kann2
31.10.09, 10:36
Staruszka skrytykowała homoparadę. Do jej drzwi zapukała policja
Oskarżenie o „przestępstwo nienawiści” oraz policyjne przesłuchania.
To cena, jaką zapłaciła 67–letnia Brytyjka za to, że skrytykowała
jedną z ulicznych parad homoseksualistów.
Policjanci przyszli do domu Pauline Howe i poinformowali ją, że
grozi jej oskarżenie o „przestępstwo nienawiści". Co zrobiła?
Napisała list ze skargą do rady miasta na organizowaną w Norwich
paradę homoseksualnych aktywistówych. Przestraszona kobieta
natychmiast zwróciła się po pomoc prawną do Instytutu
Chrześcijańskiego, który zajmuje się poradami w tego typu sprawach.
Po tym co usłyszała od funkcjonariuszy, Howe obawia się zagrożenia
wolności religijnej. - Wolność wyznawania naszej chrześcijańskiej
wiary została zgnieciona. Nie będziemy już mogli głośno mówić o
swoich przekonaniach bez strachu, czy nie zostaniemy pozwani – mówi.
W swym liście do władz miasta pytała dlaczego zachowania, które
powinny pozostać prywatnymi muszą być prezentowane w sferze
publicznej. Zastanawiała się również, czy tego typu impreza,
inicjowana przez garstkę aktywistów, którzy wcale nie reprezentują
całej mniejszości jaką tworzą osoby homoseksualne musi cieszyć się
poparciem miasta.
Mike Judge z Instytutu Chrześcijańskiego, uważa, że wizyta policji i
straszenie Howe może być symptomatyczne dla ograniczania
fundamentalnych swobód obywatelskich. - Dla demokracji ważne jest by
obywatele mieli prawo do wypowiadania swych przekonań, nawet jeśli
są one niepopularne, czy niewygodne dla rządu czy innych ciał.
Chrześcijanie nie mogą czuć się jak przestępcy, kiedy mówią o tym, w
co wierzą – mówi.
Homo-propagandziści krytykują kobietę za posługiwanie się biblijnym
terminem „sodomici” w odniesieniu do ich praktyk seksualnych.
Oburzyli się także, kiedy wspomniała o chorobach przenoszonych drogą
płciową. Staruszkę wsparła lokalna społeczność.
Sami homo-ideolodzy wypowiadają się - o dziwo - powściagliwie.
Lider brytyjskiego lobby homoseksualnego Ben Summerskill
stwierdził, że akcja była „nieproporcjonalna” w stosunku do czynów
kobiety. Wtóruje mu komentator "The Daily Telegraph",
homoseksualista Andrew Pierce: "Jakim rodzajem społeczeństwa
musielibyśmy się stać, gdyby wyrażanie poglądów religijnych zawsze
kończyłoby się pukaniem do drzwi przez policję?" - pyta retorycznie.
Instytut Chrześcijański jest organizacją charytatywną, powstałą w
1990 roku w Wielkiej Brytanii. Jej celem jest wspieranie i promocja
chrześcijaństwa w tym kraju.
www.fronda.pl/news/czytaj/staruszka_skrytykowala_homoparade_do_jej_drzwi_zapukala_policja
Uważam, że Fronda przegina. Nie można przecież 67-letniej kobiety
nazywać staruszką.