we włoskich szkołach przybywa krzyży

11.11.09, 20:13
"W wielu włoskich szkołach, gdzie do tej pory nie było krzyży, zostały one
teraz zawieszone na znak oburzenia z powodu niedawnego orzeczenia
Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w Strasburgu, który wypowiedział się
przeciwko ich obecności w klasach. Poinformowała o tym w parlamencie minister
oświaty Mariastella Gelmini." więcej:
wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80277,7244889,Zakazali_krzyzy_w_szkolach_wiec_pojawia_sie_ich_coraz.html
można się było tego spodziewać, ale sprawcy krzyżowej odysei zapewne nie znali
historii "krzyżowiska" pod KL Auschwitz...

geneza obu historii jest inna, ale reakcja ta sama: namnażanie krzyży jako
prosty sposób walki o swe racje, czyli krzyż, który ma za sprawą swej ilości
lub wielkości bronić krzyżującego przed jakąkolwiek krytyką, zapewnić mu
nietykalność - pełni rolę talizmanu, totemu, staje się magiczny, w podtekście
każdy, kto ten krzyż tknie, kto stanie na drodze krzyżującemu, padnie ofiarą
klątwy

krzyż to coś zdecydowanie więcej niż neutralna "tablica rejestracyjna"
katolików - a próba sprowadzenia go do tego pozbawionego magii wymiaru aż
prowokuje, by "ukazać" potęgę krzyża, na początku poprzez zabieg łatwy -
wstawianie krzyża gdzie się da

potem będą cuda i nieszczęścia spadające na "wrogów krzyża"

spróbuj ściągnąć krzyż raz zawieszony na ścianie, a niechybnie szlag cię
trafi... ;)

osobiście nie mam nic przeciw, żeby sobie wisiał w kioskach, szkołach,
bibliotekach, przychodniach, na przystankach, w windach, recepcjach,
warsztatach samochodowych, posterunkach policji...

;D

fajnie byłoby tylko, by można było - a tak przecież jest! - ustawiać w pobliżu
inne totemy, ja słoniki z podniesioną trąbą, podkowy, posążki Buddy itp.

odrobina magii dla każdego!
    • maria421 Re: we włoskich szkołach przybywa krzyży 11.11.09, 20:55
      To bylo do przewidzenia.

    • ateista_z_wyboru Re: we włoskich szkołach przybywa krzyży 11.11.09, 21:04
      > fajnie byłoby tylko, by można było - a tak przecież jest! - ustawiać w pobliżu
      > inne totemy, ja słoniki z podniesioną trąbą, podkowy, posążki Buddy itp.
      >
      > odrobina magii dla każdego!

      Zgadzam się. Pytałem o to Marię, ale na razie nie odpowiedziała.

      A że owoc zakazany smakuje najlepiej, to wiadomo od zawsze. Może zakaz wieszania krzyży będzie drogą do odrodzenia Kościoła w Europie?
      • fnoll Re: we włoskich szkołach przybywa krzyży 12.11.09, 00:01
        ateista_z_wyboru napisał:


        > A że owoc zakazany smakuje najlepiej, to wiadomo od zawsze. Może
        > zakaz wieszania krzyży będzie drogą do odrodzenia Kościoła w
        > Europie?

        no cóż, wszystko, co można zinterpretować jako "prześladowanie Kościoła", jest
        automatycznie dowodem na prawdziwość katolickiej wiary - tak wynika z Pisma

        bez komunistów nie byłoby papieża Polaka

        może uparta świeckość oraz wewnętrzna integracja UE zaowocuje odrodzeniem wagi
        różnic religijnych, by się człowiek mógł tym wyróżniać w zhomogenizowanej,
        zracjonalizowanej masie?

        tak czy siak, paradoksalnie, im mniejszy wpływ Kościoła na władzę, tym bardziej
        może mu wyjść na zdrowie ta sytuacja
        • wkkr Re: we włoskich szkołach przybywa krzyży 12.11.09, 06:52
          fnoll napisał:
          > tak czy siak, paradoksalnie, im mniejszy wpływ Kościoła na władzę,
          tym bardziej
          > może mu wyjść na zdrowie ta sytuacja
          ==========================================
          W pełni się zgadzam. Chrystus wprowadził podział na to co boskie i
          na to co cesarskie i wszyscy powinni się tego trzymac.
          • fnoll Re: we włoskich szkołach przybywa krzyży 12.11.09, 20:30
            wkkr napisał:

            > fnoll napisał:
            > > tak czy siak, paradoksalnie, im mniejszy wpływ Kościoła na
            > > władzę, tym bardziej może mu wyjść na zdrowie ta sytuacja
            > ==========================================
            > W pełni się zgadzam. Chrystus wprowadził podział na to co boskie i
            > na to co cesarskie i wszyscy powinni się tego trzymac.

            pozostaje drobny problem - skąd brać przy takim rozdziale pieniądze na bieżącą
            działalność?? i problem dla wielu polityków - jak poruszyć wyborców i
            przekonywać do swych racji??

            nieprzypadkowo przecież doszło do zacieśnienia związków "tronu" z "ołtarzem",
            obie strony miały z tego konkretny profit - dziś mniejszy, owszem, ale gdyby tak
            znikł z dnia na dzień... no, pozostałby pewien brak

            to jak wyskoczyć z gniazda!
          • gaika Re: we włoskich szkołach przybywa krzyży 13.11.09, 00:19
            wkkr napisał:

            > W pełni się zgadzam. Chrystus wprowadził podział na to co boskie i
            > na to co cesarskie i wszyscy powinni się tego trzymac.

            Może byś ustalił ze sobą zeznania, bo za takie teksty(o rozdziale)
            wymyślałeś mi od bolszewii i oszołomstwa.
      • wkkr Re: we włoskich szkołach przybywa krzyży 12.11.09, 06:50
        Jeśli większość zainteresowanych sobie tego zazyczy to dlaczego nie?
        Posąg Buddy w np. mongolskiej szkole zupełnie by mi nie przeszkadzał
        pod warunkiem że nikt by mnie nie zmuszał do oddawania mu czci.
        Także obecnosć Koranu na honorowym miejscu w szkole np. w Arabii
        Saudyjskiej by mi nie przeszkadzała.
Pełna wersja