Ech te ateistyczne problemy... :)

11.11.09, 07:13
Życie ateisty to prawdziwa udręka....
Najgorsza jest 5 kolumna.... :)
    • kora3 :) 11.11.09, 08:21
      no faktycznie - straszne :)

      ale popatrz też, jak katolicy alergicznie reagują na Świadków
      Jehowy. a jak ktos z nimi porozmawia to juz się boja, ze go
      wciagneli:)
    • grzespelc Jesteś nietolerancyjny 11.11.09, 17:17
      A na dodatek nic nie rozumiesz.
      • wkkr Re: Jesteś nietolerancyjny 11.11.09, 17:33
        grzespelc napisał:

        > A na dodatek nic nie rozumiesz.
        ==========
        Czego nie rozumiem?
      • wkkr Re: Jesteś nietolerancyjny 11.11.09, 17:39
        grzespelc napisał:

        > A na dodatek nic nie rozumiesz.
        ========
        Jesteś jego adwokatem czy może sam używasz tego nicku?
        Hmmmm....
        • kora3 kpii z Ciebie. nt 11.11.09, 18:37

          • wkkr Re: kpii z Ciebie. nt 11.11.09, 18:45
            jeśli nawet, to zupełnie bez sensu.
            • kora3 Re: kpii z Ciebie. nt 11.11.09, 18:58
              wkkr napisał:

              > jeśli nawet, to zupełnie bez sensu.

              :)
    • maitresse.d.un.francais Re: Ech te ateistyczne problemy... :) 11.11.09, 18:46
      Tragedia na miarę Szekspira.

      Co do świadków Jehowy - są upierdliwi i nudni przez swój infantylizm i broszurki
      jak dla pięciolatków. To z tego dosłownego odczytywania Biblii im się bierze.

      Niemniej nigdy nie miałam kłopotów z GRZECZNYM spławieniem tychże.
      • kora3 Re: Ech te ateistyczne problemy... :) 11.11.09, 19:00
        maitresse.d.un.francais napisała:

        > Tragedia na miarę Szekspira.

        nooo :)
        >
        > Co do świadków Jehowy - są upierdliwi i nudni przez swój
        infantylizm i broszurk
        > i
        > jak dla pięciolatków. To z tego dosłownego odczytywania Biblii im
        się bierze.

        nie wiem z czego sie bierze, bo nie wdaje się z nimi w dyskusje i
        bruszurek nie biore i jako i Ty NIGDY nie miałam kłopotu z grzecznym
        powiedzeniem "Dziekuję, nie jestem zainteresowana. Miłego dnia" i
        zamknieciem drzwi. Teraz chodzą chyba mniej, bo u mnie w nowym
        mieszkasniu jeszcze ich nie było, a mieszkam w nim dwa lata, w
        starym (4 lata mieszkania) - byli raz jeden.
        • maitresse.d.un.francais Re: Ech te ateistyczne problemy... :) 11.11.09, 19:25
          sie bierze, bo nie wdaje się z nimi w dyskusje i
          > bruszurek nie biore

          Broszurki rozdają chodząc po ulicy.

          Brałam i czytałam z ciekawości.
        • grzespelc Re: Ech te ateistyczne problemy... :) 12.11.09, 00:01
          Ja tak samo spławiam kolędę katolicką, jak jehowicką. 5 sek. i po problemie.
Pełna wersja