kann2
17.11.09, 10:18
Naczelny rabin izraelskiej armii twierdzi, że żołnierze, którzy
okazują litość wobec wroga, ciężko grzeszą i zostaną potępieni
Rabin Ronski dał wykład w jesziwie hesder, czyli szkole religijnej
dla przyszłych żołnierzy w osiedlu Szomron na Zachodnim Brzegu
Jordanu. - Potępiony będzie ten, kto nie walczy całym sercem i
duszą, kto powstrzymuje miecz od rozlewu krwi i okazuje litość
wrogowi, dla którego nie powinno być litości - mówił rabin,
powołując się na starotestamentową Księgę Jeremiasza. Wychwalał
żołnierzy, którzy w styczniu w Strefie Gazy walczyli, jak twierdził,
zgodnie z tymi zaleceniami.
W wykładzie rabina Ronskiego nie ma nic sensacyjnego: chłopcy z
wielu paramilitarnych jesziw na Zachodnim Brzegu na co dzień dostają
podobne instrukcje od swoich rabinów i opiekunów. Niektórzy z nich
to tzw. trudne dzieci - np. chuligani, którzy weszli w konflikt z
prawem, do których pomocną dłoń wyciągnęła armia lub któraś z
religijnych fundacji popierających ruch osadników na ziemiach
okupowanych.
Takich właśnie chłopców spotkałem rok temu w malutkim osiedlu
Maskiot na wzgórzu w dolinie Jordanu. Zamiast wyrosnąć na chuliganów
i bandytów, przez rok po maturze i przed służbą wojskową szkolili
się na żarliwych i oddanych żołnierzy. - Żydzi otrzymali ziemię
Izraela od Boga i mają do niej uświęcone prawo, a izraelska lewica,
która chce się nią podzielić z Palestyńczykami, to słabeusze i
zdrajcy - mówili mi, powtarzając argumenty religijnych osadników
żydowskich na ziemiach okupowanych. - Ale my, prawica, jesteśmy po
to, żeby tych lewicowych słabeuszy powstrzymać!
Jednak wykład rabina Ronskiego został zauważony przez izraelskie
media, ponieważ nie wygłosił go zwykły nauczyciel z jesziwy, ale
wysokiej rangi urzędnik państwowy - naczelny rabin armii w stopniu
generała brygady.
W dodatku wygłosił je w gorącym okresie, kiedy w Izraelu trwa debata
na temat raportu ONZ sporządzonego przez południowoafrykańskiego
sędziego Richarda Goldstone'a. Napisał on on, że armia izraelska
dopuściła się zbrodni wojennych w Gazie, gdzie zginęło około 1,2
tys. Palestyńczyków.
Rabin Ronski naraził się wszystkim tym, którzy przyznają sędziemu
Goldsone'owi rację, w dodatku nie po raz pierwszy. Podczas wojny w
Gazie podlegający mu rabinat wojskowy rozdawał walczącym "codzienne
rozmyślania nad Torą". Żołnierze czytali w nich, że Bóg zakazał
oddawania gojom nawet milimetra świętej ziemi, a dzisiejsi
Palestyńczycy to nowe wcielenie starotestamentowych Filistynów,
którzy najechali lud Izraela. A także - że okazywanie litości na
polu walki jest głęboko niemoralne.
Broszurki rozpowszechniły izraelskie media. - Nadawanie konfliktowi
Żydów z Palestyńczykami charakteru religijnego jest bardzo
niebezpieczne - alarmował Michael Sfard z grupy obrońców praw
człowieka Yesh Din. Rabin Ronski wyjaśnił jednak, że nie znał
treści "rozmyślań" i zachował stanowisko. Ministerstwo obrony
ograniczyło się do potępienia broszurek.
- Rabini zawsze byli i będą w izraelskiej armii, bo służy w niej
duży procent religijnych Żydów - mówi prof. Szewach Weiss, były
przewodniczący izraelskiego parlamentu i były ambasador w Polsce. -
Ale bez względu na to, co głoszą na wykładach, trzeba pamiętać, że
armia jest świecka i podlega rządowi oraz parlamentowi. W 2005 roku
sprawnie wycofaliśmy się ze Strefy Gazy, choć wielu religijnych
nacjonalistów i osadników grzmiało, że to zdrada i śmiertelny grzech.
Weiss ma nadzieję, że minister obrony lub szef sztabu wezmą rabina
Ronskiego na dywanik i zażądają wyjaśnień: - To, co powiedział, nie
jest nawet właściwą interpretacją nakazów naszej religii. Też jestem
Żydem i gdybym miał mówić żołnierzom o Starym Testamencie, zacząłbym
od mojżeszowego "Nie zabijaj". W takim duchu szkolona jest nasza
armia. W historii Izraela wielokrotnie karano żołnierzy, którzy
dopuścili się zbrodni na Palestyńczykach. Ale na wojnie zdarza się,
co jest wielką tragedią, że żołnierze muszą zabijać.
wyborcza.pl/1,76842,7259641,Na_wojnie_litosc_jest_grzechem___mowi_naczelny_rabin.html
W Kościele katolickim mamy inne standardy:
pl.wikipedia.org/wiki/Otto_Schimek