z2006
03.12.09, 13:51
mateusz.pl/czytania/2009/20091203.htm
"„Każdego, kto tych słów moich słucha i wypełnia je — mówi Jezus —
można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na
skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły
w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony” (Mt 7,
24–25). Wola Boża objawiona w Piśmie świętym, a szczególnie w
przykazaniach Bożych, ukazująca się w konkretnych rozporządzeniach
Opatrzności, która kieruje i prowadzi cale życie człowieka, jest
trwałym i pewnym kamieniem, na którym powinien wznosić się gmach
świętości chrześcijańskiej. Tylko na takim fundamencie będzie mógł
on wznosić się bardzo wysoko bez obawy upadku, mimo srożących się
burz.
Kto pragnie świętości, powinien zawsze wystrzegać się pokusy, by
stać się świętym według własnej woli, własnych widoków, planów i
wyboru. To sprzeciwiałoby się zdrowemu rozsądkowi; skoro bowiem
tylko Bóg, jedyny święty, może uświęcić człowieka, przeto tylko On
wie, co istotnie pomaga do jego uświęcenia. Jedyną drogę wiodącą
niezawodnie do świętości wyznacza Bóg. Dlatego pierwszym i
niezbędnym warunkiem, by nie pracować na próżno, jest zdać się
całkowicie na wolę Boga i. pozwolić ochotnym sercem, by nas
prowadził.
Św. Jan od Krzyża uczy, że doskonałe zjednoczenie z Bogiem, a więc
świętość, polega „na tak całkowitym przekształceniu naszej woli w
wolę Boga, by nie było w niej nic przeciwnego woli Najwyższego, lecz
aby każdy jej akt był całkowicie podporządkowany upodobaniu Bożemu”
(Dr. I, 11, 2). Chodzi to u takie przekształcenie przez miłość,
które sprawia, że człowiek chce, szuka, pragnie i czyni tylko wolę
Boga, umiłowanego ponad wszystko i ponad siebie samego. Miłość
bowiem rodzi jednakowe chcenie i niechcenie, tożsamość uczuć,
pragnień, ideału, działania.
Kiedy chrześcijanin usiłuje przy pomocy łaski przylgnąć we wszystkim
do woli Boga, to sama wola uświęca go i uzdatnia do tak pełnego
przylgnięcia, że stopniowo przemieni się ono w całkowitą zgodność z
wolą Bożą. Tacy zaś ludzie są miłymi Bogu, są tymi sprawiedliwymi, o
których przepowiadał Izajasz, że oni jedynie będą godni wejść do
Jerozolimy odnowionej: „Niech wejdzie naród sprawiedliwy,
dochowujący wierności” (Iz 26, 2)."