Kolejny stan USA odrzuca związki homoseksualne

05.11.09, 22:31
Amerykanie z Maine nie życzą sobie homo-związków

Początkowo prawo gwarantujące związkom homoseksualnym w stanie Maine
te same przywileje, które przysługują małżeństwom miało wejść w
życie we wrześniu. Jednak okazuje się, że nie wejdzie wcale, bo
mieszkańcy odrzucili je w referendum.

Liberalizację prawa forsowali głównie urzędnicy. Ustawę udało się
zablokować na drodze referendum, do którego doprowadziły działania
obrońców rodziny. W głosowaniu 53 proc. mających prawo do głosowania
opowiedziało się przeciwko legalizacji związków tej samej płci.

Przed referendum w Maine lobby homoseksualne prowadziło kampanie
mające przekonać mieszkańców do poparcia ustawy. W protestach
przeciwko agresywnej propagandzie dużą rolę odegrał Kościół. -
Niebezpieczny eksperyment socjologiczny, który będzie miał tragiczne
konsekwencje społeczne. Tak określił ustawę o związkach
homoseksualnych ordynariusz katolickiej diecezji Portland w stanie
Maine, bp Richard Malone.

Maine jest 31 stanem, w którym na drodze obywatelskiego referendum
odrzucono możliwość legalizacji związków między osobami tej samej
płci. Prawo to natomiast obowiązuje w Massachusetts, Vermont, New
Hampshire, Connecticut i Iowa, gdzie na możliwość obywatelskiego
sprzeciwu w formie referendum nie pozwala konstytucja.

www.fronda.pl/news/czytaj/amerykanie_z_maine_nie_sa_homofobami
Homofoby?
    • diabollo Re: Kolejny stan USA odrzuca związki homoseksualn 06.11.09, 07:47
      kann2 napisał:
      > Homofoby?

      Tak, ale przede wszystkim fundamentalistyczny, chrześcijański beton.

      Kłaniam się nisko.
    • maria421 Re: Kolejny stan USA odrzuca związki homoseksualn 06.11.09, 09:26
      Diabollo, ja mysle ze w glebi duszy Ty tez jestes homofobem, ale bardziej niz
      homofobem jestes katofobem:)
      • diabollo Re: Kolejny stan USA odrzuca związki homoseksualn 07.11.09, 09:24
        maria421 napisała:

        > Diabollo, ja mysle ze w glebi duszy Ty tez jestes homofobem, ale bardziej niz
        > homofobem jestes katofobem:)

        Znowu pudło, czcigodna Mario.
        Fundamentalistyczny, ekstremistyczny chrześcijański beton w USA to odmiana
        protestancka, przy której nasi operetkowi fundamentaliści np. z Radia Maryja to
        niewinne przedszkolaki.

        Kłaniam się nisko.
        • maria421 Re: Kolejny stan USA odrzuca związki homoseksualn 07.11.09, 10:56
          Poprawiam sie- jestes w glebi duszy homofobem, ale bardziej niz homofobem jestes
          chrystianofobem.
          • diabollo Re: Kolejny stan USA odrzuca związki homoseksualn 08.11.09, 21:51
            maria421 napisała:

            > Poprawiam sie- jestes w glebi duszy homofobem, ale bardziej niz homofobem jeste
            > s
            > chrystianofobem.

            No, dobra, ale dlaczego homofobem, czcigodna Mario?

            Kłaniam się nisko.
            • maria421 Re: Kolejny stan USA odrzuca związki homoseksualn 08.11.09, 22:00
              diabollo napisał:


              > No, dobra, ale dlaczego homofobem, czcigodna Mario?

              Jezeli jestes heteroseksualista to sila rzeczy jestes tez homofobem:)
              • diabollo Re: Kolejny stan USA odrzuca związki homoseksualn 08.11.09, 22:04
                maria421 napisała:

                > diabollo napisał:
                >
                >
                > > No, dobra, ale dlaczego homofobem, czcigodna Mario?
                >
                > Jezeli jestes heteroseksualista to sila rzeczy jestes tez homofobem:)

                Interesująca logika, czcigodna Mario.

                Kłaniam się nisko.

                PS. A propos, przypomniał mi się felieton pani Dunin "Karta praw siusiaka":

                www.wysokieobcasy.pl/wysokie-obcasy/1,100865,7182136,Karta_praw_siusiaka.html
                • kora3 ?? 09.11.09, 09:27
                  diabollo napisał:

                  > Interesująca logika, czcigodna Mario.
                  >
                  > Kłaniam się nisko.

                  nader ciekawe :)
                • maria421 Re: Kolejny stan USA odrzuca związki homoseksualn 09.11.09, 10:41
                  Diabollo, homofobia jest czy nie jest awersja (czyli niechecia, wstretem,
                  odraza) do homoseksualistow?
                  Kto powiedzial ze awersja do homoseksualistow przejawiajaca sie tylko na
                  poziomie spolecznym a nie czysto fizycznym jest homofobia?
                  • diabollo Re: Kolejny stan USA odrzuca związki homoseksualn 09.11.09, 21:46
                    maria421 napisała:

                    > Diabollo, homofobia jest czy nie jest awersja (czyli niechecia, wstretem,
                    > odraza) do homoseksualistow?
                    > Kto powiedzial ze awersja do homoseksualistow przejawiajaca sie tylko na
                    > poziomie spolecznym a nie czysto fizycznym jest homofobia?

                    Zaraz, zaraz, to jeżeli nie chcę iść z kimś do łóżka, to od razu oznacza, że mam
                    jakąś fobię na jego/jej punkcie?

                    Kłaniam się nisko.
                    • kora3 :) 09.11.09, 23:06
                      diabollo napisał:
                      >
                      > Zaraz, zaraz, to jeżeli nie chcę iść z kimś do łóżka, to od razu
                      oznacza, że ma
                      > m
                      > jakąś fobię na jego/jej punkcie?
                      >
                      najwyraźniej niektórzy tak uwazają. :) Jan Izydor ujął kiedys takie
                      podejscie w słowach nastpującej fraszki:
                      "Wszystkich, co na nia nie lecieli wpisuje w rejestr.
                      Krzywdzicieli" :)
                      Parafrafrazując :) transponowac mozna i tak: gdy facia kreci
                      białogłowa zyskuje miano homofoba:)

                      Czołem o przeprzystojny :)
                    • maria421 Re: Kolejny stan USA odrzuca związki homoseksualn 09.11.09, 23:21
                      diabollo napisał:

                      > Zaraz, zaraz, to jeżeli nie chcę iść z kimś do łóżka, to od razu oznacza, że ma
                      > m
                      > jakąś fobię na jego/jej punkcie?

                      Nie "z kims" konkretnym tylko ogolnie z gejami.

                      • kora3 Czegos tak naciaganego próżno szukać poza forum :) 10.11.09, 08:59
                        maria421 napisała: >
                        > Nie "z kims" konkretnym tylko ogolnie z gejami.
                        >
                        doprawdy.

                        Nie, osobisty brak checi na stosunki homoseksualne wcale nie oznacza
                        niechęci do homoseksualistów jako takich, obrzydzenia dla nich,
                        pogardy, czy leku przed nimi.

                        Podobnie , jak brak zachwytu nad kobietami jakiejs rasy i niechęc do
                        współzycia z nimi nie oznacza rasizmu, podobie jak niechęc do
                        współzycia z osobą starszą o wiele lat nie oznacza pogardy dla
                        starosci, a fakt, ze się nie jest pedofilem nie znaczy, ze się nie
                        lubi dzieci. :)
                        • maria421 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 09:29
                          Kora, porownanie homofobii do rasizmu jest nie na miejscu.
                          Homofobia to lek, awersja wobec osob posiadajacych pociag seksualny do tej samej
                          plci. Do osob o ktorych wiemy ze sa homoseksualne dlatego ze same sie do tego
                          przyznaja czy same w jakis sposob to manifestuja.
                          Poniewaz homoseksualizm dotyczy sfery plciowej czlowieka, niesluszne jest
                          zalozenie ze homofobia, czyli awersja do homoseksualistow, to cos, co moze
                          dzialac tylko w sferze socjalnej.




                          • kora3 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 10:18
                            maria421 napisała:

                            > Kora, porownanie homofobii do rasizmu jest nie na miejscu.

                            a ktos porownywał? :) stwierdziłam oczywisty fakt, ze brak pociagu
                            seksualnego do kobiet (np. kobiet) danej rasy to nie ejst rasizm.
                            Zaprzeczasz remu?

                            > Homofobia to lek, awersja wobec osob posiadajacych pociag
                            seksualny do tej same
                            > j
                            > plci. Do osob o ktorych wiemy ze sa homoseksualne dlatego ze same
                            sie do tego
                            > przyznaja czy same w jakis sposob to manifestuja.

                            No z grubsza. i co? uważasz, ze jesli ktos nie chciałby z tymi
                            osobami współzyc homoseksualnie zaraz odczuwa przed nimi lęk?
                            Ja nie odczuwam bynajmniej, a nie chciałabym współzyc z kobietami.

                            Niechęc do takiego współzycia isobiscie nie ejst tozsama z leksiem
                            przed osobami homo.

                            > Poniewaz homoseksualizm dotyczy sfery plciowej czlowieka,
                            niesluszne jest
                            > zalozenie ze homofobia, czyli awersja do homoseksualistow, to cos,
                            co moze
                            > dzialac tylko w sferze socjalnej.

                            Mario, racz rozróznic dwie sprawy najpierw.
                            1. Osobisty brak checu na kontakty płciowe homoseksualne
                            2.Niechęć do homoseksualistów

                            dla mnie to sa DWIE odrebne sprawy, które wcale nie musza miec z
                            soba nic wspólnego.

                            Moze Ty masz inaczej, ale nie przekładaj tego zaraz na całą
                            ludzkosc:)

                            Na tym forum jest mnóstwo hetroseksualnych ludzi, którzy nie
                            odczuwają leku przed homoseksualistami, a wcale nie chcieliby
                            współzyc homoseksualnie.
                            W realu takich ludzi jest takze sporo:)
                            Co do tego, ze dotyczy to sfery seksualnej. No cóż - miedzy hetero
                            ludźmi tez nie każdy z kazdym miałby ochote na seks. :) Czy fakt, ze
                            nie pociąga mnie 70-latek oznacza, ze ja sie go lekam? Czy to, że
                            np. Diabollowi nie bedzie się zwyczajnie podobac załozmy wielka
                            koscista kobieta to znaczy, ze on sie jej boi?

                            Zypełnie ni rozumiem takiego toku myślena. Nawet gdyby mnie takowy
                            pan czynił niechcane z oczywtej dla mnie przyczyny awanse, albo
                            Doabollojak przuszczam taka pani, to wcale nie znaczy, ze mamy
                            awersją darzyć wszystkich starszyc panów lubiących młodsze kobiety,
                            czy wszystkie nieładne kobitki lubiace powalająco przystojnych:)

                            Co najwyzej mozemy sie zdziwic,ze komus adekwatnemu odpowiadają te
                            awanse i tyle.

                            Zresztą Mario, moze sie mylę, ale zdaje mi sie,ze mianem foboo
                            okresla się lęk nieuzasadniony w rzeczywistosci.
                            Zatem nawet gdybym poznala nachalnego staruszka, który w
                            niekulturalny sposob by mnie podrywał i zauwazylabym, ze to
                            niekintrolowane, to mogłabym sie zacząć go bać (mało prawdopodobe)
                            realnie, ale TYLKO tej konkretnej osoby. a nie wszystkich starców
                            swiata.

                            I chociaż osobiscie wole sobie nawet nie wyobrazać w obecnym wieku
                            mojego kontaktu seksualnego z taka osoba, to wcale nie uwazam, że
                            nalezy się takimi osobami brzydzić, ponizać je, czy ich nie lubić.
                            • maria421 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 10:48
                              Kora, jezeli czujesz awersje fizyczna do aktu z lesbijka, jezeli mysl o takim
                              akcie powoduje u Ciebie odruch wstretu, to jestes homofobka.
                              Inaczej przeciez awersja do homoseksualitow nie dziala jak przez podsiadome
                              skojarzenie osoby z czynem.

                              Dlatego niesluszne jest zalozenie ze homofobia dziala tylko na poziomie
                              socjologicznym.
                              • ateista_z_wyboru Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 10:53
                                A jeśli czuję awersję do seksu z matką to cierpię na matkofobię?
                              • karafka_do_wina Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 12:11
                                maria421 napisała:

                                > Kora, jezeli czujesz awersje fizyczna do aktu z lesbijka, jezeli mysl o takim
                                > akcie powoduje u Ciebie odruch wstretu, to jestes homofobka.

                                czy mozesz podac zrodlo tych informacji?
                              • kora3 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 12:14
                                maria421 napisała:

                                > Kora, jezeli czujesz awersje fizyczna do aktu z lesbijka, jezeli
                                mysl o takim
                                > akcie powoduje u Ciebie odruch wstretu, to jestes homofobka.

                                Bzdura MArio, to znaczy ze jestem hetero - tylko tyle. NIE BOJE się
                                homoseksualistów ani nie odczuwam do nich wstretu a nawet niechęci z
                                racji ich orientacji.

                                > Inaczej przeciez awersja do homoseksualitow nie dziala jak przez
                                podsiadome
                                > skojarzenie osoby z czynem.

                                Doprawdy? czyli dobrze napisałam, skoro nie chcialabym iśc do łozka
                                z 70-letni starcem to jestem geriatrofobką?
                                dla mnie sam akt płciowy INNYCH nie jest tematem tego typu rozwazań
                                Mario. Dlatego poznając lesbijkę np. nie skupiam sie na tym co ona
                                robi z babkami tylko na tym co jest powodem naszej znajomosci- jej
                                zawód, pasja, towarzyska sfera. Wcale jej nie kojarze z jakimś aktem
                                płciowym, ktory mnie nie dotyczy.

                                >
                                > Dlatego niesluszne jest zalozenie ze homofobia dziala tylko na
                                poziomie
                                > socjologicznym.

                                moze u ciebie to działa tak, ze poznając kogoś skupiaz sie na
                                doeciekaniach o jego zyciu płciowym. Ja nie. Zrozum to.
                                |Nie oceniam ludzi przez pryzmat własnych upodobań seksualnych,
                                dlatego nie odczuwam ani strachu, ani awersji wobec ludzi, z którymi
                                seks byłby dla mnie obrzydliwy z dowolnej przyczyny.
                                • maria421 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 13:03
                                  Kora, to nie ja sie skupiam na czyims zyciu plciowym bo ja nikogo o jego
                                  orientacje plciowa nie pytam. Nie obchodzi mnie ona. To homoseksualisci uwazaja
                                  ze ja musze koniecznie wiedziec ze oni sa homo.
                                  Czyli to oni sami informuja mnie na temat ich zycia seksualnego, co powoduje ze
                                  moj heteroseksualny instynkt reaguje awersyjnie.

                                  Oczywiscie moj heteroseksualny instynkt i wynikajaca z niego awersja do
                                  homoseksualizmu znajduje sie pod kontrola mojej woli i umyslu, dlatego potrafie
                                  szanowac czlowieka jako czlowieka pomimo tego ze mam do niego fizyczna awersje.

                                  A teraz pytanie- jezeli odczuwam awersje do homoseksualizmu na poziomie
                                  fizycznym a potrafie uszanowac homoseksualiste jako czlowieka to czy jestem
                                  homofobka czy nie?
                                  • karafka_do_wina Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 13:19
                                    > Czyli to oni sami informuja mnie na temat ich zycia seksualnego, co powoduje ze
                                    > moj heteroseksualny instynkt reaguje awersyjnie.

                                    naprawde masz znajomych gejow, ktorzy odpowiadaja ci o swoim seksie?
                                    • maria421 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 13:49
                                      karafka_do_wina napisała:

                                      > > Czyli to oni sami informuja mnie na temat ich zycia seksualnego, co powod
                                      > uje ze
                                      > > moj heteroseksualny instynkt reaguje awersyjnie.
                                      >
                                      > naprawde masz znajomych gejow, ktorzy odpowiadaja ci o swoim seksie?


                                      Skarbie, nie manipuluj. Mowienie o sobie "jestem gejem" jest informacja na temat
                                      zycia seksualnego, nie jest opowiadaniem o seksie.
                                      Mam nadzieje ze zrozumiesz roznice.
                                      • karafka_do_wina Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 15:13
                                        > Skarbie,

                                        to milo, ze uwazasz mnie za tak wartosciowa i cenna osobe, dziekuje :)



                                        Mowienie o sobie "jestem gejem" jest informacja na tema
                                        > t
                                        > zycia seksualnego, nie jest opowiadaniem o seksie.


                                        mowienie o sobie "jestem gejem" jest info o orientacji, a nie na temat zycia
                                        seksualnego. taki gej, moze nie miec zadnego zycia seksualnego, albo bardzo
                                        urozmaicone pod kazdym wzgledem. moze tez byc ksiedzem zyjacym w celibacie. ty
                                        tego nie wiesz, bo nie wynika to automatycznie z wypowiedzi: "jestem gejem". Mam
                                        nadzieje, ze rozumiesz roznice :)
                                        • maria421 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 15:21
                                          Mowienie o sobie "jestem gejem" nie jest informacja dotyczaca ani koloru wlosow,
                                          ani wzrostu czy tuszy, ani wyksztalcenia, zawodu , narodowosci czy czekogolwiek-
                                          jest informacja dotyczaca tylko i wylacznie seksualnosci czlowieka. I jezeli
                                          czlowiek o sobie mowi "jestem gejem" to okresla tylko i wylacznie wlasny pociag
                                          seksualny, wlasne zycie seksualne ktore moze byc aktywne lub tez nie. Bo zycie
                                          seksualne to nie jest tylko wspolzycie seksualne, droga Karafko.
                                          • karafka_do_wina Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 15:32
                                            maria421 napisała:

                                            > Mowienie o sobie "jestem gejem" nie jest informacja dotyczaca ani koloru wlosow
                                            > ,
                                            > ani wzrostu czy tuszy, ani wyksztalcenia, zawodu , narodowosci czy czekogolwiek
                                            > -
                                            > jest informacja dotyczaca tylko i wylacznie seksualnosci czlowieka. I jezeli
                                            > czlowiek o sobie mowi "jestem gejem" to okresla tylko i wylacznie wlasny pociag
                                            > seksualny, wlasne zycie seksualne ktore moze byc aktywne lub tez nie.

                                            bzdury, Mario. czlowiek, ktory mowi, ze jest gejem, daje ci info jedynie na
                                            temat preferencji seksualnych i nic wiecej. o swoim zyciu seksualnym, aktywnym
                                            badz nie - nie mowic ci nic.

                                            preferencje seks. to nie to samo co zycie seks. pomerdalo ci sie ;)




                                            Bo zycie
                                            > seksualne to nie jest tylko wspolzycie seksualne,

                                            wiec tym bardziej, co mozesz o nim wiedziec, skoro otrzymujesz tylko skromna
                                            info "jestem gejem"?


                                            droga Karafko

                                            dziekuje za podkreslanie moich zalet :) bardzo mila sie zrobilas ostatnio :)
                                            • maria421 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 16:37
                                              Karafko, uzylas okreslenia "preferencje seksualne". Hmmm... Wiec homoseksualizm
                                              to jednak kwestia wyboru?

                                              Ciekawe tylko po co gej mialby kogokolwiek informowac o wlasnych
                                              preferencjach seksualnych gdyby te preferencje byly tylko jakas
                                              abstrakcyjna idea a nie przekladaly sie na jego zycie. Seksualne zycie.
                                              • karafka_do_wina Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 18:13
                                                maria421 napisała:

                                                > Karafko, uzylas okreslenia "preferencje seksualne". Hmmm... Wiec homoseksualizm
                                                > to jednak kwestia wyboru?

                                                na jakiej podstawie twierdzisz, ze preferencje seksualne sie wybiera?


                                                > Ciekawe tylko po co gej mialby kogokolwiek informowac o wlasnych
                                                > preferencjach seksualnych gdyby te preferencje byly tylko jakas
                                                > abstrakcyjna idea a nie przekladaly sie na jego zycie. Seksualne zycie.

                                                w jaki sposob preferencje seksualne przekladaja sie na zycie seksualne np. ksiedza?

                                                czym rozni sie zycie seksualne geja i mezczyzny hetero lub bi, ktorzy nie sa w
                                                zwiazkach i zyja zgodnie z nauczaniem kk?
                                                • maria421 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 19:14
                                                  karafka_do_wina napisała:

                                                  > na jakiej podstawie twierdzisz, ze preferencje seksualne sie wybiera?

                                                  Na podstawie znaczenia slowa "preferencja"

                                                  > w jaki sposob preferencje seksualne przekladaja sie na zycie seksualne np. ksie
                                                  > dza?
                                                  >> czym rozni sie zycie seksualne geja i mezczyzny hetero lub bi, ktorzy nie sa w
                                                  > zwiazkach i zyja zgodnie z nauczaniem kk?

                                                  Maja rozne fantazje.
                                                  • karafka_do_wina Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 20:29
                                                    maria421 napisała:
                                                    >
                                                    > Na podstawie znaczenia slowa "preferencja"

                                                    wobec tego proponuje ci nie fantazjowac tylko sprawdzic znaczenie okreslenia
                                                    "preferencje seksualne" :)

                                                    > Maja rozne fantazje.

                                                    chodzi ci o fantazje seksualne? to fantazje sa zyciem? :) jesli kobieta ma
                                                    bogate fantazje erotyczne, a jej maz jest beznadziejnym kochankiem, to ma ona
                                                    udane czy nieudane zycie seksualne? :)))
                                                  • maria421 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 20:54
                                                    karafka_do_wina napisała:

                                                    > maria421 napisała:
                                                    > >
                                                    > > Na podstawie znaczenia slowa "preferencja"
                                                    >
                                                    > wobec tego proponuje ci nie fantazjowac tylko sprawdzic znaczenie okreslenia
                                                    > "preferencje seksualne" :)

                                                    Slowo preferencja nie zmienia znaczenia tylko dlatego ze jest okreslone
                                                    przydawka "seksualna"
                                                    >

                                                    > chodzi ci o fantazje seksualne? to fantazje sa zyciem? :) jesli kobieta ma
                                                    > bogate fantazje erotyczne, a jej maz jest beznadziejnym kochankiem, to ma ona
                                                    > udane czy nieudane zycie seksualne? :)))

                                                    Karafka, a po co pytasz o zycie seksualne osob ktore takiego nie prowadza?
                                                  • karafka_do_wina Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 11.11.09, 11:31
                                                    > Slowo preferencja nie zmienia znaczenia tylko dlatego ze jest okreslone
                                                    > przydawka "seksualna"

                                                    ok, przyjelam do wiadomosci, ze nie rozumiesz tego okreslenia lub rozumiesz je
                                                    blednie. nie po raz pierwszy to sie zdarza :)

                                                    > Karafka, a po co pytasz o zycie seksualne osob ktore takiego nie prowadza?

                                                    jak to, zamezna kobieta nie prowadzi zadnego zycia seksualnego? :)

                                                    Mario, zamotalas sie juz na dobre. najpierw piszesz, ze KAZDY prowdzi jakies
                                                    zycie seksualne, nawet jesli jest nieaktywne i ogranicza sie tylko do fantazji.
                                                    a teraz piszesz, ze jednak sa osoby, ktore zycia seksualnego nie prowadza. czyli
                                                    przyznalas mi racje :) przypomne ci, ze pisalam, ze nie kazdy gej musi prowadzic
                                                    zycie seksualne, a wiec przyznajac sie do faktu bycia gejem wcale nie informuje
                                                    o swoim zyciu seksualnym, jedynie o swojej orientacji seksualnej :) a orientacja
                                                    to nie to samo co zycie seks. ciesze sie, ze wreszcie dogadalysmy sie w tej
                                                    kwesti :)
                                                  • maria421 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 11.11.09, 11:59
                                                    karafka_do_wina napisała:

                                                    > ok, przyjelam do wiadomosci, ze nie rozumiesz tego okreslenia lub rozumiesz je
                                                    > blednie. nie po raz pierwszy to sie zdarza :)

                                                    Ja przyjelam do wiadomosci ze nie rozumiesz znaczenia slowa "preferencja"

                                                    > > Karafka, a po co pytasz o zycie seksualne osob ktore takiego nie prowadza
                                                    > ?
                                                    >
                                                    > jak to, zamezna kobieta nie prowadzi zadnego zycia seksualnego? :)

                                                    Nie tylko nie rozumiesz znaczenia slow, ale masz tez klopoty z gramatyka. Nie
                                                    wykasowalam mojego zdania, moze jak jeszcze raz przeczytasz to zrozumiesz ze
                                                    pytalam po co pytasz o zycie seksualne (dopelniacz- kogo?) osob ktore takiego
                                                    zycia nie prowadza (przypominam ze sama podalas przyklad ksiezy)

                                                    > Mario, zamotalas sie juz na dobre. najpierw piszesz, ze KAZDY prowdzi jakies
                                                    > zycie seksualne, nawet jesli jest nieaktywne i ogranicza sie tylko do fantazji.
                                                    > a teraz piszesz, ze jednak sa osoby, ktore zycia seksualnego nie prowadza. czyl
                                                    > i
                                                    > przyznalas mi racje :)

                                                    To ze zycia seksualnego nie prowadza (aktywnie) nie znaczy ze go nie maja.


                                                    przypomne ci, ze pisalam, ze nie kazdy gej musi prowadzi
                                                    > c
                                                    > zycie seksualne, a wiec przyznajac sie do faktu bycia gejem wcale nie informuje
                                                    > o swoim zyciu seksualnym, jedynie o swojej orientacji seksualnej :) a orientacj
                                                    > a
                                                    > to nie to samo co zycie seks. ciesze sie, ze wreszcie dogadalysmy sie w tej
                                                    > kwesti :)

                                                    No tak. Bo orientacja seksualna to jest dla geja (nawet seksualnie nieaktywnego)
                                                    jakas abstrakcyjna idea tylko.
                                                  • karafka_do_wina Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 11.11.09, 20:53

                                                    > Ja przyjelam do wiadomosci ze nie rozumiesz znaczenia slowa "preferencja"

                                                    skoro poprawia ci to samopoczucie to fantazjuj dalej :)



                                                    > Nie tylko nie rozumiesz znaczenia slow.....


                                                    biedna Maria, pogubila sie juz zupelnie. moze zacznijmy od poczatku. twierdzisz,
                                                    ze gej przyznajacy sie do bycia gejem informuje nie o swojej orientacji, ale o
                                                    swoim zyciu seksualnym. nastepnie twierdzisz, ze nawet jesli ktos nie prowadzi
                                                    aktywnego zycia seksualnego i zyje w celibacie, to fantazjuje. no wiec? w jaki
                                                    sposob pozyskujesz wiedze na temat czy dany gej jest aktywny seksualnie czy tez
                                                    ogranicza sie do fantazji (a moze zadne z powyzszych) skoro otrzymalas jedynie
                                                    skromne info: "jestem gejem"?
                                                  • maria421 Specjalnie dla Karafki: 11.11.09, 21:09
                                                    Ze slownika Kopalinskiego:

                                                    preferencja pierwszeństwo (udzielone komuś); uprzywilejowanie; przekładanie
                                                    czegoś nad coś.

                                                  • karafka_do_wina Re: Specjalnie dla Karafki: 12.11.09, 11:34
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Ze slownika Kopalinskiego:
                                                    >
                                                    > preferencja pierwszeństwo (udzielone komuś); uprzywilejowanie; przekładanie
                                                    > czegoś nad coś.


                                                    no i? gej przedklada seks z facetem nad seks z kobieta. co wiecej - tez drugi
                                                    zupelnie go nie isteresuje. gdzie tu widzisz mozliwosc wyboru, o czym gdzies
                                                    wyzej pisalas? nie wpadlas na to ze preferencje seksualne sa wrodzone i zadnego
                                                    wyboru nie ma?

                                                    nie po raz pierwszy udowodnilas, ze nie rozumiesz pojec, ktorych uzywasz.

                                                    no i czekam na odpowiedz na zadane wyzej pyanie odnosnie zycia seksualnego geja.
                                                    czy tez nie potrafisz odpowiedziec? z moze przytoczysz znow jakis cytat, ktory
                                                    ma dowiesc, ze orientacja i zycie seksualne to jest to samo? ;)))))
                                                  • maria421 Re: Specjalnie dla Karafki: 12.11.09, 11:47
                                                    Skarbie, jezeli gej przeklada (preferuje) seks z mezczyzna od seksu z kobieta,
                                                    to znaczy ze nie jest to jego uwarunkowanie na ktore on nic nie moze, lecz jego
                                                    wybor.

                                                    Nie wsciekaj sie na mnie za to ze Ty nie rozumiesz:)
                                                  • karafka_do_wina Re: Specjalnie dla Karafki: 12.11.09, 20:32
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Skarbie, jezeli gej przeklada (preferuje) seks z mezczyzna od seksu z kobieta,
                                                    > to znaczy ze nie jest to jego uwarunkowanie na ktore on nic nie moze, lecz jego
                                                    > wybor.
                                                    >

                                                    jasne, przeciez gdyby chcial to wybral by seks z kobieta, to oczywiste :)

                                                    > Nie wsciekaj sie na mnie za to ze Ty nie rozumiesz:)

                                                    poki co dobrze sie bawie, chociaz przyznam, ze wprawia mnie w zdumienie fakt, ze
                                                    jestes tak niepojetna i nie rozumiesz podstawowych rzeczy. przypuszczam, ze
                                                    raczej robisz sobie jaja, hihi ;) nie wierze tez, ze myslisz, ze czegos nie
                                                    rozumiem, skoro uwazasz mnie za bystra i inteligentna :) a wiec bawimy sie obie :)

                                                    no i znow zapomnialas napisac jak to w koncu jest z zyciem seksualnym geja.
                                                    czekam na odp. przestan uciekac!
                                                  • maria421 Re: Specjalnie dla Karafki: 12.11.09, 21:10
                                                    Karafka, jak do tej pory to Ty uciekasz od myslenia:)

                                                  • karafka_do_wina Re: Specjalnie dla Karafki: 12.11.09, 21:29
                                                    swietna argumentacja, ta.... stara plyta znow sie wlaczyla
                                  • kora3 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 14:18
                                    maria421 napisała:
                                    To homoseksualisci uwazaja
                                    > ze ja musze koniecznie wiedziec ze oni sa homo.
                                    > Czyli to oni sami informuja mnie na temat ich zycia seksualnego,
                                    co powoduje ze
                                    > moj heteroseksualny instynkt reaguje awersyjnie.

                                    no chwila, chwila :) a jeśli ktos przedztwaia np. żonę, meza,
                                    dziewczyną, narzeczonego itp. to też siłą rzeczy mówi poniekad o
                                    swej orientacji i relacji takze seksualnej z ta osobą. I co? Jeśli
                                    czyjs maz wydaje mi sie paskudny, to moja estetyczna natura musi
                                    jakos reagować? :)

                                    >
                                    > Oczywiscie moj heteroseksualny instynkt i wynikajaca z niego
                                    awersja do
                                    > homoseksualizmu znajduje sie pod kontrola mojej woli i umyslu,
                                    dlatego potrafie
                                    > szanowac czlowieka jako czlowieka pomimo tego ze mam do niego
                                    fizyczna awersje.

                                    Z heteroseksualizmu nie wynika u przeciętnego człowieka awersja do
                                    homo. To,ze ty tak masz, nie oznacza, ze to norma.

                                    >
                                    > A teraz pytanie- jezeli odczuwam awersje do homoseksualizmu na
                                    poziomie
                                    > fizycznym a potrafie uszanowac homoseksualiste jako czlowieka to
                                    czy jestem
                                    > homofobka czy nie?

                                    trudno mi powiedzieć. Zastanawia mnie, jak mozna odczuwać awersję do
                                    homoseksualizmu na poziomie fizycznym. Wg mnie homoseskualizm jest
                                    zjawiskiem, stosunki homo działaniem fizycznym. Mozna nie mieć
                                    ochoty na stosunki homo i nie odczuwac awersji do homoseksualistów,
                                    bo i dlaczego.
                                    • maria421 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 14:25
                                      kora3 napisała:

                                      > no chwila, chwila :) a jeśli ktos przedztwaia np. żonę, meza,
                                      > dziewczyną, narzeczonego itp. to też siłą rzeczy mówi poniekad o
                                      > swej orientacji i relacji takze seksualnej z ta osobą. I co? Jeśli
                                      > czyjs maz wydaje mi sie paskudny, to moja estetyczna natura musi
                                      > jakos reagować? :)

                                      Musiec nie musi, ale moze. Ale jezeli reaguje, to z powodu pasudnosci meza, nie
                                      z powodu natury zycia seksualnego pary.

                                      > Z heteroseksualizmu nie wynika u przeciętnego człowieka awersja do
                                      > homo. To,ze ty tak masz, nie oznacza, ze to norma.

                                      Ty znowu nie rozumiesz roznicy miedzy awersja do czlowieka a awersja do aktu
                                      homoseksualnego.

                                      > trudno mi powiedzieć. Zastanawia mnie, jak mozna odczuwać awersję do
                                      > homoseksualizmu na poziomie fizycznym.

                                      Tak jak mozna miec awersje do roznych innych czynnosci fizycznych, np. do
                                      zjadania robakow.

                                      Wg mnie homoseskualizm jest
                                      > zjawiskiem, stosunki homo działaniem fizycznym. Mozna nie mieć
                                      > ochoty na stosunki homo i nie odczuwac awersji do homoseksualistów,
                                      > bo i dlaczego.

                                      To kiedy jest sie w koncu homofobem?
                                      • kora3 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 14:30
                                        maria421 napisała:

                                        >
                                        > Musiec nie musi, ale moze. Ale jezeli reaguje, to z powodu
                                        pasudnosci meza, nie
                                        > z powodu natury zycia seksualnego pary.

                                        Ale skąd wiesz?:) moze we mnie budzic wstret myśl o tym, ze ktoś z
                                        taką paskudą idzie do łozka np. :)

                                        >
                                        > Ty znowu nie rozumiesz roznicy miedzy awersja do czlowieka a
                                        awersja do aktu
                                        > homoseksualnego.

                                        Chyba ty - bo piszesz o awersji do HOMOSEKSUALISTÓW :)


                                        >
                                        > Tak jak mozna miec awersje do roznych innych czynnosci fizycznych,
                                        np. do
                                        > zjadania robakow.

                                        no ok - tylko dlaczego ja mam z gruntu nie cierpieć zjadaczy
                                        robaków, jesli wcale nie musze jesc z nimi :)

                                        > To kiedy jest sie w koncu homofobem?

                                        Kiedy się odczuwa nieuzasadniony lęk przed osobami o takiej
                                        orientacji seksualnej oraz agresję wobec nich za to tylko, ze mają
                                        inną orientację.
                                        • maria421 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 10.11.09, 14:42
                                          kora3 napisała:


                                          > Chyba ty - bo piszesz o awersji do HOMOSEKSUALISTÓW :)

                                          I tlumacze jak dziecku na czym to polega, a Ty i tak nie rozumiesz.

                                          > no ok - tylko dlaczego ja mam z gruntu nie cierpieć zjadaczy
                                          > robaków, jesli wcale nie musze jesc z nimi :)

                                          A kto powiedzial ze ja z gruntu nie cierpie homoseksualistow?
                                          >
                                          > Kiedy się odczuwa nieuzasadniony lęk przed osobami o takiej
                                          > orientacji seksualnej oraz agresję wobec nich za to tylko, ze mają
                                          > inną orientację.

                                          Czyli np. jezeli heteroseksualista czuje sie nieswojo w lazni z homoseksualista?
                                          >
                                          • kora3 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 11.11.09, 07:01
                                            maria421 napisała:

                                            >
                                            > I tlumacze jak dziecku na czym to polega, a Ty i tak nie rozumiesz.

                                            stara ...śpiewka :)

                                            >
                                            > A kto powiedzial ze ja z gruntu nie cierpie homoseksualistow?

                                            a ktoś o Tobie wspomniał w ogóle?:)
                                            >
                                            > Czyli np. jezeli heteroseksualista czuje sie nieswojo w lazni z
                                            homoseksualista

                                            nie :) kiedy hetero odczuwa niezdowe ziteresowanie seksem homo np
                                            • maria421 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 11.11.09, 09:54
                                              kora3 napisała:

                                              > nie :) kiedy hetero odczuwa niezdowe ziteresowanie seksem homo np

                                              To wtedy jest homofobem? To mialas na mysli, czy znow cos palenelas bez
                                              zastanowienia?
                                              • kora3 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 11.11.09, 10:32
                                                maria421 napisała:

                                                > kora3 napisała:
                                                >
                                                > > nie :) kiedy hetero odczuwa niezdowe ziteresowanie seksem homo np
                                                >
                                                > To wtedy jest homofobem? To mialas na mysli, czy znow cos
                                                palenelas bez
                                                > zastanowienia?

                                                przeciwnie. Wiekszosc homofobów nadmiernie interesuje się techniczna
                                                stroną seksu gejowskiego. Lesbijski buzi mniej emocji, głownie z
                                                tego powodu, ze wiekszosc facetów lubi fantazjować w temacie bycia z
                                                dwoma lub kilkoma kobietami na raz, a kobiety takze nie stronią od
                                                takowych fantazji.

                                                Trudno dociec, dlaczego ktoś z pozoru normalny nie moze się obejsc
                                                bez wyobrzania sobie i analizowania czegos co, jak sam deklaruje
                                                jest dlań obrzydliwe. Przyznasz, ze to nie tak do końca hmm
                                                zwyczajne. Wiekszosc ludzi unika sytuacji, czy obrazów, które budza
                                                w nich wstret, a cóz dopiero specjalnie sobie o wyobrzac, czy
                                                poznawać techniczne szczegóły.

                                                Przyznam, ze ja nie ejstem zainteresowana sesem analnym, takze w
                                                wykonaniu hetero ze mną w roli zadnej. takze widza. i w zwiazku z
                                                tym nawet sobie nie próbuje wyobrzac jak się to technicznie odbywa
                                                itp Uwazam to za zdrowy objaw. Podobnie nie staram się sobie
                                                wyobrzaić, ze kocham się z kims, kto jako taki budzi we mnie niechęć
                                                zcy to fizyczną, czy emocjonalną. Stad rzeczywiscie rudno mi
                                                zrozumiec dlaczego osoby homofobne tak bardzo się intereszą seksem,
                                                który ich brzydzi. Moze to podswiadoma chęć zobaczenia jednak czegos
                                                czy przezyzia, co jest zakazane.
                                                • maria421 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 11.11.09, 11:40
                                                  kora3 napisała:

                                                  > przeciwnie. Wiekszosc homofobów nadmiernie interesuje się techniczna
                                                  > stroną seksu gejowskiego.

                                                  Udowodnij.
                                                  >
                                                  > Trudno dociec, dlaczego ktoś z pozoru normalny nie moze się obejsc
                                                  > bez wyobrzania sobie i analizowania czegos co, jak sam deklaruje
                                                  > jest dlań obrzydliwe. Przyznasz, ze to nie tak do końca hmm
                                                  > zwyczajne. Wiekszosc ludzi unika sytuacji, czy obrazów, które budza
                                                  > w nich wstret, a cóz dopiero specjalnie sobie o wyobrzac, czy
                                                  > poznawać techniczne szczegóły.

                                                  No i znowu sama sobie zaprzeczasz:)

                                                  > Przyznam, ze ja nie ejstem zainteresowana sesem analnym, takze w
                                                  > wykonaniu hetero ze mną w roli zadnej. takze widza. i w zwiazku z
                                                  > tym nawet sobie nie próbuje wyobrzac jak się to technicznie odbywa
                                                  > itp Uwazam to za zdrowy objaw. Podobnie nie staram się sobie
                                                  > wyobrzaić, ze kocham się z kims, kto jako taki budzi we mnie niechęć
                                                  > zcy to fizyczną, czy emocjonalną. Stad rzeczywiscie rudno mi
                                                  > zrozumiec dlaczego osoby homofobne tak bardzo się intereszą seksem,
                                                  > który ich brzydzi. Moze to podswiadoma chęć zobaczenia jednak czegos
                                                  > czy przezyzia, co jest zakazane.

                                                  Udowodnij ze homofoby "tak bardzo interesuje sie seksem ktory ich brzydzi".
                                                  • kora3 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 11.11.09, 13:57
                                                    maria421 napisała:
                                                    >
                                                    > Udowodnij.

                                                    czytywałaś amto forum w tematyce? Jesli tak to sama wiesz.
                                                    >
                                                    > No i znowu sama sobie zaprzeczasz:)

                                                    w którym miejscu? :)

                                                    >
                                                    > >
                                                    > Udowodnij ze homofoby "tak bardzo interesuje sie seksem ktory ich
                                                    brzydzi".

                                                    Czytałaś tamto forum? cale watki o tym, jaki to homoseks jest
                                                    nienaturalny, jaki obrzydliwy? Oczywiscie gejowski, bo oral i
                                                    petting to standard u hetero, wiec nokogo nie interesuje:) Moze poza
                                                    paroma ludźmi, którzy no ten ..
                                                  • maria421 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 11.11.09, 14:10
                                                    OK, wiec nie potrafisz udowodnic tego co piszesz.
                                                  • kora3 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 11.11.09, 14:14
                                                    maria421 napisała:

                                                    > OK, wiec nie potrafisz udowodnic tego co piszesz.

                                                    Ty za to potrafisz udowodnic,ze Diabollo jest homofobem hehe :)

                                                    Dobra Mario :) proste pytanie: DLACZEGO seks homoseksualistów
                                                    mezkich tak cie interesuje?:)
                                                  • maria421 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 11.11.09, 14:19
                                                    kora3 napisała:
                                                    >
                                                    > Ty za to potrafisz udowodnic,ze Diabollo jest homofobem hehe :)

                                                    Kora, gdybys Ty wreszcie zrozumiala co ja pisze...
                                                    Nie rozumiesz ze ja sie sprzeciwiam obiegowej definicji homofobii?
                                                    Ze dla mnie "homofobia" to sztuczne i puste pojecie?
                                                    Wiec jak ja moge twierdzic ze ktos jest homofobem????

                                                    > Dobra Mario :) proste pytanie: DLACZEGO seks homoseksualistów
                                                    > mezkich tak cie interesuje?:)

                                                    I znowu wymyslasz cos, do czego podstaw w moich postach nie znajdziesz.
                                                    >
                                                  • kora3 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 11.11.09, 14:30
                                                    maria421 napisała:


                                                    > Nie rozumiesz ze ja sie sprzeciwiam obiegowej definicji homofobii?

                                                    Rozumiem, rozumiem - czy innym defnicjom też sie sprzeciwiasz?:)

                                                    > Ze dla mnie "homofobia" to sztuczne i puste pojecie?

                                                    To nie uzywaj :)

                                                    > Wiec jak ja moge twierdzic ze ktos jest homofobem????

                                                    Nie napisałas do Przepzystojnego, ze on jest? ???
                                                    >
                                                    > I znowu wymyslasz cos, do czego podstaw w moich postach nie
                                                    znajdziesz.
                                                    > >
                                                    Jak to? pisałaś,ze taki seks budzi Twe obrzydzenie zdaje się. Ktoś
                                                    Cię zmusza do ogladania, uczestnictwa? Jesli nie trudno pojąc po co
                                                    sie nad nim zastanawiasz.
                                                  • maria421 Re: Czegos tak naciaganego próżno szukać poza for 11.11.09, 16:56
                                                    kora3 napisała:

                                                    > Rozumiem, rozumiem - czy innym defnicjom też sie sprzeciwiasz?:)

                                                    To zalezy od definicji.

                                                    > > Ze dla mnie "homofobia" to sztuczne i puste pojecie?
                                                    >
                                                    > To nie uzywaj :)

                                                    Nie uzywam. A juz z pewnoscia nie uzywam dla okreslenia niecheci do ideologii
                                                    homoseksualizmu.

                                                    > Nie napisałas do Przepzystojnego, ze on jest? ???

                                                    W sensie awersji do aktu homoseksualnego, nie w sensie definicji.

                                                    > Jak to? pisałaś,ze taki seks budzi Twe obrzydzenie zdaje się. Ktoś
                                                    > Cię zmusza do ogladania, uczestnictwa? Jesli nie trudno pojąc po co
                                                    > sie nad nim zastanawiasz.

                                                    Korciu , seks to nie jest abstrakcyjna idea, to jest cos co mozna sobie
                                                    wyobrazic bez koniecznosci ogladania czy uczestnictwa.

                                                  • kora3 co jest cemem wyobrazania sobie? 11.11.09, 17:09
                                                    maria421 napisała:
                                                    >
                                                    > To zalezy od definicji.

                                                    ach tak :)
                                                    >
                                                    > > > Ze dla mnie "homofobia" to sztuczne i puste pojecie?
                                                    > >
                                                    > > To nie uzywaj :)
                                                    >
                                                    > Nie uzywam. A juz z pewnoscia nie uzywam dla okreslenia niecheci
                                                    do ideologii
                                                    > homoseksualizmu.

                                                    Homoseksualizm jest orentacja seksualna, a nie ideologia z tego co
                                                    mi wiadomo. ale Ty masz własne definicje, wiec nawet nie wdaje się w
                                                    polemike.

                                                    >
                                                    > > Nie napisałas do Przepzystojnego, ze on jest? ???
                                                    >
                                                    > W sensie awersji do aktu homoseksualnego, nie w sensie definicji.

                                                    Że co?:) Uwazssz, ze Diabollo zabójczo przystojny nasz tak po prosyu
                                                    boi sie samego faktu, ze homo tak współzyja, jak współzyją?. Cos mi
                                                    tu nie gra
                                                    >
                                                    > Korciu , seks to nie jest abstrakcyjna idea, to jest cos co mozna
                                                    sobie
                                                    > wyobrazic bez koniecznosci ogladania czy uczestnictwa.

                                                    ale PO CO? PO Co wyobrazac sobie coś co budzi w Tobie obrzydzenie
                                                    podobno? Jaki jest CEL takiego wyobrazania sobie? Żeby zwymiotowac?
                                                    Wzbudzic w sobie wiekszą niechęć? Upajac sie nią?
                                                    Serio nie rozumiem. Normalny na umysle człowiek NIE WYOBRAZA SOBIE
                                                    RZECZY, które budzą w nim wstret - nie uwazasz?
                                                    >
                                                  • maria421 Re: co jest cemem wyobrazania sobie? 11.11.09, 21:07
                                                    kora3 napisała:

                                                    > Homoseksualizm jest orentacja seksualna, a nie ideologia z tego co
                                                    > mi wiadomo. ale Ty masz własne definicje, wiec nawet nie wdaje się w
                                                    > polemike.

                                                    Dla jednych homoseksualistow jest tylko orientacja, dla innych jest i orientacja
                                                    i ideologia.

                                                    > ale PO CO? PO Co wyobrazac sobie coś co budzi w Tobie obrzydzenie
                                                    > podobno? Jaki jest CEL takiego wyobrazania sobie? Żeby zwymiotowac?
                                                    > Wzbudzic w sobie wiekszą niechęć? Upajac sie nią?
                                                    > Serio nie rozumiem. Normalny na umysle człowiek NIE WYOBRAZA SOBIE
                                                    > RZECZY, które budzą w nim wstret - nie uwazasz?

                                                    Kora, Ty naprawde musisz sobie wyobrazac jak wyglada jak homoseksualny? Musisz
                                                    sie jakos przedtem skupic zeby sobie wyobrazic?

                                                  • kora3 Re: co jest cemem wyobrazania sobie? 12.11.09, 08:18
                                                    maria421 napisała:
                                                    >
                                                    > Dla jednych homoseksualistow jest tylko orientacja, dla innych
                                                    jest i orientacj
                                                    > a
                                                    > i ideologia.

                                                    Nie sposób wdawac się w dyskusje z biegłym ds. homo :)
                                                    >
                                                    >> Kora, Ty naprawde musisz sobie wyobrazac jak wyglada jak
                                                    homoseksualny?

                                                    Homoseksualny człowiek? Nie - tak jak ja, albo przecietny pacet -
                                                    zalezy od płci. Do czego zmierzasz?

                                                    a homoseksualny seks? Nie tylko nie musze, ale nawet nie chce. Do
                                                    czego miałoby mi się to przydac?


                                                    Musisz
                                                    > sie jakos przedtem skupic zeby sobie wyobrazic?
                                                    >
                                                    Homoseksualnego człowieka nie muszę sobie wyobrazac, a seksu
                                                    takiegoz nie mam zamiaru uprawiac to i nie skupiam wcale na nim swej
                                                    uwagi, bo i po co?
                              • kora3 Skoro tak Mario, to proszę o informację 10.11.09, 12:24
                                na własny temat. Na podstawie posiadanej przez ciebie i
                                przedstawionej tu wiedzy w zakresie fobii, która jak rozumiem jest
                                rzetelna i ma oparcie w naukowych opracowaniach bardzo proszę
                                powiedz mi na jakie fobie ja cierpię?
                                stwierdziląś, ze na homofobię, ale wg twej teorii na inne liczne
                                też.

                                Jak nazwac moją niecheć do seksu z mezczynami, którzy mnie nie
                                pociagają? Brzydalofobia, burakofobia, niewmoimtypiefobia?
                                Nadmieniam, ze nie zywię awersji do meżczyzn, którzy mnie nie
                                pociagają, bywają moimi kuplami, przyjaciółmi - ale seks z nimi
                                odpada. Jak to nazwać wg twej wiedzy?

                                Jaka fobią jest fakt iż nie wyobrazam sobie seksu z facetem około 70
                                tki, ani z 23 latkiem np. Ani staruszkowie, ani bardzo młodzi
                                mezczyzni nie napawają mnie lękiem. Niektórych bardzo lubie, ale
                                pozaseksualnie. Jaka to fobia? :)
                                • maria421 Re: Skoro tak Mario, to proszę o informację 10.11.09, 13:45
                                  Kora, kierujesz pytanie pod zly adres.

                                  To nie ja jestem specjalistka od fobii, to wszyscy ktorzy uznali ze jest cos
                                  takiego jak homofobia sa od tego specjalistami.
                                  • kora3 Znów uciekasz od odpowiedzi? 10.11.09, 14:21
                                    maria421 napisała:

                                    > Kora, kierujesz pytanie pod zly adres.

                                    no to wiem, ale skoro wiesz czym są fobie odnoszace sie do czyichs
                                    upodobań seksualnych ...:)

                                    >
                                    > To nie ja jestem specjalistka od fobii, to wszyscy ktorzy uznali
                                    ze jest cos
                                    > takiego jak homofobia sa od tego specjalistami.

                                    Mario, pare postów temu :) wyjasniasz maluiczkim czym jest homofobia-
                                    wg ciebie jest awersją spowodowaną niechęcią do homowspółzycia
                                    osobiscie.
                                    Nie wykrecaj się teraz :)
                                    Jesli zdecydowanie nie chciałabym seksu z 70-latkiem to jest
                                    geriatrrofobem i czuje awersję do starszych ludzi tak w ogóle, czy
                                    po prostu nie chcialabym sypiac ze starcem?
                                    umeisz odpowiedzieć?
                                    • maria421 Znow pokrzykujesz? 10.11.09, 14:29
                                      Odpowiedzialam Ci ze skierowalas pytanie pod zly adres.
                                      To nie ja jestem ekspertka od homofobii tylko ci, ktorzy ten termin wymyslili.

                                      Ja tylko przedstawiam moja wlasna interpretacje slowa homofobia.
                                      • kora3 wymyśl cos lepszego :) 10.11.09, 14:33
                                        maria421 napisała:

                                        > Odpowiedzialam Ci ze skierowalas pytanie pod zly adres.
                                        > To nie ja jestem ekspertka od homofobii tylko ci, ktorzy ten
                                        termin wymyslili.
                                        >
                                        > Ja tylko przedstawiam moja wlasna interpretacje slowa homofobia.

                                        No własnie, wlasnie - wiec rozumiem, ze wg tych samych kryteriów
                                        umiesz nazwac inne zjawisko podobne. JA odczuwam wstret na mysl o
                                        seksie z 70-letnim starcem, nie chciałabym tego za nic. Czy to
                                        znaczy, ze pogardzam starszymi ludźmi, ze sie ich boję, że mnie
                                        brzydzą, ze jestem geriatrofobką, czy ze po prostu nie chcialabym
                                        seksu ze starym dziadkiem?
                                        Która czesc pytania jest zniezrozumiała?
                                        • maria421 I tak nie zrozumiesz 10.11.09, 14:59
                                          Kora, najpierw musialabys zrozumiec ze pojecie "homofobia" w sensie takim w
                                          jakim sie nim operuje jest sztucznym pojeciem stworzonym tylko dla sfery
                                          socjologicznej.

                                          Pojecie "geriatrofobia" nie funkcjonuje w sferze spolecznej, ani w medycynie,
                                          wiec cos, czego formalnie nie ma, nie moze byc podobne do czegos co formalnie
                                          istnieje.
                                          Jednakze, kto wie, moze kiedys ktos kto zaprotestuje na widok czy wiadomosc o
                                          tym ze jakis 80-letni szejk wzial sobie 10-letnia zone, co bedzie jego
                                          zdrowym odruchem bedzie uznany za geriatrofoba? I wtedy Ty bedziesz mu
                                          mowila ze jest nietolerancyjny?



                                          • karafka_do_wina Koro :) 10.11.09, 15:36
                                            > Kora, najpierw musialabys zrozumiec ze pojecie "homofobia" w sensie takim w
                                            > jakim sie nim operuje jest sztucznym pojeciem stworzonym tylko dla sfery
                                            > socjologicznej.

                                            sluchaj Kora i ucz sie - to jest pojecie sztuczne. prawdziwe jest to, ktore
                                            stworzyla samodzielnie Maria (pisala o tym wyzej). nalezaloby teraz zastapic
                                            pojecie sztuczne, pojeciem mariowym. mozemy zaczac od wikipedii :)
                                            • kora3 Re: Koro :) 11.11.09, 07:06
                                              no toz mówię - noblistka
                                              • isma Re: Koro :) 11.11.09, 10:27
                                                Nieeeee, noblistka (w dziedzinie literatury natuurlijk) to raczej osoba
                                                (zawodowo parajaca sie, pozal sie Boze, pisaniem...), ktora uwaza, ze okreslenie
                                                "geriatrofob" oznacza osobe odczywajaca wstret do osob w podeszlym wieku.
                                                W usilowaniach slowotworczych sie noblistce geriatra z gerontem pomylil ;-))).
                                          • kora3 stara 11.11.09, 07:06
                                            śpoewka, nie amsz jakiś swieższych pomysłów?:)

                                            maria421 napisała:

                                            > Kora, najpierw musialabys zrozumiec ze pojecie "homofobia" w
                                            sensie takim w
                                            > jakim sie nim operuje jest sztucznym pojeciem stworzonym tylko dla
                                            sfery
                                            > socjologicznej.

                                            aaaaaa cały swiat uzywa sztucznego pojecia, a tymczasem noblistka
                                            pisze na skromnym forum gazety, taaaak
                                            >
                                            > Pojecie "geriatrofobia" nie funkcjonuje w sferze spolecznej, ani w
                                            medycynie,
                                            > wiec cos, czego formalnie nie ma, nie moze byc podobne do czegos
                                            co formalnie
                                            > istnieje.

                                            Kobieto, jeśli cos odczuwa choc jedna osoba MUSI istnieć:)

                                            > Jednakze, kto wie, moze kiedys ktos kto zaprotestuje na widok czy
                                            wiadomosc o
                                            > tym ze jakis 80-letni szejk wzial sobie 10-letnia zone, co bedzie
                                            jego
                                            > zdrowym odruchem bedzie uznany za geriatrofoba? I wtedy Ty
                                            bedziesz mu
                                            > mowila ze jest nietolerancyjny?

                                            Krecisz sie jak chomik w chodzidełku ;)
                                            zastanow się o ile to możliwe DLACZEGO ktoś zapotestuje i czy
                                            dlatego, ze sam nie chciałby uprawiac seksu z szejkiem

                                            >
                                            >
                                            >
                                            • maria421 Re: stara 11.11.09, 10:02
                                              Kora, pomyslalas kiedys ile to rzeczy naukowo udowadniano? Wyzszosc rasy
                                              germanskiej, wyzszosc ekonomii socjalizmu nad ekonomia kapitalizmu. Wydaje mi
                                              sie ze Ty tak samo slepo wierzylabys w tamte nauki jak teraz wierzysz ze
                                              homofobia to jest dokladnie to co kiedys tam Weinberg napisal.
                                              • kora3 Re: stara 11.11.09, 10:12
                                                maria421 napisała:

                                                > Wydaje mi
                                                > sie ze Ty tak samo slepo wierzylabys w tamte nauki jak teraz
                                                wierzysz ze
                                                > homofobia to jest dokladnie to co kiedys tam Weinberg napisal.

                                                ja nawet nie czytałam co napisał :)
                                                czytałam natomiast co TY napisałaś do Diabolla i wybacz jest to wg
                                                mnie głupie.
                                                A jest głupie poniewaz ja jestem heteroseksualna i zaorawdę powiadam
                                                Ci - nie boję się homoseksualistów, nie darze ich awersją ze wzgledu
                                                na sposób w jaki uprawiają seks itp. Skoro zatem tak własnie jest to
                                                Twoja teoria pada. Upzredzając ewentualne pytanie: nie nie czułabym
                                                się w saunie, czy łazni nieswojo w zwiazku z tym, ze któras z pań
                                                tam obecnych byłaby lesbijką. Z asamego tego faktu nic dla mnie NIE
                                                WYNIKA. I jesli ona miałaby z tym jakis problem, np. natury
                                                seksualnej, to nadal były to JEJ problem, a nie mój. Podobny
                                                stosunek mam do panów no., którzy nie mogą sie skupić rozmawiajac z
                                                dowolną kobietą:) - to jest problem tych panów, ze ta pani tak na
                                                nich dziala, a nie jej.
                                                • maria421 Re: stara 11.11.09, 10:16
                                                  Kora, Ty jednak nic nie zrozumialas z tego co pisalam.
                                                  • kora3 stary 11.11.09, 10:33
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Kora, Ty jednak nic nie zrozumialas z tego co pisalam.
                                                    niby argument - Mario to zdarta płyta:)
                                        • karafka_do_wina Kora 10.11.09, 15:25
                                          > maria421 napisała
                                          > >
                                          > > Ja tylko przedstawiam moja wlasna interpretacje slowa homofobia.


                                          nareszcie Maria napisala istona rzecz. jak sama widzisz, droga Koro, dyskusja z
                                          fantazjami Marii nie ma najmniejszego sensu :)
                                          • maria421 Re: Kora 10.11.09, 16:39
                                            karafka_do_wina napisała:

                                            > nareszcie Maria napisala istona rzecz. jak sama widzisz, droga Koro, dyskusja z
                                            > fantazjami Marii nie ma najmniejszego sensu :)

                                            Karafciu,niestety, Korze trzeba te rzeczy wylozyc, bo ona sama nie zalapie.
                                            Ty moze bys zalapala gdybys wiecej energii wkladala w zrozumienie tego co ja
                                            pisze niz w wymyslanie ironicznych komentarzy.
                                            • karafka_do_wina Re: Kora 10.11.09, 18:14
                                              no wiec wlasnie tlumacze jej, ze dyskutuje z twoja fantazja.
                                              • maria421 Re: Kora 10.11.09, 19:16

                                                karafka_do_wina napisała:

                                                > no wiec wlasnie tlumacze jej, ze dyskutuje z twoja fantazja.


                                                Karafka, czy moglabys sprawdzac uzycie slow jakie uzywasz?
                                                Raz piszesz o preferencji i uwazasz ze to slowo nie ma nic wspolnego z wyborem,
                                                potem opinie uznajesz za fantazje.
                                                Ech...
                                                • karafka_do_wina Re: Kora 10.11.09, 20:37
                                                  > Raz piszesz o preferencji i uwazasz ze to slowo nie ma nic wspolnego z wyborem,
                                                  > potem opinie uznajesz za fantazje.


                                                  jak zwykle pomieszaly ci sie dwa watki w tej dyskusji.

                                                  po pierwsze napisalam o "preferencjach seksualnych" - przeczytaj dokladnie, a
                                                  potem sprawdz w slowniku co to znaczy.

                                                  po drugie twoja definicja homofobii jest wynikiem twojej fantazji, poniewaz
                                                  pawdziwa definicja jest taka jak podala Kora.

                                                  • maria421 Re: Kora 10.11.09, 20:56
                                                    karafka_do_wina napisała:

                                                    > jak zwykle pomieszaly ci sie dwa watki w tej dyskusji.
                                                    >
                                                    > po pierwsze napisalam o "preferencjach seksualnych" - przeczytaj dokladnie, a
                                                    > potem sprawdz w slowniku co to znaczy.

                                                    Ja proponuje jeszcze raz sprawdzic znaczenie slowa "preferencja" i zastanowic
                                                    sie czy to slowo moze zmienic znaczenie tylko dlatego ze jest okreslone
                                                    przydawka "seksualna"

                                                    > po drugie twoja definicja homofobii jest wynikiem twojej fantazji, poniewaz
                                                    > pawdziwa definicja jest taka jak podala Kora.

                                                    Bo Kora poza to co przeczyta wyjsc nie potrafi.

                                                  • kora3 Re: Kora 11.11.09, 07:55
                                                    maria421 napisała:

                                                    >
                                                    > Bo Kora poza to co przeczyta wyjsc nie potrafi.
                                                    >
                                                    oj biedo ty biedo - ja tego nie przeczytałam, ja to napisalam
                                                    zupełnie od siebie, bo ja tak czuję. a ze sie zgadza z definicja -
                                                    tym lepiej
                                                  • maria421 Re: Kora 11.11.09, 10:02
                                                    kora3 napisała:


                                                    > oj biedo ty biedo - ja tego nie przeczytałam, ja to napisalam
                                                    > zupełnie od siebie, bo ja tak czuję. a ze sie zgadza z definicja -
                                                    > tym lepiej

                                                    Tak tak, sama to wymyslilas:)
                                                  • kora3 Re: Kora 11.11.09, 10:14
                                                    maria421 napisała:

                                                    > kora3 napisała:
                                                    >
                                                    >
                                                    > > oj biedo ty biedo - ja tego nie przeczytałam, ja to napisalam
                                                    > > zupełnie od siebie, bo ja tak czuję. a ze sie zgadza z
                                                    definicja -
                                                    > > tym lepiej
                                                    >
                                                    > Tak tak, sama to wymyslilas:)

                                                    niczego nie msuiałam wymyślać - dokladnie tak czuję - nie boje sie
                                                    homeksualistów, serio.
                                                    a tak swoja droga to twoja fantazja ma jeszcze jeden slaby punkt.
                                                    Jako hetetoseksuana kobieta odczuwająca wstret do współzycia z
                                                    kobietą powinnas wedle tego co piszesz miec całkowicie obijetny
                                                    stosunek do gejów:) Nieprawdaż?
                                                  • maria421 Re: Kora 11.11.09, 10:27
                                                    Kora, zacznij mysles samodzielnie, kobieto!
                                                    Tu nie chodzi o to czy sie ktos BOI homoseksualistow czy nie.

                                                    POdobnie nie zrozumialas ze jezeli osoba hetero ma awersje do stosonkow homo, to
                                                    kobieta hetero ma awersje tak do stosunkow lesbijskich jak i gejowskich,
                                                    niekoniecznie musi ich doswiadczac na wlasnej skorze.


                                                  • kora3 Re: Kora 11.11.09, 10:38
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Kora, zacznij mysles samodzielnie, kobieto!

                                                    jesteś smieszna :) Mnie RODZICE nauczyli jak mysleć samodzelnie i
                                                    tego wyraxnie nie mozesz zniesc:)


                                                    > Tu nie chodzi o to czy sie ktos BOI homoseksualistow czy nie.

                                                    czy fobia nie ejst odczuwaniem nieuzasadnionego lęku?

                                                    >
                                                    > POdobnie nie zrozumialas ze jezeli osoba hetero ma awersje do
                                                    stosonkow homo, t
                                                    > o
                                                    > kobieta hetero ma awersje tak do stosunkow lesbijskich jak i
                                                    gejowskich,
                                                    > niekoniecznie musi ich doswiadczac na wlasnej skorze.

                                                    Nie bądz chomikiem...
                                                    Trzymaj sie swojej tezy Mario. Stwierdziłaś,ze skoro Diabollo jest
                                                    hetero i ie chciałby stosunków gejowskich to jest homofobem. A co
                                                    jesli Doabollo np. lubi popatrzec na dwie czulące się panie? Kim
                                                    jest?:)
                                                    >
                                                    Sama sie zaplatałas Mario w swoje hmm przemyślenia na temat. Sprawa
                                                    jest prosta jak drut: bycue hetero nie oznacza homofobii. zrozum to
                                                    wreszcie.
                                                    Osobista niechęć do stosunków homo wcale nie musi przekladac sie na
                                                    niechęć do homoseksualistów. Jeśli się przeklada u kogoś to znaczy,
                                                    ze z jakis przyczyn skupia uwage na czyms, co go nie dotyczy.
                                                    Nalezałoby się zastanowic DLACZEGO.
                                                  • karafka_do_wina Re: Kora 11.11.09, 11:45
                                                    > Trzymaj sie swojej tezy Mario. Stwierdziłaś,ze skoro Diabollo jest
                                                    > hetero i ie chciałby stosunków gejowskich to jest homofobem.

                                                    przyznam, ze gdy przeczytalam ten post Marii to kompletnie nie wiedzialam o ci
                                                    jej chodzi, myslalam ze to jakis zart. teraz widze, ze ona w to wierzy :-O

                                                    Mario, opanuj sie, pls! ;)

                                                  • maria421 Re: Kora 11.11.09, 12:01
                                                    karafka_do_wina napisała:

                                                    > przyznam, ze gdy przeczytalam ten post Marii to kompletnie nie wiedzialam o ci
                                                    > jej chodzi, myslalam ze to jakis zart. teraz widze, ze ona w to wierzy :-O
                                                    >
                                                    > Mario, opanuj sie, pls! ;)

                                                    Momencik, a gdzie Wasza jedynie sluszna definicja ze homofobia to LEK przed
                                                    homoseksualistami?
                                                    Jestes pewna ze Diabollo sam na sam z napalonym na niego gejem nie odczuwalby leku?
                                                  • kora3 Co za pytanie Mario?:) 11.11.09, 14:21
                                                    skoro fobia to NIEUZASADNIONY LĘK, OBAWA, czasem też odaza (np.
                                                    myzofobia, fobia przed gryzoniami, fobia przed pajakami itp. to
                                                    fobie z elementami odrazy)
                                                    NIEUZASADNIONY - rozumiesz?

                                                    Na podstawie podanego przez Ciebie pytania- niby przykladu moznaby
                                                    uznac, ze jesli ja załózmy odczuwałabym lek przed facetem, który
                                                    chce mnie zgwałcic to boje sie mezczyzn, albo seksu.

                                                    Gdyby Diabollo znalaz sie w opisanej sytuacji mógłby, o ile napalony
                                                    gej małby przewage fiyczna odczuwac STRACH, obawe - CAŁKIEM
                                                    UZASADNIONE. To nie ma nic wspólnego z fobią. To zwyczajna obawa w
                                                    sytuacji REALNEGO zagrozenia.
                                                  • maria421 Re: Co za pytanie Mario?:) 11.11.09, 16:52
                                                    To Ty mi teraz udowodnij ze homofobia to jest nieuzasadniony lek.
                                                  • kora3 Re: Co za pytanie Mario?:) 11.11.09, 16:56
                                                    maria421 napisała:

                                                    > To Ty mi teraz udowodnij ze homofobia to jest nieuzasadniony
                                                    lek.


                                                    ale dlaczego ja mam to udowadniać? FOBIA to nieuzasadniony lęk:)
                                                    obawa przed czyms co realnie ogarnietemu fobia nie zagraza.

                                                    Poniekąd homofobia spełnia warunki. Osoba niemolestowana seksualnie
                                                    przez homo, niezmuszana do uczestnictwa w ich seksie, takze jako
                                                    widz, nieatakowana przez homo odczuwa do nich awersje i lek przed
                                                    nimi - co Ci się nie zgadza?
                                                  • maria421 Re: Co za pytanie Mario?:) 11.11.09, 20:58
                                                    Kora, jezeli nie zrozumialas pytanie to je powtorze- udowodnij ze homofobia to
                                                    nieuzasadnioly lek.

                                                    Tzn. udowodnij ze homofob czuje nieuzasadniony LEK, czyli BOI SIE homoseksualistow.
                                                  • kora3 Re: Co za pytanie Mario?:) 12.11.09, 08:12
                                                    musi się bać, skoro tak agresywnie reaguje na odmennośc. Samo
                                                    ograniczenie nie wystarczy do obseji na jakims tle.
                                                  • kora3 Re: Kora 11.11.09, 13:47
                                                    niesteyy mam wrazenie, ze to jednak nie zart:)
                                                  • maria421 Re: Kora 11.11.09, 11:48
                                                    kora3 napisała:


                                                    > jesteś smieszna :) Mnie RODZICE nauczyli jak mysleć samodzelnie i
                                                    > tego wyraxnie nie mozesz zniesc:)

                                                    Niestety, nie widze efektow staran Twoich rodzicow:)

                                                    > czy fobia nie ejst odczuwaniem nieuzasadnionego lęku?

                                                    Kora, tak to jest jak sie bezmyslnie akceptuje definicje. W definicji stoi
                                                    "fobia" czyli lek, wiec homofob musi lek odczuwac.
                                                    Zastanawialas sie kiedys ze gdyby ta definicja miala sens, to homofobie
                                                    nalezaloby skalsyfikowac jako jednostke chorobowa i leczyc? I ze wobec tego nie
                                                    byloby sensu zwalczac homofobow lecz nalezaloby ich wziac w opieke?

                                                    >
                                                    > Nie bądz chomikiem...
                                                    > Trzymaj sie swojej tezy Mario. Stwierdziłaś,ze skoro Diabollo jest
                                                    > hetero i ie chciałby stosunków gejowskich to jest homofobem. A co
                                                    > jesli Doabollo np. lubi popatrzec na dwie czulące się panie? Kim
                                                    > jest?:)

                                                    Zbokiem?

                                                    > Sama sie zaplatałas Mario w swoje hmm przemyślenia na temat. Sprawa
                                                    > jest prosta jak drut: bycue hetero nie oznacza homofobii. zrozum to
                                                    > wreszcie.

                                                    Wiem:) i odsylam Cie do mojej koncowej konkluzji.

                                                    > Osobista niechęć do stosunków homo wcale nie musi przekladac sie na
                                                    > niechęć do homoseksualistów. Jeśli się przeklada u kogoś to znaczy,
                                                    > ze z jakis przyczyn skupia uwage na czyms, co go nie dotyczy.
                                                    > Nalezałoby się zastanowic DLACZEGO.

                                                    EUREKA!!!

                                                    Kora wreszcie pojela to co ja powiedzialam!!! Powtorzyla to co ja powiedzialam
                                                    tylko ze jej sie wydaje ze to ona wymyslila!!! :-))
                                                    >
                                                  • kora3 Re: Kora 11.11.09, 13:54
                                                    maria421 napisała:
                                                    >
                                                    > Niestety, nie widze efektow staran Twoich rodzicow:)

                                                    n nie widzisz, bo Ty nie myslisz samodzielnie - ze slepym o koloach
                                                    nie pogadam :)
                                                    Nie nie uwwazam,ze jestes niewidoma to takie powiedzenie - na
                                                    wszelki wypadek :)

                                                    >
                                                    > Kora, tak to jest jak sie bezmyslnie akceptuje definicje.

                                                    Ach rozumiem,ze każdy sobie mze stworzyć własną definicje czego
                                                    chce. Tak? Miałas moze taki przedmiot w szkole jakiejś jak
                                                    matematyka?


                                                    > Zastanawialas sie kiedys ze gdyby ta definicja miala sens, to
                                                    homofobie
                                                    > nalezaloby skalsyfikowac jako jednostke chorobowa i leczyc?

                                                    Nie wszystkie fobie wymagają leczenia Mario. Fobie wystepuja w
                                                    róznym natezeniu, bywają odrebną dysfunkcja, ale takze objawem
                                                    niektórych chorów i schorzeń natury psychicznej.


                                                    I ze wobec tego nie
                                                    > byloby sensu zwalczac homofobow lecz nalezaloby ich wziac w opieke?

                                                    bierz , mnie oni mało ochodza.
                                                    >
                                                    > Zbokiem?

                                                    oj, mocne słowa, ym bardziej,ze całkiem sporo facetów ma takie
                                                    fantazje :)
                                                    >
                                                    > Wiem:) i odsylam Cie do mojej koncowej konkluzji.

                                                    Byla jakas końcowa? Kiedy?
                                                    >
                                                    > EUREKA!!!
                                                    >
                                                    > Kora wreszcie pojela to co ja powiedzialam!!! Powtorzyla to co ja
                                                    powiedzialam
                                                    > tylko ze jej sie wydaje ze to ona wymyslila!!! :-))

                                                    Moze i powiedzialas, tyle gadasz w tym temacie ...:)
                                                    Tak czy owak - jesli ktos sie na tym skupia, co dlań rzekomo
                                                    obrzydliwe, to pewnie ma jakieś ukryte potrzeby w zakresie.
                                                  • karafka_do_wina definicja 11.11.09, 21:12

                                                    maria421 napisała:

                                                    > Kora, tak to jest jak sie bezmyslnie akceptuje definicje. W definicji stoi
                                                    > "fobia" czyli lek, wiec homofob musi lek odczuwac.
                                                    > Zastanawialas sie kiedys ze gdyby ta definicja miala sens, to homofobie
                                                    > nalezaloby skalsyfikowac jako jednostke chorobowa i leczyc? I ze wobec tego nie
                                                    > byloby sensu zwalczac homofobow lecz nalezaloby ich wziac w opieke?


                                                    oj Mario, nie lepiej zapoznac sie najpierw z definicja, o ktorej piszesz, ze
                                                    jest bez sensu? przeczytac ja ze zrozumieniem, zamiast innym zarzucac bezmyslnosc?

                                                    Homofobia (od słów "homoseksualizm" i "fobia" z gr. φόβος phóbos = strach) –
                                                    irracjonalny lęk przed zetknięciem się z przedstawicielami mniejszości
                                                    seksualnych[1][2], wstręt, nienawiść[3], wrogość wobec tych osób[4] lub
                                                    dyskryminowanie ich ze względu na orientację psychoseksualną[5][6][7][8] lub
                                                    uznawanie heteroseksualizmu za jedyną akceptowalną orientację seksualną[3].
                                                    Postawa ta rzadko stanowi fobię zgodną ze ścisłą definicją medyczną[9][10].

                                                    Homofobią określa się zarówno antyspołeczne uprzedzenie awersyjne względem
                                                    osób homoseksualnych jak i samo zaburzenie lękowe, którego obiektem lękowym są
                                                    te osoby.


                                                    homofobia

                                                    osmieszylas sie Mario.
                                                  • maria421 Re: definicja 11.11.09, 23:08
                                                    Karafka, gdybys Ty koncentrowala sie na rozmowie a nie na wymyslaniu glupich
                                                    docinkow, to bys wiedziala o czym w tym watku pisalam i dlaczego te definicje
                                                    podwazam.
                                                  • karafka_do_wina Re: definicja 12.11.09, 11:37
                                                    doskonale wiem dlaczego ja podwazasz - nie znalas jej, lub jej nie rozumiesz.
                                                  • maria421 Re: definicja 12.11.09, 11:48
                                                    karafka_do_wina napisała:

                                                    > doskonale wiem dlaczego ja podwazasz - nie znalas jej, lub jej nie rozumiesz.

                                                    Po prostu MYSLE, Karafciu.
                                                  • karafka_do_wina Re: definicja 12.11.09, 20:34
                                                    > Po prostu MYSLE, Karafciu.

                                                    to jedynie twoje subiektywne odczucie ;)
                                                  • karafka_do_wina Re: Kora 11.11.09, 11:48
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Ja proponuje jeszcze raz sprawdzic znaczenie slowa "preferencja" i zastanowic
                                                    > sie czy to slowo moze zmienic znaczenie tylko dlatego ze jest okreslone
                                                    > przydawka "seksualna"

                                                    sprawdz, sprawdz, moze wreszcie zrozumiesz.



                                                    >
                                                    > Bo Kora poza to co przeczyta wyjsc nie potrafi.



                                                    widac nie ma tak bujnej fantazji jak ty :) i cale szczescie, nie potrzeba tu
                                                    wiecej osob, ktore wypisuja takie, wybacz, glupoty o byciu homofoben jak ty ;)
                                                  • maria421 Re: Kora 11.11.09, 12:03
                                                    Karafka, widze ze nie masz juz nic wiecej do powiedzenia i zaczynasz Twoja
                                                    zwykla dzialalnosc mojego osobistego stalkera.

                                                    Na odchodne radze Ci tylko poszukac slowo preferencja w slowniku.
                                                  • karafka_do_wina Re: Kora 11.11.09, 21:01
                                                    maria421 napisała:

                                                    > Karafka, widze ze nie masz juz nic wiecej do powiedzenia i zaczynasz Twoja
                                                    > zwykla dzialalnosc mojego osobistego stalkera.
                                                    >
                                                    > Na odchodne radze Ci tylko poszukac slowo preferencja w slowniku.


                                                    polecam ci to samo plus doksztalcenie w temacie homoseksualizmu i homofobii bo
                                                    juz od kilku tygodni wypisujesz straszne pierd...y na w/w tematy na forum, az
                                                    wstyd ;)
                                                  • maria421 Re: Kora 11.11.09, 21:14
                                                    Tak jest towarzyszko Karafko! Bede sie doksztalcac w homoseksualizmie i
                                                    homofobii zgodnie z Wasza jedynie sluszna prawda ze homoseksualizm jest tak samo
                                                    normalny jak heteroseksualizm a kto tego nie rozumie ten jest homofob!

                                                    ;)


                                                  • karafka_do_wina Re: Kora 12.11.09, 11:40
                                                    nasza prawda? :-D
                                                    doksztalcaj sie, doksztalcaj, moze jednak bedzie jakis efekt ;)
                                                  • maria421 Re: Kora 12.11.09, 11:50
                                                    karafka_do_wina napisała:

                                                    > nasza prawda? :-D

                                                    Tak, Wasza jedynie sluszna postepowa prawda.

                                                    > doksztalcaj sie, doksztalcaj, moze jednak bedzie jakis efekt ;)

                                                    A jak nie to co? Do gulagu?
                                                  • karafka_do_wina Re: Kora 12.11.09, 20:39
                                                    > Tak, Wasza jedynie sluszna postepowa prawda.

                                                    wasza ateistyczna, lewacka prawda!!

                                                    > A jak nie to co? Do gulagu?

                                                    to byla rada, a nie grozba. mysl czasami Mario ;)
                                              • kora3 :) 11.11.09, 07:07
                                                karafka_do_wina napisała:

                                                > no wiec wlasnie tlumacze jej, ze dyskutuje z twoja fantazja.

                                                wiem, ale to zabawne :)
    • maria_ma_gdalena Re: Kolejny stan USA odrzuca związki homoseksualn 07.11.09, 11:43
      Warto zwrócić uwagę na "miażdżącą" przewagę homofobów. Czyżby niemal połowa mieszkańców stanu Maine była za legalizacją związków gejowskich?
      • kora3 taaa 07.11.09, 17:20
        a róznica 3 proc. to zaiste miażdrząca przewaga :)
        • maria421 Re: taaa 07.11.09, 17:45
          kora3 napisała:

          > a róznica 3 proc. to zaiste miażdrząca przewaga :)

          Pisze sie "miazdzaca", pani redaktor.
          • kora3 Re: taaa 07.11.09, 18:26
            maria421 napisała:

            > kora3 napisała:
            >
            > > a róznica 3 proc. to zaiste miażdrząca przewaga :)
            >
            > Pisze sie "miazdzaca", pani redaktor.

            rachja pani nie wiadomo kto :)

            dziękuję
Pełna wersja