oszolom.z.radia.maryja
21.12.09, 16:00
co tak naprawdę to oznacza? To państwo bez jakiejkolwiek religii i bez wartości które one za sobą niosą. Czyli że państwo stojąc na straży bezwyznaniowości ma tępić wszelkie przejawy religijności wśród ludności.Tępić wartości które one głoszą. A więc z założenia jest to państwo wrogie wsazelkim religiom i jej wyznawcom. To jest wykluczenie pokaźnych rzesz ludzkich z życia spólecznego, z demokracji! czy to jest jeszcze demokracja czy moze już pełzająca ukryta dyktatura ateistyczna? Można mieć obiekcje kiedy faworyzuje sie jedną religę ale dziś walczy się otwarcie z dekalogiem a ten jest wspólny dla trzech religii w tym dwóch ogolnoswiatowych (dla chrześcijaństwa islamu oraz dla Żydów - wyznawców judaizmu).
To zaprzeczenie wolności do nieskrępoweanego i publicznego wyrażania swej wiary! A przecież wolność i demokracja winny gwarantować nam to!
www.blogpress.pl/node/2369
www.trinitarians.info/ateizm/art_307_Czy-moze-istniec-panstwo-neutralne-swiatopogladowo_.htm
www.konserwatyzm.pl/publicystyka.php/Artykul/334/
alexander-degrejt.blog.onet.pl/Do-Pani-Joanny-Senyszyn-list-o,2,ID394657651,n
wkulbat.pl/index.php?option=com_content&task=view&id=87&Itemid=1
blog.rp.pl/lisicki/2009/11/13/panstwo-krzyz-tradycja/