyczacych kannibalizmu.
              > Twoje argumenty ze jest to "obrzucanie blotem Chinczykow" sa
              czysto ideologiczn
              > e.

              Jaką wyznaję w związku z tym ideologię?

              Chcesz zwekslować na antropologię? Nikt nie neguje istnienia
              kanibalizmu. Jak świat długi i szeroki- zdarza się, ma różne
              przyczyny i podłoże.

              To nie ten temat.
              • maria421 Re: Od życzliwej mi osoby;) 22.10.09, 10:21
                gaika napisała:


                > Jaką wyznaję w związku z tym ideologię?

                Te majaca swe poczatki u Rousseau:)

                > Chcesz zwekslować na antropologię? Nikt nie neguje istnienia
                > kanibalizmu. Jak świat długi i szeroki- zdarza się, ma różne
                > przyczyny i podłoże.
                >
                > To nie ten temat.

                Nie chca na nic zwekslowac, tylko uwazam ze takie obronne podejscie do
                jakiegokolwiek narodu nie pomaga w poszukiwaniu prawdy.
                A jaka jest prawda w tym przypadku- do konca nie wiadomo.

                P.S. Kilka lat temu przemycone zdjecia kamieniowania kobiety w Iranie tez
                uwazano za fotomontaz.
      • isma Re: Od życzliwej mi osoby;) 20.10.09, 23:22
        Bardzo ladnie.
        Ale dlaczego to mialby byc dowod, ze inne zrodla podajace podobne informacje,
        fantazjuja? Wszyscy czytali Eastern Express?

        Nb. w sieci mozna znalezc informacje o brytyjskim filmie, ktory tego rodzaju
        praktyki dokumentuje. Nie widzialam, wiec sie o wiarygodnosci nie wypowiem,
        niemniej, jak sie wydaje, rzecz wyssana wylacznie z palca p. Belz nie jest...


        --
        Is.
        • gaika Re: Od życzliwej mi osoby;) 21.10.09, 22:58
          isma napisała:

          > Bardzo ladnie.
          > Ale dlaczego to mialby byc dowod, ze inne zrodla podajace podobne
          informacje,
          > fantazjuja? Wszyscy czytali Eastern Express?

          Źródłem dla Belz był Eastern Express.
          Jeszcze czytali Epoch i Pandore.
          Przepisują jedni od drugich lekko transformując -od lat podają te
          same informacje powołując się jedni na drugich. Dlaczego te
          rewelacje pojawiają się tylko w elektronicznych wersjach kilku
          tabloidow, zwykle dzięki anonimowemu nadawcy maila? A potem te
          taboidy wparowują?

          > Nb. w sieci mozna znalezc informacje o brytyjskim filmie, ktory
          tego rodzaju
          > praktyki dokumentuje. Nie widzialam, wiec sie o wiarygodnosci nie
          wypowiem,
          > niemniej, jak sie wydaje, rzecz wyssana wylacznie z palca p. Belz
          nie jest...
          >

          Znaczy, coś w tym jest? Jak z dziećmi porywanymi na mace? No, być
          może...

          Chyba się nie rozumiemy. Nie jest moją intencją perswadowanie
          komukolwiek tutaj co ma/chce widzieć w menu chińskich restauracji.
          Stwierdzam natomiast, że na podstawie źródła Frondy i tego
          wszystkiego, co się przez 15 lat wokół sprawy wydarzyło, nie ma
          żadnego dowodu na takie praktyki.

          Co do filmu-trudno sobie wyobrazić, żeby Brytyjczycy nakręcili
          dokument o tym procederze i...zapadła cisza. Zupełnie
          nieprawdopodobne. Podejrzewam zatem, że mówisz o prezentowanym w
          brytyjskiej TV występie „performera-co–to–tabu-przekracza”-to
          właśnie jego zdjęcia są w necie.