Ona muzułmanka, on chrześcijanin

11.01.10, 21:58
Czy muzułmanka może wyjść za niewiernego?
    • maria421 Re: Ona muzułmanka, on chrześcijanin 11.01.10, 22:20
      drwallen napisał:

      > Czy muzułmanka może wyjść za niewiernego?
      >

      Tylko jezeli "niewierny" przed slubem przyjmie islam.
      Czyli nie moze.
      • drwallen a w drugą stronę? 11.01.10, 22:59
        a w drugą stronę? Muzułmanin z niewierną?
        • narin_gabi Re: a w drugą stronę? 12.01.10, 01:55
          Muzułmanin może poślubić tylko jak to oni nazywają "kobiety z Ludów Księgi"
          czyli chrześcijanki i żydówki.
          Dzieci z takich małżeństw muszą być wychowywane w islamie. To jest warunek.

          Taki ich mały jihad drogą rozrodczą aby było ich jak najwięcej.
          • magdalenaa_b Re: a w drugą stronę? 13.03.10, 17:31
            Każda religia próbuje na wszystkie sposoby pozyskać sobie wiernych :). I tak katoliczka poślubiająca muzułmanina w obrządku katolickim, musi oświeci pana młodego o fakcie, że ma ona obowiązek wychować dzieci w religii chrześcijańskiej. Do tego mężczyzna musi podpisać oświadczenie, że jest o tym poinformowany, ponieważ inaczej nie może zostać zawarte małżeństwo. Czy to także nazwałabyś "małym jihadem"? :))
            • narin_gabi Re: a w drugą stronę? 22.03.10, 14:31
              Możesz nazwać to jak chcesz gdyż dla mnie autorytetem jest Bóg, Jezus, Słowo
              Boże-Biblia, a nie nauki ludzkie sprzeczne z Nimi.

              Chrzescijaństwo, a katolicyzm to nie to samo.
              W Kosciele Katolickim jest wiele nauk sprzecznych z naukami Jezusa; ze Słowem
              Bożym. To tak gwoli informacji.

              KK zezwala na mieszane małżeństwa byle by tylko dzieci zostały katolikami.

              Natomiast Biblia jasno okresla, że kobieta może wyjsć za mąż za kogo chce
              byle w Panu- "byle w Panu" oznacza, że ma to być chrzescijanin. Tylko i
              wyłącznie.

              A co do nawracania siłą; Jezus powiedział do Apostołów:

              Mrk 6:(10)Gdy do jakiego domu wejdziecie, zostańcie tam, aż stamtąd wyjdziecie.
              (11) Jeśli w jakim miejscu was nie przyjmą i nie będą słuchać, wychodząc
              stamtąd strząśnijcie proch z nóg waszych na świadectwo dla nich.
              (12) Oni
              więc wyszli i wzywali do nawrócenia.


              Widzisz w nauce Jezusa cos o nawracaniu siłą lub narzucaniu się? Bo ja nie:)

              Poza tym Bóg to nie religia; a chrzescijaństwo to żywa relacja z żywym Bogiem.

              Pozdraiam gorąco :)
Pełna wersja