Konstytucja umożliwi powrót do Kościoła

20.10.09, 15:26
Benedykt XVI zaaprobował specjalną konstytucję apostolską, na mocy
której do Kościoła katolickiego mogą przyłączyć się całe grupy
anglikanów, które nie aprobują ostatnich posunięć i decyzji swej
wspólnoty. O dokumencie w tej sprawie poinformował we wtorek prefekt
Kongregacji Nauki Wiary kardynał William Joseph Levada.


W celu doprowadzenia do "pełnej i widzialnej" jedności, wyjaśnił
kardynał Levada, przewidziano powołanie struktury kanonicznej, co
oznacza, że wspólnoty anglikańskie, które chcą wstąpić do Kościoła
katolickiego będą podlegać własnemu lokalnemu biskupowi, a nie
diecezjalnemu. Nie zostaną zatem włączone do istniejącej struktury
Kościoła katolickiego na danym terenie.

Taki przywilej ma obecnie wyłącznie, przypomina się, ruch Opus Dei,
posiadający status prałatury personalnej, podlegającej bezpośrednio
papieżowi. Jednocześnie pozwoli to - podkreślono - "zachować
charakterystyczne elementy anglikańskiego dziedzictwa duchowego i
liturgicznego".

Zauważa się przy tym, że spodziewana w najbliższym czasie publikacja
konstytucji apostolskiej, określanej jako wydarzenie nadzwyczajne w
Kościele, może teoretycznie stworzyć model dla powrotu także innych
wspólnot, na przykład lefebrystów.

Watykańskie biuro prasowe w wydanej nocie podkreśliło, że
konstytucję apostolską opracowano w odpowiedzi na liczne prośby,
skierowane do Stolicy Apostolskiej przez grupy anglikańskich
duchownych i wiernych z różnych części świata, którzy chcą powrócić
do Kościoła katolickiego.

Motywem ich decyzji jest przede wszystkim sprzeciw wobec święceń
kobiet i mianowaniu biskupów, deklarujących się jako homoseksualiści.

info.wiara.pl/doc/350933.Konstytucja-umozliwi-powrot-do-Kosciola
    • gumpel Diabeł tkwi w szczegółach 20.10.09, 23:02
      Podzielam zdanie autora, że konstytucja ta może być "wydarzeniem nadzwyczajnym w
      Kościele", ale na razie mamy za mało danych, czy tak będzie.

      Co bowiem ma oznaczać w praktyce "przyłączanie całych grup
      anglikanów" ? Wyobraźmy sobie, że jakaś wspólnota anglikańska (parafia?
      diecezja?) podejmie decyzję o "przyłączeniu". I co ? Zmieniają szyld na kościele
      i nadruki na firmówkach ? Co z osobami, które będą przeciw ? Rozumiem, że nie
      będzie prozelityzmu. Co z własnością ? Czy można sobie wyobrazić, że kościół
      stanie się własnością Kościoła ? O porozumieniu raczej nie ma co myśleć. To
      będzie pewnikiem potraktowane przez Kościół Anglikański jako "wrogie przejęcie".
      No i co z dialogiem ekumenicznym ? To już koniec ?

      Słowem: będzie baaardzo ciekawie.


      G.

      ...ita ut montes transferam ...
      • kann2 Co na to sami anglikanie? 20.10.09, 23:09
        Konstytucja apostolska Benedykta XVI ułatwiająca anglikanom
        przejście do Kościoła katolickiego nie jest aktem prozelityzmu bądź
        agresji względem Wspólnoty Anglikańskiej – oświadczył duchowy
        zwierzchnik anglikanów.


        Abp Rowan Williams napisał w tej sprawie list do biskupów w Anglii i
        pasterzy tego Kościoła w innych krajach. Podkreśla w nim, że decyzja
        Papieża nie narusza ekumenicznych relacji, lecz jest odpowiedzią na
        grupowe czy indywidualne prośby anglikanów, którzy zadeklarowali
        wolę przejścia do Kościoła katolickiego. W jego przekonaniu wspólne
        dziedzictwo dwustronnych dialogów teologicznych nadal pozostaje
        solidnym fundamentem dla współpracy. Tym, którzy pragną przejść do
        Kościoła katolickiego życzymy Bożej mocy i Bożego kierownictwa w
        rozeznawaniu – czytamy w liście arcybiskupa Canterbury. Prymas
        Wspólnoty Anglikańskiej ubolewa jedynie, że o zamiarach Stolicy
        Apostolskiej dowiedział się w ostatniej chwili i nie zdążył
        uprzedzić o nich innych biskupów.

        Za KAI publikujemy tłumaczenie oświadczenia na język polski:

        Dzisiejsza zapowiedź Konstytucji Apostolskiej stanowi odpowiedź
        Benedykta XVI na szereg próśb wysuwanych na przestrzeni kilku
        minionych lat do Stolicy Apostolskiej przez grupy anglikanów, którzy
        pragnę nawiązać pełną widzialną komunię z Kościołem
        Rzymskokatolickim i pragną oświadczyć, iż dzielą wspólną wiarę
        katolicką oraz akceptują posługę Piotrową, jak tego pragnął Chrystus
        dla swego Kościoła.

        Papież Benedykt XVI w Konstytucji Apostolskiej zatwierdza strukturę
        kanoniczną Ordynariatów Personalnych, które pozwolą byłym anglikanom
        nawiązać pełną komunię z Kościołem katolickim, zachowując
        jednocześnie specyficzne elementy anglikańskiego dziedzictwa
        duchowego.

        Zapowiedź owej Konstytucji Apostolskiej kończy okres niepewności
        tych grup, żywiących nadzieję na możliwość określenia nowych
        sposobów osiągnięcia jedności z Kościołem katolickim. Odpowiedź na
        Konstytucję Apostolską zależy teraz od tych grup, które zwracały się
        do Stolicy Apostolskiej.

        Konstytucja Apostolska stanowi kolejne uznanie zasadniczej zgodności
        Kościoła katolickiego i tradycji anglikańskiej w kwestiach wiary,
        nauczania i duchowości. Bez dialogu podejmowanego w ciągu minionych
        czterdziestu lat, uznanie tego faktu nie byłoby możliwe. Nie można
        by też żywić nadziei na pełną widzialną jedność. W tym sensie
        Konstytucja Apostolska jest konsekwencją dialogu ekumenicznego
        między Kościołem katolickim a Wspólnotą Anglikańską.

        Nieustanny dialog oficjalny między Kościołem katolickim a Wspólnotą
        Anglikańską stanowi bazę naszej stałej współpracy. Uzgodnienia
        Międzynarodowej Komisji Anglikańsko-Rzymskokatolickiej (ARCIC) oraz
        Międzynarodowej Anglikańsko-Rzymskokatolickiej Komisji ds. Jedności
        i Misji (IARCCUM) jasno ukazują drogę, którą przebędziemy wspólnie.

        Jesteśmy zdecydowani, by z Bożą pomocą oraz wspomagani modlitwą
        kontynuować i umacniać nasze wzajemne zaangażowanie i konsultacje w
        tych oraz innych kwestiach. Na płaszczyźnie lokalnej, w duchu
        IARCCUM mamy nadzieję na budowanie więzi na podstawie wspólnych
        spotkań Katolickiej Konferencji Biskupów Anglii i Walii oraz Izby
        Biskupów Kościoła Anglii, koncentrując się na naszej wspólnej misji.
        Wspólne dni modlitwy i refleksji rozpoczęliśmy w Leeds w 2006 r. i
        kontynuowaliśmy w Lambeth w 2008. Przygotowywane są kolejne
        spotkania. Ta ścisła współpraca będzie trwała nadal, wraz z naszym
        wspólnym wzrostem w jedności i misji, świadectwie Ewangelii w naszym
        kraju oraz całym Kościele.

        Londyn, 20 października 2009 r.

        + Vincent Gerard Nichols + Dr Rowan Williams

        info.wiara.pl/doc/351188.To-nie-jest-prozelityzm-ani-akt-agresji

        Myslę, że nowością rozwiązania, jakie przygotował papież, jest
        możliwość "zbiorowego" przystępowania anglikanów do Kościoła
        katolickiego, zamiast indywidualnych konwersji, jak wymaga się tego
        dziś. No i te struktury personalne typu "Opus Dei" czy Kościołów
        obrządkowych (np. grekokatolików). Pewnie w samym dokumencie
        rozwiązania szczegółowe, o których piszesz, się pojawią.
        • gumpel Uroczy język dyplomacji :-) 21.10.09, 11:16
          Po obraniu słów Abp Williamsa z dyplomatycznej skórki zostają nam dwa kluczowe
          zdania:

          1. "Tym, którzy pragną przejść do Kościoła katolickiego życzymy Bożej mocy i
          Bożego kierownictwa w rozeznawaniu" – czyli: odejść mogą poszczególni ludzie.
          Ich wybór. Ale majątek (kościoły, itd.) pozostają własnością Kościoła
          Anglikańskiego.
          2. "Prymas Wspólnoty Anglikańskiej ubolewa jedynie, że o zamiarach Stolicy
          Apostolskiej dowiedział się w ostatniej chwili i nie zdążył
          uprzedzić o nich innych biskupów" - ta decyzja nie była konsultowana z
          anglikanami. Katolicka strona bierze pełna odpowiedzialność za wszelkie
          wynikające z niej skutki (konflikty, zawieszenie dialogu, itd.)



          G.
    • gumpel Tekst z Tygodnika Powszechnego 23.10.09, 15:51
      By nie dublować tematów podlinkowuję tutaj. Zapowiada się co raz bardziej
      ciekawie:

      Thomas J. Reese SJ
      Problem braku księży rozwiązany?
      Nowe watykańskie reguły postępowania w przypadku Anglikanów, którzy chcą przejść
      do Kościoła rzymskokatolickiego, mogą przynieść znaczące i nieprzewidziane
      rezultaty. W rzeczy samej mogą dostarczyć Kościołowi stały zasób żonatych księży.

      Niektórzy krytycy widzą w nowych procedurach bombę podłożoną pod stosunki między
      katolikami a anglikanami, ale zwierzchnicy obu Kościołów temu zaprzeczają. Kard.
      William Levada, prefekt Kongregacji Nauki Wiary, powiedział, że Kościół
      katolicki jest wciąż oddany dialogowi ekumenicznemu ze Wspólnotą Anglikańską,
      prowadzącemu do przyszłego zjednoczenia, ale że Watykan czuł, iż nie może
      odwrócić się od wielu anglikanów chcących już dziś powrócić do Kościoła
      katolickiego.

      Niektórzy spieraliby się, że jeśli anglikanie ci i tak chcą opuścić Wspólnotę
      Anglikańką, byłoby lepiej przyjąć ich do Kościoła katolickiego niż zostawić
      samym sobie.

      Abp Rowan Williams, prymas Kościoła anglikańskiego przyjął wyjaśnienia Watykanu
      i w liście do anglikańskich zwierzchników napisał: „W świetle ostatnich dyskusji
      z ważniejszymi przedstawicielami Watykanu mogę powiedzieć, że te nowe możliwości
      w żadnym wypadku nie są bynajmniej nastawione na podkopywanie istniejących
      relacji między naszymi wspólnotami, ani też nie są aktem prozelityzmu bądź
      agresji. Przedstawione zostały tylko jako odpowiedź na oczekiwania pewnych grup
      anglikanów i indywidualnych osób widzących swoją przyszłość w obrębie Kościoła
      katolickiego”.

      Po tym, jak Kościół katolicki przyjął po Soborze Watykańskim II szereg reform,
      wielu ludzi miało nadzieję, że katolicy i anglikanie zjednoczą się w miarę
      postępów dialogu ekumenicznego. Ale Anglikanizm ewoluował w kierunku
      odbiegającym od praktyk katolickich, szczególnie w takich kwestiach, jak
      wyświęcanie kobiet i nauka o homoseksualizmie.

      Sprawy te podzieliły także samą Wspólnotę Anglikańską, prowadząc do tego, że
      niektórzy wierni, sprzeciwiając się święceniom kobiet i jawnych
      homoseksualistów, zaczęli rozmowy z katolikami o unii.



      ***

      Kościół katolicki zawsze był skłonny przyjmować indywidualnych anglikanów
      chcących doń dołączyć. Przez ponad dekadę zezwalał żonatym księżom anglikańskim
      bycie kapłanami po powtórnym wyświęceniu przez katolickiego biskupa.

      Nowe procedury dają jednak możliwość przyjmowania nie tylko jednostek, lecz też
      całych grup bądź nawet diecezji. Kard. Levada powiedział, że ok. 20-30 biskupów
      anglikańskich pytało już o możliwość unii z Watykanem.

      Nowością są również klauzule dotyczące ordynariatów personalnych, którym
      przewodziłby były biskup lub ksiądz anglikański. Wierni mogliby w ich ramach
      zachować swoje anglikańskie dziedzictwo duchowe i liturgiczne. Ordynariaty te
      byłyby podobne w swym kształcie do tych, które działają w różnych krajach przy
      armii. Mogłyby one nawet prowadzić własne domy formacyjne, przygotowujące do
      kapłaństwa.

      Kard. Levada zadeklarował także, że żonaci księża i klerycy anglikańscy,
      dołączając do Kościoła katolickiego, mogliby zostać wyświęceni w rycie
      katolickim i dalej sprawować posługę kapłańską. Żonaci biskupi jednakże mogliby
      być wprawdzie wyświęceni na księży, lecz nie mogliby już być biskupami
      katolickimi, jako że nie jest to przyjęte ani w tradycji rzymskokatolickiej, ani
      wschodniej.



      ***

      Jakie będą skutki nowych procedur, ma się dopiero okazać. Ilu anglikanów z nich
      skorzysta? Tylko garść parafii anglikańskich wzięła udział w podobnym, choć
      znacznie mniejszym programie prowadzonym w USA w 1980 r. Ale nowa struktura jest
      zarówno znacznie bardziej szczodra, jak i uniwersalna.

      Katoliccy liberałowie, zwłaszcza feministki, obawiają się, że wpływ
      konserwatywnych anglikanów doprowadzi do osłabienia reform w Kościele. Tak czy
      inaczej, powinno się ostrzec owych konserwatywnych anglikanów, że dwie trzecie
      amerykańskich katolików popiera wyświęcanie kobiet. Nie znajdą oni w
      katolicyzmie strefy wolnej od kontrowersji.

      Ale jeśli nowe procedury obejmą znaczną ilość anglikanów, sprawi to, że Kościół
      anglikański jako taki stanie się znacznie bardziej liberalny, zaś Kościół
      katolicki – znacznie bardziej konserwatywny. Zwłaszcza, jeśli liberalni katolicy
      postanowią udać się tą samą drogą, lecz w przeciwnym kierunku. Procedury te mogą
      się de facto okazać przyznaniem, że zwierzchnicy obu Kościołów utracili kontrolę
      nad ruchem ekumenicznym, zaś wierni po prostu głosują nogami.

      Długoterminowy wpływ tych procedur na Kościół katolicki może się okazać
      znaczący. Będziemy teraz mieli trzy zatwierdzone wersje liturgii rzymskiej:
      trydencką, macierzystą – posoborową oraz anglikańską. Wówczas niektórzy
      „rdzenni” katolicy być może stwierdzą, że ta ostatnia odpowiada im bardziej, i
      zaczną uczęszczać na Msze do parafii ordynariatu anglikańskiego.

      Podczas gdy od zawsze istniały rozmaite liturgie Kościołów wschodnich, to od
      czasu Soboru Trydenckiego pluralizm nie wchodził w grę w łacińskim rycie
      Kościoła zachodniego. Ale gdy będziemy mieć trzy liturgie, trudniej będzie
      argumentować, że nie może być ich jeszcze więcej.

      Mimo wszystkich wysiłków Watykanu próbującego bagatelizować fakt zaakceptowania,
      iż byli anglikańscy księża mogą być żonaci, wielu ludzi zapyta, dlaczego żonaci
      nie mogliby być także inni księża katoliccy? Kard. Levada twierdzi, że nie tylko
      będzie się wyświęcać żonatych księży anglikańskich, ale także żonatych kleryków,
      którzy będą chcieli przejść na katolicyzm. Watykan postawił sprawę jasno:
      żonatych księży katolickich nie będzie się na powrót przyjmować do kapłaństwa.
      Ale czy żonaty mężczyzna nie mógłby przejść na anglikanizm, pójść do seminarium
      a następnie powrócić do Kościoła katolickiego? Jeśli tak, nowa regulacja stanie
      się dla Kościoła bogatym źródłem księży.

      Watykan ogłasza także, że nowe ordynariaty miałyby własnych seminarzystów,
      uczęszczających do własnych domów formacyjnych, lecz studiujących razem z
      klerykami katolickimi. Należy uznać, że wśród tych pierwszych byliby też
      seminarzyści żonaci, w przeciwnym razie Watykan odmówiłby byłym anglikanom tego,
      co uważają oni za nieodzowną część swej tradycji duchowej i liturgicznej. Żonaci
      i żyjący w celibacie mężczyźni uczęszczający na te same studia seminaryjne – to
      będzie z pewnością interesujący eksperyment. Albo wzmocni on powołanie do
      celibatu, albo też je złamie.

      Jeszcze ważniejsze pytanie brzmi: czy żonaci rzymscy katolicy z tradycyjnych
      diecezji mogliby wstępować do nowych ordynariatów i zostawać klerykami, a
      następnie księżmi? Jeśli tak, to właśnie rozwiązano problem braku powołań do
      kapłaństwa i w przeciągu jednego pokolenia w post-anglikańskich ordynariatach
      będzie więcej księży niż w diecezjach katolickich. Pozostali wierni podążą za
      nimi i ostatecznie to ordynariaty anglikańskie będą w katolicyzmie większością.
      ------
      tygodnik.onet.pl/32,0,35120,1,artykul.html
      G.
    • kann2 Re: Konstytucja umożliwi powrót do Kościoła 26.10.09, 18:51
      Konserwatywni anglikanie: Nie chcemy wracać do Kościoła z pustymi
      rękami

      Zabrać ze sobą majątek, który dotychczas posiadali, chce część
      duchownych przygotowujących się do opuszczenia wspólnoty
      anglikańskiej i przejścia na katolicyzm. Czy dojdzie do kłótni o
      dobra materialne?

      O swoich zamiarach mówią wprost. - Żydzi nie opuszczali ziemi
      egipskiej z pustymi rękami - powiedział na zebraniu anglikańskich
      tradycjonalistów duchowny Geoffrey Kirk. - Musimy stosować tę zasadę
      i zabezpieczyć nasze budynki i majątek. Musimy się upewnić, dla
      dobra anglikanów i przez szacunek dla nas samych, że anglikanie będą
      hojni w rozmowach z nami - dodał.

      Może się to jednak okazać niełatwe. Arcybiskup Westminster Vincent
      Nichols zauważył, że ludzie domagający się konkretnych kościołów czy
      nieruchomości dla swoich nawróconych wspólnot mogą napotkać
      olbrzymie trudności prawne. Anglikański biskup Tom Butler wystosował
      już list do swoich duchownych alarmujący, aby uważali na
      zjawisko "przejmowania własności anglikańskiej".


      www.fronda.pl/news/czytaj/konserwatywny_anglikanie_wracamy_do_rzymu_ale_nie_z_pustymi_reka

      No i słusznie. Przecież gdy anglikanie oddzielali się od Rzymu, nie
      pytali go, czy mogą zabrać majątek Kościoła katolickiego, tylko sami
      wzięli.
    • janek_hus Re: Konstytucja umożliwi powrót do Kościoła 27.10.09, 09:17
      Dobra metoda na kryzys powołań.
Pełna wersja