fnoll
05.11.09, 12:03
ksiądz Józef Maj z parafii św. Katarzyny na warszawskim Służewie to ma chyba
serce odłożone w banku na dobry procent i naprawdę ostro walczy o ziemię, by
ją potem sprzedać za 18 tysi od nagrobka, zuch!
"Proboszcz kościoła św. Katarzyny na Służewie zamierza powiększyć cmentarz
parafialny o prywatne sady i ogrody. Pomysł popiera ratusz. - To nasza ziemia
i nikomu jej nie oddamy! - zapowiadają mieszkańcy.
(...)
Wanda Majdecka obok domu ma kwiaty. Uprawia pomidory, rzodkiewki i ogórki. Ma
też niewielki sad. - Właśnie dowiedziałam się, że proboszcz chce na miejscu
moich ukochanych jabłonek chować ludzi. Nie chcę domu z widokiem na groby. Ten
sad i ogród to całe moje życie. Gdzie ksiądz ma serce? - pyta.
(...)
Inną wersję przedstawia nam wysoki urzędnik Ursynowa: - Nie jest tajemnicą, że
ksiądz Maj ma w naszym urzędzie poważanie. Od dawna zabiegał o poprawienie
drogi i powiększenie cmentarza. (...) "
całość:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7222757,Ksiadz_ma_apetyt_na_prywatne_sady__Parafianie___nie.html