Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej

20.03.10, 22:11
A Wy?
    • olek13 Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 20.03.10, 22:25
      Ja sobie wyobrażam. Z łatwością.
      Może popracuj nad wyobraźnią?
    • cracken001 [...] 20.03.10, 22:53
      Wiadomość została usunięta ze względu na złamanie prawa lub regulaminu.
      • jeden.0 Widzisz? 21.03.10, 00:32
        MB cię ukarała usuwając widomość.
        • kolter66 Re: Widzisz? 21.03.10, 07:30
          jeden.0 napisał:

          > MB cię ukarała usuwając widomość.

          Nie, akurat to była jej terapeutka, dbająca o dobre zdrowie rzeczonej Maryi :))
    • kolter66 Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 21.03.10, 07:29
      jeden.0 napisał:

      > A Wy?

      Nie wiem czy wiesz ale nie nazywa się jej matką boską a matka bożą :)
      • yan.nick Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 22.03.10, 21:05
        kolter66 napisał:

        > jeden.0 napisał:
        >
        > > A Wy?
        >
        > Nie wiem czy wiesz ale nie nazywa się jej matką boską a matka bożą :)

        a ja z dzieciństwa znam takie pojęcie jak boża krówka, czy to to samo?
        • kolter66 Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 23.03.10, 08:47
          yan.nick napisał:

          > a ja z dzieciństwa znam takie pojęcie jak boża krówka, czy to to samo?

          Trochę podobieństwa w tym jest :))

          Boża krówka

          Krówka boża
    • anatemka Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 21.03.10, 07:31
      a co tu sobie wyobrażać?
    • nehsa Re: Nie wyobrażam sibie życia bez Matki Boskiej 21.03.10, 09:19
      I słusznie, biedna istoto, bo to o tobie, i tobie podobnych, mówią
      słowa świeckiej, nieskończenie racjonalnej Nauki Jedynego Ojca.
      "Pójdź za mną, a niechaj umarli grzebią umarłe swoje."
      Nauka Wszechmogącego Ojca, jest zawarta jedynie w tych słowach,
      które mowił Syn Ojca, a Syn Ojca ani jednym słowem nie wspomniał o
      swojej matce, bo jej poprostu nigdy nie miał
      .
      Dlatego ty, juz za życia jesteś trupem.
    • piwi77 Brak wyobraźni i tyle. Nt 21.03.10, 09:46
      • karbat Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 21.03.10, 11:04
        "Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej" , matka boska musi
        byc -to taki kobiecy parytet w stadzie bogow, pobogow katolickich .

        matka boska, jakies przyklady jej boskosci ,... zna ktos takie ?.

        (pomijajac opowiesci o zwidach anielskich, wiecznym dziewictwie
        wyssane z palca przez sekte starozytnych Zydow, wpisujace sie w
        owczesna bajkotworczosc ludow basenu morza srodziemnego ) .

        Maryje kosciol katolicki wystrzelil w kosmos dopiero w 1950 r.
        (oficjalne potwierdzenie ). Na pamiatke poganskiej bogini Astarei ?,
        ( ta sama data ). Katolikom sie jeszcze o tym nie snilo ,
        jak juz starozytni poganie wysylali swe boginie w kosmos.
        • jeden.0 Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 21.03.10, 11:27
          Bluźnisz synu. Jak możesz pisać takie komunistyczne brednie?
          Maria z Nazaretu jest uznawana nawet przez koran. Urodziła Jezusa będąc dziewicą.
          Teraz weź katechizm i się poucz.

          • kolter66 Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 21.03.10, 11:38
            jeden.0 napisał:

            > Bluźnisz synu. Jak możesz pisać takie komunistyczne brednie?

            Wiem ze to prowokacja a na co dzień nie padasz na twarz przed bohomazem Maryi
            :))ale skoro zabawa to jedziemy .

            > Maria z Nazaretu jest uznawana nawet przez koran.

            Jako 4 bogini katolicyzmu ?

            > Urodziła Jezusa będąc dziewicą.

            To Pantera jej nie podeptał ?

            > Teraz weź katechizm i się poucz.

            Zdecydowanie tobie polecam ten rozdział biblii Mat 13.
          • karbat Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 21.03.10, 11:43
            jeden.0 napisał:

            >Bluźnisz synu. Jak możesz pisać takie komunistyczne brednie?
            >Maria z Nazaretu jest uznawana nawet przez koran. Urodziła Jezusa
            >będąc dziewicą.

            W Islamie Maria ( Mariam ) jest matka proroka Isa .Pojecie " Matka
            Boza- boska ", jest zabronione . Jej kult ( porownujac z katolickim )
            jest zabroniony . Modlitwy do niej sa uznane za heretyzm .

            >Teraz weź katechizm i się poucz.

            Podaj przyklady z twojego katechizmu , gdzie jest mowa o tym , ze
            niejaka Maryja jest dla muzulman boginia , modla sie do niej .



            • luna67 Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 23.03.10, 21:12
              Karbat, czy ty myslisz, ze inna religia przejmie czastki (kult Maryjny) innej
              religi?, ona zostala 10 razy wymieniona w Koranie, ale nie moze byc czczona, bo
              ona jest zwiazana z inna religia (jest dla nich osoba powierzchowna)!!!!

              Muzulmanin nigdy nie bedzie sie do niej modlil, i katolicy nie modla sie do niej
              jak do Boga, a raczej prosza o wsparcie, pomoc i modlitwe. Cos ci sie porajalo:-)

              Nawet w litani, gdy sie zwracymy do Matki Najswietszej, mowimy: " modl sie za
              nami", a do Boga: "zmiluj sie nad nami". Nie widzisz roznicy? jezeli nie, to nie
              mamy juz o czym rozmawiac.

              Ale sam fakt, ze zostala w koranie wymieniona, swiadczy o
              czyms................., czytales cos o Machomecie w Bibli? Ja nie!

              I szanuje ludzi innego przekonania religijnego i politycznego.
              • karbat Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 24.03.10, 19:43
                luna67 napisała:

                > Karbat, czy ty myslisz, ze inna religia przejmie czastki (kult
                Maryjny) innej religi?, ona zostala 10 razy wymieniona w Koranie,
                ale nie moze byc czczona, bo ona jest zwiazana z inna religia (jest
                dla nich osoba powierzchowna)!!!!

                przeczytaj sobie jeszcze raz co na ten temat pisalem do jeden.0

                > Muzulmanin nigdy nie bedzie sie do niej modlil, i katolicy nie
                modla sie do niej jak do Boga, a raczej prosza o wsparcie, pomoc i
                modlitwe.

                prosze nie rob z ze swojego Boga durnia , potrzebujacego posrednikow
                w twoich modlitwach . Maryje , Jezusow i wszystkichswietych .
                Prosby , kierowane do Boga katolikow przez posrednikow sa
                skuteczniejsze ! - kpina z ludzkiej inteligencji .

                > Nawet w litani, gdy sie zwracymy do Matki Najswietszej, mowimy: "
                >modl sie za nami", a do Boga: "zmiluj sie nad nami". Nie widzisz
                >roznicy? jezeli nie, to nie mamy juz o czym rozmawiac.

                jak powstawala te modlitwa do Maryji na przestrzeni setek lat ,
                przeczytaj sobie tez ponizej . Pisalem o tym , kolter pisal o tym
                ponizej .

                przytocz , staraj sie podac konkretny wpis do ktorego sie
                odnosisz , twoje wywody beda czytelniejsze .


    • grgkh Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 21.03.10, 11:31
      A ja tak. :) Matka jak matka. Nie moja, więc po prostu kobieta, człowiek. Jest
      takich miliardy. Ale boska? A co to znaczy?
      • jeden.0 co za ciemnogród 21.03.10, 11:47
        Przecież piszę o matce Jezusa Chrystusa.
        Nie znasz Pozdrowienia Anielskiego?
        Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą,
        błogosławionaś Ty między niewiastami,
        i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus.
        Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi
        teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen
        • karbat Re: co za ciemnogród 21.03.10, 12:03
          jeden.0 napisał:

          > Przecież piszę o matce Jezusa Chrystusa.
          > Nie znasz Pozdrowienia Anielskiego?
          > Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą,
          > błogosławionaś Ty między niewiastami,
          > i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus.
          > Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi
          > teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen


          Pozdrowienie anielskie -
          Składa się z trzech części. Najstarsze dwie to cytaty z Nowego
          Testamentu:
          (1) - słowa archanioła Gabriela, wypowiedziane w czasie Zwiastowania
          (Łk 1,28) ,
          (2)- słowa św. Elżbiety, skierowane do Maryi w czasie Nawiedzenia
          (Łk 1,42).

          W XIII wieku zaczęto DODAWAC do dwóch fraz biblijnych imię: JEZUS -
          w ten sposób imię JEZUSA stało się centrum modlitwy.

          TRZECIA część modlitwy powstała DOPIERO w XIV wieku, kiedy w Europie
          panowała dżuma. W słowach modlitwy pozostał ślad grozy tamtych dni:
          teraz i w godzinę śmierci. Papież Pius V kazał w 1566 roku umieścić
          dodatkowe słowa modlitwy w brewiarzu rzymskim, PRZEZ CO uczynił ją
          OFICJALNA modlitwą Kościoła.

          widzisz jak powstaja modlitwy i gusla ;), kiedys wystarczylo, ze
          byla dzuma , trzesienie ziemi , aby modlic sie do bogow .

          wniebowstapienie Maryji - ten dogmat ustanowiono , oficjalnie
          zatwierdzono w roku 1950 .
        • kolter66 Re: co za ciemnogród 21.03.10, 12:07
          jeden.0 napisał:

          > Przecież piszę o matce Jezusa Chrystusa.

          O Jezusie który sam siebie człowiekiem nazywał ?

          > Nie znasz Pozdrowienia Anielskiego?

          Znam i jest tyci inne niż to katolickie :)

          > Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą,
          > błogosławionaś Ty między niewiastami,

          Łuk 1,26-38

          A w szóstym miesiącu Bóg posłał anioła Gabriela do miasta galilejskiego,
          zwanego Nazaret, (27) do panny poślubionej mężowi, któremu było na imię Józef, z
          domu Dawidowego, a pannie było na imię Maria. (28) I wszedłszy do niej, rzekł:
          Bądź pozdrowiona, łaską obdarzona, Pan z tobą, błogosławionaś ty między
          niewiastami. (29) Ale ona zatrwożyła się tym słowem i rozważała, co by mogło
          znaczyć to pozdrowienie. (30) I rzekł jej anioł: Nie bój się, Mario, znalazłaś
          bowiem łaskę u Boga. (31) I oto poczniesz w łonie, i urodzisz syna, i nadasz mu
          imię Jezus. (32) Ten będzie wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego. I da mu
          Pan Bóg tron jego ojca Dawida. (33) I będzie królował nad domem Jakuba na wieki,
          a jego królestwu nie będzie końca. (34) A Maria rzekła do anioła: Jak się to
          stanie, skoro nie znam męża? (35) I odpowiadając anioł, rzekł jej: Duch Święty
          zstąpi na ciebie i moc Najwyższego zacieni cię. Dlatego też to, co się narodzi,
          będzie święte i będzie nazwane Synem Bożym. (36) I oto Elżbieta, krewna twoja,
          którą nazywają niepłodną, także poczęła syna w starości swojej, a jest już w
          szóstym miesiącu. (37) Bo u Boga żadna rzecz nie jest niemożliwa. (38) I rzekła
          Maria: Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa twego. I anioł
          odszedł od niej.

          > i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus.
          > Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi
          > teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen


          To co dalej to już sobie katolicy gdzieś tak w IV wieku dopisali.
          Zresztą z Biblii widać ze Jezus nie bardzo matką się przejmował
          łuk 11,27-28.
          Gdy On to mówił, jakaś kobieta z tłumu głośno zawołała do Niego: Błogosławione
          łono, które Cię nosiło, i piersi, które ssałeś. (28) Lecz On rzekł: Owszem, ale
          przecież błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je.

          Tu tez entuzjazmu nie widać

          Mk 3,31-34
          Tymczasem nadeszła Jego Matka i bracia i stojąc na dworze, posłali po Niego,
          aby Go przywołać. (32) Właśnie tłum ludzi siedział wokół Niego, gdy Mu
          powiedzieli: Oto Twoja Matka i bracia na dworze pytają się o Ciebie. (33)
          Odpowiedział im: Któż jest moją matką i /którzy/ są braćmi? (34) I spoglądając
          na siedzących dokoła Niego rzekł: Oto moja matka i moi bracia.
        • nehsa Re: co za potworny ciemnogród 21.03.10, 14:40
          jeden.0 napisał:
          "> Przecież piszę o matce Jezusa Chrystusa.
          > Nie znasz Pozdrowienia Anielskiego?
          > Zdrowaś Maryjo, łaski pełna, Pan z Tobą,
          > błogosławionaś Ty między niewiastami,
          > i błogosławiony owoc żywota Twojego, Jezus.
          > Święta Maryjo, Matko Boża, módl się za nami grzesznymi
          > teraz i w godzinę śmierci naszej. Amen
          "

          ** Życie na codzień staje się lżejsze, kiedy człowiek znajduje
          wytchnienie czytając słowa Nauki Wszechmogącego Ojca.
          I jeszcze raz powtórzę, na twój użytek.
          W świadectwach nieskończenie racjonalnej Nauki Jedynego Ojca, masz
          wiele razy podane, że jest Ona zawarta tylko w tych słowach,
          które mówił Syn Ojca, Którego to Syna Imię, brzmi: ŚWIATŁOŚĆ
          !

          I jest również zrozumiale i dobitnie podane, że wiarygodne
          świadectwa słów Syna Ojca, Światłości, sporządzą obrani przez Niego
          Uczniowie.


          I chociażbyś na głowie stawal człowieku o nicku: jeden.0,
          to nie znajdziesz w Nauce Jedynego Ojca śladu obecności żydowskiej
          gawiedzi o imionach
          : Jezus, Maryja i Józef.

          Nauka Wszechmogącego Ojca, którą oznajmiał Syn Ojca, ŚWIATŁOŚĆ
          , takiej żydowskiej rodziny, nie zna.
          A racjonalne treści Nauki Ojca, wykluczają ewentualność, aby
          Synem Jedynego Ojca, był Jezus.
          --
          CEL i SENS ŻYCIA.
        • grgkh No właśnie: co za ciemnogród 21.03.10, 23:45
          Matka boga czyli bogini? To jest jakaś większa mitologia: ojciec, matka, syn
          itp... A będzie jeszcze więcej tych bogów, jak na Olimpie?
          • karbat Re: No właśnie: co za ciemnogród 22.03.10, 11:51
            grgkh napisał:

            > Matka boga czyli bogini? To jest jakaś większa mitologia: ojciec,
            >matka, syn itp... A będzie jeszcze więcej tych bogów, jak na
            >Olimpie?

            nie dostrzegasz ich bo tego nie chcesz ;)

            Jest jeden Bog ( szef ... jak Zeus ) .

            Polbogi - Jezus , na ziemi czyniacy cuda ,dzis juz nie , on siedzi
            tylko po prawicy Ojca - szefa . Dalej wymienijac to polbogini
            Myriam , znana w Polsce pod pseudonimem Maryja .

            Cwierc bogi - to wszystkie anioly uszeregowane wg rangi i ich
            stanowiska , Archanioly , Gabriele , anioly stroze i td .

            Pomniejsze ranga bozki ( do ktorych sie katoliki modla ) to swieci ,
            nastepnie blogoslawieni . Sa ich tysiace , do wyboru do koloru .
            Sa to specjalisci od roznych cudow , modlitwy do jedynch
            powoduja ,ze znajduja sie zagubione rzeczy , inni chronia przed
            pozarem ,inni przynosza ulge w cierpieniu np. w przypadku sraczki
            itd itp .
        • kontik_71 Usmialem sie jak norka.. 22.03.10, 15:07
          Fanatyk religijny (co do tego raczej nie ma watpliwosci) wyrzucajacy
          nam ciemnogrod :DDDDDDDDDDDDD
    • kolter66 Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 21.03.10, 12:29
      Benek właśnie w tej chwili powiedział na TVP 1 że bierzmy przykład z
      bezgrzesznej Maryi :))

      Rz 5,12

      Dlatego też jak przez jednego człowieka grzech wszedł na świat, a przez grzech
      śmierć, i w ten sposób śmierć przeszła na wszystkich ludzi, ponieważ wszyscy
      zgrzeszyli
      ...
    • ideefiks Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 21.03.10, 16:11
      jeden.0 napisał:
      > A Wy?

      A ja np. mam poważniejsze rzeczy na głowie niż jakiś bosek i jego
      matka...
      • majenkir Re: 22.03.10, 13:32

        ideefiks napisał:
        > A ja np. mam poważniejsze rzeczy na głowie niż jakiś bosek i jego
        > matka...

        Hehehe :D
    • fajny30lat Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 21.03.10, 16:16
      Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego M.B. pojawia się w tylu miejscach na ziemi,
      przekazuje wieści z Nieba, tymczasem NIGDY nie słyszałem, aby M.B zrobiła coś
      bardziej pożytecznego?
      Mam na myśli np uzdrowienie małych dzieci chorujących na raka w hospicjum?
      Dlaczego nie ukaże się jakiejść wierzącej pielęgniarce mówiąc: "Okażę łaskę dla
      tych dzieci i w imię serca mojego Syna uzdrowię je".
      Wojny można zwalić na człowieka, a zaawansowany rak u małych dzieci??
      Czy nie widzisz, że coś nie gra w Twojej wierze chrześcijańskiej? Zastanawiałeś
      się kiedyś jakie są medyczne przyczyny wizji religijnych? Słyszałeś coś może o
      płatach skroniowych, które w mózgu są odpowiedzialne za owe wizje?
      Pozdrawiam
      fajny
      Nie jest to pytanie jakieś złośliwe. Myślę, że jest bardzo rzeczowe.
      • tlenek_wegla Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 21.03.10, 16:43
        Raka, jak raka. Bezspornym dowodem naukowym bbyloby, gdyby Miriam uzdrowila
        amputowana noge.. O!!! Na cos takiego czekam.
        • ideefiks Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 21.03.10, 16:53
          E tam... Odrośnięta amputowana noga to z pewnością łatwizna.
          Śmiertelnie chory uzdrowiony po uprzednim poddaniu kremacji - to by
          dopiero było coś! :)
          • anatemka Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 21.03.10, 16:57
            a co to za problem? w końcu: 'z prochu powstałeś...'

            wystarczy zrobic to jeszcze raz.
      • the_dzidka Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 26.03.10, 11:23
        > Zawsze mnie zastanawiało, dlaczego M.B. pojawia się w tylu
        miejscach na ziemi,
        > przekazuje wieści z Nieba, tymczasem NIGDY nie słyszałem, aby M.B
        zrobiła coś
        > bardziej pożytecznego?

        W dodatku ponoć klepie jak katarynka, że panaceum na wszystko jest
        odmawianie różańca. Genialnie proste! Wojna? Machaj różaniec.
        Trzęsienie ziemi? Machaj różaniec! Klęska głodu w Afryce? Tak,
        różaniec! Strasznie ograniczona kobita...
    • piwi77 Jeżeli jesteś Jezusem, to zrozumiałe. Nt 22.03.10, 13:48
    • obrazy.uczuc.religijnych Ja też nie. 23.03.10, 09:19
      Po prostu sobie bez niej żyję.
    • luna67 Re: Nie wyobrażam sobie życia bez Matki Boskiej 24.03.10, 00:57
      "I znowu pokaze wam slonce tanczace na niebosklonie, wyblagane u Ojca i mojego
      syna, zeby was ocalic..." powtorzy sie Fatima......, "....ale wy i tak nie
      uwierzycie, skazani na odchlan..........."
      • czytelnik_forum_2010 Czy Maryja to Maria? - kult pogański? 24.03.10, 21:01
        Czy to możliwe, aby zakorzeniony od wieków w polskiej kulturze kult Maryi w rzeczywistości był poświęcony komuś innemu niż matka Jezusa? Wszystko na to wskazuje.

        Czy to możliwe, aby zakorzeniony od wieków w polskiej kulturze kult Maryi w rzeczywistości był poświęcony komuś innemu niż matka Jezusa, a nasze chrześcijaństwo bardziej przypominało mitologiczną religię Greków i Rzymian niż kościół założony przez Jezusa Chrystusa? Fakty teologiczne i historyczne wskazują, że tak się właśnie dzieje.

        Jak doszło do tego, że prosta izraelska kobieta w przeciągu kilku wieków zaczęła być czczona niczym Bóg? Maryję obdarzono najbardziej wymyślnymi tytułami: Matka Boska, Bogurodzica, Matka Łaski Bożej, Szafarka Łask, Matka Miłosierdzia, Ucieczka Grzeszników, Współodkupicielka, Królowa Nieba. Trzy ostatnie przypisują jej przywileje, które według Biblii mogą dotyczyć jedynie Boga. Większość ludzi jest tak bardzo przyzwyczajona do tej tytulatury, że nie zauważa rozdźwięku jaki istnieje pomiędzy nauczaniem kościoła powszechnego, a nauczaniem podstawowego podręcznika judaizmu i chrześcijaństwa jakim jest Biblia.

        W Biblii czytamy o bardzo zastanawiającym powodzie nagany jakiej w VI wieku p.n.e. prorok Jeremiasz udzielił w imieniu Boga ludziom, którzy dokonywali „ohydnych” praktyk. A co takiego robili?
        „Synowie zbierają drewno, ojcowie rozpalają ogień, a kobiety ugniatają ciasto, by robić pieczywo ofiarne dla Królowej Nieba, a nadto wylewają ofiary z płynów dla obcych bogów, by Mnie obrażać.” Jr 7:18
        „Pan nie mógł już znieść niegodziwości waszych postępków ani ohydnych czynów, jakie popełnialiście. Dlatego kraj wasz został obrócony w ruinę, w pustkowie, stał się przedmiotem klątwy. Za to, że składaliście ofiary kadzielne (Królowej Nieba) i grzeszyliście przeciw Panu, że nie słuchaliście głosu Pana i nie postępowaliście zgodnie z Jego Prawem” Jr 44,22.23

        Słowa te zostały zapisane sześć wieków przed narodzeniem matki Jezusa. O kim jest w nich mowa. Na pewno nie o Marii i dlaczego kult Królowej Nieba został potępiony przez Boga?
        Królowa Niebios należała do najważniejszych bóstw starożytności. Zwano ją także Matką Bogów i czczono ją pod takimi imionami jak: Kali w Indiach, Aszera w Kanaanie, Izyda w Egipcie, Kybele w Azji Mniejszej, Artemida w Grecji i Diana w Rzymie.
        Gdy część chrześcijaństwa poszła na kompromis z pogańskim Rzymem w wyniku czego stało się ono religią państwową, stare pogańskie wierzenia i tradycje jedna po drugiej wchodziły do kościoła, gdzie nadawano im nową chrześcijańską terminologię. W ten sposób poganie łatwiej przechodzili na nową wiarę, gdyż nie musieli zmieniać swoich przekonań i praktyk, a chrześcijan nowe święta nie raziły, gdyż towarzyszyły im chrześcijańska otoczka. Na bazie tego mechanizmu do kościoła przeniknęły m.in.: święta Bożego Narodzenia czy niedziela jako dzień święty, oba pierwotnie poświęcone bogu słońca. Na tej samej zasadzie do chrześcijaństwa wszedł także kult Diany (Królowej Nieba), której imię zmieniono na Maryję tłumacząc, że chodzi o matkę Jezusa. Rozpowszechniony kult Diany Dziewicy zaczął promować ideę Maryi Dziewicy i trwa on do dzisiaj. Figury, figurki, obrazy, przydrożne kapliczki, sanktuaria i procesje poświęcone Dianie Efeskiej służyły teraz wywyższaniu Maryi. Prawdopodobnie nie jest przypadkiem, że jeden z najwcześniejszych kościołów poświęconych Maryi stał na miejscu świątyni Diany.

        W stolicy starożytnego kultu Diany, w Efezie, w 431 roku sobór obdarzył Maryję kolejnym tytułem należącym do Diany, a mianowicie Matki Boskiej (Theotokos). Wydarzenie to wzbudziło wiele kontrowersji, gdyż po raz pierwszy w chrześcijańskim świecie pojawiła się myśl, że Bóg może mieć matkę, podczas gdy On jest tym „bez początku i bez końca”

        Maryja wzbudzała coraz większe zainteresowanie. Ludzie zadawali sobie pytania dotyczące jej życia, ale za wyjątkiem ośmiu krótkich fragmentów z Biblii, które w dodatku w żaden sposób nie wspierały rozwijającego się kultu, innych nie było. Pojawili się pisarze, którzy zaczęli spekulować na temat życia Marii dochodząc do coraz bardziej irracjonalnych wniosków. Zaczęły powstawać fantastyczne opowieści i legendy. Z biegiem czasu ze względu na swój wiek pisma te zostały uznane za wiarygodne źródło wiedzy.

        Do V w n.e. nie istniały żadne rytuały, wzmianki czy święta maryjne. Dynamiczny rozwój kultu przypada na średniowiecze i rozwija się do teraz aktywnie wspierany przez władze kościoła powszechnego. Z biegiem czasu powstają coraz to nowsze święta i są odkrywane nowe zaskakujące fakty z życia Marii np:
        W 1854 został wprowadzony dogmat o niepokalanym poczęciu sugerujący, że Maria urodziła się bez grzechu podobnie jak Jezus. Konsekwencją tej myśli jest wiosek, że Maria nie umarła.
        W 1950 pojawia się dogmat o wniebowzięciu Maryi.
        W kościele istnieje więcej świąt Maryjnych niż jakichkolwiek innych. Całe miesiące maj i październik są poświęcone Maryi. Cały kult zbudowany jest wokół sentymentalizmu, tkliwości i wzruszeń.

        Maryja to nie jedynie nieme figurki i obrazy. Istota kryjąca się pod jej imieniem ma moc. Potrafi się ukazywać, przemawiać i czynić cuda. Potrafi przejmować kontrolę nad ludźmi. Istnieją opisy stanów w jakie ludzie popadali pod wpływem kontaktów z „nią”, które wskazują na opętanie. Wśród obserwatorów niezwykłych zjawisk istnieje niezwykła ufność i otwartość na wszelkie zjawiska nadprzyrodzone, jak gdyby wierzono, że istnieje jedynie dobra moc i tylko jej można doświadczyć. Objawienia maryjne mają ewidentnie charakter okultystyczny i demoniczny. W Fatimie oprócz Marii pojawiali się także dzieciątko Jezus, szatan i zmarli. Świadkowie tego spotkania na początku się bali i nie mieli pewności czy mają do czynienia ze zjawiskiem dobrym czy złym.

        Kult Marii otworzył szeroko drzwi do praktykowania w kościele starożytnego politeizmu, lecz w nowym bardziej zrozumiałym wydaniu. Podczas, gdy dziwimy się, że starożytni mogli wierzyć w tak bajkowe istoty jak Zeus, Hera, Hades czy Posejdon, to w naszym najbliższym otoczeniu na co dzień obserwujemy bardzo podobny kult, w którym czczeni są Maryja, święci, a nawet osoby żyjące. Towarzyszą temu różne zaskakujące praktyki np. koronacje obrazów i figur, spotkania różnych matek boskich, wędrówki świętych obrazów. Wszystkie te uroczystości zawsze przyciągają tłumy ludzi co świadczy o skali poddania się temu zjawisku.

        Prawdziwa Maria była młodą, pokorną kobietą, która odegrała znaczącą rolę w historii chrześcijaństwa. Niewiele o niej wiadomo, ale nawet z nielicznych fragmentów Ewangelii wyłania się obraz osoby o dużej wierze, otwartym umyśle i posłusznej. Podczas, gdy Maryja kieruje uwagę ludzi wyłącznie na siebie, a Jezus jest wiecznym niemowlęciem na jej na ręku, który nigdy nie dochodzi do głosu to prawdziwa Maria, matka Jezusa, rozumie doniosłą rolę jaką odegrał jej syn i kieruje uwagę jedynie na niego. Podczas wesela w Kanie Galilejskiej wypowiedziała słowa w kontekście Jezusa, które powinny stać się dla wszystkich prawdziwych chrześcijan wyznacznikiem właściwego postępowania: „Idźcie i róbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. J 2,5

        Źródło: www.eioba.pl/a123523/czy_maryja_to_maria
        • nehsa Re: Czy Maryja to Maria? - kult pogański? 24.03.10, 21:30
          czytelnik_forum_2010 m.in. napisał:
          "Prawdziwa Maria była młodą, pokorną kobietą, która odegrała
          znaczącą rolę w historii chrześcijaństwa. Niewiele o niej wiadomo,
          ale nawet z nielicznych fragmentów Ewangelii wyłania się obraz osoby
          o dużej wierze, otwartym umyśle i posłusznej. Podczas, gdy Maryja
          kieruje uwagę ludzi wyłącznie na siebie, a Jezus jest wiecznym
          niemowlęciem na jej na ręku, który nigdy nie dochodzi do głosu to
          prawdziwa Maria, matka Jezusa, rozumie doniosłą rolę jaką odegrał
          jej syn i kieruje uwagę jedynie na niego. Podczas wesela w Kanie
          Galilejskiej wypowiedziała słow a w kontekście Jezusa, które powinny
          stać się dla wszystkich prawdziwych chrześcijan wyznacznikiem
          właściwego postępowania: „Idźcie i róbcie wszystko, cokolwiek wam
          powie”. J 2,5 "


          **Jesteś jednym z setek milionów luidzi, którzy mają w dupie to, co
          przed ponad dwoma tysiącami lat mówił w Nauce Jedynego Ojca, Jego
          jedyny Syn.

          Dlatego przytaczasz brednie, które przypisali św.Janowi obłudnicy.
          Nauka Ojca, jest wiedzą świecką. A każda religia, jest dowodem
          sprzeniewierzenia się kapłanów, ale i wyznawców Nauce Ojca.
          Trzy religie monoteistyczne, są religiami bałwochwalczymi.
          • czytelnik_forum_2010 Re: Czy Maryja to Maria? - kult pogański? 24.03.10, 21:52
            "Boć jeden jest Bóg, jeden także pośrednik między Bogiem i ludźmi, człowiek Chrystus Jezus." (BG) (1 Tym 2,5)
            • karbat Re: Czy Maryja to Maria? - kult pogański? 24.03.10, 22:01
              czytelnik_forum_2010 napisał:

              > "Boć jeden jest Bóg, jeden także pośrednik między Bogiem i ludźmi,
              człowiek Chrystus Jezus." (BG) (1 Tym 2,5)[/b]

              po co Bogu potrzebni sa posrednicy ? ,
              kpisz sobie z Boga czy tylko z ludzkiej inteligencji ?

            • nehsa Re: Czy Maryja to Maria? - kult pogański? 25.03.10, 08:26
              czytelnik_forum_2010 napisał:
              ""Boć jeden jest Bóg, jeden także pośrednik między Bogiem i
              ludźmi, człowiek Chrystus Jezus." (BG) (1 Tym 2,5)
              "

              **Dyżurny, matołowaty kłamco!
              Naukę Jedynego Ojca-Boga, oznajmiał ludziom, tylko Syn-Bóg, co
              masz podane, i napisane w zachowanych świadectwach Nauki Jedynego
              Ojca
              .

              I chociaż zwracałem, i zwracam uwagę milionom takch matołów jak ty,
              że Nauka Jedynego Ojca, nie zna Jezusa, i nie ma w Niej jednego
              słowa na temat Jezusa
              , to taki polski elemęt
              intelektualny jak wy, nie jesteście w stanie tego zrozumieć.

              Według badań, 30% polskiego społeczeństwa, które umie czytać i
              pisać, nie rozumie podawanych im w serwisach informacyjnych
              wiadomości
              . A więc ja, piszę te posty tylko po to, aby
              uświadomić wam, jakich rozmiarów matołami jesteście.

              Im społeczeństwo bardziej religijne, tym głupsze - mówią słowa
              nieskończenie racjonalnej Nauki Wszechmogącego Ojca.
              • kolter66 Re: Czy Maryja to Maria? - kult pogański? 25.03.10, 08:36
                nehsa napisał:

                > **Dyżurny, matołowaty kłamco!

                Zdecydowanie szarpie cię i to mocno .
              • karbat Re: Czy Maryja to Maria? - kult pogański? 25.03.10, 09:23
                nehsa napisał:

                > Im społeczeństwo bardziej religijne, tym głupsze - mówią słowa
                > nieskończenie racjonalnej Nauki Wszechmogącego Ojca.

                wielu tak twierdzi ,nie bez podstaw ;), - co wiecej ,oni nie znaja
                nie maja pojecia o tzw. racjonalnych naukach wszechmogacego ojca :o.

                daj jakis link ,cytat TEGO ojca ( nie jego poslancow ,adwokatow ! )
                potwierdzajacy to stwierdzenie, ubawimy sie razem :).

Pełna wersja