Komu przeszkdzają przydrożne krzyże?

12.11.09, 23:06
miasta.gazeta.pl/warszawa/1,95190,7247146,Warszawa__po_co_te_przydrozne_krzyze_.html
Znów atak na krzyż?
Ja zawsze taktowałem je jako lokalny folklor. Mnie nie przeszkadzają. A jeśli komuś mają pomóc, to co w tym złego?
Poza tym mogą skłonić kierowców do wolniejszej jazdy.
    • maria421 Re: Komu przeszkdzają przydrożne krzyże? 12.11.09, 23:13
      W Niemczech tez sa takie krzyze przy drodze w miejscach wypadkow smiertelnych.
      Nikomu nie przeszkadzaja. Narazie.
    • karafka_do_wina Re: Komu przeszkdzają przydrożne krzyże? 12.11.09, 23:42
      myslalam, ze piszesz o krzyzach, ktore stoja w wioskach czy malych miasteczkach
      na rozstajach lub o kapliczkach, ustawianych tamze lub wzdloz szosy, czasem w
      ogrodkach.

      jednak ten artykul jest o zupelnie czym innym wiec albo przesadzasz, albo jaja
      sobie robisz ;) nie dostrzegam tu ataku na krzyz, a walke z zasmiecaniem miasta.
      szczerze mowiac nigdy nie lubilam zniczy czy kwiatow (bo nie zawsze stoi od razu
      krzyz) w miejscu wypadku, zawsze to bylo jakies odpychajace dla mnie. miejsce na
      znicze i kwiaty, jak rozniez krzyz jest na cmentarzu, a nie na chodniku czy
      przystanku.
      • maria421 Re: Komu przeszkdzają przydrożne krzyże? 13.11.09, 09:33
        Ciekawa jestem, Karafko, czy tak samo myslalabys gdyby to ktos z Twoich
        najblizszych zginal na drodze.
        Ty sama tego w tej chwili nie mozesz wiedziec.
        • karafka_do_wina Re: Komu przeszkdzają przydrożne krzyże? 13.11.09, 12:05
          a niby dlaczego mialabym myslec inaczej? latanie ze zniczami i kwiatami na
          miejsce wypadku byloby ostatnia rzecza na jaka mialabym ochote w takim momencie.
          • maria421 Re: Komu przeszkdzają przydrożne krzyże? 13.11.09, 12:20
            Karafka, w tej chwili nie wiesz i nie jestes w stanie przewidziec jak bys reagowala.
            • karafka_do_wina Re: Komu przeszkdzają przydrożne krzyże? 13.11.09, 19:29
              oczywiscie, ze nie wiem jakbym zareagowala w obliczu tragedii, ale wiem, ze nie
              czcilabym miejsca wypadku, pewnie nie chcialabym go nawet widziec. czcic moge
              pamiec zmarlego zapaljac znicz na grobie. poza tym i tak nie ma to wiekszego
              znaczenia, bo sa przepisy odnosnie powyzszego. nie dziwi mnie, ze policja usuwa
              takie "dekoracje" i nie domagam sie zmiany przepisow. oczywiscie nie musisz
              podzielac mojego zdania :)
              • maria421 Re: Komu przeszkdzają przydrożne krzyże? 13.11.09, 19:35
                Kazdy moze czcic pamiec zmarlego na swoj sposob. I jezeli komus takie
                upamietnienie miejsca smiertelnego wypadku najblizszej osoby pomaga i nie
                koliduje z prawem, to nie powinien byc za to krytykowany.
                • ateista_z_wyboru Re: Komu przeszkdzają przydrożne krzyże? 13.11.09, 20:08
                  Tylko, że umieszczanie przedmiotów (kultu) w pasie drogowym bez zezwolenia właśnie koliduje z prawem.
                • karafka_do_wina Re: Komu przeszkdzają przydrożne krzyże? 13.11.09, 21:53
                  no wlasnie koliduje z przepisami. o tym jest ten artykul.
          • wkkr Re: Komu przeszkdzają przydrożne krzyże? 13.11.09, 12:22
            karafka_do_wina napisała:

            > a niby dlaczego mialabym myslec inaczej? latanie ze zniczami i
            kwiatami na
            > miejsce wypadku byloby ostatnia rzecza na jaka mialabym ochote w
            takim momencie
            > .
            ========
            ja ja ja zawsze i tylko ja!!!!!
            • karafka_do_wina Re: Komu przeszkdzają przydrożne krzyże? 13.11.09, 19:32
              dlaczego tak sie denerwujesz? zdaje sie, ze forum sluzy do wyrazania WLASNEGO
              zdania, a nie cudzego, wiec to raczej naturalne, ze pisze o sobie, jako i ty
              czynisz :)
              • wkkr Re: Komu przeszkdzają przydrożne krzyże? 13.11.09, 20:11
                karafka_do_wina napisała:

                > dlaczego tak sie denerwujesz? zdaje sie, ze forum sluzy do
                wyrazania WLASNEGO
                > zdania, a nie cudzego, wiec to raczej naturalne, ze pisze o sobie,
                jako i ty
                > czynisz :)
                ==============
                Dlaczego uwazasz, że się denerwuję? Odrobina ekspresji i juz tak
                daleko idące wnioski.
                ===
                Skrajny indywidualizm reprezentowany przez niektorych jest
                niepojęty. Brak empatii wprost poraża. Własne zdanie nie powinno
                zasłaniać bliźniego.
                • karafka_do_wina Re: Komu przeszkdzają przydrożne krzyże? 13.11.09, 21:50
                  moje zdanie nie zaslania zdania blizniego, a jedynie eksponuje potrzebe
                  utrzmania porzadku w miescie (i tak czesto zatloczonym) i sprzeciwia sie
                  absurdalnemu gledzeniu o walce z krzyzem ;)
    • wkkr Moim zdaniem 13.11.09, 12:21
      nie wszedzie jest miejsce na tego typu instalacje.
      Ale trzeba z dużą rozwaga podchodzić do ich usuwania.
      Judzie mają taką potrzebę i trzeba starać się ją uszanować w miarę
      mozliwości.
      • ateista_z_wyboru Re: Moim zdaniem 13.11.09, 20:11
        Gdyby tego nie usuwano, to codziennie w Polsce stawiano by przy drogach kilkanaście krzyży. Rocznie były by to tysiące krzyży.
      • karafka_do_wina Re: Moim zdaniem 13.11.09, 21:55
        hmm... pol biedy kwiaty - kiedys zwiedna i w proch sie obroca. gorzej z
        plastikowymi zniczami (zasmiecaja miasto), a stawianie krzyza to juz przesada -
        troche za duza jest taka dekoracja, o zasmiecaniu nie wspomne.
    • kora3 naciagane wg mnie 14.11.09, 09:44
      o ej "walce z krzyżem". Mnie osobiscie wcale nie przeszkadzają takie
      miejsca upamietnienia np. wypadku, ale trzeba brać pod uwagę, że
      zwlaszcza w mieście nie są to elementy przydające uroku, ani
      ułatwiające jazdę. Sądzę, ze mozna sie jakos dogadać w temacie, a
      nie zaraz robic afere, ze krzyze są rugowane.
Pełna wersja