z2006
26.11.09, 09:30
mateusz.pl/czytania/2009/20091126.htm
(Łk 21,20-28)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Skoro ujrzycie Jerozolimę
otoczoną przez wojska, wtedy wiedzcie, że jej spustoszenie jest
bliskie. Wtedy ci, którzy będą w Judei, niech uciekają w góry; ci,
którzy są w mieście, niech z niego uchodzą, a ci po wsiach, niech do
niego nie wchodzą! Będzie to bowiem czas pomsty, aby się spełniło
wszystko, co jest napisane. Biada brzemiennym i karmiącym w owe dni!
Będzie bowiem wielki ucisk na ziemi i gniew na ten naród: jedni
polegną od miecza, a drugich zapędzą w niewolę między wszystkie
narody. A Jerozolima będzie deptana przez pogan, aż czasy pogan
przeminą. Będą znaki na słońcu, księżycu i gwiazdach, a na ziemi
trwoga narodów bezradnych wobec szumu morza i jego nawałnicy. Ludzie
mdleć będą ze strachu, w oczekiwaniu wydarzeń zagrażających ziemi.
Albowiem moce niebios zostaną wstrząśnięte. Wtedy ujrzą Syna
Człowieczego, nadchodzącego w obłoku z wielką mocą i chwałą. A gdy
się to dziać zacznie, nabierzcie ducha i podnieście głowy, ponieważ
zbliża się wasze odkupienie.
____________________________
"Oczekujemy, według obietnicy Jezusa, nowego nieba i nowej ziemi,
powrotu Pana na końcu czasów. Ziemia, na której żyjemy, jest jedynie
naszym prowizorycznym mieszkaniem, które w pewnym momencie ulegnie
rozpadowi. Również naturalne kataklizmy, jak powodzie, trzęsienia
ziemi, wybuchy wulkanów itd., przypominają nam o tym, że „matka
ziemia” jest dużo mniej gościnna, niż mogłoby się to na pozór
wydawać, i to nie ona jest naszą prawdziwą ojczyzną. Potrzebujemy
ewangelicznej mądrości, abyśmy tego, co jest tylko tymczasowe, nie
brali za ostateczne i abyśmy uczyli się z całym Kościołem
wołać: „Marana tha! Przyjdź, Panie Jezu!”."
Maciej Zachara MIC, „Oremus” listopad 2001, s. 122-123