W sprawie oskarżeń o cenzurę

13.11.09, 14:31
To chyba wystarczy.
forum.gazeta.pl/forum/w,654,102925161,102926836,Re_Do_siwej.html
    • grgkh W ogólniejszej kwestii istnienia jako takiego 13.11.09, 20:24
      Ok. W sprawie tamtego postu pomyliłem się. Wiesz, trochę zmęczenia, wiele wątków
      w różnych miejscach, coś tam mi się wydało, a potem chciałem to wyjaśnić i
      pomógł mi diabollo. Ale ten drugi wątek, w którym linkowałeś mój tekst z forum
      jajkowego? Był, czy mi się wydawało? :)

      To, że zniknął tamten drugi (zwierający już kilka wpisów i leżący na forum chyba
      dwa dni) wpłynęło na moje przeświadczenie, że to samo stało się z tym pierwszym.

      O, właśnie w ten sposób działa świat i my tak myślimy.

      Może być, że najpierw są jakieś dane ze świata. Trzeba by je ująć w szerszą
      regułę. Albo najpierw jest dziwna, śmiała hipoteza, a potem szukamy, czy jakoś
      by nam świata nie opisała. A potem ją doświadczalnie weryfikujemy. Dla mnie to
      były dwa zdarzenia. Dwa, to już dość dużo, by na ich podstawie wysnuć tymczasowo
      "zweryfikowaną" hipotezę. Zgadzała się z danymi pochodzącymi ze świata,
      opisywała go - ISTNIAŁA jako prawda. W tym momencie, w tym kontekscie. Potem
      przyszła weryfikacja (post diabollo) i prawdziwości jej istnienia nie było,
      okazała się fałszywa.

      Podobnie jest z bogiem. Tylko wtedy, gdybyśmy potwierdzili jego istnienie
      doświadczeniem, jakimiś danymi ze świata, którego opis sporządzamy sobie w
      głowach wciąż go aktualizując, tylko wtedy by istniał. Jeśli nie ma w tym opisie
      istnienia, to jest nieistnienie, czyli brak istnienia.

      Logicznie jest to proste i jednoznaczne.

      Szukającym furtki w tym rozumowaniu przypomnę, że WSZYSTKO, co mamy w głowach
      odnosi się do pewnego źródła danych, które nazywamy światem. Ale większość ludzi
      utożsamia to źródło z modelem świata, z jego wyobrażeniem w swojej świadomości.

      A to są inne obiekty. Pomiędzy nimi istnieje nieprzekraczalna, wyraźna granica -
      jest nią interpretacja. Źródło danych (świat, Wszechświat) wysyła do mózgu
      nieuporządkowaną, nie mającą definicji, chaotyczną informację. Mózg ją poddaje
      obróbce, MYŚLI (a przecież nie da się myślenia rozebrać na wyczuwalne przez nas
      elementy, bo myśli przychodzą w całości). Efektem są hipotezy - pewne
      konstrukcje, konfiguracje. Pewna ich część służy jako definicje elementarne lub
      mniej więcej elementarne. Całość składa się na opis świata wywoływany przez to
      źródło w naszym interpreterze, mózgu.

      Dwa obiekty: świat i jego opis (model). Ale dla naszej świadomości istnieje
      TYLKO ten model. Prawdziwego źródła nie widzimy, tak jak nie widzimy oczami
      czterowymiarowej czasoprzestrzeni, kwarków, rozmytych gęstości prawdopodobieństw
      pobytu cząstek elementarnych tu lub tam.

      Źródło jest matematyką. Wiemy to stąd, że gdy staramy się uściślić,
      uszczegółowić strukturę tego źródła, sposób, w jaki się zmienia, to do jej opisu
      wystarcza sama matematyka.

      A skutek interpretacji informacji ze źródła to model opisujący je w wybranym
      kontekscie, cząstkowo, w przybliżeniu.

      Istnienie jest wyłącznie cechą składników modelu świata, a nie jego samego.
      Właśnie dlatego, że nie widzimy świata w całości, nie widzimy go takim, jakim
      jest naprawdę na poziomie elementarnym i będąc jego więźniami, jego częścią, nie
      zdołamy wyrwać się poza niego, by obejrzeć go od zewnątrz, od strony założeń. Bo
      nigdy nie zdobędziemy o nim całej wiedzy, bo pełna informacja o świecie to on
      cały, a my jesteśmy jego częścią. Ale model może być przybliżony - taki nam
      wystarczy. Może mniej więcej opisywać wszystkie reguły działania świata. co w
      nim istnieje, to nam mówi, jak świat działa, czym jest.

      A hipoteza opisująca coś "poza światem" nie odnosi się do niego. Nie ma z nim
      NIC wspólnego i nie ma prawa znajdować się w opisie świata. Nie istnieje w nim.
      A dla nas, ponieważ nasz mózg opisuje TYLKO źródło (choćby nie wiem czym ono
      było), to wszystko, co ma się odnosić do świata jest jego modelem, jego opisem.
      Nie ma niczego oprócz tego.

      Jedno źródło => jedna świadomość => jeden model źródła.

      I dlatego taki wytwór wyobraźni niektórych ludzi nie istnieje w obiektywnym,
      sumarycznym, wypadkowym, modelu świata, który wszyscy ludzie mozolnie tworzą od
      epoki jaskiniowej.

      A że się coś tam komuś wydaje? :) Mnie się wydawało, że wkkr usunął mi posta.
      Zweryfikowałem to. I jest jak jest. Na razie. Nie będę dogmatycznie upierał się,
      że mam rację. Pomyliłem się. Zresztą mylimy się wszyscy. Musimy przecież jakoś
      proponować nowe elementy opisu świata.

      A ja wciąż nie wiem, czy ten drugi wątek "istniał", czy "nie istniał"? Czy tylko
      w moim opisie świata się pojawił, czy ktoś inny go widział? Może coś wspólnie
      ustalimy? :)
    • grgkh Autocenzura - była czy nie? 14.11.09, 11:12
      Domyślam się, że poprzedniego posta nie przeczytałeś. Chodzi mi o odpowiedź na
      wątpliwość, która się u mnie pojawiła wskutek zastosowania przez Ciebie
      autocenzury. Wydaje mi się, że usunąłeś wątek, którego sam byłeś autorem, a
      który bezpośrednio odnosił się do mojej osoby. Nie zależy mi na nim, wprost
      przeciwnie, uważam (teraz to już obaj uważamy), że nie powinien się w takiej
      formie pojawić.

      Ale jestem urodzonym sceptykiem i teraz to już zaczynam wątpić - on był, czy go
      nie było? Czy było to moje urojenie? Tylko to potwierdź - na tak lub na nie.

      Cenzurowałeś swój post czy tego nie robiłeś, a mnie się to wszystko wydawało? Bo
      moje "oskarżenia" n/t cenzury (ja bym je nazwał zapytaniem raczej) wynikły z
      tego, że byłem pod wrażeniem pewności, że coś jednak jest usuwane (cenzurowane).
      Reszta była moją "głupotą" :), ale obiecałem sobie w przyszłości być w
      analogicznych sytuacjach ostrożniejszym w osądach.
      • wkkr Nie no, bo nie zdzzierżę.... 14.11.09, 17:37
        Wątej był jest i będzie!
        Masz, podaję ci go na tacy!
        I żeby mi to był ostatni raz!
        Jak tnę to mówię o tym otwarcie! Poza tym zawsze możesz uderzyc do
        administraci portalowej - oni powinni rozwiać wszelkie wątpliwości
        niezaleznie ode mnie.
        forum.gazeta.pl/forum/w,92767,102816445,102816445,Ech_te_ateistyczne_problemy_.html
        • grgkh Nie pajacuj 15.11.09, 18:57
          Wiesz, nie mam czasu czytać wszystkiego u was. I nigdy nie będę tego robił. Ale
          jak wątek cały czas leżał, to CAŁA wina jest po mojej stronie. OK. To były tylko
          PYTANIA, a nie dogmatyczna PEWNOŚĆ.

          Ale Ty mi zalegasz jakieś pokajanie się, tak mi się wydaje...
          • wkkr Re: Nie pajacuj 15.11.09, 19:18
            grgkh napisał:
            > Ale Ty mi zalegasz jakieś pokajanie się, tak mi się wydaje...
            ===========
            Chyba żartujesz.
            Oskarżasz mnie wielokrotnie o cenzurowanie forum.
            Dowód twojego kłamstwa nazywasz pajacowaniem i żądasz jeszcze
            pokajania się.
            Czegoś takiego dawno na forum nie widzialem.
      • wkkr korzystaj z wyszukiwarki 14.11.09, 17:37
        ona nie grzyzie.
        • lynx.rufus Re: korzystaj z wyszukiwarki 14.11.09, 19:00
          wkkr napisał:

          > ona nie grzyzie.

          To Ty nie wiesz? Wyszukiwarka nie istnieje!

          gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
          • wkkr jak to!? 14.11.09, 19:23
            do tej pory o jej istnieniu byłem swiecie przekonany!
            Faktem jest że nigdy nie działała tak jakby wskazywała na to jej
            nazwa, ale jednak cuda się zdarzały... A teraz okazuje się że tak
            naprawdę jej nigdy nie było.... straszne....
          • isma Re: korzystaj z wyszukiwarki 14.11.09, 21:42
            Ozesz kurcze blade. A ja sie o jej istnienie zalozylam z Pascalem...
            • wkkr Re: korzystaj z wyszukiwarki 14.11.09, 22:14
              isma napisała:

              > Ozesz kurcze blade. A ja sie o jej istnienie zalozylam z
              Pascalem...
              =================
              Na forum vege jest wredny admin b.pacal.
              ;)
              • isma Re: korzystaj z wyszukiwarki 14.11.09, 22:27
                ;-))). Nie, ja skromniej - skoro w opinii niektorych tutejszych znawcow wszystkiego znam sie tylko na kuchni, to zalozylam sie z Pascalem:
                https://www.dziennik.pl/files/archive/00089/IMG_0007_89171l.jpg
                • maitresse.d.un.francais Re: korzystaj z wyszukiwarki 14.11.09, 22:45
                  ech, a ja myślałam, że z Blaise`em Pascalem.

                  Moja teoria jest taka, że wyszukiwarka była, tylko ją wredne katole
                  zlikwidowały. :-P Z adminem na czele. :-P
                  • wkkr To prawda 14.11.09, 22:55
                    wredny jestem.
                    Pojechałem zaostro z kora i mam teraz kaca.

                    • lynx.rufus Re: To prawda 14.11.09, 23:00
                      wkkr napisał:

                      > wredny jestem.
                      > Pojechałem zaostro z kora i mam teraz kaca.

                      No, ostro, to prawda, ale ona sama wielokrotnie odzywała się do Marii w sposób
                      niewiele tylko mniej chamski. Zebrała co zasiała.

                      gente Ruthenus natione Polonus Lynx Rufus
            • grzespelc Duchy wywołujesz? 15.11.09, 20:19
              > Ozesz kurcze blade. A ja sie o jej istnienie zalozylam z Pascalem...

              Pascal nie żyje od 200 lat!
              • isma Re: Duchy wywołujesz? 15.11.09, 22:13
                Doczytaj watek, darling ;-P.
        • grgkh Re: korzystaj z wyszukiwarki 15.11.09, 18:57
          Jestem za leniwy. Korzystam jak mi się chce.
Pełna wersja