Kilka mądrych słów na temat krzyża

08.11.09, 21:37
wyborcza.pl/1,97738,7230653,Tolerancja_takze_dla_krzyza.html
    • maria421 Re: Kilka mądrych słów na temat krzyża 08.11.09, 21:55
      Bardto dobry tytul-haslo i bardzo ciekawy komentarz.
    • grgkh Kilka słów jeszcze jednego religijnego dogmatyka 08.11.09, 23:31
      Bez sensu...

      Stępień gada głupoty.

      To właśnie tolerancja zmusza do usunięcia się z krzyżami z przestrzeni
      publicznej. W efekcie wierzący MOŻE sobie krzyż powiesić w domu, gdzie go nikomu
      nie narzuca. Natomiast jego obecność w miejscu publicznym narzucałaby go nie
      chcącym go oglądać.

      Dlaczego wierzący tego nie mogą zrozumieć? Dlaczego nie chcą uznać, że istnieją
      inni ludzie, a przestrzeń publiczna jest wspólna. Dlaczego nie rozumieją, że w
      niej trzeba się ograniczać, a nawet czasem rezygnować z niegdysiejszych przywilejów?

      To wierzący są nietolerancyjni.

      A krzyż to symbol i żadna tolerancja lub nietolerancja nie robi na nim wrażenia.
      • maria421 Re: Kilka słów jeszcze jednego religijnego dogmat 09.11.09, 09:23
        Grghk, Ty nie rozumiesz znaczenia slowa tolerancja.
      • diabollo Re: Kilka słów jeszcze jednego religijnego dogmat 09.11.09, 22:19
        grgkh napisał:

        > Bez sensu...
        >
        > Stępień gada głupoty.

        Rzeczywiście, trudno pozbyć się takiego wrażenia.

        Zabawne są te jego pomysły, żeby obok krzyża wieszać półksiężyc (co na to
        czcigodna Maria?) i gwiazdę Dawida (gwiazda Dawida nie jest symbolem
        religijnym). No a co z wyznawcami Hare Kryszna, nie wspominając o ateuszach?

        No i te wieczne mity o słynnej polskiej tolerancji..., naprawdę zabawne.

        Za Jagiellonów czy Zygmunta Augusta (czyli dawno i nieprawda) coś było na
        rzeczy, tylko że zaraz potem nastąpiła kontrreformacja i tolerancja się
        skończyła, wojny i mordy nie-katolickich Rusinów na Ukrainie, no i jeszcze nawet
        za Jagiellonów te procesy i wyroki śmierci na Żydach oskarżanych o wykradanie i
        "torturowanie" świętych chostii (które zawsze kłute szpilkami broczyły krwią jak
        zażynany prosiak)...

        Cytat:
        "W I Rzeczypospolitej nie było aktów nietolerancji, atmosfera dla funkcjonowania
        wszystkich religii była bardzo dobra. W XVI, XVII wieku kraje Europy Zachodniej
        miały w Polsce korespondentów, którzy uważnie śledzili obrady naszego Sejmu.
        Zadziwiało ich, że wiele religii może tak zgodnie koegzystować."

        I to mówi pan profesor, humanista.

        Tak, Polska nie tylko "Chrystusem Narodów", ale prymusem moralnym i przykładem
        tolerancji dla Narodów Świata.
        Gdyby to nie była smutna emanacja jakiś naszych kompleksów, to przecież dupę ze
        śmiechu mogłoby urwać.

        Kłaniam się nisko.
        • maria421 Re: Kilka słów jeszcze jednego religijnego dogmat 09.11.09, 23:19
          Jasne, Diabollo, o tym czym jest tolerancja moga decydowac tylko lewaccy
          antyklerykalowie.
          • diabollo Re: Kilka słów jeszcze jednego religijnego dogmat 11.11.09, 21:15
            maria421 napisała:

            > Jasne, Diabollo, o tym czym jest tolerancja moga decydowac tylko lewaccy
            > antyklerykalowie.

            Ależ Skąd? Jacy "lewacy"? A antyklerykałowie, feministki czy "pederaści" to
            sobie mogą... ale napewno nic o Polsce, a już napewno o "Wielkiej, Polskiej
            Historycznej Tolerancji".

            Dzisiaj oglądałem główne wiadomości w PISS-TiVi, wiodący i prawie jedyny temat:
            rocznica odzyskania niepodległości.
            Oczywiście w temat komponowana w teza, że Jan Paweł II Największym Polakiem Był,
            no i że Józef Piłsudski też był Sporym Polakiem (wszak lewacki bojówkarz, ale o
            tym sza!), dowiadujemy się też, że Piłsudski napewno brał udział w
            uroczystościach państwowo-religijnych.

            Pan Prezydent nie przyjął do wiadomości, orzeczenia Trybunału Praw Człowieka
            dotyczącego krzyży w szkołach i nawoływał do budowania "nowego patriotyzmu" (no,
            fakt, "starym patriotyzmem" za bardzo nie ma się czym chwalić).

            Oczywiście cytowano tyle błyskotliwe co bezsensownie powyrywane z kontekstu
            wypowiedzi JPII w stylu, że "musimy przyjąć całe <dziedzictwo duchowe> które
            nazywa się Polska" (kurwa, naprawdę całe?!), ewentualnie, że "należy kierować
            się sumieniem, a to oznacza słuchać sumienia", tudzież migawka mocno wzburzonego
            ś.p. pana Papieża krzyczącego dlaczego musi zajmować się tym (nie wiadomo
            czym).

            Oto mainstreamowy, czyli klerykalny dyskurs o polskim dziedzictwie kulturowym.

            Kłaniam się nisko.
            • maria421 Re: Kilka słów jeszcze jednego religijnego dogmat 11.11.09, 23:25
              Diabollo, jezeli sie nie zgadzasz z mainstreamowym obrazem polskiego dziedzictwa
              kulturowego to napisz jak to dziedzictwo wedlug Ciebie wyglada.

              I badz laskaw NIE UZYWAC WULGARNYCH SLOW.
            • grgkh Re: Kilka słów jeszcze jednego religijnego dogmat 12.11.09, 16:07
              I mnie też wkurza ten bogoojczyźniany słowotok. Ten sam cel dla wodzów
              religijnych i plemiennych - rządzić poprzez manipulację. Udawać jedynych zbawców
              narodu, wiary i moralności. I wzniecać nienawiść do innych. Gdy jest wróg czyli
              ktoś, kto chce "nas" zniszczyć, posiadanie wodza jest uzasadnione. Dla wodza
              (władza, autorytet i kasiora).

              Na szczęście świat się globalizuje. Dziś już nie będzie łatwo, jak kiedyś,
              wmawiać nam bzdury, których jakość widać tuż za naszą granicą (do jej
              przekroczenia wystarczy włączyć komputer). Świat szczujących jednych przeciwko
              drugim, oczerniających bezpodstawnie kurczy się. A ideologie religijne,
              nacjonalistyczne, szowinistyczne, faszystowskie i inne im podobne staną się
              niszowe. Kiedyś także i w Polsce.

              Tak nam dopomóż bóg. :D
      • wkkr Tolerancja przez usuwanie... 09.11.09, 22:44
        tolerancja zmusza...
        Dlaczego niewierzacy nie moga tolerować potrzeb wierzących?
        Szczególnie gdy wierzacy stanowią większość.
        PS
        Usunięcie krzyży z przestrzeni pubklicznej!
        Czy ty wiesz co napisałeś?
        Czy ty zdajesz sobie sprawę z wagi wypowiedzianych słów?
        • grgkh Re: Tolerancja przez usuwanie... 11.11.09, 13:13
          wkkr napisał:

          > tolerancja zmusza...
          > Dlaczego niewierzacy nie moga tolerować potrzeb wierzących?
          > Szczególnie gdy wierzacy stanowią większość.
          > PS
          > Usunięcie krzyży z przestrzeni pubklicznej!
          > Czy ty wiesz co napisałeś?
          > Czy ty zdajesz sobie sprawę z wagi wypowiedzianych słów?

          A czy Ty rozumiesz, że tolerancja to przed wszystkim NIE NARZUCANIE innym czegoś
          swojego, a nie wymaganie, by inni się godzili na Twoje zachcianki?

          Czy zgodzisz się, by w imię tolerancji pozwalać mi obsrywać Twoją wycieraczkę
          pod drzwiami do mieszkania? A przecież to jest DOKŁADNIE to samo, czego
          oczekujesz od innych. Zresztą nawet niektórzy wierzący czują obrzydzenie do
          pewnych rytuałów innych wierzących. I gdzie tu jest granica?

          Granicą jest strefa publiczna i prywatna. Po to właśnie wszyscy tę granicę
          powinniśmy rozumieć, wyczuwać i respektować. Ale kościół nauczył się i Ciebie
          zawłaszczać strefę publiczną.

          Prywatnie rób sobie, co chcesz. W strefie publicznej zachowuj się tak, żeby
          NICZEGO nie narzucać. NICZEGO!!! I nie chodzi tu o odczuwanie bólu przez tych,
          którym się coś narzuca, ale takie widzenie świata, by pozwalać istnieć
          całkowicie odmiennym od swoich poglądom, pozwalać im się rodzic i selekcjonować,
          bez cenzury, jedynie dostarczając wiedzy na temat szkodliwych skutków czegoś, co
          zostało już sprawdzone wcześniej lub gdy takich skutków można się spodziewać.

          Tolerancja to swoboda wyboru i całkowite zaprzestanie agresji i manipulacji na
          innych.

          Tolerancja to dla każdego z nas konieczność bieżącej oceny, czy przypadkiem nie
          narzucamy się innym z czymś.

          Tolerancja to nie zawłaszczanie przestrzeni publicznej, bo tam wszystkie poglądy
          mają mieć jednakowe prawo do istnienia. Tolerancja to wolność, której wolno mieć
          nam tylko tyle, by nie odbierać jej innym.
          • maria421 Re: Tolerancja przez usuwanie... 11.11.09, 14:15
            Kolego, Grghk, jak myslalam, nie rozumiesz slowa tolerancja.

            Tolerowac to znaczy znosic cos. Znosic cos, z czym sie nie godzisz, cos, co
            Tobie jest niemile.
            Tak wiec tolerancja wobec krzyza jest znoszeniem widoku krzyza nawet jezeli ten
            widok jest dla kogos niemily.
            • grgkh Tolerancja w Twojej wersji jest agresją 11.11.09, 14:39
              maria421 napisała:

              > Kolego, Grghk, jak myslalam, nie rozumiesz slowa tolerancja.
              >
              > Tolerowac to znaczy znosic cos.

              Znosić coś, to jest znosić coś. A definicja tolerancji dotyczy
              stosunków między ludźmi w przestrzeni publicznej. Ty pczywiście
              uważasz, że trzeba znosić WSZYSTKO. A więc zgódź się, żeby Ci ktoś
              obsrywał wycieraczkę. Musisz to tolerować, bo to jest zgodne z Twoją
              definicją.

              > Znosic cos, z czym sie nie godzisz, cos, co
              > Tobie jest niemile.

              Mylisz to z przymusem lub poświęceniem.

              > Tak wiec tolerancja wobec krzyza jest znoszeniem widoku
              > krzyza nawet jezeli ten widok jest dla kogos niemily.

              Mnie ten widok jest obojętny. Natomiast na pewno nie będę tolerował
              okazywania przez religię swojego panowania nad ludźmi i
              wykorzystywania tego do manipulacji całym społeczeństwem.

              Żądam równości dla wszystkich poglądów i nie życzę sobie ich walki w
              przestrzeni publicznej. Chcę pokoju i miłości między ludźmi.
              Narzucanie przez jakiś system jego elementów foruje go. I tego nie
              jestem w stanie zaakceptować. Chcecie agresji, to ją będziecie
              mieli. Ale to nie ja ją inicjuję lecz wy żądając dla siebie
              przywileju, który się waszemu systemowi nie należy.

              Jeśli się nie wycofacie z waszych, nieuzasadninych żądań, to
              powstanie sytuacja, w której wy będziecie chcieli mieć krzyże w
              przestrzeni publicznej, a my tych krzyży nie będziemy sobie życzyli.
              To jest błędne koło prowadzące do eskalacji agresji. Musicie ustąpić
              i w końcu ustąpicie. :) Przekonasz się.

              Wasze ustąpienie i wycofanie się do przestrzeni prywatnej zakończy
              konflikt.
              • maria421 Re: Tolerancja w Twojej wersji jest agresją 11.11.09, 16:49
                Grghk, nie tylko nie rozumiesz slowa "tolerancja" ale sam jestes najbardziej
                nietolerancyjnym uczestnikiem tego forum.
                • grgkh A co to ma wspólnego z definicją? 12.11.09, 01:10
                  Chrzanisz głupoty, Maryśka... A co to ma wspólnego z definicją? Ja mówię o
                  waszej interpretacji ZASTOSOWANIA tolerancji. Chcecie, żebym ja tolerował
                  nie wasze poglądy (te to mam w d...e, miejcie sobie dowolne), ale ich skutek w
                  życiu społecznym, a nie widzicie, że mnie odmawiacie prawa do protestu przeciwko
                  nadużyciu, jakiego teraz dokonujecie.
              • wkkr Jeszcze chwila i nie wytrzymam 11.11.09, 18:40
                dostaniesz bana za złosliwą i uporczywa głupotę.
                Dzieciaku! Weź z łaski swojej jakiś słownik wyrazów obcy i
                przeczytaj definicję tolerancji!
                Przyjmij ją do wiadomości i przestań samodzielnie dyrdymały tworzyć
                bo za krotki na to jesteś!
                A teraz odmaszerować i wykonać!
                • maitresse.d.un.francais Definicja tolerancji 11.11.09, 19:40
                  pl.wikipedia.org/wiki/Tolerancja_(socjologia)
                  Możecie nie wierzyć Wiki, ale uwierzcie przynajmniej etymologii.
                  • grgkh Żądam tolerancji dla siebie 12.11.09, 01:02
                    Zgodnie z tymi definicjami żądam dla siebie tolerancji - dla moich poglądów,
                    które nie akceptują zła wynikającego z podporządkowania dogmatyzmowi,
                    fundamentalizmowi, ortodoksji itp.

                    TOLERANCJA MUSI OBOWIĄZYWAĆ OBIE STRONY JEDNAKOWO, bo inaczej
                    zaczyna się zamieniać w agresję i żądanie nieprzysługującego uprzywilejowania
                    jednych wobec drugich.

                    A ja, poza tym, że dyskutuję na forum publicznym, to nie wykonuję żadnych
                    działań przeciwko innym ludziom. A o poglądach wolno mi chyba dyskutować i
                    DYSKUSJA NIE JEST NIETOLERANCJĄ!!!

                    Chyba, że chcecie mi zamknąć mordę cenzurą pod pozorem egzekwowania
                    NARZUCONEGO MI PRZEMOCĄ tolerowania waszej większości.


                    To wy jesteście nietolerancyjni.

                    Według waszego rozumienia tolerancji trzeba by być tolerancyjnym wobec Hitlera,
                    Stalina, Pol Pota, Mao itp i akceptować ich poglądy i działania.

                    Ja WYKAZUJĘ zło, które wynika z religii - także ograniczoność mózgową, jaka
                    staje się bezpośrednim skutkiem hodowania dogmatów. Mam zaprzestać tego, bo wy,
                    w imię tolerancji sobie tego życzycie? Czy mam zaprzestać protestowania
                    przeciwko zamienianiu ziemi, na której żyję i którą chcę traktować jak swoją na
                    równi z wami, w graciarnię pokrytą symbolami ideologii, która jest oparta na
                    oszustwie i manipulacji?

                    Wasze niedoczekanie, oszuści.
                    • wkkr Jesteś tolerowany 12.11.09, 06:57
                      i to z największą niechęcią.
                      • grgkh Bez łaski 12.11.09, 14:30
                        Wyobraź sobie, że ja nie mam nic do gadania w państwie, które traktuję jak moją
                        ojczyznę, mój dom. Rządzi tu religia, którą MUSZĘ tolerować - też z
                        największą niechęcią. Ale gdyby to było w średniowieczu, to za sprawą tej samej
                        religii, którą Ty wyznajesz teraz, pewnie spłonąłbym na stosie. Trochę już
                        pofolgowaliście. Czas na więcej normalności i równości.

                        A tu jest forum publiczne. Taka jest jego formuła. Tu nie robisz łaski kogoś
                        tolerując. Obowiązuje jedynie regulamin tego miejsca i netykieta.

                        A ja do kościołów nie przychodzę, by wam tam wytykać, jak bardzo się poświęcam,
                        że was TAM toleruję. Tam jest wasza enklawa.

                        Rozróżniaj kościół od miejsc publicznych, jak urzędy, szkoły i forum.
                        • wkkr Nic do gadania to 13.11.09, 11:56
                          miał byś w Iranie. Tam rządzi religia.
                          W Polsce mamy liberalną demokracje.
                          A że większość wierzy w Boga to i religia jest obecna w życiu
                          publicznym lecz nikt nikogo nie zmusza do wiary ani uczestnictwa w
                          obrzedach religijnych.
                          • grgkh Cóż za absurdalne argumenty... 14.11.09, 13:02
                            W Polsce zakazane są pewne zachowania - np. kłamstwa oświęcimskie, gesty
                            nazistowskie (choć tu trwa dyskusja na ile wolno, a na ile już nie), itp.

                            Ja nie chcę nikomu, niczego zakazywać. Ale muszą istnieć jakieś cywilizowane
                            zasady, by wypowiadanie nieprawdy, mające "przykryć" prawdę, było widoczne jako
                            manipulacja.

                            Właśnie dlatego maryska potrafi w sąsiednim wątku mówić o sowieckim odbieraniu i
                            krzywdzeniu dzieci, a nie wie (chyba) o krzywdzeniu dzieci przez religiantów w
                            Irlandii.

                            Denna argumentacja. Tego nie znoszę. Nie znoszę obłudy, zakłamania, oszukiwania,
                            manipulowania innymi. Religia motywuje ją i Ciebie do pewnych zachowań i stylu
                            rozmowy. I co z tego, że nie ma u nas Iranu? Czy to ma uzasadniać, że ma
                            pozostać tak jak jest?

                            Znów mi robisz łaskę i ŻĄDASZ bym zaakceptował stan istniejący? Żądasz tego. Nie
                            jest źle, według Ciebie. A ja mam się cieszyć.

                            I tak ma zostać na zawsze, bo jest lepiej niż w Iranie. Tak ma być, bo to jest
                            moralnie w porządku. Religia wciąż ma mieć przywilej, wciąż ma być nietykalna,
                            bo nie jest aż taka jak w Iranie.

                            Tragedia. Ten sposób argumentacji jest porażający. TO DOGMATYZM I OGRANICZENIE.
                            Nie widzisz tego?
                    • maria421 Re: Żądam tolerancji dla siebie 12.11.09, 12:02
                      Kolego Grghk, tolerancja to jest wlasnie to, co Admin i inni forumowicze
                      praktykuja wobec Ciebie. Toleruja Twoja tutaj obecnosc znoszac ja cierpliwie.
                      • grgkh Dążymy do tego samego celu :) 12.11.09, 14:38
                        Powtarzam - bez łaski. Jestem nie u Ciebie czy admina, ale na forum, którego
                        wkkr podjął się administrować. Jest tutaj w strefie publicznej, w internecie, na
                        stronie GW, w określonej formule działania.

                        Są tu także fora zamknięte - przenieście się tam, będziecie mieli ode mnie
                        święty spokój. :) I nie będziecie musieli tak cierpieć tolerując wytykania
                        religii jej prawdziwych wad, których istnienia nie możecie dopuścić do swojej
                        świadomości.

                        Zresztą to nie o was chodzi, ale o tych, którzy tu przypadkiem zaglądają,
                        potrafią logicznie myśleć, a z przeczytania naszych rozmów wyciągną dla siebie
                        pożyteczne wnioski. Kropla drąży skałę.

                        Wszyscy razem przykładamy się tutaj od odklerykalizowania życia w Polsce. I wy,
                        i ja. Razem. :)
                        • maria421 Re: Dążymy do tego samego celu :) 12.11.09, 14:46
                          Jestes na forum, ktore zostalo przez Wkkr zalozone.
                          Nie masz obowiazku pisania na nim.
                          Docen to ze jestes tu tolerowany.

                          • grgkh Re: Dążymy do tego samego celu :) 12.11.09, 15:53
                            maria421 napisała:

                            > Jestes na forum, ktore zostalo przez Wkkr zalozone.
                            > Nie masz obowiazku pisania na nim.
                            > Docen to ze jestes tu tolerowany.

                            To forum powinno działać według regulaminu i - powtarzam to - nie robicie mi łaski.

                            A teraz mi zaproponuj, jak mam to "doceniać"? Płaszczyć się przed kimś? Nie
                            mówić togo, co myślę, bo mógłbym zranić wasze uczucia? Nie wiem, o czym mówisz.

                            Wchodzę na portal GW. Klikam na jakieś tam forum i piszę. Ale żadnej lojalki nie
                            podpiszę, wybij to sobie z głowy.

                            To wy powinniście mi być wdzięczni, że wam nakręcam koniunkturę. ;)

                            Poproszę o "dowody wdzięczności". Bo sobie pójdę precz... ;)

                            I na przyszłość proszę bez obrażania mnie, a Wkkr wciąż nie przeprosił mnie za
                            inwektywy pod moim adresem. To wy sobie wystawiacie takim zachowaniem
                            odpowiednią opinię. Również należą mi się przeprosiny z sugestię, że nie znam
                            definicji tolerancji. Spoko. Mogę wam poszukać w archiwum forum GW moich wpisów
                            sprzed lat, z których jasno wynika, że tę definicję znam.

                            Te przeprosiny też mi się należą. I za lincz, którego tu całym stadem
                            chcieliście dokonać.

                            I radzę wam więcej ostrożności w kontaktach ze mną. To raczej ja was złapię na
                            jakichś przekłamaniach, niż wy mnie. A jest tak, bo ja staram się pisać to, o
                            czym jestem przekonany, że jest prawdziwe (o tę prawdziwość dbam dużym
                            wysiłkiem), a co wam zwisa, bo wy się wysługujecie dogmatom, którym
                            sprzedaliście duszę.
                            • maria421 Re: Dążymy do tego samego celu :) 12.11.09, 16:21
                              To dorum dziala zgodnie z regulaminem. Dostosuj sie i Ty do regulaminu forum i
                              nie obrazaj forumowiczow.
                              • grgkh Re: Dążymy do tego samego celu :) 12.11.09, 16:53
                                Na razie to admin mnie nie przeprosił za oczernianie i nazywanie głupkiem. Żądam
                                przeprosin. Czy to tak trudne? Jedno słowo, ale wy czujecie się ponad ogólnymi
                                zasadami współżycia. Korona spadnie mu z królewskiej głowy? Pociągnijmy to
                                jeszcze trochę. W miarę upływu czasu kompromitacja będzie narastała. ;)

                                O co chodzi? Czy NIGDY nie przyznacie mi racji?

                                Naprawdę zalatuje mi to zaściankowym stylem myślenia. Jesteście niewolnikami
                                tego stylu. Nie potraficie zrozumieć, że taki gest rozładowuje napięcie i nie
                                poniża, ale pokazuje, że jest się powyżej prymitywnych schematów.

                                Czy nie uczono was moralności? To czego uczono? Ja, ateista mam wam wykładać,
                                jak należy się zachowywać? Czy wobec tego jest dla was religia i jej przykazania?

                                Ciągnij to dalej, a zobaczysz, co jeszcze napiszę i jak potrafię was ośmieszyć.
                  • wkkr Re: Definicja tolerancji 12.11.09, 06:55
                    maitresse.d.un.francais napisała:

                    > pl.wikipedia.org/wiki/Tolerancja_(socjologia)
                    > Możecie nie wierzyć Wiki, ale uwierzcie przynajmniej etymologii.
                    ================
                    Przecież etymologia przeczy twierdzeniom mojego interlokutora
                    właśnie! Tolerancja polega na cierpiwym znoszeniu tego czego się nie
                    akceptuje. Ateista powinien wiec w imię tolerancji znosić obecność
                    krzyża w szkole jesli większość takiego krzyża sobie zarzyczy.
                    Usuwanie krzyży jest przejawem nietolerancji!
                    • grgkh Re: Definicja tolerancji 12.11.09, 14:12
                      Coś Ci się pokręciło. Ja niczego NIE MUSZĘ. Tolerancja jest moim wyborem. Jeśli
                      racjonalnie sobie potrafię uzasadnić, że tolerowanie prowadzi do zła, to jej
                      stosowanie byłby wbrew moim zasadom życiowym.

                      To, o czym mówisz, a więc KONIECZNOŚĆ tolerowania kojarzy mi się z peerelem, w
                      którym trzeba było tolerować ruskich, narzucony przez nich system, miłościwie
                      nam panującą klasę rządzącą PZPR, wszystkimi obyczajami stamtąd wynikającymi itp.

                      Tolerancja jest wyborem, ale nie może być narzucaniem, przymusem, bo to
                      ogranicza tę naszą elementarną wolność. Człowiek nie może być przymuszany w imię
                      czyichś wyobrażeń o tolerancji.

                      Tolerancja niesie ze sobą ograniczenia dla tolerującego. W Twojej wersji
                      powoduje, że jakaś jedna opcja uzyskiwałaby prawo do nadzwyczajnego
                      uprzywilejowania. Tego żądasz dla swojej religii. A przecież powinieneś sobie
                      natychmiast wyobrazić, że obok musisz zarezerwować IDENTYCZNE prawa dla innych
                      religii. Musisz przewidzieć dla nich te same uprawnienia.

                      To dla religii, a dla tych, którzy chcą świata bez religii, także MUSISZ
                      przewidywać ze swojej strony identyczną jakościowo tolerancję. A o tym już ani
                      mru mru nie było.

                      Krzyż jest symbolem, a rola symboli jest taka, że mają trzymać na smyczy tych,
                      którzy są związani z danym systemem. Ma on przypominać, nieustannie, że człowiek
                      nie jest wolnym, myślącym człowiekiem, ale CZŁONKIEM systemu i MUSI realizować
                      nakazy, które z tego systemu są mu przekazywane.

                      Dla mnie jest to objaw automatyzmu, sprowadzanie ludzi do poziomu marionetek,
                      odbieraniem im wiary we własne myślenie, czynienie z nich cyborgów. To jest
                      odbieranie WOLNOŚCI MYŚLENIA, tego, co naprawdę czyni nas ludźmi. Bo wytresować
                      można każde zwierzę. Ale tu chodzi o tresurę symbolami.

                      Widzisz symbol - masz myśleć o bogu, o podległości, masz się zachowywać usłużnie
                      wobec systemu, wobec PANA i WŁADCY. To jest porażka myślenia humanistycznego. To
                      jest sprowadzanie ludzi do poziomu niewolnika umysłowego, tresowanego.

                      Poza tym wiszące wszędzie krzyże mają agitować. Po jakiego diaska wam tyle tej
                      agitacji? Dlaczego jest ona kierowana poprzez bodźce podświadome, poprzez
                      PRZYNALEŻNOŚĆ grupową, spodziewane profity z akceptacji w grupie lub strach
                      przed odrzuceniem z niej?

                      Bo religia to nieustająca MANIPULACJA.

                      A ja nie godzę się na manipulowanie mną i innymi. Nie chcę żyć pomiędzy
                      bezwolnymi kukiełkami sterowanymi przez bandę oszustów, która od tysięcy lat
                      tworzy coraz to wymyślniejsze systemy religijne nakierowane na pozyskiwanie
                      bezwolnych tłumów. Taki świat jest tragiczny.

                      Nie będę tego tolerował. I nie oczekuj tego ode mnie. I powtórzę - nie robisz
                      żadnej łaski, że na forum publicznym jakoby tolerujesz moja obecność. Ja sobie
                      znajdę tysiące innych miejsc, gdzie mogę mówić to, co mówię tutaj - prawdę.

                      I przestań mnie obrażać. gdy nie potrafisz przeczytać ze zrozumieniem moich
                      postów, gdy mi zarzucasz coś, co jest wytworem twojej wyobraźni, to jest to
                      Twoja ułomność, a nie moja, ale gdybym nawet się mylił, to - szczególnie ze
                      względu na pełnioną tutaj funkcję - nie wolno Ci mnie obrażać!

                      wkkr napisał:

                      > Przecież etymologia przeczy twierdzeniom mojego interlokutora
                      > właśnie!

                      Poza tym - NIGDZIE w tym wątku nie definiowałem tolerancji w sensie
                      encyklopedycznym. Mówiłem jedynie, co powinno się z tolerancją wiązać, by miała
                      ona sens. A jeśli gdzieś widzisz miejsce, gdzie umieściłem taka definicję, to je
                      wskaż. Pogadamy sobie spokojnie, o co mi chodziło. Bez obrażania innych.

                      > Tolerancja polega na cierpiwym znoszeniu tego czego się nie
                      > akceptuje. Ateista powinien wiec w imię tolerancji znosić obecność
                      > krzyża w szkole jesli większość takiego krzyża sobie zarzyczy.

                      BZDURA. Tolerancja NIE MOŻE BYĆ PRZYMUSEM! Nie znasz jej definicji. Niewłaściwie
                      ją interpretujesz.

                      > Usuwanie krzyży jest przejawem nietolerancji!

                      Usuwanie jest kompromisem. Krzyże nie są wam niezbędne, by wierzyć w boga. A
                      przestrzeń publiczna MUSI być światopoglądowo neutralna. Urzędy i szkoły
                      kierowane przez państwo nie powinny promować ŻADNEGO światopoglądu. I to nie
                      jest wynik tolerancji lub nietolerancji, ale czegoś ważniejszego - równości
                      wobec zasad przekazywania innym ludziom różnych światopoglądów. Państwem nie
                      może rządzić jedna, przez was określona jako dominująca religia. Bo gdy się
                      pojawi na horyzoncie inna, to od razu mamy gotowy konflikt na gruncie właśnie
                      religii.

                      Ale od tego konfliktu bodaj ważniejsze jest uczenie ludzi dogmatycznego
                      patrzenia na świat. Cała ta dyskusja na tym się opiera. Jesteś zaślepiony. Nie
                      widzisz innych. Nie widzisz sprawy obiektywnie. Nie masz szansy jej tak ujrzeć.
                      Bo jesteś dogmatykiem.

                      Tego uczy religia. A wpada się w jej łapy m.in, dzięki obsrywaniu świata
                      symbolami danego systemu. Zawłaszcza się świat dla siebie. Nie licz na moją
                      tolerancję dla takiego zachowania. I nie chrzań głupot, że jest ona moim
                      obowiązkiem ponieważ tak było gdy się urodziliśmy i tak musi zostać na zawsze.
                      Zmienimy to. Są państwa na świecie, gdzie ludzie żyją szczęśliwie bez
                      stemplowania świata zapachem swoich systemowych feromonów. I tak będzie kiedyś i
                      u nas.
                • grgkh Gadasz głupoty, wkkr, ośmieszasz się. 12.11.09, 00:47
                  wkkr napisał:

                  > dostaniesz bana za złosliwą i uporczywa głupotę.

                  Daj mi w końcu tego bana i przestań mnie straszyć. Zrób to, Ty tchórzu i
                  szantażysto.

                  > Dzieciaku! Weź z łaski swojej jakiś słownik wyrazów obcy i
                  > przeczytaj definicję tolerancji!

                  pl.wikipedia.org/wiki/Tolerancja
                  > Przyjmij ją do wiadomości i przestań samodzielnie dyrdymały tworzyć
                  > bo za krotki na to jesteś!
                  > A teraz odmaszerować i wykonać!

                  Uspokój się, opanuj emocje i przestań wobec mnie stosować mobbing - tylko na to
                  Cię stać. Zero logiki. Poczytaj sobie historię naszych rozmów i zobacz, ile razy
                  uciekałeś z podkulonym ogonem.

                  CytatZa wikipedią:

                  W sensie najbardziej ogólnym oznacza on postawę wykluczającą dyskryminację
                  ludzi, których sposób postępowania oraz przynależność do danej grupy społecznej
                  może podlegać dezaprobacie przez innych pozostających w większości
                  społeczeństwa.


                  W tym przypadku większością są religianci, a dyskryminowani są ateiści, z
                  których zdaniem i prawem do życia według swoich zasad nikt się nie liczy.

                  Jak wynika z tego fragmentu definicji - tolerancja MUSI obowiązywać OBIE strony.
                  Nie może być tak, żebyś Ty się domagał tolerowania przeze mnie religii, która
                  wpieprza się w moje życie, bo wtedy to Ty nie tolerujesz mojego prawa do życia
                  bez religii.

                  Powiem tak: Żądam od Ciebie tolerowania wszystkich moich zachowań. I co wtedy
                  zrobisz?

                  A Ty jesteś za głupi, żeby zrozumieć tę prostą zasadę - jak to widać po Twojej
                  odpowiedzi - i za arogancki oraz za chamski, żeby dyskutować na forum.
                  • wkkr twoim zdanie obecność krzyża dyskryminuje 12.11.09, 12:44
                    ateistów?
                    Przecież to absurdalne!
                    Z dyskryminacją mielibysmy doczynienie gdyby krzyż był wieszany lub
                    ściągany wbrew woli większości.
                    PS
                    Bycie ateistą nie podlega dezaprobacie.
                    Nie jest natomiast aprobowana obecność krzyża.
                    Dlatego krzyz zasługuje na tolerancje ze strony ateistów!
                    • grgkh Obecność krzyża to przywilej 12.11.09, 14:23
                      Jakim prawem się domagasz uprzywilejowania? Uzasadnij to.

                      wkkr napisał:

                      > ateistów?
                      > Przecież to absurdalne!
                      > Z dyskryminacją mielibysmy doczynienie gdyby krzyż był wieszany lub
                      > ściągany wbrew woli większości.
                      > PS
                      > Bycie ateistą nie podlega dezaprobacie.
                      > Nie jest natomiast aprobowana obecność krzyża.
                      > Dlatego krzyz zasługuje na tolerancje ze strony ateistów!

                      Czy Ty potrafisz logicznie myśleć?

                      Ja także toleruję, że Ty jesteś wierzący. Nic mi do tego. Ale ja nie wieszam
                      obok krzyża swojego symbolu antyreligijnego. MUSIMY mieć w przestrzeni jednakowe
                      prawo do agitacji i propagandy.

                      A ponieważ ja NIE ZAMIERZAM z tego korzystać, bo nie mam interesu w tym, by
                      angażować czas i energię w taką propagandę, więc żądam wyrównania szans poprzez
                      zaprzestanie waszej akcji w z założenia neutralnych, do wszystkich należących
                      miejsc.

                      Wystarczy, że sobie budujecie świątynie i na dachach umieszczacie krzyże. Tego
                      wam nie zabraniam. Ale z obiektów użyteczności publicznej - urzędów i szkół -
                      WON!!! One mają być wolne od namolnej indoktrynacji jednej, uprzywilejowanej
                      grupy wyznaniowej w całkowicie.

                      I zacznij wreszcie myśleć obiektywnie, wkkr, bo dogmatyzm i ślepe posłuszeństwo
                      Twojemu systemowi odbiera Ci jasność rozumowania.
            • wkkr mario 11.11.09, 18:35
              nie ucz go! Nie warto.
              To jest jakiś matolek nie wart uwagi.
              • grgkh Zapisuję sobie Twój post w moim archiwum 12.11.09, 01:13
                wkkr napisał:

                > nie ucz go! Nie warto.
                > To jest jakiś matolek nie wart uwagi.

                Nie nadajesz się na admina i moderatora. Jesteś chamem. Natychmiast mnie
                przeproś, bo doniosę na Ciebie do admina forum GW.
          • wkkr Ech, gdyby głupota bolała.... 11.11.09, 18:33
            Nie masz pojęcia czym jest toleracja, kiedy, gdzie i dlaczego
            powstała! Nie znasz nawet jej definicji!
            Gdybyś wiedział to nie wypisywał byś tak niewiarygodnych głupot!
            Nie warto z toba rozmawiać.
            • grgkh Re: Ech, gdyby głupota bolała.... 12.11.09, 00:32
              Jak zwykle, przemądrzalec...

              Przeczytaj sobie w całości to pl.wikipedia.org/wiki/Tolerancja

              • grgkh Re: Ech, gdyby głupota bolała.... 12.11.09, 01:27
                forum.gazeta.pl/forum/w,92767,102703347,102827770,Re_Tolerancja_przez_usuwanie_.html
                To, co pisałem o tolerancji nie było jej definiowaniem, ale - naucz się czytać
                ze zrozumieniem - oczekiwaniem skutków stosowania tolerancji przez obie strony
                reprezentujące sprzeczne ze sobą poglądy.

                Żyjemy w przestrzeni publicznej. Wasze poglądy PRYWATNIE mi zwisają. Ale
                publicznie nie macie prawa żądać tolerowania przez mnie waszych ZACHOWAŃ
                wynikających z poglądów, które są nietolerancją moich poglądów i zmuszają mnie
                do akceptowania przemocy wobec mnie.

                • wkkr Z definicji tolerancji nie wynika 12.11.09, 06:59
                  że usuwanie krzyży jest jej przejawem. wręcz przeciwnie.
                  • grgkh Re: Z definicji tolerancji nie wynika 12.11.09, 14:40
                    Wymuszanie tolerancji na innych nie może służyć uzasadnianiu nadzwyczajnego
                    uprzywilejowania waszego systemu religijnego.

                    Nie macie prawa ŻĄDAĆ!
                    • maria421 Re: Z definicji tolerancji nie wynika 12.11.09, 16:18
                      grgkh napisał:

                      > Wymuszanie tolerancji na innych nie może służyć uzasadnianiu nadzwyczajnego
                      > uprzywilejowania waszego systemu religijnego.
                      >
                      > Nie macie prawa ŻĄDAĆ!

                      My mamy takie same prawa jak Ty, wiec jezeli Ty masz prawo zadac, to i my mamy
                      prawo zadac.
                      • grgkh Nie macie prawa 12.11.09, 16:44
                        maria421 napisała:

                        > grgkh napisał:
                        >
                        > > Wymuszanie tolerancji na innych nie może służyć uzasadnianiu
                        > > nadzwyczajnego uprzywilejowania waszego systemu religijnego.
                        > >
                        > > Nie macie prawa ŻĄDAĆ!
                        >
                        > My mamy takie same prawa jak Ty, wiec jezeli
                        > Ty masz prawo zadac, to i my mamy prawo zadac.

                        Ja nie zamierzam obsrywać świata symbolami moich ideologii.

                        A od was żądam zaprzestania takich praktyk, gdyż w historii ludzkości eskalacja
                        tego typu postępowania prowadziła bardzo często do konfliktów - patrz wojny
                        religijne, które trwają na świecie nawet teraz.

                        A w świątyniach macie pełne prawo robić co chcecie.

                        Przestrzeń publiczna MUSI być neutralna i nie może nikomu sugerować, że można by
                        ją jakoś zawłaszczać dla siebie.

                        Nie macie prawa żądać przestrzeni publicznej dla siebie.
                        • maria421 Re: Nie macie prawa 12.11.09, 16:58
                          Grghk, jakim prawem Ty odbierasz innym prawo do stawiania zadan?
                          • grgkh Re: Nie macie prawa 12.11.09, 18:55
                            A żądajcie sobie.

                            Coś Ci się pomyliło - znów mi przypisujesz nie moje myśli.
                            • maria421 Re: Nie macie prawa 12.11.09, 19:09

                              grgkh napisał:

                              > A żądajcie sobie.
                              >
                              > Coś Ci się pomyliło - znów mi przypisujesz nie moje myśli.

                              Trzymam sie dokladnie Twoich slow w ktorych napisales ze nie mamy prawa zadac.
                    • wkkr Re: Z definicji tolerancji nie wynika 12.11.09, 17:02
                      grgkh napisał:
                      > Nie macie prawa ŻĄDAĆ!
                      =======
                      Wy również, bo to wy żądacie usuniecia krzyży - my nie mamy wobec
                      was żadnych żądań ani oczekiwań.
                      • grgkh Granice tolerancji 12.11.09, 18:51
                        Mamy prawo żądać jednakowego uprzywilejowania dla wszystkich. Żadna grupa, żadne
                        stowarzyszenie nie może korzystać z uprzywilejowania, które pogarsza sytuację
                        pozostałych obywateli tego państwa.

                        Krzyże w obrębie przybytków religijnych mnie nie interesują, nawet jeśli widać
                        je jako elementy przestrzeni publicznej. Toleruję je. ;)
                        • maria421 Re: Granice tolerancji 12.11.09, 19:10
                          Oczywiscie ze masz prawo zadac.

                          Ja Ci tego prawa do wysuwania zadan nie odbieram tak jak Ty chcesz mi je odebrac.
                        • wkkr Re: Granice tolerancji 13.11.09, 11:53
                          grgkh napisał:

                          > Mamy prawo żądać jednakowego uprzywilejowania dla wszystkich.
                          ==========
                          Czy nie widzysz, że powyzsze zdanie jest wewnętrznie sprzeczne?
                          • grgkh Re: Granice tolerancji 14.11.09, 13:07
                            wkkr napisał:

                            > grgkh napisał:
                            >
                            > > Mamy prawo żądać jednakowego uprzywilejowania dla wszystkich.
                            > ==========
                            > Czy nie widzysz, że powyzsze zdanie jest wewnętrznie sprzeczne?

                            Myślę jasno i klarownie. Nie ma sprzeczności.

                            Nie będę tolerował krzyży w instytucjach publicznych, które z założenia nie
                            powinny promować PRYWATNYCH światopoglądów, które zresztą uzurpują sobie prawo
                            do rządzenia całym życiem społecznym, nawet moim. Nie mają do tego podstaw. Ja
                            im ich nie daję. W imię mojej i innych wolności., choćby o nią nie zabiegali, to
                            nie wolno im jej ograniczać.

                            A wolności mamy mieć tylko tyle, by równolegle innym jej nie odbierać.
    • gaika Re: Kilka mądrych słów na temat krzyża 09.11.09, 22:42
      Instytucje państwowe w państwie świeckim są innym rodzajem
      przestrzeni publicznej. Jeśli się tego rozróżnienia nie robi, to po
      pierwsze separacja państwa i kościołów musi być fikcją, a po drugie
      prowadzi to do kolejnego nadużycia, a mianowicie twierdzenia, że
      brak symboli religijnych w przybytkach państwowych, jest rugowaniem
      religii ze sfery publicznej.

      • wkkr Masz tu deklarację 09.11.09, 22:46
        forum.gazeta.pl/forum/w,92767,102703347,102708635,Kilka_slow_jeszcze_jednego_religijnego_dogmatyka.html
        • wkkr Re: Masz tu deklarację 09.11.09, 22:49
          usunięcia krzyża z przestrzeni publicznej.
          ==========
          Nie ma co czarować. Nie chodzi o neutralność państwa ale o
          lansowanie światopoglądu ateistycznego.
          • gaika Re: Masz tu deklarację 10.11.09, 22:50
            wkkr napisał:

            > usunięcia krzyża z przestrzeni publicznej.
            > ==========
            > Nie ma co czarować. Nie chodzi o neutralność państwa ale o
            > lansowanie światopoglądu ateistycznego.


            1.forum.gazeta.pl/forum/w,92767,102601486,102672984,Re_liczy_s
            ie_skutek.html


            2.Przestrzeń publiczna nie jest jednorodna. To duże nadużycie,
            szczególnie w ustach sędziego, traktować nieobecność krzyża w
            sądzie, czy szkole publicznej jako generalny akt nietolerancji wobec
            obecności religii w przestrzeni publicznej w ogóle.

            3.Należałoby pogratulować Grgkh.

            • maria421 Re: Masz tu deklarację 10.11.09, 22:59
              gaika napisała:

              >
              > 2.Przestrzeń publiczna nie jest jednorodna. To duże nadużycie,
              > szczególnie w ustach sędziego, traktować nieobecność krzyża w
              > sądzie, czy szkole publicznej jako generalny akt nietolerancji wobec
              > obecności religii w przestrzeni publicznej w ogóle.
              >
              He he he...

              Nie mozna traktowac nieobecnosci krzyza w szkole jako generalnego
              aktu nietolerancji

              ale

              mozna traktowac obecnosc krzyza w szkole jako znak nietolerancji


              A to dopiero logika:)
              >
              • ateista_z_wyboru Re: Masz tu deklarację 11.11.09, 15:07
                Czy miałabyś coś przeciw, gdyby koło krzyża powiesić inne symbole religijno-filozoficzne? Dla równowagi.
              • gaika Re: Masz tu deklarację 11.11.09, 19:06
                maria421 napisała:

                > Nie mozna traktowac nieobecnosci krzyza w szkole
                jako generalnego
                > aktu nietolerancji
                >
                > ale
                >
                > mozna traktowac obecnosc krzyza w szkole jako znak
                nietolerancji
                >
                >
                > A to dopiero logika:)


                Czyja logika?
                • maria421 Re: Masz tu deklarację 11.11.09, 19:14
                  gaika napisała:


                  > Czyja logika?

                  Twoja.
                  • gaika Re: Masz tu deklarację 11.11.09, 19:25
                    maria421 napisała:

                    > gaika napisała:
                    >
                    >
                    > > Czyja logika?
                    >
                    > Twoja.

                    Jaki jest związek między tym co napisałaś, a akapitem, który
                    zacytowałaś?
                    • maria421 Re: Masz tu deklarację 11.11.09, 19:34
                      gaika napisała:

                      > Jaki jest związek między tym co napisałaś, a akapitem, który
                      > zacytowałaś?

                      Taki ze to Ty wlasnie zaprezentowalas w ostatnich naszych rozmowach logike Kalego.
                      • gaika Re: Masz tu deklarację 11.11.09, 19:43
                        maria421 napisała:


                        > Taki ze to Ty wlasnie zaprezentowalas w ostatnich naszych
                        rozmowach logike Kale
                        > go.

                        Pytam o związek tego, co zacytowałaś, ze swoim wywodem?
                        • maria421 Re: Masz tu deklarację 11.11.09, 23:05
                          gaika napisała:

                          > Pytam o związek tego, co zacytowałaś, ze swoim wywodem?

                          Gaika, nie udawaj ze nie wiesz o co mi chodzi.
                          • gaika Re: Masz tu deklarację 13.11.09, 00:34
                            maria421 napisała:

                            > gaika napisała:
                            >
                            > > Pytam o związek tego, co zacytowałaś, ze swoim wywodem?
                            >
                            > Gaika, nie udawaj ze nie wiesz o co mi chodzi.

                            Cytujesz moją wypowiedź, po czym odpowiadasz kompletnie nie a
                            propos.

                            To Twój post. Ty nie wiesz o co chodzi, a ja powinnam?
                            • maria421 Re: Masz tu deklarację 13.11.09, 09:36
                              Ja doskonale wiem o co chodzi, Gaiko, a mianowicie chodzi o Twoj brak obiektywizmu.
                              • gaika Re: Masz tu deklarację 13.11.09, 22:17
                                maria421 napisała:

                                > Ja doskonale wiem o co chodzi, Gaiko, a mianowicie chodzi o Twoj
                                brak obiektywi
                                > zmu.

                                W rozmowie z innymi często odwołujesz się do logiki. Czy Ciebie to
                                nie dotyczy?

                                Proste pytanie: związek zacytowanego przez Ciebie fragmentu postu z
                                tym, co pod nim napisałaś oraz piszesz teraz- jaki jest?

                                • maria421 Re: Masz tu deklarację 13.11.09, 22:49
                                  Gaika, moj wywod o pokretnosci Twojej logiki byl jak najbardziej logiczny ;).

                                  • gaika Re: Masz tu deklarację 14.11.09, 23:42
                                    maria421 napisała:

                                    > Gaika, moj wywod o pokretnosci Twojej logiki byl jak najbardziej
                                    logiczny ;).
                                    >

                                    Nie pytam czy uważasz swój wywód za logiczny, ale o logiczny związek
                                    tego wywodu z zalinkowanym tekstem.
          • grgkh Re: Masz tu deklarację 11.11.09, 15:03
            wkkr napisał:

            > usunięcia krzyża z przestrzeni publicznej.
            > ==========
            > Nie ma co czarować. Nie chodzi o neutralność państwa ale o
            > lansowanie światopoglądu ateistycznego.

            Jestem ateistą i żądam, byś respektował moją definicją ateizmu, a
            nie używał fałszywej swojej.

            Czy do Ciebie nie dociera, że ateizm jest jednoczesnym brakiem
            WSZYSTKICH religii (teizmu)
            , a nie jakimś poglądem?

            JEST BRAKIEM! Niczym. Pustką. Nieobecnością czegoś. Nie ma żadnych
            cech. ABSOLUTNIE ŻADNYCH! Czy to tak trudno Ci zrozumieć?

            I to ja występuję przeciwko LANSOWANIU Twojego światopoglądu, a nie
            lansują swój. Ty także występujesz przeciwko lansowaniu innych
            religii, a więc wiesz o co chodzi.

            Nie potrafisz podać ŻADNEGO uzasadnienia, dlaczego Twój światopogląd
            miałby mieć przywilej zgody wszystkich obywateli państwa na
            nadzwyczajne lansowanie. Nie ma takiego uzasadnienia. I powiem
            więcej - istnieje mnóstwo przesłanek, że Twój system bywa przyczyną
            zła wśród ludzi. A to przekreśla ostatecznie szansę na
            uprzywilejowanie lansowania go.

            Państwo ma być neutralne. O wartości Twojego systemu mogą decydować
            jego rzeczywiste zalety lub wady. I to je należy brać pod uwagę a
            nie propagandę przy pomocy symboli. Państwo powinno dbać o równy
            dostęp do uczciwej i prawdziwej infromacji o systemach i powinno
            zakazywać oszukiwania i używania manipulacji.

            I nie ma się co czarować, tak powinno być w neutralnym
            wyznaniowo państwie. Chyba że uważasz, że powinniśmy być totalitarną
            klerokracją zwalczającą inność poglądową.
            • wkkr Ateizm to światopogląd 11.11.09, 18:33
              w twoim wypadku to ideologia bo odbiera tobie rozum.
              • grgkh Poproszę o zdefiniowanie 12.11.09, 00:22
                wkkr napisał:

                > w twoim wypadku to ideologia bo odbiera tobie rozum.

                1) Co to znaczy "odbiera rozum"?

                2) Skąd bierzesz tę wspaniałą zależność, że jak ideologia, to powinna odbierać
                rozum?

                3) Czy to jest jedyna przesłanka, na której się opierasz, potwierdzająca
                korelację między ideologią i odbieraniem rozumu?

                4) Czy ja się zachowuję nielogicznie lub czy kiedyś w mrowiu postów, które
                zdołałem tu napisać, znalazłeś coś nielogicznego? Poproszę o udokumentowanie
                cytatami i linkami.

                Religia do strefy prywatnej - poszła won, a wtedy przestanę o niej myśleć i
                mówić. ;) Do Ciebie osobiście nie mam nic. ;) Dyskutuję ogólnie o religii, która
                się wpiernicza w moje życie prywatne i społeczne, choć sobie tego nie życzę. Mam
                prawo do życia bez religii? Chyba mam...
      • maria421 Re: Kilka mądrych słów na temat krzyża 09.11.09, 23:42
        gaika napisała:

        > Instytucje państwowe w państwie świeckim są innym rodzajem
        > przestrzeni publicznej. Jeśli się tego rozróżnienia nie robi, to po
        > pierwsze separacja państwa i kościołów musi być fikcją, a po drugie
        > prowadzi to do kolejnego nadużycia, a mianowicie twierdzenia, że
        > brak symboli religijnych w przybytkach państwowych, jest rugowaniem
        > religii ze sfery publicznej.
        >

        Proponujesz usunac krzyze z niektorych flag panstwowych?
        A moze tez zmienic nazwy obowiazujace do tej pory w administracji np. Plac
        Trzech Krzyzy, Swiety Krzyz , swietokrzyskie, Gora sw. Anny?
    • kann2 Re: Kilka mądrych słów na temat krzyża 09.11.09, 23:49
      Obok krzyża gwiazda Dawida? Już kiedys pisałem, że tak. Tylko w
      wielkości proporcjonalnej do liczby wyznawców judaizmu w Polsce.
      Jeśli krzyż w Sejmie miałby wysokość 1m, to gwiazda miałaby chyba
      mniej niż 1mm.
      • karafka_do_wina Re: Kilka mądrych słów na temat krzyża 10.11.09, 00:56
        slusznie! pokazmy innowiercom i ateistom jacy sa mali i slabi wobec wyznawcow
        religii chrzescijanskiej!
      • diabollo Re: Kilka mądrych słów na temat krzyża 10.11.09, 08:03
        kann2 napisał:

        > Obok krzyża gwiazda Dawida? Już kiedys pisałem, że tak. Tylko w
        > wielkości proporcjonalnej do liczby wyznawców judaizmu w Polsce.
        > Jeśli krzyż w Sejmie miałby wysokość 1m, to gwiazda miałaby chyba
        > mniej niż 1mm.

        Boskie...
        Na forum KiR-R warto przychodzić, chociażby po to, aby od czasu do czasu
        poczytać sobie coś takiego.

        Kłaniam się nisko.
        • trapista_maszynista Re: Kilka mądrych słów na temat krzyża 10.11.09, 08:56
          Wazne ,ze wpadlo 5000 ojro za straty moralne .Ciekawe czy rodzice
          podziela sie z dzieckiem , w koncu bez niego nie byloby kasiory (ale
          juz tam , nie wtracajmy sie w prywatne rozliczenia)
          Pytanie tylko czy dziecku ten krzyz w klasie faktycznie
          przeszkadzal ?:)Jakos nie wydaje mi sie zeby straty moralne
          dotyczyly kogokolwiek poza rodzicem w tym przypadku .
          Tylko kto w koncu chodzil do tej szkoly i musial mimowolnie
          spogladac na ow krzyz , rodzic czy dziecko ?:)
          • trapista_maszynista Re: Kilka mądrych słów na temat krzyża 10.11.09, 09:03
            Teraz to dopiero pozwow sie posypie , pieniadze sie skoncza na
            wyplacanie odszkodowan :)
            • trapista_maszynista Re: Kilka mądrych słów na temat krzyża 10.11.09, 09:07
              Niby mowia ,ze kazda sprawa jest inna i rozpatrywana
              indywidualnie ,ale jakie w tym przypadku moga byc roznice w ocenie
              tegoz .
              Ogolnie rzecz biorac wszystkie sprawy beda mniej wiecej takie same
              co do meritum , stad jesli wyrok gdzies bedzie inny niz w ww
              przypadku , to gdzie tu logika ?
      • gaika Re: Kilka mądrych słów na temat krzyża 10.11.09, 22:57
        kann2 napisał:

        > Obok krzyża gwiazda Dawida? Już kiedys pisałem, że tak. Tylko w
        > wielkości proporcjonalnej do liczby wyznawców judaizmu w Polsce.
        > Jeśli krzyż w Sejmie miałby wysokość 1m, to gwiazda miałaby chyba
        > mniej niż 1mm.

        A może wielkość krzyża nie powinna zależeć od statystycznej
        przynależności, ale od żarliwości religijnej?
        Skoro 40% Polaków- katolików chodzi do kościoła co niedzielę, to
        wszystkie krzyże powinny się zmniejszyć proporcjonalnie do tej
        wartości.
        • kann2 Re: Kilka mądrych słów na temat krzyża 11.11.09, 22:44
          I tak wówczas krzyż pozostałby największym znakiem religijnym.
          • gaika Re: Kilka mądrych słów na temat krzyża 13.11.09, 00:36
            kann2 napisał:

            > I tak wówczas krzyż pozostałby największym znakiem religijnym.

            Być może, ale najpierw musiałbyś mieć dane dotyczące żarliwości
            wyznawców innych światopoglądów.
      • fnoll Re: Kilka mądrych słów na temat krzyża 11.11.09, 18:28
        kann2 napisał:

        > Obok krzyża gwiazda Dawida? Już kiedys pisałem, że tak. Tylko w
        > wielkości proporcjonalnej do liczby wyznawców judaizmu w Polsce.
        > Jeśli krzyż w Sejmie miałby wysokość 1m, to gwiazda miałaby chyba
        > mniej niż 1mm.

        a może inne kryterium: symbol religijny o wielkości proporcjonalnej do
        procentowego udziału chodzących do kościoła/cerkwi/synagogi/meczetu/nigdzie w
        przychodach państwa (podatkach znaczy się) :)

        niech się obywatele ścigają, kto więcej wpłaci do kiesy państwa! w nagrodę ich
        symbol urośnie :D

        i wedle doniesień Radia Maryja przy zastosowaniu takiego kryterium Gwiazda
        Dawida mogłaby się okazać całkiem pokaźna :D
    • grzespelc Bardzo, bardzo rozczarowujące 11.11.09, 17:16
      Po kimś, kto zajmował stanowisko prezesa Trybunału Konstytucyjnego należy
      spodziewać sie o wiele, wiele więcej niż katolickiego ideolo.
      A błędów logicznych w wypowiedziach możnaby wskazać chyba ze sto.
      • maria421 Re: Bardzo, bardzo rozczarowujące 11.11.09, 17:33

        grzespelc napisał:

        > Po kimś, kto zajmował stanowisko prezesa Trybunału Konstytucyjnego należy
        > spodziewać sie o wiele, wiele więcej niż katolickiego ideolo.

        Jasne. Ktos kto domaga sie tolerancji rowniez dla krzyza musi byc od razu
        katolicki ideolo.

        > A błędów logicznych w wypowiedziach możnaby wskazać chyba ze sto.

        Wskaz chociaz pare.
      • isma Re: Bardzo, bardzo rozczarowujące 11.11.09, 18:52
        Czy to nie Ty ostatnio uznales sedziow pewnego europejskiego trybunalu za
        autorytety tylko z racji tego, ze w nim zasiadaja?
        Czyzby bylo tak tylko dlatego, ze ich rozstrzygniecie bylo po Twojej
        ateistycznej mysli?
        A jak juz kto innego zdania, to przestaje byc autorytetem, chocby powszechne
        uznanie dla jego zawodowego dorobku owocowalo powolaniem na funkcje porownywanie
        prestizowa, przynajmniej na skale krajowa...?
        • grzespelc Re: Bardzo, bardzo rozczarowujące 12.11.09, 00:10
          Ależ oczywiście, że tak. I w związku z tym jest mi bardo przykro, że taki
          autorytet jak pan Srępień, którego zawsze sznowałem, mówi takie dyrdymały.

          A co do myśli, to jest ona przede wszystkim logiczna, a nie ateistyczna.

          Sugerowane przez pana Stępnia wstawieie nie wiadomo ilu symboli religijnych do
          szkół (skoro rownouprawnienie dotyczy wsystkich religii, to należy wstawić
          symbole WSZYSTKICH religii) oznacza preferowaie teizmu względem ateizmu, czyli
          dyskryminację. Nie mam pojęcia, dlaczego pan Stępień nie chce tego zrozumieć.
        • wkkr grześ jest skrajnie nieobiektywny 12.11.09, 07:01
          zasadę kalego ma wyrytą na wewnętrznej stronie czaszki.
          • diabollo Re: grześ jest skrajnie nieobiektywny 12.11.09, 08:15
            wkkr napisał:

            > zasadę kalego ma wyrytą na wewnętrznej stronie czaszki.

            Nie dodałeś tylko, że jest to Twoja subiektywna opinia.

            Kłaniam się nisko
            • maria421 Re: grześ jest skrajnie nieobiektywny 12.11.09, 11:59
              diabollo napisał:

              > wkkr napisał:
              >
              > > zasadę kalego ma wyrytą na wewnętrznej stronie czaszki.
              >
              > Nie dodałeś tylko, że jest to Twoja subiektywna opinia.
              >
              ...ktora ja tez podzielam.
            • wkkr Re: grześ jest skrajnie nieobiektywny 12.11.09, 17:02
              diabollo napisał:

              > wkkr napisał:
              >
              > > zasadę kalego ma wyrytą na wewnętrznej stronie czaszki.
              >
              > Nie dodałeś tylko, że jest to Twoja subiektywna opinia.
              ========
              Przecież to jest oczywista oczywistość.
          • grzespelc Udowodnij, łajzo jedna 12.11.09, 20:48
            • maria421 Re: Udowodnij, łajzo jedna 12.11.09, 21:07
              Nie dosc ze Grzespelc nieobiektywny, to jeszcze wielki cham.
              • diabollo Re: Udowodnij, łajzo jedna 12.11.09, 23:41
                maria421 napisała:

                > Nie dosc ze Grzespelc nieobiektywny, to jeszcze wielki cham.

                Skoro za to, że czcigodny Grzespiec nazwał czcigodnego Wkkr "łajzą" (moim
                zdaniem nieładnie), Ty nazwałaś czcigodnego Grzespelca "chamem", to jak teraz
                należałoby nazwać Ciebie?

                Kłaniam się nisko.
                • maria421 Re: Udowodnij, łajzo jedna 13.11.09, 09:40
                  Diabollo, nazwij mnie pogromicielka chamstwa:)

                  Nie przypominam sobie zebym tu kogokolwiek nazywala lajza czy w podobnie "mily"
                  sposob, nie przypominam tez sobie zebym tu uzywala wulgaryzmow co ty czynisz z
                  zamilowaniem....
                  • diabollo Re: Udowodnij, łajzo jedna 13.11.09, 11:09
                    maria421 napisała:

                    > Diabollo, nazwij mnie pogromicielka chamstwa:)
                    >
                    > Nie przypominam sobie zebym tu kogokolwiek nazywala lajza czy w podobnie "mily"
                    > sposob, nie przypominam tez sobie zebym tu uzywala wulgaryzmow co ty czynisz z
                    > zamilowaniem....

                    Przesadzasz czcigodna Mario.
                    Czcigodny Rysio pozwolił sobie nazwać mnie, cytuję: "wielkim skurwysynem", ale
                    jakoś wtedy nie przypominam sobie żadnego oburzenia z Twojej strony.

                    Kłaniam się nisko.
                    • maria421 Re: Udowodnij, łajzo jedna 13.11.09, 11:11
                      Widocznie nie wstawil tego w tytul postu, wiec przeoczylam.
                      • lynx.rufus Re: Udowodnij, łajzo jedna 13.11.09, 11:18
                        maria421 napisała:

                        > Widocznie nie wstawil tego w tytul postu, wiec przeoczylam.

                        Mario, z ciekawości wylogowałem się i zerknąłem, o czym rozmawiasz i - jak
                        zwykle - d. łże. Nie chce mi się przytaczać tego co mówiłem, ale można to sobie
                        znaleźć, bo jest na forum. D. tylko potwierdza tym samym moją o nim opinię.
                        Innymi słowy: znowu miałem rację.

                        gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                        • diabollo Re: Udowodnij, łajzo jedna 13.11.09, 11:23
                          lynx.rufus napisał:

                          > maria421 napisała:
                          >
                          > > Widocznie nie wstawil tego w tytul postu, wiec przeoczylam.
                          >
                          > Mario, z ciekawości wylogowałem się i zerknąłem, o czym rozmawiasz i - jak
                          > zwykle - d. łże. Nie chce mi się przytaczać tego co mówiłem, ale można to sobie
                          > znaleźć, bo jest na forum. D. tylko potwierdza tym samym moją o nim opinię.
                          > Innymi słowy: znowu miałem rację.
                          >
                          > gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus

                          Wielebny Ryśku, to już zaczyna być nudne.
                          Ty łżesz i jeszcze zawsze kończysz w stylu:
                          "a nie mówiłem"
                          "znowu miałem rację".

                          Kłaniam się nisko.
                          • diabollo Re: Udowodnij, łajzo jedna 13.11.09, 11:35
                            diabollo napisał:

                            > lynx.rufus napisał:
                            >
                            > > maria421 napisała:
                            > >
                            > > > Widocznie nie wstawil tego w tytul postu, wiec przeoczylam.
                            > >
                            > > Mario, z ciekawości wylogowałem się i zerknąłem, o czym rozmawiasz i - ja
                            > k
                            > > zwykle - d. łże. Nie chce mi się przytaczać tego co mówiłem, ale można to
                            > sobie
                            > > znaleźć, bo jest na forum. D. tylko potwierdza tym samym moją o nim opini
                            > ę.
                            > > Innymi słowy: znowu miałem rację.
                            > >
                            > > gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus



                            Mały kłamczuszek, wielebny Rysiek napisał, cytat:

                            > I na koniec uwaga do debila i jajca: dajcie se chłopaki spokój. Nie
                            > gadałem z wami tam, nie będę i tu. Najzwyczajniej mi się nie chce,
                            > gdyż - z całym szacunkiem - uważam was nie tyle za za głupich, ile
                            > zbyt wielkich s...synów, a ja się cenię.

                            Po raz kolejny rozbawiło mnie też zapewnienie wielebnego Ryśka - jak widać
                            kłamliwe - że nie czyta moich postów.

                            Kłaniam się nisko.
                    • wkkr "skurwysyn" 13.11.09, 11:57
                      badzo mi się nie podobał.
                      szczerze mówiąc rysiu mnie rozczarował.
                      • lynx.rufus Re: "skurwysyn" 13.11.09, 12:07
                        wkkr napisał:

                        > badzo mi się nie podobał.
                        > szczerze mówiąc rysiu mnie rozczarował.

                        Przykro mi, tylko że - powtarzam - nie użyłem tego słowa. Po pierwsze -
                        wykropkowałem. Po drugie zaś - zastanów się, jakie inne jeszcze słowo można tak
                        wykropkować. I po trzecie wreszcie - i tak traktuję łagodnie tego menela.

                        gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
                        • maria421 Re: "skurwysyn" 13.11.09, 12:26
                          Roznica miedzy Grzesiem a Lynxem jest taka, ze Lynx potrafi zakladac ciekawe
                          watki, stawiac ciekawe tezy i potrafi dyskutowac.
                          Grzes potrafi na ogol tylko "komentowac" jednym zdaniem posty innych.

                          A ze Diabolla lubujacego sie w wulgaryzmach nagle "s...syn" obraza to ja sie
                          troche dziwie:)
                          • diabollo Re: "skurwysyn" 13.11.09, 19:43
                            maria421 napisała:

                            > Roznica miedzy Grzesiem a Lynxem jest taka, ze Lynx potrafi zakladac ciekawe
                            > watki, stawiac ciekawe tezy i potrafi dyskutowac.
                            > Grzes potrafi na ogol tylko "komentowac" jednym zdaniem posty innych.
                            >
                            > A ze Diabolla lubujacego sie w wulgaryzmach nagle "s...syn" obraza to ja sie
                            > troche dziwie:)

                            Oczywiście, czcigodna Mario, wielebny Rysiek nie jest w stanie mnie obrazić.
                            Szczerze mówiąc martwiłbym się, gdyby tak sformatowany człowiek nie byłby w
                            stosunku do mojej osoby wulgarny.

                            Ale napewno sobie żartujesz, że nie widzisz różnicy, że czym innym jest
                            używaniem wulgaryzmów, powiedzmy jasno, że w wypowiedziach na tematy
                            abstrakcyjne, a czym innym wulgarne i pogardliwe odniesienie się do konkretnego
                            adwersarza.

                            Kłaniam się nisko.
                            • maria421 Re: "skurwysyn" 13.11.09, 19:51
                              Diabollo, gdybym byla Toba, to najprawdopodobniej zaczelabym teraz udowadniac ze
                              w pewnych sytuacjach takie wlasnie dosadne okreslenia sa oznaka ze sie uzywa
                              zywego jezyka w pelnej jego krasie....
                              • diabollo Re: "skurwysyn" 14.11.09, 05:54
                                maria421 napisała:

                                > Diabollo, gdybym byla Toba, to najprawdopodobniej zaczelabym teraz udowadniac z
                                > e
                                > w pewnych sytuacjach takie wlasnie dosadne okreslenia sa oznaka ze sie uzywa
                                > zywego jezyka w pelnej jego krasie....

                                Czcigodna Mario,
                                A Ty będąc sobą skupiłaś się na dosadności czy braku dosadności mojego języka.

                                Sama widzisz, przywołałem ten brawurowy tekst wielebnego Ryśka, aby zilustrować
                                Ci, że wszystko jest względne: i "łajza" czcigodnego Grzespelca, która wymaga
                                interwencji "pogromczyni chamstwa" i "skurwysyn" wielebnego Ryśka, który
                                implikuje refleksje na temat mojego języka.

                                Oczywiście pragnę podkreślić, że do wielebnego Ryśka nie mam żalu, przy jego
                                codziennych frustracjach, o których wspomina w wątku czcigodnej Kochanicy, w
                                pewnym sensie go usprawiedliwiam.
                                A przecież będzie coraz gorzej.

                                Kłaniam się nisko.
                        • grzespelc Re: "skurwysyn" 13.11.09, 17:53
                          nie użyłem tego słowa. Po pierwsze -
                          > wykropkowałem.

                          :)))))))))))))))))))))))))))))))))))))))))
                  • diabollo Re: Udowodnij, łajzo jedna 13.11.09, 11:46
                    A co do Wkkr nie zgadzam się z czcigodnym Grzespelcem.

                    To znaczy Wkkr jak każdy z nas ma jakiegoś świra - w przypadku Wkkr to świr
                    religijny, jak kazdemu zdarzy mu się też napisać jakąś głupotę.

                    Ale niedawno zadedykowałem mu post pełen najwyższego i zaskakującego podziwu dla
                    jego administrowania - on naprawdę niczego nie wycina, więc mamy prawdziwy Hyde
                    Park.

                    Kłaniam się nisko.
                    • gaika Re: Udowodnij, łajzo jedna 13.11.09, 22:13
                      diabollo napisał:

                      > Ale niedawno zadedykowałem mu post pełen najwyższego i
                      zaskakującego podziwu dl
                      > a
                      > jego administrowania - on naprawdę niczego nie wycina, więc mamy
                      prawdziwy Hyde
                      > Park.

                      Nie wycina, bo dba o własne wpisy.

                      ;)

            • lynx.rufus Ach te nerwy! 13.11.09, 01:30
              Re: Udowodnij, łajzo jedna

              No właśnie, grzespelcowi puszczają...

              gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
            • wkkr jesteś jednym wielkim dowodem 13.11.09, 11:51
              nie mam ochoty prowadzić dyskusji na poziomie łajzy.
              Dziękuję bardza serdecznie i pozdrawiam.
              • grzespelc Re: jesteś jednym wielkim dowodem 13.11.09, 18:02
                Prponlem w tym, że w ogóle nie zacząłeś żadnej dyskusji. Zero argumentów, same
                epitety. Kurna, jakie to forum się zrobiło bezandziejne...
    • fnoll Re: Kilka mądrych słów na temat krzyża 11.11.09, 18:14
      "Byłoby najlepiej, gdyby społeczność szkolna zdecydowała się na umieszczenie
      znaków innych religii - półksiężyca, gwiazdy Dawida - w salach lekcyjnych, jeśli
      pojawiłyby się takie postulaty."

      no i to jest mi bliższe niż udawanie, że różnic nie ma

      symbole różnych religii uzupełniłoby się np. modelem atomu w roli emblematu
      niemetafizycznych światopoglądów i cymes :)
Pełna wersja