gdzie ksiądz ma serce?

05.11.09, 12:03
ksiądz Józef Maj z parafii św. Katarzyny na warszawskim Służewie to ma chyba
serce odłożone w banku na dobry procent i naprawdę ostro walczy o ziemię, by
ją potem sprzedać za 18 tysi od nagrobka, zuch!

"Proboszcz kościoła św. Katarzyny na Służewie zamierza powiększyć cmentarz
parafialny o prywatne sady i ogrody. Pomysł popiera ratusz. - To nasza ziemia
i nikomu jej nie oddamy! - zapowiadają mieszkańcy.

(...)

Wanda Majdecka obok domu ma kwiaty. Uprawia pomidory, rzodkiewki i ogórki. Ma
też niewielki sad. - Właśnie dowiedziałam się, że proboszcz chce na miejscu
moich ukochanych jabłonek chować ludzi. Nie chcę domu z widokiem na groby. Ten
sad i ogród to całe moje życie. Gdzie ksiądz ma serce? - pyta.

(...)

Inną wersję przedstawia nam wysoki urzędnik Ursynowa: - Nie jest tajemnicą, że
ksiądz Maj ma w naszym urzędzie poważanie. Od dawna zabiegał o poprawienie
drogi i powiększenie cmentarza. (...) "

całość:

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7222757,Ksiadz_ma_apetyt_na_prywatne_sady__Parafianie___nie.html
    • 0golone_jajka Re: gdzie ksiądz ma serce? 05.11.09, 14:18
      Ta hiena koło mnie mieszka!


      Trzeba znać historię. Nasz cmentarz istnieje od 2,5 tys. lat. Jest starszy niż Polska. Po powstaniu listopadowym Rosjanie go zaorali. Po powstaniu styczniowym osiedlili tu chłopów. Teraz cmentarz jest okrojony jak przyzagrodowa działka. A ja chcę mu nadać powagę. Chcę odzyskać własność Kościoła

      I może jest własnością Kościoła od 2,5 tys. lat???

      Ten sam ksiądz zabiega o budowę tunelu zamiast wiaduktu
      miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,4807808.html
      I wszystko z kiesy podatnika....
      • wkkr on jest bufonem 07.11.09, 20:38
        powinno mu się przyciąć skrzydła.
    • maitresse.d.un.francais Re: gdzie ksiądz ma serce? 05.11.09, 16:40
      www.eszkola.pl/download/biologia/uklad_krwionosny.jpg
      • maria421 Re: gdzie ksiądz ma serce? 05.11.09, 17:18
        Kochanico, podziwiam Twoja "Schlagfertigkeit" :)
        • maitresse.d.un.francais Re: gdzie ksiądz ma serce? 05.11.09, 21:09
          maria421 napisała:

          > Kochanico, podziwiam Twoja "Schlagfertigkeit" :)

          Co to jest?

          Prawdopodobnie podświadomie inspirowałam się dialogiem z Hłaski:

          - Pan nie ma serca.
          - Jeśli cię to interesuje, mogę iść do rentgena.

          Nie miałam dotąd okazji sama tego użyć. ;-)
          • maria421 Re: gdzie ksiądz ma serce? 05.11.09, 21:27
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > maria421 napisała:
            >
            > > Kochanico, podziwiam Twoja "Schlagfertigkeit" :)

            Zdolnosc do cietej risposty:)
            • maitresse.d.un.francais Re: gdzie ksiądz ma serce? 05.11.09, 22:04

              >
              > Zdolnosc do cietej risposty:)

              Tylko na forum, gdzie mam czas. W realu cierpię na esprit d`escalier, czyli
              odwrotność. ;-)
          • fnoll Re: gdzie ksiądz ma serce? 05.11.09, 21:28
            maitresse.d.un.francais napisała:

            > - Pan nie ma serca.
            > - Jeśli cię to interesuje, mogę iść do rentgena.

            pytanie - czy pójdzie? ;D
    • karafka_do_wina Re: gdzie ksiądz ma serce? 07.11.09, 00:31

      "Szacuje, że na przyłączonym gruncie ulokuje ponad 200 grobów. Jedno miejsce ma
      kosztować ok. 18 tys. zł. O tych planach ksiądz powiadomił wiernych 1 listopada."


      swietny tekst o tych 18 tys. PLN. gratulacje dla ksiedza :)

      swoja droga to jest jakas koszmarna cena za miejsce na cmentarzu. wcale sie nie
      dziwie, ze niektorzy wola aby ich prochy rozsypac...
    • wkkr on jest szurniętym megalomanem 07.11.09, 20:38
      nieliczacym się zupełnie z innymi ludźmi.
      Jakiś czas temu forsował budowę trasu dolinki służewieckiej w tunelu.
      Biorac pod uwagę warunki geologiczne oraz związane z tym koszty było
      to zupełnie irracjonalne rozwiązanie.
      • witold17 Re: on jest szurniętym megalomanem 08.11.09, 15:08
        wkkr napisał:

        > nieliczacym się zupełnie z innymi ludźmi.

        Bez wymachiwania pałą i bez cienia hipokryzji proszę Cię o odpowiedź
        na kilka pytań, które nasunęły mi się po przeczytaniu Twojego wpisu.
        1. Od kiedy wiadomo, że "on jest szurniętym megalomanem, nieliczacym
        się zupełnie z innymi ludźmi"?
        2. Jeżeli od dawna- przynajmniej od roku -to dlaczego dalej jest
        proboszczem, jeżeli nie zmienił swojej postawy? Czy on ma jakiegoś
        przełożonego?
        W każdej instytucji, w której istnieje hierarchia stanowisk-
        istnieje też hierarchia odpowiedzialności. Dotyczy to np. rządu, a
        także fabryki, szkoły, szpitala, sklepu, czy nawet zakładu
        szewskiego, w którym pracuje majster i czeladnik. Ktoś kto wykonuje
        swoją pracę źle, zachowuje się niewłaściwie, godząc w prestiż
        instytucji i jej opinię-może być przez przełożonego upomniany,
        ukarany, a jeśli to nie pomaga- pozbawiony zajmowanego stanowiska, a
        nawet zwolniony z pracy. W przeciwnym przypadku- nie reagując-
        przełożony obciąża odpowiedzialnością a to co się dzieje siebie i
        samą instytucję. Czy w Kościele katolickim te zasady nie obowiązują?
        3. Co według Ciebie bardziej szkodzi Kościołowi? Czy:
        a) ujawnianie, opisywanie, krytykowanie zachowań niewłaściwych,
        niegodnych, a nawet przestępstw pospolitych (jak oszustwa takie jak
        drastyczne zaniżanie wyceny przejmowanych od państwa nieruchomości),
        nawet jeżeli motywacją ujawnienia była niechęć do Kościoła?
        Czy też:
        b) tolerowanie, tuszowanie, pomniejszanie i ukrywanie wszelkich
        niewłaściwych zachowań i postępków, nieraz z towaryzszącym
        atakowaniem osób krytykujących i nazywaniem ich komunistami, wrogami
        religii, Kościoła i wszystkich świętych albo wysłannikami szatana?
        • wkkr Re: on jest szurniętym megalomanem 08.11.09, 19:15
          To nie jest mój probosz. Więc nie mam zamiaru się wypowiadac o jego
          księżowskich kompetencjach.
          Nie mniej miałem okazję trochę się nasłuchać o jego pomysłach
          dotyczących własnie tej nieszczesnej drogi.
          • witold17 Re: on jest szurniętym megalomanem 08.11.09, 19:33
            To może odpowiedz chociaż na 3-cie pytanie?
          • witold17 Re: on jest szurniętym megalomanem 08.11.09, 22:25
            Tak myślałem, że nie odpowiesz, choć to pytanie jest bardziej
            ogólne, nie dotyczy konkretnego księdza, którego nie znasz...
            Z wrogami Kościoła, tak jak kiedyś z wrogami ludu się nie dyskutuje.
          • gaika Re: on jest szurniętym megalomanem 09.11.09, 00:26
            To nie były pytania o Twojego proboszcza.
            A post Witolda jest tak esencjonalny, że powinien się pojawić w
            całości w capslocku.
Pełna wersja