Senyszyn walczy z krzyżem

15.11.09, 14:56
Senyszyn wystąpi do rządu o usunięcie krzyży ze szkół

Wystąpienie do rządu o wydanie rozporządzenia nakazującego usunięcie
krzyży z polskich szkół zapowiedziała posłanka do Parlamentu
Europejskiego prof. Joanna Senyszyn z SLD. Odniosła się także do
inicjatywy postawienia w Krakowie pomnika płk Ryszarda
Kuklińskiego. - Zdrajcom nie buduje się pomników - stwierdziła.

- Wystąpię do premiera Tuska i do rządu, aby pani minister
edukacji narodowej wydała rozporządzenie nakazujące zdjęcie krzyży,
ponieważ to, że one tam wiszą, jest niezgodne z polską konstytucją.
Jednakże nie spodziewam się wielkiego sukcesu, ponieważ pani
minister Hall jest całkowicie związana z klerem - powiedziała
Senyszyn. Dodała, że w polskich instytucjach publicznych nie ma
miejsca dla żadnych symboli religijnych i zasada ta powinna dotyczyć
wszystkich wyznań.

- Polska konstytucja mówi, że państwo i Kościół są w swoich
działaniach, a także symbolice autonomiczne i rozdzielone, a zatem
nie ma powodu, żeby mieszać te dwa porządki - religijny i świecki.
Niestety żyjemy w państwie klerykalnym, ale zgodnie z naszą
konstytucją powinniśmy być państwem świeckim. Istotą państwa
świeckiego jest to, że nie wiesza się żadnych symboli religijnych -
argumentowała Senyszyn.



"Komisja majątkowa działa niezgodnie z konstytucją"

Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu orzekł 3 listopada,
że wieszanie krzyży w klasach to naruszenie "prawa rodziców do
wychowania dzieci zgodnie z własnymi przekonaniami" oraz "wolności
religijnej uczniów". Orzeczenie to wydał w związku ze skargą na
obecność krzyża, złożoną przez obywatelkę włoską pochodzącą z
Finlandii.

Zdaniem Senyszyn także działalność komisji majątkowej rządu i
episkopatu jest niezgodna z konstytucją. - Komisja majątkowa działa
na mocy ustawy z 1989 r. Wtedy takie działanie było zgodne z
ówczesną konstytucją. Natomiast teraz mamy już nową konstytucję i
działalność komisji jest z nią niezgodna - oceniła Senyszyn.

"Zdrajcom nie buduje się pomników"

Joanna Senyszyn jest od niedawna wiceprzewodniczącą Platformy
Parlamentu Europejskiego na rzecz świeckiej polityki.

Na konferencji prasowej posłanka odniosła się też do inicjatywy
postawienia w Krakowie pomnika płk Ryszarda Kuklińskiego. Niedawno
zadecydowali o tym krakowscy radni. - Tak jak zdrajców nie przyjmuje
się na salonach, tak nie buduje się im pomników - skomentowała to
Senyszyn.

Według przewodniczącego rady krakowskiej SLD, Grzegorza Gondka,
uchwała radnych "zakrawa na absurd". - Nie buduje się pomników
zdrajcom, którzy za pieniądze obcych państw szpiegowali na ich rzecz
i zdradzali polskie ideały. Służby specjalne wynagradzają takie
osoby wielkimi pieniędzmi, natomiast nikt nie buduje im pomników -
powiedział Gondek na wspólnej z posłanką Senyszyn konferencji
prasowej.

wiadomosci.gazeta.pl/Wiadomosci/1,80269,7254882,Senyszyn_wystapi_do_rzadu_o_usuniecie_krzyzy_ze_szkol.html
    • kann2 Re: Senyszyn walczy z krzyżem 15.11.09, 15:02
      Biedaczka. Nie wie, że TK już się wypowiedział na temat krzyży w
      szkołach. I nie stwierdził niezgodności z Konstytucją

      www.trybunal.gov.pl/otk/teksty/otkpdf/1993/u_12_92.pdf
      • 0golone_jajka Re: Senyszyn walczy z krzyżem 16.11.09, 09:53
        Może nowy skłąd TK orzeknie inaczej? Przecież wykładnia prawa zależy od tego kto jej dokonuje. Wszystko jest względne.
      • gumpel Orzeczenie TK a orzeczenie ETPCz 16.11.09, 12:46
        Z uzasadnienia;
        "Możliwość umieszczania krzyża oraz odmawiania modlitwy przez uczniów, którzy
        tego pragną, jest jednym z wyrazów podtrzymywania (...) tożsamości religijnej.
        (...) Przepis zakwestionowanego § 12 rozporządzenia mówiący o możliwości
        umieszczania krzyża (który dla chrześcijan jest nie tylko symbolem) i możliwość
        odmawiania modlitwy na terenie szkoły publicznej przez tych, którzy sobie tego
        życzą, wynika jednak przede wszystkim z art. 82 ust. 1 przepisów Konstytucji
        podlegającego bezpośredniemu stosowaniu oraz z art. 6 ust. 2 ustawy o
        gwarancjach wolności sumienia i wyznania."

        Na dzień dzisiejszy sprawa jest więc dość jasna. Rząd nie może nakazać szkołom
        zdjęcia krzyża, gdyż możliwość umieszczenia krzyża wynika z konstytucji. Problem
        pojawi się jeśli ETPCz w jakimś konkretnym przypadku uzna, że naruszono wolność
        wyznania osoby X.Y. z powodu, że w polskiej klasie wisi krzyż. Wtedy rząd stanie
        przed dylematem jak rozwiązać dylemat: TK stwierdza, że wolno krzyż powiesić,
        ETPCz, że konkretna osoba ma prawo uczyć się w klasie, gdzie krzyża nie ma.

        Tak sobie myślę, że jedyne rozwiązanie to specjalne szkoły, gdzie krzyży w
        klasach nie będzie i rodzice, którzy krzyży sobie nie życzą będą mogli dzieci do
        nich posyłać. Ale takie szkoły muszą być wyjątkiem a możliwość zawieszenia
        krzyża zasadą. Wszak TK wyprowadził to prawo bezpośrednio z konstytucji, a ETPCZ
        z konwencji praw człowieka, która ma rangę podkonstytucyjną. Więc, orzeczenie
        ETPCz nie może uchylić konstytucyjnie określonego prawa. No, chyba, że - jak
        sugeruje Ogolone_Jaja TK zmieni interpretację konstytucji).

        W każdym razie z ciekawością czekam na dalszy rozwój wypadków. Ciekawe, czy
        ETPCz ugnie się pod presją Włoch (o ile taka będzie) i w drugiej instancji
        zmieni swoje orzeczenie. Jeśli nie to na 100% będziemy mieli polską sprawę przed
        ETPCz i jeśli orzeczenie będzie takie samo to będzie się działo ....

        G.
    • 0golone_jajka A krzyże są wszędzie! :D 16.11.09, 09:56
      https://naszaklasa.blox.pl/resource/22610091.jpg
    • diabollo A czcigodny Kann klamie jak kler... 16.11.09, 10:12
      > Wystąpienie do rządu o wydanie rozporządzenia nakazującego usunięcie
      > krzyży z polskich szkół zapowiedziała posłanka do Parlamentu
      > Europejskiego prof. Joanna Senyszyn z SLD.

      - Wystąpię do premiera Tuska i do rządu, aby pani minister
      > edukacji narodowej wydała rozporządzenie nakazujące zdjęcie krzyży,
      > ponieważ to, że one tam wiszą, jest niezgodne z polską konstytucją.

      > - Polska konstytucja mówi, że państwo i Kościół są w swoich
      > działaniach, a także symbolice autonomiczne i rozdzielone, a zatem
      > nie ma powodu, żeby mieszać te dwa porządki - religijny i świecki.

      A katlicki kłamczuszek, czcigodny Kann na tej podstawie kłamie:

      "Senyszyn walczy z krzyżem".

      Nie wiem jak to jest, pytałem już wiele razy, dlaczego polski katolicyzm z
      kłamstwem pasują do siebie jak gin z tonikiem?

      Kłaniam się nisko.
      • maria421 Re: A czcigodny Kann klamie jak kler... 16.11.09, 10:20
        Diabollo, a dlaczego zdanie "Seneszyn walczy z krzyzem" uznajesz za klamstwo?
        • marcinlet Re: A czcigodny Kann klamie jak kler... 16.11.09, 10:28
          maria421 napisała:

          > Diabollo, a dlaczego zdanie "Seneszyn walczy z krzyzem" uznajesz za klamstwo?

          Przecież nie zakazuje Polakom stawiać sobie krzyży w ogrodach.
          • maria421 Re: A czcigodny Kann klamie jak kler... 16.11.09, 10:31
            Marcinie, pytalam na czym polega klamstwo w zdaniu "Seneszyn walczy z krzyzem"

            • marcinlet Re: A czcigodny Kann klamie jak kler... 16.11.09, 18:03
              maria421 napisała:
              > Marcinie, pytalam na czym polega klamstwo w zdaniu "Seneszyn walczy z krzyzem"

              Kłamstwo polega na tym, że nie walczy. Czy jak u Ciebie w Niemczech nie wolno
              stawiać krasnali ogrodowych w ogródkach przyszkolnych to też mówisz, że to walka
              z krasnalami? Krasnale ogrodowe to przecież ważna część niemieckiej tradycji.
              • maria421 Re: A czcigodny Kann klamie jak kler... 16.11.09, 19:09
                Marcinie , poniewaz krzyze w klasach nie sa wykroczeniem przeciw prawu (co
                orzekl TK), to Seneszyn jednak walczy.
              • kann2 Walka czyli sprzeciw 16.11.09, 21:28
                Hmmmm. Gdy niektórzy zabraniają homoseskualistom organizować parad
                po ulicach, to walczą z nimi (w sensie sprzeciwiają się im) czy nie?

                Przecież nie mają nic przeciwko byciem sobie homoseksualistą we
                własnych domach?
                • marcinlet Re: Walka czyli sprzeciw 16.11.09, 23:01
                  kann2 napisał:
                  > Hmmmm. Gdy niektórzy zabraniają homoseskualistom organizować parad
                  > po ulicach, to walczą z nimi (w sensie sprzeciwiają się im) czy nie?
                  > Przecież nie mają nic przeciwko byciem sobie homoseksualistą we
                  > własnych domach?

                  Rozumiem do czego zmierzasz. Jeżeli homoseksualiści mogą sobie raz do roku
                  zorganizować paradę to chrześcijanie powinni mieć prawo jeden dzień w roku
                  umieścić krzyż w szkole.
                  • kann2 Re: Walka czyli sprzeciw 16.11.09, 23:09
                    Nie, nie rozumiesz. Rozmawiamy o znaczeniu czasownika "walczyć", a
                    nie o prawach homoseksualistów i katolików.
        • diabollo Re: A czcigodny Kann klamie jak kler... 16.11.09, 10:32
          maria421 napisała:

          > Diabollo, a dlaczego zdanie "Seneszyn walczy z krzyzem" uznajesz za klamstwo?

          Bo nikt z krzyżem nie walczy, jak to kłamie kler próbując robić z siebie ofiarę.
          Nikt nie zabrania tego symbolu, każdy może sobie zawiesić w domu, ogrodzie, w
          klubie, ba, w sferze publicznej można sobie go przypiąć i nosić nie tylko na
          szyi, ale nawet na pępku.

          W państwie prawa, demokracji liberalnej o konstytucyjnym rozdziale państwa i
          religii, oczywiście symbole religijne obok godła państwowego w instytucjach
          publicznych wisieć nie powinny.
          Wszak państwo należy do wszystkich obywateli, a krzyż obok godła państwowego
          sugeruje niezgodnie z konstytucją, że państwo jest wyznaniowe i należy tylko do
          wierzących i ewentualnie tych niewierzących, którzy akceptują wiodącą rolę
          religijnego ideolo w państwie.

          Kłaniam się nisko.
          • maria421 Re: A czcigodny Kann klamie jak kler... 16.11.09, 10:40
            Diabollo, walczyc mozna rowniez za pomoca srodkow politycznych i taka wlasnie
            walke z krzyzem prowadzi Seneszyn.

            A Ty , zamiast oskarzac Kanna o klamstwa, powinienes byl przeczytac link w
            drugim poscie Kanna to bys wiedzial ze krzyz w polskich szkolach wisi legalnie.
            • diabollo Re: A czcigodny Kann klamie jak kler... 16.11.09, 11:20
              maria421 napisała:

              > Diabollo, walczyc mozna rowniez za pomoca srodkow politycznych i taka wlasnie
              > walke z krzyzem prowadzi Seneszyn.

              Czcigodna Mario, nikt nie walczy z krzyżem, co Ci już wyraźnie wyjaśniłem, nikt
              nie zabrania tego symbolu.
              Twoja inteligencja napewno umożliwia zrozumienie tego faktu, więc podejrzewam
              raczej jakieś wysoce emocjonalne blokady, które Ci to uniemożliwiają.

              Zapewniam Cię, że w demokracji liberalnej jest miejsce i dla katolików i dla
              muzułmanów i dla wyznawcow Hare Kryszna.
              To państwo teokratycznie ma ciągoty do wykluczania.

              > A Ty , zamiast oskarzac Kanna o klamstwa, powinienes byl przeczytac link w
              > drugim poscie Kanna to bys wiedzial ze krzyz w polskich szkolach wisi legalnie.

              Trybunał Praw Człowieka ma inne zdanie. Przystępując do Rady Europy Polska
              zobowiązała się dostosowywać do orzeczeń tego Trybunału.

              Kłaniam się nisko.
              • maria421 Re: A czcigodny Kann klamie jak kler... 16.11.09, 11:30
                Diabollo, wybacz ale to Ty klamiesz piszac ze nikt z krzyzem nie walczy.
                Walczyla z nim ta wloska obywatelka finskiego pochodzenia, walczyla przez
                wszystkie instancje az do Strasburga.

                W Polsce walczy z nim Seneszyn, walczy metodami jej dostepnymi.

                ETPC nie stwierdzil ze krzyz we wloskich szkolach wisi nielegalnie. Uznal tylko
                ze tej pani ktora wniosla skarge nalezy sie 5 tys Euro odszkodowania.

                Wyrok ETPC zostal przez wloski sad zaskarzony, poczekajmy na final.
                • fnoll Re: A czcigodny Kann klamie jak kler... 16.11.09, 17:03
                  mario, równie dobrze mogłabyś napisać, że osoby walczące z kierowcami
                  parkującymi w niewłaściwym miejscu walczą z samochodami

                  bardzo bystry byłby to wniosek, nieprawdaż? :D
                  • maria421 Re: A czcigodny Kann klamie jak kler... 16.11.09, 17:16
                    Bledna analogia, Fnollu, i to z wielu powodow, np. z tego powodu ze parkowanie
                    samochodu w niewlasciwym miejscu jest wykroczeniem przeciw kodeksowi drogowemu,
                    a krzyz w szkole nie jest wykroczeniem przeciw polskiemu prawu.
    • maria421 Buzek walczy z ETPC 16.11.09, 13:57
      poprzez petycje z ramienia Parlamentu UE przeciw wyrokowi EPTC w sprawie krzyzy

      hpd.de/node/8225
    • fnoll eee tam, Fakt lepiej napisał... 16.11.09, 16:19
      kannie, to powinno polać nieco miodku na twe serce:

      "Joanna Senyszyn (60 l.) chce zerwać krzyże z ścian. Dołączyła do ohydnej wojny,
      jaką obłąkani nienawiścią ateiści toczą z Kościołem. A przecież krzyż to dla
      Polaków świętość szczególna – bo oprócz religii przez długie lata caratu, a
      potem komunizmu był symbolem walki o wolność. To jednak dla Senyszyn nie ma
      znaczenia. – Krzyże straszą dzieci w szkołach! Krzyżowanie Polski to mania
      prześladowcza! – bredzi lewicowa europosłanka.

      Senyszyn zaostrzyła swoją krucjatę przeciwko wierzącym po wyroku Trybunału w
      Strasburgu, który uznał wieszanie krzyży we włoskich szkołach za... łamanie praw
      człowieka. – Krzyż to przecież jest cierpienie, a ukrzyżowany Chrystus cierpi,
      męczy się. Niektórzy nawet psychologowie mówią, że to wcale niedobrze, by dzieci
      oglądały takie straszne widoki – wypaliła na antenie TVN24. – Krzyżowanie
      polskich szkół, krzyżowanie Polski to jakaś mania prześladowcza – dodała.

      Senyszyn nie kryje radości z werdyktu Europejskiego Trybunału Praw Człowieka w
      Strasburgu, który uznał, że krzyż w jednej z włoskich szkół narusza wolność i
      nakazał włoskiemu rządowi wypłacenie kilku tysięcy euro odszkodowania skarżącej
      się na krzyże obywatelce.

      – Takich pozwów jak we Włoszech w Polsce będzie bardzo dużo. Do mojego biura
      poselskiego już teraz zgłaszają się osoby, które uważają, że krzyże w szkołach
      są niezgodne z konstytucją – mówi Faktowi posłanka lewicy.

      – Polskie ministerstwo edukacji powinno wydać rozporządzenie, które zabrania
      wieszania krzyży i nakazuje zdjęcie już wiszących. Trzeba wyznaczyć salę do
      katechezy i tam krzyż może wisieć. Apeluję do rządu o takie rozporządzenie. Będę
      też namawiała w Parlamencie Europejskim do przyjęcia rezolucji, która wzywa
      wszystkie rządy do przestrzegania rozdziału kościoła i państwa – dodaje Joanna
      Senyszyn.

      – Nawet nie chcę komentować tych słów – mówi nam przewodniczący sejmowej komisji
      edukacji Andrzej Smirnow (71 l.). I dodaje z westchnieniem, że Senyszyn od
      zawsze zaciekle walczyła z religią.

      Joanna Senyszyn: „Pana Boga trzeba nosić w sercu, a nie wieszać na ścianach. Nie
      rozumiem tej obrony Częstochowy, a właściwie obrony krzyży, dlatego, że nikt
      krzyża jako takiego nie atakuje. Krzyżowi należy się szacunek i dlatego trzeba
      go godnie wyprowadzić tam, gdzie powinien być, czyli do kościoła. Niekoniecznie
      trzeba wszystko manifestować, zwłaszcza, że wielu ludziom krzyż, a zwłaszcza
      krucyfiks kojarzy się źle. Krzyż to przecież jest cierpienie, a ukrzyżowany
      Chrystus cierpi, męczy się. Niektórzy nawet psychologowie mówią, że to wcale
      niedobrze, by dzieci oglądały takie straszne widoki”"

      tylko po co ją cytowali na koniec? jeszcze ktoś dotrze do tego akapitu nie dość
      uprzedzony i zacznie się zastanawiać nad tym, co faktycznie (nomen omen)
      Senyszyn ma w sprawie do powiedzenia...

      źródło:
      www.efakt.pl/Senyszyn-idzie-na-wojne-z-krzyzem,artykuly,57151,1.html
      • maria421 Re: eee tam, Fakt lepiej napisał... 16.11.09, 16:28
        Ha ha ha...
        Seneszyn kreuje sie na obronczynie godnosci krzyza i uczy wierzacych ze Boga
        trzeba nosic w sercu.

        To sie nazywa miec tupet!

        • fnoll Re: eee tam, Fakt lepiej napisał... 16.11.09, 16:55
          też uważam, że wierzący najlepiej wiedzą co to znaczy godność krzyża i gdzie go
          ustawiać - wszędzie! ;)

          a Bogiem trzeba bić po mordzie niewiernych i heretyków przy każdej możliwej okazji
          • maria421 Re: eee tam, Fakt lepiej napisał... 16.11.09, 17:06
            fnoll napisał:

            > też uważam, że wierzący najlepiej wiedzą co to znaczy godność krzyża i gdzie go
            > ustawiać - wszędzie! ;)
            >
            > a Bogiem trzeba bić po mordzie niewiernych i heretyków przy każdej możliwej oka
            > zji
            >
            Nigdy nie bede potrafila zrozumiec ateistow. Na przyklad tego, ze boli ich bicie
            po mordzie czyms, czego nie ma.
    • diabollo Jest jeden Sprawiedliwy wśród katolików, czyli... 17.11.09, 18:18
      ...blog pana Adama Szostkiewicza

      Dekrucyfikacja

      Powiało absurdem. Europejski Trybunał Praw Człowieka w Strasburgu wydał wyrok na
      korzyść obywatelki włoskiej domagającej się, by szkoła publiczna respektowała
      jej prawa jako rodzica i osoby niewierzącej. Poszło o wiszące w każdej klasie
      krucyfiksy - znak uprzywilejowania wiary katolickiej, deklarowanej przez
      większość, kosztem innych wiar oraz systemów wartości takich jak humanizm czy
      ateizm wyznawanych przez mniejszości. Rodzicom owych uczniów zależy, by szkoła -
      a zatem i państwo, bo szkoła jest publiczna, a nie prywatna czy wyznaniowa i
      chodzą do niej zarówno wierzący, jak i niewierzący - uszanowała ich wolę i prawo
      do wychowywania własnych dzieci tak, jak uważają za słuszne i dobre dla nich -
      po laicku.

      Krucyfiksy im w tym przeszkadzają. A przecież włoska konstytucja gwarantuje
      neutralność światopoglądową państwa ( Co chyba wolno rozumieć tak, że w szkole
      publicznej nie ma miejsca i dla krucyfiksu, i dla symboli religijnych islamu,
      judaizmu czy jeszcze innych).

      Siedmioro sędziów Trybunału - większość z nich pochodzi z krajów kulturowo
      katolickich - przyznało w tym sporze rację rodzicom, a nie państwu, rządowi i
      szkole. Włoszce, której protest był przez lata odrzucany na wszystkich
      szczeblach machiny sprawiedliwości, zasądzili 5 tys. euro odszkodowania za
      straty moralne.

      Wyrok poszedł w świat. I tu zaczyna się absurd. Ale nie jest nim wyrok, lecz
      lawina potępień, jaka spadła na sędziów we Włoszech, a i w Polsce. Mam silne
      wrażenie, że krytycy uczynili z wyroku pretekst do bitwy kultur ? tej
      skoncentrowanej na konserwatywno-katolickiej ortodoksji z liberalną kulturą
      otwartego społeczeństwa i praw człowieka.

      Słuchając tego ognia zaporowego z najcięższych armat, tego niby patosu, a w
      istocie demagogii, fraz o samobójstwie Europy, dnie apokalipsy, nadciągającym
      upadku Unii Europejskiej (nawiasem mówiąc Trybunał nie jest instytucją unijną,
      lecz niezależną i stoi na straży Europejskiej Konwencji Praw Człowieka,
      podpisanej i ratyfikowanej także przez RP), mam równie silne wrażenie, że chyba
      nikt z pogromców wyroku nie przeczytał jego obszernego francuskiego tekstu.

      Sąd wydał wyrok w kwestii prawnej, a nie ideologicznej. Wszechstronnie
      analizował skargę w świetle konwencji praw człowieka i wykazał, w jakich
      punktach konwencja została w zaskarżonym przypadku istotnie naruszona. Tekst
      wyroku koncentruje na krucyfiksie, czyli wizerunku Chrystusa na krzyżu, używanym
      głównie w Kościele katolickim (czasem ku adoracji, ale i przerażeniu dzieci), a
      nie na znaku krzyża. W polemikach nikt tej dystynkcji nie bierze pod uwagę.
      Słyszymy ciągle o krzyżu.

      Krucyfiks trudno uznać za znak uniwersalny, historyczny i kulturowy, wyprany z
      konkretnej treści religijno-konfesyjnej. Dalej Trybunał przypomina, jak
      zmieniało się miejsce Kościoła katolickiego w historii państwa włoskiego od
      religii państwowej za króla i Mussoliniego po obecny miękki rozdział
      zaakceptowany jeszcze za Jana Pawła II. Odnotowuje argumenty państwa i rządu
      włoskiego przeciwko skardze. Zbija je przekonująco i przedstawia swoją wykładnię
      prawną meritum sporu. Można wręcz czytać ten dokument jako mini traktat o ważnej
      kwestii prawnej ale też kulturowej. Lecz przy odrobinie intelektualnej
      uczciwości nie sposób doczytać się w nim jakiejś antykatolickiej czy
      antyreligijnej fobii. A to taką gębę usiłują przyprawić autorom wyroku
      niektórzy publicyści, biskupi i akademicy.

      Trybunał nie wydał żadnej wojny krzyżom, ani do niej nie mobilizował. To mówiąc
      łagodnie nadużycie i nadinterpretacja, a ostrzej - oszczerstwo i pomówienie. To
      raczej trybunałowi zdemonizowanemu jako jakieś rzekome antychrześcijańskie
      brygady śmierci usiłuje się wydać wojnę ideologiczną.

      Krzyżom nic w wolnej i demokratycznej Europie nie grozi. Są i pozostaną
      bezpieczne w prywatnych domach i instytucjach, świątyniach, szkołach
      wyznaniowych, muzeach, dziełach sztuki i kultury ? słusznie chronione przez te
      same prawa człowieka, prawo unijne i prawa narodowe, co pogromcy Trybunału
      cynicznie przemilczają. Katolicka kontrkultura ignoruje sedno sprawy. Jest nim
      prawna obrona pluralizm światopoglądowego przed piewcami katolickich państw
      narodu włoskiego czy polskiego. Skandalista Berlusconi jako obrońca krucyfiksu?
      Maestro Fellini ma w niebie niezły ubaw.

      PS. Wojna z wyrokiem strasburskim trwa. Tak naprawdę nie dziwi mnie reakcja
      Kościoła, jest tu ewidentnie stroną i broni swej doktryny, miejsca i interesu,
      bo uznał, że to jego obowiązek jako instytucji. Stronniczość jest zrozumiała,
      lecz mało wiarygodna, zwłaszcza dla niekatolików. Nie dziwi mnie też, że w
      ostatnich dniach Rzym popiera oficjalne arcykonserwatywne i antyliberalne
      prawosławie w Grecji i Moskwie (ale, o ile wiem, jeszcze nie w Stambule, gdzie
      rezyduje honorowy zwierzchnik światowego prawosławia). Zaskoczyła mnie tylko, i
      to przykro, reakcja nie byle czyja, bo prof. Andrzeja Zolla, byłego rzecznika …
      praw obywatelskich. Kto jak kto, lecz tak wysokiej klasy ekspert, powinien chyba
      popatrzeć na sprawę inaczej niż biskupi. Zdobył się na to dr Bodnar z polskiej
      Fundacji Helsińskiej. Należy do tych, którzy nie mieszają osobistych przekonań z
      prawnym meritum sprawy. Tu chodzi o ochronę praw mniejszości w świetle
      europejskiej konwencji praw człowieka. O respektowanie pluralizmu światopoglądów
      w instytucji publicznej,w końcu o przestrzeganie własnej konstytucji. Prawa
      większości, owszem też muszą być respektowane, ale przecież są!

      szostkiewicz.blog.polityka.pl/?p=578
      • maria421 Re: Jest jeden Sprawiedliwy wśród katolików, czyl 17.11.09, 19:51
        Gdyby krzyze we Wloskich szkolach zostaly zawieszone wczoraj, to mogloby to byc
        "uprzywilejowanie" wiary katolickiej, choc i takie stwierdzenie byloby bledne bo
        krzyz jest symbolem wszystkich chrzescijan, nie tylko katolikow.
        Ale krzyze we Wloskich szkolach sa od zawsze, dlatego usuniecie ich byloby
        uprzywilejowaniem mniejszosci ateistycznej i mniejszosci nie-chrzescijanskich.
      • gaika Re: Jest jeden Sprawiedliwy wśród katolików, czyl 17.11.09, 22:48
        Szostkiewicz tylko do statystyk się liczy, bo prawdziwy to on nie
        jest.
Pełna wersja