"Zupa" z nienarodzonego dziecka

19.10.09, 16:41
W ziołowych „zupach” przygotowanych z ciał zabitych w wyniku aborcji
dzieci specjalizuje się restauracja w chińskim mieście Canton w
prowincji Guangdong. Lokal zachęca klientów do konsumpcji,
twierdząc, że "potrawa" poprawia ogólny stan zdrowia, a zwłaszcza
zwiększa popęd seksualny.

Zanim ta szokująca wiadomość pojawiła się w prasie, przetoczyła się
przez internet. Południowokoreański dziennik „Seoul Times”
potwierdził te rewelacje wyjątkowo drastycznymi zdjęciami martwego
dziecka przygotowywanego do posiłku.

Ciało dziecka odkaża się alkoholem i przyprawia ziołami. Przybliżona
cena takiej „zupy” to 4 tysiące dolarów. Zjedzenie dzieci zabitych w
późnej ciąży jest przy tym droższe od tych ze środkowego okresu
życia płodowego.

Powód bestialstwa? Taka „zupa” ma poprawiać ogólny stan zdrowia a w
szczególności wydajność seksualną. 62-letni konsument "potrawy"
przyznał w rozmowie z koreańską gazetą, że jest stałym klientem
restauracji, która ją serwuje. Potwierdził, że ziołowa „zupka”
posiada właściwości, o których się mówi. Wskazując na swoją 19-
letnią żonę oświadczył z dumą, że codziennie uprawia z nią seks.

Ten sam sześćdziesięciolatek zaprowadził reportera „Seoul Timesa” do
restauracji, gdzie można zjeść taką „zupę”. Tym razem była
przygotowana z dziewczynki zabitej w piątym miesiącu ciąży. Jej
rodzice, mający już dwie dziewczynki, zdecydowali pozbyć się
trzeciej.

W ubiegłym roku przeprowadzono w Chinach 13 milionów aborcji. Od lat
70-tych XX wieku Chiny konsekwentnie prowadzą tzw. politykę jednego
dziecka, zakazującą posiadania więcej niż jednego potomka.


www.fronda.pl/news/czytaj/zupa_z_nienarodzonego_dziecka_luksusowy_produkt_na_potencje

Barbarzyństwo? Ale czy można znaleźć jakieś argumenty przeciwko?
Skoro to "nie cżłowiek"?
    • grgkh "Religia" oparta na zaplanowanym mordzie 19.10.09, 17:13
      I masz problem, biedny czytelniku tabloidów.

      > Barbarzyństwo? Ale czy można znaleźć jakieś argumenty przeciwko?
      > Skoro to "nie cżłowiek"?

      No wiesz... wasz bóg zaprojektował barbarzyńską śmierć swego syna (bo to nie
      człowiek), gdyż mu się wydało, że jak popłynie krew, to przekona to takich jak
      Ty do swojej, chorej idei. I odtąd niczemu już nie należy się dziwić. :)
    • diabollo Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 19.10.09, 20:35
      kann2 napisał:


      > Barbarzyństwo? Ale czy można znaleźć jakieś argumenty przeciwko?
      > Skoro to "nie cżłowiek"?

      Nie, czcigodny Kannie, to nie "barbarzyństwo", tylko kaczka dziennikarstwa, o
      ile "doniesienia" Frondy mają cokolwiek wspólnego z dziennikarstwem.

      Kłaniam sie nisko.
      • wkkr Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 19.10.09, 20:41
        diabollo napisał:

        > kann2 napisał:
        >
        >
        > > Barbarzyństwo? Ale czy można znaleźć jakieś argumenty przeciwko?
        > > Skoro to "nie cżłowiek"?
        >
        > Nie, czcigodny Kannie, to nie "barbarzyństwo", tylko kaczka
        dziennikarstwa, o
        > ile "doniesienia" Frondy mają cokolwiek wspólnego z
        dziennikarstwem.
        =====================
        Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
        • chickenshorts Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 19.10.09, 20:59
          wkkr napisał:

          > diabollo napisał:
          >
          > > kann2 napisał:
          > >
          > >
          > > > Barbarzyństwo? Ale czy można znaleźć jakieś argumenty
          przeciwko?
          > > > Skoro to "nie cżłowiek"?
          > >
          > > Nie, czcigodny Kannie, to nie "barbarzyństwo", tylko kaczka
          > dziennikarstwa, o
          > > ile "doniesienia" Frondy mają cokolwiek wspólnego z
          > dziennikarstwem.
          > =====================
          > Na jakiej podstawie tak twierdzisz?

          Tu mnie naprawdę zdumiałeś! I Twój analityczny umysł (też mnie
          zdumiał)!
          Może wrzuć na początek 'Guangdong, soup, scandal, abortion' w
          Google'a (możesz inne wyrazy i w innej kolejności) i sprawdź.
          Albo próbuj inaczej...
          Ah, czekaj - to Fronda podała źródło? Nie wiem, bo jej nie
          czytam...
          • wkkr Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 19.10.09, 21:03
            chickenshorts napisał:

            > > =====================
            > > Na jakiej podstawie tak twierdzisz?
            >
            > Tu mnie naprawdę zdumiałeś! I Twój analityczny umysł (też mnie
            > zdumiał)!
            > Może wrzuć na początek 'Guangdong, soup, scandal, abortion' w
            > Google'a (możesz inne wyrazy i w innej kolejności) i sprawdź.
            > Albo próbuj inaczej...
            > Ah, czekaj - to Fronda podała źródło? Nie wiem, bo jej nie
            > czytam...
            ==================================================================
            Twoim zdanie stawianie prostych pytań nie uchodzi....
            Otóż w drodze wyjaśnienia i edukacji:
            - diabollo powinien sam podać źródła
            - nie mam obowiązku czynić tego za niego
            - źródło podał kann - on jest przynajmniej dobrze wychowany.
            • chickenshorts Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 19.10.09, 21:13
              wkkr napisał:

              > Twoim zdanie stawianie prostych pytań nie uchodzi....

              Jak najbardziej uchodzi!

              > Otóż w drodze wyjaśnienia i edukacji:
              > - diabollo powinien sam podać źródła

              Eh? Źródło do czego? Do poważnej prasy informującej świat, że
              Fronda wyssała z palca krwawy nonsens?
              Poważna prasa i świat nie biorą pod uwagę możliwości, że ktoś poza
              kannem czyta Frondę... Nie ma więc źródeł do podania...

              > - nie mam obowiązku czynić tego za niego

              Tu nie ma czego czynić! Ani za siebie ani tym bardziej za innych...

              > - źródło podał kann - on jest przynajmniej dobrze wychowany.

              Cóż, musisz go znać duuużo lepiej!
          • bartosz_kania Bzdura, a kann się podnieca 19.10.09, 21:07
            jedni jedzą zupki z nienarodzonych dzieci na podniesienie potencji, a inni podnoszą potencję wierząc w takie bzdury.
          • marcinlet Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 11:08
            chickenshorts napisał:

            > Tu mnie naprawdę zdumiałeś! I Twój analityczny umysł (też mnie
            > zdumiał)!
            > Może wrzuć na początek 'Guangdong, soup, scandal, abortion' w
            > Google'a (możesz inne wyrazy i w innej kolejności) i sprawdź.
            > Albo próbuj inaczej...
            > Ah, czekaj - to Fronda podała źródło? Nie wiem, bo jej nie
            > czytam...
            Do Wkkr trafiają tylko linki obrazkowe.
    • maitresse.d.un.francais świętość fiutka we wzwodzie ma swoje konsekwencje 19.10.09, 21:31
      jak widać.

      o ile to nie kaczka dziennikarska.
    • kann2 Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 19.10.09, 21:33
      Podaję link, ale fotografie są wstrząsające

      theseoultimes.com/ST/?url=/ST/db/read.php?idx=7333
    • maitresse.d.un.francais i do jakich wniosków mamy dojść? 19.10.09, 21:48
      bo posty kanna są jak artykuły w prasie - niby obiektywnie opisują i zostawiają
      czytelnikowi pole do myślenia, ale w ten sposób, że czytelnik ma dojść do
      założonych przez daną gazetę wniosków.


      • jurek_z_berlina a moze po prostu obejrzeec zapodane zdjecia... 19.10.09, 22:24
        ...przeprosic Kanna za posadzanie go o rozpowszechnianie bzdur?

        No, diabollo, moze zrobisz poczatek? Po kurczychmajtkach i innych reinkarnacjach
        lysych jajek i jego gorylach z tego innego forum o Kosciele takich przeprosin
        sie raczej nie ma co spodziewac...

        Pozdrawiam

        • marcinlet Re: a moze po prostu obejrzeec zapodane zdjecia.. 22.10.09, 11:13
          jurek_z_berlina napisał:

          > ...przeprosic Kanna za posadzanie go o rozpowszechnianie bzdur?
          Obejrzyj sobie też sobie zdjęcia latajacych talerzy i duchów.
          • a000000 Re: a moze po prostu obejrzeec zapodane zdjecia.. 22.10.09, 11:54
            marcinlet napisał:

            > Obejrzyj sobie też sobie zdjęcia latajacych talerzy i duchów.

            nie zawsze to czego nie widzimy - nie istnieje...

            co do duchów: miałam osobiste doświadczenie. Wieczorem, nikogo w pokoju, a do
            drzwi ktoś trzy razy głuchym dźwiękiem załomotał.... rano przyszła wiadomość o
            śmierci dziadka...
            a drugi - to moja mama i bratowa... SŁYSZAŁY jak kluczami ktoś otworzył drzwi
            wejściowe i słyszały kroki do pokoju.... sądziły, że to mój tato... mama
            pobiegła zobaczyć, czy nie chory, bo nigdy się tak nie zachowywał... a tam nie
            było nikogo!!!
            Znam opowieść dalszych krewnych i znajomych - ale nie mogę zapewnić o ich
            prawdomówności... co do matki mam tą pewność...

            Co do latających talerzy - uczucia mam ambiwalentne... bo z jednej strony dobrze
            by było nie być samotnym we wszechświecie... ale z drugiej strony - tacy mogą
            być agresywni... Więc nie wiem, czy chcę...
      • maria421 Re: i do jakich wniosków mamy dojść? 19.10.09, 22:37
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > bo posty kanna są jak artykuły w prasie - niby obiektywnie opisują i zostawiają
        > czytelnikowi pole do myślenia, ale w ten sposób, że czytelnik ma dojść do
        > założonych przez daną gazetę wniosków.

        Uwazasz ze taka wiadomosc daje mozliwosci roznych wnioskow? Wiecej niz jednego?
        >
        • grgkh Komunia w postaci zupy? 20.10.09, 00:17
          maria421 napisała:

          > Uwazasz ze taka wiadomosc daje mozliwosci roznych wnioskow?
          > Wiecej niz jednego?

          Mam propozycję: Amatorami zupki z trupka są nawiedzeni fanatycy
          religii, która im za to obiecuje sakramentale zbawienie. Czyż to nie
          przypomina pewnego, znanego nam rytuału?
    • maria421 Przerazajacy kanibalizm 19.10.09, 22:36
      Diabollo, popatrz na zdjecia, tak wyglada ta "zygota" o ktorej zawsze piszesz
      wysmiewajac przeciwnikow aborcji jako zacofancow.

      A Kochanica tym razem lepiej by zrobila gdyby przejrzala linki zanim je oceni.
      • maitresse.d.un.francais Mowy nie ma! 19.10.09, 22:52
        Do żadnego linka nie zaglądam, kann napisał, że zdjęcia przerażające, a ja mam
        słabsze nerwy niż ogół populacji. Oraz i bez tego dość nerwic.
        • wkkr Re: Mowy nie ma! 20.10.09, 21:32
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > Do żadnego linka nie zaglądam, kann napisał, że zdjęcia
          przerażające, a ja mam
          > słabsze nerwy niż ogół populacji. Oraz i bez tego dość nerwic.
          ==================================================================
          Niedawno oglądałem autentyczne zdjęcia z pożarów na youtube.
          Najgorsza rzecz jaką tam widzialem to gość który nie wytrzymał ognia
          i wyskoczył z 5-6 pietra mimo że strażacy już rozkładali drabinę...
          To było jakieś 2tygodnie temu a wciąż nie daje mi to spokoju.....
          • maitresse.d.un.francais Re: Mowy nie ma! 20.10.09, 22:37

            > Niedawno oglądałem autentyczne zdjęcia z pożarów na youtube.

            No i po co?
      • diabollo Re: Przerazajacy kanibalizm 20.10.09, 08:04
        maria421 napisała:

        > Diabollo, popatrz na zdjecia, tak wyglada ta "zygota" o ktorej zawsze piszesz
        > wysmiewajac przeciwnikow aborcji jako zacofancow.
        >
        > A Kochanica tym razem lepiej by zrobila gdyby przejrzala linki zanim je oceni.


        Na zdjęciach, czcigodna Mario, mamy pięciomiesięczny płód, a nie fazę zarodkową,
        w której w naszej części świata najczęściej dokonuje się przerywań ciąży.

        Nie znam się na prawie chińskim, ale wydaje mi się, że przerywanie tak
        zaawansowanej ciąży też tam jest nielegalne.
        Choć oczywiście, jeżeli ciąża zagraża życiu matki, to w każdym momencie, nawet
        porodu, ratuje się matkę a nie płód, stąd mogą pochodzić zdjęcia takich szczątków.

        Dlaczego w kwestii przerywania ciąży musicie zawsze kłamać? (pytanie nie tylko
        do czcigodnej Marii, ale do wszystkich fanatyków katolickich).

        Poza tym kaczka dziennikarska polega na tym, że w Chinach serwuje się płody z
        dzieci (jak widać bzdury o serwowaniu mózgu ciąlge żywej małpy, która siedzi pod
        stołem i ma otwartą czaskę już w tabloidach się przejadły).
        Akurat Chiny trochę znam i wiem, że żyja tam zwykli ludzie tacy jak my, a nie
        kanibale.

        Patologie zdarzają się wszędzie.
        Coś mi jednak mówi, że uznalibyście za kaczkę dziennikarską doniesienia
        koreańskiego brukowca o tym, że w Polsce marynuje się w beczkach nie płody, ale
        dzieci jak najbardziej urodzone, dokładnie po kilka na beczkę.

        Kłaniam się nisko.
        • maria421 Re: Przerazajacy kanibalizm 20.10.09, 09:36
          Diabollo, ciesze sie ze wreszcie dostrzegles plod.
          Zauwaz jeszcze ze usuwania ciazy nie dokonuje sie w fazie zarodkowej, ktora trwa
          zaledwie do 8 tygodnia, podczas gdy aborcje dokonuje sie zazwyczaj do 12 tygodnia.

        • a000000 Re: Przerazajacy kanibalizm 20.10.09, 12:20
          diabollo napisał:

          jak widać bzdury o serwowaniu mózgu ciąlge żywej małpy, która siedzi pod
          > stołem i ma otwartą czaskę

          nie ciągle żywej, bo po odcięciu czubka głowy małpa najwyraźniej umiera...
          koleżanka była w Singapurze i twierdzi, że to widziała... nie ma tendencji do
          zmyślania... opowiadała, że wnieśli w klatce taką małpeczkę a kacyk w turbanie
          własnoręcznie maczetą uciął jej czubek głowy i zeżarł mózg.... okropieństwo!!!

          Być może - kiedyś stosowano takie metody do naprawy potencji... dziś jest sposób
          łatwy i tani - wiagra... więc po co aż tyle płacić za coś, co jest moralnie
          wieloznaczne... trudno mi uwierzyć w tą zupę z człowieka... no ale Chiny to kraj
          zaskakujący - tam się je żywe robaki...

          Diabolciu, zaprawdę, powiadam Ci.... nie znasz Chin... znasz tylko miejsca
          ucywilizowane...gdzie wolno białasom z Europy przebywać...
          • diabollo Re: Przerazajacy kanibalizm 20.10.09, 17:31
            a000000 napisała:

            > diabollo napisał:
            >
            > jak widać bzdury o serwowaniu mózgu ciąlge żywej małpy, która siedzi pod
            > > stołem i ma otwartą czaskę
            >
            > nie ciągle żywej, bo po odcięciu czubka głowy małpa najwyraźniej umiera...
            > koleżanka była w Singapurze i twierdzi, że to widziała... nie ma tendencji do
            > zmyślania... opowiadała, że wnieśli w klatce taką małpeczkę a kacyk w turbanie
            > własnoręcznie maczetą uciął jej czubek głowy i zeżarł mózg.... okropieństwo!!!
            >
            > Być może - kiedyś stosowano takie metody do naprawy potencji... dziś jest sposó
            > b
            > łatwy i tani - wiagra... więc po co aż tyle płacić za coś, co jest moralnie
            > wieloznaczne... trudno mi uwierzyć w tą zupę z człowieka... no ale Chiny to kra
            > j
            > zaskakujący - tam się je żywe robaki...
            >
            > Diabolciu, zaprawdę, powiadam Ci.... nie znasz Chin... znasz tylko miejsca
            > ucywilizowane...gdzie wolno białasom z Europy przebywać...

            Czcigodna A000000,

            najprawdopodobniej Twoja przyjaciółka naoglądała się któreś częśći "Poszukiwaczy
            Zaginionej Arki".
            W ciągu ostatniej dekady byłem w Singapurze z pięć czy sześć razy, i zaprawdę
            powiadam Ci, to dużo bogatsze i nowocześniejsze miasto niż dajmy na to Warszawa,
            i w restauracjach nie serwują tam żywych małp.

            A nawet gdyby znalazł się amator, to i tak od dawna w całej Południowej Azji
            wyżeranie mógzgów małpom jest surowo zabronione ze względów epidemiologicznych,
            a przede wszystkim ze wzgledu na BSE.

            Kłaniam się nisko.
        • isma Chinczyki trzymaja sie mocno... 20.10.09, 23:02
          diabollo napisał:

          >
          > Nie znam się na prawie chińskim, ale wydaje mi się, że przerywanie tak
          > zaawansowanej ciąży też tam jest nielegalne.


          Jak to Ty masz zwyczaj pisac? Dlaczego w kwestii [rzerywania ciazy musicie
          zawsze klamac?

          Nie znasz sie, fakt. Nie tylko na prawie chinskim zreszta.

          Pierwsza z brzegu informacja o tym, ze prawo chinskie nie ustala granicy wieku
          dla aborcji (Associated Press to chyba wiarygodne zrodlo, nie musze linkowac
          chinskich ustaw w oryginalnej wersji jezykowej, prawda? Bo Ty oczywiscie biegle
          mowisz po chinsku?)

          www.msnbc.msn.com/id/30155400/

          Aborcje sa wykonywane w Chinach, rowniez wbrew woli kobiet, w szostym, siodmym
          czy osmym miesiacu.
          Zrodlo - raport Departamentu Stanu USA, dla ulatwienia po polsku, str. 11:

          www.hfhrpol.waw.pl/Tybet/pdf/Dep_Chiny.pdf
          No i Tybetanskie Centrum Praw Czlowieka i Demokracji tez klamie o tych poznych
          aborcjach.

          www.webfabrika.com.pl/tybet/steryl.htm
          >
          > Poza tym kaczka dziennikarska polega na tym, że w Chinach serwuje się płody z
          > dzieci (jak widać bzdury o serwowaniu mózgu ciąlge żywej małpy, która siedzi po
          > d
          > stołem i ma otwartą czaskę już w tabloidach się przejadły).

          No, coz. Zapewne uchodzcy z Chin, autorzy paru nagradzanych ksiazek, wiedza o
          tym mniej niz Ty, i musza sie dopiero, prostaczkowie, "uwiarygodniac"...

          > Akurat Chiny trochę znam i wiem, że żyja tam zwykli ludzie tacy jak my, a nie
          > kanibale.
          >

          O, tak, tak. Zwykli ludzie, najzwyklejsi. Usmiechnieci tacy.
          Polecam strone organizacji monitorujacej laogai, a takze inne przypadki
          bestialstwa w Chinach:

          database.laogai.org/news/index.php
          > Patologie zdarzają się wszędzie.

          O, tak. Na przyklad gdzie mianowicie "wszedzie" wladze lokalne wylapuja ciezarne
          i woza ciupasem na aborcje do szpitali, zeby polityka demograficzna w regionie
          byla prawidlowa (a amerykanscy kongresmeni i dyplomaci daja sie na te miejskie
          legendy nabierac)?

          www.rfa.org/english/news/uyghur/release-11182008110804.html

          > Coś mi jednak mówi, że uznalibyście za kaczkę dziennikarską doniesienia
          > koreańskiego brukowca o tym, że w Polsce marynuje się w beczkach nie płody, ale
          > dzieci jak najbardziej urodzone, dokładnie po kilka na beczkę.
          >

          Nie mam problemu ani z ocena moralna ani prawna przypadku "marynowania dzieci w
          beczce", jak to luzacko okresliles - jest to ohydna zbrodnia, ktorej sprawcy
          powinni byc ukarani.

          A co Ty wobec tego powiesz o konsumpcji plodow, jesli łaska?
          • diabollo Re: Chinczyki trzymaja sie mocno... 21.10.09, 01:02
            Czcigodna Ismo,

            Napisałem wyraźnie, że nie znam się na chińskim prawodastwie w kwestii do
            jakiego czasu można przerywać ciąże.
            Spekulowałem, że przerywanie zaawansowanych ciąż jest nie legalne.
            Myliłem się.

            Na podstawie linku z MSNBS za AP można przeczytać:
            "Many countries ban abortion after 12 or sometimes 24 weeks of pregnancy unless
            the mother's life is at risk. China's laws do not expressly prohibit or even
            define late-term termination."

            Nie wiem co to znaczy "China's laws do not EXPRESSLY prohibit", ale z pewnością
            się myliłem, choć to prawo najwyraźniej jednak coś zakazuje.

            Oczywiście nieprawdą jest co piszesz, cytuję:
            "O, tak. Na przyklad gdzie mianowicie "wszedzie" wladze lokalne wylapuja
            ciezarne i woza ciupasem na aborcje do szpitali, zeby polityka demograficzna w
            regionie byla prawidlowa (a amerykanscy kongresmeni i dyplomaci daja sie na te
            miejskie legendy nabierac)?"

            Wstrętni są ci Chińcycy, ale nawet w linkowanym przez Ciebie raporcie
            Departamentu Stanu USA jest wyraźnie napisane, że rząd nie upoważnia urzędników
            do stosowania przemocy w celu aborcji lub sterylizacji, zdarzają się jednak na
            prowincji takie PRYPADKI.

            Nigdy nie broniłem autorytarnego reżimu w Chinach i jego środków w prowadzonej
            polityce demograficznej (której co do celów chyba nawet Ty nie masz wątpliwości?)
            Według likowanego raportu przepisy chińskie wyraźnie też zakazują aborcji ze
            względu na płeć, a nawet ze względu na preferowanie chłopców zakazuje się badań
            USG.

            Łatwo też sądzić postawy tych ludzi żyjących na wsi w epoce żelaza, którzy muszą
            przeżyć, kiedy się siedzi w ciepłym mieszkaniu w Europie i z pełną lodówką. W
            dodatku tam kulturowo dzieci utrzymują starych rodziców, więc inwestycja w syna
            jest lepszym zabezpieczeniem na stare lata, niż córka, która wyjdzie za męża,
            który będzie się martwił o swoich rodziców. Na ich miejscu kombinowałabyś tak samo.

            Chiny to dużo większy kraj niż cała Europa razem wzięta. Każda prowincja jest
            większa niż nie jeden spory kraj Europejski.
            Z 65% całej populacji (mieszkajacej na wsi) w ogóle nie jest włączona w obieg
            ekonomiczny ani cywilizacyjny.

            To nie są takie proste sprawy do ocen, jak to się wydaje rumianym i przejedzonym
            Europejczykom czy Amerykanom.

            Ale w tym wątku rozmawialiśmy o kaczce dziennikarskiej, która mówi, że Chińczycy
            to kanibale i u nich w restauracjach zachwalane są i serwowane zupy z płodów
            ludzkich, co jest zwyczajnie idiotyzmem.

            Tematem nie było wnikanie w to, czy reżim chiński jest zbrodniczo zły czy tylko
            trochę zły, i czy w ogóle jakikolwiek inny reżim takiego kraju z takimi
            problemami mógłby być lepszy.
            Jak już jesteśmy przy ocenach, to moim zdaniem każdy reżim to kurwa,
            chiński-autorytarny to może jeszcze gorsza kurwa niż inne (choc jak to
            prównywać?), ale napewno nie jest to w cale taki głupi reżim.

            Drugą kwestią wynikającą z tego wątku, była oczywista paralela tych zup z płodów
            do naszego ustawodastwa i praktyki przerywania ciąży w Polsce. Co jest już nawet
            nie idiotyzmem, lecz zwykłą próbą kłamstwa.

            Kłaniam się nisko.
    • kann2 Szkoda... 19.10.09, 22:48
      ...że nikt z osób, które na tym forum potrafią znaleźć tyle
      argumentów na usprawiedliwienie aborcji, nie pokusił się do
      udzielenia odpowiedzi na moje pytania. Może postawię ich jeszcze
      kilka - a nuż kogoś skłonią do refleksji, i wyciągnięcia wniosków
      (pamiętając, że wnioskowanie to czynność umysłowa stanowiąca domenę
      ludzi myslących).

      Czy taki "posiłek" jest etycznie dopuszczalny? Także dla
      niekatolików? Czy naprawdę można go nazwać kanibalizmem?
      • maitresse.d.un.francais Re: Szkoda... 19.10.09, 23:06
        Ach, czyli używasz tej potwornej sprawy w celu walki o słowa...
    • bartosz_kania znacie słowo "hoax"? 19.10.09, 23:37
      to wpiszcie se w internet, naiwniaki!
    • gaika Ta sama historia 20.10.09, 00:31
      (i jej podobna) krąży od 1995 roku. Źródła tabloidzkie oraz blogi
      proliferskie cytują się nawzajem, natomiast tekstu źródłowego się
      nie uświadczy.
      Od kilkunastu lat nie udało się nikomu tych wieści zweryfikować. I
      dopóki się nie uda, oburzenie warto zwrócić raczej ku politycznym
      cwaniakom, którzy przed niczym się nie cofną...

      urbanlegends.about.com/gi/dynamic/offsite.htm?
      site=http://www.jesus21.com/poppydixon/sex/chinese%5Feating%
      5Ffetuses.html

      www.snopes.com/horrors/cannibal/fetus.asp
      • maria421 Re: Ta sama historia 20.10.09, 09:42
        No tak, znowu jacys "polityczni cwaniacy ktorzy przed niczym sie nie cofna" sa
        winni.

        A Twoje linki, Gaiko, sa tak samo wiarygodne jak te zamieszczone przez Kanna.
        • stephen_s Re: Ta sama historia 20.10.09, 10:51
          > A Twoje linki, Gaiko, sa tak samo wiarygodne jak te zamieszczone przez Kanna.

          No, akurat Snopes to bardzo porządna strona zajmująca się weryfikowaniem
          wszelkich "urban legends". I, w przeciwieństwie do Frondy, nie zaangażowana
          ideologicznie - co czyni ją w tym wypadku bardziej wiarygodną.
          • maria421 Re: Ta sama historia 20.10.09, 10:59
            Kann podal dwa linki, jeden z drastycznymi zdjeciami.
            • stephen_s Re: Ta sama historia 20.10.09, 11:04
              Wiesz, zdjęcia też nie są dowodem. Parę lat temu po sieci krązyły zdjęcia "kotów
              bonsai"...
              • a000000 Re: Ta sama historia 20.10.09, 12:24
                stephen_s napisał:

                > Wiesz, zdjęcia też nie są dowodem. Parę lat temu po sieci krązyły zdjęcia
                "kotów bonsai"...


                Albo wampir Rydzyk (bo bez cienia) obok własnego maybacha....

                Czy szereg zakonnic trzymających karabiny tak, jak się trzyma skrzypce i smyczki...

                W czasach obecnych nie zdziwi mnie żadna fotografia....
            • gaika Re: Ta sama historia 20.10.09, 19:43
              maria421 napisała:

              > Kann podal dwa linki, jeden z drastycznymi zdjeciami.

              A w linku mamy to:

              „An Email report received by The Seoul Times”

              Autor-zero, możliwość weryfikacji-zero.
        • stephen_s Re: Ta sama historia 20.10.09, 10:56
          > A Twoje linki, Gaiko, sa tak samo wiarygodne jak te zamieszczone przez Kanna.

          No, różnica jest taka, że Fronda od dawna jest silnie zaangażowana ideologicznie
          - natomiast Snopes to strona zajmująca się analizowaniem "urban legends". W tej
          sprawie więc, myślę, są jednak bardziej obiektywni.
          • kann2 Re: Ta sama historia 20.10.09, 13:00
            Tyle że Fronda podała uczciwie, iż wiadomość podaje za gazetą "The
            Seoul Times", a ja podałem link do tego artykułu. Czy Koreańczycy
            także są silnie ideologicznie zaangażowani?
            • maitresse.d.un.francais Re: Ta sama historia 20.10.09, 17:34
              kann2 napisał:

              > Tyle że Fronda podała uczciwie, iż wiadomość podaje za gazetą "The
              > Seoul Times"

              A jeśli to tabloid?
            • gaika Re: Ta sama historia 20.10.09, 19:40
              kann2 napisał:

              > Tyle że Fronda podała uczciwie, iż wiadomość podaje za gazetą "The
              > Seoul Times", a ja podałem link do tego artykułu. Czy Koreańczycy
              > także są silnie ideologicznie zaangażowani?

              Jedni traktują takie artykuły jako metodę na przetrwanie marnej
              gazety(konkurencja nie śpi), inni wykorzystują dla politycznych
              celów.
              W 1995 Gilley, pismak tabloidzki(dziś autor książek i profesor,
              który nabrał wody w usta w sprawie swojej piśmienniczej przeszłości)
              przepisał z tabloidu tę historię do jakiejś anglojęzycznej wersji
              kolejnego tabloidu i sprawa zaczęła żyć swoim życiem- wraca co jakiś
              czas podtrzymywana płomiennym ogniem fanatyzmu(względnie sensacji).

              Póki nie uda się zweryfikować pozytywnie tych historii, uznaję za
              prawdziwie chore sięganie do takich metod w walce ideologicznej.

              Rozmowa z pisarzem nie weryfikuje tej historii.
          • wkkr Re: Ta sama historia 20.10.09, 21:37
            Nie tylko wiarogodność się liczy ale także mozliwości weryfkikacji.
            W sieci mozna wiele zwojować, ale nie da sie rozwiać wątpliwości.
        • gaika Re: Ta sama historia 20.10.09, 19:49
          maria421 napisała:

          > A Twoje linki, Gaiko, sa tak samo wiarygodne jak te zamieszczone
          przez Kanna.

          Jeśli tak samo wiarygodne, to dlaczego ekscytujesz się takim
          picem na wodę?

          Nie ma oryginalnego źródła, nie ma potwierdzenia pierwotnych
          autorów, ani niczyjej pozytywnej weryfikacji tych wieści. Nie ma
          miejsc, ani osób. Te same zdjęcia oraz lekko skorygowana treść
          brykają po internecie od 15 lat w formie broni ideologicznej(He
          pointed to his second wife next to him. She is 19 years old. The 62-
          year-old man testified that they have sex everyday -ten fragment z
          linku Kanna pojawia się lata wstecz- a para wciąż młoda -pewnie
          dzięki zupie).

          Jeżeli, Twoim zdaniem, treści nie są sfabrykowane, to powinnaś z
          łatwością móc je zweryfikować.
    • bartosz_kania A kanibalizm to zjadanie ciała boga-człowieka 20.10.09, 00:42
      który to kanibalizm z lubością uprawia regularnie 1/8 Polaków!
      • chickenshorts Jerry z Berlina 20.10.09, 08:38
        jurek_z_berlina napisał:

        > ...przeprosic Kanna za posadzanie go o rozpowszechnianie bzdur?
        >
        > No, diabollo, moze zrobisz poczatek? Po kurczychmajtkach i innych
        reinkarnacjac
        > h
        > lysych jajek i jego gorylach z tego innego forum o Kosciele takich
        przeprosin
        > sie raczej nie ma co spodziewac...
        >
        > Pozdrawiam

        A za co niby mam kanna przepraszać?

        Jedyne co mogę dodać do tego, co napisałem to to, że kann pewnie
        jest współtwórcą Frondy i podrzuca nam tu jej czeresieńki w ramach
        auto-promocji. Kann to taki skrót od kannalia...

        • omat_koboska Re: Jerry z Berlina 20.10.09, 09:02
          >Kann to taki skrót od kannalia...

          i kannibal
    • janek_hus to jest ściema 20.10.09, 10:02
      podobnych doniesień i dementi jest sporo w sieci
      nie wierzcie we wszsytko co jest w sieci, bo to bez sensu
      trochę krytycznego podejścia!
      • maria421 Re: to jest ściema 20.10.09, 10:07
        janek_hus napisał:

        > podobnych doniesień i dementi jest sporo w sieci
        > nie wierzcie we wszsytko co jest w sieci, bo to bez sensu
        > trochę krytycznego podejścia!

        A moze po prostu to jest tak straszne ze az niewiarygodne?
        • janek_hus Re: to jest ściema 20.10.09, 10:22
          niewiarygodne jest to, że ludzie się dają nabierać na takie ściemy
          www.snopes.com/horrors/cannibal/fetus.asp
          powyższy link nie dotyczy tej sprawy ale identycznych przypadków z przeszłości
          • lynx.rufus Re: to jest ściema 20.10.09, 10:26
            janek_hus napisał:

            > niewiarygodne jest to, że ludzie się dają nabierać na takie ściemy
            > www.snopes.com/horrors/cannibal/fetus.asp
            > powyższy link nie dotyczy tej sprawy ale identycznych przypadków z przeszłości

            Metodologicznie robisz dokładnie to, co krytykujesz: opierasz się na
            internetowych źródłach w celu dowiedzenia pewnej tezy...

            gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
            • stephen_s Re: to jest ściema 20.10.09, 10:53
              Tak, ale różnica jest taka, że Snopes to niezaangażowana ideologicznie strona od
              lat badająca wiarygodność "urban legends". Z tego, co wiem, są rzetelni.
              • lynx.rufus Re: to jest ściema 20.10.09, 11:03
                stephen_s napisał:

                > Tak, ale różnica jest taka, że Snopes to niezaangażowana ideologicznie strona o
                > d
                > lat badająca wiarygodność "urban legends". Z tego, co wiem, są rzetelni.

                Przypominam, sam myślę, że ta informacja nie jest prawdziwa, ale wiarogodnego
                _dowodu_ nikt tu nie przedstawił, więc nikt nie może powiedzieć, że _wie_ jaka
                jest prawda. A już tym bardziej, zarzucać łatwowierność, szczególnie że dość
                często spotykam się tu z powoływaniem się na GW czy inne postępowe autorytety
                bez jednoczesnego zastrzeżenia, że "oczywiście oni są zaangażowani, więc biorę
                to wszystko w nawias".

                I na koniec pozostaje pytanie Kanna: na jakiej niby zasadzie należałoby odrzucić
                z oburzeniem takie wydarzenie, skoro aborjca to nie zabójstwo, a płód to nie
                człowiek?

                gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
              • kann2 Re: to jest ściema 20.10.09, 15:15
                Niezzangażowany ideologicznie "Dziennik. Gazeta Prawna":

                Horror! W Chinach robią zupę z płodów

                Skandal! Szok! Dramat! Jeśli to prawda, to brakuje określeń na to,
                co robi jedna z chińskich restauracji w Kantonie. Według
                koreańskiego dziennika "Seoul Times" przygotowuje się tam zupę z
                poaborcyjnych płodów. Restauracja cieszy się wielkim powodzeniem,
                zwłaszcza wśród starszych klientów.

                Dlaczego? Zdaniem "Seoul Times" panowie wierzą, że zupa z dzieci
                jest dobra dla zdrowia i wzmaga potencję. Klientów podobno nie
                brakuje mimo, że ten szokujący "przysmak" może kosztować nawet 4
                tysiące dolarów.

                Jak podaje koreański dziennik, Kanton to nie jedyne miejsce, w
                którym w tak makabryczny sposób wykorzystuje się martwe płody.

                Według gazety można je także nabyć na Tajwanie za 70 dolarów i tam
                są one uznawane za "delikates" na grilla.

                www.dziennik.pl/swiat/article461303/Horror_W_Chinach_robia_zupe_z_plodow.html
                • maitresse.d.un.francais I o klientach mówi się "panowie"? 20.10.09, 17:35
                  a nie "mężczyźni"?

                  Ciekawe, ciekawe...
    • lynx.rufus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 10:17
      No, trudno powiedzieć, czy to prawda. Ja bym się skłaniał do wersji, że nie.
      Bawi natomiast (no cóż, świat chce się bawić, więc go zabawiajmy) reakcja
      forumowych ateistów. Od dzikiego ataku na Kanna po plucie na wiarę. Wyczuwam
      nieczyste sumienie, które odzywa się na zasadzie nożyc na stole. Oj ateiści,
      ateiści, kiedy zrozumiecie, że czego byście tu nie napisali, i tak najwięcej
      napiszecie o sobie...

      gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
      • janek_hus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 10:25
        zauważmy jednak kto głównie wierzy w tą zupę z dzieci
        Kann i Maria
        osoby w wieku podeszłym mają tendencję do bycia łatwowiernym
        • maria421 Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 10:31
          janek_hus napisał:

          > zauważmy jednak kto głównie wierzy w tą zupę z dzieci
          > Kann i Maria
          > osoby w wieku podeszłym mają tendencję do bycia łatwowiernym

          Janku, a moge zapytac skad Ty znasz moj wiek?
          Nie mielismy przeciez przyjemnosci wczesnej ze soba rozmawiac.
          • janek_hus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 11:18
            Tu mnie masz. Mogłem sie pomylić. Jeśli tak to wybacz. Ale takie odniosłem wrażenie po lekturze Twych postów.
            • maria421 Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 12:00
              janek_hus napisał:

              > Tu mnie masz. Mogłem sie pomylić. Jeśli tak to wybacz. Ale takie odniosłem wraż
              > enie po lekturze Twych postów.

              To musiales moje posty bardzo pilnie sledzic jeszcze na poprzednim forum na
              ktorym Ciebie (a raczej nicka janek_hus) nie bylo....
              • janek_hus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 12:12
                Wywnioskowałem to z Twojego stosunku do wiary, chrztu, pogrzebu, wychowania dzieci oraz muzyki jakiej sluchasz. Twoje poglądy wydają mi się staroświeckie. A więc raczej nie jesteś osobą młodą. Dobrze trafiłem?
                • janek_hus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 12:15
                  Zapomniałem napisać o stosunku do homoseksualistów.
                  • a000000 Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 12:27
                    źle trafiłeś... istnieją osoby młode słuchające klasyki, wzdragające się na
                    słowo : homo..... a są i stare, siedzące w metalowych klubach i mające homo
                    kontakty...

                    akurat w tych kwestiach wiek nie ma nic do rzeczy...
                    • janek_hus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 12:30
                      Masz rację. Bywa i tak. Choć raczej rzadko, ale wyjątki się zdarzają. Może Maria akurat nim jest.
                • maria421 Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 12:23
                  Ha ha ha:) Bycie fanem Mozarta jest staroswieckie! :)

                  Janku, czemu zawdzieczam Twoje zainteresowanie moja osoba?
                  • janek_hus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 12:27
                    Chyba nie zaprzeczysz, że raczej młodzież nie gustuje w twórczości Mozarta?

                    Nie jestem jakoś szczególnie zainteresowany Twoją osobą.
                    • lynx.rufus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 12:31
                      janek_hus napisał:

                      > Chyba nie zaprzeczysz, że raczej młodzież nie gustuje w twórczości Mozarta?
                      >
                      > Nie jestem jakoś szczególnie zainteresowany Twoją osobą.

                      www.youtube.com/watch?v=4YjXt_uaN6Q&feature=related

                      www.youtube.com/watch?v=vqt55x3HB8o

                      Otwórz oczy i przestań karmić się pop-papką. A wtedy może i Ty posłuchasz
                      Mozarta albo Bacha?

                      gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                      • janek_hus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 12:41
                        Jak już pisałem, wyjątki się zdarzają.

                        Ja np. lubię słuchać homoseksualisty Freddiego. Ale Fuga Bacha (pamiętam ją z kreskówki dla dzieci) bardzo mi się podoba. Jestem otwarty na (niemal) wszystkie propozycje muzyczne zawierające linię melodyczną (i zrozumiałe słowa - jeśli to utwór wokalny), która przeważa nad rytmem i kakofonią. Nie lubię więc jakiegoś skrajnego metalu, funku czy czegoś tam oraz jazzu, a także opery.
                        • a000000 Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 13:34
                          janek_hus napisał:

                          >Nie lubię .........opery

                          a znasz jakąś?

                          www.youtube.com/watch?v=4BZSqtqr8Qk
                          www.youtube.com/watch?v=8A3zetSuYRg
                          www.youtube.com/watch?v=Z9CzZjIK6iA&feature=fvw
                          • janek_hus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 13:48
                            Wyjątki się zdarzają.
                            To pierwsze takie sobie, to drugie fajne, to trzecie to właśnie to czego nienawidzę w operze - niezrozumiałe wycie.
                            • a000000 Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 13:51
                              janek_hus napisał:

                              to trzecie to właśnie to czego nienaw
                              > idzę w operze - niezrozumiałe wycie.

                              czyli szukasz tekstu... a opera to MUZYKA.
                              • janek_hus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 10:45
                                Może być i muzyka, byle bez wycia.
                              • marcinlet Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 12:06
                                a000000 napisała:
                                > czyli szukasz tekstu... a opera to MUZYKA.
                                To połączenie muzyki i teatru.
                            • lynx.rufus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 14:23
                              janek_hus napisał:

                              > Wyjątki się zdarzają.
                              > To pierwsze takie sobie, to drugie fajne, to trzecie to właśnie to czego nienaw
                              > idzę w operze - niezrozumiałe wycie.

                              To tutaj znajdziesz coś dla młodszego widza. Też Verdi.

                              gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                              • janek_hus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 10:46
                                Super! Zawsze lubiłem plastelinowe ludki!
                            • maria421 Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 15:56
                              janek_hus napisał:

                              > Wyjątki się zdarzają.
                              > To pierwsze takie sobie,

                              "To pierwsze", czyli chor wiezniow z "Nabucco" Verdiego spiewajacy "Va pensiero"
                              posluchaj we wspoleczesnej przerobce Zucchero.

                              www.youtube.com/watch?v=H2TtS4hwo4g&feature=related
                              • lynx.rufus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 16:17
                                maria421 napisała:

                                > janek_hus napisał:
                                >
                                > > Wyjątki się zdarzają.
                                > > To pierwsze takie sobie,
                                >
                                > "To pierwsze", czyli chor wiezniow z "Nabucco" Verdiego spiewajacy "Va pensiero
                                > "
                                > posluchaj we wspoleczesnej przerobce Zucchero.
                                >
                                > www.youtube.com/watch?v=H2TtS4hwo4g&feature=related

                                No nie, to jest straszne. To już, jeśli ma być coś dla młodego-niestetryczałego, niech będzie to. Co Sinead to Sinead.

                                gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                                • maria421 Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 16:26
                                  Nie, Lynxie, to mi sie akurat nie podoba:)
                                  Sinead zreszta podoba mi sie tylko w "Nothing Compares" i w niczym wiecej.
                                  To juz lepiej z Pavarottim:
                                  www.youtube.com/watch?v=6bt9RTMDvX4&feature=fvw
                                  • lynx.rufus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 16:59
                                    maria421 napisała:

                                    > Nie, Lynxie, to mi sie akurat nie podoba:)
                                    > Sinead zreszta podoba mi sie tylko w "Nothing Compares" i w niczym wiecej.
                                    > To juz lepiej z Pavarottim:
                                    > www.youtube.com/watch?v=6bt9RTMDvX4&feature=fvw

                                    Wszystko pięknie, tylko po co tam ten Zucchero? OK, to kończąc tę licytację proponuję powrót do źródeł.

                                    gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                                    • maria421 Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 17:05
                                      lynx.rufus napisał:

                                      > Wszystko pięknie, tylko po co tam ten Zucchero?

                                      Tylko po to, zeby mlodziez forumowa do sluchania klasyki zachecic.
                                      I zgadzam sie jak najbardziej ze najpiekniejsze jest zrodlo.
                              • janek_hus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 10:47
                                całkiem ok
                            • marcinlet Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 12:03
                              janek_hus napisał:
                              > to trzecie to właśnie to czego nienaw
                              > idzę w operze - niezrozumiałe wycie
                              -Panie Kowalski, dlaczego wychodzi Pan na balkon kiedy Pana żona
                              ćwiczy arie?

                              -Żeby nikt nie myślał, że krzyczy bo ją biję.

                          • marcinlet Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 11:57
                            Opery są nudne. Podobnie jak musicale i operetki. Takie dziwne
                            połączenie teatru z muzyką.
                      • marcinlet Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 11:47
                        lynx.rufus napisał:

                        > Otwórz oczy i przestań karmić się pop-papką. A wtedy może i Ty
                        posłuchasz
                        > Mozarta albo Bacha?
                        Bacha jeszcze można np. Wariacje Goldbergowskie, ale Mozart
                        specjalnie mi nie podchodzi. Zresztą Mozart albo inny Czajkowski to
                        też była taka "pop papka" (łatwe do zapamiętania melodie, często
                        dosyć przesłodzone i balansujące na granicy kiczu). Co innego
                        Webern, Schoenberg, Cage...
                        • maria421 Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 11:53
                          marcinlet napisał:
                          ?
                          > Bacha jeszcze można np. Wariacje Goldbergowskie, ale Mozart
                          > specjalnie mi nie podchodzi. Zresztą Mozart albo inny Czajkowski to
                          > też była taka "pop papka" (łatwe do zapamiętania melodie, często
                          > dosyć przesłodzone i balansujące na granicy kiczu).

                          Tak tak. Szczegolnie symfonie albo msze Mozarta to "pop papka"...
                          • marcinlet Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 12:17
                            maria421 napisała:

                            > Tak tak. Szczegolnie symfonie albo msze Mozarta to "pop papka"...
                            Mozart dużo komponował. Oto przykład mozartowskiego popu:
                            www.youtube.com/watch?v=Qb_jQBgzU-I
                            Wszystko ładnie, poprawnie i równiutko.
                            • a000000 Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 12:28
                              marcinlet napisał:

                              > Wszystko ładnie, poprawnie i równiutko.

                              i absolutnie zgodnie z zasadami harmonii i kompozycji... Ale do tego trzeba
                              dysponować nie tylko chęciami - TALENT jest jeszcze potrzebny....
                        • a000000 Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 12:19
                          marcinlet napisał:

                          >Schoenberg,

                          Schoenberg????? i znakomita pianistka nic z tego nie wykrzesze...

                          www.youtube.com/watch?v=A-fyWc6Mpd8
                          • marcinlet Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 12:37
                            a000000 napisała:
                            > Schoenberg????
                            Tak, muzyka nie kończy się na Mozarcie. Byli też inni kompozytorzy.
                            • maria421 Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 12:43
                              marcinlet napisał:

                              > a000000 napisała:
                              > > Schoenberg????
                              > Tak, muzyka nie kończy się na Mozarcie. Byli też inni kompozytorzy.

                              Byli, ale zaden nie byl tak plodny, tak uniwersalny i tak doskonaly.
                    • maria421 Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 12:35
                      janek_hus napisał:

                      > Chyba nie zaprzeczysz, że raczej młodzież nie gustuje w twórczości Mozarta?

                      Zalezy z jakich kregow ta mlodziez.

                      > Nie jestem jakoś szczególnie zainteresowany Twoją osobą.

                      To bardzo dobrze:)
                    • a000000 Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 13:22
                      janek_hus napisał:

                      > Chyba nie zaprzeczysz, że raczej młodzież nie gustuje w twórczości Mozarta?

                      żartujesz? chcesz powiedzieć, ze młodzi to infantylni idioci nie odróżniający
                      Wielkiej Sztuki od pop-masówki?

                      www.youtube.com/watch?v=M_YSEbAWA0Y
                      www.youtube.com/watch?v=6SxYwMsGCGY&feature=related
                      szkoły muzyczne są pełne fanów Mozarta, panie Janie Husie!!! (po czesku husa to
                      gęś... wiesz o tym?)
                      • janek_hus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 10:48
                        Wyjątki się zdarzają, w skali kraju młodzi wielbiciele Mozarta to margines.
        • lynx.rufus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 10:32
          janek_hus napisał:

          > zauważmy jednak kto głównie wierzy w tą zupę z dzieci
          > Kann i Maria
          > osoby w wieku podeszłym mają tendencję do bycia łatwowiernym

          ??? Pomijając grubiaństwo uwagi na temat Marii i Kanna, to przypisywanie braku
          naiwności łatwowierności osobom młodym zakrawa na zupełny brak rozeznania. Sam
          zresztą powołujesz się tu na różne strony, które nie mogą się chyba pochwalić
          żadnym certyfikatem wiarogodności, i wierzysz im bez zastrzeżeń.

          gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
          • janek_hus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 11:20
            Masz rację, ludzie młodzi też bywają naiwni.
            Może to ja jestem naiwny nie wierząc, że ktoś gotuje zupy z 5miesięcznych płodów?
            Ale to taki sam kaliber, że hostia zmieniła się w serce w stanie agonalnym.
            Nie wierzę w takie "zdarzenia".
            • lynx.rufus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 12:33
              janek_hus napisał:

              > Masz rację, ludzie młodzi też bywają naiwni.
              > Może to ja jestem naiwny nie wierząc, że ktoś gotuje zupy z 5miesięcznych płodó
              > w?
              > Ale to taki sam kaliber, że hostia zmieniła się w serce w stanie agonalnym.
              > Nie wierzę w takie "zdarzenia".

              Ależ skąd, to zupełnie inny kaliber. O Auschwitz słyszałeś?

              gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
              • janek_hus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 12:37
                Dla mnie to ten sam, jeśli chodzi o wiarygodność.

                Auschwitz to dobry przykład. Ale ja i tak nie wierzę w zupki aborcyjne. Zresztą sam piszesz, że w to nie wierzysz.
                • lynx.rufus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 12:56
                  janek_hus napisał:

                  > Dla mnie to ten sam, jeśli chodzi o wiarygodność.
                  >
                  > Auschwitz to dobry przykład. Ale ja i tak nie wierzę w zupki aborcyjne. Zresztą
                  > sam piszesz, że w to nie wierzysz.

                  Dobry przykład na co? Historię niewiarygodną, która nie miała miejsca?

                  To raz, a dwa - ile razy to na forum różni ateiści podsuwali jakieś niewiadomego
                  pochodzenia zdjęcia mające dowodzić związków Kościoła z nazizmem? Ile razy
                  zarzucali papieżowi Piusowi XII współpracę z Hitlerem? Czytałem nie raz jakieś
                  bzdurne rzekome cytaty czy to dotyczące kobiet, czy - jak pamiętam - np.
                  przebiegu soboru w Nicei w 325 roku. I tak dalej, i tym podobne. I Wy to
                  wszystko łykacie.

                  gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                  • janek_hus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 10:51
                    > Dobry przykład na co? Historię niewiarygodną, która nie miała miejsca?

                    która miała.

                    A to co przy okazji wywiadu z Życińskim znalazłem to też bzdury? O to chodzi:

                    www.ceneo.pl/162633s
                    • lynx.rufus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 12:34
                      janek_hus napisał:

                      > > Dobry przykład na co? Historię niewiarygodną, która nie miała miejsca?
                      >
                      > która miała.
                      >
                      > A to co przy okazji wywiadu z Życińskim znalazłem to też bzdury? O to chodzi:
                      >
                      > www.ceneo.pl/162633s

                      Pewnie nie, nie takie rzeczy się działy. Jak dla mnie, to przetrwanie Kościoła
                      mimo takich skandali powinno dawać do myślenia, ale już tam ateiści niech sobie
                      myślą o czym chcą.

                      Nie zmienia to faktu, że nie wiem, po co o tym tu piszesz? Żeby pokazać, że nie
                      jesteś łatwowierny? Że jesteś? Obawiam się, że trochę się pogubiłem w Twoim
                      pogubieniu.

                      gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                      • janek_hus Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 24.10.09, 18:15
                        Pokazuję tylko, że wiele jest rzeczy niewiarygodnych i w część z nich gotowi jesteśmy uwierzyć a część odrzucić. Tak z miejsca.
      • chickenshorts Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 20.10.09, 11:08
        lynx.rufus napisał:

        > No, trudno powiedzieć, czy to prawda. Ja bym się skłaniał do
        wersji, że nie.
        > Bawi natomiast (no cóż, świat chce się bawić, więc go zabawiajmy)
        reakcja
        > forumowych ateistów. Od dzikiego ataku na Kanna po plucie na
        wiarę. Wyczuwam
        > nieczyste sumienie, które odzywa się na zasadzie nożyc na stole.
        Oj ateiści,
        > ateiści, kiedy zrozumiecie, że czego byście tu nie napisali, i tak
        najwięcej
        > napiszecie o sobie...
        >
        > gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus

        A na temat kannowych metod wyłudzania emocjonalnych wzejściówek nie
        masz nic penetrującego do rzeknięcia?
        Jeśli nie, to czemu nie?
        Jako teiści, jesteście tą lepszą częścią ludzkości... Czy tego typu
        metody (i cała motywacja za nimi stojąca) nie powinna - jak już
        wspomniała gaika - przyciągać oburzenia?
    • kann2 Drugie źródło 20.10.09, 14:43
      Od wielce życzliwej mi osoby otrzymałem wsparcie w postaci linka:

      www.wprost.pl/ar/135520/Laser/
      Pekiński Matrix
      Rozmowa z MA JIANEM, chińskim dysydentem, pisarzem, autorem
      powieści „Czerwony pył”.

      „Wprost": – „Czerwony pył" szokuje niektórymi zachowaniami
      Chińczyków, np. opisem przyrządzania pierożków z nadzieniem z
      ludzkiej pępowiny. Czym to tłumaczyć?

      – Nie da się ukryć, że kultura chińska jest do pewnego stopnia
      nacechowana agresją. Na przykład w regionie autonomicznym Kuangsi
      przez wieki dochodziło do aktów kanibalizmu. Ludożerstwo zdarzało
      się podczas Wielkiego Skoku – na niespotykaną skalę: w ciągu pół
      roku zostało zjedzonych prawie 4 tys. osób. Chińczycy mocno wierzą w
      leczniczą moc spożywania – konsumują np. świeżo wyklute pisklęta,
      uważając, że to wzmocni ich siły witalne. W różnych okresach
      historycznych w tym samym celu jadano zupę z ludzkiego płodu. To, że
      nastąpił powrót do tych praktyk, wiąże się już z działaniami
      komunistów, m.in. polityką jednego dziecka. Jak wiadomo, szczególnie
      źle widziane są dziewczynki. Kiedy więc podczas badania USG okazuje
      się, że kobieta urodzi dziewczynkę, dokonuje się aborcji.
      Pozostające po tym martwe płody zaczęto wykorzystywać w celach
      kulinarnych. Powstał wręcz rynek płodów – niedawno zatrzymano
      samochód, w którym w czarnych workach znaleziono 26 płodów
      dziewczynek. Wieziono je na handel, tak jak się wiezie kurczaki.

      To już mamy dwa niezależne źródła.

      To jak będzie z tymi przeprosinami?

      Może zatem ponowię postawione wyżej pytania: Czy takie zachowanie
      jest naganne, a jeśli tak, to dlaczego? Czy spożywanie ludzkich
      płodów można nazwac kanibalizmem? Jeśli tak, to dlaczego? Jaka winna
      być etyczna ocena takich praktyk?
      • wkkr Nie doczekasz się przeprosin n/t 20.10.09, 16:31
        • kann2 Re: Nie doczekasz się przeprosin 20.10.09, 16:34
          Też sobie nie robię na nie większych nadziei. Ale może choć ktoś
          pokusi się odpowiedzieć na pytania.
          • wkkr Re: Nie doczekasz się przeprosin 20.10.09, 16:39
            kann2 napisał:

            > Też sobie nie robię na nie większych nadziei. Ale może choć ktoś
            > pokusi się odpowiedzieć na pytania.
            =========================================
            Jeśli pytania o źródło wywpłują oburzenie, to czego ty oczekujesz?
            • chickenshorts I am sorry... 20.10.09, 17:09
              ...że w ogóle się wdałem w ten wątek.

              kann2 napisał:

              > Od wielce życzliwej mi osoby otrzymałem wsparcie w postaci linka:

              istotnie, osoba musi być Ci wielce życzliwa!

              > To już mamy dwa niezależne źródła.

              Ty to mówisz poważnie? naprawdę?... Jak się ma wywiad z dysydentem
              do skandalu z zupkami z gazety z dzisiejszą datą?


              > To jak będzie z tymi przeprosinami?

              Bez zmian! Dawno Ci radziłem - lecz się! I ponawiam radę! Do
              psychiatry, kann...
            • maitresse.d.un.francais Re: Nie doczekasz się przeprosin 20.10.09, 17:36
              wkkr napisał:

              > kann2 napisał:
              >
              > > Też sobie nie robię na nie większych nadziei. Ale może choć ktoś
              > > pokusi się odpowiedzieć na pytania.

              Ja owszem. Ale na priva z wkkr-em. Ciebie znam aż za dobrze.
            • diabollo Ludzie wierzą w co chcą wierzyć... 20.10.09, 17:51
              ale paranoja zaczyna się wtedy, kiedy jeszcze oczekują przeprosin.

              Jakie mamy źródła tej kaczki dziennikarskiej?
              Koreański portal internetowy serwujący te okropieństwa, za którym w kółko
              wszyscy powtarzają?

              No i "Wprost"?

              Z całym szacunkiem dla pana dysydenta i z pełną odrazą dla niedemokratycznego
              reżimu, skąd pan dysydent wie to co mówi?
              Skąd wie o "czarnym worku z 26 płodami dziewczynek" przewożonym w celach
              kulinarnych? Widział go? Przeczytał raporty policyjne?
              Czy po prostu słyszał takie plotki?

              U nas za "komuny" też jeździła "czarna wołga", która porywała dzieci, wszyscy o
              niej słyszeli, choć nikt nie widział.

              A pan dysydent im bardziej makabryczną historię sprzeda zachodnim dziennikarzom
              tym bardziej się uwiarygodni jako dysydent. I odpowiedzialność za ciemnotę i
              zabobon zrzuci na reżim.

              Jeżeli nawet zdarzają się takie patologie z ciemnoty i zabobonu (o Polsce,
              przypominam któregoś dnia koreański portal może napisać, że u nas marynuje się
              noworodki w beczkach na kapustę, za którą odpowiedzialna jest katolicka
              semi-teokracja), to co mają wspólnego pięciomiesięczne płody w dyskusji o
              dopuszczalnej prawnie w fantastycznej większości krajów demokratycznych
              możliwości przerywania ciąży w wyniku decyzji samej kobiety z powodów
              "społecznych" czy po prostu bytowych?

              I tutaj mamy największe łgarstwo małych łgarzy Frondy.

              Kłaniam się nisko.
      • gaika Re: Drugie źródło 20.10.09, 19:30
        Czy mówimy o tym co się zdarza(patologie) jak świat długi i szeroki
        (nawet w naszej „lepszej„ kulturze), czy o niemal powszechnej,
        niemal usankcjonowanej konsumpcji ludzkich płodów generowanych przez
        państwowe szpitale, które zaopatrują miejscowe restauracje?

        Ten pisarz opisuje Tybet jako miejsce istnego koszmaru,
        przerażającego odczłowieczenia. Rżną się, katują, konsumują i
        kazirodczą. Tybetańczycy są potworami w ludzkiej skórze zatem?
        Degeneratami?

        Nie jest tajemnicą, że w Chinach i Indiach usuwane są nagminnie
        płody żeńskie. Ten znaleziony samochód (nie przez pisarza) jest
        dowodem na grillowanie płodów w restauracjach?

        Jeszcze raz powtarzam, że załączony przez Ciebie link to krążąca od
        wielu lat ta sama historia. Jakim sposobem przez tak długi czas nikt
        nie zrobił reporterskiego dochodzenia, nie zainteresowały się żadne
        władze, poważna prasa, ani organizacje pozarządowe (włączając w to
        chrześcijańskie)? Dlaczego nie można zidentyfikować autorów, a Ci ,
        którzy się posiłkowali tajemnymi źródłami, nie chcą w ogóle na ten
        temat mówić?

        Nie mówimy, Kannie, o jakimś wioskowym szamanie zarabiającym na
        ludzkiej wierze i głupocie, ale o restauracyjnym menu zawierającym
        zupę z płodów. I grillu.
        • maria421 Re: Drugie źródło 20.10.09, 19:42
          Mysle ze gdyby ktos gdzies bardzo daleko przeczytal informacje o wystawie
          splastyfikowanych zwlok ludzkich:

          www.tagesspiegel.de/kultur/ausstellungen/Koerperwelten-Ausstellung-Gunther-von-Hagens-Koerperspende;art2652,2792777
          tez moglby myslec ze jest to kaczka dziennikarska.

          A to jest jednak rzeczywistosc.

          • maitresse.d.un.francais Re: Drugie źródło 20.10.09, 22:21
            maria421 napisała:

            > Mysle ze gdyby ktos gdzies bardzo daleko przeczytal informacje o wystawie
            > splastyfikowanych zwlok ludzkich:

            > tez moglby myslec ze jest to kaczka dziennikarska.
            >
            Mógłby, ale to że mógłby nie jest dowodem na prawdziwość zjawiska omawianego w
            tym wątku.
            >
          • karafka_do_wina Re: Drugie źródło 20.10.09, 22:26
            argument chybiony.

            po pierwsze wspomniana przez ciebie wystawa objechala caly swiat i widzialy ja
            rzesze ludzi, po drugie wiadomo kto jest jest jej autorem. w przeciwienstwie do
            zupy z plodow, ktorej nikt nie widzial i jak pisze Gaika: "Dlaczego nie można
            zidentyfikować autorów, a Ci ,którzy się posiłkowali tajemnymi źródłami, nie
            chcą w ogóle na ten temat mówić?

            a po trzecie: zupa z plodow jest obrzydliwa i trudno uwierzyc w to, ze
            ktokolwiek ma ochote ja zjesc i jeszcze zaplacic za to swinstwo 4 tysiace.
            (wystawa nie jest obrzydliwa i znacznie tansza)
            • maria421 Re: Drugie źródło 20.10.09, 22:28
              Klopoty ze zrozumieniem slowa pisanego?

              To byla analogia, a nie dowod potwierdzajacy kanibalizm plodow w Chinach.
              • karafka_do_wina Re: Drugie źródło 21.10.09, 01:15
                > To byla analogia

                nietrafiona.
                • maria421 Re: Drugie źródło 21.10.09, 10:22

                  karafka_do_wina napisała:

                  > > To byla analogia
                  >
                  > nietrafiona.

                  Trafionha, tyle ze Ty nie potrafisz tego zrozumiec.
                  • karafka_do_wina Re: Drugie źródło 21.10.09, 12:37
                    coz, uzasadnilam dlaczego jest nietrafiona, ale ty jak zwykle nie przyznasz sie
                    do bledu.
                    • maria421 Re: Drugie źródło 21.10.09, 13:52
                      karafka_do_wina napisała:

                      > coz, uzasadnilam dlaczego jest nietrafiona, ale ty jak zwykle nie przyznasz sie
                      > do bledu.

                      Sprobuj.
                      • karafka_do_wina Re: Drugie źródło 22.10.09, 10:58
                        maria421 napisała:
                        >
                        > Sprobuj.


                        napisalam, ze JUZ uzasadnilam (w czasie przEszlym). zaczynam sie Mario martwic o
                        ciebie... (czyzby Kora miala racje? ;))
                        • maria421 Re: Drugie źródło 22.10.09, 11:14
                          Karafciu, zamiast sie matwic o mnie, pomartw sie o wlasna nienajlepsza pamiec.
                          Ty pisalas o argumencie, ja ze to nie byl argument lecz analogia.

                          Rozumiesz roznice miedzy slowami "argument" i "analogia"?

                          Jezeli zrozumiesz te roznice to sprobuj wyjasnic dlaczego moja analogia jest
                          chybiona.


                          • karafka_do_wina Re: Drugie źródło 22.10.09, 19:31
                            specjalnie dla ciebie cytuje sama siebie:

                            "po pierwsze wspomniana przez ciebie wystawa objechala caly swiat i widzialy ja
                            rzesze ludzi, po drugie wiadomo kto jest jest jej autorem. w przeciwienstwie do
                            zupy z plodow, ktorej nikt nie widzial i jak pisze Gaika: "Dlaczego nie można
                            zidentyfikować autorów, a Ci ,którzy się posiłkowali tajemnymi źródłami, nie
                            chcą w ogóle na ten temat mówić? "
                            • maria421 Re: Drugie źródło 22.10.09, 19:45
                              Nic nie zrozumialas z mojej prostej analogii, Karafka.
                              Nic a nic.
                              • karafka_do_wina jasne. n/t 22.10.09, 22:24
            • maitresse.d.un.francais Re: Drugie źródło 20.10.09, 22:36

              > (wystawa nie jest obrzydliwa

              Moim zdaniem wystawa jest obrzydliwa, nieetyczna i niemoralna.

              A mężczyźni potrafią zrobić wiele w imię świętego stojącego fiutka, jeśli chodzi
              o wydatki.
              • maria421 Re: Drugie źródło 20.10.09, 22:43
                maitresse.d.un.francais napisała:

                > Moim zdaniem wystawa jest obrzydliwa, nieetyczna i niemoralna.

                Moim zdaniem tez. I dlatego nigdy w zyciu na nia nie pojde.
                • kann2 Re: Drugie źródło 20.10.09, 23:32
                  Ale czemu "nieetyczna"? Przecież jajecznicę się jada.
                  • maitresse.d.un.francais Re: Drugie źródło 21.10.09, 00:34
                    kann2 napisał:

                    > Ale czemu "nieetyczna"? Przecież jajecznicę się jada.

                    Mówimy kotku w tym podwątku o wystawie "Bodies", a nie o twoich płodach.


              • karafka_do_wina Re: Drugie źródło 21.10.09, 01:16

                > Moim zdaniem wystawa jest obrzydliwa, nieetyczna i niemoralna.

                dla mnie taka nie byla.
                • maria421 Re: Drugie źródło 21.10.09, 10:23

                  karafka_do_wina napisała:

                  >
                  > > Moim zdaniem wystawa jest obrzydliwa, nieetyczna i niemoralna.
                  >
                  > dla mnie taka nie byla.

                  To bardzo zle swiadczy o Twojej wrazliwosci.
                  • karafka_do_wina Re: Drugie źródło 21.10.09, 12:39
                    > To bardzo zle swiadczy o Twojej wrazliwosci.

                    hahaha, teraz to sie ubawilam :)))))
    • gaika Od życzliwej mi osoby;) 20.10.09, 20:01
      Tu więcej na temat wiarygodności Mindy Belz, która uprzejmie
      poinformowała lepszy fragment świata(1995 rok) o
      barbarzyństwie „onych”, tytułując swój artykuł następująco:
      Unspeakable Delicacy,Cannibalism Makes the Chinese Communist Crime
      List”

      www.scottchurchdirect.com/docs/us-funding-for-unfpa.pdf
      World Magazine is no stranger to controversy regarding the quality
      of their reporting. Since their advent,
      dubious journalism on their part has resulted in a number of
      incidents. For instance in March of 1998, in an
      incident that bears striking resemblance to the current controversy
      regarding UNFPA, they published a story
      alleging that World Relief (the relief agency of the National
      Association of Evangelicals) had been
      cooperating with the government of Honduras in coerced abortion
      programs (World, March 28, 1998).
      Further investigation however revealed that the story had been based
      only on a small handful of very
      indirect links between World Relief and a few Honduran agencies that
      support contraception, but had never
      been independently shown to be involved with coercion. Defending
      World’s research of the story in another
      forum, World Cultural Editor Mindy Belz cited an anecdotal statement
      from a “World Relief health
      officer” (who of course, is never named) allegedly supporting “all
      forms of family planning” (First Things,
      1999) – a claim that was then interpreted by World’s editorial staff
      in the broadest and most incriminating
      terms and of course, never independently verified. In fact, there
      was never any truth to the allegations and
      no further proof was ever provided by World or anyone else. Despite
      widespread criticism of their scurrilous
      reporting and numerous demands for retraction, World has never made
      any attempt to correct the error or
      apologize to World Relief. For more information, see the
      correspondence between Ms. Belz and Wheaton
      Professor Alan Jacobs (whose wife works with World Relief) on this
      controversy in the Christian journal First
      Things (First Things, 1999).
      Likewise, in March 1995, World published another story by Mindy Belz
      titled “Unspeakable Delicacy,
      Cannibalism Makes the Chinese Communist Crime List”. In this story
      it was alleged that there was a large
      underground black market in China that supplied aborted fetuses to
      restaurants as “health food” (World May
      20/27, 1995). The story created quite a furor in pro-life circles
      after it was published. It was even picked up
      and widely circulated by Human Life International (HLI, 1996) –
      PRI’s parent organization and largest
      benefactor! But despite the furor, independent verification of the
      claims never materialized. A photograph
      alleging to show a man eating a fetus was later proved to have been
      faked (Taipei Times, March 23, 2001),
      and repeated inquiries among official and non-official sources
      within China produced nothing. Further
      investigation revealed that Ms. Belz’s only source was a Hong Kong
      based English language tabloid called
      the Eastern Express (Eastern Express, April 12, 1995), which went
      defunct shortly after the original story
      was published. Today it is widely regarded as an urban legend and is
      even written up at the San Fernando
      Valley Folklore Society’s Urban Legend Home Page (www.snopes.com)
      under their “Horrors” section (the
      article can be directly linked without the HTML Frames at
      www.snopes2.com/horrors/cannibal/fetus.htm). In
      fact, the Snopes write-up even includes the infamous photo of the
      man allegedly eating a fetus. A close
      examination of the image reveals that the “fetus” is most likely a
      doll head attached to a roasted duck.
      As before, neither World nor Ms. Belz has ever offered a retraction
      or an apology for their reporting of the
      issue. Questionable and even slanderous journalism of this sort has
      been a common occurrence in World’s
      Located at:
      www.scottchurchdirect.com >>
      www.scottchurchdirect.com/sustainability.aspx/unfpa
      pages, which no doubt is one reason why their circulation has not
      grown much outside of the communities
      that already share their belief system.

      • chickenshorts Re: Od życzliwej mi osoby;) 20.10.09, 21:46

        > As before, neither World nor Ms. Belz has ever offered a
        retraction
        > or an apology for their reporting of the
        > issue. Questionable and even slanderous journalism of this sort
        has
        > been a common occurrence in World’s

        Może kann, w przeciwieństwie do World i Ms. Belz, zdobędzie się na
        chrześcijański gest i przeprosi za wciskanie horror-kitu?
        • gaika Re: Od życzliwej mi osoby;) 23.10.09, 00:09
          chickenshorts napisał:

          > Może kann, w przeciwieństwie do World i Ms. Belz, zdobędzie się
          na
          > chrześcijański gest i przeprosi za wciskanie horror-kitu?

          Wystarczyłoby mniej frondzenia.
      • maria421 Re: Od życzliwej mi osoby;) 20.10.09, 23:21
        Znalazlam w internecie mase roznych zrodel podajacych wiadomosc o konsumpcji
        plodow w Chinach. Znalazlam tez wiadomosc, ze w Chinach kanibalizm byl
        praktykowany, byl czescia kultury. Ostatnie masowe przypadki mialy miejsce
        podczas Rewolucji Kulturalnej i zostaly opisane w ksiazce autorstwa Zheng Yi.
        Nie byly to tylko przypadki kanibalizmu spowodowanego glodem, kanibalizm byl
        forma upokorzenia przeciwnika.

        Znalazlam tez taki fragment w niemieckiej Wikipedii:
        Hinweise auf Kannibalismus in der Literatur sowie auf Grund von archäologischen
        Funden werden von einigen Autoren scharf kritisiert oder als falsch angesehen,
        da der Vorwurf des Kannibalismus bis in die jüngste Vergangenheit in Europa als
        Vorwand für die Diskriminierung von Naturvölkern und anderen Ethnien, früher oft
        als „Wilde“ oder „Barbaren“ bezeichnet, benutzt worden sei

        Dowody wskazujace na kanibalizm tak w literaturze jak i w archeologii byly przez
        niektorych autorow ostro krytykowane jako ze zarzut kanibalizmu byl w Europie
        przyczyna dyskryminacji ludow prymitywnych i innych etni wczesniej czesto
        nazywanych "dzikimi" czy "barbarzyncami".

        Gaika piszac :

        >Tu więcej na temat wiarygodności Mindy Belz, która uprzejmie
        > poinformowała lepszy fragment świata(1995 rok) o
        > barbarzyństwie „onych”,

        reprezentuje wlasnie tych ktorzy z przyczyn ideologicznych nie akceptuja faktow.

        Jezeli ta powielana setki razy wiadomosc nie jest prawdziwa, to dlaczego nie ma
        oficjalnego dementi?
        • gaika Re: Od życzliwej mi osoby;) 21.10.09, 23:04
          maria421 napisała:

          > reprezentuje wlasnie tych ktorzy z przyczyn ideologicznych nie
          akceptuja faktow

          Jakich faktów? Trzymaj azymut.

          > Jezeli ta powielana setki razy wiadomosc nie jest prawdziwa, to
          dlaczego nie ma
          > oficjalnego dementi?

          Nie wiem, musiałabyś zapytać tych, którzy Twoim zdaniem powinni
          zdementować to, co krąży w sieci.

          Historię o tajwańskiej restauracji serwującej ludzkie płody tabloid
          Pandora musiał odszczekać. Ale i tak ich tekst żyje pełnią życia w
          necie i po 8 latach, po raz kolejny, pojawia się w źródle Frondy
          jako news. Jakie w tej sytuacji znaczenie ma czyjekolwiek dementi?
          • a000000 Re: Od życzliwej mi osoby;) 21.10.09, 23:25
            gaika napisała:

            >Ale i tak ich tekst żyje pełnią życia w
            > necie i po 8 latach, po raz kolejny, pojawia się

            i dlatego właśnie tak ważne jest przykazanie: nie mów fałszywego świadectwa...
            raz rzucone kłamstwo żyje dalej własnym życiem...

            https://i57.photobucket.com/albums/g204/sirpmc22/ptaki/zieba20.jpg

            Usiadła zięba na dębie: "Na pewno dziś się przeziębię!
            Dostanę chrypki, być może, Głos jeszcze stracę, broń Boże,
            A koncert mam zamówiony W najbliższą środę u wrony."
            Jęknęły smutnie żołędzie: "Co będzie, ziębo, co będzie?

            Leć do dzięcioła, do buka, Niech dzięcioł ciebie opuka!"
            Podniosła lament sikora: "Podobno zięba jest chora!"
            Gil z tym poleciał do szpaka. "Jest sprawa taka a taka:
            Mówiła właśnie sikora, Że zięba jest ciężko chora."

            Poleciał szpak do słowika: "Ze słów sikory wynika,
            Że zięba już od miesiąca Po prostu jest konająca."
            Słowik wróblowi polecił, By trumnę dla zięby sklecił.
            Rzekł wróbel do drozda: "Droździe, Do trumny przynieś mi gwoździe."
            Stąd dowiedziała się wrona, Że zięba na pewno kona.

            A zięba nic nie wiedziała, Na dębie sobie siedziała,
            Aż jej doniosły żołędzie, Że koncert się nie odbędzie,
            Gdyż zięba właśnie umarła. Na ciężką chorobę gardła.
            • gaika Re: Od życzliwej mi osoby;) 21.10.09, 23:34
              No piękna jest.
          • maria421 Re: Od życzliwej mi osoby;) 21.10.09, 23:27
            gaika napisała:

            > maria421 napisała:
            >
            > > reprezentuje wlasnie tych ktorzy z przyczyn ideologicznych nie
            > akceptuja faktow
            >
            > Jakich faktów? Trzymaj azymut.

            Mowie o faktach dotyczacych kannibalizmu.
            Twoje argumenty ze jest to "obrzucanie blotem Chinczykow" sa czysto ideologiczne.
            • gaika Re: Od życzliwej mi osoby;) 21.10.09, 23:37
              maria421 napisała:

              > Mowie o faktach dotyczacych kannibalizmu.
              > Twoje argumenty ze jest to "obrzucanie blotem Chinczykow" sa
              czysto ideologiczn
              > e.

              Jaką wyznaję w związku z tym ideologię?

              Chcesz zwekslować na antropologię? Nikt nie neguje istnienia
              kanibalizmu. Jak świat długi i szeroki- zdarza się, ma różne
              przyczyny i podłoże.

              To nie ten temat.
              • maria421 Re: Od życzliwej mi osoby;) 22.10.09, 10:21
                gaika napisała:


                > Jaką wyznaję w związku z tym ideologię?

                Te majaca swe poczatki u Rousseau:)

                > Chcesz zwekslować na antropologię? Nikt nie neguje istnienia
                > kanibalizmu. Jak świat długi i szeroki- zdarza się, ma różne
                > przyczyny i podłoże.
                >
                > To nie ten temat.

                Nie chca na nic zwekslowac, tylko uwazam ze takie obronne podejscie do
                jakiegokolwiek narodu nie pomaga w poszukiwaniu prawdy.
                A jaka jest prawda w tym przypadku- do konca nie wiadomo.

                P.S. Kilka lat temu przemycone zdjecia kamieniowania kobiety w Iranie tez
                uwazano za fotomontaz.
      • isma Re: Od życzliwej mi osoby;) 20.10.09, 23:22
        Bardzo ladnie.
        Ale dlaczego to mialby byc dowod, ze inne zrodla podajace podobne informacje,
        fantazjuja? Wszyscy czytali Eastern Express?

        Nb. w sieci mozna znalezc informacje o brytyjskim filmie, ktory tego rodzaju
        praktyki dokumentuje. Nie widzialam, wiec sie o wiarygodnosci nie wypowiem,
        niemniej, jak sie wydaje, rzecz wyssana wylacznie z palca p. Belz nie jest...
        • gaika Re: Od życzliwej mi osoby;) 21.10.09, 22:58
          isma napisała:

          > Bardzo ladnie.
          > Ale dlaczego to mialby byc dowod, ze inne zrodla podajace podobne
          informacje,
          > fantazjuja? Wszyscy czytali Eastern Express?

          Źródłem dla Belz był Eastern Express.
          Jeszcze czytali Epoch i Pandore.
          Przepisują jedni od drugich lekko transformując -od lat podają te
          same informacje powołując się jedni na drugich. Dlaczego te
          rewelacje pojawiają się tylko w elektronicznych wersjach kilku
          tabloidow, zwykle dzięki anonimowemu nadawcy maila? A potem te
          taboidy wparowują?

          > Nb. w sieci mozna znalezc informacje o brytyjskim filmie, ktory
          tego rodzaju
          > praktyki dokumentuje. Nie widzialam, wiec sie o wiarygodnosci nie
          wypowiem,
          > niemniej, jak sie wydaje, rzecz wyssana wylacznie z palca p. Belz
          nie jest...
          >

          Znaczy, coś w tym jest? Jak z dziećmi porywanymi na mace? No, być
          może...

          Chyba się nie rozumiemy. Nie jest moją intencją perswadowanie
          komukolwiek tutaj co ma/chce widzieć w menu chińskich restauracji.
          Stwierdzam natomiast, że na podstawie źródła Frondy i tego
          wszystkiego, co się przez 15 lat wokół sprawy wydarzyło, nie ma
          żadnego dowodu na takie praktyki.

          Co do filmu-trudno sobie wyobrazić, żeby Brytyjczycy nakręcili
          dokument o tym procederze i...zapadła cisza. Zupełnie
          nieprawdopodobne. Podejrzewam zatem, że mówisz o prezentowanym w
          brytyjskiej TV występie „performera-co–to–tabu-przekracza”-to
          właśnie jego zdjęcia są w necie.

    • anty_klerykal Chyba bym nie skosztował, ale... 21.10.09, 09:30
      Czy wolno nam potępiać inną kulturę, inną cywilizację?
      Zjadanie potomstwa jest dosyć powszechne wśród zwierząt, a część ludzi niewiele się od nich różni. W Chinach je się owady, pajęczaki, larwy, chrabąszcze i wszystko to co nazywamy robalami i nikt normalny w Europie tego do ust nie weźmie. Może i płody tam jedzą. Nie bardzo wiem w co oni wierzą, ale pewnie ich światopogląd nie wymaga grzebania płodów. To po co ma się delikatne mięsko marnować?

      Wiem, brzmi okrutnie i obrzydliwie, ale to co dla jednych jest obrzydliwością, dla drugich przysmakiem. W końcu krzywdy tym nikomu nie robią (przy założeniu, że nikt nie zachodzi w ciążę tylko po to by zjeść zupę, ale w to trudno mi uwierzyć).


      • maria421 Re: Chyba bym nie skosztował, ale... 21.10.09, 11:03
        anty_klerykal napisał:

        > Czy wolno nam potępiać inną kulturę, inną cywilizację?

        Oczywiscie ze nie, oczywiscie ze potepiac nalezy tylko Kosciol, czyz nie?
        Inne kultury nie moga byc przeciez gorsze, bo najgorsza jest i tak nasza, moga
        byc tylko "inne".

        • anty_klerykal Re: Chyba bym nie skosztował, ale... 21.10.09, 17:09
          A krzywda się komuś dzieje, jak zjedzą zupkę z płodów? Przecież u nas takie płody lądują w spalarni najczęściej, wraz z innymi odpadkami medycznymi. Tak, odpadkami. Dopiero starsze płody mogą rodzice pogrzebać. Czy gotując płody krzywdzą kogoś?
          • maria421 Re: Chyba bym nie skosztował, ale... 21.10.09, 17:23
            Doinformuj sie:

            "W obrzędach pogrzebowych Kościoła Katolickiego istnieje formuła pogrzebu dla
            dziecka nienarodzonego, nieochrzczonego. Takie ostatnie pożegnanie nazywa się
            pokropek (Rytuał obrzędów pogrzebu, dostosowanego do diecezji polskich. Katowice
            1998 s.220-221) i to rodzice decydują o tym, czy chcą skorzystać z takiej formy
            pogrzebu (Kościół nie traktuje go jako obowiązku, gdyż nie może z góry założyć,
            że rodzice chcieli ochrzcić swoje dziecko po narodzeniu). Także w Prawie
            Kanonicznym znajdujemy kanon (1183 § 2), na podstawie którego ordynariusz
            miejsca może zezwolić na pogrzeb kościelny dzieci, których rodzice mieli zamiar
            je ochrzcić, a jednak zmarły przed chrztem. Kanon ten stosuje się również do
            dzieci urodzonych przedwcześnie.

            Niezależnie od wyboru rodziców, Kościół stoi na stanowisku, że dziecko powinno
            być zawsze pochowane w sposób godny osoby ludzkiej, dlatego przypadki o których
            mówił "zwolennik aborcji" są godne ubolewania, szczególnie gdy rodzice nie są
            informowani o losach ciała swojego dziecka i nie mogą podjąć decyzji o sposobie
            pogrzebu.

            Niestety, personel szpitala nie zawsze informuje rodziców o możliwosci
            przeprowadzenia pogrzebu (niekoniecznie religijnego), nie przekazuje też
            wiadomości o zmarłych dzieciach kapelanowi szpitala, który mógłby udzielić
            pomocy. Dotyczy to przede wszystkim poronień we wcześniejszym okresie ciąży."

            Poniewaz mam bardzo mocne podejrzenie ze jestes kolejnym wcieleniem
            Ogolonych_Jajek, wiec bede Cie ignorowac podobnie jak nicki:
            Ogolone_Jajka
            Bartosz_Kania
            Omat_koboska

            Ty oczywiscie zaraz napiszesz ze ja uciekam od rozmowy z Toba i tym podobne
            rzeczy z Twego repertuaru, ale ja i tak juz tego nie przeczytam bo nie mam
            zamiaru karmic trolla.
            • anty_klerykal Re: Chyba bym nie skosztował, ale... 21.10.09, 17:35
              A ignoruj sobie wszystkich ateistów świata. Faktów i tak nie zmienisz :)
      • lynx.rufus Re: Chyba bym nie skosztował, ale... 21.10.09, 11:19
        anty_klerykal napisał:

        > Czy wolno nam potępiać inną kulturę, inną cywilizację?

        Wam - ateistom - rzeczywiście trudno. Staram się to od dłuższego czasu na tym
        forum przekazywać, ale to zbyt kontrowersyjna dla niektórych teza. Może Ciebie
        posłuchają?

        > Zjadanie potomstwa jest dosyć powszechne wśród zwierząt, a część ludzi niewiele
        > się od nich różni.

        Brawo! Niektórzy, np. P.Singer, różnicę te dostrzega na korzyść zwierząt.

        W Chinach je się owady, pajęczaki, larwy, chrabąszcze i wsz
        > ystko to co nazywamy robalami i nikt normalny w Europie tego do ust nie weźmie.
        > Może i płody tam jedzą.

        A może Żydami palą w piecu?

        > Nie bardzo wiem w co oni wierzą, ale pewnie ich świato
        > pogląd nie wymaga grzebania płodów. To po co ma się delikatne mięsko marnować?

        Po raz drugi brawo! Tym razem podwójne, bo również za elegancję.

        > Wiem, brzmi okrutnie i obrzydliwie, ale to co dla jednych jest obrzydliwością,
        > dla drugich przysmakiem. W końcu krzywdy tym nikomu nie robią (przy założeniu,
        > że nikt nie zachodzi w ciążę tylko po to by zjeść zupę, ale w to trudno mi uwie
        > rzyć).

        Mnie np. trudno uwierzyć, że ktoś wypisuje takie teksty. Ale, jak zaznaczałem na
        początku, ateiści już tak mają. Do tego wpisu powinni prowadzić wycieczki
        szkolne, tuż przed zwiedzaniem Auschwitz.

        gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
        • anty_klerykal Re: Chyba bym nie skosztował, ale... 21.10.09, 17:10
          Hmm, nie wiem co odpowiedzieć bo nic nie napisałeś w sumie.
        • maitresse.d.un.francais Nie no ile można, wkkr wywal ten podwątek 21.10.09, 22:39
          Cholerny prowokator co najmniej przegiął. Byłabym oczywiście też za wywaleniem
          prowokatora, żeby to się więcej nie powtórzyło, ale zaraz się wrzask zacznie o
          moherach opluwających ateistów.
    • gaika Generalnie 21.10.09, 22:48
      1.Nasz zasadniczy link pozbawiony jest nie tylko autora, ale
      podstawowych informacji umożliwiających identyfikację czegokolwiek
      lub kogokolwiek. Dodatkowo posługuje się tymi samymi zdjęciami(?),
      które krążą od wielu lat w internecie. Tekst jest w zasadzie tym
      samym, co już od dawna można przeczytać w sieci, tylko formę ma
      jeszcze bardziej tabloidzką.

      2.Amerykańscy autorzy, którzy poinformowali Zachód o nie-
      swoim „odkryciu”, nigdy nie potwierdzili tego co napisali, a Belz
      kilkakrotnie oskarżano o daleko idącą nierzetelność, także przy
      innych okazjach. Nigdy nie wróciła do sprawy, artykuł wytarła gumką
      myszką.

      3.Po artykule Belz kilku amerykańskich kongresmenów, i owszem,
      zaangażowało się w sprawę, żądając jej wyjaśnienia. Nie wygląda na
      to, żeby cokolwiek wyjaśniono, poza stwierdzeniem, że przekaz Belz
      był nadużyciem, a dowodów wciąż brak.

      4.Nastepny, napisany w USA artykuł (na bazie artykułu Belz) był
      komentowany przez działaczkę pro-life, założycielkę organizacji
      American Life League:” I've read the articles, but I must tell you
      that contacting pro-life people who work and live in China has
      brought serious doubt about those stories to my mind...Apparently
      there is an ongoing investigation by the Chinese government into
      these reports. And in one of the news reports, two particular
      clinics are cited and neither of them even exists. “

      5.Przez 15 lat nie znalazł się nikt: ani dziennikarz, ani
      organizacja, ani prokurator, kto udokumentowałby rzetelnie te
      informacje -przecież tylko w takiej sytuacji można podejmować
      jakiekolwiek działania.

      6. Mniej więcej raz do roku pojawia się w internecie ta sama
      historia (z lekkimi przekształceniami), z tymi samymi zdjęciami, nie
      wyłączając i tych treści, które dawno zostały zdementowane. I za
      każdym razem wylewa się na Chińczyków morze brudu, odrazy, niechęci,
      nienawiści. Może zwolennicy Frondy wytłumaczą komu to pomaga, jakiej
      lepszej sprawie służy, hę?
      Może też warto przenieść nieco wagi z płodów na kobiety-w Chinach,
      gdzie się nie obrócą, mają przerąbane, szczególnie te z prowincji
      (trochę na innej zasadzie niż w Ameryce. Płd., ale są podobnie
      gnojone). Czyj los chciała poprawić Belz, Fronda i tabloidy, którymi
      się posiłkowali. I jak?

      Z tą wyższością moralną lepiej wziąć na wstrzymanie. Slippery slope.

      • maria421 Re: Generalnie 21.10.09, 22:59
        Gaiko, naprawde nie potrzeba wymyslac historii o zupie z plodow zeby
        "wylewac na Chinczykow morze brudu, odrazy, niechęci, nienawiści", Chinczycy
        daja o wiele wiecej powodow do krytyki :
        -najwiecej wykonanych kar smierci
        -przesladowanie dysydentow
        -Tybet
        -ogolne deptanie praw czlowieka
        -kradziez intelektualna i piractwo handlowe na wielka skale
        • gaika Re: Generalnie 21.10.09, 23:27
          maria421 napisała:

          > Gaiko, naprawde nie potrzeba wymyslac historii o zupie z plodow
          zeby
          > "wylewac na Chinczykow morze brudu, odrazy, niechęci,
          nienawiści", Chinczycy
          > daja o wiele wiecej powodow do krytyki :
          > -najwiecej wykonanych kar smierci
          > -przesladowanie dysydentow
          > -Tybet
          > -ogolne deptanie praw czlowieka
          > -kradziez intelektualna i piractwo handlowe na wielka skale

          Jasne! Im już nic nie pomoże, ani nie zaszkodzi. Można jeszcze
          dopieprzyć, bez żenady, bez żadnych konsekwencji, bo i tak ludzie
          maja ich za barbarzyńców. Jeszcze jedno gówno, które się przyklei,
          niewiele zmienia. Kobiety są sponiewierane, nie istnieją prawa
          pracownicze-nie dziwota że taki naród wzbudza obrzydzenie.

          Czy ktoś tu broni reżimu?
          O czym jest ten wątek, Mario?

          • maria421 Re: Generalnie 21.10.09, 23:41
            Gaika, a co to za dopieprzenie jezeli nie pozostawia zadnych skutkow i nawet
            sami Chinczycy na nie nie reaguja bo najprawdopodobniej ich to wcale nie obchodzi?
            • janek_hus Re: Generalnie 22.10.09, 10:56
              Kiedyś leciała seria reportaży o życiu w Chinach. MASAKRA. To jest inny świat. Nie możemy żądać by respektowali nasze wartości. Oni żyją inaczej. Są ludźmi, ale zyją często jak zwierzęta. To biedni, biedni, krzywdzeni ludzie. Im trzeba współczuć a nie potępiać.

              Tylko jak im pomóc? Kupować więcej zabawek czy ubrań robionych przez chińskie dzieci czy odwrotnie? Nie mam pojęcia. Bardzo jest mi ich żal.
              • maria421 Re: Generalnie 22.10.09, 10:59
                janek_hus napisał:

                > Kiedyś leciała seria reportaży o życiu w Chinach. MASAKRA. To jest inny świat.
                > Nie możemy żądać by respektowali nasze wartości. Oni żyją inaczej. Są ludźmi, a
                > le zyją często jak zwierzęta. To biedni, biedni, krzywdzeni ludzie. Im trzeba w
                > spółczuć a nie potępiać.

                Jezeli trzeba im wspolczuc bo ich podstawowe prawa czlowieka nie sa
                respektowane, to nalezy tez zadac zeby respektowali nasze wspolne
                wartosci jakimi sa wlasnie prawa czlowieka.
                • janek_hus Re: Generalnie 22.10.09, 12:00
                  Żadać i dać współczucie w zamian? Poza tym jeśli, załóżmy, Chińczycy jedli płody od tysięcy lat, to czy my, ich młodsi bracia, mamy prawo czegoś od nich żądać? Przecież oni byli pierwsi!
                  • maria421 Re: Generalnie 22.10.09, 12:13
                    janek_hus napisał:

                    > Żadać i dać współczucie w zamian? Poza tym jeśli, załóżmy, Chińczycy jedli płod
                    > y od tysięcy lat, to czy my, ich młodsi bracia, mamy prawo czegoś od nich żądać
                    > ? Przecież oni byli pierwsi!

                    Mysle ze sobie kpisz, ale ja w tym temacie nie mam ochoty na zarty.
                    • lynx.rufus Re: Generalnie 22.10.09, 12:31
                      maria421 napisała:

                      > janek_hus napisał:
                      >
                      > > Żadać i dać współczucie w zamian? Poza tym jeśli, załóżmy, Chińczycy jedl
                      > i płod
                      > > y od tysięcy lat, to czy my, ich młodsi bracia, mamy prawo czegoś od nich
                      > żądać
                      > > ? Przecież oni byli pierwsi!
                      >
                      > Mysle ze sobie kpisz, ale ja w tym temacie nie mam ochoty na zarty.

                      To chyba rzeczywiście jedyna możliwość, skoro od mówienia o postępie ateiści
                      mają zwykle opuchnięte wargi.

                      gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                    • janek_hus Re: Generalnie 22.10.09, 12:47
                      Absolutnie nie kpię. Chyba znasz trochę historię cywilizacji chińskiej? Czy w ogóle mamy prawo jej coś narzucać?
                  • a000000 Re: Generalnie 22.10.09, 12:23
                    janek_hus napisał:

                    >Chińczycy jedli płod
                    > y od tysięcy lat,

                    nie masz racji... człowiek pierwotny był kanibalem.... ale się ucywilizował...
                    Chińczycy też powinni się w końcu ucywilizować...
                    • janek_hus Re: Generalnie 22.10.09, 12:49
                      Masz rację. Ale czy można ich zmuszać do tego czy dać czas aż ich poziom cywilizacyjny osiągnie nasz?
                      • maria421 Re: Generalnie 22.10.09, 12:54
                        Janku, jezeli nie kpisz i powaznie piszesz (w co watpie zreszta), to najwyzszy
                        czas zebys zastanowil sie nad tym co piszesz.

                        H.Broder tak zdefiniowal roznice miedzy kultura a cywilizacja:
                        "Jezeli ktos z ludzkiej czaszki zrobi puchar to jest to kultura, jezeli zostanie
                        za to ukarany, to jest to cywilizacja".
                        • janek_hus Re: Generalnie 22.10.09, 13:07
                          > H.Broder tak zdefiniowal roznice miedzy kultura a cywilizacja:
                          > "Jezeli ktos z ludzkiej czaszki zrobi puchar to jest to kultura, jezeli zostani
                          > e
                          > za to ukarany, to jest to cywilizacja".

                          Ale chyba nie o tym dyskutujemy. Pytanie jest takie: czy my, uważający się za wysoko cywilizowanych, mamy prawo żądać od innych cywilizacji (niżej rozwiniętych) by respektowały prawa przez nas zdefiniowane?
                          • maria421 Re: Generalnie 22.10.09, 13:19
                            Mamy obowiazek. Inaczej mozemy sobie Deklaracje Praw Czlowieka odstawic do lamusa.
                            • janek_hus Re: Generalnie 22.10.09, 13:35
                              Masz rację. Powinniśmy wymagać. Ale przede wszsytkim pomocą, edukacją a nie żądaniami, za którymi nic idzie. Ale kara śmierci czy aborcja to jedno, a to co się robi ze szczątkami ludzkimi to drugie. Nie wrzucałbym tego do jednego wora. Tym bardziej, że tu wchodzą tradycje religijne, a religia i filozofia chińska jest chyba starsza od europejskiej - jeśli się nie mylę. Czy w tej kwestii też możemy żądać podporządkowania się NASZYM prawom? Czy Deklaracja Praw Człowieka mówi coś o traktowaniu jego ciała po śmierci?
                              • maria421 Re: Generalnie 22.10.09, 19:17
                                Nie jestesmy w stanie edukowac Chinczykow w Chinach, wymagac natomiast
                                moglibysmy, tylko ze nie mamy odwagi.
                                Deklaracja Praw Czlowieka w preambule mowi o przyrodzonej godnosci czlowieka. Z
                                tego wynika ochrona godnosci rowniez ludzkich zwlok.
                                A pieciomiesieczny plod to tez sa ludzkie zwloki.
                                • janek_hus Re: Generalnie 24.10.09, 18:13
                                  Tak, 5-ciomiesięczny płód to ludzkie zwłoki. W każdej kulturze jednak nieco odmiennie się traktuje zwłoki. My zazwyczaj zakopujemy, Hindusi je palą, marynarze topią, Eskimosi pewnie zamrażają, a Tybetańczycy oddaję sępom na pożarcie. Różne są zwyczaje. Potępisz Tybetańczyków?
                                  • a000000 Re: Generalnie 24.10.09, 19:03
                                    janek_hus napisał:

                                    >W każdej kulturze

                                    tyle, że te obyczaje mają na celu zapewnić spokój zmarłemu i mają na celu jego
                                    dobro - niektórzy się modlą, niektórzy noszą jedzenie...
                                    Podmiotem zabiegów jest dobro zmarłego...
                                    Nawet te sępy, dla nas dziwactwo - dla Tybetańczyków maja głęboki sens
                                    ogólnoludzki - człowiek jest jednością z wszechświatem i zjedzony przez sępy
                                    powraca w ten sposób do łańcucha życia...


                                    Natomiast zjedzenie ludzkiego szczątka jakim jest nieżywy płód ma na celu
                                    wzmożenie potencji pożerającego... czysty egoizm.
                                    • janek_hus Re: Generalnie 27.10.09, 08:48
                                      Zjedzenie przez sępy - dobrze, zjedzenie przez ludzi - źle.
                                      Nie rozumiem.
                                      • a000000 Re: Generalnie 27.10.09, 09:22
                                        janek_hus napisał:

                                        > Zjedzenie przez sępy - dobrze, zjedzenie przez ludzi - źle.
                                        > Nie rozumiem.

                                        już wyjaśniam.

                                        istotny jest CEL czynu świadczący o stosunku do zmarłego. Buddyści sępom
                                        rzucają, aby zapewnić powrót zmarłemu do wiecznego koła życia.

                                        Natomiast Chińczycy zjadają płody dla zapewnienia SOBIE potencji - a przecież
                                        mogliby zażyć viagrę.

                                        W pierwszym przypadku cel altruistyczny, w drugim całkowita prywata, brak
                                        szacunku wobec ludzkich szczątków. Oczywiście jest to ICH tradycja... tyle, że
                                        ona w naszej się nie mieści. Ani w żadnych odezwach, dyrektywach, apelach i
                                        innych oficjalnych wystąpieniach ONZ do ludzi cywilizowanych.

                                        Są, nawet na TYM forum, ludzie zachwycający się wieloletnią cywilizacją
                                        chińską....sugerujący nawet jej wyższość nad naszym systemem wartości..
                                        a tu doprawdy nie ma się czym zachwycać.... dzicz.
                                        • janek_hus Re: Generalnie 27.10.09, 09:31
                                          Zjedzenie przez sępy, robaki czy ludzi tak czy siak prowadzi do wiecznego koła życia. A zwiększenie potencji jeszcze bardziej wzmocni życie, bo jest szansa na poczęcie nowego człowieka.

                                          Tak, dla nas jest to obrzydliwe.
                                          Być może to ich tradycja.
                                          Tak, dla nas to dzicz.
                                          Czy powinniśmy w jakikolwiek sposób poza tłumaczeniem, że dla nas to okropne zmuszać ich do porzucenia tych praktyk?
                                  • isma Re: Generalnie 26.10.09, 22:46
                                    Jednakowoz jadanie zwlok raczej nie jest wspolczesnie zbyt szeroko praktykowane?
                                    • janek_hus Re: Generalnie 27.10.09, 08:49
                                      Oddawanie na pożarcie sępom też nie. Zabronić?
                  • diabollo Re: Generalnie 22.10.09, 20:02
                    janek_hus napisał:

                    > Żadać i dać współczucie w zamian? Poza tym jeśli, załóżmy, Chińczycy jedli płod
                    > y od tysięcy lat, to czy my, ich młodsi bracia, mamy prawo czegoś od nich żądać
                    > ? Przecież oni byli pierwsi!

                    Czcigodny Janku_Husie,

                    To zupełnie nie tak.
                    Z tym jedzeniem płodów i to niby osadzonym głęboko w kulturze to kompletna
                    bzdura jest, ot poprostu.

                    Te wszystkie historie o kanibalizmie to dość prymitywne mity chrześcijańskiego
                    białego człowieka wymyślane dla uzasadnienia swoich własnych wojen, zbrodni,
                    rzezi, imperializmu, kolonializmu; że niby te wszystkie straszne zbrodnie miały
                    głębszy sens niesienia "cywilizacji" i "wyższej moralności", dzikim, niemoralnym
                    podludziom, którzy zjadają samych siebie.

                    Ta bzdura tak głęboko zapałda w głowy, że nawet dzisiaj można wciskać takie
                    idiotyzmy jak w tym wątku.

                    Tymczasem pomimo bardzo usilnych starań nie udało się znaleźć nawet
                    najprymitywniejszej kultury, w której kanibalizm nie byłby kulturowym tabu.
                    Inaczej: nigdzie udało się rzetelnie udowodnić usankcjonowanego kulturowo
                    kanibalizmu.

                    Nie twierdzę tym samym, że homo sapiens to takie miłe zwierzę, bynajmniej. Homo
                    sapiens uspołecznił wiele "standardowych" okropieństw, oprócz tego jedak
                    zdarzają się osobniki zupełnie odjechane i psychopatyczne, którym może przyjść
                    do głowy wszystko, nawet zeżarcie osobnika-kolegi lub koleżani tego samego gatunku.
                    Nigdzie jednak nie spotyka się to z przyzwoleniem pozostałych osobników.

                    A te rozważania o "naszej" "wyższości moralnej" nad "dzikimi" Chińczykami i tego
                    jak powinniśmy ich lepiej "umoralnić" to już miód na duszę naszych
                    chrześcijańskich kulturocentryków, którzy wszystkich są gotowi pouczać, tylko
                    nie siebie.

                    W Chinach jest dużo nieszczęścia i dramatów, nie trzeba wymyślać
                    nieistniejących. Sami Chińczycy też nie są idiotami i zdają sobie z nich sprawę.
                    W przeciwieństwie od moralistów z nadwagą i otyłością z Europy czy Ameryki
                    rozumieją jednak kontekst i złożoność problemów, jakie mają.
                    A poza tym, jakiś czas temu czytałem, że w sondażach, Chińczycy najlepiej
                    wypadali na najbardziej zadowolone i optymistyczne społeczeństwo, jeżeli chodzi
                    o przyszłość i pomyślność swojego kraju.

                    Kłaniam się nisko.
                    • diabollo Re: Generalnie 22.10.09, 20:49
                      diabollo napisał:

                      > A poza tym, jakiś czas temu czytałem, że w sondażach, Chińczycy najlepiej
                      > wypadali na najbardziej zadowolone i optymistyczne społeczeństwo, jeżeli chodzi
                      > o przyszłość i pomyślność swojego kraju.
                      >

                      ...bo Chińcycy mają wizję i perspektywę, całe Chiny będą już tak bogate jak

                      [Shanghai]http://www.overseaspropertymall.com/wp-content/uploads/2007/10/shanghai_at_night_shanghai_pr_china.jpg[/img]

                      i Wschodnie Wybrzeże. A wszystko wskazuje na to, że prędzej czy później tak się
                      stanie. Stąd się bierze społeczny optymizm Chińczyków i stąd się bierze
                      stabilność reżimu.
                      Jeżeli Chiny będą się bogacić i rozwijać w tempie jakim się rozwijają, tak gługo
                      Chińczycy swojemu reżimowi będą wybaczać bardzo wiele.

                      A i większość problemów wewnętrznych Chin bierze się właśnie z zacofania
                      ekonomicznego ogromnych obszarów tego kraju (na który jak pisałem nie możemy
                      patrzeć jak na państwa europejskie, lecz na obszar jak na obszar całej Europy aż
                      do Kaukazu razem, czy obu Ameryk razem wziętych).

                      Kłaniam się nisko.
                      • diabollo Re: Generalnie 22.10.09, 20:51
                        Obrazek, który coś się nie załadował, Shanghai:

                        www.overseaspropertymall.com/wp-content/uploads/2007/10/shanghai_at_night_shanghai_pr_china.jpg
                    • maria421 Re: Generalnie 22.10.09, 21:31
                      diabollo napisał:


                      > Te wszystkie historie o kanibalizmie to dość prymitywne mity chrześcijańskiego
                      > białego człowieka wymyślane dla uzasadnienia swoich własnych wojen, zbrodni,
                      > rzezi, imperializmu, kolonializmu; że niby te wszystkie straszne zbrodnie miały
                      > głębszy sens niesienia "cywilizacji" i "wyższej moralności", dzikim, niemoralny
                      > m
                      > podludziom, którzy zjadają samych siebie.

                      Nieprawda , Diabollo.
                      Kannibalizm nie byl wymyslem, lecz faktem
                      pl.wikipedia.org/wiki/Kanibalizm
                      Tu jest wiecej wiadomosci:
                      de.wikipedia.org/wiki/Kannibalismus
                      • maria_ma_gdalena Re: Generalnie 22.10.09, 22:53
                        Kanibalizm ma się całkiem dobrze w kościele pod postacią spożywanego ciała i krwi Jezusa. Motywacja jest ta sama co wieki temu - posiąście choć cząstki mocy zjadanego. Czy to działa? Nie wiem, nie jadam.
                        • lynx.rufus DOŚĆ TROLLOWANIA !!! 23.10.09, 09:24
                          maria_ma_gdalena napisała:

                          > Kanibalizm ma się całkiem dobrze w kościele pod postacią spożywanego ciała i kr
                          > wi Jezusa. Motywacja jest ta sama co wieki temu - posiąście choć cząstki mocy z
                          > jadanego. Czy to działa? Nie wiem, nie jadam.

                          Dość już tego trollowania!

                          gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                          • maria421 Re: DOŚĆ TROLLOWANIA !!! 26.10.09, 20:03
                            lynx.rufus napisał:

                            > maria_ma_gdalena napisała:
                            >
                            > > Kanibalizm ma się całkiem dobrze w kościele pod postacią spożywanego ciał
                            > a i kr
                            > > wi Jezusa. Motywacja jest ta sama co wieki temu - posiąście choć cząstki
                            > mocy z
                            > > jadanego. Czy to działa? Nie wiem, nie jadam.

                            > Dość już tego trollowania!

                            Dolaczam sie do protestu przeciw trollom!
                            • maria_ma_gdalena Re: DOŚĆ TROLLOWANIA !!! 26.10.09, 20:15
                              Popieram przedmówców! Żadnego trollowania, udawania dyskusji, uciekania od trudnych pytań i innego pieprzenia! Konkrety!
                              • kann2 Re: DOŚĆ TROLLOWANIA !!! 26.10.09, 20:54
                                Jajco, znów założyłeś konto pod nowym nickiem? Opanuj się wreszcie.
                                • maria_ma_gdalena Re: DOŚĆ TROLLOWANIA !!! 26.10.09, 21:07
                                  Ja jestem opanowana. I miło mi się z Tobą dyskutuje.
                                  Pozdrawiam
                                  Maryja
                                  • kann2 Re: DOŚĆ TROLLOWANIA !!! 26.10.09, 21:11
                                    A ja cię od razu włączam do sporego grona klonów jajca. Żegnaj,
                                    laleczko.
                                    • maria421 Re: DOŚĆ TROLLOWANIA !!! 26.10.09, 21:54
                                      kann2 napisał:

                                      > A ja cię od razu włączam do sporego grona klonów jajca. Żegnaj,
                                      > laleczko.

                                      Ja zrobilam podobnie, ten nick pachnial zbukiem na odleglosc:)
                                    • isma Re: DOŚĆ TROLLOWANIA !!! 26.10.09, 22:08
                                      kann2 napisał:

                                      > Żegnaj,
                                      > laleczko.

                                      To ja sie przylacze.

                                      Siostrzyczka.
                                    • maitresse.d.un.francais chyba raczej: 27.10.09, 00:18
                                      kann2 napisał:

                                      > A ja cię od razu włączam do sporego grona klonów jajca. Żegnaj,
                                      > laleczko.

                                      żegnaj, jajeczko?

                                      (Chandler jest beznadziejny. Lata facet i przez 90% kryminału dowodzi, jakim to
                                      jest macho i jak mu nikt nie podskoczy oraz żadna podejrzana lala go nie skusi.

                                      9% to opisy owych lal, podejrzanych typów oraz ich podejrzanego otoczenia, a 1%
                                      - wiedza o akcji.

                                      Niech zatem żyje wielka Agatha!)
                          • maitresse.d.un.francais Lynx, masz maila 27.10.09, 00:16
                      • diabollo Re: Generalnie 23.10.09, 08:00
                        maria421 napisała:

                        > diabollo napisał:
                        >
                        >
                        > > Te wszystkie historie o kanibalizmie to dość prymitywne mity chrześcijańs
                        > kiego
                        > > białego człowieka wymyślane dla uzasadnienia swoich własnych wojen, zbrod
                        > ni,
                        > > rzezi, imperializmu, kolonializmu; że niby te wszystkie straszne zbrodnie
                        > miały
                        > > głębszy sens niesienia "cywilizacji" i "wyższej moralności", dzikim, niem
                        > oralny
                        > > m
                        > > podludziom, którzy zjadają samych siebie.
                        >
                        > Nieprawda , Diabollo.
                        > Kannibalizm nie byl wymyslem, lecz faktem
                        > pl.wikipedia.org/wiki/Kanibalizm
                        > Tu jest wiecej wiadomosci:
                        > de.wikipedia.org/wiki/Kannibalismus

                        Czcigodna Mario,

                        Przypadki kanibalizmu z głodu oczywiście się zdarzały, jednak przecież w
                        okolicznościach jakiegoś kataklizmu i całkowitego rozpadu struktury społecznej i
                        cywilizacyjnej, zatem taki kanibalizm też nie miał żadnych źródeł kulturowych.

                        Powtarzam: nie ma żadnych rzetelnych dowodów na istnienie kultury czy
                        cywilizacji, w której kanibalizm byłby społecznie "zalegalizowany".

                        Natomiast historie o "dzikich kanibalach" to najgorsze tradycje eksterminacji i
                        zbrodni czasów imerialnych, kiedy to Europejczycy i Amerykanie podbili i
                        eksploatowali prawie cały świat.

                        Kłaniam się nisko.
                        • maria421 Re: Generalnie 26.10.09, 19:44
                          diabollo napisał:

                          > Czcigodna Mario,
                          >
                          > Przypadki kanibalizmu z głodu oczywiście się zdarzały, jednak przecież w
                          > okolicznościach jakiegoś kataklizmu i całkowitego rozpadu struktury społecznej
                          > i
                          > cywilizacyjnej, zatem taki kanibalizm też nie miał żadnych źródeł kulturowych.
                          >
                          > Powtarzam: nie ma żadnych rzetelnych dowodów na istnienie kultury czy
                          > cywilizacji, w której kanibalizm byłby społecznie "zalegalizowany".
                          >
                          > Natomiast historie o "dzikich kanibalach" to najgorsze tradycje eksterminacji i
                          > zbrodni czasów imerialnych, kiedy to Europejczycy i Amerykanie podbili i
                          > eksploatowali prawie cały świat.
                          >
                          Dlabolciu, szkoda ze tak jestes przekonany o wlasnej racji ze nawet zrodel nie
                          chcesz przeczytac:

                          " Tradition, Ritual und Religion [Bearbeiten]

                          Der rituelle (d. h. symbolische) Verzehr von Menschenfleisch, teilweise als
                          Menschenopfer, wurde von verschiedenen Kulturen ausgeübt. Dabei waren es vor
                          allem die Körper oder Teile besiegter Feinde, welche die Kannibalen und
                          Kopfjäger verzehrten, um ihre Kräfte zu erlangen. Einige Völker aßen jedoch
                          vornehmlich die Gehirne von Verwandten und Freunden. Alle diese Verhaltensweisen
                          dienten nicht dem normalen Nahrungserwerb. Sie hatten eher religiöse, rituelle
                          und psychologische Hintergründe, die Verzehrenden wollten Eigenschaften der
                          Toten wie Stärke oder Intelligenz mit der Mahlzeit aufnehmen. Deshalb wurden
                          auch Körperteile bevorzugt, bei denen der Sitz der Zauberkraft der Seele
                          vermutet wurde, wie beispielsweise Gehirne und Herzen. Im Umgang mit
                          verstorbenen Angehörigen dient die Aufnahme in den Körper der Lebenden dem
                          Erhalt der Seele des Verstorbenen."

                          • diabollo Re: Generalnie 27.10.09, 07:37
                            maria421 napisała:

                            > Dlabolciu, szkoda ze tak jestes przekonany o wlasnej racji ze nawet zrodel nie
                            > chcesz przeczytac:
                            >
                            > " Tradition, Ritual und Religion [Bearbeiten]
                            >
                            > Der rituelle (d. h. symbolische) Verzehr von Menschenfleisch, teilweise als
                            > Menschenopfer, wurde von verschiedenen Kulturen ausgeübt. Dabei waren es vor
                            > allem die Körper oder Teile besiegter Feinde, welche die Kannibalen und
                            > Kopfjäger verzehrten, um ihre Kräfte zu erlangen. Einige Völker aßen jedoch
                            > vornehmlich die Gehirne von Verwandten und Freunden. Alle diese Verhaltensweise
                            > n
                            > dienten nicht dem normalen Nahrungserwerb. Sie hatten eher religiöse, rituelle
                            > und psychologische Hintergründe, die Verzehrenden wollten Eigenschaften der
                            > Toten wie Stärke oder Intelligenz mit der Mahlzeit aufnehmen. Deshalb wurden
                            > auch Körperteile bevorzugt, bei denen der Sitz der Zauberkraft der Seele
                            > vermutet wurde, wie beispielsweise Gehirne und Herzen. Im Umgang mit
                            > verstorbenen Angehörigen dient die Aufnahme in den Körper der Lebenden dem
                            > Erhalt der Seele des Verstorbenen."
                            >

                            Ale gdzie?
                            Aż się niedobrze robi, że takie dziewiętnastowieczne idiotyzmy są ciągle
                            drukowane i to jeszcze w slangu naukowym, pewnie w książkach uchodzacych za
                            "naukowe".

                            Kłaniam się nisko.
                            • maria421 Re: Generalnie 27.10.09, 11:10
                              diabollo napisał:

                              > Ale gdzie?
                              > Aż się niedobrze robi, że takie dziewiętnastowieczne idiotyzmy są ciągle
                              > drukowane i to jeszcze w slangu naukowym, pewnie w książkach uchodzacych za
                              > "naukowe".
                              >

                              Diabollo, na jakim swiecie Ty zyjesz?
                              Nazwiska Bokassa czy Idi Amin slyszales? U pierwszego znaleziono material
                              dowodowy (ludzkie mieso) w palacu, drugi sam sie chwalil zjadaniam ludzkich
                              serc. Jeden z prezydentow Liberii, Taylor, byl sadzony w Hadze i jednym z
                              zarzutow byl kanibalizm jaki Taylor uprawial wraz z innymi czlonkami sekty Poro.
                              Jest tez material dowodowy dotyczacy jednego plemienia Pigmejow uprawiajacego
                              jeszcze w XX wieku kanibalizm.



                              • diabollo Re: Generalnie 27.10.09, 18:59
                                maria421 napisała:

                                > diabollo napisał:
                                >
                                > > Ale gdzie?
                                > > Aż się niedobrze robi, że takie dziewiętnastowieczne idiotyzmy są ciągle
                                > > drukowane i to jeszcze w slangu naukowym, pewnie w książkach uchodzacych
                                > za
                                > > "naukowe".
                                > >
                                >
                                > Diabollo, na jakim swiecie Ty zyjesz?
                                > Nazwiska Bokassa czy Idi Amin slyszales? U pierwszego znaleziono material
                                > dowodowy (ludzkie mieso) w palacu, drugi sam sie chwalil zjadaniam ludzkich
                                > serc. Jeden z prezydentow Liberii, Taylor, byl sadzony w Hadze i jednym z
                                > zarzutow byl kanibalizm jaki Taylor uprawial wraz z innymi czlonkami sekty Poro
                                > .
                                > Jest tez material dowodowy dotyczacy jednego plemienia Pigmejow uprawiajacego
                                > jeszcze w XX wieku kanibalizm.

                                Bokassa (niedoszły ksiądz, później "katolicki" "mistyk") i Idi Amin jedni z
                                najokrutniejszych dyktatorów, psychopatów i kompletnych odlecianych świrów, żeby
                                było zabawniej popierani przez jakiś czas przez USA i tzw. "Zachód", być może i
                                są przykładami na kanibalizm, ale napewno nie na przykład sankcjonowania
                                kanibalizmu przez kulturę czy tamtejszą cywilizację.

                                Kłaniam się nisko.
                                • maria421 Re: Generalnie 27.10.09, 19:37
                                  Diabollo, w drugiej polowie XX wieku tylko odciete od swiata plemiona papuaskie
                                  oficjalnie praktykowaly kanibalizm. Kraje afrykanskie byly juz zbyt otwarte na
                                  kontakty ze swiatem zewnetrznym zeby moc uprawiac jawnie kanibalizm.Jednakze
                                  istnieje masa dowodow na to ze kanibalizm jest w Afryce nadal praktykowany. Tu
                                  kolejny przyklad:
                                  news.bbc.co.uk/2/hi/africa/2661365.stm
                                  Polecam tez to:
                                  www.tigweb.org/express/panorama/article.html?ContentID=26051
                                  • diabollo Re: Generalnie 27.10.09, 19:44
                                    maria421 napisała:

                                    > Diabollo, w drugiej polowie XX wieku tylko odciete od swiata plemiona papuaskie
                                    > oficjalnie praktykowaly kanibalizm. Kraje afrykanskie byly juz zbyt otwarte na
                                    > kontakty ze swiatem zewnetrznym zeby moc uprawiac jawnie kanibalizm.Jednakze
                                    > istnieje masa dowodow na to ze kanibalizm jest w Afryce nadal praktykowany. Tu
                                    > kolejny przyklad:
                                    > news.bbc.co.uk/2/hi/africa/2661365.stm
                                    > Polecam tez to:
                                    > www.tigweb.org/express/panorama/article.html?ContentID=26051

                                    Naprawdę, czcigodna Mario, nie musisz szukać tak dalego.
                                    W Europie też kanibalizm był, a nawet zdarza się, że jest "praktykowany". Na
                                    dużą skalę notowano takie przypadki na Ukrainie w czasie Wielkiego Głodu czy
                                    choćby przypadki w czasie II wojny blokady Leningradu, z resztą w Europie
                                    Zachodniej też się zdarza od czasu do czasu, że jakiś świr zeżre kolegę czy
                                    koleżankę.

                                    Posiłkując się Twoją argumentacją należałoby przyjąć, że kulutra i cywilizacja
                                    europejska sankcjonuje kanibalizm?

                                    Kłaniam się nisko.
                                    • maria421 Re: Generalnie 27.10.09, 19:48
                                      Diabollo, przeczytaj teksty w linkach, pomysl, a potem sam sie zastanow nad tym
                                      co tu pleciesz.
                                      • diabollo Re: Generalnie 27.10.09, 20:02
                                        maria421 napisała:

                                        > Diabollo, przeczytaj teksty w linkach, pomysl, a potem sam sie zastanow nad tym
                                        > co tu pleciesz.

                                        I vice versa: przeczytaj, przemyśl, a potem sama się zastanów co tu pleciesz.

                                        Kłaniam się nisko.
                                        • isma Re: Generalnie 27.10.09, 20:24
                                          Oho, nasz znawca prawodawstwa i obyczajowosci chinskiej tym razem sie wzial za
                                          pozowanie na autorytet naukowy w dziedzinie historii. To by nawet moglo byc
                                          smieszne, gdyby nie bylo zalosne...
                                          • diabollo Re: Generalnie 27.10.09, 21:25
                                            isma napisała:

                                            > Oho, nasz znawca prawodawstwa i obyczajowosci chinskiej tym razem sie wzial za
                                            > pozowanie na autorytet naukowy w dziedzinie historii. To by nawet moglo byc
                                            > smieszne, gdyby nie bylo zalosne...
                                            >

                                            Hehehe, czcigodna Mario, wygląda na to, że czcigodna Isma robi Ci klakę.
                                            Ale niestety, jak ostatnio najczęściej sama nie ma w temacie nic do powiedzenia.
                                            Zdarza sie u neofitów.

                                            Kłaniam się nisko.
                                            • maria421 Re: Generalnie 27.10.09, 21:54
                                              diabollo napisał:

                                              > Hehehe, czcigodna Mario, wygląda na to, że czcigodna Isma robi Ci klakę.
                                              > Ale niestety, jak ostatnio najczęściej sama nie ma w temacie nic do powiedzenia
                                              > .
                                              > Zdarza sie u neofitów.

                                              Diabollo, fakty klaki nie potrzebuja. Otworz linki i sam przeczytaj.
                                              • diabollo Re: Generalnie 27.10.09, 22:08
                                                maria421 napisała:

                                                > diabollo napisał:
                                                >
                                                > > Hehehe, czcigodna Mario, wygląda na to, że czcigodna Isma robi Ci klakę.
                                                > > Ale niestety, jak ostatnio najczęściej sama nie ma w temacie nic do powie
                                                > dzenia
                                                > > .
                                                > > Zdarza sie u neofitów.
                                                >
                                                > Diabollo, fakty klaki nie potrzebuja. Otworz linki i sam przeczytaj.

                                                No, właśnie, poczytaj sobie, kłaniam się nisko.

                                                tafkac.org/books/man-eating_myth.html
                                                • maria421 Re: Generalnie 27.10.09, 22:20
                                                  Diabollo, a ty sam czytasz linki jakie mi podajesz?

                                                  Ksiazka o ktorej mowa podobno obala mity o kanibalach rozpowszechniane przed
                                                  wiekami.
                                                  Linki ktore ja Ci podalam donosza o wspolczesnym kanibalizmie na ktory sa dowody.
                                                  Ale Ty sie upierasz zeby ich nie czytac, bo Tobie wystarczy strzeszczenie jednej
                                                  ksiazki...
                                                  • diabollo Re: Generalnie 27.10.09, 22:31
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Diabollo, a ty sam czytasz linki jakie mi podajesz?
                                                    >
                                                    > Ksiazka o ktorej mowa podobno obala mity o kanibalach rozpowszechniane przed
                                                    > wiekami.
                                                    > Linki ktore ja Ci podalam donosza o wspolczesnym kanibalizmie na ktory sa dowod
                                                    > y.
                                                    > Ale Ty sie upierasz zeby ich nie czytac, bo Tobie wystarczy strzeszczenie jedne
                                                    > j
                                                    > ksiazki...

                                                    Jasne, wspólczesne linki o kanibalizmie:

                                                    "Occasionally, one hears of sporadic cases of ritual killings, or overt
                                                    cannibalism."

                                                    No, "słyszy się"...
                                                    Na obszarach głodu i wojen Afryki subsaharyjskiej.

                                                    Kłaniam się nisko.
                                                  • maria421 Re: Generalnie 27.10.09, 22:40
                                                    Czytaj, Diabollo, czytaj dalej:

                                                    The latest incidents involve taxi drivers, who are abducted from the city
                                                    centre, and their bodies are dumped later, with missing body parts: “brains,”
                                                    “tongues,” and “skulls” have been reported missing. Some people have alleged
                                                    that this is really a prelude to a “Mungiki take over" of the taxi business.
                                                    Since the Mungiki organization was registered by the current government, they
                                                    have taken over and control public vehicle transportation in many parts of the
                                                    country. Macabre rituals, which include the "skinning of victim heads" are
                                                    common; these are said to be part of a deliberate attempt to instill fear in
                                                    populations so that they comply with their demands. A spate of abductions,
                                                    followed by ransom demands have also become common. Emanuel, the now deceased
                                                    Sudanese school boy whose parents could not raise the required ransom is one of
                                                    the latest victims. His body was found without his tongue, parts of his jaw, and
                                                    some people say without his fore-skin.

                                                    In neighboring Uganda, “poverty, food shortage, famines, and greed for money”
                                                    have been blamed for the escalating problem. The poorer Northern part of the
                                                    country and the Eastern part are said to be most affected. In Nigeria, the
                                                    problem is said to be rampant and more closely linked to human sacrifice for
                                                    various causes, including “wealth acquisition.” Some child victims are alleged
                                                    to have been sold by their parents, or close relatives. One article (2) cites a
                                                    secret report in which “children were being trafficked into the UK from Africa,
                                                    and used as human sacrifice.” In Malawi, the human skin is valued highly.
                                                    Businessmen from the Congo seem to have a ready market for human body parts. One
                                                    35-year old man is cited to have tried to sell his 24-year old albino wife for
                                                    $2,000 in Tanzania.

                                                    Tanzania is notorious for the practice of killing albinos for their body parts/
                                                    blood. A tale is told of a mother who “sold her albino baby girl to a group of
                                                    men, who slaughtered her and drunk her blood.” An albino body-part harvesting
                                                    belt is said to spread from the Eastern coasts, right up to the Western coasts
                                                    of SSA (a belt that is similar to that of the slaving era). Burundi is an active
                                                    center for the West coast: in May 2009, "three people were charged for allegedly
                                                    murdering albinos to sell their body parts. Albino body parts are said to have
                                                    magical powers which help "attract wealth in a short time." The Southern region
                                                    has not been spared: in Swaziland for example, ritual killings tend to escalate
                                                    during “electioneering.”
                                                  • diabollo Re: Generalnie 28.10.09, 00:05
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Czytaj, Diabollo, czytaj dalej:
                                                    >
                                                    > The latest incidents involve taxi drivers, who are abducted from the city
                                                    > centre, and their bodies are dumped later, with missing body parts: “brai
                                                    > ns,”
                                                    > “tongues,” and “skulls” have been reported missing. Som
                                                    > e people have alleged
                                                    > that this is really a prelude to a “Mungiki take over" of the taxi busine
                                                    > ss.
                                                    > Since the Mungiki organization was registered by the current government, they
                                                    > have taken over and control public vehicle transportation in many parts of the
                                                    > country. Macabre rituals, which include the "skinning of victim heads" are
                                                    > common; these are said to be part of a deliberate attempt to instill fear in
                                                    > populations so that they comply with their demands. A spate of abductions,
                                                    > followed by ransom demands have also become common. Emanuel, the now deceased
                                                    > Sudanese school boy whose parents could not raise the required ransom is one of
                                                    > the latest victims. His body was found without his tongue, parts of his jaw, an
                                                    > d
                                                    > some people say without his fore-skin.

                                                    No i gdzie tutaj jakieś niezbite fakty o kanibalizmie, gdzie osadzanie
                                                    kanibalizmu w kulturze?

                                                    > In neighboring Uganda, “poverty, food shortage, famines, and greed for mo
                                                    > ney”
                                                    > have been blamed for the escalating problem. The poorer Northern part of the
                                                    > country and the Eastern part are said to be most affected. In Nigeria, the
                                                    > problem is said to be rampant and more closely linked to human sacrifice for
                                                    > various causes, including “wealth acquisition.” Some child victims
                                                    > are alleged
                                                    > to have been sold by their parents, or close relatives. One article (2) cites a
                                                    > secret report in which “children were being trafficked into the UK from A
                                                    > frica,
                                                    > and used as human sacrifice.” In Malawi, the human skin is valued highly.

                                                    Dalej nic o kulturowym kanibalizmie. W chrześcijańskiej Europie, kiedy był głód
                                                    nigdy w życiu nikt nie sprzedawał dzieci.

                                                    > Businessmen from the Congo seem to have a ready market for human body parts. On
                                                    > e
                                                    > 35-year old man is cited to have tried to sell his 24-year old albino wife for
                                                    > $2,000 in Tanzania.

                                                    To raczej cena za niewolnika, a nie osobnika do zaszlachtowania w celach
                                                    kulinarnych? Świnka czy krówka chyba jest tańsza?
                                                    No, chyba, że nie chodziło o kulinaria tylko rozkosze mordowania?

                                                    > Tanzania is notorious for the practice of killing albinos for their body parts/
                                                    > blood. A tale is told of a mother who “sold her albino baby girl to a gro
                                                    > up of
                                                    > men, who slaughtered her and drunk her blood.”

                                                    "A tale is told"...
                                                    Rzeczywiście, w Europie takie takich świrów nie ma, którzy mordują dziewczynki.
                                                    Nie zdarzył się też nigdy harcorowiec, który wychłeptałby też krew ofiary.


                                                    An albino body-part harves
                                                    > ting
                                                    > belt is said to spread from the Eastern coasts, right up to the Western coasts
                                                    > of SSA (a belt that is similar to that of the slaving era). Burundi is an activ
                                                    > e
                                                    > center for the West coast: in May 2009, "three people were charged for allegedl
                                                    > y
                                                    > murdering albinos to sell their body parts. Albino body parts are said to have
                                                    > magical powers which help "attract wealth in a short time." The Southern region
                                                    > has not been spared: in Swaziland for example, ritual killings tend to escalate
                                                    > during “electioneering.”

                                                    O ile rzeczywiście istnieją zabobony w większości chrześcijańskiej Burundi o
                                                    "magical powers of albino body parts" dalej ani słowa o powszechnym jedzeniu
                                                    tych części.

                                                    To są naprawdę "twarde" dowody na istnienie kanibalizmu osadzonego głęboko w
                                                    kulturze.

                                                    Chociaż, rzeczywiście to mocne kawałki jak na wieczorny horror.
                                                    Ale i tak nie przebiją głęboko osadzonego w kulturze europejskiej horroru
                                                    Auschwitz czy innego Sobiboru.

                                                    Kłaniam się nisko.
                                                  • diabollo Re: Generalnie 28.10.09, 00:08
                                                    diabollo napisał:
                                                    >
                                                    > Jasne, wspólczesne linki o kanibalizmie:
                                                    >
                                                    > "Occasionally, one hears of sporadic cases of ritual killings, or overt
                                                    > cannibalism."
                                                    >
                                                    > No, "słyszy się"...
                                                    > Na obszarach głodu i wojen Afryki subsaharyjskiej.
                                                    >
                                                    > Kłaniam się nisko.

                                                    A jak mowa o czytaniu, to proponuję przeczytać słowo "sporadic".

                                                    Kłaniam się nisko.
                                                  • maria421 Re: Generalnie 28.10.09, 09:25
                                                    Gdybys dokladnie czytal, Diabollo, to bys zauwazyl ze artykul ma bibliografie i
                                                    na niej opiera stwierdzenia "it is said".
                                                    Gdybys troche ruszyl glowa, to bys zrozumial ze nie mozesz przykladac naszych
                                                    standardow policyjno-sadowych do realiow gdzie panuje wojna domowa i do obszarow
                                                    do ktorych centralna wladza panstwowa nie dociera.
                                                    Tak wiec nie wymagaj ani sledztwa policyjnego ani zeznan swiadkow przed sadem,
                                                    musza Ci wystarczyc relacje typu "it is said", relacje ktorych jest tak wiele ze
                                                    nawet jezeli nie wszystkie sa prawdziwe, to jakas czesc musi byc prawdziwa.


                                            • isma Re: Generalnie 27.10.09, 21:57
                                              Tobie rzeczywiscie nie mam wiele do powiedzenia. Ubawiles mnie w tym watku
                                              swoimi wywodami o chinskim prawodawstwie i chinskich dysydentach. Rzeczywiscie,
                                              z tego typu bzdurami nie da sie racjonalnie polemizowac, szkoda czasu.
                                        • maria421 Re: Generalnie 27.10.09, 21:51
                                          diabollo napisał:

                                          > I vice versa: przeczytaj, przemyśl, a potem sama się zastanów co tu pleciesz.
                                          >

                                          Czyzbym przeoczyla jakis link ktory mi poleciles a ktory potwierdza Twoja teze
                                          ze kanibalizm jest tylko li wymyslem bialego kolonizatora dla usprawiedliwienia
                                          wlasnego podlego kolonizacyjnego procederu poprzez oczernianie "szlachetnego
                                          dzikiego?"
    • marcinlet Re: "Zupa" z nienarodzonego dziecka 22.10.09, 11:34
      Poszukaj też artykułu o dwunastoletnim Craigu Shergoldzie, który od
      20 lat umiera na raka i wyślij mu pocztówkę bo zbiera.
    • gaika Nadwiślańska kultura 23.10.09, 21:10
      miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,7175980,Jest_czarna_malpa__bo_dziwnie_patrzy_i_dziwnie_gada.html
      • maitresse.d.un.francais Re: Nadwiślańska kultura 23.10.09, 21:21


        gaika napisała:

        > miasta.gazeta.pl/bialystok/1,35235,7175980,Jest_czarna_malpa__bo_dziwnie_patrzy_i_dziwnie_gada.html

        Bo ksenofobia, jak wiadomo, poza Polską nie występuje!

        A poza tym - trochę nie ten ciężar sprawy.
        • gaika Re: Nadwiślańska kultura 23.10.09, 21:28
          maitresse.d.un.francais napisała:

          > Bo ksenofobia, jak wiadomo, poza Polską nie występuje!

          Wystepuje.Dlaczego miałaby nie występować.

          > A poza tym - trochę nie ten ciężar sprawy.

          Ale dobrze jest trochę powietrza upuścić z balona.
          • maitresse.d.un.francais Re: Nadwiślańska kultura 23.10.09, 23:04

            >
            > Ale dobrze jest trochę powietrza upuścić z balona.

            Z jakiego balona?
            • gaika Re: Nadwiślańska kultura 26.10.09, 19:11
              maitresse.d.un.francais napisała:

              > Z jakiego balona?

              Moralnej wyższości w ramach wirtualnej rzeczywistości.

              Tu przynajmniej jest coś realnego.
              • maitresse.d.un.francais Re: Nadwiślańska kultura 26.10.09, 23:08

                > Moralnej wyższości w ramach wirtualnej rzeczywistości.

                Aaa czyli nadal nie wierzysz.
Pełna wersja