JP2 uprawiał samobiczowanie!

23.11.09, 18:58
Włoska "La Stampa" przedstawiła szokującą opowieść polskiej zakonnicy Tobiany Sobótki, która pracowała w papieskich apartamentach. Zakonnica twierdzi, iż Jan Paweł II regularnie oddawał się samobiczowaniu:

Słyszeliśmy to – byliśmy w sąsiednim pokoju w Castel Gandolfo. Słychać było odgłos uderzeń, gdy się biczował. Robił to, gdy jeszcze był w stanie sam się poruszać.

Doniesienia Sobótki potwierdza jeden z sekretarzy Jana Pawła II, biskup Emery Kabongo – chociaż on sam nigdy osobiście nie był świadkiem biczowania. Równocześnie zapytany o zwyczaje Jana Pawła II rzecznik Watykanu udzielił bardzo wymijającej odpowiedzi.
    • fnoll no i? 23.11.09, 20:08
      przecież samobiczowanie nie jest sprzeczne z nauczaniem Jezusa
      • grgkh Re: no i? 23.11.09, 23:32
        fnoll napisał:

        > przecież samobiczowanie nie jest sprzeczne z nauczaniem Jezusa

        Nie jest? Może i nie, nie znam szczegółów tego nauczania. Myślę tak:

        Samobiczowanie kojarzy mi się z "robieniem sobie dobrze".
        Masochista, mimo odczuwania bólu, czuje przede wszystkim rozkosz z
        zabawy z własnym ciałem. Dostaje nagrodę. Jakoś mi to zupełnie nie
        pasuje do intencji, które jp2 starał się ludziom przekazać. To duża
        sprzeczność psychologiczna. A to już następny zarzut dla wmawianego
        nam kryształowego wizerunku tego człowieka.
        • fnoll Re: no i? 24.11.09, 00:37
          to samo możesz napisać o jedzeniu czegoś ponad chleb i wodę

          karramba! JP2 jadł szynkę i mówił, że dobra!

          poza tym z zasady JP2 "kryształowym" być nie może - nie przed zmartwychwstaniem
          i Sądem Ostatecznym
          • grgkh Re: no i? 24.11.09, 04:27
            fnoll napisał:

            > to samo możesz napisać o jedzeniu czegoś ponad chleb i wodę

            To samo czyli co? Zjedzenie ciastka to nie to samo co samobiczowanie
            się, które można kojarzyć z masochizmem, a więc odchyleniem od
            statystycznej normy.

            > karramba! JP2 jadł szynkę i mówił, że dobra!

            Jedzenie szynki to jest to samo co samobiczowanie się? Tak samo
            moralnie to kwalifikujemy?

            > poza tym z zasady JP2 "kryształowym" być nie może -
            > nie przed zmartwychwstaniem i Sądem Ostatecznym

            Sąd ostateczny i zmartwychwstanie? A jest coś takiego obiektywnie?

            Mówimy o ocenie tego dziwnego zachowania przez ludzi, a nie przez
            religię. Ale "santo" chcą go uczynić ludzie i to oni szukają rys na
            krysztale, które mogłyby to uniemożliwić. Po co?

            I dlaczego jp2 nie afiszował się z tym zachowaniem? Czuł jego
            naganność? Coś było nie tak? Co?
            • fnoll Re: no i? 26.11.09, 02:39
              grgkh napisał:

              > Zjedzenie ciastka to nie to samo co samobiczowanie
              > się, które można kojarzyć z masochizmem, a więc odchyleniem od
              > statystycznej normy.

              dobrze, że nie z homoseksualizmem - innym odchyleniem od statystycznej normy...
              to by dopiero było!

              > Jedzenie szynki to jest to samo co samobiczowanie się? Tak samo
              > moralnie to kwalifikujemy?

              nie wiem, ja wy to, towarzyszu, kwalifikujecie, ale np. dla ortodoksyjnego żyda
              świnia jest strasznym skandalem :D

              więc różnie bywa - jednych oburzy świnia, innych samobiczowanie, jeszcze innych
              siłownia i solarium (niewątpliwe formy samoudręczenia, będące np. w Kenii
              odchyleniem od statystycznej normy)

              > > poza tym z zasady JP2 "kryształowym" być nie może -
              > > nie przed zmartwychwstaniem i Sądem Ostatecznym
              >
              > Sąd ostateczny i zmartwychwstanie? A jest coś takiego
              > obiektywnie?

              kryształowość? jest coś takiego obiektywnie?

              wykluczając półki u jubilera czy w sklepy Huty Szkła Krosno

              > I dlaczego jp2 nie afiszował się z tym zachowaniem? Czuł jego
              > naganność? Coś było nie tak? Co?

              dlaczego nie afiszujesz się ze swoim sposobem podcierania dupy? czujesz jego
              naganność? coś z nim jest nie tak? co?
    • marcinlet Re: JP2 uprawiał samobiczowanie! 23.11.09, 21:46
      ateista_z_wyboru napisał:
      > Włoska "La Stampa" przedstawiła szokującą opowieść polskiej zakonnicy Tobiany S
      > obótki, która pracowała w papieskich apartamentach. Zakonnica twierdzi, iż Jan
      > Paweł II regularnie oddawał się samobiczowaniu:
      Dobrze, że sam się biczował. Jakoś tak ciężko sobie wyobrazić JP2 zakutego w
      kajdanki i Dziwisza w masce i akcesoriami sado-maso.
      • fnoll Re: JP2 uprawiał samobiczowanie! 23.11.09, 22:19
        marcinlet napisał:

        > Dobrze, że sam się biczował. Jakoś tak ciężko sobie wyobrazić JP2
        > zakutego w kajdanki i Dziwisza w masce i akcesoriami sado-maso.

        no, albo Biedronia jak mu kolega zapodaje w kakao - też sobie trudno wyobrazić

        ale Ty na pewno potrafisz :)
        • grgkh A propos kakao 24.11.09, 19:47
          fnoll napisał:

          > marcinlet napisał:
          >
          > > Dobrze, że sam się biczował. Jakoś tak ciężko sobie wyobrazić JP2
          > > zakutego w kajdanki i Dziwisza w masce i akcesoriami sado-maso.
          >
          > no, albo Biedronia jak mu kolega zapodaje
          > w kakao - też sobie trudno wyobrazić

          A co Ciebie (Twoją wyobraźnię) może obchodzić zachowanie seksualne (prywatna
          sprawa) innych ludzi?

          > ale Ty na pewno potrafisz :)

          W kakao to sobie można dawać i w układzie damsko-męskim. Byle obu stronom to
          odpowiadało, to nie jest to NIC godnego potępienia. Nie widzę problemu.

          Dziwi mnie, że odpowiadasz agresywnie na coś, co - może to tylko moje złudzenie
          - wygląda na "kalanie świętości".

          Nie istnieje nic "świętego" z definicji. To nadużycie. To żądanie dla siebie
          uprzywilejowania - z reguły - kosztem innych. Dopiero wtedy, gdy jakiś człowiek
          zaczyna SIEBIE identyfikować z pewnym pojęciem, zaczynają się schody.

          Świat, w którym przestaniemy siebie identyfikować w ten sposób stanie się
          lepszy, bo nikt nikogo nie będzie w stanie obrazić, ani nikt nie będzie próbował
          stosować takiej metody wpływania na innych.

          A mnie wkurza, gdy ktoś zaczyna ruszać jakiegoś człowieka, nieważne czy homo-
          czy heteroseksualistę, ale używając jego prywatnego imienia w obiegu publicznym.
          Etykietkując go. Sugerując, że jest taki lub owaki. Porównując z innymi.

          To jest pierwszy krok do siania nienawiści. Coś go zainspirowało. Jak myślisz,
          skąd to się wzięło?
          • fnoll Re: A propos kakao 26.11.09, 02:32
            grgkh napisał:

            > A co Ciebie (Twoją wyobraźnię) może obchodzić zachowanie
            > seksualne (prywatna sprawa) innych ludzi?

            fajnie, że pytasz :)

            a co Ciebie (Twoją wyobraźnię) (oraz marcinleta i innych) może obchodzić
            samobiczowanie (prywatna sprawa) innych?

            > A mnie wkurza, gdy ktoś zaczyna ruszać jakiegoś człowieka,
            > nieważne czy homo- czy heteroseksualistę, ale używając jego
            > prywatnego imienia w obiegu publicznym.
            > Etykietkując go. Sugerując, że jest taki lub owaki. Porównując z
            > innymi.

            jak rozumiem ten wątek wkurza cię od pierwszych liter? :)
    • 0golone_jajka Re: JP2 uprawiał samobiczowanie! 24.11.09, 13:50
      Tu kremówki, a tu bicz? Jakoś mi to nie pasi.
      • grgkh Re: JP2 uprawiał samobiczowanie! 24.11.09, 19:50
        Mnie się też wydaje mało prawdopodobne. Zresztą w ogóle mi zwisa, co ten
        człowiek robił. Natomiast nie jest mi obojętne, gdy się go używa jako sztandaru,
        przed którym ma klękać z nabożnością całe polskie społeczeństwo. Śmierdzi mi to
        manipulacją i przemocą. I zakłamaniem.
Pełna wersja