Jak hartowal sie ...ateizm

09.12.09, 13:10
Według Marksa, cała "gra" tworząca politykę, historię i ekonomię toczy się
wokół własności środków produkcji. Właściciel środków produkcji decyduje
bowiem o organizacji pracy oraz o dystrybucji produktów. Powoduje to, że
ludzie dzielą się na właścicieli środków produkcji i ludzi, którzy dostają
część wytworzonych przez siebie produktów w zamian za dostęp do środków. Te
dwie grupy tworzą stale antagonistyczne klasy społeczne - klasę posiadaczy i
klasę pracującą, które bezustannie toczą między sobą "cichą wojnę".

Te dwie podstawowe klasy społeczne są dwiema antagonistycznymi jakościami w
życiu społecznym, które podlegają ogólnym prawom dialektyki materialistycznej
- ciągle się ze sobą ścierają, a zmiany społeczne generowane przez to
ścieranie przechodzą z ilości w jakość, generując kolejne, coraz wyższe formy
organizacji pracy i społeczeństwa, tworząc przy okazji to, co nazywamy historią.

Ze względu na to, że prawa dialektyki są tak samo, a nawet bardziej
niewzruszalne od praw fizyki, o kierunku tych przemian nie decydują
poszczególni ludzie, lecz właśnie te prawa, którym na dłuższą metę nikt nie
jest w stanie się przeciwstawić.

Według tego modelu historii, wszelkie instytucje i zjawiska społeczne, od
kultury, poprzez politykę do wojny, wynikają z walki klas i ich znaczenie jest
wtórne do organizacji produkcji dóbr materialnych.


Czyli wg ateistow wszystko co obserwujemy jest wynikiem walki...
dwoch antagonizmow.
Jednak po przelozeniu to na czynniki pierwsze procesow historycznych wychodza
nam kapitalne ateistyczne bzdury...okazuje sie ze powstanie religii jest
wynikiem walki anatgonizmow czyli ateistow z teistami. Rzecz w tym ze np
starozytnosci, sredniowieczu i latach pozniejszych trudno zaobserwoc choc
namiastkie tej walki.
Ateisci ta przejeli sie wywodami Marksa ze upatrywali walki w kazdej sferze
zycia...walka byla o stal , walka byla na froncie rolnym, walka o wegiel.
Walka dla ateistow stala sie niemal obsesja...walki klasowej o wyzwolenie
spod jarzma kaplanow i faraonow upatrywali juz w starozytnym Egipcie a glosne
lecz malo istotny bunt gladiatow pod wodza Spartakusa zostal podniesiony do
rangi....rewolucji pazdziernikowej.

ps niebawem kolejne prelki intelektualne ateistow.

    • karbat Re: Jak hartowal sie ...ateizm 09.12.09, 13:23
      bredziak , forum ci sie pomylilo ? .
    • piwi77 Re: Jak hartowal sie ...ateizm 09.12.09, 13:28
      Przytaczasz niektóre ekonomiczne i ustrojowe teorie Marksa, by
      wyciagać własne filozoficzne wnioski dotyczące ateizmu. Ten szpagat
      w zasadzie nie jest nawet wart komentarza, bo brakuje mu
      jakichkolwiek logicznych przesłanek. Co zaś do samego Marksa, to nie
      ma pewności czy w ogóle ateistą był.
    • kolter-one Re: Jak hartowal sie ...ateizm 09.12.09, 15:40
      Dlaczego idioci zawsze łączą ateizm z komunizmem ? . PIS-owska poprawność
      polityczna ,czy skutek długotrwałego odmóżdżania na katechezach ?
      • karbat Re: Jak hartowal sie ...ateizm 09.12.09, 16:04
        kolter-one napisał:

        >Dlaczego idioci zawsze łączą ateizm z komunizmem ? . PIS-owska
        >poprawność polityczna ,czy skutek długotrwałego odmóżdżania na
        >katechezach ?

        Komunizm ? ,- to wspolczesny synonim katolickiego diabla . Katoliki
        nie boja sie diablow , nie za bardzo chca w nie wierzyc .... , a
        katolika trzeba straszyc ,- stad ten komunizm w kosciele .

        Wiercy katoliccy, dzieki inokrtynycji przez swa organizacje, maja
        poslizg, inercje , w postrzeganiu otaczajacej ich rzeczywistosci . -
        nie nadazaja za nia , wielu z nich do dzis nie zauwazylo upadku
        zelaznej kurtyny .

        ciekawe, pisdaki pluja na komune, bedac za rozwiazaniami jak za
        komuny ... , ciekawa to rasa .

        • kolter-one Re: Jak hartowal sie ...ateizm 09.12.09, 16:12
          karbat napisał:

          > Komunizm ? ,- to wspolczesny synonim katolickiego diabla . Katoliki
          > nie boja sie diablow , nie za bardzo chca w nie wierzyc .... , a
          > katolika trzeba straszyc ,- stad ten komunizm w kosciele .

          W diabła to oni wierzą ,ale nie chcą wierzyć w piekło ogniste .
Pełna wersja