Aborcyjna sfora goni Terlikowskiego

13.11.09, 16:14
Proszę wskazać adres, pod który możemy wysłać pozew - przeczytał
Tomasz Terlikowski w e-mailu od adwokatów Alicji Tysiąc. Grożą
prezesowi wydawnictwa „Fronda” za wpis na blogu.

„Szanowni prawnicy Pani Tysiąc spieszę Was poinformować, że ja także
uważam, że robienie kasy na tym, że nie pozwolono komuś zabić
własnego dziecka jest obrzydliwe moralnie. I ja także uważam, że
aborcja jest zamordowaniem człowieka, a ktoś kto robi na tym kasę
niczym szczególnie istotnym nie różni się od nazistów” - napisał 23
września br. na swoim blogu na Fronda.pl Tomasz Terlikowski.

- Gdyby taki proces odbywał się w Ameryce, to Tomasz Terlikowski
mógłby spać spokojnie. Tam dziennikarze mają prawo używać jeszcze
ostrzejszych słów. W świetle polskiego prawa i obyczajów naszych
sądów, granice wolności wypowiedzi są trudne do oceny, jeśli chodzi
o dobra osobiste - mówi dr Krzysztof Wąsowski z kancelarii Horyńska
i Wspólnicy

23 września katowicki sąd okręgowy skazał wydawcę i redaktora
naczelnego „Gościa Niedzielnego” ks. Marka Gancarczyka na 30 tysięcy
złotych zadośćuczynienia i przeprosiny za rzekome „porównanie pani
Alicji Tysiąc do hitlerowskich zbrodniarzy odpowiedzialnych za
zagładę Żydów w obozie Oświęcim-Brzezinka oraz za męczeństwo Żydów w
gettach”.

„I dotyczy to nie tylko pani Alicji Tysiąc, ale i jej adwokatów,
którzy zgrabnie wpisali się w tradycję nazistowskich i
komunistycznych prawników, których celem nie była obrona prawa, ale
wykluczanie pewnych grup ludzi z przestrzeni ochrony prawnej, a
nawet odbieranie im praw ludzkich. Walcząc o kasę dla kobiety, która
zarabia na tym, że nie pozwolono jej zabić swojego dziecka – robicie
bowiem dokładnie to” - napisał wtedy Terlikowski.

Mimo gróźb prawnych ze strony adwokatów Alicji Tysiąc, Tomasz
Terlikowski podtrzymuje swoje słowa. „Celem aborcjonistów i ich
adwokatów jest doprowadzenie do sytuacji, w której pewna część ludzi
zostanie uznana za niegodnych życia” - pisze w swoim piątkowym
wpisie na blogu.

Jego zdaniem aborcjoniści wygrają, jeśli doprowadzą do sytuacji, w
której „człowiek nienarodzony nie będzie uważany za człowieka”.
Terlikowski przypomina, że dokładnie to samo robili w latach 30. i
40. hitlerowcy.

- Wydaje mi się, że spełnia się scenariusz, o którym mówiła niedawno
Joanna Najfeld: aborcjoniści nie mają już argumentów, bo większość
ludzi jest przekonana do tego, że nienarodzone dziecko to człowiek,
dlatego pozywają do sądów, powołując się na prawo do prywatności -
uważa z kolei Wąsowski.

Zaraz po ogłoszeniu wyroku redakcja portalu Fronda.pl napisała list
solidarności z ks. Markiem Gancarczykiem, pod którym może się
podpisać każdy. „Uważamy, że wyrok ten jest wymierzony w wartości
konstytucyjne, jakimi są wolność słowa i wolność prasy. Jest to
również próba cenzurowania debaty publicznej, która może zachęcić
skrajne środowiska lewicowe do narzucania swojego światopoglądu
reszcie społeczeństwa poprzez wymiar sprawiedliwości” - można
przeczytać w liście.

„Zgadzamy się z księdzem Markiem Gancarczykiem, gdy konsekwentnie
nazywa w swoich tekstach aborcję zabójstwem. Dlatego podpisujemy się
pod zdaniem, które stało się jednym z powodów skazania go przez
katowicki sąd: „pani Tysiąc otrzyma 25 tys. euro odszkodowania, plus
koszty postępowania, za to, że nie mogła zabić swojego dziecka.
Mówiąc inaczej, żyjemy w świecie, w którym mama otrzymuje nagrodę za
to, że bardzo chciała zabić swoje dziecko, ale jej nie pozwolono. To
odszkodowanie będzie pochodzić z budżetu państwa, a więc z naszych
podatków” - napisaliśmy w liście solidarności.

List podpisało ponad 12 tysięcy osób. Wszyscy czekają teraz na
podobne pozwy.

www.fronda.pl/news/czytaj/adwokat_alicji_tysiac_pozywa_tomasza_terlikowskiego
    • kora3 Grzegorzu prawnika:) 14.11.09, 13:37
      Jesli panstwo dopuszcza aborcje, a dopuszcza, a nazywanie aborji
      zabójstwem jest spoko, to znaczy, ze nasze państwo zezwala na
      zabójstwa. Nieprawdaż?
      Czyli państwo jest potencjalnym zabójcą. Czy to dowolone prawie
      stwierdzenie?

      Swoją drogą - ciekawe dlaczego Terlikowski tego nie dostrzega :)
      wszak A. tysiąc nie została skazana za żadne przestepswo, ani też
      nie chciała niczego, co jest prawem zakazane. Chciala tylko, by
      mogła korzystac z PRZYSŁUGUJĄCEGO prawa, prawa, które ustanowiło
      demokreatycznie nasze państwo, a nie ona sama. Do kogo miec zatem
      pretensje, ze takie jest prawo?
      • grzespelc Jestem :) 14.11.09, 21:36
        Wprawdzie nie wiem, jakie masz pytnie, ale w sperawie powiem tak: zwolenicy
        Terlikowskiego mogą sie powoływać na Stany, ale jesteśmy w Europie. A w Europie
        to ostatnio odszkodwanie wygrał nawet piłkarz, o którym w gazecie napisano
        kłamliwie, że przed meczem pił w knajpie. Więc niech Terlikowski ne robi z
        siebie wielkej ofiary prześladowań. Bo jakby ktoś w gazecie jego zrobił mordercą
        albo nazistą, to ciekawe, co by zrobil.
        • kora3 dzięki :) 15.11.09, 13:03
          pytanie brzmi: czy wolno polskie państwo bezkarnie nazywać zabójca?
        • stephen_s Re: Jestem :) 15.11.09, 15:39
          Grześ, przy okazji: poslałem Ci maila...
Pełna wersja