Ateista o Biblii

27.11.09, 12:22
- Bo jest ona istotną częścią całej europejskiej kultury. By tę kulturę
zrozumieć, trzeba do Biblii sięgnąć. Myślę, że zdają sobie z tego sprawę
wszyscy, nie tylko wierzący. Pamiętam, kiedy w czasach uniwersyteckich, jeden
z moich profesorów, zdeklarowany ateista i komunista, walczył o wprowadzenie
do szkoły Biblii. Tłumaczył, że bez niej nie można mówić o dziejach naszej
cywilizacji. Nie wystarczy poznać mitologię grecką czy rzymskie kodeksy prawne.
Mam nadzieję, że ta książka trafi do wszystkich. Chciałam zresztą ją tak
napisać, by pomagała uczniom i nauczycielom, ale też każdemu z nas coś
rozumieć z Biblii. Bo my z niej tak naprawdę niewiele rozumiemy.

www.obnie.info/Joomla/index.php?option=com_content&view=article&id=436:biblia-prof-swiderkowna&catid=95:kosciol-wiara&Itemid=27
    • krytykantka07 Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 12:28
      A co z Biblii można zrozumieć oprócz tego, że zawiera wszystkie metody
      manipulacyjne?
      Jest wyjściowym materiałem dla rozmaitej maści speców od oszukiwania innych.
      To wszystko.
      Boga ludzkim językiem opisać nie można, bo to nie Bóg stworzył alfabet.
      Uczucia i emocje nie są zależne od języka, którym się posługują ludzie.
      Są ponad narodowościami.
      • ossey Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 12:33
        >zawiera wszystkie metody
        > manipulacyjne?

        mozesz wymienic choc jedna?
        • krytykantka07 Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 12:45
          Proszę uprzejmie.
          1. założenie niskiej kultury logicznej
          2. zaciemnianie obrazu
          3. założenie snobizmu intelektualnego
          4. wykorzystanie mechanizmu stresu
          5. odwracanie uwagi
          6. relewancja precyzji wypowiedzi
          7. dane statystyczne
          8. manipulacja zawartością znaczeniową słów
          9. warunek nieoczywistości
          10. warunek wspólnego języka
          • ossey Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 13:33
            Piszesz o Kapitale Marksa?
            • krytykantka07 Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 14:07
              A może rozwiniesz swoją myśl?
              Ja piszę o tym na czym opiera się religia.
              O manipulacji.
              A, zapomniałam o najważniejszej manipulacji: kłamstwo doskonałe, czyli
              absolutnie nie do odkrycia.
              Tym jest przesiąknięta cała Biblia.
              Dopiero gdy nie było świadków dodawano nowe elementy do wcześniejszych historii.
              Po latach ta składanka brzmiała już wiarygodnie.
              • ossey Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 14:28
                n tym religia sie nie opiera.
                • krytykantka07 Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 15:17
                  No jasne.
                  A na czym się opiera oprócz kłamstwa i manipulacji jeśli nie ma nikogo kto
                  mógłby poświadczyć o jej zgodności z faktami?
                  • ossey Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 15:27
                    W Biblii jest mnsotwo potwierdzonych faktow...a wiele czeka na potwierdzenie i
                    jest to kwestia czasu.

                    ps a jakie sa tam klamstwa?
                    • kolter-one Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 17:57
                      ossey napisał:

                      > W Biblii jest mnsotwo potwierdzonych faktow...a wiele czeka na potwierdzenie i
                      > jest to kwestia czasu.
                      >
                      > ps a jakie sa tam klamstwa?

                      Masz jedno :)pierwsze z brzegu. Ewangelia Łukasza sam początek

                      ,, Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą,
                      <błogosławiona jesteś między niewiastami>. (29) Ona zmieszała się na te słowa i
                      rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. (30) Lecz anioł rzekł do Niej:
                      Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. (31) Oto poczniesz i
                      porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. (32) Będzie On wielki i będzie
                      nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. (33)
                      Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca.
                      (34) Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża?
                      (35) Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego
                      osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym."
                  • edico2 Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 21:21
                    Pozdrawiam krytykantko07 :)
    • lernakow Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 12:28
      Za moich czasów była obowiązkowa w liceum, na języku polskim, razem z resztą
      literatury (m.in. wspomnianymi mitami greckimi). Bez żadnego zażartego walczenia
      o wprowadzenie. Choć oczywiście nie można wykluczyć, że nie każdy ukończył
      liceum i niekoniecznie o tym wie.
      • ossey Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 12:31
        Studenci I roku historii cwiczenia zaczynaja od analizy Biblii..jest to wstep do
        historii starozytnej.
        • lernakow Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 12:35
          ossey napisał:

          > Studenci I roku historii cwiczenia zaczynaja
          > od analizy Biblii
          >
          Bardzo słusznie. Choć w sumie jest tam do odsiania tyle plew od ziarna, że
          zajęcia warto byłoby posłużyć na piątym roku i porównać wyniki.
          • ossey Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 12:45
            I bys sie zdziwil...Biblia jest jednym z najbardziej wiarygodnych zrodel jakie
            powstaly w tamtych czasach dotyczcych historii Bliskiego Wschodu.
            Zawsze ciekawi mnie taki ogolny sad "sumie jest tam do odsiania tyle plew od
            ziarna" tylko jak przychodzi do konkretow okazuje sie ze niewiele jest do odsiania.
            • lernakow Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 12:55
              ossey napisał:

              > jak przychodzi do konkretow okazuje sie ze niewiele jest
              > do odsiania.
              >
              Ot jakiś potop, jakieś plagi egipskie, jakieś odpisywanie mitów od innych ludów.
              Sporo historii osobistych - nie do zweryfikowania.
              • strikemaster Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 13:04
                O potopie niedawno pisałem, plagi egipskie niektórzy wyjaśniają zjawiskami towarzyszącymi wybuchowi wulkanu na Santorini, z resztą Twojego postu się zgadzam.
                • lernakow Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 13:07
                  strikemaster napisał:

                  > plagi egipskie niektórzy wyjaśniają zjawiskami
                  > towarzyszącymi wybuchowi wulkanu na Santorini,
                  >
                  Śmierć pierworodnych też?
                  • strikemaster Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 13:11
                    Bez przesady. :D
                    • strikemaster Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 13:11
                      Tak to jest z legendami, z czasem wydarzenia nabierają dramatyzmu.
              • ossey Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 13:31
                poptop jest raczej udowodniony potwierdzony bdaniami archeologicznymi...plagi
                egipkie...scisle powiazane z eksoduse Zydow...i cos nie co wiemy na ten temat.
                'Stela Izraela' to kamień pamiątkowy pochodzący ze świątyni zmarłych w pobliżu
                Teb - obecnie znajduje się on w muzeum kairskim. Jest to pierwszy w historii
                dokument egipski wymieniający nazwę 'Izrael'. Stela datowana jest na 5-ty rok
                Merenptaha (następcy Ramzesa II) i opiewa jego zwycięstwo nad Libijczykami. Przy
                końcu inskrypcji tekst brzmi następująco:
                Książęta są zgięci w pokłonie, mówiąc "Pokój!". Ani jeden spośród Dziewięciu
                Łuków nie podnosi głowy. Spustoszone jest Czehenu; Hatti jest spacyfikowane;
                złupione straszliwie jest Pa-Kanaan; uprowadzony w niewolę jest Aszkelon;
                pochwycone Gezer, Janoam już nie istnieje; Izrael jest zniszczony - nie zasieje
                już ziarna; Charru owdowiała za sprawą Egiptu. Wszystkie ziemie są
                spacyfikowane. Wszyscy niespokojni zostali spętani.
                Przytoczona tu inskrypcja pozwala na umieszczenie biblijnego exodusu najpóźniej
                za rządów ojca Merenptaha, Ramzesa II
                • lernakow Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 13:36
                  ossey napisał:

                  > poptop jest raczej udowodniony potwierdzony
                  > bdaniami archeologicznymi...
                  >
                  Potop zakrywający chociażby Ararat? Gdzie jest udowodniony i potwierdzony? Bo że
                  lokalne powodzie się zdarzają to ja wiem i bez Biblii.

                  > plagi egipkie...scisle powiazane z eksoduse Zydow...
                  > i cos nie co wiemy na ten temat.
                  >
                  I jako dowód leci stela, która potwierdza, że kiedyś Izrael został
                  spacyfikowany. A jak to się ma do plag? Jest gdzieś w historii Egiptu (nieźle
                  udokumentowanej) potwierdzenie tak ważnych wydarzeń jak równoczesna śmierć
                  wszystkich pierworodnych jego mieszkańców?
                  • ossey Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 13:55
                    potop jest znany z roznych przekzow nie tylko z Biblii. Pojawia sie on w
                    zrodlach chinskich, Ameryki Poludniowej, u Summerow...trudno przyjac ze byl to
                    wymysl bez konkretnej przyczyny.
                    Trzeba tez pamietc ze jesli cos w starozytnosci zapisywano to musialo miec to
                    rzeczywiscie duzy wymiar...o "lokalnych" powodziach nie pisano...trudno przyjac
                    ze jakas lokalna powdz spowodowala ze o niej zaczely pisac wszystkie cywilizacje
                    starozytne.

                    Jesli byl eksodus...musiala byc przyczyna, mozliwe ze wowczas nawiedzily Egipt
                    rzeczywite palgi majace wytluamzenie naturalne co jednak dla owczesnych ludzi
                    musialo miec wydzwiek rowniez boski.
                    • lernakow Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 14:06
                      ossey napisał:

                      > trudno przyjac ze jakas lokalna
                      > powdz spowodowala ze o niej zaczely pisac wszystkie
                      > cywilizacje starozytne.
                      >
                      A skąd pomysł, że wszystkie piszą o tym samym wydarzeniu? Czy wskazują na te
                      same daty? Jeżeli tak - to na jakie? Bo że zdarzały się mniejsze i większe
                      powodzie we wszystkich cywilizacjach to akurat żadna niespodzianka. Każda
                      opisała swoje, a Ty niepotrzebnie łączysz to w całość. Potopu o skali biblijnej
                      (powyżej góry Ararat) nie było - brak wystarczającej ilości wody, brak śladów
                      geologicznych, brak możliwości odtworzenia życia na Ziemi po takim kataklizmie.

                      > Jesli byl eksodus...musiala byc przyczyna, mozliwe
                      > ze wowczas nawiedzily Egipt rzeczywite palgi majace
                      > wytluamzenie naturalne co jednak dla owczesnych ludzi
                      > musialo miec wydzwiek rowniez boski.
                      >
                      Musiała być jakaś przyczyna, możliwe, że były to plagi - no fantastyczne
                      masz to źródło historyczne.
                      • ossey Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 14:46
                        A skąd pomysł, że wszystkie piszą o tym samym wydarzeniu?

                        a skad pomysl ze nie...mentalnosc owczesnych ludzi mowi ze pisali tylko o
                        rzeczach nadzwyczajnych.
                        Po drugie data...jest wiele wskazowek aby uznac ze potop to wydarzenie sprzed
                        10-11 tys lat czyli gdy konczyla sie epoka lodowcowa.
                        Chińska wersja tej legendy wspomina o kosmicznym incydencie, kiedy to planety
                        ukł. słonecznego zmieniły swój szyk: "Ziemia rozpadła się na kawałki i woda
                        wypłyneła z jej głębi i zalała lądy... planety zmieniły swoje orbity i wielka
                        harmonia świata została zakłócona". W podobnym tonie utrzymany jest tekst
                        starożytnych Babilończyków, Erra Epic: "Zmienił się układ między Ziemią a
                        Niebem. Gwiazdy, stacje bogów na niebiosach zmieniły swój tor podróży i nigdy
                        nie wróciły na swoje dawne miejsca".

                        Jezeli mamy podobne informacje z niezaleznych zrodel nalezy sie nad tym zastanowic.
                        • lernakow Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 14:54
                          ossey napisał:

                          > > A skąd pomysł, że wszystkie piszą o tym samym wydarzeniu?
                          >
                          > a skad pomysl ze nie...
                          >
                          Prawdopodobieństwo. Powodzie lokalne zdarzają się częściej, niż globalne (bo w
                          ogóle się zdarzają).

                          > mentalnosc owczesnych ludzi mowi ze pisali tylko o
                          > rzeczach nadzwyczajnych.
                          >
                          Akurat Biblia dowodzi, że nie - to wiele dość zwyczajnych historii zwyczajnych
                          ludzi (niezwyczajne też są, ale nie stanowią większości).


                          > Po drugie data...jest wiele wskazowek aby uznac ze potop
                          > to wydarzenie sprzed 10-11 tys lat czyli gdy konczyla sie
                          > epoka lodowcowa.
                          >
                          Czyli to nie ten. Noe - jeśli w ogóle żył - żył później.

                          > Chińska wersja tej legendy wspomina o kosmicznym incydencie,
                          > kiedy to planety ukł. słonecznego zmieniły swój szyk:
                          > (...)
                          > W podobnym tonie utrzymany jest tekst starożytnych Babilończyków, > (...)
                          > Jezeli mamy podobne informacje z niezaleznych zrodel nalezy sie
                          > nad tym zastanowic.
                          >
                          Po pierwsze: fizycznie niemożliwe jest takie zjawisko.
                          Po drugie: z Chin do Babilonu można było karawaną z towarem się przejechać, to
                          można było i z opowieścią.
                          Jak już się zastanowimy, to wychodzi nam propagacja mitu, a nie kosmiczny kataklizm.
                          • ossey Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 15:14
                            z Chin do Babilonu można było karawaną z towarem się przejechać

                            masz na to jakies dowod ze cywilizacja chinska miala kontakty z babilonka 6 tys
                            lat temu? Czy na stanowiskach archeologicznym ktos znalazl choc jeden przdmiot
                            pochodzacy z Chin w Babilonii?
                            Czy w zrodlach pisanych sprzed 6 tys lat jest mowa o panstie Chin chocby w
                            formie przypuszczajacej?

                            Powodzie lokalne zdarzają się częściej, niż globalne (bo w
                            > ogóle się zdarzają).

                            Tylko dlaczego o nich nie pisano...tylko o potopie?

                            > Po pierwsze: fizycznie niemożliwe jest takie zjawisko.

                            to jest ich opis a jak nalezy to wlasciwie interpretowac...tego nie wiemy.
                            • lernakow Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 18:21
                              ossey napisał:

                              > masz na to jakies dowod ze cywilizacja chinska miala kontakty
                              > z babilonka 6 tys lat temu?
                              >
                              A czy Ty masz dowód na to, że planety odwróciły swój bieg? Ja po prostu podaję prostsze i bardziej prawdopodobne wyjaśnienie.

                              > Powodzie lokalne zdarzają się częściej, niż globalne (bo w
                              > > ogóle się zdarzają).
                              >
                              > Tylko dlaczego o nich nie pisano...tylko o potopie?
                              >
                              Pisano o nich. Ale Ty uznałeś to za pisanie o potopie, bo pasowało Ci do Biblii.

                              > to jest ich opis a jak nalezy to wlasciwie interpretowac...
                              > tego nie wiemy.
                              >
                              Ale wiemy, że niemożliwy jest potop rozmiarów biblijnych (skąd woda przed?, gdzie woda po?, co z nienadającą się zamieszkania ziemią pełną gnijących roślin i zwierząt?, gdzie jakiekolwiek geologiczne ślady tak wielkiej katastrofy?).
                • strikemaster Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 13:37
                  > poptop jest raczej udowodniony potwierdzony bdaniami archeologicznymi..

                  Mogę je zobaczyć? Pisałem tu niedawno w sprawioe potopu, dlaczego nie odpowiedziałeś?

                  > plagi
                  > egipkie...scisle powiazane z eksoduse Zydow...

                  A nie z wybuchem wulkanu? Wybuch jest akurat potwierdzony, i mógł ułatwić Żydom ucieczkę, ale nie ma co mieszać do tego Boga.
                  • lernakow Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 13:44
                    strikemaster napisał:

                    > A nie z wybuchem wulkanu? Wybuch jest akurat potwierdzony,
                    > i mógł ułatwić Żydom ucieczkę, ale nie ma co mieszać do tego Boga.
                    >
                    Ale to stawia Osseya między młotem (ahistoryczność) a kowadłem (stwierdzenie, że
                    to nie była boska interwencja, tylko wulkan). Przynajmniej dopóki nie wpadnie na
                    pomysł, że Bóg "wybuchł" wulkan.
                  • ossey Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 14:27
                    Nie znamy przyczyn eksodusu Zydow...wszystko jest w sferze przypuszczen. Wiemy
                    ze byl i znamy w przyblizeniu date.

                    Co do potopu...jeszcze raz npisze trudno przypuszac aby lokalna powodz wywolala
                    tak dramatyczna legende na wszystkich kontynetach...i co ciekawe bardzo do
                    siebie zblizona.
                    Nawet zakladjac ze nie mamy dowodow materialnych tylko przekazy to jeszcze nie
                    dowod ze potopu nie bylo. Mysmy poprostu nie natrafili jeszcze na te
                    dowody...ktore znajduja sie tam gdzie sie ich nie spodziewamy. Ksiega Rodzaju
                    jak wiemy jest starsza niz znane nam cywilizacje...wiec moze warto poszukac
                    zaginionej cywilizacji.
                    • lernakow Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 14:34
                      ossey napisał:

                      > Ksiega Rodzaju jak wiemy jest starsza niz znane nam
                      > cywilizacje...wiec moze warto poszukac zaginionej cywilizacji.
                      >
                      Nie, wiemy jedynie, że Księga Rodzaju zżyna z mitów najstarszych cywilizacji.
                      Nie znaczy to, że mity te są starsze od tych cywilizacji (a jedynie, że równe
                      wiekiem) i że należy spodziewać się jakiejś zaginionej cywilizacji - choć
                      oczywiście byłoby bardzo ciekawie, gdyby takowa się znalazła.
                      • ossey Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 15:05
                        > Nie, wiemy jedynie, że Księga Rodzaju zżyna z mitów najstarszych cywilizacji.

                        Mylisz sie. Ona tylko weszla w skald Biblii. Biblia powstawala wg ostroznych
                        szacunkow przez ok 1000 lat....a przeciez byly jeszcze wczesniej przekazy w
                        tradycji ustnej. Kiedy one powstaly?
                        Po drugie nie sa zbadane cale polacie naszego globu pod wzgledem
                        archeologicznym...i tu ciekawostaka 10-11 tys lat temu na Antaktydzie byl tam
                        klimat umiarkowany czyli taki w jakim my zyjemy...u nas byla epoka lodowcowa.
                        Wiemy tez ze na Saharze panowaly wowczas zupelnie inne warunki zycia...
                        Historia homo sapiens to przynjmniej 100 tys lat...trudno przypuszczac ze nie
                        wytworzyla sie jaks inna nieznana nam cywilizacja . Owszem na razie nie mamy
                        dowodow...
                        • kolter-one Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 18:00
                          ossey napisał:

                          > Mylisz sie. Ona tylko weszla w skald Biblii. Biblia powstawala wg ostroznych
                          > szacunkow przez ok 1000 lat....a

                          Ty też się mylisz co nawet łatwo udowodnić !! Biblia powstawała około 14 wieków !!
                        • lernakow Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 18:30
                          ossey napisał:

                          > Mylisz sie. Ona tylko weszla w skald Biblii.
                          >
                          Wystąpiła gdzieś wcześniej jako jednolity tekst? Gdzie i kiedy?

                          > Biblia powstawala wg ostroznych szacunkow przez ok 1000 lat....
                          >
                          Ale pięcioksiąg spisał Mojżesz.

                          > a przeciez byly jeszcze wczesniej przekazy w
                          > tradycji ustnej. Kiedy one powstaly?
                          >
                          Wtedy, kiedy cywilizacje je wymyślały. Jeżeli znajdziesz tekst będący równie stary, co początek najstarszej cywilizacji zaczynający się od słów "tu spisano stare opowieści, krążące wśród nasszego ludu" albo jakoś podobnie, to będzie ślad opowieści starszych od najstarszej cywilizacji. Póki co ani takiego tekstu, ani śladów takiej zaginionej cywilizacji nie ma.

                          > Po drugie nie sa zbadane cale polacie naszego globu pod wzgledem
                          > archeologicznym...
                          >
                          Co nie znaczy, że cokolwiek tam znajdziemy.

                          > i tu ciekawostaka 10-11 tys lat temu na Antaktydzie byl tam
                          > klimat umiarkowany czyli taki w jakim my zyjemy...
                          > u nas byla epoka lodowcowa.
                          >
                          Równocześnie? Ciepłe bieguny i lody w środku? Masz jakiś link do tych rewelacji?

                          > Historia homo sapiens to przynjmniej 100 tys lat...
                          > trudno przypuszczac ze nie
                          > wytworzyla sie jaks inna nieznana nam cywilizacja .
                          > Owszem na razie nie mamy dowodow...
                          >
                          Dlaczego? Gatunek rozkręcał się stopniowo - im był młodszy i głupszy, tym więcej czasu zajmowało tworzenie czegoś nowego. Nie ma żadnych śladów (choć są opowieści). Fajnie by było znaleźć coś, naprawdę bardzo bym chciał i bardzo bym się cieszył, bo ożywiłoby to nas kulturalnie i intelektualnie. Ale póki co to tylko mżonki.
                        • tlenek_wegla Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 21:29
                          ...i tu ciekawostaka 10-11 tys lat temu na Antaktydzie byl tam
                          > klimat umiarkowany czyli taki w jakim my zyjemy...u nas byla epoka lodowcowa.

                          OMFG!!!! Ty tak serio?

                          Popatrz tutaj jak zachowywaly sie kontynenty w ciagu ostatnich 400 mln lat.

                          www.youtube.com/watch?v=hSdlQ8x7cuk
                          A tutaj jak wygladaly zmiany pasow klimatycznych...
                          www.scotese.com/paleocli.htm
                          ...

                          Od 10 tys lat wychodzimy z ostatniego duzego zlodowacenia. Okres ten przecinany
                          byl mniejszymi epokami lodowcowymi, ale takiego cudu jak klimat umiarkowany na
                          terenie biegunow nie bylo. Od 50 mln lat antarktyda i arktyka sa mniej wiecej
                          tam, gdzie dzisiaj.

                          Na dodatek ostatnie 100 tys lat zmian klimatycznych to niestety zlodowacenie.
                          Jak to wygladalo?

                          www.youtube.com/watch?v=CEuY3pI1cFQ&feature=related
                          I nie ma tutaj miejsca na klimat umiarkowany w okolicach bieguna polarnego.
                          Fakt, ze lod pokryl wiekszosc polkuli polnocnej nie oznacza, ze wycofal sie on z
                          biegunow. Bylo bialo, zimno i praktycznie wszedzie. ostatni glacjal skonczyl sie
                          jakies 20-14 tysiecy lat temu. Szacuje sie, ze interglacjal, w trakcie ktorego
                          zdazyla rozwinac sie cywilizacja czlowieka, jaka znamy, konczy sie.
    • broceliande Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 12:43
      Czytałam Biblię i w szkole są "Opowieści biblijne", Biblia ma też
      wiele kontynuacji w literaturze.
      Jeśli mitologia grecka, to i Biblia.
      Czemu nie?
      • ossey Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 13:05
        jednak jest pewna roznica miedzy mitami greckim a Biblia.
        • broceliande Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 20:15
          Taka, że religia oparta na Biblii jeszcze trwa?
          Tym bardziej powinna być w szkole.
    • feel_good_inc Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 15:04
      ossey napisał:

      > - Bo jest ona istotną częścią całej europejskiej kultury.

      No jest. Podobnie jak mity greckie, Bajki Ezopa i rozprawa "De revolutionibus orbium coelestium". Skoro przez dziesięć czy piętnaście wieków chrześcijaństwo było dominującą religią na tym kontynencie, to dziwnym by było, żeby książka opisująca jego zasady nie miała znaczącego wpływu na kulturę regionu.

      Obawiam się jednak, że zaraz będziesz się starał na podstawie powyższego stwierdzenia udowadniać świętość tekstu, albo jego prawdziwość historyczną. Link dla ciebie: pl.wikipedia.org/wiki/Non_sequitur
      • ossey Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 15:30
        nie ...nie bede... bo nie o tym jest watek.
    • piwi77 Re: Ateista o Biblii 27.11.09, 16:17
      ossey napisał:

      > - Bo jest ona istotną częścią całej europejskiej kultury. By tę
      > kulturę zrozumieć, trzeba do Biblii sięgnąć.

      Też polecam Biblię jako ważną lekturę, ale mnie ateistę łatwo
      zrozumieć. Dziwię się natomiast, gdy czasem katolicy też tę pozycję
      zalecają, albo są nieświadomi tego co robią, albo liczą, że zostaną
      niewysłuchani.
Pełna wersja