Kościół chce zarobić szpecąc miasto

25.10.09, 00:04
z punktu widzenia Kościoła sytuacja jest jasna - walory estetyczne czy
turystyczne miasta nie służą zbawieniu, a kasa, którą można by wpompować w
Świątynię Opatrzności Bożej - owszem

radni uparcie nie chcą tego zrozumieć...

więcej pieniędzy w Kościele = więcej zbawienia

a dla Kościoła zbawienie stanowi wartość podstawową

czyż nie?

"Warszawska kuria walczy z władzami Konstancina, bo chce zabudowania kilku
hektarów w centrum uzdrowiska. - Nie zgodzimy się na żadną mieszkaniówkę -
zarzeka się wojewódzka konserwatorka zabytków.

Sporny teren leży u zbiegu ulic Słowackiego i Sułkowskiego. To jeden z
cenniejszych fragmentów Konstancina. Właścicielem sześciu hektarów zalesionego
terenu jest warszawska kuria. Stoi tu zabytkowy budynek z końca XIX w., tzw.
Księżówka. Kiedyś mieściła liceum ogólnokształcące, ekonomiczne i studium
fizjoterapii.

Na Świątynię Opatrzności Bożej

W latach 60. całą nieruchomość odebrały Kościołowi władze PRL. W 1995 r.
państwo musiało ją zwrócić. Ponad pięć lat temu kuria zaczęła gruntowny remont
zabytkowego budynku. Wtedy chciała w nim stworzyć dom spokojnej starości dla
księży.

Remont był już na ukończeniu: położono kafelki w łazienkach, pomalowano ściany
gmachu. Nagle okazało się, że Kościół zmienił plany i teren idzie na sprzedaż,
by podreperować topniejący budżet budowy Świątyni Opatrzności Bożej. Od
tamtego czasu budynek świeci pustkami i niszczeje. Tylko raz w roku odbywają
się tu spotkania absolwentów szkoły.

- Włożyli tu ogromne pieniądze, a wszystko się marnuje. Budynek stoi prawie
nieogrzewany. Już jest zawilgocony. Jak tak dalej pójdzie, szybko stanie się
ruiną - komentuje jeden z sąsiadów.

- Dramatycznie potrzebowaliśmy dużych pieniędzy, nawet kilkudziesięciu
milionów złotych. Musieliśmy sprzedać jakąś naprawdę cenną nieruchomość. Padło
na Konstancin - zdradza nam ksiądz z warszawskiej kurii.

Szybko się okazało, że działki nie można sprzedać za dużą kwotę. W 2005 r.
radni Konstancina uchwalili bowiem plan zagospodarowania przestrzennego, który
wyklucza budownictwo mieszkaniowe w tym miejscu. A to znacznie obniża wartość
gruntu.

- Chcieliśmy obronić Konstancin przed inwazją deweloperów - tłumaczy szef rady
Konstancina Kazimierz Jańczuk.

- Inwestorzy od dawna ostrzą sobie zęby na teren "Księżówki". Jego zabudowa
zabije uzdrowiskowy charakter naszego miasta - dodaje Wojciech Miętusiewicz,
wiceprezes Towarzystwa Miłośników Piękna i Zabytków Konstancina.

Napisał nawet prymas

Księża rozpoczęli więc batalię o zmianę planu, tak by na przeznaczonym pod
młotek terenie można było budować domy mieszkalne. Włączył się w nią prymas
Polski kardynał Józef Glemp. W grudniu 2006 r. przysłał do władz miasta pismo
w tej sprawie. Czytamy w nim: "Aby nieruchomość ta mogła być wykorzystana na
cele inne niż kościelne i mogła zainteresować inwestorów, konieczna jest
zmiana jej przeznaczenia".

- Zaczęły się liczne wycieczki kleru. Robili, co mogli, byśmy poszli im na
rękę. Nic ich nie obchodziło to, że to teren uzdrowiska. Księżom zależało
tylko na jednym: chcieli wyciągnąć z działki jak najwięcej pieniędzy -
wspomina jeden z radnych.

Radni pozostali nieugięci. Wtedy Kościół poskarżył się na władze miasta
sądowi. Okazało się, że plan zagospodarowania nie zgadza się ze studium dla
tego terenu, które uwzględnia w rejonie "Księżówki" budownictwo mieszkaniowe.

W uzasadnieniu wyroku sądu administracyjnego czytamy, że brak spójności między
planem a studium "miał wpływ na naruszenie interesu prawnego" Kościoła.

- Radni, chcąc ratować cenny teren przed zabudową mieszkaniową, zapewne mieli
dobre intencje, ale plan zagospodarowania przestrzennego musi być spójny ze
studium. Popełnili poważny błąd - uważa urbanista Grzegorz Buczek.

Radni nie kryją rozczarowania. - To smutne, ale musimy uszanować wyrok. Nie
mamy wyjścia i musimy zmienić plan, tak by dopuszczał mieszkaniówkę w tym
miejscu - wzdycha radny Ryszard Machałek z komisji rozwoju, ładu
przestrzennego i spraw komunalnych.

- To jest nasz teren i chcemy swobodnie nim dysponować - tłumaczy ks. Rafał
Markowski, rzecznik warszawskiej kurii.

Kościół co prawda myśli o wycofaniu się ze sprzedaży działki, nie rezygnuje
jednak z inwestycji na tym terenie.

- Nie stać nas na utrzymywanie parku w tym miejscu. Mamy plany inwestycyjne.
Nowe budynki, które tu powstaną, wynajmiemy - tłumaczy ks. Markowski.

Zwycięstwo w sądzie jednak nie rozwiązuje problemu Kościoła. Budynek
"Księżówki" wraz z otaczającą zielenią jest wpisany do rejestru zabytków. -
Bez naszej zgody Kościół nic nie zbuduje, a ja nie wyobrażam sobie tam żadnych
domów czy bloków - zapewnia Barbara Jezierska, wojewódzka konserwatorka zabytków."

źródło:
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7130420,Kosciol_walczy_o_ziemie__kuria_deweloperem_.html
    • maria_ma_gdalena Re: Kościół chce zarobić szpecąc miasto 25.10.09, 10:39
      Niestety nie jest tak, że jak ktoś jest właścicielem gruntu, to może nim robić co chce, jak chcieliby czarni.
      • a000000 Re: Kościół chce zarobić szpecąc miasto 25.10.09, 11:57
        a takie to proste!!! niech miasto Konstancin odkupi teren...
        • karafka_do_wina Re: Kościół chce zarobić szpecąc miasto 25.10.09, 13:21
          a000000 napisała:

          > a takie to proste!!! niech miasto Konstancin odkupi teren...
          >

          kosciol tak nie uwaza. za malo by dostal za ten teren: "Szybko się okazało, że
          działki nie można sprzedać za dużą kwotę." dlatego tak cisnie na to aby go
          zabudowac. wtedy dopiero zarobi tyle ile chce.
          • a000000 Re: Kościół chce zarobić szpecąc miasto 25.10.09, 13:31
            karafka_do_wina napisała:

            "Szybko się okazało, że
            > działki nie można sprzedać za dużą kwotę."

            dlatego, że URZĄD zmienił plan zagospodarowania.... ale po wyroku sądu i
            przywróceniu stanu sprzed złośliwej decyzji radnych... teren nagle nabierze
            wartości... spoko...
            • diabollo Re: Kościół chce zarobić szpecąc miasto 25.10.09, 15:54
              a000000 napisała:

              > karafka_do_wina napisała:
              >
              > "Szybko się okazało, że
              > > działki nie można sprzedać za dużą kwotę."
              >
              > dlatego, że URZĄD zmienił plan zagospodarowania.... ale po wyroku sądu i
              > przywróceniu stanu sprzed złośliwej decyzji radnych... teren nagle nabierze
              > wartości... spoko...
              >

              Złośliwi ci radni, na złość Kościołowi uprali się na park w mieście...

              Kłaniam się nisko.
          • diabollo Re: Kościół chce zarobić szpecąc miasto 25.10.09, 15:50
            karafka_do_wina napisała:

            > a000000 napisała:
            >
            > > a takie to proste!!! niech miasto Konstancin odkupi teren...
            > >
            >
            > kosciol tak nie uwaza. za malo by dostal za ten teren: "Szybko się okazało, że
            > działki nie można sprzedać za dużą kwotę." dlatego tak cisnie na to aby go
            > zabudowac. wtedy dopiero zarobi tyle ile chce.

            No, co Ty, czcigodna Karafko?
            Kościół to przecież naiwni i dobrotliwi, śmiesznie poprzebierani faceci, którzy
            zajmują się tylko "życiem duchowym" i nie wiedzą jak robić szmal dzięki wpływom
            politycznym na szczeblu od samorządowego do centralnego.

            To znowu napewno jakiś spisek byłego esbeka.

            Kłaniam się nisko.
            • karafka_do_wina Re: Kościół chce zarobić szpecąc miasto 25.10.09, 19:03
              czcigodny diabollo,

              to przeciez oczywiscte i wiadome nie od dzis, ze duchowni nie potrafia robic
              biznesu, sie nie znaja sie na tym, ani nie interesuja. cokolwiek zlego sie
              stanie to nie ich wina przeciez.

              pozdrawiam
    • isma Re: Kościół chce zarobić szpecąc miasto 25.10.09, 12:37
      Chwileczke, chwileczke. Proponuje nie zapominac o wystepujacycm w tekscie zdaniu
      nastepujacym:

      Okazało się, że plan zagospodarowania nie zgadza się ze studium dla
      tego terenu, które uwzględnia
      w rejonie "Księżówki" budownictwo
      mieszkaniowe
      .

      Czyli: rada gminy sama uchwalila studium, w ktorym wskazala ten teren pod
      zabudowe mieszkaniowa.
      Zaiste, jest to wina Kosciola, ze wzial te uchwale za dobra monete i zamierzal
      posiadana przez siebie nieruchomosc zabudowac...
      • a000000 Re: Kościół chce zarobić szpecąc miasto 25.10.09, 12:47
        Ismo, nie ma znaczenia fakt, iż to ktoś opracowujący studium dla
        zagospodarowania centrum miasta uważa, że w CENTRUM zazwyczaj domy stoją...
        ważne, że wredny kościół chce kasę zarobić...
        • isma Re: Kościół chce zarobić szpecąc miasto 25.10.09, 13:01
          No wiec wlasnie, Kosciol nie chcial nic ponad to, co w studium przewidziano. A
          studium, owszem, opracowuje "ktos" - w sensie "urbanisci", ale rada gminy je
          przyjmuje, i ma sie go potem, uchwalajac plany, trzymac. Tym razem sie jakos
          trzymac nie chciala, co sad administracyjny jej wytknal.
          • fnoll Re: Kościół chce zarobić szpecąc miasto 25.10.09, 23:24
            jak widzę dla szanownej ismy i azerki walory estetyczne i turystyczne
            Konstancina też nie mają żadnego znaczenia, szkoda
Pełna wersja