Znowu trochę Historii...

03.12.09, 07:27
Mówił pan o mocnej pozycji konstytucyjnej Kościoła w II RP, ale Kościół w III
RP miał chyba jednak większą siłę przebicia? Zwłaszcza na początku lat 90. -
religia przywrócona do szkół, hierarchowie domagali się całkowitego zakazu
aborcji.

- Zdecydowanie tak. Wskutek rozwoju zdarzeń w PRL ideowy antyklerykalizm
zanikł, a co najmniej od wyboru Jana Pawła II Kościół został uznany za
instytucję ogólnonarodową, dawał ramę dla części działalności opozycyjnej. W
latach 80. stał się przedmiotem zabiegów ze strony władzy, która chciała
odciągnąć Kościół od popierania "Solidarności" i była gotowa na różne
koncesje, zezwalając np. na wydawanie kilkudziesięciu pism diecezjalnych.
Ustawa o stosunkach państwo - Kościół pochodzi także z końcówki tamtego czasu,
bo z wiosny 1989 r. Władza robiła to w nadziei, że w wyborach czerwcowych 1989
r. Kościół nie poprze opozycji.

********************
Od Diabollo: a Kato-Kościół dzisiaj się kreuje na wielkiego męczennika o
ofiarę całego PRLu; pisałem o tym kilka razy, ale może prof. Friszke będzie
bardziej wiarygodny.
********************

Biskupi, pisząc listy do parlamentarzystów, np. że in vitro to zło, sugerują,
że państwo ma obowiązek respektowania prawa naturalnego, tak jak czyta je
Kościół. I u niektórych polityków znajdują posłuch.

- Dokładnie. Kościół uważa, że jego interpretacja życia ludzkiego powinna być
powszechnie obowiązująca. Nie da się ukryć, że to interpretacja inna niż
interpretacja laicka. To ciekawe, że przed wojną to nie była sprawa istotna.
Kościół nie zajmował się specjalnie problemem aborcji, to w ogóle nie był
temat debaty publicznej, sporu - od kiedy zaczyna się człowiek. Jeszcze w
latach 70. to też nie był ważny temat.

Jednak po 1989 r. wyczulone na tę kwestię siły Kościoła sprawiły, że strona,
która nie akceptuje takiej filozofii człowieka, dla świętego spokoju
postanowiła ustąpić. To pokazuje siłę Kościoła, skoro środowiska laickie dość
łatwo pogodziły się z tym, że nauka Kościoła zostanie przyjęta przez państwo
jako fundament. Przed wojną byłoby to nie do pomyślenia.

***********
Całość tutaj:

wyborcza.pl/1,75515,7293651,Dwa_dwudziestolecia__Posel_w_koloratce__czyli_ile.html

Kłaniam się nisko.
Pełna wersja