Dlaczego ksieza o tym nie mówią? - przemoc domowa

04.11.09, 10:57
Zanim jedynie słusznie myslący zacza mi mówić, że nie powinno mnie
interesic o czym skieza mówią, bi nie chadzam do kosciola oraz
zaczną przekonywac, ze KOSCIÓŁ wiele mówi o pzremocy domowej, niech
sie zapoznają z praktyka.
Nadmieniam, ze jeśli choć jedno dziecko bedzie cierpiało z powodu
przemocy w domu, choc jedna kobieta bedzie gwałcona i bita w nim nie
bede milczeć, czy to się komuś podoba, czy nie.

Kilka dni temu poznałam kobiete maltretowaną w domu. Nie ma już siły
i szuka pomocy. Od słowa do słowa: nie ma się gdzie wyniesc z
dziećmi, maz pije, bije, obraza, pomocy znikąd, no i meza nie
zostawi pzreciez, bo jaże tak- przysiegala. Miejscowy ksiądz
współczuje, rozmawiał z mzem, ale to alkoholik, wiec moze mu
nadmuchać ...

Tłumaczę kobiecie (ok 40 lat), że Kosciół wcale nie wymaga,zeby
mieszkała z mezem, dawała się bić i ponizac, wrecz przeciwnie!
zaleca izolowanie sie od kogoś takiego, przynajmniej na czas
zagrozenia. Widzę wielkie okrągłe oczy. prosze o rozmowe ksiedza.
Przybywa. taki z wiedzą i doświadczeiem. Porwierdza to co mówię,
umawia sie na termin zebrania dokumentów. I pada pytanie "A ksiadz
proboszcz tego nie mówił? Nie mówił o separacji? " Nieeeee, skaidz
probosszcz współczuł i mówił o niesieniu krzyza! Tym razem ksiądz
nieproboszcz ma wiekie oczy.

Dokumenty Kosciołąw ej sprawie ludzie, sa dla KSIEZY nie dla ludzi
takich z wioski, po podstawówce. Wykształcone osoba sama sobie
znajdzie w necie, albo pójdzie do kurii i sie dowie co i jak z
separacją w kosciele. proboszcz moze na końcu bedzie potrzebny, dla
potwierdzenia sytuacji domowej.
Prosty człowiek nawet nie wie u licha ,ze taka isntytucja jak
separacja koscielna ISNIEJE. jak to mzlwie u koiety praktykującej i
rozmwiającej z proboszczem na temat swej sytuacji?
A moze i proboszcz nie wie, co KOSCIÓŁ mówi na temat? Jeślu wie,
czemu nie przekazuje wiernym, prostym, maluczkim?

Ksiadz z którym rozmawiałysmy był OBURZONY. to wkladowca
seminaryjny, w głowie mu sie nie miesci,z e ktos tego NIE WIE. ja
bywam na wiskach, gadam z prostymi czasem do bólu ludzmi i ..mnie
sie miesci.

Tylko, ze u licha po co Kosciołmprodukuje swe stanowiska w sprawie,
po co w góle ta separacja, skoro prostemu człowiekowi nikt nie
powie ,ze jest?
    • kann2 Re: Dlaczego ksieza o tym nie mówią? - przemoc do 04.11.09, 15:43
      Jak można w ogóle wdawać się w rozmowy z księżmi. Przecież to
      poniżające jest dla wykształconego człowieka!

      Poza tym taki ksiądz niebezpieczny może być. Ilu z nich jest
      pedofilami? A jeśli nie, to przynajmniej złodziejami gminnego
      majątku.
      • maria421 Re: Dlaczego ksieza o tym nie mówią? - przemoc do 04.11.09, 15:56
        Ech, Kannie, toz to tylko kolejny artykulik Kory na jej wlasne zamowienie:)
        Artykulik z cyklu "udowodnij ze ksieza sa zli i dlaczego".

        • kora3 Ty jednak jestes taka jak myslalam 05.11.09, 06:28
          maria421 napisała:

          > Ech, Kannie, toz to tylko kolejny artykulik Kory na jej wlasne
          zamowienie:)
          > Artykulik z cyklu "udowodnij ze ksieza sa zli i dlaczego".

          serio :) a ja Ci dawałam mentalnie sznae :)
          O ksiedzu wcale nie bedzie w tym artykule, bo ksieza z urzedu
          zobowiazani o pomocy ofiuarom przemocy nie sa , a gazeta z gumy nie
          jest - o i tyle z Twej teorii - na wszystkim sie znasz, nie?:)
          >
          • maria421 Re: Ty jednak jestes taka jak myslalam 05.11.09, 10:10
            kora3 napisała:
            >
            > serio :) a ja Ci dawałam mentalnie sznae :)

            Dzieki za sznae jaka mi dalas mentalnie:)
      • kora3 barzdo w temacie :) 05.11.09, 06:24
        kann2 napisał:

        > Jak można w ogóle wdawać się w rozmowy z księżmi. Przecież to
        > poniżające jest dla wykształconego człowieka!

        nie mam takiego wrazneia, ale kazdy ma swoje doświadczenia Kannie:)
        >
        > Poza tym taki ksiądz niebezpieczny może być. Ilu z nich jest
        > pedofilami? A jeśli nie, to przynajmniej złodziejami gminnego
        > majątku.

        pedofil mi nie zagraza, gminnym majatkiem nie zarządzam - nawet wg
        wteoim pesymistycznych wizji - nic mi nie grozi.

        To tyle, co masz merytorycznie :) do powiedzenia? No tak myslałam
        właśnie
        • kann2 Re: barzdo w temacie :) 05.11.09, 07:48
          kora3 napisała:

          No tak myslałam
          > właśnie
          >

          Prokokini.
      • mamalgosia Re: Dlaczego ksieza o tym nie mówią? - przemoc do 05.11.09, 09:59
        kann2 napisał:

        > Jak można w ogóle wdawać się w rozmowy z księżmi. Przecież to
        > poniżające jest dla wykształconego człowieka!
        Ale przecież tu jest mowa właśnie o biednych ludziach ze wsi, którzy
        ledwo podstawówkę skończyli. jak zwykle, kann, czytasz nieuważnie.
        Tacy mogą rozmawiać z księżmi
    • kann2 Re: Dlaczego ksieza o tym nie mówią? - przemoc do 04.11.09, 16:03
      kora3 napisała:


      > Tłumaczę kobiecie (ok 40 lat), że Kosciół wcale nie wymaga,zeby
      > mieszkała z mezem, dawała się bić i ponizac, wrecz przeciwnie!
      > zaleca izolowanie sie od kogoś takiego, przynajmniej na czas
      > zagrozenia.

      Toś ją okłamała, bo Kościół wcale nie zaleca izolowania, ale jedynie
      zezwala na nie. Tak to już jest, jak osoby nieznające doktryny
      kościelnej biorą się za pouczanie i występowanie jako rzecznicy
      Kościoła.

      Widzę wielkie okrągłe oczy. prosze o rozmowe ksiedza.
      > Przybywa. taki z wiedzą i doświadczeiem. Porwierdza to co mówię,
      > umawia sie na termin zebrania dokumentów.

      A, przepraszam, dokumentów do czego?
      • kora3 Re: Dlaczego ksieza o tym nie mówią? - przemoc do 05.11.09, 06:26
        kann2 napisał:
        >
        > Toś ją okłamała, bo Kościół wcale nie zaleca izolowania, ale
        jedynie
        > zezwala na nie. Tak to już jest, jak osoby nieznające doktryny
        > kościelnej biorą się za pouczanie i występowanie jako rzecznicy
        > Kościoła.

        nie jestem żadnym rzecznikiem Kosciola tylko kobiety, która ma z
        maltretuje. to ksiądz jej powinien powiedzieć, proboszcz, bo z nim
        gadała. Zewala? A nie mówi a doktryma czasem o tym, zeby chronic
        siebie i potomstwo przezd niebezpieczeńwtem fizycznym i duchowym?
        >
        > A, przepraszam, dokumentów do czego?

        Dokumentów potwierdzających sytuację - że ma pije, bije, ma wyrok za
        znecanie, pare razy był na odwyku bez rezultatów. Takich :)
        • kann2 Re: Dlaczego ksieza o tym nie mówią? - przemoc do 05.11.09, 07:46
          I te dokumenty są potrzebne do czego, w kontekście księdza
          proboszcza i drugiego księdza?
          • mamalgosia Re: Dlaczego ksieza o tym nie mówią? - przemoc do 05.11.09, 10:01
            :)))
          • kora3 Re: Dlaczego ksieza o tym nie mówią? - przemoc do 07.11.09, 09:17
            kann2 napisał:

            > I te dokumenty są potrzebne do czego, w kontekście księdza
            > proboszcza i drugiego księdza?

            a tego to ja nie wiem Kannie - moze ksiedzu sa potrzebne dla
            potwierdzenia. Jesli kobieta mÓWI, ze mąż ja bije, miał wyrok, teraz
            znów pobił, jest obdukcja, to moze chce zobaczyć, czy o prawda np.
Pełna wersja