ateista_z_wyboru 13.11.09, 11:04 Zaraz za Włochami. W liczbie rozwodów koscielnych! :) wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80273,7249485,Koscielne__rozwody___Polacy_drudzy_za_Wlochami.html Odpowiedz Link Zgłoś czytaj wygodnie posty
kora3 to nie są rozwody :) 13.11.09, 11:15 jakkolwiek to traktujesz Ty, czy ktokowleik fajnie byłoby się trzymac terminologii. Od rozwodu kanonicznie taka sytuacja rózni się tym, że stwierdza się mniej lub bardziej wiarygodnie, ze sakramentu nie było, wiec słwo rozwód jest nie na miejscu, bo rozwod rozwiazuje ZAWARTE małzeństwo. Oczywiscie cywolnoprawnie. tak czy owak, a propos doniesień. Polacy na pewno, a Włosi z niewielkich moich obsrwacji w tym kraju chyba też, lubią koscielne ceremonie, zwłaszcza te z pompą typu slub. Skoro wiec jest mozliwosc powtórnego ożenku, czy zamązpójscia z pompą, to korzystają. Jako uczestnik takiego procesu moge pwoiedzieć, ze od rozwoduu rózni sie tym, że swiadków mozesz pozbierać z ulicy, zeznac mozesz co chcesz, proces rozi sie od błedow formalnych i merytorycznych i straznie dłuuuuugo tra, ale jesli za bardzo sie tym nie przejmujesz moze być bardzo zabawnie. :) Odpowiedz Link Zgłoś
witold17 Re: to nie są rozwody :) 13.11.09, 11:33 Masz rację, to nie są rozwody. Ale tłumaczenie jak to małżeństwo było od początku nieważne, to taka Niagara hipokryzji, że większość ludzi odruchowo nazywa to rozwodami:) Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 Miły Witoldzie, masz racje ale nie do końca 13.11.09, 12:16 Bo ostatecznie śwaidome oszustwo, czy zatajenie czegoś waznego podczas zawierania dowolnej umowy, dla której to ma znaczenie zwykle moze skutkowac niewaznoscia tejże, prawda? Jesli sprzedajesz nie swój samochód, jako swój np. to taka umowa kupna sprzedaży jest niewazna, zaś strona kupująca choś kupiła w swoim pojeciu uczciwie, zatem w dobrej wierze jest stroną stratną. Jeśli wiec tak własnie, czysto prozaicznie podejść do sprawy oszustwa podczas ślubu sakramentalnego trudno uznac taki sakrament za waznnie udzielony. Tym bardziej, ze sakramentu tego udzielają sobie sami małzonkowie przecież, aiec jesli jedeno z nich swiadomie kłamie, albo zataja cos kluczowego, to łamie zasady udzielania, nieprawdaż? Skadinad, chyba takie przyoadki nie budzą sorzeciwu, czy kontowersji. W kazdym razie nie takiego, jaki budzą przypadki stwoerdenia niezdolnosci emocjonalnej do tworzenia małzństwa stwierdzanej u kogoś np. po 20 latach po ślubie a 10 od rozwodu. :) Przecież taka osoba moze już być całkiem innym człowiekiem, pamiec ludzka jest zawodna, a trzeba też brac pod uwage, że jakkolwiek sklada sie przyrzeczenie o prawdomównosci zarowno strony, jak i swiadkowie, tym bardziej, ze bywają "z ulicy" mogą kłamac w dobrej, albo złej wierze. Czasem zdarza sie tak, jak u mnie. Że podczas sprawdzania po kilku latach po rozwodzie już i paru wiecej od slubu zdolnosci emocjonalnych, wypływają sprawy, które jednoznacznie swiadcza o swiadomym zatajeniu w tym przypadku choroby psychicznej. Moze wiec arto badac takie rzeczy, jesli komuś na tym zależy. Osobiscie ngdy bym się za to nie zabierała, bo i po co? Mnie wystarczyło, ze w swietle prawa nie ejstem juz zoną tego pana i finał:) Inna rzecz jeszcze, ze bardzo wielu ludzi, których spotkał zawód w małzeństwie psioczy na mozliwosc stwierdzania niewaznosci, zwłaszcza, gdy są strona porzuconą, zdradzoną. Uwazają to za furtke dla wiarołomnego małzonka stwarzajacą mu mozliwoac wypięcia się na przysiege małżeńską. Czy maja racje? Trudno mi oceniac. Na pewni nie oceniają sytuacji trzeźwo, jak to ludzie w rozpaczy i uzaleznieni od partnera emocjonalnie. Bo być mze takie orzeczenie pozwoliłoby im zbudowac sobie życie wg zasad, które uwazaja za sluszne od nowa. Reasumując- myslę,ze kazdy przypadek jest tu indywidualny. Jesli ktos uwaza, ze ma podstawy o powody, by probowac to dlaczegóż by nie? Tyle, ze trzeba się liczyc z konsekwencjami. Np. ze w trakcie wypłynie coś na niekorzysc powoda, co jemu uniemozliwi zaawieranie kolejnego zwiazku sakramentalnie. Odpowiedz Link Zgłoś
witold17 Re: Miły Witoldzie, masz racje ale nie do końca 13.11.09, 12:28 Oczywiście, że nie do końca :) Ale ja napisałem o społecznym odbiorze masowości tego zjawiska. Wiadomo, że w sytuacjach, które przytaczasz umowa oparta na kłamstwie jest nieważna i tu nie ma dyskusji. Odnoszę jednak wrażenie - może się mylę - że jednak większość tych spraw to faktyczny rozwód oparty na kłamstwach i kantach. Osobiście znam dwa takie przypadki, w tym jeden dobrze, włącznie z pismami wysyłanymi do kurii przez jedną ze stron. Odpowiedz Link Zgłoś
kora3 :) 13.11.09, 12:43 wiesz, rozumiem o co Ci chodzi. ja osobiscie znam ludzi, którzy ze zwgledu na swe katolickie rodziny :) UMÓWILI się jak zeznawać w Kurii i są "niewazni". Stąd nie moge nie przyznac Ci racji tutaj. Kanty są jak najbardziej mozliwe podczas takiego procesu, tym bardziej, ze za skladanie falszywych zeznań nie groza zadne doczesne :) sankcje. Poza tym dopuszczani sa swiadkowie z ulucy , jak ja to mówie. Czyli swiadkowie z wysłuchania. W sadach swieckich też są dopuszczani. Tyle,ze wówczas, gdy maja cos konkretnego do powiedzenia. przykladowo: pzwany zwierzał mi sie na wieczorze kawalerskim, że zeni sie dla pieniedzy. Jeśli saidek jest wiarygodny (był w ogóle na tym wieczorze, jego wczesniejsze relacje z poznawnym pozwalają na przypuszczenie, ze ten mógł mu sie zwierzac itd) mozna brać jgo zeznania pod uwagę. Ja miałam okazje czytać zeznania takich oto "swiadków" : "zony X nie znam, widzialem tylko jej fotografie na naszej klasie. X oznałem po rozwodzie, jakies dwa lata na Wspólnocie. Mówił mi, ze jego żona była zła, nie chciała z nim należeć do Wspólnoty, dokuczała mu. P zdjeciu widać,ze to kobieta bez zasad, na pewno nie katoliczka" O takie mniej wiecej :) Mój eks zglosił takich "swiadków" kilkunastu :) Kiedyś miałam okazję w sądzie swieckim słuchac rozprawy w temacie praw do dziecka. Stawił się taki wlasnie "Swoadek z wysłuchania" "Powód mówił mi, ze łozy na córkę, kocha ją, a rodzina matki dziecka utrudnia mu z nim komtakt" Sąd: swiadek widział jakies dokumenty poswiadczające, ze powód łozuy na dziecko? Był np. z powodem w banku podczas przesylania przelewu, na poczcie i widział, jak powó posyła pieniądze?" śwoadek: "Nie, nigdy nie widzialem. Powód o tym mówił po prostu.". sąd "Wobec tego swiadek nie ma do powiedzenia nic poza powtórzeniem wersji powoda, która swiadkowi przedstwił" . to jest dla sadu oczywiste, ze taki swiadek jest w zasadzie bez wartosci, bo moze być nim kazdy, nawet gosc z ulicy, za kase. Takei swiadkowanie to nawet nie przestepstwo. No opowiem Ci cos, a Ty to w sadzie powtórzysz, ześ ode mnie słyszał. Gdzoe tu szwindel? Ndzie. Tylko kto powaznie takeigo świadka traktowałby?:) Odpowiedz Link Zgłoś
kamfora Re: Polscy katolicy drudzy na świecie! 13.11.09, 18:31 "Ubiegły rok był pod tym względem rekordowy. W sądach biskupich w Polsce zarejestrowano ponad 10 tys. wniosków o unieważnienie małżeństwa." No ale sama rejestracja wniosku to chyba nie to samo, co orzeczenie nieważności? Bardziej interesujące byłyby dane ile tych spraw kończy się orzeczeniem nieważności - porównanie ich z innymi krajami. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Polscy katolicy drudzy na świecie! 13.11.09, 18:53 W ogole kompetencja autora tego teksti to wydaje sie byc taka sobie. Na przyklad taka oto refleksja: "W Sądzie Metropolitalnym w Krakowie jeszcze kilka lat temu korytarze były przez większą część dnia puste. Sytuacja zmieniła się po wejściu w życie nowego kodeksu prawa kanonicznego." A ze "nowy kodeks" wszedl w zycie ponad cwierc wieku temu, to wyglada, ze w GW nawet z liczeniem na palcach maja klopoty ;-))). Odpowiedz Link Zgłoś
ateista_z_wyboru Re: Polscy katolicy drudzy na świecie! 13.11.09, 20:15 Wszedł może i ćwierć wieku temu, ale nowelizują go co i rusz. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Polscy katolicy drudzy na świecie! 13.11.09, 20:38 Taaaaak? To podaj jakies (odpowiednie liczne, skoro "co rusz") przyklady tych "nowelizacji" z ostanich kilku lat, zwlaszcza w zakresie tytulow do niewaznosci malzenstwa. Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Re: Polscy katolicy drudzy na świecie! 13.11.09, 22:04 Obawiam się, że to raczej w DP mają kłopoty z liczeniem! Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Polscy katolicy drudzy na świecie! 13.11.09, 23:28 To w dzisiejszym papierowym jest? Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Re: Polscy katolicy drudzy na świecie! 13.11.09, 23:35 Tak. No i piszą w GW, że to z DP. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Polscy katolicy drudzy na świecie! 13.11.09, 23:38 E, w GW przekleili chyba z PAP (ktoremu zapewne zapodala to skadinad nieglupia MW ;-))), ale ciekawa bylam, na jakim etapie nastapila wtopa. Od nowosci byla? Dramat! Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Re: Polscy katolicy drudzy na świecie! 13.11.09, 23:47 Od nowości samej. Ale autorka to nie ci dawni dziennikarze DP! Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Re: Polscy katolicy drudzy na świecie! 13.11.09, 23:57 Ależ nie dziw się. To nie pierwszyzna dla niej. Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Polscy katolicy drudzy na świecie! 14.11.09, 00:03 Alez wlasnie, skoro celnie obstawilam S., to sie nie dziwie ;-))). Odpowiedz Link Zgłoś
kann2 Re: Polscy katolicy drudzy na świecie! 14.11.09, 00:09 Celnie, celnie (jz): www.dziennikpolski24.pl/Artykul.100+M5f51588d35b.0.html Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Polscy katolicy drudzy na świecie! 14.11.09, 00:13 No, S. jak S., ale zrodlo, z ktorego czerpala informacje, bylo wyjatkowo metne! Ten koloratkowy (o ile oczywiscie S. mu nie dospiewala drugie tyle, co powiedzial) to wyplata rzeczy przeciekawe... Odpowiedz Link Zgłoś
stephen_s Re: Polscy katolicy drudzy na świecie! 14.11.09, 00:14 Czy możecie zdradzić, o czym Wasza dwójka w tym momencie mówi? :) Odpowiedz Link Zgłoś
isma Re: Polscy katolicy drudzy na świecie! 14.11.09, 00:27 Jak to, o czym. O S(paniu) przeciez. Odpowiedz Link Zgłoś
gaika Re: Polscy katolicy drudzy na świecie! 13.11.09, 21:42 Nareszcie w jakiejś czołówce! Od razu bardziej patriotycznie i narodowo się zrobiło. Odpowiedz Link Zgłoś