I co? Nadal chcecie eutanazji?!

25.11.09, 12:01
portalwiedzy.onet.pl/4868,11122,1586470,1,czasopisma.html
    • maria421 Re: I co? Nadal chcecie eutanazji?! 25.11.09, 15:53
      Nigdy nie chcialam wiec nadal nie chce.
      Ten przypadek pokazywali ostatnio w telewizji i mam nadzieje ze sprawi on ze
      dokona sie przewrot w podejsciu do eutanazji.

      • grgkh Re: I co? Nadal chcecie eutanazji?! 25.11.09, 17:00
        A Ty, nieuku, mylisz eutanazję z eugeniką. A w ogóle to poczytaj sobie coś o
        triage'u pl.wikipedia.org/wiki/Triage
        • maria421 Re: I co? Nadal chcecie eutanazji?! 25.11.09, 17:52
          grgkh napisał:

          > A Ty, nieuku, mylisz eutanazję z eugeniką. A w ogóle to poczytaj sobie coś o
          > triage'u pl.wikipedia.org/wiki/Triage

          A Ty, madralo, chciales tylko sie pochwalic ze slyszales o eguenice i o triage.
          • grgkh Re: I co? Nadal chcecie eutanazji?! 25.11.09, 20:54
            Ale przyznasz, że co nieco Ci się popieprzyło, prawda? ;)
            • maria421 Re: I co? Nadal chcecie eutanazji?! 25.11.09, 20:57

              grgkh napisał:

              > Ale przyznasz, że co nieco Ci się popieprzyło, prawda? ;)

              Raczej Tobie. Nie po raz pierwszy zreszta.
              • grgkh Re: I co? Nadal chcecie eutanazji?! 25.11.09, 21:17
                Zauważyłaś, że często Ci w takich sytuacjach nie odpowiadam?

                Mówię to, byś w przyszłości wiedziała, że proponowany przez Ciebie poziom
                dyskusji mi nie odpowiada i nie mam chęci się do niego zniżać.
                • maria421 Re: I co? Nadal chcecie eutanazji?! 25.11.09, 21:24

                  grgkh napisał:

                  > Zauważyłaś, że często Ci w takich sytuacjach nie odpowiadam?

                  Bo nie wiesz co powiedziec.

                  > Mówię to, byś w przyszłości wiedziała, że proponowany przez Ciebie poziom
                  > dyskusji mi nie odpowiada i nie mam chęci się do niego zniżać.

                  Nie ja zaczelam dyskusje z Toba.
                  • grgkh Re: I co? Nadal chcecie eutanazji?! 29.11.09, 15:34
                    maria421 napisała:

                    >
                    > grgkh napisał:
                    >
                    > > Zauważyłaś, że często Ci w takich sytuacjach nie odpowiadam?
                    >
                    > Bo nie wiesz co powiedziec.

                    A co można odpowiedzieć na głupotę?
                    • maria421 Re: I co? Nadal chcecie eutanazji?! 29.11.09, 16:07
                      Ghrhk, najpierw sie czepiasz, a potem wycofujesz.
                      To lepiej sie nie czepiaj.
    • grgkh I pstro... 25.11.09, 16:58
      Tak, ja chcę. Dla siebie. Na wszelki wypadek.

      Cenię sobie życie aktywne, w którym mogę coś z siebie dać innym i nie do
      pomyślenia jest, żebym eksploatował tych, których kocham w opiekę nade mną. Nie
      zgadzam się na upodloną bylejakość trwania i występy na pierwszych stronach
      brukowców odwołujących się do litości.

      NIKT nie będzie się nade mną litował. Nie pozwalam na to. Nie będę zwierzątkiem
      hodowlanym. Gdy przestanę być pożyteczny - odejdę sam. Taka jest moja decyzja.
      To jest moja wolność, do której nikomu nie daję prawa, a szczególnie zakłamanym,
      żerującym na niskich instynktach religiantom. Łapy precz ode mnie. Moje życie
      jest TYLKO moje i nikt z was nie będzie się w nie wtrącał.
      • maria421 Re: I pstro... 25.11.09, 17:55
        Grghk, jezeli kiedys znajdziesz sie w stanie w ktorym nie bedziesz mogl
        artykulowac wlasnej woli, to Twoje zycie nie bedzie nalezalo tylko do Ciebie-
        bedzie nalezalo tez do tych ktorych zadaniem bedzie jego podtrzymanie.
        • grgkh Re: I pstro... 25.11.09, 20:59
          Powtarzam to do znudzenia - moje życie wtedy będzie gówno warte. Jestem tego
          świadom i chcę by materia, z której się składam wróciła szybko do obiegu w
          przyrodzie.

          To wam religia poprzewracała w głowach i wmówiła, że jest cokolwiek wiecznego
          poza przekazem kulturowym i współtrwaniem tych, którzy go tworzą. Moją wartością
          jest to, co mogą dać innym. Ale pasożytem nie życzę sobie być. Tak wybrałem w
          pełni świadomie. I wszyscy mają szanować moją wolę. Rozumieć nie muszą, bo nie
          wszystkim jest dane rozumienie innych.
          • maria421 Re: I pstro... 25.11.09, 21:27
            Mylisz sie piszac "wszyscy maja szanowac moja wole".
            Twoja wola nie jest nadrzedna wobec prawa i wobec woli innych ludzi.
            • grgkh Re: I pstro... 25.11.09, 21:32
              O sobie JA stanowię, a Tobie ode mnie wara. Religianckie łapy precz.
              • maria421 Re: I pstro... 25.11.09, 22:41
                grgkh napisał:

                > O sobie JA stanowię,

                Tak dlugo jak jestes do tego zdolny.

                > a Tobie ode mnie wara. Religianckie łapy precz.

                Ty masz manie przesladowcza.
                • grgkh Re: I pstro... 25.11.09, 23:45
                  > Ty masz manie przesladowcza.

                  Może mam :). Polega na tym, że postanowiłem was prześladować. Będę się wam śnił
                  w nocnych koszmarach. Czyż nie jest już tak? Przyznaj się. :)
                  • maria421 Re: I pstro... 26.11.09, 09:25
                    Nie, kolego Grghk, jeszcze mi sie nie sniles.
                    • grgkh Re: I pstro... 26.11.09, 20:50
                      To dobrze. Boję się, że skończyłoby się to dla mnie wysypką alergiczną. ;)
                      • maria421 Re: I pstro... 26.11.09, 20:53
                        grgkh napisał:

                        > To dobrze. Boję się, że skończyłoby się to dla mnie wysypką alergiczną. ;)

                        Musisz miec powazne problemy- mania przesladowcza, leki, alergie...
                        Wspolczuje.
                        • grgkh Re: I pstro... 26.11.09, 22:02
                          Marysiu, czy Ty mnie lubisz? :)

                          Bo podobno: kto się czubi, ten się lubi.

                          Wciąż mnie zaczepiasz...
      • wkkr Re: I pstro... 25.11.09, 18:59
        grgkh napisał:

        > Tak, ja chcę. Dla siebie. Na wszelki wypadek.
        ===================================================
        Nik ci nie borni. Możesz sie zabić.
        Tylko dlaczego ma byc to łatwe?
        Przeraża ciebie ta odrobina wysiłku?
        • grgkh Re: I pstro... 25.11.09, 21:14
          wkkr napisał:

          > grgkh napisał:
          >
          > > Tak, ja chcę. Dla siebie. Na wszelki wypadek.
          > ===================================================
          > Nik ci nie borni. Możesz sie zabić.
          > Tylko dlaczego ma byc to łatwe?
          > Przeraża ciebie ta odrobina wysiłku?

          Nie Ty mi będziesz, po podpowiedzi religii, sugerował, czy mam się zanbić, czy nie.

          Dam Ci przykład:

          Jeśli zalegasz zbyt często i na zbyt długo przy kompie, to sam się zabijasz.
          Twoje ciało marnieje, wiotczeje, sklerowacieje. Kiedyś później Twoi najbliżsi,
          ci, których kochasz, zamiast cieszyć się kontaktem ze zdrowym, uśmiechniętym,
          zadowolonym z życia wkkr, będą przez Ciebie skazani na opiekę na wegetującą
          ruiną człowieka.

          To Ty się zabijasz. To Ty masz wszystkich w d... To Ty dążysz do egoistycznego
          spieprzenia życia sobie i innym, bo... w zaświatach, które sobie uroiłeś masz
          niby "dostać nagrodę" za walkę na pierwszej linii frontu dla totalitarnego
          systemu, którego stałeś się ofiarą.

          To był przykład, więc ni czytaj go dosłownie...

          Jedyne, co mamy to możliwości - ciało i przekaz kulturowy, który w nim potrafi
          zaszczepić świadomość. Mamy to tutaj i o tym wiemy. Warto do tego przekazu dodać
          od siebie coś cennego, co istnienie wszystkich ludzi mogłoby wznieść na nieco
          wyższy poziom, a nie poświęcać swoje jedyne życie absurdalnym, nielogicznym
          hipotezom.

          A Ty mi proponujesz, że gdy stanę u końca swojej drogi, to powinienem trochę
          pocierpieć. Ja i moi bliscy. Oni też. Oto oferta promocyjna wkkr - salon
          upodlających tortur. A PO CO?!

          Nic nie rozumiesz z sensu życia.
          • wkkr Re: I pstro... 25.11.09, 21:40
            Broń Boże! Nie proponuje tobie samobójstwa.
            Mówię tylko że dla chcacego nic trudnego.
            jeśli zaprawdniesz się zabić to nikt ciebie nie powstrzyma.
            Mówiłem o wysiłku. Wysiłek to nie to samo co cierpienie.
            Dlaczego samobojstwo ma być czyms nie wymagającym wysiłku?
            Determinacja świadczy o potrzebie.
            Jeśli kogoś zniechęca nielegalność eutanazji to znaczy że je
            potrzeba nie jest tak naprawdę silna.
            • grgkh Re: I pstro... 25.11.09, 23:48
              > Jeśli kogoś zniechęca nielegalność eutanazji to znaczy że je
              > potrzeba nie jest tak naprawdę silna.

              Jeśli mnie zniechęca religia, to znaczy, że jej potrzeba nie jest tak naprawdę
              silna. Gorzej mają poddani skutecznej indoktrynacji. Ci nie mają wyboru. Padli
              ofiarą.
    • janek_hus Młody człowiek to jedno, a starzec? 26.11.09, 09:45
      Młody człowiek, wypadek, śpiączka...

      Stary, schorowany, zmęczony, obolały człowiek, który ma chęć skończyć z bólem, z byciem rośliną, z odczłowieczeniem...

      Jest różnica?

      • maria421 Re: Młody człowiek to jedno, a starzec? 26.11.09, 09:51
        Dlaczego piszesz o "odczlowieczeniu"? Czlowiek nieprzytomny to tez czlowiek.

        A roznic jest kilka, np. roznica w czasie jaki pozostal do przezycia mlodej
        osobie w spieczce i starcowi w spiaczce.
        • janek_hus Re: Młody człowiek to jedno, a starzec? 26.11.09, 10:03
          Odczłowieczenie czyli odarcie z człowieczeństwa, godności. Człowiek, któremu trzeba wycierać tyłek, który się ślini, który wyje z bólu i ma tego wszystkiego świadomość, a na dodatek zdaje sobie sprawę, że będzie tylko gorzej, ma raczej chyba niskie poczucie własnej godności. Ja wiem, że nie chciałbym tak żyć. Ale może na starość mi się zmieni. Ale jeśli ktoś może wyrazić swą wolę to uważam, że należy ją spełnić w tym zakresie.
          • wkkr w sytuacji którą opisałeś 26.11.09, 10:21
            poczucie człowieczeństwa oraz godności zalezy w znacznym stopniu od
            otoczenia.
            Nawet człowiek sparalizowany może czuć się potrzebny jeśli rodzina
            pozwoli mu na to. Czasem samo BYCIE wystarczy.
            Bez względu na koszty.
            ==========================
            Gdyby twoje podejście do człowieczeństwa stało sie paradygmatem
            społecznym uśmiercanie dzieci z zespołem downa, porażeniem mózgowym,
            ofiar polio lub szczególnie oszpeconych ofiar wypadków byłoby
            standardem bez względu na chęci samych zainteresowanych.
            Zabić żeby się nie męczyć.
            Tylko to miał by się nie męczyć?
            Zabijany czy zabijający?
            O czyj komfort tak naprawdę chodzi?
            A tak wygląda ofiara polio
            https://polish.poland.usembassy.gov/poland-
pl/img/assets/16556/janina.jpg
            • janek_hus Re: w sytuacji którą opisałeś 26.11.09, 14:26
              Nie czytałeś uważnie. Pisałem o osobie świadomie wyrażającej wolę.
              • wkkr Re: w sytuacji którą opisałeś 26.11.09, 16:42
                janek_hus napisał:

                > Nie czytałeś uważnie. Pisałem o osobie świadomie wyrażającej wolę.
                ===========
                Eh...
                A co z ubezwłasnowolnionymi? Kto miał by w ich imieniu decydować?
                Opiekun prawny?
                A może ich pozbawił byś prawa do godności?
          • maria421 Re: Młody człowiek to jedno, a starzec? 26.11.09, 10:48
            Godnosc czlowieka nie zalezy od jego kondycji fizycznej.
            • janek_hus Re: Młody człowiek to jedno, a starzec? 26.11.09, 14:27
              Pozwólmy każdemu decydować o tym jak widzi swą godność.
              • maria421 Re: Młody człowiek to jedno, a starzec? 26.11.09, 14:55

                janek_hus napisał:

                > Pozwólmy każdemu decydować o tym jak widzi swą godność.

                Decydowac moze ktos kto jest zdolny do decyzji.
                Osoby zdrowe, wiec zdolne do decyzji, nie sa w stanie przewidziec jak beda
                widzialy wlasna godnosc w stanie w jakim sie znajdowal ten opisany w watku czlowiek.
                • janek_hus Re: Młody człowiek to jedno, a starzec? 26.11.09, 16:31
                  Dokładnie. Zatem uważam, że jak ktoś nie jest w stanie wyrazić woli, trzeba go podtrzymywać na życiu, a jak powie, będąc świadom, że chce zakończyć swój marny żywot, to trzeba mu pomóc.
                  • maria421 Re: Młody człowiek to jedno, a starzec? 26.11.09, 17:28
                    Jakis czas temu dyskutowalismy na temat Janusza Switaja i wielu dyskutantow
                    uwazalo wtedy ze nalezy dac mu umrzec. Tymczasem:

                    www.wiadomosci24.pl/artykul/janusz_switaj_jeszcze_niedawno_chcial_poddac_sie_eutanazji_21101-1--1-a.html
Pełna wersja