Dodaj do ulubionych

Dowód na istnienie Boga?

12.03.10, 17:16
No i co teraz, niedowiarki??!! :P

DOWÓD
Obserwuj wątek
    • tlenek_wegla Re: Dowód na istnienie Boga? 12.03.10, 17:37
      Uwierzylem... Alleluja!!!!! Moje zycie nabralo wreszcie sensu...

      Zaraz...

      Zobaczyc dowod i przyjac cos do wiadomosci, to nie ma nic wspolnego z wiara. Wiara to pewnosc istnienia BEZ DOWODU. wiec moment w ktorym zobacze dowod na istnienie boga bedie dniem, kiedy wiara stanie sie calkowicie niepotrzebna.

      Wszyscy stana sie ateistami, ktorzy beda WIEDZIELI, ze istnieje taka istota jak bog.
      • antyteista Re: Dowód na istnienie Boga? 12.03.10, 18:26
        nie prawda, twoje stwierdzenie, że wiara to pewność bez istnienia dowodu to
        wymysł XX-wieczny.
        do XX wieku chrześcijanie mieli dowody na istnienie Boga! wystarczyło się
        rozejrzeć: ziemia, słońce, rośliny, śmierć i narodziny, to wszystko było dowodem
        na istnienie Boga.
        około 100lat temu wszystko się zmieniło. okazało się, że nie ma nic
        nadnaturalnego w otaczającym nas wszechświecie, wtedy wymyślono, że "wiara" nie
        potrzebuje żadnych dowodów.

        • tlenek_wegla Re: Dowód na istnienie Boga? 12.03.10, 21:39
          W tym co piszesz nie ma nic logicznego.. Obecnosc drzew jest dowodem na
          istnienie drzew, a nie ponadnaturalnego bytu.


          Ale wywod o istnieniu boga znam.. Bog jest, bo jest, bog jest, bo sa drzewa
          etc, etc.. Totalna bzdura.
          • strikemaster Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 11:58
            Niedawno na Forum przedstawiano jeszcze lepszy dowód :Bóg jest, bo nie ma żadnego powodu, dla którego miałoby Go nie być", co więcej "Bóg jest tylko jeden, bo po co miałoby być ich więcej?". :)
          • antyteista Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 20:18
            > W tym co piszesz nie ma nic logicznego.. Obecnosc drzew jest dowodem na
            > istnienie drzew, a nie ponadnaturalnego bytu.
            >
            >
            > Ale wywod o istnieniu boga znam.. Bog jest, bo jest, bog jest, bo sa drzewa
            > etc, etc.. Totalna bzdura.

            ja się z Tobą zgadzam! nie ma nic logicznego w tym, że ludzie religijni
            traktowali (i nadal traktują) istnienie świata jako dowód na istnienie Boga.
            Francis Creek (odkrywca DNA) nawrócił się bo w swoim odkryciu dopatrzył się
            boskiej ręki. gdzie tu logika? gdzie tu sens?

            nie ma nic logicznego w religii, ludzie wierzący postępują irracjonalnie.


    • pisicile Re: Dowód na istnienie Boga? 12.03.10, 18:13
      Absolutną bzdurą jest szukanie dowodu na istnienie czy też nieistnienie Boga.
      Albo się wierzy w Niego albo nie. Wiara nie podlega dowodom jakimkolwiek.
      PZDR
      • trzecikot Re: Dowód na istnienie Boga? 12.03.10, 19:07
        Absolutną bzdurą jest założenie, że Bóg/bóg jest katolikiem. Reszta jest
        filozofią...
        • pisicile Re: Dowód na istnienie Boga? 12.03.10, 19:15
          Pierwsze zdanie Twego pisania jest prawdą. Temat zawarty w drugim podlega
          dyskusji...
          PZDR
          • trzecikot Re: Dowód na istnienie Boga? 12.03.10, 19:19
            Zatem podyskutujmy, ale bez jakichkolwiek odwołań do KRK, bo to będzie mecz do
            jednej bramki. O czym najpierw?
            • pisicile Re: Dowód na istnienie Boga? 12.03.10, 19:24
              Nie jestem filozofem, raczej przyrodnikiem. Na tematy filozoficzne raczej ze mną
              nie pogadasz...
              PZDR
              • trzecikot Re: Dowód na istnienie Boga? 12.03.10, 19:28
                Ok. W naukach przyrodniczym funkcjonuje kryterium przydatności. Np. po co
                bażantowi taka jaskrawa szata godowa?
                W takim razie zapytam - po co Bogu/bogu człowiek?
                • pisicile Re: Dowód na istnienie Boga? 12.03.10, 19:43
                  Odnoszę niejakie wrażenie, że chcesz mi coś udowodnić. Pisz jasno i prosto w mordę, że tak napiszę!
                  PZDR
                  PS1 "Kryterium przydatności" w naukach przyrodniczych? A co to? Możesz podać źródła?
                  PS2 Jeśli Ci się nie podoba, że piszę Bóg (kwadratowa litera) to wiedz, że tego mnie nauczyła moja polonistka (ateistka) w LO już dawno, dawno temu. Dlatego nie napiszę mahomet ale Mahomet, nie napiszę budda ale Budda, nie napiszę chrystus ale Chrystus.
                  • trzecikot Re: Dowód na istnienie Boga? 12.03.10, 19:52
                    Mahomet i Budda nigdy nie uzurpowali sobie prawa do boskości. Pierwszy był
                    prorokiem, a drugi indywidualistą ;)
                    Piszę Bóg/bóg, żeby nadać treści uniwersalny charakter oderwany od emocji -
                    każdy może sobie wybrać, co mu pasuje. Nigdzie nie napisałem, że nie podoba mi
                    się twój sposób pisania tego słówka.
                    Co do "przydatności" - możemy to spokojnie zamienić na "użyteczności"
                    • pisicile Re: Dowód na istnienie Boga? 12.03.10, 20:27
                      OK nie ma sprawy.
                      PZDR
                    • kolter-f1 Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 17:51
                      trzecikot napisał:

                      > Mahomet i Budda nigdy nie uzurpowali sobie prawa do boskości. Pierwszy był
                      > prorokiem, a drugi indywidualistą ;)

                      Jezus też a boga nie robił ;Teraz usiłujecie Mnie zabić, człowieka, który
                      wam powiedział prawdę usłyszaną u Boga. Tego Abraham nie czynił.(Jan 8,40)
                • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 09:18
                  > W takim razie zapytam - po co Bogu/bogu człowiek?

                  Za twoim pytaniem stoi błędne założenie, że ludzki rozum może poznać
                  Boga . Bóg jest bytem "wyższego rzędu" wobec człowieka, dlatego jest
                  poza jego poznaniem.


                  --
                  Benjamin Franklin:
                  W jakimkolwiek kraju by się osiedlili w większej liczbie, Żydzi
                  demoralizowali go, niszczyli integralność ekonomiczną, segregowali
                  się od reszty społeczeństwa, wyszydzali i podkopywali chrześcijańską
                  wiarę, na jakiej oparty jest kraj.
                  • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 09:20
                    PS:

                    Lepiej odpowiedz na pytanie:
                    jak Świat powstał "z niczego" , gdy nie było jeszcze praw fizyki
                    , wg których powstał...


                    • trzecikot Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 09:44
                      Ty masz na to prostą odpowiedź, która mnie nie zadowala.
                      • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 19:42
                        trzecikot napisał:

                        > Ty masz na to prostą odpowiedź, która mnie nie zadowala.

                        A więc czekam na twoją :)


                        --
                        Wilhelm II:
                        Żyd nie może być prawdziwym patriotą. On jest jak złośliwy owad.
                        Trzeba go trzymać z dala od miejsc, gdzie może czynić szkody.
                        • chasyd_666 Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 14.03.10, 12:06
                          chasyd_666 napisał:

                          > trzecikot napisał:
                          >
                          > > Ty masz na to prostą odpowiedź, która mnie nie zadowala.
                          >
                          > A więc czekam na twoją :)
                          >
                          >
                          > --
                          > Wilhelm II:
                          > Żyd nie może być prawdziwym patriotą. On jest jak złośliwy owad.
                          > Trzeba go trzymać z dala od miejsc, gdzie może czynić szkody.
                          • trzecikot Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 15.03.10, 11:16
                            Przeczytałem twoje posty i stwierdziłem ze smutkiem, ze nie jesteś partnerem do
                            dyskusji.
                            • chasyd_666 Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 15.03.10, 21:52
                              trzecikot napisał:

                              > Przeczytałem twoje posty i stwierdziłem ze smutkiem, ze nie jesteś
                              partnerem do
                              > dyskusji.

                              Ha,ha,ha ! Żałosny wykręt...
                              Byłoby uczciwiej, gdybyś napisał szczerze, że nie masz
                              odpowiedzi...
                              forum.gazeta.pl/forum/w,721,108613453,108660218,Re_Dowod_na_istnienie_Boga_.html
                              • tlenek_wegla Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 15.03.10, 22:33
                                Zle zamiescilem wypowiedz do Ciebie:

                                forum.gazeta.pl/forum/w,721,108613453,108758694,Re_Dowod_na_istnienie_Boga_.html
                                Podpialem sie pod wypowiedz nehsy, zamiast Twojej.
                                • nehsa Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 16.03.10, 09:05
                                  Ten post, jest dowodem mojego szacunku dla waszego czasu, czyli do
                                  was.
                                  Minimalnym, postrzegalnym dowodem naszej współpracy na tym świecie,
                                  jest słowo naszej mowy z ust, którego sens jest niematerialny.
                                  Mówią o tym zrozumiale, słowa świeckiej, nieskończenie
                                  racjonalnej Nauki Jedynego Ojca.

                                  Materialna fala akustyczna, jest nośnikiem niematerialnego sensu.

                                  Dowodem niematerialności sensu słowa jest fakt, że to samo
                                  słowo, o identycznych parametrach akustyczno-fonetycznych, może
                                  mieć dowolną ilość sensów, a nawet sens przeciwstawny.


                                  Zatem materialna, akustyczna wartość, nie determinuje sensu.
                                  • tlenek_wegla Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 16.03.10, 09:18
                                    Przynajmniej sie postarales i napisales cos, co nie jest wklejka od poczatku do
                                    konca...

                                    > Minimalnym, postrzegalnym dowodem naszej współpracy na tym świecie,
                                    > jest słowo naszej mowy z ust, którego sens jest niematerialny.

                                    Hmmm... A co z miganiem? Slowa moga oznaczac cos niematerialnego... Z reguly
                                    odnosza sie jednak do przedmioow i zjawisk jak najbardziej materialnych.

                                    > Materialna fala akustyczna, jest nośnikiem niematerialnego sensu.
                                    >


                                    Nie. Sens tworzy nasze skojarzenie fali akustycznej. Smai go nadajemy. Nie ma
                                    czegos takiego jak niematerialny sens slowa niezalezny od systemu interpretacji.
                                    TO LUDZIE nadaja sens. Ten sam dzwiek moze wywolywac dwa rozne skojarzenia, ale
                                    jest to uwarunkowane wieoletnim szkoleniem lusdzkich mozgow, ktorym poddawane sa
                                    wszystkie dzieci. Nazywa sie to uczeniem mowy i jezyka.

                                    Powtzram slowa same w sobie nie maja zadnego sensu. TO ludzie nadaja im znaczenie.

                                    > Zatem materialna, akustyczna wartość, nie determinuje sensu.

                                    Nie. Robia to nasze mozgi. Masz w pamieci engram zlozony z sieci neuronowej,
                                    ktora rozpoznaje te dzwieki i kojarzy je ze znaczeniem, co zostalo Ci wpojone
                                    podczas nauki mowy.
                                    • nehsa Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 16.03.10, 15:40
                                      Dzięki za zainteresowanie się niematerialnościa sensu.
                                      Co do wklejek, zawsze, jeżeli takie były, to były moje własne
                                      wklejki, nigdy cudze.

                                      Ja, m.in. napisałem:
                                      Materialna fala akustyczna, jest nośnikiem niematerialnego sensu.


                                      A ty się nie zgodziłeś, i napisałeś:
                                      "Nie. Sens tworzy nasze skojarzenie fali akustycznej.
                                      Smai go nadajemy. Nie ma czegos takiego jak niematerialny sens slowa
                                      niezalezny od systemu interpretacji.TO LUDZIE nadaja sens. Ten sam
                                      dzwiek moze wywolywac dwa rozne skojarzenia, ale jest to
                                      uwarunkowane wieoletnim szkoleniem lusdzkich mozgow, ktorym
                                      poddawane sa wszystkie dzieci. Nazywa sie to uczeniem mowy i jezyka.
                                      "

                                      ** Zatem, jak już nauczyliśmy tej mowy i tego języka, to...

                                      Ty, napisałeś:
                                      " Powtzram slowa same w sobie nie maja zadnego sensu. TO ludzie
                                      nadaja im znaczenie."


                                      I tu moja prośba:
                                      Dopowiedz, co to znaczy, że sens tworzy nasze skojarzenie
                                      fali akustycznej?
                                      I dopowiedz, co decyduje o tym znaczeniu=sensie słowa z ust?



                                      I dalej napisałem:
                                      Zatem materialna, akustyczna wartość, nie determinuje sensu.
                                      A ty byłeś łaskaw zgodzić się:
                                      Nie. Robia to nasze mozgi.

                                      Przecież powyżej napisałeś:
                                      Sens tworzy nasze skojarzenie fali akustycznej.

                                      Dlatego byłbym wdzięczny za przychylne ustosunkowanie się do
                                      mojej prośby.
                                      • tlenek_wegla Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 16.03.10, 19:38

                                        > Dzięki za zainteresowanie się niematerialnościa sensu.
                                        > Co do wklejek, zawsze, jeżeli takie były, to były moje własne
                                        > wklejki, nigdy cudze


                                        To nieistotne.. Wielostronicowe elaboraty pisane niegramatycznie i mieszajace pojecia sa niestrawne i ludzie pomijaja je calkowicie... Chyba wiesz juz o tym.


                                        > Ja, m.in. napisałem:
                                        > Materialna fala akustyczna, jest nośnikiem niematerialnego sensu.
                                        >

                                        > I tu moja prośba:
                                        > Dopowiedz, co to znaczy, [b]że sens tworzy nasze skojarzenie
                                        > fali akustycznej?


                                        A ja napislaem, ye sie mzlisy, ponieway to nie cyestotliwosci amplituda drgan fali akustzcynej stanowi o jej sensie. Stanowi o tzm oprogramowanie uryadyenia, ktore odbiera fale. Tu ludzkiego mozgu. Fala trafia do uszu, wzbudza zakonczenia nerwowe w slimaku tzw anrzad Cortiego (dokladny opis mechanizmu w podreczniku fizjologii czlowieka). Fale akusyczne, materialne, kodowane sa przez sensor w postaci impulsow o roznej czestotliwosci do mozgu. Do kory sluchowej. To tam nastepuje analiza. Znane wzroce fal akustycznych (wyuczone) tzw engramy pamieci porownywane sa z tymi, ktore sa slyszane i odpowiednio interpretowane.

                                        Ten sam dzwiek dla czlowieka znaczy np. krzeslo, ale dla pandy olbrzymiej juz nie....

                                        Roznica w oprogramowaniu. Bez oprogramowania i kory mozgowej, ktora zostala zaprogramowana odpowiednio (nauka mowy) fala akustyczna wyzwala jedynie ogolna reakcje organizmu - pobudzenie. Czesto powtarzana przestaje organizm interesowac. Polecam ksiazke B. Sadowskiego: Biologiczne mechanizmy zachowania sie ludzi i zwierzat.


                                        > I dalej napisałem:
                                        > Zatem materialna, akustyczna wartość, nie determinuje sensu.
                                        > A ty byłeś łaskaw zgodzić się:
                                        > Nie. Robia to nasze mozgi.
                                        >
                                        > Przecież powyżej napisałeś:
                                        > Sens tworzy nasze skojarzenie fali akustycznej.


                                        Co Ci sie nie zgadza? Fala akustyczna nie ma "immanentnego "sensu. Dopiero nadanie jej znaczenia w procesie nauki mowy powoduje, ze okreslona czestotliwosc i apmplituda fali akustycznej kojarzona jest w mozgu z zapamietanym jej engramem i kojarzona odpowiednio. Mozna zaprogramowac mozg, zeby odczytywal jeden sygnal pod wieloma znaczeniami, badz kilka kojarzyl z jednym. Nie ma tu wielkiej tajemnicy.


                                        > Dlatego byłbym wdzięczny za przychylne ustosunkowanie się do
                                        > mojej prośby.


                                        Mam nadzieje, ze moja odpowiedz Cie satysfakcjonuje.
                                        • nehsa Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 16.03.10, 22:18
                                          Przede wszystkim, pisz staranniej, bo nie mogę przeczytać treści
                                          postu.
                                          W odpowiedzi napisałeś:
                                          "A ja napislaem, ye sie mzlisy, ponieway to nie cyestotliwosci
                                          amplituda drgan fali akustzcynej stanowi o jej sensie. Stanowi o tzm
                                          oprogramowanie uryadyenia, ktore odbiera fale. Tu ludzkiego mozgu.
                                          Fala trafia do uszu, wzbudza zakonczenia nerwowe w slimaku tzw
                                          anrzad Cortiego (dokladny opis mechanizmu w podreczniku fizjologii
                                          czlowieka). Fale akusyczne, materialne, kodowane sa przez sensor w
                                          postaci impulsow o roznej czestotliwosci do mozgu. Do kory
                                          sluchowej. To tam nastepuje analiza. Znane wzroce fal akustycznych
                                          (wyuczone) tzw engramy pamieci porownywane sa z tymi, ktore sa
                                          slyszane i odpowiednio interpretowane.
                                          Ten sam dzwiek dla czlowieka znaczy np. krzeslo, ale dla pandy
                                          olbrzymiej juz nie....
                                          Roznica w oprogramowaniu. Bez oprogramowania i kory mozgowej, ktora
                                          zostala zaprogramowana odpowiednio (nauka mowy) fala akustyczna
                                          wyzwala jedynie ogolna reakcje organizmu - pobudzenie. Czesto
                                          powtarzana przestaje organizm interesowac. Polecam ksiazke B.
                                          Sadowskiego: Biologiczne mechanizmy zachowania sie ludzi i
                                          zwierzat."

                                          **Z tego, co zrozumiałem wynika, że według ciebie kreatorem
                                          sensu słowa ludzkiej mowy jest mózg, i on również, jako dyspozytor
                                          aparatu mowy, decyduje o emisji tego sensu za pośrednictwem fali
                                          akustycznej, nośnika sensu słowa naszej mowy.

                                          Dla uznania, że wypowiadany z ust sens słowa jest materialny,
                                          niezbędnym byłby dowód, że ten sens jest jednoznaczeniowy.
                                          A uzyskanie takiego dowodu, jest wykluczone.
                                          Każde, wypowiadane z ust słowo, ma co najmniej dwa znaczenia, a może
                                          ich mieć nieskończenie wiele, a w tym, sens przeciwstawny.
                                          I żadnych ograniczeń sensu, nie wprowadza ani nauka mowy, ani
                                          engramy pamięci.

                                          Dlatego prosiłem cię o odpowiedź, "co decyduje o tym
                                          znaczeniu=sensie słowa z ust?"


                                          Ale na to pytanie nie odpowiedziałeś. Zatem odpowiem ja.
                                          O sensie słowa naszej mowy z ust, które jest minimalnym,
                                          postrzegalnym dowodem naszej współpracy, decyduje CEL, w jakim ten
                                          sens wypowiadamy, a który to CEL, jest niematerialny.
                                          I dlatego też, sens słowa z ust człowieka, jest również
                                          niematerialny. I nie będzie inaczej
                                          • tlenek_wegla Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 16.03.10, 22:24
                                            Przepraszam.. Ustawienia klawiatury zmienily sie poprzez omylkowe wcisniecie
                                            CTR+SHIFT...

                                            Klawiatura zmienila sie w QWERTZ


                                            MOge przepisac post jelsi sobie zyczysz.... Zamiast Z wstaw Y powinno byc ok.
                                          • tlenek_wegla Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 16.03.10, 22:30
                                            Wybacz, uznalem, ze zalezy Ci na odpowiedzi.. Jednak szukales tylko gruntu do
                                            wylania swoich pseudoprzemyslen....

                                            Bez wzgeldu na to co napisz, zawsze zrobisz wklejke w tym stylu. Wybacz. Nie
                                            bede kopal sie z koniem i dyskutowal z nieuleczalnym swirem....

                                            Zegnaj.
                                • chasyd_666 Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 16.03.10, 15:57
                                  tlenek_wegla napisał:

                                  > Zle zamiescilem wypowiedz do Ciebie:

                                  1. Gdzie tu odpowiedź na moje pytanie ? :) :
                                  forum.gazeta.pl/forum/w,721,108613453,108637103,Re_Dowod_na_istnienie_Boga_.html

                                  2. Już Ci odpowiedziałem
                                  • tlenek_wegla Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 16.03.10, 18:12
                                    MOj link to:

                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,108613453,108758694,Re_Dowod_na_istnienie_Boga_.html
                                    Twoj z kolei prowadzi do postu:
                                    forum.gazeta.pl/forum/w,721,108613453,108637103,Re_Dowod_na_istnienie_Boga_.html
                                    Nie wklejaj blednie udajac greka. POd moim linkiem kryje sie wpost z odpowiedzia.
                                    • chasyd_666 Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 16.03.10, 22:23
                                      tlenek_wegla napisał:

                                      > Nie wklejaj blednie udajac greka.

                                      Nie wiem o co Ci chodzi...
                                      Podpiąłeś się pod ten post:
                                      forum.gazeta.pl/forum/w,721,108613453,108637103,Re_Dowod_na_istnienie_Boga_.html
                                      więc nie udawaj Greka i odpowiedz na pytanie w nim zawarte.
                                      • tlenek_wegla Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 16.03.10, 22:25
                                        Nie. Naisalem, ze zamiescilem odpowiedz w innym miekscu (pod postem nehsy) i
                                        podalem do niego link.
                                        • chasyd_666 Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 17.03.10, 08:46
                                          tlenek_wegla napisał:

                                          > Nie. Naisalem, ze zamiescilem odpowiedz w innym miekscu

                                          Czyli nie potrafisz odpowiedzieć na moje pytanie ? :)
                                          • tlenek_wegla Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 17.03.10, 10:51
                                            Pytanie o poczatek wszechswata?

                                            Zgadzam sie z tym, ze obecnie panujaca tzw teoria wielkiego wybuchu w najlepszy
                                            sposob tlumaczy powstanie wszechswiata...

                                            Czy to bylo nic, czy rzeczywiscie cos wybuchlo - odsylam do podrecznikow fizyki...
                                            • chasyd_666 Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 25.03.10, 08:39
                                              tlenek_wegla napisał:

                                              > Czy to bylo nic, czy rzeczywiscie cos wybuchlo - odsylam do
                                              podrecznikow fizyki

                                              Fizyka skazuje nas na hipotezy, a więc na...wiarę :)
                                              • karbat Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 25.03.10, 08:51
                                                chasyd_666 napisał:

                                                > Fizyka skazuje nas na hipotezy, a więc na...wiarę :)

                                                elektrownie atomowe "chodza" na hipotezach czyli na wiare ... , dla
                                                prostakow nie znajacych fizyki , fakt .
                                                Twoje auto ,jesli takie masz, jezdzi na hipotezach czyli na
                                                wiare ... , dla prostakow , nie znajacych fizyki , fakt .

                                                Znam takich co nie robia przegladow technicznych ,jezdza na lysych
                                                oponach , daja swe auta poswiecic, taniej wychodzi .
                                                Nie musze dodawac , ze polowa samochodow w katolandzie nie
                                                przeszlaby przegladow technicznych na zachodzie . Ci kierowcy i ich
                                                samochody jezdza na wiare ,tu sie zgadzamy . wiara oglupia .
                                                • chasyd_666 Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 25.03.10, 11:03
                                                  karbat napisał:

                                                  > elektrownie atomowe

                                                  > Twoje auto ,

                                                  Wcinasz się w dyskusję ni w 5 ni w 9...
                                                  Tu rozmawiamy o powstaniu Wszechświata.

                                                  > Wiara ogłupia.

                                                  Wiara jest niezbędna do życia ! Nawet nie wiesz jak często z
                                                  niej korzystasz...
                                                  • karbat Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 25.03.10, 11:52
                                                    chasyd_666 napisał:

                                                    > karbat napisał:
                                                    > > elektrownie atomowe
                                                    > > Twoje auto ,

                                                    > Wcinasz się w dyskusję ni w 5 ni w 9...
                                                    > Tu rozmawiamy o powstaniu Wszechświata.

                                                    chasyd_666 napisał:

                                                    > Fizyka skazuje nas na hipotezy, a więc na...wiarę :)

                                                    napisalem ci o tych hipotezach fizycznych , pienisz sie ,
                                                    nie pasuje ci to do twojego kramu

                                                    > > Wiara ogłupia.

                                                    >Wiara jest niezbędna do życia ! Nawet nie wiesz jak często z niej
                                                    >korzystasz...

                                                    lepiej wiedzacy , podaj mi jeden ,jedyny przyklad kiedy korzystam z
                                                    tzw. wiary ... wymyslonej przez starozytnych obrzezanych zydow .


                                                  • chasyd_666 Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 27.03.10, 22:51
                                                    karbat napisał:

                                                    > chasyd_666 napisał:
                                                    >
                                                    > > Fizyka skazuje nas na hipotezy, a więc na...wiarę :)

                                                    Nie udawaj - to było w kontekście tego:
                                                    "> Czy to bylo nic, czy rzeczywiscie cos wybuchlo - odsylam do
                                                    podrecznikow fizyki "


                                                    > lepiej wiedzacy , podaj mi jeden ,jedyny przyklad kiedy korzystam
                                                    z
                                                    > tzw. wiary

                                                    Gdy idziesz do lekarza, gdy oddajesz samochód do warsztatu...
                                                • bez_seller Re: Kot czmychnął przed odpowiedzią ?... :) 25.03.10, 11:34
                                                  karbat napisał:

                                                  > elektrownie atomowe "chodza" na hipotezach czyli na wiare ... ,
                                                  dla
                                                  > prostakow nie znajacych fizyki , fakt .

                                                  Faktem jest, ze znajacy fizyke tez bywaja prostakami. Prostak to
                                                  gatunek czlowieka i nie ma to nic wspolnego z wyksztalceniem.
                  • trzecikot Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 09:46
                    Niczego nie zakładam. Ja rozumiem, że człowiek ma potrzebę, żeby było do kogo
                    wznosić modły. Interesuje mnie druga strona - załóżmy, że Bóg/bóg stworzył
                    świat, człowieka i karaluchy - po co mu to?
                    • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 19:47
                      trzecikot napisał:

                      > Niczego nie zakładam. - załóżmy, że Bóg/bóg stworzył
                      > świat, człowieka i karaluchy - po co mu to?

                      A jednak (błędnie) zakładasz, skoro oczekujesz odpowiedzi...


                      --
                      Franciszek Liszt:
                      Nadejdzie dzień, gdy wszystkie narody, pośród których mieszkają dziś
                      Żydzi, będą musiały stanąć przed problemem całkowitego ich
                      wypędzenia - problemem życia i śmierci, zdrowia lub chronicznej
                      choroby, pokojowej egzystencji albo nieustających niepokojów
                      społecznych
                  • kolter-f1 Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 17:56
                    chasyd_666 napisał:

                    > > W takim razie zapytam - po co Bogu/bogu człowiek?
                    >
                    > Za twoim pytaniem stoi błędne założenie, że ludzki rozum może poznać
                    > Boga . Bóg jest bytem "wyższego rzędu" wobec człowieka, dlatego jest
                    > poza jego poznaniem.

                    O znawca biblii się odezwał :))

                    Dz 1,19-23
                    To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to
                    ujawnił.
                    (20) Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty -
                    wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego
                    dzieła, tak że nie mogą się wymówić od winy.
                    (21) Ponieważ, choć Boga
                    poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli
                    w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. (22) Podając się za
                    mądrych stali się głupimi. (23) I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na
                    podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i płazów.
                    • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 19:51
                      >To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich,
                      gdyż Bóg im to
                      > ujawnił.

                      Dokładnie ! O Bogu wiemy tylko tyle ,ile On sam nam
                      ujawnił.


                      --
                      Helmut von Moltke:
                      Żydzi zawsze i wszędzie tworzą państwo w państwie, a w Polsce stali
                      się głęboko jątrzącą raną na ciele tego pięknego kraju.
                      • kolter-f1 Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 19:55
                        chasyd_666 napisał:

                        > Dokładnie ! O Bogu wiemy tylko tyle ,ile On sam nam
                        > ujawnił.

                        Napisałeś ze nie może człowiek go poznać a teraz zmieniasz zdanie ?

                        Za
                        twoim pytaniem stoi błędne założenie, że ludzki rozum może poznać
                        Boga . Bóg jest bytem wyższego rzędu wobec człowieka, dlatego jest
                        poza jego poznaniem.
                        • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 14.03.10, 12:04
                          kolter-f1 napisał:

                          > Napisałeś ze nie może człowiek go poznać a teraz zmieniasz zdanie ?

                          Tu nie ma sprzeczności - człowiek sam nie może poznać Boga.
                          • kolter66 Re: Dowód na istnienie Boga? 14.03.10, 12:54
                            chasyd_666 napisał:

                            > Tu nie ma sprzeczności - człowiek sam nie może poznać Boga.

                            Sam nie może to skąd wiara w to że istnieje skoro sam nie może :)))

                            "To bowiem, co o Bogu można poznać, jawne jest wśród nich, gdyż Bóg im to
                            ujawnił. (20) Albowiem od stworzenia świata niewidzialne Jego przymioty -
                            wiekuista Jego potęga oraz bóstwo - stają się widzialne dla umysłu przez Jego
                            dzieła
                            , tak że nie mogą się wymówić od winy. (21) Ponieważ, choć Boga
                            poznali, nie oddali Mu czci jako Bogu ani Mu nie dziękowali, lecz znikczemnieli
                            w swoich myślach i zaćmione zostało bezrozumne ich serce. (22) Podając się za
                            mądrych stali się głupimi. (23) I zamienili chwałę niezniszczalnego Boga na
                            podobizny i obrazy śmiertelnego człowieka, ptaków, czworonożnych zwierząt i
                            płazów. "
                            • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 14.03.10, 19:07
                              kolter66 napisał:
                              > Sam nie może to skąd wiara w to że istnieje skoro sam nie może :)))

                              Przeczytaj wcześniejsze posty, to zrozumiesz :)
                              • kolter66 Re: Dowód na istnienie Boga? 15.03.10, 10:41
                                chasyd_666 napisał:

                                > kolter66 napisał:
                                > > Sam nie może to skąd wiara w to że istnieje skoro sam nie może :)))
                                >
                                > Przeczytaj wcześniejsze posty, to zrozumiesz :)

                                Czytałem twoje wypociny od razu zareagowałem dając ci kontrę z księgi którą
                                powinieneś uważać za natchniona przez samego żydowskiego boga :))
                                • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 15.03.10, 11:20
                                  > Czytałem twoje wypociny

                                  Jeśli twierdzisz, że moja teza jest błędna, to to wykaż - zamiast
                                  bić pianę...


                                  --
                                  Johann Wolfgang von Goethe:
                                  Naród żydowski nigdy nie był wiele wart... Mało posiada cech
                                  szlachetnych, a wszystkie wady razem wziąwszy innych narodów.
                                  • kolter66 Re: Dowód na istnienie Boga? 15.03.10, 11:30
                                    chasyd_666 napisał:

                                    > Jeśli twierdzisz, że moja teza jest błędna, to to wykaż - zamiast
                                    > bić pianę...

                                    Ty stawiasz tezy ? czy bezmyślnie za klerem powtarzasz ?
                                  • nehsa Re: Dowód na istnienie Boga? 15.03.10, 12:44
                                    chasyd_666 m.in. napisał:
                                    1./ "Prawda broni się sama... Moje tezy to oczywiste fakty:
                                    Świadomość sama w sobie jest elementem niematerialnym"

                                    2./ "Nauka z definicji nie może badać obiektów niematerialnych.
                                    To wynika z natury nauki".

                                    3./ "Nie ma żadnych naukowych podstaw aby zakładać ,że
                                    świadomość jest wytworem materii.
                                    To oczywisty fakt. "

                                    ** Ad.1./ Bądź łaskaw podać dowód niematerialności świadomości. Ja
                                    taki podałem. Ty, nie.

                                    Ad.2./ To np. logika, jest obiektem materialnym?

                                    Ad.3./ Skoro nie podałeś dowodu niematerialności świadmości, a
                                    materialną świadomość nie jest, no to według tego, co piszesz,
                                    świadomości nie ma.
                                    Być może błędnie rozumuję.

                                    Niezbędność, cechą Nauki Naszego Ojca.
                                    • tlenek_wegla Re: Dowód na istnienie Boga? 15.03.10, 22:22
                                      Oczywiscie, ze blednie... Co wykazalem w poscie ponizej
                                      --.

                                      Swiadomosc jest efektem istnienia aktywnosci sieci neuronowych. Bardzo,bardzo
                                      materialne zjawisko.

                                      Nauka bada obiekty niematerialne. Cala matematyka sie tym zajmuje. Takze inne
                                      nauki, ktore nie sa scisle przyrodnicze jak: filozofia, socjologia... Znajdziesz
                                      w nich mase bytow niematerialnych, ktore podlegaja badaniu.

                                      Nie podales zadnego dowodu na niematerialnosc siadomosci. Uznales swoje zdanie
                                      faktem i cieszysz sie, ze masz dowod.

                                      forum.gazeta.pl/forum/f,90783,Apostazja.html
                                      • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 16.03.10, 15:49
                                        tlenek_wegla napisał:
                                        >
                                        > Swiadomosc jest efektem istnienia aktywnosci sieci neuronowych.

                                        To twierdzenie wzięte "z sufitu". Rozumiem, że potrafisz je udowodnić
                                        ... :)

                                        Bardzo,bardzo
                                        > materialne zjawisko.

                                        Nie myl materialnej aktywności neuronów ze świadomością...


                                        >
                                        > Nauka bada obiekty niematerialne. Cala matematyka sie tym zajmuje.
                                        Takze inne
                                        > nauki, ktore nie sa scisle przyrodnicze jak: filozofia,
                                        socjologia...

                                        Tu dyskutujemy w kontekście dowodu istnienia Boga. Sądzisz,
                                        że matematyka lub socjologia mogą dać taki dowód ?... :)
                                        • tlenek_wegla Re: Dowód na istnienie Boga? 16.03.10, 18:10
                                          > To twierdzenie wzięte "z sufitu". Rozumiem, że potrafisz je udowodnić
                                          > ... :)

                                          Owszem... Np trwale uszkodzenie mozgu, acefalia i inne przypadlosci wiarza sie z
                                          czesciowa, lub calkowita utrata swiadomosci.

                                          Zmiany zlokalizowne sa w mozgu, wiec to tam nalezy upatrywac materialnego zrodla
                                          dla swiadomosci.

                                          Rowniez badania prowadzone za pomoca fMRI pokazuja, ze to mozg wykonuje prace
                                          podczas roznych czynnosci, ktore okresla sie mianem abstrakcyjnego myslenia
                                          (wyznacznik swiadomosci).


                                          > Tu dyskutujemy w kontekście dowodu istnienia Boga. Sądzisz,
                                          > że matematyka lub socjologia mogą dać taki dowód ?... :)

                                          Definicja boga jest sprzeczna sama w sobie. Matematyka nie.
                                          • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 16.03.10, 22:29
                                            tlenek_wegla napisał:
                                            >
                                            > Owszem... Np trwale uszkodzenie mozgu, acefalia i inne
                                            przypadlosci wiarza sie
                                            > z
                                            > czesciowa, lub calkowita utrata swiadomosci.

                                            To nie jest dowód. Oczywiście, że materia wpływa na świadomość
                                            człowieka (i na odwrót !) - ale to nie znaczy, że jest wytworem
                                            materii !

                                            > Definicja boga jest sprzeczna sama w sobie.

                                            W jaki sposób ??!...
                                            • tlenek_wegla Re: Dowód na istnienie Boga? 16.03.10, 22:35
                                              Jesli cos oddzialuje z materia, jest materialne.

                                              > W jaki sposób ??!...

                                              Jesli bog jest wszechmocny, Czy moze stworzyc kamien ktorego nie jest w stanie
                                              podniesc?
                                              • nehsa Re: Dowód na istnienie Boga? 16.03.10, 23:04
                                                Biedny tlenku!
                                                Ubóstwo twojej wyobraźni, wzrasta. Nie możesz pojąć, że materialny
                                                mózg, jest narzędziem niematerialnego Ducha. Na argumenty, reagujesz
                                                inwektywami.
                                                Usensowioną akustykę postrzegasz dopiero po jej wyemitowaniu z ust,
                                                a np. kompozytorzy, znacznie wcześniej.

                                                W nieskończenie racjonalnej Nauce Jedynego Ojca czytamy:
                                                "Bo wy nie jesteście, którzy mówicie, ale Duch, który mówi w
                                                was
                                                ."(chodzi o myślenie)
                                                Duchci jest, który ożywia, ciało nic nie pomaga, słowa, które ja wam
                                                mówię, duchem są, i życiem są."


                                                Skoro ja, według ciebie jestem nieuleczalnym świrem, to zastanów
                                                się, kim ty jesteś?
                                                Bo mnie, nie chce się zastanawiać.

                                                "wszechmogacy, wszechmocny", oznacza zależność Wszystkich od
                                                Jedynego, Wszechmogacego Ojca.
                                                A od zapierdalania z kamieniami, są tacy jak ty.
                                                • tlenek_wegla Re: Dowód na istnienie Boga? 16.03.10, 23:14
                                                  Sluchaj no koles...

                                                  Piszesz:
                                                  "Dla uznania, że wypowiadany z ust sens słowa jest materialny,
                                                  niezbędnym byłby dowód, że ten sens jest jednoznaczeniowy. "


                                                  Co jest bezpodstawnym twoerdzeniem. Poniewaz slowa moga miec wiele znaczen i w
                                                  zaleznosci od kontekstu rozumienie znaczenia jest rozne. Nie iczy sie wartosc
                                                  amplitudy i czestotliwosc fali dzwiekowej. Wazne jest oprogramowanie sensora -
                                                  mozgu, ktore to znaczenie odczytuje.
                                                  Twoja niemoznosc zrozumienia tej prostej rzeczy wprawia mnie w zdumienie.


                                                  > W nieskończenie racjonalnej Nauce Jedynego Ojca czytamy:
                                                  > [b]"Bo wy nie jesteście, którzy mówicie, ale Duch, który mówi w
                                                  > was
                                                  ."(chodzi o myślenie)

                                                  A w iliadzie pisza:

                                                  "Μῆνιν ἄειδε θεὰ Πηληϊάδεω Ἀχιλῆος
                                                  οὐλομένην, ἣ μυρί᾽ Ἀχαιοῖς ἄλγε᾽ ἔθηκε,
                                                  πολλὰς δ᾽ ἰφθίμους ψυχὰς Ἄϊδι προΐαψεν
                                                  ἡρώων, αὐτοὺς δὲ ἑλώρια τεῦχε κύνεσσιν"

                                                  I ma to taka sama wartoc, co slowo twojego tatusia. Jest bajka.

                                                  >
                                                  > Skoro ja, według ciebie jestem nieuleczalnym świrem, to zastanów
                                                  > się, kim ty jesteś?
                                                  > Bo mnie, nie chce się zastanawiać.

                                                  Racjonalnie myslacym czlowiekiem...


                                                  > "wszechmogacy, wszechmocny", oznacza zależność Wszystkich od
                                                  > Jedynego, Wszechmogacego Ojca.
                                                  > A od zapierdalania z kamieniami, są tacy jak ty.

                                                  Wiedzialem, ze nie masz odpowiedzi na to pytanie :)
                                                  • nehsa Re: Dowód na istnienie Boga? 16.03.10, 23:25
                                                    I o co ty koleś chcesz się ze mną sprzeczać?

                                                    Zgadzasz sie z tym, że:
                                                    Słowo, i sens, nie są tożsame.
                                                    To my, nadajemy sens słowom.
                                                    Sens słowa, nie jest jednoznaczny - nigdy.

                                                    Napisałem ci, o sensie decyduje CEL.

                                                    To Quźwa, koleś podaj mi w którym "plusie ujemnym", on, ten sens,
                                                    jest materialny?
                                                  • tlenek_wegla Re: Dowód na istnienie Boga? 16.03.10, 23:31
                                                    Zacznij pisac z sensem, to co teraz napisales jest totalnie bez sensu...

                                                    > I o co ty koleś chcesz się ze mną sprzeczać?
                                                    >
                                                    > Zgadzasz sie z tym, że:
                                                    > Słowo, i sens, nie są tożsame.
                                                    > To my, nadajemy sens słowom.
                                                    > Sens słowa, nie jest jednoznaczny - nigdy.
                                                    >
                                                    > Napisałem ci, o sensie decyduje CEL.
                                                    >
                                                    > To Quźwa, koleś podaj mi w którym "plusie ujemnym", on, ten sens,
                                                    > jest materialny?
                                                  • karbat Re: Dowód na istnienie Boga? 17.03.10, 05:31
                                                    tlenek_wegla napisał:

                                                    > Zacznij pisac z sensem, to co teraz napisales jest totalnie bez
                                                    sensu...

                                                    zrzucanie czegos nehsie jest bezpodstawne ,to nie jego wina .
                                                    Wg jego twierdzen wynika ,ze to jego duch ma cos nie tak pod
                                                    strzecha ;),

                                                    nehsa napisal :
                                                    > > To my, nadajemy sens słowom.
                                                    > > Sens słowa, nie jest jednoznaczny - nigdy.

                                                    ktos mowi szafa, ty (rozumiesz) widzisz konia - co na to twoj
                                                    lekarz ?.


                                                  • nehsa Re: Dowód na istnienie Boga? 17.03.10, 09:40
                                                    Tlenku_węgla!
                                                    Twój post z 16.03.10 g.9.18
                                                    "TO LUDZIE nadaja sens....
                                                    Powtzram slowa same w sobie nie maja zadnego sensu. TO ludzie nadaja
                                                    im znaczenie. "

                                                    **Przecież o tym piszę.

                                                    i w poście z 16.03.10 z g.22.18 napisałem:
                                                    "Dla uznania, że wypowiadany z ust sens słowa jest materialny,
                                                    niezbędnym byłby dowód, że ten sens jest jednoznaczeniowy. "

                                                    A ty skomentowałeś:
                                                    "Co jest bezpodstawnym twoerdzeniem."

                                                    **Skoro twierdzisz, że sens słowa jest materialnym konkretem,
                                                    to nie możesz mieć problemów z jego jednoznaczną identyfikacją
                                                    .

                                                    ale oto w dalszym ciągu przytoczonego wyżej zdania, piszesz:
                                                    "Poniewaz slowa moga miec wiele znaczen i w zaleznosci od kontekstu
                                                    rozumienie znaczenia jest rozne"

                                                    **Najpierw kwestionujesz moje twierdzenie, które odnosi się do
                                                    sensu
                                                    słowa, powtarzam raz jeszcze do sensu słowa, jako
                                                    bezpodstawane, a następnie uzasadniasz to twoje zastrzeżenie,
                                                    możliwością wieloznaczeniowości słowa. A co ma wspólnego "mój"
                                                    sens, z "twoim" słowem?


                                                    Toteż ja, naszą wymianę zdań podsumowałem:
                                                    "Słowo, i sens, nie są tożsame.
                                                    > To my, nadajemy sens słowom.
                                                    > Sens słowa, nie jest jednoznaczny - nigdy.
                                                    >
                                                    > Napisałem ci, o sensie decyduje CEL. "


                                                    I dopowiadam: nie kontekst, nie sytuacja, nie czas, nie wartość
                                                    akustyczno-fonetyczna, tylko CEL decyduje o sensie tego
                                                    konkretnego, użytego przez nas słowa. A on, cel jest niematerialny.
                                                    Wypowiedziane przez nas słowo, ma zawsze, co najmniej
                                                    dwojakie znaczenie, a może mieć dowolną ilość znaczeń, a także
                                                    znaczenie przeciwstawne. Co zależy m.in. od ilości słuchaczy.


                                                    Dlatego zadałem pytanie:
                                                    "To Quźwa, koleś podaj mi w którym "plusie ujemnym", on, ten sens,
                                                    jest materialny? "

                                                    Tlenku, wiesz, że uważam cię za faceta z głową.
                                                    Bardzo mi zależy na krytycznych uwagach takich facetów, jak ty.
                                                    Zatem nie krytykuj ogólnikowo.
                                                    "Myślę, więc jestem", to za mało, aby udowodnić, że jestem.
                                                    Faktu, "jestem", dowodzi, " mówię, więc jestem".
                                                    Byłbym ci wdzieczny, gdybyś napisał, co jest bezsensownego w
                                                    wytłuszczonym wyżej podsumowaniu.
                                                  • tlenek_wegla Re: Dowód na istnienie Boga? 17.03.10, 11:10
                                                    Wooo!!!! Hooolaaa bratku.

                                                    Napisalem, ze to ludzie nadaja sens slowom. Inaczjmowiac - interpretuja
                                                    dochodzace do nich fale akustyczne, odbierane za pomoca sensora (ucha).

                                                    Sama fala nie ma sensu, znaczenia, dopoki nie zostanie on jej nadany przez
                                                    interpreter. Oprogramowanie, ktore znajduje sie w naszym mozgu.
                                                    Nigdzie nie twierdzilem, ze sens ma byc materialny. To Twoje nadurzycie. To Ty
                                                    podales stwierdzenie, ze:

                                                    > "Dla uznania, że wypowiadany z ust sens słowa jest materialny,
                                                    > niezbędnym byłby dowód, że ten sens jest jednoznaczeniowy. "


                                                    Co jest bezsensem, poniewaz ja nie pisalem nic o materialnosci sensu, jedynie o
                                                    tym jak powstaje znaczenie, tresc fali akustycznej, ktora dla muszki owocowki
                                                    nie znaczy nic (mimo, ze ma uklad nerwowy), a dla czlowieka moze miec znaczenie
                                                    po odpowiednim przszkolenu. Nie trzeba nawet tak daleko idacego porownania.
                                                    Wezmy na tapete jezyki obce.

                                                    Dla osoby nie znajacej angieskiego dzwieki skladajace sie na zdanie: "I think
                                                    its late." Nie znacza nic. Natomiast to samo zdanie, inne fale akustyczne
                                                    powiedziane w jezyku, ktory rrozumie, np. po polsku: "Mysle, ze jest pozno."
                                                    Jest juz interpretowane i rozumiane. Poniewaz mozg nadal poszczegolnym falom
                                                    znaczenie (mechanizm znany odeslalem CIe d ksiazki Sadowskiego), nadal in tresc,
                                                    inaczej mowiac sens.

                                                    > **Skoro twierdzisz, że sens słowa jest materialnym konkretem,
                                                    > to nie możesz mieć problemów z jego jednoznaczną identyfikacją
                                                    >
                                                    .

                                                    Juz CI wyjasnilem. Nigdzie nie twierdzilem, ze sens slowa musi byc materialnym
                                                    konkretem. To Ty dopowidziales sobie ta czesc w ramach autoplagiatu z jakiejs
                                                    wklejki.

                                                    > > Napisałem ci, o sensie decyduje CEL. "[/b]

                                                    I tutaj sie z Toba nie zgadzam. Zarowno kontekst, czas, jak i stan psychiczny
                                                    sluchacza, badz osoby wypowiadajacej slowa moze wplynac na jejgo znaczenie. Cel
                                                    rowniez.

                                                    Na dodatek, jezeli uznasz impulsy elektryczne i sieci neuronowe za byy
                                                    materialne, to z powodzeniem mozna stwierdzic, ze sens slowa jest jak
                                                    najbardziej materialny. Tworzy go bowiem obieg pradu jonowego, przeazywanie
                                                    impulsow elektrycznych w konkretnych sieciach neuronowych naszego ukladu
                                                    nerwowego. Na wielu etapach roznych jego czesci. Tutaj tkwi aterialny
                                                    pierwiastek znaczenia slowa.

                                                    > I dopowiadam: nie kontekst, nie sytuacja, nie czas, nie wartość
                                                    > akustyczno-fonetyczna, tylko CEL decyduje o sensie tego
                                                    > konkretnego, użytego przez nas słowa. A on, cel jest niematerialny.
                                                    > Wypowiedziane przez nas słowo, ma zawsze, co najmniej
                                                    > dwojakie znaczenie, a może mieć dowolną ilość znaczeń, a także
                                                    > znaczenie przeciwstawne. Co zależy m.in. od ilości słuchaczy.


                                                    Mniemam, ze msz dowod na poparcie tej tezy? Tylko prosze! Nie kolejna
                                                    wielostronicowa wklejke na temat Twojego tatusia.


                                                  • nehsa Re: Dowód na istnienie Boga? 17.03.10, 18:38

                                                    Dla przypomnienia:
                                                    Twój post z dnia 16.03. 10 g. 19:38
                                                    ty tlenku , przekopiowałeś moje słowa:
                                                    "Ja, m.in. napisałem:
                                                    > Materialna fala akustyczna, jest nośnikiem niematerialnego sensu.
                                                    > I tu moja prośba:
                                                    > Dopowiedz, co to znaczy, że sens tworzy nasze skojarzenie
                                                    > fali akustycznej?"

                                                    i odpowiedziałeś na nie:
                                                    "A ja napislaem, ye sie mzlisy, ponieway to nie cyestotliwosci
                                                    amplituda drgan fali akustzcynej stanowi o jej sensie. Stanowi o tzm
                                                    oprogramowanie uryadyenia, ktore odbiera fale. Tu ludzkiego mozgu.
                                                    Fala trafia do uszu, wzbudza zakonczenia nerwowe w slimaku tzw
                                                    anrzad Cortiego (dokladny opis mechanizmu w podreczniku fizjologii
                                                    czlowieka). Fale akusyczne, materialne, kodowane sa przez sensor w
                                                    postaci impulsow o roznej czestotliwosci do mozgu. Do kory
                                                    sluchowej. To tam nastepuje analiza. Znane wzroce fal akustycznych
                                                    (wyuczone) tzw engramy pamieci porownywane sa z tymi, ktore sa
                                                    slyszane i odpowiednio interpretowane.
                                                    Ten sam dzwiek dla czlowieka znaczy np. krzeslo, ale dla pandy
                                                    olbrzymiej juz nie....
                                                    Roznica w oprogramowaniu. Bez oprogramowania i kory mozgowej, ktora
                                                    zostala zaprogramowana odpowiednio (nauka mowy) fala akustyczna
                                                    wyzwala jedynie ogolna reakcje organizmu - pobudzenie. Czesto
                                                    powtarzana przestaje organizm interesowac. Polecam ksiazke B.
                                                    Sadowskiego: Biologiczne mechanizmy zachowania sie ludzi i
                                                    zwierzat."

                                                    I na ten elaborat, ja tobie odpowiedziałem 16.03.10. o g.22:18:

                                                    "Dla uznania, że wypowiadany z ust sens słowa jest materialny,
                                                    niezbędnym byłby dowód, że ten sens jest jednoznaczeniowy.

                                                    A uzyskanie takiego dowodu, jest wykluczone.
                                                    Każde, wypowiadane z ust słowo, ma co najmniej dwa znaczenia, a może
                                                    ich mieć nieskończenie wiele, a w tym, sens przeciwstawny.
                                                    I żadnych ograniczeń sensu, nie wprowadza ani nauka mowy, ani
                                                    engramy pamięci.
                                                    Dlatego prosiłem cię o odpowiedź, "co decyduje o tym
                                                    znaczeniu=sensie słowa z ust?" "

                                                    Teraz w poście z dnia 17.03.10 z g 11:10 piszesz:
                                                    "Napisalem, ze to ludzie nadaja sens slowom. Inaczjmowiac -
                                                    interpretuja dochodzace do nich fale akustyczne, odbierane za pomoca
                                                    sensora (ucha).
                                                    Sama fala nie ma sensu, znaczenia, dopoki nie zostanie on jej nadany
                                                    przez interpreter. Oprogramowanie, ktore znajduje sie w naszym
                                                    mozgu.
                                                    Nigdzie nie twierdzilem, ze sens ma byc materialny.
                                                    To Twoje nadurzycie. To Ty podales stwierdzenie, ze: "

                                                    ** I tu przytaczasz mój tekst:
                                                    "Dla uznania, że wypowiadany z ust sens słowa jest materialny,
                                                    niezbędnym byłby dowód, że ten sens jest jednoznaczeniowy. "
                                                    ,
                                                    (popatrz powyżej, też ten sam tekst wytłuściłem)
                                                    , a którym to
                                                    ja, ciebie informowałem, jaki warunek musi być spełniony, dla
                                                    uznania, że sens słowa wypowiadanego z ust człowieka, jest
                                                    materialny, co ty uparcie twierdziłeś.

                                                    Tlenku!
                                                    Na na podstawie tego, co piszesz, doszedłem do wniosków:
                                                    1./ Moje, powtarzane od miesięcy spostrzeżenie, że sens
                                                    słowa wypowiadanego z ust jest niematerialny
                                                    , nie podlega
                                                    dyskusji, bo jest faktem oczywistym. I ty tego faktu w końcu nie
                                                    kwestionujesz, o czym piszesz w twoich postach.

                                                    2./ Podziwiam ludzi dysponujących wiedzą, w tym ciebie. I
                                                    żałuje ich, kiedy nie wiedzą, jaki uzytek zrobić z tego skarbu. W
                                                    tym Ciebie.

                                                    3./ Niematerialność sensu słowa wypowiadanego z ust, jest
                                                    racjonalnym dowodem, że proces myślenia=mowy wewnątrz nas, awizowany
                                                    w Nauce Naszego Ojca, przebiega dzięki pracy ofiarowanego nam Ducha,
                                                    czyli cząstki Światłości, którą w następstwie samoofiary,
                                                    obdarowuje nas Syn Naszego Ojca, Swiatłość!


                                                    Ps.
                                                    Niepokoi mnie ilość literówek w twoich postach.
                                                  • tlenek_wegla Re: Dowód na istnienie Boga? 17.03.10, 19:25
                                                    > > Dopowiedz, co to znaczy, że sens tworzy nasze skojarzenie
                                                    > > fali akustycznej?"

                                                    Sens nie tworzy.. Dlaczego tworzysz rzeczy wyssane z wlasnego palca?

                                                    Fala akustyczna o danych parametrach tworzy znaczenie, tworzy sens. Sens
                                                    wynikajacy z oprogramowania naszych mozgow.

                                                    Zrozum wreszcie... Irytujesz mnie swoim oslim zacietrzewieniem i unikaniem
                                                    uznania prostych faktow.

                                                    Czego nie rozumiesz. Ty twierdzisz, ze:

                                                    > "Dla uznania, że wypowiadany z ust sens słowa jest materialny,
                                                    > niezbędnym byłby dowód, że ten sens jest jednoznaczeniowy.


                                                    Ja nie twerdze, ze sens jest materialny (wiem , w jednym z postow pokusilem sie
                                                    o hipoteze materialnosci sensu jako aktywnych sieci neuronowych). Ty twierdzisz.

                                                    Twierdzisz rowniez:

                                                    "> I żadnych ograniczeń sensu, nie wprowadza ani nauka mowy, ani
                                                    > engramy pamięci.
                                                    > Dlatego prosiłem cię o odpowiedź, "co decyduje o tym
                                                    > znaczeniu=sensie słowa z ust?" ""

                                                    Z czym sienie zgadzam. Moim zdaniem nie masz racji i poprzestane na prostym
                                                    zaprzeczeniu, poniewaz wyjasnienie tego spowodowaloby powstanie kolejnego elaboratu.

                                                    > Tlenku!
                                                    > Na na podstawie tego, co piszesz, doszedłem do wniosków:
                                                    > 1./ Moje, powtarzane od miesięcy spostrzeżenie, że sens
                                                    > słowa wypowiadanego z ust jest niematerialny
                                                    , nie podlega
                                                    > dyskusji, bo jest faktem oczywistym. I ty tego faktu w końcu nie
                                                    > kwestionujesz, o czym piszesz w twoich postach.
                                                    >


                                                    O LORD! Not again! Znow powtarzasz swoje slowa i starasz przedstawic je jako
                                                    fakty bez cienia dowodu na poparcie. Najpierw piszesz jakas teze, pozniej pszesz
                                                    duzo belkotu, pozniej przytaczasz swoj belkot i piszesz, ze uznajesz to za fakt,
                                                    ktorego Twoj adwersarz nie kwestionuje, wiec musis byc prawda..

                                                    OJezu! Jestes matol i skonczylem rozmwianie z toba. Wez leki.. Otrzezwiej...
                                                    Cokolwiek... Przestan tylko belkotac !
                                                  • nehsa Re: Dowód na istnienie Boga? 17.03.10, 21:13
                                                    Do tlenka_węgla!
                                                    W poście z 16.03.10 z g.9:18 pisałeś:
                                                    kopiuję:
                                                    " Materialna fala akustyczna, jest nośnikiem niematerialnego sensu"
                                                    (to były moje słowa- nehsy), na które odpowiedziałeś :
                                                    "Nie. Sens tworzy nasze skojarzenie fali akustycznej"...

                                                    **A teraz do mnie piszesz:
                                                    "Sens nie tworzy. Dlaczego tworzysz rzeczy wyssane z wlasnego
                                                    palca? "

                                                    Sprawdź sobie treść swojego posta.**

                                                    ** Obecnie piszesz:
                                                    "Fala akustyczna o danych parametrach tworzy znaczenie, tworzy
                                                    sens.
                                                    Sens wynikajacy z oprogramowania naszych mozgow."

                                                    Tlenku!
                                                    Fala akustyczna, nie powstaje w mózgu, dlatego też nie może mieć i
                                                    nie ma, nic wspólnego z tworzeniem sensu.**

                                                    **I po tej bezcennej wypowiedzi, dalej piszesz:
                                                    "Zrozum wreszcie... Irytujesz mnie swoim oslim zacietrzewieniem i
                                                    unikaniem uznania prostych faktow."

                                                    Uczciwie przyznaję, jest mi coraz weselej.**

                                                    **Ale zobacz, co napisałeś dalej:
                                                    Przytoczyłeś jeszcze raz moje słowa:
                                                    ""Dla uznania, że wypowiadany z ust sens słowa jest materialny,
                                                    > niezbędnym byłby dowód, że ten sens jest jednoznaczeniowy. "

                                                    ale teraz opatrzyłeś je komentarzem:
                                                    "Ja nie twerdze, ze sens jest materialny (wiem , w jednym
                                                    z postow pokusilem sie o hipoteze materialnosci sensu jako aktywnych
                                                    sieci neuronowych).


                                                    No widzisz Braciszku - sens słowa wypowiadanego z ust człowieka,
                                                    jest niematerialny
                                                    .
                                                    Jest to jeden z faktów świadczacych, że mówimy wewnątrz
                                                    nas=myślimy
                                                    , dzięki pracy Ducha, czyli, że tworzymy ten sens,
                                                    dzięki wykorzystywaniu pracy Cząstki Światłości.

                                                    A co twoich pytań.
                                                    Zwracam ci uprzejmie uwagę, że w procesie myślenia tworzą sens
                                                    również ludzie, których określamy niemowami. Sens, tworzą również
                                                    niemówiący i niesłyszący - Tlenku, interpreterze.
                                                    A wspominane przez ciebie engramy pamięci, póki co, są hipotetyczne.
                                                    I to bardzo.

                                                    I ty biedaczyno kończysz swój post kolejny raz, godnym twego
                                                    intelektu tekstem:
                                                    kopiuje:
                                                    "O LORD! Not again! Znow powtarzasz swoje slowa i starasz
                                                    przedstawic je jako fakty bez cienia dowodu na poparcie. Najpierw
                                                    piszesz jakas teze, pozniej pszesz duzo belkotu, pozniej przytaczasz
                                                    swoj belkot i piszesz, ze uznajesz to za fakt, ktorego Twoj
                                                    adwersarz nie kwestionuje, wiec musis byc prawda..

                                                    OJezu! Jestes matol i skonczylem rozmwianie z toba. Wez leki..
                                                    Otrzezwiej... Cokolwiek... Przestan tylko belkotac ! "

                                                    Tlenku_wegla, jestem ci szczerze wdzięczny za decyzję o
                                                    zakończeniu przez ciebie rozmowy ze mną. A będę jeszcze bardziej,
                                                    jak nie zapomnisz o niej.
                                                  • tlenek_wegla Re: Dowód na istnienie Boga? 17.03.10, 21:54
                                                    Manipulujesz.... Napisales o tym, tak jakby istnial osobny byt zwany sensem i ja
                                                    odpowiedzialem CI, ze taki byt nie istnieje. Sens wypowiedzi, sens dla fali
                                                    akustcznej nadawany jest przez mozg. KOniec kropka. Nie bede sie wiecej
                                                    powtarzal tego samego.

                                                    > ** Obecnie piszesz:
                                                    > "Fala akustyczna o danych parametrach tworzy znaczenie, tworzy
                                                    > sens.
                                                    > Sens wynikajacy z oprogramowania naszych mozgow."

                                                    > Tlenku!
                                                    > Fala akustyczna, nie powstaje w mózgu, dlatego też nie może mieć i
                                                    > nie ma, nic wspólnego z tworzeniem sensu.**

                                                    Znow manipulujesz.... Perfidnie!

                                                    > Uczciwie przyznaję, jest mi coraz weselej.**

                                                    Przestan cpac alkohol.


                                                    > No widzisz Braciszku - sens słowa wypowiadanego z ust człowieka,
                                                    > jest niematerialny
                                                    .
                                                    > Jest to jeden z faktów świadczacych, że mówimy wewnątrz
                                                    > nas=myślimy
                                                    , dzięki pracy Ducha, czyli, że tworzymy ten sens,
                                                    > dzięki wykorzystywaniu pracy Cząstki Światłości.

                                                    Bla,bla , bla.... znow wklejak o tatusiui jego duchu.. Totalnie bez sensu.

                                                    Wybacz nehsa. Szkoda mi czasu na kotnie z takim DEBILEM.
                                              • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 17.03.10, 08:55
                                                tlenek_wegla napisał:

                                                > Jesli cos oddzialuje z materia, jest materialne.

                                                Bzdura - jeśli Bóg oddziałuje na materię, to jest materią ?? :)))

                                                > Jesli bog jest wszechmocny, Czy moze stworzyc kamien ktorego nie
                                                jest w stanie
                                                > podniesc?
                                                >

                                                To ludzka logika jest sprzeczna z Bogiem !
                                                Ludzki umysł (wytwór ewolucji ! :))) nie jest stworzony do badania
                                                Boga.
                                                Przekonanie, że ludzki umysł może badać i oceniać Boga - jest
                                                oczywistym absurdem !
                                                >
                                                • tlenek_wegla Re: Dowód na istnienie Boga? 17.03.10, 11:18
                                                  > Bzdura - jeśli Bóg oddziałuje na materię, to jest materią ?? :)))

                                                  Oczywiscie masz na to dowod, czy tylko tak od czapy piszesz....
                                                  • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 17.03.10, 18:41
                                                    tlenek_wegla napisał:

                                                    > > Bzdura - jeśli Bóg oddziałuje na materię, to jest materią ?? :)))
                                                    >
                                                    > Oczywiscie masz na to dowod, czy tylko tak od czapy piszesz....

                                                    Przecież to Ty napisałeś ! :))) :
                                                    "Jesli cos oddzialuje z materia, jest materialne."


                                                  • tlenek_wegla Re: Dowód na istnienie Boga? 17.03.10, 19:26
                                                    Owszem i mam dowod na to.. Ty piszesz z kolei o odzdzialywaniu Boga.. zapewne
                                                    masz dowody na poparcie tej hipotezy. Dowody na niematerialne oddzialywanie
                                                    Boga, ktore doprawadzaja do zmian w realnym swiecie.
                                                  • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 25.03.10, 08:37
                                                    tlenek_wegla napisał:

                                                    > Owszem i mam dowod na to..

                                                    Świetnie ! A więc udowodnij:
                                                    "Jesli cos oddzialuje z materia, jest materialne."


                                                    Ty piszesz z kolei o odzdzialywaniu Boga.. zapewne
                                                    > masz dowody na poparcie tej hipotezy.

                                                    Już pisałem: ludzki umysł nie może udowodnić nie/istnienia
                                                    Boga.
                                              • enrque111 Re: Dowód na istnienie Boga? 28.03.10, 21:39
                                                tlenek_wegla napisał:

                                                > Jesli cos oddzialuje z materia, jest materialne.
                                                >
                                                > > W jaki sposób ??!...
                                                >
                                                > Jesli bog jest wszechmocny, Czy moze stworzyc kamien ktorego nie jest w stanie
                                                > podniesc?

                                                Trzeba mieć niezły tlenek węgla we łbie, żeby taki wyświechtany paradoks logiczny wypisywać na temat którego od czasów średniowiecza napisano miliony stron. Poczytaj o tym w "biblii wszystkich forumowiczów" i bądź wierzącym a nie niedowiarkiem:
                                                pl.wikipedia.org/wiki/Paradoks_omnipotencji
                                    • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 16.03.10, 15:45
                                      nehsa napisał:
                                      >
                                      > ** Ad.1./ Bądź łaskaw podać dowód niematerialności świadomości.

                                      Jeśli świadomość jest elementem materialnym, to podlega prawom fizyki
                                      Napisz jakim prawom fizyki podlegają np uczucia, jak można je
                                      naukowo mierzyć i badać ?

                                      • nehsa Re: Dowód na istnienie Boga? 16.03.10, 17:47
                                        chasyd_666 napisał:
                                        że, " nehsa napisał:
                                        ** Ad.1./ Bądź łaskaw podać dowód niematerialności świadomości."

                                        i skomentował:
                                        "Jeśli świadomość jest elementem materialnym, to podlega prawom
                                        fizyki.
                                        Napisz jakim prawom fizyki podlegają np uczucia, jak można je
                                        > naukowo mierzyć i badać ?"

                                        ** Ja, twierdzę, że nasza świadomosć funkcjonuje dzięki
                                        wykorzystywaniu przez nas pracy Ducha, a konkretnie cząstki
                                        Syna Ojca, Którego to Syna Imię brzmi, ŚWIATŁOŚĆ. Zatem
                                        wykorzystujemy cząstkę ŚWIATŁOŚCI.
                                        I podaje jeden z dowodów, czyli niematerialność sensu.
                                        Zwracałem twoją uwagę na fakt, że nie podajesz dowodu swojego
                                        słusznego, moim zdaniem, przekonania.
                                        • enrque111 Re: Dowód na istnienie Boga? 16.03.10, 20:06
                                          nehsa napisał:

                                          > ** Ja, twierdzę, że nasza świadomosć funkcjonuje dzięki
                                          > wykorzystywaniu przez nas pracy Ducha, a konkretnie cząstki
                                          > Syna Ojca, Którego to Syna Imię brzmi, ŚWIATŁOŚĆ. Zatem
                                          > wykorzystujemy cząstkę ŚWIATŁOŚCI.
                                          > I podaje jeden z dowodów, czyli niematerialność sensu.
                                          > Zwracałem twoją uwagę na fakt, że nie podajesz dowodu swojego
                                          > słusznego, moim zdaniem, przekonania.

                                          Dobrze zmierzasz, chociaż zbyt wolno i zataczając się po drodze. Tak Duch (Święty) jest "cząstką" (a właściwie całością) zarówno Syna, jak i Ojca. Kombinuj dalej ................. może ci się uda zrozumieć Prawdy Wiary Kościoła Powszechnego !
      • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 09:11
        pisicile napisał:

        > Absolutną bzdurą jest szukanie dowodu na istnienie czy też
        nieistnienie Boga.

        Dokładnie - taki dowód nie może istnieć


        --
        Voltaire:
        Dlaczego Żydzi są znienawidzeni? Jest to nieuchronny skutek ich
        praw. Naród żydowski ośmiela się ujawniać nieprzejednaną nienawiść
        do wszystkich innych narodów
      • kolter-f1 Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 17:48
        pisicile napisał:

        > Absolutną bzdurą jest szukanie dowodu na istnienie czy też nieistnienie Boga.
        > Albo się wierzy w Niego albo nie. Wiara nie podlega dowodom jakimkolwiek.
        > PZDR

        To po co święte księgi ?
    • marian.radom Re: Dowód na istnienie Boga? 12.03.10, 18:18
      Plemię żmijowe domaga się znaku
      Inny znak nie będzie dany jak znak Jonasza
    • piotr2284 Re: Dowód na istnienie Boga? 12.03.10, 23:56
      Mnie zastanawia coś takiego:

      Nie było mnie na tym świecie przez miliardy lat, od początku powstania
      wszechświata. Coś sprawiło, że nagle się pojawiłem - nie tylko jako materia i
      procesy fizyczne, ale przede wszystkim świadomość. Osobna od miliardów innych
      ludzi, którzy żyją lub żyli na Ziemi. Równie dobrze mogło by mnie nigdy nie być,
      jako tej jednej konkretnej świadomości. Czy to nie świadczy o tym, że człowiek
      to coś więcej niż materia i procesy fizyczne ?
      • tlenek_wegla Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 01:00
        nie...
        • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 09:07
          tlenek_wegla napisał:

          > nie...

          Udowodnij :)


          --
          Johann Wolfgang von Goethe:
          Naród żydowski nigdy nie był wiele wart... Mało posiada cech
          szlachetnych, a wszystkie wady razem wziąwszy innych narodów
          • tlenek_wegla Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 12:23
            W swietle obecnej wiedzy nie. Poniewaz nie zanotowano (mimo usilnych prob)
            czegos takiego jak niematerialny element ludzki.

            Istnieja byty abstarakcyjne, takie jak figury geometryczne etc.. Ale nawet one
            maja swoja geneze w rzeczywistosci. Dusza, duch, - niezanotowano.
            • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 19:58
              tlenek_wegla napisał:

              > Poniewaz nie zanotowano (mimo usilnych prob)
              > czegos takiego jak niematerialny element ludzki.
              >

              1. Świadomość sama w sobie jest elementem niematerialnym

              2. Nauka z definicji nie może badać obiektów niematerialnych.

              3. Nie ma żadnych naukowych podstaw aby zakładać ,że
              świadomość jest wytworem materii.


              --
              Otto von Bismarck:
              Bezmyślność charakteru polskiego pod względem dóbr doczesnych
              czyniła zawsze z Polski eldorado dla Żydów.
              • ideefiks Re: Dowód na istnienie Boga? 14.03.10, 14:37
                chasyd_666 napisał:
                > 3. Nie ma żadnych naukowych podstaw aby zakładać ,że
                > świadomość jest wytworem materii.

                Z pewnością teraz wskażesz naukowe podstawy, pozwalające
                zakładać, że świadomość "wytworem materii" nie jest.
                • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 14.03.10, 19:14
                  ideefiks napisał:

                  > Z pewnością teraz wskażesz naukowe podstawy, pozwalające
                  > zakładać, że świadomość "wytworem materii" nie jest.

                  Mógłbym podać logiczny dowód, że nie jest, ale najpierw
                  czekam na 'naukowe podstawy' ,że jest... :)
                  • ideefiks Re: Dowód na istnienie Boga? 14.03.10, 19:30
                    chasyd_666 napisał:
                    > Mógłbym podać logiczny dowód, że nie jest, ale najpierw
                    > czekam na 'naukowe podstawy' ,że jest... :)

                    Stawiasz tezę, a potem nawet nie próbujesz jej (o)bronić. Szkoda.

                    A z tym "logicznym dowodem" to może jednak spróbuj.
                    Może jakiś nobel ci wpadnie czy cóś...
                    • nehsa Re: Dowód na istnienie Boga? 15.03.10, 10:30
                      Ja, podałem na Forum dowody istnienia Dwóch Istot Boskich,
                      Dwóch Bogów, czyli Ojca(Ew.św.Mateusza 23/9), i
                      Syna Ojca
                      .
                      Są nimi, oczywiste dowody zależności bycia człowiekiem, od Naszego
                      Ojca. M.in.:
                      1./ Niezależność od człowieka zdolności do mówienia.
                      2./ Nosicielstwo powinności solidarności.
                      3./ Niezależność od człowieka hierarchii wartości.

                      Z niecierpliwością czekam na dowody naukowe i logiczne
                      istnienia, jak wy to mówicie ,"Boga". Zdecydujcie się w końcu, i
                      przekażcie je ludziom.
                    • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 15.03.10, 11:16
                      > Stawiasz tezę, a potem nawet nie próbujesz jej (o)bronić.

                      Prawda broni się sama... Moje tezy to oczywiste fakty:

                      1. Świadomość sama w sobie jest elementem niematerialnym

                      Świadomość istnienia, myśli , wyobrażenia, uczucia, emocje,
                      pragnienia...
                      - to elementy z natury niematerialne.

                      2. Nauka z definicji nie może badać obiektów niematerialnych.

                      To wynika z natury nauki.

                      3. Nie ma żadnych naukowych podstaw aby zakładać ,że
                      świadomość jest wytworem materii.

                      To oczywisty fakt.
                      • ideefiks Re: Dowód na istnienie Boga? 15.03.10, 12:06
                        chasyd_666 napisał:
                        > 3. Nie ma żadnych naukowych podstaw aby zakładać ,że
                        > świadomość jest wytworem materii.

                        Fajnie. A masz jakiś dowód na to, że świadomość istniałaby, gdyby
                        nie istniał świat materialny?
                        • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 16.03.10, 15:53
                          ideefiks napisał:
                          >
                          > A masz jakiś dowód na to, że świadomość istniałaby, gdyby
                          > nie istniał świat materialny?

                          1.Masz dowód, że nie ?

                          2.Pytasz mnie o dowód na istnienie świata duchowego ?...
                          • ideefiks Re: Dowód na istnienie Boga? 18.03.10, 09:08
                            > > A masz jakiś dowód na to, że świadomość istniałaby, gdyby
                            > > nie istniał świat materialny?
                            >
                            > 1.Masz dowód, że nie ?

                            Kolego, ty stawiasz tezy, ty musisz je udowodnić zamiast żałośnie
                            wykręcać się od odpowiedzi jak skończona ciapa...
                            • chasyd_666 Re: Dowód na istnienie Boga? 18.03.10, 10:34
                              ideefiks napisał:
                              >
                              > Kolego, ty stawiasz tezy, ty musisz je udowodnić

                              A gdzie ja stawiałem tezę ,że mam taki dowód ??...

                              >zamiast żałośnie
                              > wykręcać się od odpowiedzi jak skończona ciapa...

                              No właśnie - pokaż , że nie jesteś żałosną ciapą i odpowiedz na moje
                              pytania:

                              "1.Masz dowód, że nie ?

                              2.Pytasz mnie o dowód na istnienie świata duchowego ?... "

                            • nehsa Re: Dowód na istnienie Boga? 18.03.10, 10:36
                              Nie zastanawiałem się nad tym do kogo ten post, ale taki dwod
                              istnieje. Prosty, jak cepy.
              • tlenek_wegla Re: Dowód na istnienie Boga? 15.03.10, 19:54
                > 1. Świadomość sama w sobie jest elementem niematerialnym

                Nie zgadzam sie z Toba. Jest to aktywnosc pewnych ukladow neuronow w mozgu. Czynnosc bardzo materialna - przewodzenie impulsow w sieciach neuronowych. Zjawisko znane od dluzszego czasu, okreslone na poziomie molekularnym i intensywnie badane.

                Coraz wiecej narzedzi pozwala nieinwazyjnie zbadac co w mozgu piszczy.

                > 2. Nauka z definicji nie może badać obiektów niematerialnych.

                Kolejny raz sie nie zgadzam. Cala matematyka opiera sie na badaniu abstrakcji, bytow niematerialnych. Czym bowiem jest zbior liczb, calka, logarytm, rownanie rozniczkowe?

                > 3. Nie ma żadnych naukowych podstaw aby zakładać ,że
                > świadomość jest wytworem materii.


                Oczywiscie, ze sa. Od badan fMRI mozgu, po prymiywne EEG. Wszedzie zaznacza sie znaczenie ukladu nerwowego i jego aktywnosci. Po prostu nie chcesz tego dostrzegac.
                • piotr2284 Re: Dowód na istnienie Boga? 17.03.10, 21:00
                  Oczywiście wszelkie procesy myślowe znajdują odzwierciedlenie w aktywności
                  mózgu. Ale moim zdaniem świadomość to coś więcej niż tylko wytwór mózgu. Trudno
                  to wyjaśnić - mam po prostu wewnętrzne poczucie, że jestem czymś więcej niż
                  procesami fizycznymi. Mam wrażenie, że moja świadomość jest teraz związana z tym
                  konkretnym ciałem i mózgiem, ale mogłaby być też w innym ciele i mózgu - po
                  prostu jest czymś więcej.
                  • tlenek_wegla Re: Dowód na istnienie Boga? 17.03.10, 21:02
                    Niestety, to tyko Twoja wyobraznia.
                  • nehsa Re: Dowód na istnienie Boga? 17.03.10, 21:21
                    piotr2284 napisał:
                    "Trudno to wyjaśnić - mam po prostu wewnętrzne poczucie, że jestem
                    czymś więcej niż procesami fizycznymi. Mam wrażenie, że moja
                    świadomość jest teraz związana z tym konkretnym ciałem i mózgiem,
                    ale mogłaby być też w innym ciele i mózgu - po prostu jest czymś
                    więcej."

                    ** I to przeczucie, jest słuszne. Akle doradzam ci, nie trać czasu
                    na wsłuchiwanie się w głosy, których rozum bosy.
                    • tlenek_wegla Re: Dowód na istnienie Boga? 17.03.10, 21:55
                      powiedzial ktos , kto sluch swoich wlasnych mysli i w widzeie schoizpfremicznym
                      podaje je jako slowa "ojca". Leki wziales nehsa?
                      • nehsa Re: Dowód na istnienie Boga? 18.03.10, 05:59
                        Ja, okazałem wobec ciebie miłosierdzie.
                        I prosiłem, nie zapomnij o swojej decyzji. Tylko tyle.
                        Kolejnymi postami dowodzisz, że postąpiłem słusznie.
                        • nehsa Re: Dowód na istnienie Boga? 18.03.10, 07:28
                          Dla piotra 2284 i Innych również!
                          Nie mogą dęciaki decydować na forum o jakości dyskusji,
                          dlatego piszę ten post.
                          Nauka Wszechmogącego Ojca, jest wiedzą niezbędną każdemu
                          człowiekowi, oznajmioną najprostszym językiem.
                          Jest wiedzą nieskończenie racjonalną i oczywiście świecką.
                          Dowodami istnienia Dwóch Istot Boskich, czyli Jedynego Ojca, o czym
                          w Ew.św.Mateusza 23/9, i Syna Ojca, są dowody zależności naszego
                          człowieczeństwa, naszego bycia ludźmi
                          , od Naszego Ojca.

                          A jedną z racjonalnych przesłanek tej zależności, jest fakt
                          niematerialności sensu słowa naszej mowy, uzasadniający tezę, że
                          mówimy, dzięki wykorzystywaniu przez nas w procesie myślenia
                          pracy Ducha
                          .
                          Minimalnym, postrzegalnym dowodem naszej współpracy, jest słowo z
                          ust człowieka.
                          Wartość akustyczno-fonetyczna słowa, jest nośnikiem sensu.

                          Czy jest możliwym, aby wypowiadane z ust słowo, było
                          jednoznaczne, posiadało jeden sens?


                          Wypowiadane z ust człowieka słowo posiada zawsze, co najmniej
                          dwojaki sens, dwojakie znaczenie
                          , co wynika z faktu oczywistej
                          różnicy pomiędzy nadawcą i odbiorcą.
                          Skoro jedna materialna wartość akustyczno-fonetyczna słowa z
                          ust człowieka, posiada, co najmniej dwojaki sens, to
                          logicznym jest wniosek, że ten sens, to znaczenie słowa, jest
                          wartością niematerialną, który to fakt, dowodzi wykorzystywania
                          przez nas w procesie myślenia, czyli w procesie kreacji sensu,
                          Ducha.


                          Jest oczywistym, że to samo, wypowiadane w tej samej chwili słowo
                          , może mieć dowolną ilość sensów, a nawet sens przeciwstawny. Co
                          m.in. zależy od liczby słuchaczy.
                          O wartości zawieranego przez nas w słowie sensu, decyduje
                          CEL, który przyświeca naszej mowie, a który to CEL, jest zawsze
                          niematerialny
                          .
          • nehsa Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 12:37
            Ja, tak na marginesie.
            chasyd_666 napisał:
            "pisicile napisał:
            > Absolutną bzdurą jest szukanie dowodu na istnienie czy też
            nieistnienie Boga.
            Dokładnie - taki dowód nie może istnieć "

            ** A istnieją - racjonalne, oczywiste.


            marian.radom napisał:
            " Plemię żmijowe domaga się znaku
            Inny znak nie będzie dany jak znak Jonasza "

            **Jest to zlepek kłamstwa, a także wiedzy, ktorej nie rozumią
            m.in. katolicy
            . Nauczyciel(Bóg), mówił istotnie inaczej.
    • grenzoid Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 14:50
      Proponuję forum humorum :D
      • nehsa Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 22:47
        Treścią twojej sygnaturki: "odkryłem życie i śmierdzi",
        powiadamiasz, że gówno odkryłeś.
    • kolter-f1 Re: Dowód na istnienie Boga? 13.03.10, 17:47
      ideefiks napisał:

      > No i co teraz, niedowiarki??!! :P

      Napisałeś boga ? "Albowiem jeden jest Bóg, jeden też pośrednik między Bogiem a
      ludźmi, człowiek, Chrystus Jezus(1 Tym 2,50

      Jak widać Jezus bogiem nie jest wiec nadal na dowód czekam :))
    • e-plive Re: Dowód na istnienie Boga? 14.03.10, 02:17
      Urodziłam dziecko. Więcej dowodów na istnienie Boga nie potrzebuję. Wiem, mężczyźni mają gorzej.
      • nehsa Re: Dowód na istnienie Boga? 14.03.10, 08:44
        e-plive napisała:
        "> Urodziłam dziecko. Więcej dowodów na istnienie Boga nie
        potrzebuję. Wiem, mężczyźni mają gorzej."

        ** Gratulacje! I życzenia zdrowia dla Mamy i Waszej Pociechy.

        A co na to Nauka Wszechmogącego Ojca?

        "Ten, Który stworzył człowieka, niewiastę i mężczyznę uczynił je."
        "Dwojga ludzi świadectwo prawdziwe jest."
        "...I uwielbionym jest w nich."


        Z mocy stworzenia, płodzenie potomstwa, jest współofiarą
        dwojga ludzi, polegającą na współofierze żeńskiego jaja i męskiego
        plemnika w imię życia potomstwa.

        I właśnie ten fakt, że przyczyną współpłodzenia potomstwa
        jest współofiara
        , a nie ruja, jest racjonalnym dowodem
        stworzenia człowieka niewiasty
        , i stworzenia człowieka
        mężczyzny
        przez Stwórcę.
      • ideefiks Re: Dowód na istnienie Boga? 14.03.10, 12:23
        e-plive napisała:

        > Urodziłam dziecko. Więcej dowodów na istnienie Boga nie
        potrzebuję.

        Wiesz... Gdybyś napisała "urodziłem dziecko" to faktycznie...
        Choć z drugiej strony Polska to zdaje się jedyny kraj na świecie,
        który stawia(ł) kobietom pomniki za to, że rodzą dzieci, więc tu
        faktycznie pojmowanie urodzin jako cudu a nawet Cudu nie powinno
        dziwić.
      • kolter66 Re: Dowód na istnienie Boga? 14.03.10, 12:50
        e-plive napisała:

        > Urodziłam dziecko. Więcej dowodów na istnienie Boga nie potrzebuję. Wiem, mężcz
        > yźni mają gorzej.

        No to nie boga a narodziny odkryłaś bo bóg robi ludzi inaczej inaczej :))

        Rdz 2,7
        wtedy to Pan Bóg ulepił człowieka z prochu ziemi i tchnął w jego nozdrza
        tchnienie życia, wskutek czego stał się człowiek istotą żywą.
        • e-plive Re: Dowód na istnienie Boga? 14.03.10, 14:18
          Dziękuję wszystkim, którzy odpowiedzieli na mój post. Narodziny są cudem i każde życie to cud. Wasze moi drodzy również :))) Możemy doskonale poznać skład chemiczny ziarna pszenicy (plemnika też), możemy przeprowadzić doskonałą jego analizę, po czym dobierzmy taki sam skład chemiczny i zbudujmy identyczną strukturę i co? Czy wyrośnie z tego zboże? Życie to Boska tajemnica.
      • pisicile Re: Dowód na istnienie Boga? 15.03.10, 17:27
        Mężczyzna i ateista życzy Tobie i Twoim dzieciom wszystkiego najlepszego!!!
        • e-plive Re: Dowód na istnienie Boga? 16.03.10, 18:47
          pisicile napisał:

          > Mężczyzna i ateista życzy Tobie i Twoim dzieciom wszystkiego najlepszego!!!

          Dzięki.
    • krytykantka07 dowód był w Fatimie ( n/t ) 16.03.10, 22:12

      • strikemaster Re: dowód był w Fatimie ( n/t ) 28.03.10, 19:43
        Jak dotad go jednak nie widziałem. Moze mi ktoś pokazać?
    • czytelnik_forum_2010 Dodowdem na istienie Boga jest Wszechświat ! 24.03.10, 21:38
      DOWODEM NA ISTNIENIE BOGA JEST STWORZENIE WSZECHŚWIATA

      Dlaczego na świecie są ateiści i ludzie nie wierzący w Boga?
      Dlatego że ludzki mózg nie potrafi pojąc niczego po za tym co widzi.

      Wyobraź sobie że nasz świat jest programem komputerowym a Bóg programistą, który SŁOWEM tworzy / programuje cały wszechświat i każdą istotę ludzką czy zwierzęta, bakterie, komórki etc.

      Coś w stylu gry komputerowej SIMS gdzie zyją ludzie

      SIMSY żyją i nie potrafią pojąć tego co istnieje po za programem koputerowym też śmieją się że nie ma cżłowieka który ich stworzył SŁOWEM czyli zaprogramował program komputerowy, idetycznie w bardzo mocnym uproszczeniu rzecz ma się z naszym wszechświatem, nasze mózgi (procesorki) są za słabe w obliczeniach by pojąć coś więcej niż naszą fizykę i chemię, nie potrafimy pojąć czy dopuścić że istnieje o wiele więcej niż Nam się wydaje że jest ktoś kto panuje nad czasem i przestrzenią, że jest ktoś kto jest początkiem i końcem.

      Zawsze jeśli chcesz dowodu na istnienie Boga zadaj sobie podstawowe pytanie:

      Co było przedtem i co będzie później oraz co jest po za wszechświatem?
      Wiesz? oczywiście że nie bo tój procesor się przegrzewa na myśl o tym!
      • tlenek_wegla Re: Dodowdem na istienie Boga jest Wszechświat ! 24.03.10, 21:47
        > Dlaczego na świecie są ateiści i ludzie nie wierzący w Boga?
        > Dlatego że ludzki mózg nie potrafi pojąc niczego po za tym co widzi.

        Wszechswait jest dowodem na istnienie wzechswiata... nie bozi. Widzxiales kiedys
        zbior? Pi? Rownanie rozniczkowe? I nie mowie o zapisie matematycznym.

        A moze widziales iedys IDEE?


        nasze mózgi (procesorki) są za słabe w obliczeniach by pojąć
        > coś więcej niż naszą fizykę i chemię, nie potrafimy pojąć czy dopuścić że istn
        > ieje o wiele więcej niż Nam się wydaje że jest ktoś kto panuje nad czasem i prz
        > estrzenią, że jest ktoś kto jest początkiem i końcem.

        Innymi slowy jest to cos totalnie bezuzytecznego dla nas.


        > Co było przedtem i co będzie później oraz co jest po za wszechświatem?
        > Wiesz? oczywiście że nie bo tój procesor się przegrzewa na myśl o tym![/b]

        A religia zna odpowiedz na te pytania? W jaki sposob? Skoro religia to twor
        owych niemrawych procesorkow? W jaki sposob sa one w stanie to pojac?
        • karbat Re: Dodowdem na istienie Boga jest Wszechświat ! 24.03.10, 21:59
          czytelnik_forum_2010 napisał:

          > [b]DOWODEM NA ISTNIENIE BOGA JEST STWORZENIE WSZECHŚWIATA

          > Zawsze jeśli chcesz dowodu na istnienie Boga zadaj sobie
          podstawowe pytanie:

          >Co było przedtem i co będzie później oraz co jest po za
          >wszechświatem? Wiesz? oczywiście że nie bo tój procesor się
          >przegrzewa na myśl o tym

          to jest ten twoj dowod na istnienie ... Boga ? , nie goraczkuj
          sie , zazyj tabletke i idz spac .

      • strikemaster Re: Dodowdem na istienie Boga jest Wszechświat ! 28.03.10, 19:41
        Nie słyszałem, żeby Simsy miały świadomość. Przypuszczam, ze taki program obsługujący tylko jednego simsa zatkałby przeciętny superkomputer.
        Poza tym, dowodem by było stworzenie Wszechświata, nie jego istnienie.
Inne wątki na temat:

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka