"Wielki płacz"

22.11.09, 09:38
mateusz.pl/czytania/2009/20091122.htm
"Połączenie Chrystusa z każdym człowiekiem, z całą ludzkością jest
tak ścisłe, jak połączenie głowy z ciałem. Stąd każde zranienie
ciała przeżywa boleśnie głowa, i każde dobrodziejstwo wyświadczone
ręce, nodze, ciału jest dobrodziejstwem głowy.

Niewielu w tej sytuacji zdaje sobie sprawę, że każda krzywda
wyrządzona człowiekowi jest wyrządzona również Jezusowi. On został
zabity w Ablu, On był mordowany w obozach zagłady, On umiera z
głodu, On ginie w dzieciach nienarodzonych. On, w tajemniczy sposób,
jako nasz Brat przeżywa wielkie bolesne napięcia między swoim
rodzeństwem.

Autor Apokalipsy mając na uwadze kres dziejów świata, notuje bardzo
ciekawe zdanie: „Oto nadchodzi z obłokami i ujrzy Go wszelkie oko i
wszyscy, którzy Go przebili. I będą Go opłakiwać wszystkie pokolenia
ziemi. Tak: Amen”. Będzie to spotkanie, w którym uczestniczyć będą
wszyscy ludzie od Adama po ostatniego, jaki zostanie poczęty na
ziemi. Każdy człowiek zobaczy Chrystusa, szczególne zaś wrażenie
wywrze On na tych wszystkich, którzy Go przebili. Nie chodzi tu
rzecz jasna jedynie o wspomnianych przez Ewangelistów, bo to byłaby
jedynie garstka ludzi, kilkudziesięciu Żydów i kilku pogan. Chodzi o
każdego człowieka, który zranił drugiego. Oprawcy Oświęcimia,
Treblinki, Buchenwaldu, Dachau, Katynia, Starobielska, Syberii.
Zabójcy nienarodzonych dzieci, niedobry ojciec, matka, wychowawca,
lekarz. Każdy zobaczy w Chrystusie swoją ofiarę. „Cokolwiek
uczyniliście jednemu z tych najmniejszych, Mnieście uczynili”.

Widząc cierpienie zadane Chrystusowi, będą Go opłakiwać wszystkie
pokolenia ziemi. Autor Apokalipsy chcąc potwierdzić nieodwołalność
tego wydarzenia, dodaje słowo: „Tak: Amen”. Będzie to płacz
wszystkich. Dobrych, którym zawsze łza się kręci w oku, gdy widzą
niewinnie cierpiącego, i złych, którzy wtedy dopiero zobaczą grozę
swego postępowania. Krzywda uczyniona ludziom, okaże się krzywdą
uczynioną samemu Bogu.

Zbyt wolno dociera do świadomości ludzi fakt wcielenia, prawda o
Bogu, który stał się człowiekiem, wraz z jej konsekwencjami. Bliższe
spotkanie z Chrystusem pozwala dostrzec w ludziach Jego braci,
więcej — Jego tajemnicze ciało. Cios wymierzony w brata, rani Jego,
jak cios wymierzony w ciało odczuwa w pełni głowa. Ale dobry czyn,
każda szklanka wody podana drugiemu, każda sekunda mądrze poświęcona
drugiemu jest przysługą oddaną Jezusowi. Oto Boża prawda przekazana
światu. Jej dostrzeżenie i realizowanie jest w stanie zamienić
ludzkość w braterską wspólnotę.

To Jezus będzie sprawiedliwym Sędzią, On pokrzywdzony; On wsparty w
godzinach słabości w swoich braciach. Nie trzeba będzie nic dodawać.
Cios Kaina, który zabił Abla, dosięgnął i Jezusa, uderzenia ojca
nienawidzącego swej córki dosięgły również Jezusa. On wtedy zapyta,
jako Władca, jaką karę wybierają krzywdziciele, a ci widząc swe
dzieło niszczenia, po sprawiedliwości sami na siebie wydadzą wyrok.

Sąd ostateczny będzie wielkim płaczem i jedynie sam Bóg będzie w
stanie osuszyć łzy, przynajmniej ludzi dobrych. Będzie to też
wielkie objawienie niepojętej miłości Boga do nas, który Syna Swego
Jednorodzonego dał, aby umożliwić ludziom dobrym zarobienie na
zbawienie przez posługę Bogu w braciach."

Ks. Edward Staniek
    • fleuret Re: "Wielki płacz" 23.11.09, 13:44
      świetny tekst
Pełna wersja