Dodaj do ulubionych

Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły

07.03.10, 12:45
Po przeczytaniu wątku o nieochrzonej dziewczynie i jej narzeczonym
nasunęły mi się następujace pytania.
Oboje z mężem jesteśmy niewierzący. Nasze dziecko idzie do szkoły w
przyszłym roku albo za dwa lata. I tu pojawia się problem z
chodzeniem na religię i komunią w drugiej klasie. Dziecko
ochrzciliśmy dla tzw. spokoju, żeby nie miała właśnie takich
problemów jak dziewczyna z przywołanego przeze mnie wątku. Czy dla
świętego spokoju ma chodzić na religię, zwłaszcza, że ocena z
religii jest wliczana do średniej? Oczywiście etyka jest tylko w
teorii, na dodatek znając tutejsze realia byłaby jedyną która na
religię nie chodzi. kolejny problem jak nie pójdzie - reakcja
dzieci. Wiadomo, że bywają okrutne, nie chciałbym żeby była
izolowana czy wyśmiewana tylko za to, że nie chodzi na religię. Czy
być konformistą i dla "świętego spokoju" puścić dziecko na religię
czy dalej być sobą i ponieść tego konsekwencje a dziecko uczyć
asertywności. Oczywiście to jest przydatne nie tylko w przypadku nie
chodzenia na religię. Kolejny problem, na religii jest sprawdzane
czy dziecko było w kościele i są za to dawane plusiki i minusii.
Wiadomo, że małego dziecka samego do kościoła nie puszczę, będę
musiała chodzić z nim. I tu znowu kwestia sumienia i przkonań. Potem
sprawa komunii itp, itd.

Wiem, że w tej sprawie będę musiała sama podjąć decyzję, ale proszę
o opinie. Jak sobie poradziliście w takiej sytuacji?
Obserwuj wątek
    • kontik_71 Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 12:52
      Zadaj sobie pytanie czy chcesz aby Twoje dziecko wyroslo na miekkiego,
      poddajacego sie otoczeniu osobnika, czy tez powinno umiec radzic sobie
      w zyciu i miec swoje zdanie?
      A co do wysmiewania.. jesli mala (lub maly) bedzie mialo wolno godzine
      (brak etyki) to ono bedzie mialo lepiej od reszty i to jej bedzie sie
      zazdroscilo.
    • seth.destructor Proponuje dla swietego spokoju bar-micwe 07.03.10, 13:58
      Albo klase islamska.
    • lernakow Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 14:16
      Ręce opadają.
      Pocieszające jest, że myślisz perspektywicznie, oczyma wyobraźni widzisz siebie odprowadzającą dziecko do kościoła i lenistwo jakoś broni Cię przed konformizmem. Bo póki chodzi tylko o dziecko (chrzest, katechizacja, komunia), to niech zasuwa, ale jak już samemu trzeba ruszyć tyłek, to się włącza czerwona lampka.

      Kilka informacji technicznych:
      - etyki - przynajmniej w pierwszych klasach - raczej nie będzie;
      - w mieście (a i coraz częściej na wsi) dziecko nie będzie jedynym, które nie chodzi na religię - wypada 3-5 ateistów i innowierców na klasę i oni nie chodzą;
      - wymagania na religii bywają różne - u mojego dziecka wymagania programowe z religii są obszerniejsze niż z pozostałych przedmiotów razem wziętych, więc z poprawianiem średniej przez ocenę z religii może być krucho; żeby było śmieszniej część rodziców posłała dziecko na religię "bo byłoby jedyne" i teraz płaczą nad tymi wymaganiami, które dla zaangażowanych katolików są śmiesznie proste, bo oni wskazanych modlitw dawno już dziecko nauczyli;
      - godzinę religii moje dziecko spędza w świetlicy z książką, lub przy komputerze, bardzo to sobie chwali; nie jest szykanowany.

      Ale jak ktoś chce siebie i własne dziecko, własną nogą kopać we własny tyłek, to bronić nie będę. Ani odradzać.
      • el_jot Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 15:14
        jakoś broni Cię przed konformizm
        > em. Bo póki chodzi tylko o dziecko (chrzest, katechizacja,
        komunia), to niech z
        > asuwa, ale jak już samemu trzeba ruszyć tyłek, to się włącza
        czerwona lampka.
        Wolę iść w tym czasie z rodzinką na spacer niż do kościoła. Nie
        chodzi tu o lenistwo, tylko o to że nie chodzę do kościoła od ...15
        lat chyba, może trochę więcej i nie chcę chozdić tylo dlatego, że
        moja córka będzie chodzić na religię.

        żeby było śmieszniej
        > część rodziców posłała dziecko na religię "bo byłoby jedyne" i
        teraz płaczą na
        > d tymi wymaganiami, które dla zaangażowanych katolików są
        śmiesznie proste, bo
        > oni wskazanych modlitw dawno już dziecko nauczyli;
        no właśnie, to też byłby problem, bo moje dziecko modlitw żadnych
        nie jest uczone

        - godzinę religii moje dziecko spędza w świetlicy z książką, lub
        przy komputerz
        > e, bardzo to sobie chwali; nie jest szykanowany.
        A może religia bdzie pierwsza albo ostatnia, wtedy będzie
        najwygodniej
        • lernakow Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 08.03.10, 07:04
          el_jot napisała:

          > A może religia bdzie pierwsza albo ostatnia,
          > wtedy będzie najwygodniej
          >
          Z tym bywa różnie. U mojego syna w szkole są dwie godziny: jedna na
          pierwszej - wtedy przychodzi później, druga w środku dnia - wtedy
          idzie na świetlicę.

          Generalnie - cały Twój dylemat bierze się z tego, że obawiasz się o
          dziecko: że będzie jedynie w klasie i że będzie szykanowane. Z moich
          doświadczeń wynika, że prawdopodobnie ani jedno ani drugie. Więc jaki
          jeszcze masz dylemat? Postępuj zgodnie z własnymi przekonaniami i nie
          wysyłaj dziecka na religię. Odpadnie problem chodzenia do kościoła,
          uczenia modlitw, organizowania komunii. Życie stanie się prostsze.

          PS: I przepraszam - w pierwszym poście trochę mi się ulało.
    • yja Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 15:14
      Wyłącz wyobraźnie.Będzie dobrze.Po co postępować wbrew sobie.Każdy taki krok
      pociągnie za sobą następny.Nie mieszajcie dziecku w głowie.Moi rodzice tak
      postąpili ze mną.Przez obawy i dla spokoju.Nudziłam się przez nich na lekcjach
      religii i mdlałam z nudów w kościele.Straciłam niepotrzebnie na to wiele swojego
      czasu.
    • kontik_71 Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 15:49
      A co powiesz dzieku gdy Cie zapyta "mamusiu czemu do tej pory nie
      uczylas mnie modlity i czemu nie chodziliscimy do kosciola?"
      Uswiadomisz dziecko, ze chodzi na religie tylko "dla swietego spokoju"?
      A moze tez dla swietego spokoju wymyslisz jakas historyjke?
    • kolter-f1 Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 16:15
      el_jot napisała:
      I tu pojawia się problem z
      > chodzeniem na religię i komunią w drugiej klasie.

      Jaki problem ?

      Dziecko
      > ochrzciliśmy dla tzw. spokoju, żeby nie miała właśnie takich
      > problemów jak dziewczyna z przywołanego przeze mnie wątku.

      Czyli sami sobie w twarz plujecie .

      Czy dla
      > świętego spokoju ma chodzić na religię, zwłaszcza, że ocena z
      > religii jest wliczana do średniej?

      Bzdura!! dodatkowe wkuwanie nikomu nie potrzebnych bzdur , niech się skupi na
      czymś ważniejszym.

      Oczywiście etyka jest tylko w
      > teorii, na dodatek znając tutejsze realia byłaby jedyną która na
      > religię nie chodzi.

      Tak tylko tobie się wydaje ,ja też tak myślałem a życie zweryfikowało ten
      poglad.okazuje sie ze sporo rodziców dziś ma w nosie religie

      kolejny problem jak nie pójdzie - reakcja
      > dzieci. Wiadomo, że bywają okrutne, nie chciałbym żeby była
      > izolowana czy wyśmiewana tylko za to, że nie chodzi na religię.

      Bzdura moich dzieci nikt nie prześladował .

      Czy
      > być konformistą i dla "świętego spokoju" puścić dziecko na religię
      > czy dalej być sobą i ponieść tego konsekwencje a dziecko uczyć
      > asertywności.

      To twoje dziecko !!

      Kolejny problem, na religii jest sprawdzane
      > czy dziecko było w kościele i są za to dawane plusiki i minusii.
      > Wiadomo, że małego dziecka samego do kościoła nie puszczę, będę
      > musiała chodzić z nim. I tu znowu kwestia sumienia i przkonań. Potem
      > sprawa komunii itp, itd.

      Masz ochotę na spotkanie z faroszem to pitaj z dzieckiem do kościołka :))

      > Wiem, że w tej sprawie będę musiała sama podjąć decyzję, ale proszę
      > o opinie. Jak sobie poradziliście w takiej sytuacji?

      Moje dzieci nigdy nie chodziły do kościoła , nigdy nie były w nim pokropione i
      nigdy nie chodziły na religię a nie przeszkadzało im co rok przynosić do domu
      świadectw z czerwonym paskiem .
      • el_jot Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 17:12
        Oczywiście etyka jest tylko w
        > > teorii, na dodatek znając tutejsze realia byłaby jedyną która na
        > > religię nie chodzi.
        >
        > Tak tylko tobie się wydaje ,ja też tak myślałem a życie
        zweryfikowało ten
        > poglad.okazuje sie ze sporo rodziców dziś ma w nosie religie
        Akurat tego, że będzie jedyną niechodzącą na religię jestem prawie
        pewna. Może inaczej jet w miastach, ale nie tutaj. Tutaj nawet na
        szkolnej zabawie karnawałowej śpiewane są kolędy i recytowane są
        modlitwy. Podam inny przykład, odmówiłam szczepienia dziecka , w
        przychodni nie mieli druczków na oświadczenie o rezygnacji ze
        szczepienia, bo nie mieli do tej pory takiej sytuacji. Ja mieszkam
        tutaj dopiero 5 lat, a przychodnia przez tyle lat nie miała do
        czynienia z odmową szczepienia. wiez, że przykład kompletnie nie
        związany z wątkiem, ale daje pewien pogląd na metntalnośc tutejszych
        ludzi.
        • kolter-f1 Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 17:16
          el_jot napisała:

          Akurat tego, że będzie jedyną niechodzącą na religię jestem prawie
          > pewna. Może inaczej jet w miastach, ale nie tutaj. Tutaj nawet na
          > szkolnej zabawie karnawałowej śpiewane są kolędy i recytowane są
          > modlitwy.

          No ale ponoć nie chodzisz do Krk przecież oni to muszą wiedzieć !!
          Czy tylko jesteście niewierzący ale praktykujący :))
          • el_jot Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 17:23
            Nie wierzymy i nie praktykujemy. Co to jest KrK?
            • kolter-f1 Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 17:24
              el_jot napisała:

              > Nie wierzymy i nie praktykujemy.

              Jak nie skoro dziecko pokropiliście ?

              Co to jest KrK?

              Kościół rzymsko katolicki
              • el_jot Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 17:32
                O chrzcie napisałam wcześniej, w pierwszym poście. Wg Ciebie to
                normalne, że na zabawie karnawłowej w szkole modlą się i śpiewają
                kolędy?
                • anatemka Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 19:03

                  o dżizas...
                • kolter-f1 Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 08.03.10, 08:00
                  el_jot napisała:

                  > O chrzcie napisałam wcześniej, w pierwszym poście. Wg Ciebie to
                  > normalne, że na zabawie karnawłowej w szkole modlą się i śpiewają
                  > kolędy?

                  Dla mnie skamlący niby to ateiści posyłający dzieci do szkoły są nienormalni.
        • angelfree Szczepienie 07.03.10, 17:16
          Jakiej mentalności przejawem jest szczepienie dzieci?
          • el_jot Re: Szczepienie 07.03.10, 17:38
            Nie potepiam szczepienia. Moja córka jest częściowo zaszczepiona
            Jeżeli przez tyle lat nie zdarzył sie nie jeden przypadek odmowy
            szczepienia, oznacza to, wg mnie, że ludzie nie czytają,boją sie
            myśleć inaczej, co pani doktor, nauczcielka, co ksiądz powie to
            święte.
            • angelfree Re: Szczepienie 07.03.10, 17:46
              Może powinnaś rozważyć nauczanie domowe.
              Wiesz, że w niektórych krajach dzieci nieszczepione nie są przyjmowane do szkól
              publicznych (nie wiem, czy takie same restrykcje są w przypadku szkoł prywatnych)?
              • el_jot Re: Szczepienie 07.03.10, 17:54
                Wiem, że mnóstwo dzieci jest niezaszczepionych i chodzą do szkół
                państowych.Niedawno zmieniła się też ustawa o sczepieniach
                obowiązkowych, wieć szkoła nie mozę robić problemu z przyjęciem
                niezaszczepionego dziecka Wiesz,że większość szczpień jest przeciw
                chorobom, których już dawno nie ma w naszej szerokości
                geograficznej? Nie będę o tym pisać bo to nie to forum.
                • angelfree Re: Szczepienie 07.03.10, 18:03
                  Nie ma, bo przez długi czas szczepienia byly powszechne.
                  Rzeczywiście, nie warto na ten temat rozmawiać na FR.
    • angelfree Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 17:05
      Odpuść sobie.
      Ja coś takiego dziecku zafundowalam (nawet do kościola prowadzalam czasem,
      akurat znam kościół, w ktorym diabel siedzący mi za skorą nie dostaje drgawek) i
      skończylo się na tym, że dziecko z hukiem wypisalo się z religii i ma do mnie
      szalone pretensje o chrzest i komunię, czeka tylko, aż dorośnie i będzie mogło
      dokonać aktu apostazji.
    • kieprze_paczynskich Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 18:03
      >Czy dla
      > świętego spokoju ma chodzić na religię, zwłaszcza, że ocena z
      > religii jest wliczana do średniej?

      średnia ze świadectwa ma trzeciorzędne znaczenie w przyjmowaniu do gimnazjum,
      liceum, a na studia żadnego znaczenia. Temat zastępczy.

      >reakcja
      > dzieci. Wiadomo, że bywają okrutne, nie chciałbym żeby była
      > izolowana czy wyśmiewana tylko za to, że nie chodzi na religię.

      Guzik prawda. Dzieci są okrutne, wykorzystają każdy pretekst do dokuczenia
      nielubianej osobie, ale kolejność jest taka: osoba nielubiana jest prześladowana
      za nie chodzenie, za posiadanie lub nie posiadanie czegokolwiek, za za wysoki
      lub za niski wzrost, za kolor włosów, za cokolwiek, ale wpierw musi narazić się
      środowisku. Religia nie bywa powodem do wykluczenia u dzieci.

      >Kolejny problem, na religii jest sprawdzane
      > czy dziecko było w kościele i są za to dawane plusiki i minusii.

      I tu leży pies pogrzebany. Pominę całą warstwę dylematów etycznych. Jeśli nie
      masz zamiaru wychowywać dziecka religijnie, to nie zaczynaj, bo nie zdzierżysz
      do końca. Tych "obowiązków" jest tyle, ze szlag Cię trafi już w trakcie
      przygotowań do komunii. Normalny człowiek nie zniesie nagromadzenia idiotyzmów i
      infantylizmu towarzyszącego procesowi "kształcenia religijnego". Dziecku
      zaoszczędzisz setek godzin straconych całkowicie bezsensownie, a i sobie również.
      • kolter-f1 Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 08.03.10, 08:03
        kieprze_paczynskich napisał:

        Religia nie bywa powodem do wykluczenia u dzieci.

        Prawda !! u mnie w domu zawsze biegało stadko nie moich dzieci które chodziły w
        szkole na religie a mimo to w moim ateistycznym domu non top przebywały .
    • hawela Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 18:15
      el_jot napisała:

      > Dziecko
      > ochrzciliśmy dla tzw. spokoju,
      I tu postąpiliście źle.

    • anatemka Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 18:59
      ja sobie poradziłam tak: nie ochrzciłam dziecka, bo jestem
      niewierzaca i nie widziałam celu robienia szopki.
      Na religie nie chodzi, i nikt go palcami nie wytyka, dzieci przyjęły
      do wiadomości, pani sie pyta, czy nie mam nic przeciwko dzieleniu
      sie opłatkiem z moim dzieckiem na klasowych wigiliach.
      Do komunii oczywiście nie idzie, machnę mu jakis wiekszy prezent,
      żeby poszkodowany nie był, zwłaszcza, że to w okolicach urodzin
      wypada.

      Najmniej bym sie bała reakcji dzieci: pierwszoklasiści jeszcze nie
      oceniaja swiatopogladu innych, a później sie do faktu przyzwyczajają.
      Moje znajome maja problemy czasami, ale z nauczycielami. Mojemu pani
      pedagog raz powiedziała, że na religie powinien chodzić. Póxniej
      złapała drugiego minusa /za cos innego/, po trzecim pójde do
      kuratorium.

      A Ty wiesz, że będziesz musiała dziecko uczyc modlitw i wszystkich
      tych bajek? modlic sie rano i wieczorem i do koscioła chodzic?
      Widzisz w tym sens?
      Powiesz mu: dziecko, ja w Boga nie wierze, ale ty musisz?
    • tade-k53 Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 19:31
      Najlepiej uczyć dziecko samemu religii, bo w szkole uczą herezji.
      Mt 7:21 "Nie każdy, który Mi mówi: Panie, Panie!, wejdzie do królestwa
      niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie."
      Warto poświęcić trochę czasu dla wieczności.
      tradycja-2007.blog.onet.pl/
      • kontik_71 Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 19:33
        Przeczytales to co napisala autorka? a jesli przeczytales to chyba
        jednak nie zrozumiales tekstu.. Autorka jest ateistka wiec o uczeniu
        religijnych bajek i zabonow nie wchodzi w rachube
        • tade-k53 Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 19:37
          Przeczytałem, dlatego podałem link katolickiej prawdy.
          • anatemka Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 19:39
            Ty nie jestes normalny.
            • kontik_71 Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 07.03.10, 19:42
              Podpisuje sie pod Twoim stwierdzeniem wszystkimi czlonkami :)
          • apodemus Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 08.03.10, 08:07
            Katolicka prawda ma tyle wspólnego z prawdą, co krzesło z krzesłem elektrycznym.
        • ideefiks Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 14.03.10, 16:01
          kontik_71 napisał:

          > Przeczytales to co napisala autorka? a jesli przeczytales to chyba
          > jednak nie zrozumiales tekstu.. Autorka jest ateistka

          Ateistka nie zafundowałaby dziecku czarów-marów odprawionych przez
          faceta w czarnej sukience.
      • kolter-f1 Re: Rozterki przed pójściem dziecka do szkoły 08.03.10, 08:05
        tade-k53 napisał:

        > Najlepiej uczyć dziecko samemu religii, bo w szkole uczą herezji.

        Ciekawe kto 'nauczyciela 'nauczy ?
    • ideefiks a ja tu czegoś nie rozumiem... 14.03.10, 15:04
      el_jot napisała:

      > Oboje z mężem jesteśmy niewierzący.(...)Dziecko
      > ochrzciliśmy dla tzw. spokoju, żeby nie miała właśnie takich
      > problemów jak dziewczyna z przywołanego przeze mnie wątku.


      Kapłan:
      - Prosząc o chrzest dla Waszego dziecka przyjmujecie na siebie
      obowiązek wychowania go w wierze, aby zachowując Boże przykazania,
      miłowało Boga i bliźniego, jak nas nauczył Jezus Chrystus. Czy
      jesteście świadomi tego obowiązku?

      Rodzice dziecka:
      - Jesteśmy świadomi.

      Czy wyrzekacie się grzechu, aby żyć w wolności dzieci Bożych?

      Rodzice i Chrzestni:
      - Wyrzekamy się.

      Kapłan:
      - Czy wyrzekacie się wszystkiego, co prowadzi do zła, aby was grzech
      nie opanował?
      Rodzice i Chrzestni:
      - Wyrzekamy się.

      Kapłan:
      - Czy wyrzekacie się szatana, który jest głównym sprawcą grzechu?

      Rodzice i Chrzestni:
      - Wyrzekamy się.

      Kapłan:
      - Czy wierzycie w Boga Ojca wszechmogącego, Stworzyciela nieba i
      ziemi?

      Rodzice i Chrzestni:
      - Wierzymy.

      Kapłan:
      - Czy wierzycie w Jezusa Chrystusa...

      Rodzice i Chrzestni:
      - Wierzymy.

      Kapłan:
      - Czy wierzycie w Ducha Świętego...

      Rodzice i Chrzestni:
      - Wierzymy.

      Kapłan:
      - Taka jest nasza wiara. Taka jest wiara Kościoła, której wyznawanie
      jest naszą chlubą, w Chrystusie Panu naszym.

      Rodzice i Chrzestni oraz wszyscy w kościele:
      - Amen.

      Kapłan:
      - Czy chcecie, aby Joanna Karolina otrzymała chrzest w wierze
      Kościoła, którą przed chwilą wspólnie wyznaliśmy?

      Rodzice i Chrzestni:
      - Chcemy.


      Jesteście więc, jak piszesz, niewierzący.
      Wypowiadaliście te wszystkie zaklęcia jak wyżej, prawda?
      A więc co kiedyś odpowiecie dziecku, które spyta was, dlaczego
      wiedząc, że nie będziecie w stanie wypełnić obietnic, które
      publicznie składaliście, odstawiliście tą szopkę?
      Czego to nauczy wasze dziecko? Że "dla świętego spokoju" można
      kłamać i fałszywie wyznawać wartości, których się w rzeczywstości
      nie wyznaje?
      Mi taka szopka "dla świętego spokoju" w głowie się nie mieści.
      Mam nadzieję, że wasze dziecko kiedyś zapyta was, czemu bez jego
      zgody zapisaliście go do tej sekty i czemu publicznie kłamaliście,
      że wychowacie je w wierze katolickiej.
    • grgkh Nie jest lekko żyć w katolandzie 14.03.10, 17:33
      Ale bez ludzi, którzy zechcą się sprzeciwić czarnej magmie nic się nie zmieni.

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka