Podziemne państwo kobiet, czyli...

29.10.09, 19:08
...pani Środa:

***************************

Podziemne państwo kobiet

Wszystkie znaki na politycznym firmamencie wskazują na to, że skoro Janusz
Palikot, lewa ręka Tuska, został wiceprzewodniczącym partii i odzyskał swoją
ukochana komisję do spraw przyjaznego państwa, to teraz Tusk zrobi coś dla
swojej prawej ręki.

Nie wiem, czy Tusk jest z natury lewo- czy praworęczny, ale ponieważ ta
ostatnia cecha charakteryzuje większość obywateli naszego kraju, więc prawica
uzyska coś naprawdę ważnego. I już wiemy co. A właściwie kto. Jarosław Gowin
przeforsuje swą ustawę o zapłodnieniu in vitro, która z zabiegów zapobiegania
niepłodności czyni rosyjską ruletkę. Ale za to uświęconą przez Kościół. Uzyska
to nazwę "kompromisowej ustawy Gowina". Jarosław Gowin przejdzie do historii.
Kobiety - jak zwykle - do podziemi.

Mają się zresztą tam całkiem nieźle. Oswajają ciemności, walczą z
przeszkodami. A ostatnio nawet próbują o tym podziemiu mówić. W wielu
miejscach wyświetlany jest film "Podziemne państwo kobiet", na forach
internetowych toczą się dyskusje. Kobiety nie walczą o prawo do aborcji,
walczą, na razie, o odzyskanie języka, którym można o aborcji mówić inaczej
niż o "morderstwie nienarodzonego".

Język, który dominuje w sferze publicznej, to język samozadowolenia i
porządku. Zło zostało pokonane! Mamy rzekomo kompromis w sprawie aborcji, mamy
większą wrażliwość, nie naruszajmy tego! Jest fajnie. Episkopat się cieszy,
politycy mogą spać spokojnie. W Polsce, 35-milionowym państwie, dokonuje się
ok. 200 legalnych aborcji rocznie. Żadne inne państwo na świecie nie ma
takiego sukcesu! Czy panów polityków naprawdę ten "sukces" cieszy? Czy wierzą
bardziej w niego, czy w siłę własnej hipokryzji?

Bo kobiety w Polsce nie rodzą! Rozrodczość spada na łeb, na szyję, a jeśli
czasem rośnie, to zapewne nie jest to tendencja związana z politycznym
sukcesem przeciwników aborcji, lecz ze zmianą warunków ekonomicznych. A ta
nigdy nie jest trwała, bo w Polsce prowadzi się politykę futbolową, nie socjalną.

Może więc kobiety są wyedukowane seksualnie i zażywają środki antykoncepcyjne?
Ależ skąd. Ministerstwo Edukacji traktuje kwestie wychowania seksualnego jako
rodzaj szkodliwej inicjacji i zaleca przede wszystkim modlitwę. Kościół
zabrania antykoncepcji i w związku z tym państwo jej nie refunduje. Co się
dzieje z naszą rozrodczością? Polacy przestali się kochać? Kobiety przestały
zachodzić w ciążę?

W Polsce istnieje potężne podziemie aborcyjne. I nie jest ono wynikiem
lekkomyślności kobiet, lecz odpowiedzialności. Kobieta wie, kiedy może mieć
dziecko, a kiedy nie. Gdy nie może go mieć, nie będzie go miała. Pokona
wszelkie przeszkody, łącznie ze strachem przed kalectwem czy śmiercią. Aborcja
w Polsce jest poza wszelką kontrolą, poza wszelką dyskusją. W internecie można
znaleźć rozliczne sposoby i środki. Lekarze dobrze na niej zarabiają.

Myślę też, że w Polsce mamy znacznie, znacznie więcej przypadków
dzieciobójstwa niż te wykrywalne przez media. Ale po co o tym mówić? Byle
zachować "kompromis". Hipokryzja jest dobra na wszystko. To chyba najbardziej
wyraziste oblicze naszej polityki. Teraz wzmocni je kolejny "kompromis".

Panie pośle Gowin, ku chwale ojczyzny, przechodzi pan do historii! Kobiety
sobie poradzą. W kolejnym podziemiu. W kolejnym kręgu piekieł.

Magdalena Środa, filozof, etyk

wyborcza.pl/1,75515,7192799,Podziemne_panstwo_kobiet.html
    • maria421 Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 29.10.09, 19:23
      "Magdalena Sroda, filozof, etyk"

      Uchowaj nas Boze przed takimi zawodowymi "filozofami, etykami."
      • chickenshorts Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 29.10.09, 20:08
        maria421 napisała:

        > "Magdalena Sroda, filozof, etyk"
        >
        > Uchowaj nas Boze przed takimi zawodowymi "filozofami, etykami."

        Nas? Raczej uchowaj nas przed powrotem do kraju Marii - niech tam
        walczy z Islamem w Niemczech. Tu mamy wystarczająco mnogo
        katoloszołomów.
        • a000000 Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 29.10.09, 20:26
          chickenshorts napisał:


          > Nas? Raczej uchowaj nas przed powrotem do kraju Marii

          jesteś niegrzeczny, zresztą nie pierwszy raz.


          Uważam, ze dobrze iż Środa publicznie mówi o istnieniu podziemia aborcyjnego -
          ta sytuacja tylko sprzyja nabijaniu kabzy przez ginekologów... może kto się
          zajmie problemem???

          A co to ETYKI.... ciekawe, czym jest aborcja w etyce pani Środy...
          Czy etycznym jest zabrać życie nienarodzonemu? Co w tej etyce jest ważniejsze -
          życie czy samopoczucie?
          Ciekawe, jaka to szkoła etyki... jaką zasadę moralną można wyprowadzić z
          myślowych dywagacji pani Środy...
          • gaika Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 29.10.09, 20:33
            a000000 napisała:


            > Ciekawe, jaka to szkoła etyki... jaką zasadę moralną można
            wyprowadzić z
            > myślowych dywagacji pani Środy...
            >

            Jaka szkoła etyczna potępia aborcje, a uniemożliwia zapobieganie im?
            • a000000 Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 29.10.09, 22:27
              gaika napisała:

              > Jaka szkoła etyczna potępia aborcje, a uniemożliwia zapobieganie im?

              To nie jest odpowiedź na moje pytanie.
            • maria421 Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 29.10.09, 22:32
              gaika napisała:

              > Jaka szkoła etyczna potępia aborcje,

              Bioetyka.

              > a uniemożliwia zapobieganie im?

              Nikt nie uniemozliwia zapobiegania aborcji.
              • diabollo Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 30.10.09, 06:38
                maria421 napisała:

                > gaika napisała:
                >
                > > Jaka szkoła etyczna potępia aborcje,
                >
                > Bioetyka.

                > > a uniemożliwia zapobieganie im?
                >
                > Nikt nie uniemozliwia zapobiegania aborcji.

                Dla niezorientowanych, podobnie jak czcigodna Maria i czcigodna A000000:

                pl.wikipedia.org/wiki/Etyka

                Kłaniam się nisko.
                • maria421 Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 30.10.09, 09:50
                  diabollo napisał:

                  > Dla niezorientowanych, podobnie jak czcigodna Maria i czcigodna A000000:
                  >
                  > pl.wikipedia.org/wiki/Etyka

                  Dla niezorientowanych jak Diabollo:

                  pl.wikipedia.org/wiki/Bioetyka
                  • diabollo Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 30.10.09, 20:04
                    maria421 napisała:

                    > diabollo napisał:
                    >
                    > > Dla niezorientowanych, podobnie jak czcigodna Maria i czcigodna A000000:
                    > >
                    > > pl.wikipedia.org/wiki/Etyka
                    >
                    > Dla niezorientowanych jak Diabollo:
                    >
                    > pl.wikipedia.org/wiki/Bioetyka

                    No i gdzie tam jest napisane, że bioetyka określa aborcję jako neetyczną?

                    Kłaniam się nisko.
                    • maria421 Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 31.10.09, 09:30
                      Diabollo, to juz musisz glebiej poszukac:)

                      Gdyby aborcja byla etyczna nie bylaby przedmiotem rozwazan bioetycznych.
                      • diabollo Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 31.10.09, 09:36
                        maria421 napisała:

                        > Diabollo, to juz musisz glebiej poszukac:)
                        >
                        > Gdyby aborcja byla etyczna nie bylaby przedmiotem rozwazan bioetycznych.

                        Posługując się Twoją logiką: "gdyby antykoncepcja czy inżynieria genetyczna była
                        etyczna, to niebyłaby przedmiotem rozważań bioetycznych."

                        Mam nadzieję, że nawet Ty, czcigodna Mario, dostrzegasz absurd takiej "logiki".

                        Kłaniam sie nisko
                        • maria421 Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 31.10.09, 09:40
                          Dokladnie tak, Diabollo. Zreszta sam zerknij jakimi dzialami zajmuje sie bioetyka.
                          • diabollo Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 31.10.09, 09:51
                            maria421 napisała:

                            > Dokladnie tak, Diabollo. Zreszta sam zerknij jakimi dzialami zajmuje sie bioety
                            > ka.

                            Rozumiem, czcigodna Mario, nie dostrzegasz absurdu.
                            A etyka zajmuje się wartościami i generalnie życiem człowieka, ergo życie
                            człowieka i jego wartości są nieetyczne.

                            Cóż, oto do czego prowadzi propaganda ideologii katolickiej nawet u - zdawałoby
                            się - na pozór rozsądnych ludzi.

                            Kłaniam się nisko.
          • chickenshorts Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 29.10.09, 20:36
            a000000 napisała:

            > chickenshorts napisał:
            >
            >
            > > Nas? Raczej uchowaj nas przed powrotem do kraju Marii
            >
            > jesteś niegrzeczny, zresztą nie pierwszy raz.

            To nie jest ćwiczenie w savoir-vivre! Maria wielokrotnie
            była 'niegrzeczna' wobec mnie i jakoś nie reagowałaś...
            A poza tym od kiedy pełnisz tu obowiązki admina?
            • a000000 Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 29.10.09, 22:35
              chickenshorts napisał:

              > A poza tym od kiedy pełnisz tu obowiązki admina?

              gdybym była adminem to bym Twój post wycięła....i to bez podania przyczyny, jako
              niezgodny z nietykietą bo obraźliwy.

              Kurczaczku!!! Maria w swoich wypowiedziach zawsze zwracała się kulturalnie...
              więc nie trzeba było uwagi zwracać... Ty zaś ostatnio sobie pofolgowałeś....
              A tak w szczególności, to Maria jest kobietą a ja będę z kobietami solidarna gdy
              chodzi o sposób traktowania przez facetów... wypowiedź była upokarzająca i
              pogardliwa. Więc uprzejmie Cię proszę o powściągliwość.
          • diabollo Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 30.10.09, 06:55
            a000000 napisała:

            > chickenshorts napisał:
            >
            >
            > > Nas? Raczej uchowaj nas przed powrotem do kraju Marii
            >
            > jesteś niegrzeczny, zresztą nie pierwszy raz.
            >
            >
            > Uważam, ze dobrze iż Środa publicznie mówi o istnieniu podziemia aborcyjnego -
            > ta sytuacja tylko sprzyja nabijaniu kabzy przez ginekologów... może kto się
            > zajmie problemem???

            Ile razy mam Ci powtarzać, czcigodna A000000, że nikt się nie zajmnie
            "problemem", przynajmniej tak długo, jak rządzący będą się podlizywali i liczyli
            na każdym kroku ze zdaniem Kościoła Katolickiego.

            Albowiem to Kościołowi Katolickiemu najbardziej zależy, aby skala nielegalnych
            aborcji była jak największa. Oczywiście Kościoł dba o "jakość" przerywania ciąży
            w podziemiu, bo rzeczywiście nie zależy mu na takich aborcjach "fiu-bzdziu",
            która kobiety za bardzo nie obejdzie.
            Klerowi zależy na masowych, ale tajnych aborcjach, ale i przy okazji takich z
            których kobiety wychodziłyby poranione psychicznie, na których możnaby
            skutecznie "morderczyniami nienarodzonych" rozbudzać ogromne poczucie winy.
            Wtedy Kościół Ginekologiczny może błyszczeć jako "autorytet moralny"
            "katolickiego kraju".

            Wyobraźmy sobie, że w Polsce niebyłoby ani jednej aborcji i ani jednego
            in-vitro. Czym miałby być wtedy Kościół Katolicko-Ginekologiczny? Na jakich
            podstawach miałby wtedy Kościół budować swój "autorytet", u uzasadniać rżnięcie
            polskiego społeczeństwa i państwa polskiego na setki milionów złotych?

            Ale jak widać Kościół sobie radzi i na razie wzorowo osiąga swoje cele.

            Kłaniam się nisko.
        • gaika Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 29.10.09, 20:36
          Puść sobie Scofielda, bo widzę, że stosujesz wobec innych te metody:)
          • chickenshorts Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 29.10.09, 20:40
            gaika napisała:

            > Puść sobie Scofielda, bo widzę, że stosujesz wobec innych te
            metody:)

            Ach! Doskonały pomysł. Dzięki.
      • gaika Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 29.10.09, 20:31
        maria421 napisała:

        > "Magdalena Sroda, filozof, etyk"
        >
        > Uchowaj nas Boze przed takimi zawodowymi "filozofami, etykami."


        Nie ma podziemia aborcyjnego, politycy nie żonglują kwestiami
        moralno-rozrodczymi, dzietność nie spada, a kobiety jak świat
        światem się nie skrobały i skrobać nie będą. Oczywiście wszystko
        dlatego, że powiedziała to Środa.
        • maria421 Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 29.10.09, 22:28
          Tak, Gaiko, uchowaj nas Boze przed zawodowymi etykami ktorzy mowia ze aborcja
          jest wyrazem odpowiedzialnosci kobiety.

          Uchowaj nas Boze przed zawodowymi feministkami ktore nie edukuja kobiet do
          odpowiedzialnego podejmowania wlasnych decyzji lecz zwalaja wine za indywidulny
          wybor kobiety na Kosciol i panstwo. Bo chyba nawet pani Sroda nie sadzi ze
          podziemie aborcyjne sklada sie tylko ze zgwalconych nastolatek?
          • fnoll Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 30.10.09, 01:08
            jeśli kobieta chce uniknąć i unika unieszczęśliwiania siebie, otoczenia i nowego
            człowieka - to jest to zachowanie odpowiedzialne

            chroń nas rozsądku przed Bogiem, który każe kobietom rodzić bez względu na
            konsekwencje!
            • kora3 wyrazem odpowiedzialnosci jest unikanie niechciane 30.10.09, 07:10
              j ciąży - przynajmniej wg mnie, ale

              zbierając materiały do tekstu i podziemiu aborcyjnym tak naprawde po
              raz pierwszy zetknelam sie ze skala podziemia.
              Wczesniej sadziłam, ze jest spoa, ale nie tak kolosalna. Są przecież
              srodki anty, wiec skad tyle aborcji?

              Zdalam sobie sprawę,ze ja się obracam w srodowisku
              niereprezentatywnym w tym zakresie. Wszyscy moi znajomi zabepieczeją
              się przed niechcianą ciążą. Planują dzieci, a jeśli komuś zdarzy sie
              knderniespodzianka to mają warunki na jej wychowanie.
              To wcale nie ejst standard jak sie okazuje.
              Całkiem sporo dorosłych babek nie ma pojecia o antykoncepcji. nie
              umie nawt zastanowić sie nad metodą. W Polsce to w niektórych
              srodowiskach temat tabu.
            • maria421 Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 30.10.09, 09:52
              fnoll napisał:

              > jeśli kobieta chce uniknąć i unika unieszczęśliwiania siebie, otoczenia i noweg
              > o
              > człowieka - to jest to zachowanie odpowiedzialne
              >
              > chroń nas rozsądku przed Bogiem, który każe kobietom rodzić bez względu na
              > konsekwencje!
              >
              A gdzie jest odpowiedzialnosc mezczyzny???
              • fnoll Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 31.10.09, 01:10
                chroń nas rozsądku również przed tym Bogiem, który nakazuje mężczyznom, aby
                nakazywali kobietom, by rodziły bez względu na konsekwencje
                • maria421 Re: Podziemne państwo kobiet, czyli... 31.10.09, 09:31
                  fnoll napisał:

                  > chroń nas rozsądku również przed tym Bogiem, który nakazuje mężczyznom, aby
                  > nakazywali kobietom, by rodziły bez względu na konsekwencje

                  Bez wzgledu na konsekwencje dla kogo? Dla nich samych?
    • kora3 Eh drodzy kastolicy 30.10.09, 08:52
      jakie dla Was wszystko proste - teoretycznie:)

      Aborcja - nie, antykoncepcja - też nie.
      No to co pozostaje? NPR?

      Nie wszyscy chcą sie kochać 2x w miesiacy, kiedy najmniej mają na to
      ochote, albo miec np. 7 dzieci.
      Wy tez chyba jakos nie chcecie miec tyle, bo tu wielodzietnych
      raczej nie ma. :)
      • maria421 Re: Eh drodzy kastolicy 30.10.09, 09:56
        Kora, odpowiedzialni katolicy nie zrzucaja odpowiedzialnosci za plodnosc tylko
        na kobiety tak jak robia to feministki.

        Katolickie rodziny ktore znam maja najwyzej troje dzieci. Katolicyzm w niczym
        nie przeszkadza w odpowiedzialnym planowaniu rodziny, powiedzialabym nawet ze
        pomaga.
        • kora3 Re: Eh drodzy kastolicy 30.10.09, 10:34
          maria421 napisała:

          > Kora, odpowiedzialni katolicy nie zrzucaja odpowiedzialnosci za
          plodnosc tylko
          > na kobiety tak jak robia to feministki.

          Mario, wiem, zes mistrzynia teorii jest, ale mnie biega o praktyke:)
          \Praktyka wyglada tak, że w zdrowym normalnym zwiazku, wszystko
          jedno o jakim światopogladzie poniekad, o wyborze metody
          antykoncepcyjnej decyduje PARA.

          W praktyce jest takze tak, ze to kobieta ma szersze mozliwosci
          zastosowania metod zapobiegania ciązy niż mezczyzna. Gdyby mozliwa
          była sterylizacja na życzenie proporcje nieco by się zmieniły. ale
          póki co jest tak, jak jest.
          W praktyce jest też tak, że nie zawsze kobieta moze liczyć bez
          wzgledu na swiatopoglad poniekąd na współprace partnera, czy meza w
          temacie.
          W srodowiskach wiejskich zwłaszcza to sa babskie sprawy. Tak w
          Polsce zaściankowej jest , czy to ci się podoba czy nie.
          O dlatego to kobieta musi mysleć SAMA o tym, jak unikac niepożądanej
          ciąży.

          >
          > Katolickie rodziny ktore znam maja najwyzej troje dzieci.

          Ja znam niekatolicka, która ma 5 dzieci. I co z tego? Stać ich to
          mają i sobie chwalą!

          Tymczasem na niedalekim forum WWW pisze matka tróki dzieci, w
          czwartej ciązy, którą zawiodło, ja to okresla NPR.

          Katolicyzm w niczym
          > nie przeszkadza w odpowiedzialnym planowaniu rodziny,
          powiedzialabym nawet ze
          > pomaga.

          Tu nie chodzi o katolicyzm Mario, a o podejscie do spraw seksu i
          planowania rodziny, czy antykoncepcji.
          Nie twierdze,ze katolicyzm przeszkadza w rozsądnym planowaniu
          rodziny. natomiast bądźmy szczere: metody NPR nie sa dla każdego i
          sa bardzo zawodne. I nie probuj mi wpierać,ze jest inaczej, bo
          troszke na ten temat wiem. wysoka skutecznosci tych metod podawana
          przez jej propagatorów jest oszustwem. Tak, oszustwem!
          Na tej samej zasadzie mozna podać, że prezerwatywa ma prawie 100
          proc. skutecznosc. ułamek pozostawiony na "wpadkę" to wynik
          uszkodzenia gumki a to się zradko obecnie zdarza przy ich produkcji.

          To jest prawda przecież.:) Jak ma dojsc do zapłodnienia jesli
          plemniki nie dostaną się do pochwy? Nijak! a nie dostana sie, bo nie
          umieja przezrec gumy - masz oto dowiedzione. :)

          Tyle,ze przy podawaniu 50. proc. skutecznosci prezerwatywy
          uwzglednia się CZYNNIK LUDZKI! Bardzo wazny! Mozna źle założyc,
          moze pęknąc, bo sami uszkodzimy przy wkladaniu, moze sie zsunąc -
          wszystko to to czynnik ludzki.

          Propagatorzy NPR nie uwzględniają czynnika ludzkiego, mozliwosci
          błednego pomiaru czy obserwacji, błednej interpretacji wyniku
          podając skutecznosc NPR - latego im tak ślicznie wychodzi :)
          A w przypadku tych metod ryzyko pomyłki spowodowanej przez
          stosujacego jest KOLOSALNE.

          Do tego zeby unikac ciązy wspłzyjąc sporadycznie Mario, nie trzeba
          zadnych pomiarów i innych takich. Współzycie tuz po miesiączce, a
          przy regularnych cyklach w miare tuż przed nią praktycznie wyklucza
          zapłodnienie - co tu liczyc, mierzyć?
          metody NPR maa na celu wyznaczenie okresów tzw. wzglednej
          niepłodnosci, czyli "na dwoje babka wróżyla" - żeby mozna było
          współzyc czesciej niż zaraz po i tuż przed miseiączką. To są
          prognozy bardzo niepewne. stosując taką metode poza czasem
          ewidentnie niemozliwego zapłodnienia niesie z sobą ryzyko
          niepoządanej ciąży.

          Nic dziwnego, ze znasz małzeństwa majace trójke planowanych dzieci w
          ramach tych metod:) jesli poza czasem niemoliwym do zapłodnienia
          unikają współzycia to pewno,ze nie ma przypadkowej ciąży :)
          • maria421 Re: Eh drodzy kastolicy 30.10.09, 11:19
            Kora, zgodze sie ze w praktyce bardzo wiele kobiet jest zdanych same na siebie.
            Ale czy o to chodzi w feminizmie ktorego sztandarowa przedstawicielka jest pani
            Sroda? Czy o to chodzi w etyce , ktorej naucza pani Sroda?

            To co postuluje Sroda to w praktyce zdjecie odpowiedzialnosci z mezczyzn i
            przeniesienie jej tylko na kobiety, ktore swa odpowiedzialnosc z kolei moga
            przeniesc na panstwo. Mezczyzna jest wiec potrzebny tylko do tego, zeby w Sejmie
            przeglosowal ustawe aborcyjna lub zeby dokonal aborcji , jezeli jest ginekologiem.
            • kora3 Re: Eh drodzy kastolicy 30.10.09, 13:22
              maria421 napisała:

              > Kora, zgodze sie ze w praktyce bardzo wiele kobiet jest zdanych
              same na siebie.

              sama widzisz ...

              > Ale czy o to chodzi w feminizmie ktorego sztandarowa
              przedstawicielka jest pani
              > Sroda? Czy o to chodzi w etyce , ktorej naucza pani Sroda?

              nie wiem - ja tylko fakty stwierdzam

              >
              > To co postuluje Sroda to w praktyce zdjecie odpowiedzialnosci z
              mezczyzn i
              > przeniesienie jej tylko na kobiety, ktore swa odpowiedzialnosc z
              kolei moga
              > przeniesc na panstwo.

              Mario, ja odbieram to raczej jako stwierdzenie faktow, a one są
              jakie sa ...


              Mezczyzna jest wiec potrzebny tylko do tego, zeby w Sejmi
              > e
              > przeglosowal ustawe aborcyjna lub zeby dokonal aborcji , jezeli
              jest ginekologi
              > em.

              Kobiety też bywają ginekologami
Pełna wersja